Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Lokalizacja czy cena – co decyduje o wyborze magazynu ?

Posted on 0

container-489933_1280Magazyn powinien być zlokalizowany w takim miejscu, aby można było do niego łatwo dojechać, na miejscu powinien się również znajdować przestronny parking z miejscem do załadunku, przeznaczonym nawet dla bardzo dużych samochodów, a całość powinna być dostępna w bardzo przystępnych stawkach. Takie oczekiwania przedsiębiorców nie zawsze dają się spełnić w 100%, można jednak znaleźć takie obiekty komercyjne, które będą przystępne zarówno pod względem logistycznym, jak i cenowym.

Gdzie znaleźć najtańsze magazyny

Powierzchnie magazynowe do wynajęcia dostępne są w różnych lokalizacjach, choć zwykle przeważają dwa trendy. Jeden z nich skupia się na oferowaniu powierzchni magazynowej na obrzeżach miast ze względu na stosunkowo niskie ceny najmu. W drugim wykorzystuje się magazyny, które służyły jeszcze kilka lat temu dużym przedsiębiorstwom. Ze względu na różnego rodzaju zmiany własnościowe część z nich już nie prowadzi działalności, a po latach prosperity pozostały jedynie przestronne hale magazynowe i produkcyjne. Ten rodzaj magazynów jednak nie zawsze spełnia oczekiwania najemców pod względem funkcjonalnym. Cena za metr wynajmowanej powierzchni bywa niska, ale jest to związane z bardzo dużą powierzchnią, jaką należy jednorazowo wynająć. Dodatkowo część takich obiektów zarządzana jest przez firmy, specjalizujące się w działalności logistycznej i magazynowej, które za dodatkową odpłatnością mogą się zajmować przygotowywaniem dostaw czy też załadunkiem i rozładunkiem przywożonych towarów.

Dodatkowe rozwiązania

O ile doprowadzenie mediów do magazynu jest traktowane jako standard, o tyle już zapewnienie ogrzewania nie jest oczywiste. W niektórych magazynach nie jest zainstalowane centralne ogrzewanie, w innych z kolei można zapewnić najbardziej optymalną temperaturę, w jakiej powinny być przechowywane magazynowane produkty. Równie istotny jest rodzaj posadzki, choć posadzki wykończone żywicą przeważają w budynkach nowoczesnych, wybudowanych z lekkiej płyty warstwowej. Jednocześnie to właśnie magazyny wybudowane z płyty zwykle skonstruowane są tak, aby najemca mógł dodatkowo podzielić powierzchnię według własnych potrzeb.

W poszukiwaniu powierzchni magazynowej można się również natknąć na oferty wynajmu obiektów komercyjnych, które będą określone jako przestrzeń magazynowo-biurowa. W tym przypadku ważna jest wysokość takiego obiektu, która zwykle nie przekracza 3 metrów przy co najmniej 5 metrach oferowanych w tradycyjnych halach magazynowych.

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Spółki, Startup, Surowce, Świat, Ubezpieczenia, Wiadomości

Sklep modelarski-stacjonarny czy internetowy, gdzie korzystniej kupować?

Posted on 0

e-commerce-402822_1280Do niedawna zakupy kojarzyły się jednoznacznie z udaniem się do sklepu. Ta zjawisko zmieniło się diametralnie. Obecnie sprzedawcy aby liczyć się na rynku muszą oferować sprzedaż internetową. Sklepy modelarskie również umożliwiają dokonywanie zakupów online. Pojawia się jednak pytanie, który sposób jest korzystniejszy dla klientów.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie wszystko zależy od preferencji klienta. Nie ulega jednak wątpliwości, że spora cześć potencjalnych nabywców stacjonarne sklepy traktują jako swoiste „muzea”. Szczególnie widoczne jest to w galeriach handlowych. Klient może obejrzeć interesujący go towar w wersji fizycznej. Namacalnie sprawdzić czy spełnia jego wymaganiom a następnie wrócić do domu i z zacisza własnego mieszkania zamówić identyczny towar ze sklepu internetowego, niejednokrotnie w atrakcyjniejszej cenie. Fakt, że rzeczy ze sklepów internetowych są bardzo często tańsze niż te ze sklepów stacjonarnych, wliczając nawet koszt przesyłki, jest powszechnie wiadomy. Oferta online posiada również bardzo użyteczna funkcję taką są opinie innych klientów. Pozwala ona na rozeznanie się w popularności produktu i jego bezpośrednich wadach czy zaletach. Dowiemy się więc czy przy składaniu danego modelu pojawiają się jakieś trudności. Będziemy również mieli niemal stuprocentową pewność co do jakości materiałów i ich wykonania.

