Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Ubranie robocze – czym się kierować wybierając firmę, która szyje odzież roboczą?

Posted on 0

Odzież robocza stanowi bardzo ważny element wyposażenia każdego pracownika. Jej zadaniem jest ochrona przed zabrudzeniami i innymi czynnikami nieszkodliwymi. Na rynku prosperuje wiele firm, specjalizujących się w wytwarzaniu tego typu produktów. Czym kierować się podczas wyboru ich producenta i na co zwrócić szczególną uwagę, zanim podjęta zostanie decyzja?

Odzież robocza a ochronna – różnice

Dla wielu osób ubranie robocze i ochronne to jedno i to samo. Zamienne używanie obu pojęć jest jednak błędem, ponieważ przepisy BHP dokładnie określają różnice między nimi.

Odzież robocza przeznaczona jest do wykonywania określonej pracy, podczas której:

  • występują czynniki przyśpieszające niszczenie ubrania,

  • pracownik ma kontakt z nieszkodliwymi dla zdrowia substancjami, które silnie brudzą,

  • wymagana jest szczególna czystość wytwarzanych produktów.

Odzież ochronna natomiast jest tzw. środkiem ochrony indywidualnej. Stosowana jest w celu zapewnienia bezpieczeństwa zdrowia i życia pracownika. Użytkowana jest w miejscach, w których występują zagrożenia mechaniczne, termiczne, chemiczne, a także biologiczne czynniki atmosferyczne. W przeciwieństwie do odzieży roboczej, wymagane jest posiadanie odpowiednich certyfikatów, które potwierdzają spełnienie restrykcyjnych norm, dotyczących zagrożeń, z którymi zatrudnieni mają do czynienia.

Najważniejsze kryteria wyboru

Zanim wybrany zostanie producent odzieży roboczej należy zwrócić uwagę na pewne istotne kwestie, które przyniosą niewątpliwe korzyści dla firmy takie jak np. wygoda pracownika, przekładająca się na jego wydajność.
Przede wszystkim warto wziąć pod uwagę branżę, w jakiej pracownik pełni swoje obowiązki służbowe. Branża zaś w znacznym stopniu wiąże się z konkretnymi warunkami wykonywanej pracy, temperaturą, a także zagrożeniami, z którymi dana osoba spotyka się na co dzień. Dla poszczególnych branż przewidziane są odpowiednie linie ubrań, które spełniają niezbędne wymogi formalno–prawne.

Najgorszym możliwym sposobem wyboru ubrań roboczych jest rozpoczęcie poszukiwań od ceny. Decydując się ostatecznie na wytwórcę należy pamiętać o tym, że odzież przez niego produkowana musi być funkcjonalna i praktyczna. Ubranie, w którym pracownik spędza wiele godzin każdego dnia,  musi być przede wszystkim wygodne, a jego utrzymanie w czystości – bezproblemowe.

Istotne szczegóły

W podjęciu decyzji o dostawcy odzieży roboczej z pewnością pomoże oferowany przez niego asortyment. Powinien on być kompleksowy zarówno w rozmiarach ubrań, kolorystyce, jak i dostępności elementów o różnej wielkości.

Dostępność dystrybutora w pobliżu miejsca działalności jest także niewątpliwym atutem. Dzięki temu, pracownicy mogą przymierzyć strój i dopasować najlepszy dla siebie rozmiar.

Dobry, wartościowy producent odzieży dla pracowników poddaje swoje wyroby restrykcyjnym testom i kontrolom. W związku z powyższym warto zwracać szczególną uwagę również na ten aspekt.

Najwyższa jakość materiałów

Jednym z kryteriów, które należy wziąć pod uwagę wybierając firmę szyjącą ubrania robocze są materiały, wykorzystywane w procesie produkcji. O właściwościach danej tkaniny decyduje przede wszystkim jej skład, gramatura (grubość) i rodzaj splotu włókien. W składzie wykorzystywanych tkanin najczęściej znaleźć można bawełnę, poliester lub ich mieszanki. Jeżeli ubrania są wysoce specjalistyczne, do ich produkcji używane są również domieszki innych materiałów, takich jak nylon, poliuretan, czy poliamid.

Producenci zazwyczaj oferują trzy rodzaje odzieży roboczej:

  • bawełniana – niezwykle przewiewna, pozwala skórze swobodnie oddychać. Występuje w różnych kolorach i gramaturach. Ze względu na swoje właściwości stanowi dominujący rodzaj odzieży roboczej,

  • bawełniana z domieszkami innych materiałów – wzbogacana włóknami syntetycznymi, dzięki którym jest trwalsza i łatwiejsza do czyszczenia. Co ciekawe, tego typu stroje wykazują lepsze właściwości wodoodporne i olejoodporne,

  • bawełniana z wykorzystaniem innych tkanin, takich jak polar, stylon, czy flanela. Specyfika tego materiału czyni odzież dedykowaną konkretnym grupom zawodowym.

Rozwój technologii ma zasadniczy wpływ na procesy wytwarzania poszczególnych materiałów. Warunki pracy zmieniają się niezwykle dynamicznie, a opracowywane nowe pomysły w procesie produkcji pozwalają
na tworzenie coraz to lepszych i bardziej komfortowych ubrań.

O wysokiej jakości odzieży świadczą również wszelkiego rodzaju dodatki: zamki, rzepy, taśmy, nici oraz takie elementy funkcjonalne jak kieszenie, czy właściwy krój stroju.

Perfekcja w każdym detalu

W zależności od wymagań związanych z danym stanowiskiem pracy istnieje możliwość zamówienia unikatowych  ubrań roboczych. Wartościowi producenci oferują spersonalizowane dodatki w postaci logo, czy nazwy firmy.
Profesjonalnie wykonane nadruki stanowią niewątpliwą zaletę w oczach klienta, a to z kolei przekłada
się na większy zysk dla przedsiębiorcy. Wszelkiego rodzaju napisy pozwalają na szybkie zapamiętanie informacji zamieszczonych na ubraniu – imię pracownika, czy funkcję, jaką on pełni. Odzież robocza zaczyna więc pełnić istotną funkcję reprezentacyjną.

Wybór finalnej firmy, zajmującej się szyciem ubrań pracowniczych z pewnością nie jest łatwy. Kierując się jednak pewnymi zasadami, spośród wielu konkurujących ze sobą producentów można wyłonić tego, który zagwarantuje pracownikom najwyższy komfort niezależnie od warunków pracy, czy pory roku.

Posted in Biznes, Niezbędnik przedsiębiorcy

Jak zorganizować przeprowadzkę w Lublinie?

Posted on 0

gamblinPrzeprowadzka to wielkie wydarzenie, pół biedy jeżeli student przenosi się z jednego mieszkania do drugiego; przysłowiowy dobytek może zmieścić się w jednej walizce. Przewożenie mebli, sprzętu AGD i RTV, szkła, kwiatów i instrumentów muzycznych naraz to dopiero wyzwanie. Zaczyna się od segregacji, potem kłopotliwe pakowanie…ale najgorszy jest transport i wnoszenie pudeł. A co jeśli ktoś mógłby nas wyręczyć?

Doskonałym rozwiązaniem jest wynajęcie firmy zajmującej się przeprowadzkami. Przede wszystkim przyspieszymy procedurę przewożenia, po drugie będziemy mieć pewność, że cały proces transportu odbędzie się bezszkodowo. Warto wspomnieć, że wybrana przez nas firma powinna być objęta ubezpieczeniem OC. Taka informacja powinna znaleźć się na stronie internetowej. W sieci istnieje kilka firm zajmujących się przeprowadzkami w Lublinie, więc jest z czego wybierać.

Oto kilka praktycznych porad:

Przede wszystkim wyżej wymienione ubezpieczone OC; znak, że firma bierze odpowiedzialność za przewożone mienie. Druga istotna informacja to zakres oferty. Warto zwrócić uwagę na dostępność pudeł oraz pomoc fachowców podczas pakowania. To bardzo ważne, zwłaszcza jeżeli rzeczy jest sporo i mają różne rozmiary. Okazuje się, że pudeł przyda się bardzo dużo, a przecież szkoda kupować je na tę jedną okazję, nie są tanie. Na szczęście zespół profesjonalistów może takie pudła dostarczyć a co więcej…pomóc przy zabezpieczaniu sprzętów. Firmy transportowe mają nawet pokrowce na instrumenty muzyczne! To niewątpliwie oszczędność czasu i nerwów. W tym miejscu dobra rada, warto zrobić listę przewożonych przedmiotów i podczas umawiania transportu zaznaczyć co nietypowego będzie pakowane. I tutaj dochodzimy do kolejnego, niezmiernie ważnego punktu – ceny.

Powinno być solidnie i tanio. I będzie, o ile porównamy oferty. Można też wpisać w wyszukiwarce frazę przeprowadzki lublin i sprawdzić co polecają forumowicze, opinia innych klientów pomoże podjąć decyzję. Wynajem rzetelnej firmy to niewielki wydatek a wielka oszczędność czasu, mamy też pewność, że mienie nie zostanie uszkodzone, a jeśli nawet, to straty zostaną pokryte. Przeprowadzka to świetna okazja, by pozbyć się wszystkiego, co nie jest już potrzebne, to też można zapakować i oddać na cele charytatywne. Nie wolno zapominać o opisywaniu kartonów, samo rozpakowywanie powinno pójść szybko i sprawnie. Przecież przeprowadzka nie kończy się na wnoszeniu pudeł do domu, prawda?

A na koniec jeszcze jedna praktyczna porada. Koniecznie zróbmy plan nowego mieszkania, tak aby pudła i zabezpieczone meble od razu postawić w miejscu ich przeznaczenia. Firmy przewozowe oferują często demontaż i ponowne zmontowanie, a niekiedy także podłączenie urządzeń hydraulicznych i elektrycznych. Co jeszcze przemawia za wynajmem profesjonalnej firmy przewozowej? Trzeba oszczędzać kręgosłup, a podczas przeprowadzki dźwigania jest niezmiernie dużo. Tym bardziej, że wszystko trzeba znosić a później ponownie wnosić, nie wspominając o przesuwaniu i rozpakowywaniu.

Autor artykułu: Gamblin – Przeprowadzki

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Nieruchomości, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Świat, Ubezpieczenia, Wiadomości

Kserokopiarka w firmie – zakup czy wynajem?

Posted on 0

c452Ograniczenie wydatków w firmie możliwe jest również wtedy, gdy chodzi o korzystanie ze sprzętu biurowego. Najczęściej w celu korzystania z kserokopiarki, drukarki czy skanera po prostu decydujemy się na zakup takiego wyposażenia, ale warto pamiętać o tym, że nie jest to jedyne rozwiązanie, ponieważ również można je wynajmować.

Już na etapie wyboru urządzenia oraz firmy, która je dostarczy, warto zastanowić się nad kosztami eksploatacyjnymi oraz ewentualnym serwisem, ponieważ każde urządzenie narażone jest na usterki. Niestety, w wielu przypadkach ewentualne wydatki na doprowadzenie sprzętu do właściwego stanu są bardzo wysokie. Mogą być one dotkliwe w szczególności dla mniejszych firm, które dopiero rozpoczynają swoją działalność, dlatego też najczęściej liczą każdy grosz.

Nie tylko zakup – jak jeszcze korzystać z ksero w firmie?

Zakup kserokopiarki to najczęściej wybierana opcja, jak już wspomnieliśmy. Ceny urządzeń tego rodzaju rozpoczynają się od około 2 tysięcy złotych za sprzęt lepszej klasy. Jak widać, jest to spory wydatek, do którego trzeba dołączyć również koszty materiałów eksploatacyjnych – papierów, tonerów, bębnów, które z czasem wymagają wymiany na nowe.

Oczywiście, ksero można kupić na kredyt czy wziąć w leasing, ale także pojawiają się wówczas dodatkowe problemy, a mianowicie wieloletnia umowa, zgodnie z którą co miesiąc trzeba spłacać raty kredytowe czy leasingowe.

Dlatego też wtedy, gdy firma nie może pozwolić sobie na wysokie wydatki początkowe związane z zakupem sprzętu, warto zainteresować się wynajmem, czyli dzierżawą kserokopiarki. Dzisiaj wynajem kserokopiarek cieszy się coraz większym zainteresowaniem, dlatego też usługę świadczy coraz więcej firm.

Główne różnice pomiędzy zakupem a dzierżawą kserokopiarki:

  • zakup kserokopiarki to jednorazowy wydatek, dzierżawa oznacza płatność co miesiąc rozliczaną abonamentowo czy zgodnie z liczbą wykonanych wydruków

  • przy kupnie materiały eksploatacyjne kupuje się we własnym zakresie, przy dzierżawie są one dostarczane przez firmę dzierżawiącą z papierem lub bez papieru zależnie od umowy

  • serwis zakupionego ksero odbywa się przez umowę gwarancyjną, rękojmię, własną opłatę w serwisie czy też umowę serwisową, natomiast przy dzierżawieniu urządzenia nie trzeba ponosić żadnych kosztów, ponieważ serwis zapewnia usługodawca

  • również w przypadku dzierżawy kserokopiarki nie trzeba przeprowadzać przeglądów i prac konserwacyjnych, ponieważ zajmuje się tym firma dzierżawiąca sprzęt

Jak widać, różnice pomiędzy zakupem a wynajmem kserokopiarki są naprawdę bardzo duże. Warto wobec tego wziąć wynajem jako atrakcyjną alternatywę, zwłaszcza w sytuacji, gdy liczą się przystępne koszty i firma nie może pozwolić sobie na spore wydatki w danym momencie lub po prostu szuka komfortowych rozwiązań.

Rozliczenie za dzierżawę kserokopiarki, jak już wspomnieliśmy odbywa się poprzez abonament czy też inną formę regularnej opłaty. Najczęściej płaci się tylko za wykonane wydruki i nie trzeba ponosić żądnych dodatkowych kosztów poza nimi, nawet wtedy, gdy sprzęt będzie miał poważną usterkę wymagającą drogiej naprawy.

Wynajem kserokopiarek nie tylko do biura

Warto również wskazać, że wynajem kserokopiarek sprawdza się nie tylko wtedy, gdy urządzenie to potrzebne jest w biurze. Coraz częściej są one dzierżawione również na różnego rodzaju eventy, gdzie konieczne jest korzystanie ze sprzętu biurowego. Między innymi są to rozmaite targi branżowe, konferencje, szkolenia czy sympozja. Wtedy firma może dostarczyć urządzenie, także wraz z obsługą lub przeszkolić pracowników w ramach obsługi.

Wynajmem kserokopiarek zajmuje się firma Fix&Print z Warszawy, która jest w stanie dostarczyć sprzęt na terenie całego kraju do swoich klientów. Wynajmuje zarówno niewielkie urządzenia, jak i duże maszyny wielofunkcyjne czarno-białe oraz kolorowe o różnych parametrach szybkości i wydajności pracy.

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Świat, Wiadomości

Okresowy przegląd suszarki do rąk

Posted on 0

Zapewnienie bezpieczeństwa w swojej toalecie jest jednym z ważniejszych obowiązków, jakim muszą sprostać zarządcy nieruchomości o charakterze publicznym lub komercyjnym. Toalety są pomieszczeniami o dużym potencjale zagrożenia. Przede wszystkim występuje w nich ryzyko upadku na śliskiej podłodze.

Aby to zminimalizować, stosuje się specjalne rodzaje okładzin, które nawet kiedy są mokre, pozwalają zachować odpowiednią przyczepność obuwia do podłogi. Ale to nie jedyna rzecz, która jeśli zostanie źle dobrana lub nie będzie utrzymywana w sprawności technicznej, będzie mogła wyrządzić problemy. Suszarki do rąk to specjalna grupa produktów, której trzeba poświęcić nieco więcej uwagi. W jakim aspekcie?

Sprawdzaj, czy suszarka do rąk działa jak należy

Wszystkie urządzenie elektryczne, znajdujące się w łazience, powinny pozostawać pod specjalnym nadzorem i muszą być regularnie sprawdzane. Kontrolować należy zarówno prawidłowość ich działania, poziom bezpieczeństwa, jak również ogólny wygląd zewnętrzny. Wszelkie uszkodzenia powinny być natychmiast naprawiane, a jeśli nie jest to możliwe, urządzenie powinno zostać wymienione na nowe. Jak natomiast powinien wyglądać okresowy przegląd suszarki do rąk? Czynność tę należy rozpocząć od przeprowadzenia organoleptycznego testu działania. Należy sprawdzić wzrokowo, czy suszarka do rąk nie ma widocznych śladów uszkodzeń na obudowie zewnętrznej. Kontroli powinien również zostać poddany sposób podłączenia suszarki do instalacji elektrycznej. Upewnić się trzeba, czy kabel zasilający nie nosi śladów uszkodzeń, przetarć, czy na całej swojej długości jest oryginalnie izolowany oraz czy wtyczka pewnie jest wetknięta do gniazdka. Samo gniazdko powinno być na stałe przymocowane do ściany, bez możliwości poruszania się na boki przy najmniejszym dotyku. Jeśli wszystkie te rzeczy wydają się być w porządku, możemy przystąpić do kolejnego etapu testu, czyli sprawdzenia jak suszarka pracuje.

Uruchom suszarkę do testów

Automatyczne suszarki do rąk uruchamiają się samoczynnie, kiedy fotokomórka wykryje ruch. Z uwagi na to, że większość suszarek posiada otwory wylotowe w dolnej części urządzenia, również w tym miejscu zlokalizowane są czujniki ruchu. Wystarczy na moment umieścić pod nim dłoń, a urządzenie powinno natychmiast się załączyć, a z otworów powinno wylecieć ciepłe powietrze. Jeśli to nie następuje, mamy pierwszą potencjalną usterkę. Czym może ona być spowodowana? Najczęściej takim zachowaniom jest winny zabrudzony czujnik fotokomórki. Pracując w warunkach podwyższonej wilgoci, po długim czasie użytkowania i nieregularnym czyszczeniu suszarki może ulec zabrudzeniu. Pierwsze co powinniśmy zrobić, to dokładnie oczyścić obudowę suszarki, pamiętając w tym o fotokomórce. Kiedy czujnik będzie już czysty, możemy ponowić próbę uruchomienia urządzenia. Jeśli urządzenie zostało uruchomione, ale z nawiewów wydostaje się wyłącznie zimne powietrze, przyczyną najpewniej będzie uszkodzona grzałka lub… przestawione pokrętło temperatury. Niektóre suszarki są bowiem wyposażone w możliwość regulacji temperatury suszenia. Zwykle regulacja jest ukryta na tylnej części obudowy, ale czasami ktoś może ją znaleźć i dla żartów przestawić w inne położenie.

Posted in Niezbędnik przedsiębiorcy

Coraz trudniej o pożyczkę pozabankową

Posted on 0

Jeszcze do niedawna pożyczki pozabankowe były produktem, który może otrzymać prawie każdy. Wyjątek stanowiły osoby z bardzo dużym zadłużeniem zarejestrowanym w jednej z baz dłużników. Jednak po zmianie regulacji na rynku finansowym, firmy pożyczkowe postawiły na  politykę odpowiedzialnego pożyczania, która potępia pożyczanie pieniędzy osobom zadłużonym lub posiadającym niską zdolność kredytową. Jak zatem wygląda sprawa z przyznawalnością pożyczek i co na to wpłynęło?

Ustawa, potocznie zwana „antylichwiarską”, ustanowiła konkretne reguły dla rynku consumer finanse. Więcej o tym pod linkiem http://www.gazetapodatkowa.net/zmienil-sie-sektor-pozabankowy-wprowadzeniu-ustawy-antylichwiarskiej/. Wyznaczyła między innymi, że firmą pożyczkową może nazywać się jedynie instytucja udzielająca zobowiązań ze środków własnych lub pozyskanych od inwestorów. Oznacza to, że w razie problemów finansowych firma ryzykuje wyłącznie własnymi pieniędzmi. W takiej sytuacji udzielanie pożyczek, które mogą zostać przeterminowane lub co gorsza niespłacone, będzie prowadzić do bankructwa. Zatem firmy pożyczkowe po etapie rozwoju, kiedy większość wniosków była akceptowana, przyjęły inną taktykę działania. Dziś, jeśli istnieją uzasadnione wątpliwości dotyczące zdolności klienta do spłaty zobowiązania – odrzucenie wniosku jest najbezpieczniejszą opcją dla firmy. Z tego powodu już nawet 7 z 10 wniosków o pożyczkę jest odrzucanych.