Internetowe sklepy modelarskie często oferują różnorodne promocje i obniżki. Obserwując taki sklep on-line np. na facebooku czy po prostu wchodząc na daną sklepową stronę w sieci będziemy zawsze na bieżąco. Ciężko jednak wyobrazić sobie analogiczną sytuacje w sklepie stacjonarnym, które często są oddalone od naszego mieszkania kilka kilometrów. Codzienne sprawdzanie potencjalnych nowych promocji jest praktycznie nie możliwe. Mitem jest również ryzyko kupowania w sklepach internetowych. Jeżeli jesteśmy pewni źródła, z którego kupujemy produkt (zarejestrowane sklepy )możemy być spokojni o przebieg transakcji. Nawet jeżeli nasz zakup będzie wadliwy czy niezgodny z opisem przysługuje nam prawo zwrotu. Co więcej niektóre sklepy modelarskie oferują dwuletni okres rękojmi (uszkodzenia towaru wynikające z winy sprzedającego) przy czym połowa tego okresu zakłada domniemanie winy sprzedającego. Dopiero po upływie dwunastu miesięcy klient reklamujący towar zobowiązany będzie do wykazania winy sprzedającego. Te udogodnienia są niezwykle ważne przy zakupie modeli.

Analizując zachowania klientów XXI w. oraz możliwości sklepów możemy stwierdzić, że sklepy internetowe przejmują role liderów w wyścigu o kupców. Sklepy modelarskie również skupiają się na tym sposobie sprzedaży. Taka forma handlu jest korzystna dla obu stron. Sklep nie ogranicza ilości klientów tylko do tych z miasta lecz za pomocą internetu dosięga praktycznie wszystkich z dostępem do sieci. Klient natomiast może skorzystać z oferty dobrego sprzedawcy, który nie ma stacjonarnego sklepu w jego okolicy.

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Spółki, Startup, Surowce, Świat, Wiadomości

Analitycy: Za benzynę zapłacimy mniej do końca tego roku

Posted on 0

Stacje benzynowe zaczynają zmniejszać ceny benzyny. Można już zauważyć spadek poniżej 5 złotych za litr paliwa. Czy zatem warto korzystać z okazji i tankować do pełna póki koszty nie są tak wysokie? Analitycy tonują emocje i przewidują, że taniej będziemy płacić za paliwo do końca roku.

Tańsze paliwo na stacjach benzynowych to skutek spadku cen ropy na światowych rynkach. Od czerwca średnia cena tego surowca obniżyła się z ok. 115 dolarów do 85 dolarów za baryłkę.

Już za niedługo święto Wszystkich Świętych, więc wszyscy masowo wsiądą w pojazdy i zaczną się przemieszczać, aby dotrzeć na groby swoich bliskich, czy zatem warto korzystać z okazji i tankować do pełna póki ceny są niskie. Analityk rynku paliwa w biurze maklerskim Reflex, Rafał Zywert jest zadania, że nie ma się co śpieszyć.

Swoją postawę wyjaśnia tym, że już za niedługo cena ropy może zmaleć do ok. 80 dolarów za baryłkę i przez to polskie koncerny będą mogły taniej nabywać surowiec, a coraz więcej stacji paliw będzie obniżało ceny. W opinii Zywerta na pewno część stacji do końca roku utrzyma ceny paliwa na poziomie poniżej 5 złotych za litr.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Surowce, Świat, Wiadomości | Tagged , , , ,

Trzeba przywyknąć do silnego dolara

Posted on 0

Ostatnie dwa lata przyzwyczaiły nas do słabości amerykańskiej waluty. Jednak od kilku miesięcy ta tendencja ulega wyraźnemu odwróceniu. Dolar idzie w górę i wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze droższy. Oznacza to spore zmiany dla wszystkich, od konsumentów, poprzez inwestorów, na firmach i gospodarkach kończąc.