Ocena zdolności kredytowej klienta jest wyliczana na podstawie podanych przez klienta informacji, jednak każdego użytkownika firma dodatkowo sprawdza w bazach dłużników, takich jak BIK, BIG InfoMonitor KRD i ERIF. Dodatkowym zabezpieczeniem przed nieodpowiedzialnymi pożyczkobiorcami stały się platformy do wymiany informacjami między poszczególnymi pożyczkodawcami, gdzie firma może sprawdzić historię pożyczkową klienta w innych instytucjach pozabankowych. Inicjatywę przejęły także związki i organizacje zawodowe, kształtując i egzekwując zasady, których przestrzeganie jest świadectwem wiarygodności i stabilności pożyczkodawcy.

Podsumowując, spadek przyznawalności pożyczek do poziomu 30 proc. jest naturalnym procesem, który utrzymuje firmy na rynku. W zamian pożyczkodawcy proponują coraz bardziej postępowe i mobilne rozwiązania technologiczne. Więcej o tym w artykule http://proseedmag.pl/technologia/mobilne-technologie-upraszczaja-zarzadzanie-finansami-osobistymi. Zatem dla największych graczy na rynku priorytetem staje się dotarcie do świadomej, nowoczesnej, a co najważniejsze wypłacalnej grupy docelowej.

Posted in Finanse, Finanse osobiste

Lokata 500+Premia – najwyższe na rynku zyski z Deutsche Bank

Posted on 0
family, children, money, investmen and happy people concept - happy father and daughter with big pink piggy bank

family, children, money, investmen and happy people concept – happy father and daughter with big pink piggy bank

Dzięki najnowszej propozycji Deutsche Bank możemy skorzystać z lokaty, której oprocentowanie sięga 5,7% w skali roku! Jest to możliwe dzięki przyznawanej premii, którą otrzymujemy co roku, w postaci dodatku do nagromadzonych odsetek, a jej wysokość może wynosić 500zł rocznie.

Bank wydał tym samym ofertę, której cel jest zbliżony do programu 500+. Chodzi o to, aby zarobioną kwotę przeznaczyć na rozwój swoich pociech. Dodajmy jednak, że jest to jedynie sugestia,  ponieważ nie jest sprawdzany cel, na który przeznaczyliśmy środki.

Kilka wymogów….

Jak zwykle przy tego typu ofertach, musimy spełnić kilka wymogów, które opisane są na stronie promocji. W tym przypadku najistotniejszy jest fakt posiadania dziecka. Chcąc założyć lokatę, zobowiązani jesteśmy do zaprezentowania dowodu, który zagwarantowałby bankowi, że jesteśmy rodzicem, bądź opiekunem osoby, która nie ukończyła 18 roku życia.

Aby to zagwarantować bank wymaga od nas „odpisu skróconego aktu urodzenia dziecka, lub dowodu osobistego lub paszportu dziecka bądź dokumentu potwierdzającego ustanowienie Posiadacza opiekunem prawnym dla małoletnich pozostających z Posiadaczem we wspólnym gospodarstwie domowym”.

Dodatkowo jesteśmy ograniczeni liczbą otwieranych lokat. Możemy ich  założyć tyle, ile mamy dzieci, jednakże ta liczba nie może przekroczyć 5 sztuk.

Istnieje również wymóg posiadania konta w tym banku, więc jeżeli nie jesteśmy właścicielami, musimy otworzyć jeden z rachunków. Przy procesie otwierania konta, automatycznie tworzone zostaje konto oszczędnościowe, na które zostanie wpłacana premia (później możemy ja oczywiście wypłacić i umieścić na dowolnym rachunku).

Ostatnim wymogiem jest obowiązek zasilenia lokaty na kwotę o wartości minimum 100zł. Mamy na to czas do 30 dnia po jej otwarciu.

Ile możemy zarobić na lokacie?

Parametry lokaty na pierwszy rzut oka nie są do końca zachęcające. Jej czas trwania wynosi 10 lat, a oprocentowanie zmienia się w zależności od wskaźnika WIBID O/N, który aktualnie wynosi 1,37% w skali roku. Zachęcająca jest natomiast gwarancja wypłacania dodatkowych pieniędzy.

„Nagrody dla Posiadacza uczestniczącego w Programie db Plan 500+Premia jest Premia w wysokości odpowiadającej 1/12 sumy Wpłat na rachunek Lokaty w roku poprzedzającym kapitalizację odsetek na rachunku Lokaty, za który Posiadacz uczestniczący w Programie db Plan 500+Premia uzyskał prawo do otrzymania Premii.”

Oznacza to, że nasza premia (którą otrzymujemy jako dodatek do oprocentowania) zależna jest od kwoty, którą wpłacimy na lokatę. Jeżeli wpłacimy 1200 zł rocznie, pozwoli nam to uzyskać minimalną premię w wysokości 100 zł. Chcąc uzyskać najwyższe zyski, czyli 500 zł, musimy wpłacić na lokatę w ciągu roku 6000 zł.

Po upływie 5 lat, uwzględniając oprocentowanie w wysokości ok 1,3%, zarobimy około 30 816 zł netto. Po dodaniu do tego premii wypłacanej przez bank, uzyskamy kwotę w wysokości 33 316 zł. Jest to niemal dwukrotnie więcej niż moglibyśmy zyskać przy skorzystaniu z innych kont oszczędnościowych.

Dodatkowe informacje

Bez wątpienia jedną z największych korzyści lokaty jest fakt, że nie musimy dokonywać regularnych wpłat. Kwota minimalna (w wysokości 1200 zł) może znaleźć się na naszej lokacie nawet za pomocą jednej wpłaty.

Ponadto lokatę możemy zerwać przed upływem 10 lat. Oznacza to, że jeżeli chcemy ją zakończyć oraz nie chcemy utracić odsetek, ani premii, powinniśmy dokonać tego po 5 latach.

„Częściowa lub całkowita Wypłata środków z rachunku Lokaty jest równoznaczna z likwidacją/zamknięciem Lokaty. Należne odsetki do Lokaty zostaną wypłacone wyłącznie za każdy zakończony rok trwania Lokaty.”

„Kwota wypłaconych Premii podlega zwrotowi przez Posiadacza w przypadku złożenia przez niego dyspozycji likwidacji Lokaty w okresie 5 lat liczonych od dnia dokonania pierwszej Wpłaty na Lokatę.”

Więcej informacji znajduje się na stronie promocji lub sprawdzając ten ranking lokat bankowych.

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Nieruchomości, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Świat, Wiadomości

Lokalizacja czy cena – co decyduje o wyborze magazynu ?

Posted on 0

container-489933_1280Magazyn powinien być zlokalizowany w takim miejscu, aby można było do niego łatwo dojechać, na miejscu powinien się również znajdować przestronny parking z miejscem do załadunku, przeznaczonym nawet dla bardzo dużych samochodów, a całość powinna być dostępna w bardzo przystępnych stawkach. Takie oczekiwania przedsiębiorców nie zawsze dają się spełnić w 100%, można jednak znaleźć takie obiekty komercyjne, które będą przystępne zarówno pod względem logistycznym, jak i cenowym.

Gdzie znaleźć najtańsze magazyny

Powierzchnie magazynowe do wynajęcia dostępne są w różnych lokalizacjach, choć zwykle przeważają dwa trendy. Jeden z nich skupia się na oferowaniu powierzchni magazynowej na obrzeżach miast ze względu na stosunkowo niskie ceny najmu. W drugim wykorzystuje się magazyny, które służyły jeszcze kilka lat temu dużym przedsiębiorstwom. Ze względu na różnego rodzaju zmiany własnościowe część z nich już nie prowadzi działalności, a po latach prosperity pozostały jedynie przestronne hale magazynowe i produkcyjne. Ten rodzaj magazynów jednak nie zawsze spełnia oczekiwania najemców pod względem funkcjonalnym. Cena za metr wynajmowanej powierzchni bywa niska, ale jest to związane z bardzo dużą powierzchnią, jaką należy jednorazowo wynająć. Dodatkowo część takich obiektów zarządzana jest przez firmy, specjalizujące się w działalności logistycznej i magazynowej, które za dodatkową odpłatnością mogą się zajmować przygotowywaniem dostaw czy też załadunkiem i rozładunkiem przywożonych towarów.

Dodatkowe rozwiązania

O ile doprowadzenie mediów do magazynu jest traktowane jako standard, o tyle już zapewnienie ogrzewania nie jest oczywiste. W niektórych magazynach nie jest zainstalowane centralne ogrzewanie, w innych z kolei można zapewnić najbardziej optymalną temperaturę, w jakiej powinny być przechowywane magazynowane produkty. Równie istotny jest rodzaj posadzki, choć posadzki wykończone żywicą przeważają w budynkach nowoczesnych, wybudowanych z lekkiej płyty warstwowej. Jednocześnie to właśnie magazyny wybudowane z płyty zwykle skonstruowane są tak, aby najemca mógł dodatkowo podzielić powierzchnię według własnych potrzeb.

W poszukiwaniu powierzchni magazynowej można się również natknąć na oferty wynajmu obiektów komercyjnych, które będą określone jako przestrzeń magazynowo-biurowa. W tym przypadku ważna jest wysokość takiego obiektu, która zwykle nie przekracza 3 metrów przy co najmniej 5 metrach oferowanych w tradycyjnych halach magazynowych.

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Spółki, Startup, Surowce, Świat, Ubezpieczenia, Wiadomości

Jakie są prawa pożyczkobiorcy?

Posted on 0

umowaZ pożyczek pozabankowych korzysta wiele Polaków, jednak tylko część z nich jest w pełni świadoma przysługującym im prawom oraz obowiązkom z tytułu umowy pożyczkowej. O czym warto pamiętać biorąc „chwilówkę”?

Od umowy pożyczki można odstąpić

O tym pamięta niewiele osób – a prawnie przewidziana możliwość jest naprawdę korzystnym rozwiązaniem finansowym. Na zgłoszenie faktu chęci odstąpienia mamy 14 dni od zawarcia umowy – pieniądze możemy zwrócić później. W praktyce powoduje to, iż np. koszt pożyczenia pieniędzy na 30 dni może się diametralnie różnić w zależności od tego, czy spłacimy pożyczkę zgodnie z harmonogramem, czy też postanowimy z niej formalnie zrezygnować w odpowiednim czasie.

Pierwsza pożyczka za 0 zł?

To hasło które często można usłyszeć przy reklamach tzw. chwilówek. Część osób nieufnie podchodzi do tego typu promocji, szukając w nich podstępu. Analizując regulaminy takich akcji promocyjnych, wszystko staje się jasne – RRSO wynosi 0% przy spłacie w terminie – a więc gdy terminowo oddamy pieniądze, nie poniesiemy żadnych kosztów.

Przeterminowana spłata – co dalej?

Nie jest tajemnicą, iż część klientów nie spłaca swoich zobowiązań w terminie – to powoduje dodatkowe koszty. Pożyczkobiorca może naliczać odsetki za spóźnienie, wysyłać płatne monity, zgłosić nierzetelnego dłużnika do różnych rejestrów, a także oddać sprawę do windykacji/dochodzić należności na drodze sądowej. Oczywiście te najpoważniejsze w skutkach kroki nie czekają klientów którzy spóźniają się ze spłatą kilka dni, jednak warto mieć świadomość konsekwencji niespłaconego zobowiązania.

Co z umową ramową pożyczki?

Warto czytać umowę pożyczki – nie zawsze jest to długi dokument napisany drobnym maczkiem, którego analiza zajmie dużo czasu. Niestety ogólnie nie mamy w zwyczaju czytać regulaminów/umów – wydaje się to nużącym i bezsensownym zadaniem. Jeśli jednak nie czytamy, to chociaż rzućmy okiem na wybrane rozdziały które dotyczą najważniejszych kwestii – nie zajmie to dużo czasu, a być może rozwieje wątpliwości. Jeśli nie, pamiętajmy że możemy zgłosić się do biura obsługi klienta z dodatkowymi pytaniami.

Czy to dobre rozwiązanie?

Naturalnie podstawową kwestią jest zasadność samej pożyczki. Nie zawsze jest ona zaciągana racjonalnie – a nieodpowiedzialne pożyczanie może stanowić problemy finansowe w bliższej lub dalszej przyszłości.

Więcej informacji na stronie porównywarki pożyczek chwilowki-online.org

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Świat, Wiadomości

Klimat się zmienia. Czas ubezpieczyć dom od strat wywołanych gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi.

Posted on 0

Ocieplenie klimatu powoduje, że w wielu rejonach świata zwiększyła się częstotliwość występowania gwałtownych zjawisk pogodowych, takich jak tornada czy burze z oberwaniem chmury. Nie inaczej jest w Polsce, gdzie np. trąby powietrzne lub nawałnice mają miejsce przynajmniej kilka razy w okresie od czerwca do września, a nawet wcześniej. Osoby, które jeszcze nie myślały o ubezpieczeniu domu lub mieszkania od skutków takich zdarzeń, powinny więc poważnie rozważyć wykupienie stosownej polisy.

W lipcu minie 19 lat od niszczycielskiej powodzi, która dotknęła nie tylko Dolny Śląsk i Opolszczyznę, ale straszne żniwo zebrała także w Czechach i Niemczech. Straty wywołane tzw. „Powodzią Tysiąclecia” były gigantyczne – tylko we Wrocławiu oszacowano je na 99,2 proc. rocznego budżetu miasta (zalane były 2583 budynki, trzeba było naprawić 21 mostów). Ulewne deszcze, który wywołały wielką wodę z 1997 roku nie były jednak anomalią pogodową – tak duże powodzie co jakiś czas się w Europie Środkowo-Wschodniej po prostu zdarzają. Zmiany w pogodzie, których doświadczamy od kilku lat, są jednak już nietypowym zjawiskiem dla polskiego klimatu. Powódź sprzed dziewiętnastu laty zapamiętać należy także z innego powodu. Ówczesny premier stwierdził, że wiele osób nie uzyska odszkodowań za utracone mienie, bo powinni się ubezpieczyć, a tego nie zrobili. Wówczas wypowiedź ta spotkała się z falą krytyki (moment był niefortunny, bo wciąż trwała walka z powodzią), ale perspektywa czasu pokazała, że były to słowa ze wszech miar słuszne. Widać w statystykach, że rośnie liczba nieruchomości, które ubezpieczone są od kataklizmów, chociaż – jak czytamy w „Polityce” z 8 czerwca 2010 roku („Dziurawy parasol”) – jeszcze sześć lat temu tempo wzrostu szacowano na 5-10 proc. rocznie, a polisę tego rodzaju posiadało 50 proc. domostw (w Europie – ok. 80 proc.). Według danych Komisji Nadzoru Finansowego z 2013 roku, wskaźnik ten wzrósł w ciągu trzech lat do 67 procent. Oznacza to, że powtarzające się kataklizmy pogodowe skłaniają Polaków do sięgania po polisy chroniące ich nieruchomości. Rośnie też całościowa świadomość klientów, że ubezpieczenie domu jest potrzebne. Co ciekawe, po powodzi z 1997 roku wcale nie nastąpił gwałtowny wzrost w tym segmencie rynku ubezpieczeń.

Nawałnice i trąby powietrzne w Polsce – kiedyś wyjątkowa sytuacja. Dziś trzeba się do nich przyzwyczaić.

Gwałtowne zjawiska pogodowe to nie tylko problem dotykający Polski. Ich liczba rośnie na całym świecie, a co za tym idzie, wzrasta łączna wysokość strat. Rekordowy pod tym względem był rok 2011, gdy kataklizmy pogodowe wyrządziły szkody na astronomiczną kwotę ponad 400 mld dolarów. Rok później było to „tylko” 186 mln dolarów (dla porównania – ówczesny PKB Polski wynosił 515 mld dolarów; dane z Polskiej Izby Ubezpieczeń).

Jaka jest skala zniszczeń dla naszego kraju? Wystarczy spojrzeć na sytuację z lipca 2015 roku, gdy przez Polskę przetoczyła się fala nawałnic i gwałtownych burz, aby zobaczyć, jak niszczycielski jest żywioł. Państwowa Straż Pożarna informowała wtedy, że interweniowała ponad 8,4 tys. razy, a w kluczowym momencie bez prądu było 560 tys. domów i mieszkań. Wiatr uszkodził wtedy aż 795 budynków, z czego 456 mieszkalnych (w tej liczbie 203 nieruchomości miały całkowicie zerwany dach). Zginęła wtedy 1 osoba, a 22 odniosło rany. Żniwo ostatnich silnych burz, które 11 lipca 2016 przeszły na krajem to ponad 1100 interwencji strażaków i 30 tys. osób bez prądu. Szacowanie strat wciąż trwa. Porywisty wiatr i miejscowe podtopienia to dwa skutki nawałnic, ale jest też trzeci – pożary budynków wywołane uderzeniami piorunów.

Do innych gwałtownych zjawisk pogodowych, które ostatnio stały się w Polsce bardzo „medialne”, są trąby powietrzne. Nie jest prawdą, że zaczęły występować na terenie naszego kraju w ostatnich latach. Notowano je już w XIX wieku, a najsilniejsze tornado (czwarty poziom w skali Fujita) zrujnowało okolice Lublina w 1931 roku. W Polsce trąby powietrzne zdarzają się od jednego do czterech razy rocznie (dane: Rządowe Centrum Bezpieczeństwa). Występują w okresie maj – sierpień, najczęściej na Dolnym Śląsku i w Małopolsce. Dla porównania w USA trąby powietrzne występują nawet tysiąc razy w ciągu roku. Skutki takiego kataklizmu są zawsze bardzo duże. Przykładowo: tornado, które przeszło 15 sierpnia 2008 roku przez autostradę A4, a także wsie Sieroniowice, Balcarzowice, Kotulin Skały i Błotnica Strzelecka, miało siłę porównywalną do tego z 1931 roku (Fujita 4) i zrujnowało 770 budynków. Bez prądu pozostawało 20 tys. osób; 3 poniosły śmierć. W Częstochowie trąba powietrzna z 15 sierpnia 2008 roku uszkodziła 14 budynków przy ul. Ikara. Tylko tam straty oszacowano na 1 mln zł.  Zniszczenia we wszystkich miejscowościach dotkniętych żywiołem wyniosły 49,2 mln zł. Tak silne tornado, jak przed ośmioma laty, zdarza się w Polsce co kilkanaście lat. Coraz bardziej upalne i wilgotne lata mogą sprzyjać powstawaniu większej liczby tych zjawisk. W ostatnim czasie (11 lipca 2016) nad Warmią, nieopodal Elbląga przeszła trąba powietrzna.

Ubezpieczenie domu – najlepsza ochrona przed pogodowym kataklizmem

Przed skutkami gwałtownych burz, nawałnic i tornad trudno jest ochronić swoje domostwo. Nie da się go zamknąć w niewidzialnej bańce, która osłoni przed zalaniem lub zerwaniem dachu. Można jednak ograniczyć straty  dzięki polisie ubezpieczeniowej, która zawierać będzie (w pakiecie tzw. ubezpieczenia murów od pożaru i zalania), także ochronę od skutków klęsk żywiołowych. Suma ubezpieczenia na polisie powinna być równa wartości nieruchomości. Co istotne, od zniszczeń wywołanych przez powódź można zabezpieczyć nieruchomość, która była już wcześniej zalana lub została zbudowana na terenie zalewowym (wcześniej towarzystwa ubezpieczeniowe nie dawały takiej możliwości). Z uwagi na coraz częstsze i bardziej gwałtowne kataklizmy pogodowe w Polsce, ubezpieczyciele rozszerzają zakres ochrony o klęski żywiołowe. Warto zadbać, aby wybrana przez nas polisa nie tylko umożliwiała uzyskanie odszkodowania, które pozwoli sfinansować remont uszkodzonego domu, ale także obejmowała pokrycie kosztów zakwaterowania zastępczego (hotelu, wynajętego mieszkania), gdzie powodzianie lub pogorzelcy będą mogli przeczekać okres, gdy ich dom nie będzie nadawał się do zamieszkania po kataklizmie.

Klimat w Polsce będzie się zmieniał wraz z postępującym globalnym ociepleniem. Łagodne zimy (a co kilka lat zimy bardzo mroźne), upalne i parne lata, a tym samym coraz więcej nawałnic i tornad – do takiej aury będziemy musieli się przyzwyczaić. Dlatego dobrze jest dmuchać na zimne i zawczasu ubezpieczyć swój dom.