 

Poprzedni szczyt siły amerykańska waluta osiągnęła w połowie 2012 r. Wówczas kurs euro wynosił 1,2 dolara, a na naszym rynku trzeba było za niego płacić 3,55 zł. Dollar Index, obrazujący moc dolara wobec sześciu głównych walut świata, osiągnął wartość 63 punktów dopiero w połowie 2013 r. W maju 2014 r., był o 16 proc. słabszy wobec europejskiej waluty, której kurs skoczył do 1,39 dolara, u nas staniał do 3 zł., czyli o 15 proc., a dolarowy indeks spadł o prawie 10 proc., do nieco poniżej 57 punktów.

 

Dolar długo pozostawał obojętny zarówno na sugestie dotyczące zakończenia ilościowego luzowania polityki pieniężnej przez Fed, które pojawiły się w wypowiedziach Bena Bernanke w połowie 2013 r., jak i na rozpoczęcie tego procesu. Dopiero coraz bardziej wyraźnie rysująca się perspektywa rozpoczęcia przez amerykańską rezerwę federalną cyklu podwyżek stóp procentowych spowodowała, że dolar zaczął dynamicznie zyskiwać na wartości. Do tej pory wobec euro i złotego umocnił się o 10 proc., a Dollar Index wzrósł o 7 proc.

 

Za kontynuacją tej tendencji przemawia nie tylko dążenie Fed do normalizacji polityki pieniężnej, możliwej wskutek poprawy kondycji amerykańskiej gospodarki, ale także przeciwstawne działania między innymi Banku Japonii i Europejskiego Banku Centralnego, które poprzez nadzwyczajne łagodzenie swej polityki zmierzają do pobudzenia swych gospodarek i uniknięcia deflacji, a w przypadku złotego, także Rady Polityki Pieniężnej. Nie oznacza to jednak, że dolar będzie szedł w górę nieprzerwanie, z taką dynamiką, jak w ostatnich miesiącach. Z pewnością będą zdarzały się w tej tendencji korekty, podobne do rozpoczętej w drugiej dekadzie października, jednak trzeba się przyzwyczaić do tego, że amerykańska waluta będzie jeszcze droższa.

 

Trudno prognozować, do jakiego poziomu dotrze dolar, ale przesłanki, stojące za jego umocnieniem są na tyle poważne, że można oczekiwać sporego ruchu w górę. Poprzedni szczyt z połowy 2012 r., czy w przypadku Dollar Index, z połowy 2013 r., wydają się jedynie najbliższym punktem docelowym. Jego osiągnięcie oznaczałoby w przypadku złotego wzrost kursu o 7,5 proc., a w całym, trwającym od połowy czerwca cyklu, dolar umocniłby się wobec naszej waluty o 18 proc. Choć skala ruchu wydaje się duża, nie byłaby niczym nadzwyczajnym.

 

W przeszłości wielokrotnie byliśmy świadkami podobnych, a nawet większych zmian. O 10 proc. dolar podrożał w okresie od lutego 2013 r. do końca czerwca 2013 r. Od lutego do czerwca 2012 r., a więc w ciągu zaledwie kilku miesięcy kurs dolara skoczył o ponad 15 proc., niemal taki sam ruch miał miejsce od listopada 2011 r. do pierwszych dni 2012 r. Warto przy tym zwrócić uwagę, że od czterech lat zwyżka kursu amerykańskiej waluty kończyła się w okolicach 3,5 zł (od 3,47 do 3,55 zł). W trakcie ostatnich dziesięciu lat dolar znalazł się wyżej tylko raz, w lutym 2009 r., czyli w czasie największego nasilenia globalnego kryzysu na rynkach finansowych. Wówczas dotarł do pułapu 3,91 zł., jednak powyżej wspomnianego maksimum (3,5 zł) przebywał zaledwie kilkanaście dni. W tej chwili dotarcie do tego kryzysowego poziomu wydaje się mało prawdopodobne, podobnie jak trwały powrót do wahań w przedziale 3,6-4,3 zł, w ramach których kurs dolara poruszał się od 2001 do połowy 2004 r., choć wśród obecnych prognoz można spotkać i takie jak sporządzona przez Barclays, zakładająca zwyżkę do 3,9 zł. do końca 2015 r.