Dowiedz się więcej na temat ubezpieczeń domu oraz mieszkania na: https://www.uniqa.pl/ubezpieczenia-dla-ciebie/ubezpieczenie-mieszkania/ubezpieczenie-twoj-dom-plus

 

Posted in Finanse, Ubezpieczenia

Niezastąpione rola obrabiareki CNC w przemyśle

Posted on 0

Wśród zawodów przyszłości wymieniani są przede wszystkim informatycy i programiści – jako ci, których umiejętności najbardziej przydadzą się w nowoczesnych czasach. Rzecz jasna, programowanie może dotyczyć różnych rzeczy – między innymi obsługi specjalistycznych maszyn, których poprawne działanie jest konieczne do wykonywania przeróżnych produktów. Jedną z takich skomplikowanych – a powszechnie używanych – maszyn jest obrabiarka sterowana numerycznie. Obsługa tych obrabiarek polega przede wszystkim na opracowaniu specjalnego programu, według którego będą one później pracować. Brzmi skomplikowanie? Zapewne dla laika obsługa obrabiarki jest trudna, jednak dla osób które posiadają choć minimalną wiedzę z tej dziedziny jest to czynność stosunkowo prosta. Na czym dokładnie polega i jak wygląda cały proces? Oto kilka ważnych informacji na ten temat – dla osób, które zastanawiają się nad tą ścieżką kariery.

Czym są obrabiarki sterowane numerycznie?

Obrabiarki sterowane numerycznie to maszyny, przetwarzające dyskretne wartości wejściowe w postaci binarnej i impulsowej na odpowiednie ruchy robocze. W tłumaczeniu dla osób mniej znających się na rzeczy, obrabiarki programowane są na wykonanie odpowiednią ilość razy odpowiednich czynności – dzięki temu są w stanie przystosować jakieś tworzywo lub materiał do kształtu, jaki finalnie powinien on posiadać.

Obrabiarki składają się z nośnika danych, zawierającego informacje sterujące, przetwornika danych (który przetwarza te informacje na odpowiednie sygnały sterujące ruchami maszyny), a także napędów osi przesuwu i wrzeciona. Dla obrabiarek charakterystyczne jest również sprzężenie zwrotne danych pomiarowych i kontrolnych, co oznacza, że wyniki pomiarów przemieszczeń zwracane są do przetwornika, gdzie możliwe jest dokonanie korekty położenia odpowiednich narzędzi obrabiarki względem osi współrzędnych.

aaa

Obsługa obrabiarek krok po kroku

Obrabiarki wykorzystywane był już w latach 40′ i 50′ XX wieku, jednak nie da się ukryć, że od tego czasu zostały bardzo unowocześnione. Do sterowania nimi używa się teraz najczęściej komputera, co ułatwia cały proces i pozwala na stałą kontrolę nad wszystkimi jego częściami. Specjaliści od obsługi obrabiarek muszą się znać na szeregu rzeczy – nie tylko na zasadach programowania, ale również między innymi na fachowym wykonywaniu rysunku technicznego. Dlaczego? Jak wygląda cały proces?

Przede wszystkim działanie osoby obsługującej maszynę polega właśnie na wykonaniu rysunku technicznego – musi on zawierać wszystkie parametry części wykorzystywanych w procesie produkcji oraz opis warunków technicznych, w jakich owa praca będzie wykonywana. By tego wszystkiego dokonać trzeba, rzecz jasna, najpierw wykonać wszystkie stosowne obliczenia, pozwalające wymierzyć obszar pracy maszyny z jak największą dokładnością. Zaczynamy więc od wymierzania otrzymanego towaru oraz porównywania tych wartości z wymiarami, jakie finalnie powinien posiadać nasz produkt. Musimy znać wszystkie szczegóły dotyczące przedmiotu, jaki chcemy uzyskać – to znaczy jakie ma mieć wymiary, kształt, strukturę i cechy dodatkowe. Wyposażeni w taką wiedzę możemy wykonać rysunek techniczny i uwzględnić w nim wszystkie uzyskane informacje – biorąc je pod uwagę można zaś dopasować odpowiednią obrabiarkę i jej narzędzie do potrzeb konkretnego przypadku. Możemy wybrać jaka obrabiarka będzie najlepsza, z jakich materiałów powinien powstać przedmiot i co powinny robić poszczególne narzędzia, ażeby go uzyskać.

Kolejny krok to samo programowanie – czyli przetwarzanie zebranych danych i obliczeń na zapis zrozumiały dla maszyny. Programowanie polega na wskazaniu poszczególnym elementom obrabiarki po jakich torach mają się poruszać i ile razy. To tak zwany program obróbki, który należy zapisać na nośniku i z którego będzie potem odczytywana cała procedura. Schemat programu obróbki jest taki sam na całym świecie – czyni się to według międzynarodowych norm i schematów, co zdecydowanie ułatwia naukę i sprawia, że wiedza ma powszechne zastosowanie. Zapis rozpoczyna się od znaku „%”. Po tym znaku znajduje się ciąg wierszy programowych, określających czynności, jakie mają zostać wykonane przez obrabiarkę. Każde umieszczone w niej narzędzie ma przypisaną literę, zaś cyfry oznaczają poszczególne polecenia – operacje wykonywane przez obrabiarkę. Cyfry przypisuje się do odpowiednich liter i umieszcza w programie w odpowiedniej kolejności. Dzieli się je również na grupy – ze względu na to, czego dotyczą. Wyróżniamy zatem instrukcje geometryczne (jakich przemieszczeń mają dokonywać narzędzia), instrukcje technologiczne (czas pracy, ilość obrotów i tak dalej), a także instrukcje pomocnicze, ustalające dokładniejsze szczegóły bardziej skomplikowanych operacji. Wszystkie te działania razem pozwalają na zaprogramowanie obrabiarki do wykonania konkretnej pracy – widzimy więc, że cały system jest skomplikowany, ale można go opanować. Przede wszystkim zaś praca osób obsługujących maszyny jest niezwykle potrzebna!

Artykuł powstał we współpracy z firmą  Janus Sp. Z o.o.

Posted in Biznes

Droga do kredytu hipotecznego krok po kroku

Posted on 0

Kredyt hipoteczny jest jedną z najpopularniejszych form finansowania zakupu nieruchomości. Według raportu przygotowanego przez TNS Polska[1], aż 84% osób kupując mieszkanie lub dom, zdecydowało się na zaciągnięcie takiego zobowiązania. Jednak droga do własnego M nie zawsze jest prosta i krótka. Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego radzą, jak krok po kroku przejść wieloetapowy proces uzyskania dofinansowania na własne mieszkanie lub dom.

Krok pierwszy – poznaj swoją zdolność kredytową

Kredyt hipoteczny to rozwiązanie dla osób, które chcą spełnić marzenie o własnym M, lecz nie posiadają wystarczającej ilości gotówki na jego zakup. Jednak procedura, przez którą musimy przejść może okazać się nie lada wyzwaniem. Warto zatem przygotować się do niej odpowiednio wcześniej. Pierwszym krokiem, jaki powinniśmy uczynić jest poznanie naszej zdolności kredytowej. Choć w każdym banku sytuacja może wyglądać inaczej, to do obliczenia naszych możliwości brane są pod uwagę te same informacje. Są nimi między innymi: pożądana kwota kredytu, okres, na jaki chcemy go zaciągnąć i miesięczne dochody. Potrzebne są również informacje o posiadanych zobowiązaniach finansowych, takich jak karty kredytowe, zadłużenia z tytułu zakupów ratalnych czy posiadane limity w rachunkach. Banki badając zdolność kredytową opierają się również na informacjach o miesięcznych wydatkach. Jak w takim razie poznać naszą „zdolność”? – W pierwszej kolejności możemy skorzystać z dostępnych w Internecie kalkulatorów. Niestety dają one jedynie poglądową ocenę sytuacji. Wyjściem, które pozwoli nam porównać możliwości w poszczególnych instytucjach i zaoszczędzi czas, jest skorzystanie z pomocy doradcy finansowego. Może on również doradzić, co zrobić aby, zwiększyć szanse na uzyskanie kredytu oraz wesprzeć nas w przygotowaniu dokumentacji dotyczącej zdolności kredytowej mówi Ewelina Popiel, ekspert ZFDF, Gold Finance.

Krok drugi – zdobądź środki na wkład własny

Przy zaciągnięciu zobowiązania pamiętajmy, że musimy posiadać środki, które będą stanowić wkład własny. Kredytobiorcy powinni dysponować kwotą równą 10% wartości kredytu, zatem planując zakup lokalu w cenie 300 tys. zł, musimy mieć 30 tys. zł. Gdy nie mamy odpowiedniej kwoty, możemy skorzystać także z dofinansowania. Obecnie dużą popularnością cieszy się program Mieszkanie dla Młodych. Ma on jednak pewne ograniczenia. Podstawowym jest limit cenowy, czyli maksymalna kwota za 1 mkw. nieruchomości. Wartości te są aktualizowane co jakiś czas i różnią się w zależności od regionu kraju. Barierę stanowi również wielkość lokum – w przypadku mieszkań jest to 75 mkw, a domu 100 mkw.

Krok trzeci – skompletuj dokumenty

Liczba i rodzaj dokumentów jest zależna nie tylko od wewnętrznych przepisów banku. Wpływ na to mają również rynek, z którego chcemy nabyć nieruchomość czy rodzaj umowy zawartej z pracodawcą. Gdy kupujemy mieszkanie od dewelopera musimy dostarczyć kredytodawcy m.in. informacje o wykonawcy obiektu czy pozwolenia na jego budowę i użytkowanie. W przypadku gdy jest to lokum z drugiej ręki, będą one niepotrzebne. Również łatwiej będzie przygotować niezbędne zaświadczenia, gdy jesteśmy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę niż np. w sytuacji, gdy prowadzimy działalność gospodarczą. W tym drugim przypadku lista wymaganych dokumentów jest bowiem dłuższa.

Ostanie kroki – dodatkowe opłaty i podpisanie umowy

Jeżeli uzyskamy kredyt w wysokości np. 300 tys., to musimy pamiętać, że ta kwota nie trafi na nasze konto lecz od razu do osoby, czy firmy sprzedającej nam mieszkanie. Powinniśmy się zatem przygotować do tego, że będziemy potrzebowali pieniędzy nie tylko na wkład własny lecz również na dodatkowe wydatki. – Pod uwagę należy wziąć koszty związane z zawarciem umowy dotyczącej danego lokum oraz uruchomieniem kredytu. Dodatkowe opłaty dotyczą taksy notarialnej czy wpisu do ksiąg wieczystych, a także prowizji za udzielenie kredytu. – mówi Jarosław Sadowski, ekspert ZFDF, Expander. – Przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu zobowiązania pamiętajmy również, że nieruchomość, którą zakupimy być może będziemy musieli dostosować do własnych potrzeb, np. przeprowadzić bieżące remonty czy nabyć meble. Zaplanujmy zatem odpowiednio wcześniej wszystkie wydatki – dodaje ekspert. Ostatnim krokiem jest podpisanie umowy kredytowej.

Opracowanie własne ZFDF.jpg

[1] Badanie zostało przeprowadzone dla serwisu Otodom, na grupie 510 pełnoletnich mieszkańców nowych osiedli  i inwestycji, które powstały w ciągu ostatnich 2 lat w pięciu największych miastach w Polsce: w Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Wrocławiu i Poznaniu.

O ZFDF:

Związek Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF) to organizacja reprezentująca polski rynek firm doradztwa finansowego. Związek powstał 19 czerwca 2008r. Wśród jego członków znajdują się największe i najbardziej renomowane firmy doradztwa finansowego.

Celem ZFDF jest reprezentowanie interesów gospodarczych i społecznych branży, w szczególności wypracowywanie jednolitych standardów pracy firm doradztwa finansowego. Związek stawia sobie za cel umacnianie właściwego wizerunku doradców oraz edukowanie społeczeństwa w zakresie zarządzania finansami.

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Świat, Ubezpieczenia, Wiadomości

Szkoda całkowita – gdy naprawa samochodu okazuje się nieopłacalna

Posted on 0

Ubezpieczenia samochodowe mają za zadanie ochronić właściciela pojazdu przed finansowymi konsekwencjami zdarzeń drogowych. Zdarza się jednak, że cena naprawy auta przewyższa jego wartość przed zniszczeniem, a więc naprawa jest po prostu nieopłacalna. W tej sytuacji ubezpieczyciele stosują tzw. szkodę całkowitą. Co to oznacza dla ubezpieczonego?

100% pewność w OC

Zasady orzekania o szkodzie całkowitej zależą głównie od rodzaju ubezpieczenia samochodu, inne kryteria towarzyszą obowiązkowym polisom OC, a jeszcze inne dobrowolnemu autocasco. W pierwszym przypadku, wszystkich obowiązują jednakowe normy nakładane przez polskie prawo. Okoliczności, w których mamy do czynienia ze szkodą całkowitą, wprawdzie nie nazwaną wprost, w ubezpieczeniu OC określa kodeks cywilny (art. 363). Na tej podstawie skoda całkowita z polisy OC orzekana jest w momencie, gdy przywrócenie auta do stanu poprzedniego jest niemożliwe lub koszty naprawy przekraczają 100% wartości, jaką miało przed wystąpieniem szkody.

Szkoda całkowita w autocasco

Nieco inne zasady obowiązują w przypadku dobrowolnych ubezpieczeń. Tu ubezpieczyciele mają większą dowolność w stwierdzaniu nieopłacalności naprawy. Progi i zasady orzekania szkody całkowitej mogą być ustalane niezależnie przez każdą z firm ubezpieczeniowych. Z tego względu wybierając ubezpieczenie nowego auta warto zwrócić szczególną uwagę na próg szkody całkowitej. Z reguły ubezpieczyciele do stwierdzania szkody całkowitej z polisy AC przyjmują próg 70% wartości pojazdu na dzień szkody, choć wśród różnych firm mogą zdarzyć się dysproporcje. W każdym przypadku zasady orzekania szkody całkowitej powinny być określone w umowie ubezpieczenia. Trzeba też pamiętać, że właściciel uszkodzonego samochodu otrzyma odszkodowanie odpowiadające różnicy pomiędzy wartością auta sprzed wypadku a wartością wraku. Kwota będąca podstawą do wyliczenia odszkodowania uwzględnia cenę rynkową, model auta, rok jego produkcji, przebieg, ale też wyposażenie oraz stan techniczny na dzień wystąpienia szkody. Warto też wiedzieć, że wypłata odszkodowania z tytułu szkody całkowitej w każdym przypadku skutkuje wygaśnięciem polisy autocasco.

Dalszy los wraku

Wypłata odszkodowania z ubezpieczenia samochodu nie kończy wszystkich formalności związanych ze zniszczonym pojazdem. Ważną kwestią pozostaje jeszcze zbycie i wyrejestrowanie wraku.

W kwestii odsprzedaży pozostałości po samochodzie warto skorzystać z pomocy towarzystwa ubezpieczeniowego, które na prośbę klienta wystawiają uszkodzone auta na specjalne aukcje. Można też spróbować samodzielnej sprzedaży całości lub poszczególnych części, często jest to bardziej opłacalne, jednak wymaga od właściciela zaangażowania i poświęcenia swojego czasu.

Dopiero po sprzedaży lub demontażu wraku (przeprowadzonej wyłącznie w autoryzowanej stacji demontażu pojazdów) można wyrejestrować samochód oraz zaprzestać płacenia składek na ubezpieczenie OC. Należy pamiętać, że brak obowiązkowego ubezpieczenia samochodu w chwili wyrejestrowywania może skończyć się dotkliwą karą finansową.

Posted in Polska, Wiadomości

Jak zdobyć uprawnienia na wózki widłowe?

Posted on 0

Gdy mamy do czynienia z wózkami jezdnymi wyposażonymi we własny napęd silnikowy, musimy liczyć się z tym, że ich obsługa wiąże się z koniecznością posiadania odpowiednich uprawnień. Jest to jedyny wyjątek od reguły, te wózki, które są napędzane siłą mięśni pracownika mogą być bowiem obsługiwane nawet, gdy nie posiadamy odpowiednich zezwoleń.

Samo wydawanie uprawnień na tak zwane urządzenia transportu bliskiego (UTB) jest w Polsce obowiązkiem Urzędu Dozoru Technicznego. Ten sam urząd sprawuje też dozór nad eksploatacją, tworzeniem, a następnie również zatwierdzaniem programów wykorzystywanych podczas kursów. Identyczne funkcje ma do spełnienia Instytut Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego, choć uzyskiwanie uprawnień za jego pośrednictwem odbywa się znacznie rzadziej.

Rodzaje uprawnień na wózki widłowe

W Polsce możemy mówić o trzech rodzajach uprawnień na wózki widłowe. Są to imienne zezwolenia wydawane przez zakład pracy, zaświadczenia kwalifikacyjne, za które odpowiada UDT oraz książki operatora wydawane przez IMMBiGS.

Charakterystyka imiennego zezwolenia na prowadzenie wózków jezdniowych z napędem silnikowym Zezwolenie imienne to dokument wydawany przez zakład pracy, który jest ważny wyłącznie na jego terenie. Jego uzyskanie jest możliwe po przejściu kursu, który wcześniej został opracowany przez UDT. Kurs kończy się egzaminem wewnętrznym, nawet on jest jednak kontrolowany przez ośrodek. Potem osoba, która zdała egzamin może udać się do pracodawcy ze wszystkimi swoimi dokumentami. Ten wystawia imienne zezwolenie na prowadzenie wózków jezdniowych z napędem silnikowym.

Jeśli zmieniliśmy miejsce pracy, a jednocześnie nadal chcemy mieć możliwość obsługiwania wózka widłowego, musimy zaprezentować nowemu pracodawcy wszystkie uzyskane zaświadczenia wraz ze świadectwem pracy. Pozwoli mu to na wystawienie imiennego zezwolenia, choć nadal będzie ono obowiązywać jedynie na terenie firmy. Co ważne, na zaświadczeniach wydawanych przez pracodawcę nie mogą, zgodnie z prawem, pojawiać się dane na temat kursu takie, jak choćby numer programu UDT. Nie oznacza to jednak, że nie pojawiają się na nim, co pozwala na łatwą identyfikację kursu. Nie można też zapominać, że do każdego zaświadczenia wydawany jest suplement. Pozwala on na rozpoznanie programu kursu, odbyty kurs jest bowiem opisany wyjątkowo szczegółowo.

Kurs na wózek widłowy

Kursy rozpisane przez UDT charakteryzuje między innymi to, że posiadają one odpowiednią liczbę godzin. Liczba ta określana jest w tak zwanych godzinach lekcyjnych. Jeśli osoba starająca się o imienne zezwolenie posiada na swoim zaświadczeniu inną liczbę godzin niż ta, która jest przewidziana na dany typ wózka, nie ma szans na otrzymanie dokumentu. Program kursu często obejmuje również etap, podczas którego omawiane są kwestie związane z bezpieczną wymianą butli gazu LGP. Jest to mile widziane, właśnie w ten sposób zasilanych jest bowiem wiele wózków widłowych.

Zaświadczenie kwalifikacyjne i jego specyfika

Zaświadczenie kwalifikacyjne jest dokumentem, za którego wydanie odpowiada UDT. W przeciwieństwie do imiennego zezwolenia umożliwia prowadzenie wózka widłowego na terenie całego kraju. Co więcej, mamy do czynienia z dokumentem, który jest ważny bezterminowo.

Program kursu jest w tym wypadku opracowywany przez ośrodek szkoleniowy, choć jeszcze przed jego wdrożeniem w życie konieczna jest akceptacja przez UDT. Sam program musi spełniać minimalne wymagania odnoszące się do programów szkoleniowych, a tym samym nie może trwać krócej niż 35 godzin dotycząc jednej z kategorii określanych jako UTB.

Zajęcia kończy egzamin zewnętrzny, który jest prowadzony przez egzaminatora z UDT. Sam egzamin składa się przy tym z dwóch części – pisemnej oraz praktycznej. Po jego zdaniu uczestnik otrzymuje zaświadczenie kwalifikacyjne zezwalające mu na obsługę wybranego wózka widłowego. Każda z dróg wybranych przez kursanta wiąże się zarówno z określonymi możliwościami, jak i ograniczeniami. Jeszcze przed zapisaniem się na szkolenie warto więc przeanalizować dokładnie wszystkie możliwości tak, aby wybrać najlepsze rozwiązanie.