 

Umacnianie dolara z punktu widzenia polskiego konsumenta oznacza presję na wzrost cen części importowanych dóbr konsumpcyjnych, w tym także trwałego użytku. Przykładem mogą być paliwa, w przypadku których spadek notowań ropy naftowej w sporej części będzie niwelowany właśnie przez wzrost cen sprowadzonego surowca, spowodowany zwyżką kursu dolara. Wzrost cen elektroniki, której większość importu rozliczna jest w dolarach, hamować może jedynie konkurencja między dystrybutorami. Generalnie droższy dolar będzie wpływał na ogólny wzrost cen, czyli będzie sprzyjał pobudzeniu inflacji, co powinno powstrzymać Radę Polityki Pieniężnej przez zbyt agresywnym obniżaniem stóp procentowych.

 

Perspektywa wzrostu notowań dolara powinna skłaniać inwestorów do większego zainteresowania kupnem instrumentów finansowych nominowanych w tej walucie. W ten sposób mogą korzystać nie tylko na zwyżce ich notowań, ale także osiągać zysk z różnic kursu walutowego. Sprzedając w przyszłości te aktywa, uzyskają z tego tytułu wyższą kwotę wyrażoną w złotych. Działanie tego mechanizmu widać bardzo dobrze na przykładzie złota. Od czerwca notowania kruszcu na giełdach obniżyły się 1245 do 1223 dolarów za uncję, czyli o prawie 2 proc. Jednocześnie licząc w złotych jego cena zwiększyła się o 8 proc., właśnie wskutek osłabienia się naszej waluty wobec dolara.

 

W przypadku firm korzyści z umacniającego się dolara powinni osiągnąć eksporterzy. Tu najlepszym przykładem może być KGHM, sprzedający miedź i srebro, rozliczane w amerykańskiej walucie. Mimo spadku cen tych surowców, wyższy kurs dolara powoduje, że w wyniki księgowane w złotych, mogą się poprawiać. Dotyczy to również wielu innych firm, eksportujących nie tylko surowce, ale wszelkie inne wyroby i usługi. Oczywiście w gorszej sytuacji znajdą się przedsiębiorcy importujący towary i komponenty za dolary. Według podobnego schematu na mocniejszym dolarze skorzystać może cała nasza gospodarka, poprzez wzrost konkurencyjności eksportu, wspierającego dynamikę PKB.

 

 Roman Przasnyski

Źródło: Open Finance

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Forex, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Surowce, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Fundusze inwestycyjne po trzecim kwartale 2014

Posted on 0

Mamy za sobą trzeci kwartał 2014 roku. Funduszem, który wypracował najwyższą stopę zwrotu wynoszącą aż +11,38% okazał się Superfund C. Zyski pozwoliły osiągnąć również jednostki uczestnictwa funduszy akcji polskich oraz obligacji. Zdecydowanie najgorszą inwestycją kwartału były fundusze surowcowe oraz inwestujące na rynku rosyjskim.

 

Po słabym pierwszym półroczu, w trzecim kwartale na warszawskim parkiecie wreszcie widoczne jest ożywienie. Indeks WIG zyskał 5,7%, na co niewątpliwie wpływ miały pozytywne rozwiązanie sytuacji z OFE oraz zapowiedzi o wznowieniu obniżek stóp procentowych. Ciągle nie przestają zaskakiwać także polskie obligacje skarbowe. W przeciągu ostatnich trzech miesięcy indeks IROS wzrósł o 2,7%, natomiast od początku roku zysk wyniósł już 7%.

 

Zdecydowanie odmiennie wyglądała sytuacja na rynkach rozwiniętych i wschodzących. Co prawda, w ujęciu kwartalnym indeks MSCI All Country World (grupujący indeksy rynków rozwiniętych) zyskał 0,3%, ale tylko we wrześniu stracił aż 3,4%, konsumując część zysków z poprzednich miesięcy. Szczególnie dotkliwe spadki dotknęły giełdę niemiecką, gdzie indeks DAX stracił 3,6%. Obronną ręką wyszedł jedynie amerykański S&P500 (+0,6%). Z kolei indeks rynków wschodzących MSCI Emerging Markets w trzeci kwartale stracił 4,3%, a największe spadki zanotowały we wrześniu giełdy w Brazylii (11,7%) oraz Turcji (6,7%).

Natomiast prawdziwe „tsunami” przetoczyło się przez rynki surowcowe (w szczególności paliwa i metale), na co wpływ miały przede wszystkim silne umocnienie się dolara oraz (w mniejszym stopniu) sytuacja geopolityczna na świecie.