Posted in Polska, Wiadomości

Zalety bankowości mobilnej

Posted on 0

Bank w telefonie? Żadna nowość – z produktów i usług bankowych już od kilku dobrych lat można korzystać za pośrednictwem smartfona z dostępem do Internetu. Pytanie tylko, czy naprawdę warto to robić? Po lekturze niniejszego artykułu – w którym przedstawiamy najważniejsze zalety bankowości mobilnej – odpowiedź nasunie Ci się sama.

Zanim jednak omówimy zalety, jakie niesie ze sobą mobilny kanał dostępu do bankowości, rozwiejmy wszelkie wątpliwości związane ze znaczeniem określenia ,,bankowość mobilna”. Otóż pojęcie to pojawia się w kontekście bankowości elektronicznej – polegającej na zapewnieniu klientowi możliwości korzystania z usług bankowych za pośrednictwem urządzenia elektronicznego (np. bankomatu, komputera stacjonarnego, laptopa, tabletu czy telefonu). Gdy łączymy się z systemem bankowym za pomocą Internetu to korzystamy z bankowości internetowej (e-bankingu), będącej  główną podkategorią bankowości elektronicznej. Jeśli zaś dodatkowo czynimy to przy użyciu urządzenia przenośnego np. smartfona – stajemy się klientami bankowości mobilnej (m-bankingu). Wynika więc z tego, że to wyłącznie typ urządzenia, jakie wykorzystujemy do połączenia z systemem decyduje o tym, czy mamy do czynienia z bankowością internetową, czy też z jej młodszą siostrą – bankowością mobilną. W praktyce, ta ostatnia ma jednak do zaoferowania znacznie więcej, niż wszystkie pozostałe formy bankowości razem wzięte – a wszystko za sprawą coraz doskonalszych bankowych aplikacji mobilnych. Przyjrzymy się zatem bliżej zaletom bankowości mobilnej.

Swoboda użytkowania i niegraniczony dostęp do konta osobistego

Z bankowości mobilnej można korzystać na dwa sposoby – logując się do serwisu transakcyjnego banku z poziomu telefonu lub przez zainstalowaną na nim aplikację mobilną. Od razu rzuca się w oczy, że obydwa te rozwiązania dają klientowi nieograniczony dostęp do konta osobistego, a konkretniej – możliwość korzystania z jego funkcjonalności niezależnie od miejsca, w którym się znajduje. Naturalnie, by możliwe było sprawdzenie stanu salda, zlecenie przelewu czy wykonanie jakiejkolwiek innej operacji bankowej (część aplikacji daje dodatkowo możliwość doładowania telefonu, założenia lokaty czy zaciągnięcia kredytu) konieczne jest połączenie z Internetem.

Za rosnącą popularność bankowości mobilnej odpowiadają jednak przede wszystkim wspomniane aplikacje na smartfony. Nie powinno to dziwić, ponieważ oferują one zdecydowanie większy pakiet korzyści niż klasyczne systemy internetowe banków. Szybkie działanie, uproszczone logowanie, wysokie bezpieczeństwo czy dodatkowe funkcje – to tylko przykłady ułatwień, dla których warto poświęcić chwilę czasu na instalację aplikacji bankowej. Szerzej na ich temat będziemy mówić w dalszej części artykułu.

Kontrola nad pieniędzmi

Praktyka pokazuje, że korzystanie z bankowości mobilnej realnie przekłada się na poprawę stanu finansów osobistych. Powód jest tutaj oczywisty – możliwość sprawdzenia salda w dowolnym miejscu i czasie zdecydowanie zwiększa kontrolę nad pieniędzmi. Co więcej, można zaobserwować, że dzięki takiemu ułatwieniu w zarządzaniu finansami, wielu klientów odnotowuje wzrost oszczędności, a przy tym rzadziej sięga po przyznany limit w koncie. Nie brak również osób, które po rozpoczęciu przygody z bankowością mobilną częściej opłacają swoje rachunku w terminie, czy też nawet całkowicie rozwiązują problem nieterminowych płatności.

Łatwość obsługi

Bankowe aplikacje mobilne powinny być łatwe i intuicyjne w obsłudze, a nie – przesycone zbędnymi gadżetami i oczarowujące niebanalnym designem. Doskonale rozumieją to ich projektanci, czego wyrazem jest fakt, że obecnie praktycznie każda aplikacja bankowa daje szybszy i wygodniejszy dostęp do najważniejszych funkcji konta osobistego niż strona internetowa. Warto – wspomnieć, że podczas uruchamiania, aplikacja mobilna nie pobiera żadnych danych i informacji nieistotnych dla użytkownika (np. o grafice),a  co za tym idzie – na jakość jej działania nie wpływa prędkość łącza internetowego.

Bogactwo możliwości większe niż w bankowości internetowej

Aplikacje mobilne są w stanie zaoferować klientom więcej niż internetowe serwisy bankowe, m.in. dzięki możliwości skorzystania ze wsparcia podzespołów smartfona (np. aparatu, GPS, czujników położenia). Za pomocą aparatu można zeskanować otrzymaną fakturę do zapłacenia, a następnie – posiłkując się technologią QR  – wygenerować gotowy formularz do zlecenia przelewu. Wiele udogodnień wiąże się również z modułami GPS, które pozwalają aplikacjom zlokalizować użytkownika i pomóc mu np. znaleźć bankomat, wpłatomat czy najbliższą placówkę bankową.

Aplikacje mobilne dają też możliwość dokonywania szybkich płatności bezstykowych w sklepach i punktach usługowo-handlowych (wymaga to jednak posiadania smartfona z technologią zbliżeniową NFC). Co więcej, klienci korzystający z bankowości mobilnej mają do dyspozycji również system płatności mobilnych BLIK, którego istotę stanowi autoryzowanie transakcji za pomocą sześciocyfrowego kodu generowanego w telefonie. Za jego pomocą można nie tylko płacić za zakupy w sklepach stacjonarnych i internetowych, ale również bezprowizyjnie wypłacać gotówkę z bankomatów czy wystawiać i realizować czeki. Warto zauważyć, że takie rozwiązanie eliminuje praktycznie do zera ryzyko związane np. z korzystaniem z bankomatu. Nie pojawia się bowiem w tym przypadku konieczność użycia karty czy podania PIN-u – jedynym narzędziem umożliwiającym autoryzację transakcji jest ważny przez 2 minuty jednorazowy kod, który widzi tylko i wyłącznie użytkownik telefonu.

Podkreślenia wymaga fakt, że choć wszystkie banki oferują możliwość darmowego korzystania ze swoich aplikacji, to kwestia zakresu udostępnianych funkcji jest już ich indywidualną sprawą. Przykładowo, aplikacja mobilna mBanku, poza wcześniej wspomnianymi udogodnieniami, pozwala dodatkowo w błyskawiczny sposób zastrzec kartę płatniczą, podejrzeć saldo bieżące bez konieczności logowania, wykonywać przelewy na telefon (zamiast numeru rachunku bankowego odbiorcy wpisuje się jego numer telefonu) czy korzystać z atrakcyjnej aplikacji rabatowej mOkazje. Aby dowiedzieć się, co jeszcze oferuje aplikacja mBanku i jak korzystać z jej poszczególnych funkcji, wystarczy wejść na stronę https://www.mbank.pl/aplikacja-mobilna/.

Czy bankowość mobilna jest bezpieczna?

Nie sposób nie zauważyć, że wiele osób nie mających wcześniej styczności z bankowością mobilną, nadal poddaje w wątpliwość kwestię jej bezpieczeństwa. Tymczasem w praktyce operacje przeprowadzane przy użyciu mobilnych aplikacji bankowych, odznaczają się takim samym, a nawet wyższym poziomem bezpieczeństwa niż te wykonywane w ramach bankowości internetowej. Za taki stan rzeczy odpowiada m.in. to, że:

  • hakerzy najczęściej obierają sobie za cel użytkowników laptopów i komputerów stacjonarnych,
  • smartfony są rzadziej infekowane złośliwym oprogramowaniem,
  • w przeciwieństwie do serwisów transakcyjnych, aplikacje bankowe tworzone są pod konkretne systemy operacyjne, dzięki czemu istnieje możliwość lepszego zaprojektowania ich mechanizmów zabezpieczających,
  • aplikacje są certyfikowane zarówno przez banki jak i tzw. appstory (sklepy, które udostępniają je klientom).

Naturalnie, w mobilnych aplikacjach bankowych wykorzystuje się także szereg rozwiązań zabezpieczających znanych z bankowości internetowej – szyfrowanie połączeń, identyfikatory i hasła uwierzytelniające czy samoczynne zamykanie sesji w przypadku dłuższego braku aktywności użytkownika. Niemniej jednak nawet najlepsze zabezpieczenia nie zapewnią użytkownikowi ochrony, jeśli nie będzie on przestrzegał fundamentalnych zasad bezpieczeństwa. Stosowanie kodów zabezpieczających, pobieranie aplikacji bankowych wyłącznie z zaufanych źródeł czy nieudostępnianie haseł dostępu osobom trzecim – te proste zasady to absolutna podstawa w korzystaniu z bankowości mobilnej.

Posted in Bankowość, Finanse

Jak przygotować mieszkanie pod sprzedaż?

Posted on 0

Każdy kto planuje sprzedaż mieszkania chce jak najszybciej dobić targu. Tymczasem coraz częściej widzimy w sieci utrzymujące się przez długi czas ogłoszenia, które nie znajdują swoich odbiorców. Cóż, nie da się ukryć, że w dzisiejszych czasach wystawienie mieszkania na sprzedaż nie zawsze przynosi szybkie efekty. Jak zatem przygotować mieszkanie pod sprzedaż, aby kupiec znalazł się szybko?

3

Co robić, a czego nie robić?

 

  1. Remont

Jedni nie robią go wcale, inni aż nadto wydają fortunę, aby odnowić mieszkanie. Tak źle i tak nie dobrze. Faktem jest, że przed sprzedażą warto jest je odświeżyć, ale jeśli nie wymaga tego sytuacja – nie dokonuj gruntownych remontów. Odmaluj ściany na neutralny kolor, tak by mieszkanie wyglądało świeżo. Zbyt przesadny remont może wzbudzić podejrzenia ukrycia wad.

 

  1. Sprzątanie

 

Niezwykle ważny, a tak często zapominany aspekt. Mowa oczywiście nie tylko o tych oczywistych porządkach jak odkurzenie, czy umycie okien. Jeśli ktoś wystawia mieszkanie na sprzedaż, powinien uporządkować je od A do Z. Czyli:

 

– schowaj z półek oraz ścian zdjęcia i inne swoje pamiątki,

 

– zadbaj o porządek nie tylko na regałach, ale także i w szafkach (szczególnie w kuchni, jeśli meble będą nieodłączną częścią oferty) – potencjalni klienci, często lubią sprawdzić jak przestronne są szafki,

 

– zmień ustawienie mebli w taki sposób, aby mieszkanie stało się bardziej przestronne,

 

– zadbaj o świeży, lekki wystrój wnętrza

Mieszkanie powinno być czyste i zadbane. Nieład w szafkach może zniechęcić i sprawić, że potencjalny klient nabierze podejrzeń – skoro nie dbasz o porządek w domu, to znaczy że nie jest on odpowiednio zadbany i ma wiele wad.

  1. Skup się na kuchni i łazience

 

Te dwa pomieszczenia są niezwykle ważne, o ile nie najważniejsze podczas podejmowania ostatecznej decyzji. Zwróć uwagę na ogłoszenia dostępne w sieci. Przeglądając np. oferty nieruchomości szczecin, możemy zauważyć, że duży nacisk kładzie się na ukazanie właśnie tych dwóch pomieszczeń. Zadbaj więc o to, aby zarówno kuchnia jak i łazienka były czyste i zadbane. Jeśli zachodzi taka potrzeba, wymień zniszczone elementy, wyczyść fugi, zmień przepaloną żarówkę – jednym słowem zadbaj o to, aby zrobiły dobre wrażenie na kliencie.

 

Pamiętaj by:

 

  1. A) Pozbyć się z kuchni oraz łazienki rzeczy codziennego użytku – im mniej przedmiotów, tym większe wydaje się pomieszczenie i tym łatwiej jest skupić się na jego przestronności.

 

  1. B) Wymienić zniszczone elementy cieknący kran, silikonowe uszczelnienie przy kabinie prysznicowej czy zniszczone uchwyty od szafki – czyste i schludne pomieszczenie zrobi lepsze wrażenie.

 

  1. C) Pozbyć się z kuchni rzeczy, które nie są elementem oferty – jednym słowem przedstaw mieszkanie w takim stanie, w jakim kupiec realnie je otrzyma.

 

  1. D) Naoliwić skrzypiące drzwi – dla Ciebie dźwięk ten może być już niezauważalny, potencjalny klient jednak wychwyci go w oka mgnieniu i z pewnością zapamięta.

 

  1. Nie zapomnij o oświetleniu

 

Odpowiednio oświetlone mieszkanie sprawia, że czujemy w nim miłą i ciepłą atmosferę. Bardzo często właściciele wystawiający mieszkania na sprzedaż nie zwracają na to uwagi, tymczasem potencjalny kupiec – jak najbardziej! Dla przykładu możesz przyjrzeć się profesjonalnym ofertom biur nieruchomości np. domy na sprzedaż mierzyn czy mieszkania na sprzedaż szczecin. Ich oferty przygotowywane są pod czujnym okiem home stager’a, który doskonale wie jak ważne jest oświetlenie wnętrza.

 

  1. Analiza rynku

 

Wystawiając mieszkanie na sprzedaż musisz zorientować się, kto będzie Twoim potencjalnym kupcem. Spokojnie, nie będzie to wcale trudne, bo podpowiedzi masz… u siebie w mieszkaniu. Czynniki takie jak metraż, ilość pomieszczeń, kondygnacja czy lokalizacja mają wpływ na to, kim będzie potencjalny kupiec. Np. jeśli sprzedajesz mieszkanie z trzema pokojami i dużą kuchnią, w bloku z windą, to możesz być pewny, że potencjalni nabywcy to małżeństwa z dziećmi. Jeśli zaś oferujesz jednopokojowe mieszkanko o niewielkim metrażu, skup się na tym by przygotować je pod miejskich indywidualistów.

 

  1. Wyeksponuj atuty mieszkania

 

Mając już obraz potencjalnego nabywcy znacznie łatwiej będzie przygotować mieszkanie pod sprzedaż. Uwydatnij te atuty mieszkania, które dla klienta mogą okazać się najważniejsze. Skup się na tym zarówno przy opisie nieruchomości jeśli wystawiasz ofertę w sieci, jak i podczas osobistej prezentacji mieszkania.

 

Sprzedać samemu czy z pomocą pośrednika?

 

Jak widać przygotowanie mieszkania pod sprzedaż nie jest wcale prostym zadaniem. Wiedzą o tym ci, którzy miesiącami usiłują zdobyć klienta i nawet obniżka ceny nie przynosi rezultatu. Dlatego też coraz częściej powierzamy mieszkania czy domy na sprzedaż doświadczonym pośrednikom, którzy w oparciu i podstawowe zasady home stagingu oraz wieloletnie doświadczenie na rynku są w stanie idealnie przygotować mieszkanie i sprecyzować ofertę. Wszystko to przekłada się nie tylko na szybkie dokonanie transakcji, ale także na znacznie większy zysk!

Artykuł został przygotowany przez firmę Elite Nieruchomości Szczecin specjalizującej się w pośrednictwie i doradztwie na rynku nieruchomości.

0_upload_82b7ea650f

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Nieruchomości, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Świat, Wiadomości

Finansowanie wakacji last minute

Posted on 0

Według danych CBOS w ubiegłym roku blisko połowa rodzin nie mogła pozwolić sobie na opłacenie wyjazdu wakacyjnego dla wszystkich swoich dzieci. Z kolei ponad jedna trzecia opiekunów nie była w stanie sfinansować wyjazdu dla żadnej ze swoich pociech. Expander podpowiada, w jaki sposób przygotowywać budżet z myślą o wakacyjnych wydatkach, by nie rezygnować z wyjazdu.

Na większe wydatki warto odkładać dużo wcześniej

Do rozpoczęcia wakacji pozostał nieco ponad miesiąc. Warto więc już teraz pomyśleć o zaplanowaniu letniego wyjazdu dla swojej rodziny. Czekanie do ostatniej chwili spowoduje, że tańsze, atrakcyjne oferty mogą zostać już wykupione. Dlatego nie jest wskazane zwlekać z analizą naszego budżetu oraz wydatków, jakie możemy i chcemy ponieść na wakacyjne wojaże. Na jakie kwoty powinniśmy się przygotować?

Wszystko zależy od długości pobytu, miejsca podróży, środku transportu oraz standardu zakwaterowania. Koszt sześciodniowego wypoczynku trzyosobowej rodziny w polskich górach wynosił będzie co najmniej 1 500 zł. Dlatego zanim zaczniemy szukać atrakcyjnych ofert trzeba ustalić, ile środków możemy na taki wyjazd przeznaczyć. Zwykle wpływy z jednego wynagrodzenia nie pokrywają całego kosztu urlopu. Najkorzystniej więc będzie odpowiednio wcześniej odkładać pieniądze na ten cel. Czekając do ostatniej chwili, ryzykujemy, że nie zgromadzimy odpowiedniej sumy na wakacyjny wyjazd lub że będziemy musieli go sfinansować za pomocą kredytu. Gdybyśmy z myślą o letnim urlopie odkładali co miesiąc 300 zł, wówczas potrzebujemy oszczędzać przez minimum pięć miesięcy, by zgromadzić 1 500 zł. Ta suma jednak może okazać się niewystarczająca do sfinansowania wyjazdu czteroosobowej rodziny. Aby dysponować kwotą 2 000 zł, powinniśmy przez ten czas zwiększyć nasze oszczędności do ok. 400 zł miesięcznie.

Dodatkowe środki od banku

Oszczędzanie przez 5 miesięcy oznacza jednak, że jeśli zaczniemy odkładanie dopiero teraz, to na wakacje pojedziemy dopiero we wrześniu lub październiku. Ci, którzy nie pomyśleli o tym wcześniej, musieliby więc odkładać więcej np. po 500 zł przez trzy miesiące. Mogą też zdecydować się pożyczyć brakującą część pieniędzy, ale warto pamiętać, aby zbytnio się nie zadłużać. W sierpniu pojawią się bowiem kolejne wydatki, związane z wyprawką szkolną dla dzieci.

Najlepiej też rozsądnie wybierać produkty kredytowe. Jeśli brakuje nam niewiele i dług zamierzamy spłacić już z wpływów z najbliższego wynagrodzenia po powrocie z wyjazdu, to najlepiej skorzystać z karty kredytowej. Będzie to najtańsze źródło kredytu, ponieważ w takim przypadku kredyt na karcie jest nieoprocentowany. Bank nie naliczy odsetek, gdy powstałe zadłużenie zostanie uregulowane w całości już w kolejnym miesiącu. Jednak należy pamiętać, że warunkiem nienaliczania odsetek jest dokonywanie płatności bezgotówkowych, czyli przy wypłacaniu środków z bankomatu odsetki już zostaną naliczone.

Skorzystanie z karty kredytowej w celu opłacenia wycieczki czy rezerwacji hotelu ma dodatkową zaletę. Ta forma zapłaty może nas uchronić przed poniesieniem przykrych konsekwencji związanych np. z upadłością biura podróży. W takich sytuacjach, bank może nam zwrócić poniesione koszty, kiedy z winy drugiej strony, usługi za które zapłaciliśmy, nie zostały wykonane. Tymczasem klienci, którzy sfinansowali rezerwację gotówką nie mogą liczyć na zwrot poniesionych kosztów.

Osoby, które nie posiadają karty kredytowej najczęściej finansują takie wydatki za pomocą pożyczki gotówkowej. Jej zaletą jest to, że można ją uzyskać bardzo szybko, nawet jeszcze tego samego dnia, w którym został złożony wniosek. Decydując się na takie rozwiązanie, warto poświęcić jednak nieco więcej czasu na porównanie ofert. Drastycznie się one od siebie różnią. Najmniej korzystne oferty są bowiem aż dwukrotnie droższe od tych najtańszych.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

www.expander.pl

Posted in Biznes, Finanse