 

W tak ciężkich warunkach, w trzecim kwartale najwyższą stopę zwrotu (+11,38%) wypracował fundusz Superfund C, który realizuje strategię managed futures. Warto zauważyć, że w pierwszej dziesiątce najlepszych funduszy naszego kwartalnego zestawienia znalazły się jeszcze cztery inne fundusze z oferty Superfund: Superfund Trend Plus Powiązany SFIO (+9,08%), Superfund B (+8,99%), Superfund Trend Bis Powiązany SFIO (+8,88%) oraz Superfund Alternatywny (+7,49%).

 

Drugie miejsce w zestawieniu, z wynikiem +10,19%, zajął fundusz Quercus lev, którego celem jest odwzorowywanie dwukrotności zmian indeksu WIG20.

 

10 najlepszych funduszy w III kwartale 2014
Fundusz Stopa zwrotu za 3 m-c Zysk inwestując 10 000 PLN
(brutto)
Zysk inwestując 10 000 PLN
(netto)
Superfund C (Superfund SFIO) 11,38% 1 138 zł 922 zł
QUERCUS lev (Parasolowy SFIO) 10,19% 1 019 zł 825 zł
Superfund Trend Plus Powiązany SFIO kat. Standardowa 9,08% 908 zł 735 zł
Superfund B (Superfund SFIO) 8,99% 899 zł 728 zł
Superfund Trend Bis Powiązany SFIO 8,88% 888 zł 719 zł
Investor Indie i Chiny (Investor SFIO) 7,62% 762 zł 617 zł
BNP Paribas Akcji (BNP Paribas FIO) 7,50% 750 zł 608 zł
KBC Portfel Akcji Średnich Spółek (KBC Portfel VIP SFIO) 7,49% 749 zł 607 zł
Superfund Alternatywny (Superfund SFIO Portfelowy) 7,49% 749 zł 607 zł
Pioneer Zrównoważony Rynku Amerykańskiego (Pioneer Walutowy FIO) 7,17% 717 zł 581 zł
Źródło: opracowanie Expander Advisors

 

Co może zaskakiwać, najgorszym funduszem minionego kwartału okazał się Inventum Zmiennego Zaangażowania, który stracił aż 11,8%.

 

Ostatnie trzy miesiące były okresem strat także dla funduszy powiązanych z akcjami rosyjskimi. Wśród 10 najgorszych rozwiązań znalazły się bowiem aż trzy z nich (największe spadki odnotował Quercus Rosja ze stratą 11,79%). Również inwestorzy zaangażowani w rynki surowcowe nie mieli w tym czasie powodów do radości. Aż cztery fundusze zaangażowane w ten sektor znalazły się na liście najsłabszych. Wśród nich najwięcej stracił PKO Złota (11,58%).

 

10 najgorszych funduszy w III kwartale 2014
Fundusz Stopa zwrotu za 3 m-c Strata inwestując 10 000 PLN
Inventum Zmiennego Zaangażowania (Inventum FIO) -11,80% 1 180 zł
QUERCUS Rosja (Parasolowy SFIO) -11,79% 1 179 zł
PKO Złota (Światowy Fundusz Walutowy FIO) -11,58% 1 158 zł
Skarbiec Rynków Surowcowych (Skarbiec FIO) -11,04% 1 104 zł
BPH Globalny Żywności i Surowców (BPH FIO Parasolowy) -10,51% 1 051 zł
QUERCUS Gold (Parasolowy SFIO) -9,25% 925 zł
Investor Sektora Infrastruktury i Informatyki (Investor SFIO) -8,49% 849 zł
Investor Rosja (Investor SFIO) -7,42% 742 zł
Arka Prestiż Akcji Rosyjskich (Arka Prestiż SFIO) -7,35% 735 zł
Pioneer Akcji Rynków Wschodzących (Pioneer Funduszy Globalnych SFIO) -7,13% 713 zł
Żródło: opracowanie Expander Advisors

 

 

Piotr Nowak

Dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych i Ubezpieczeniowych

Żródło: Expander

Posted in Europa, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Surowce, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny osiąga niebywałe zyski dzięki inwestycjom na rynkach wschodzących

Posted on 0

Wartość aktywów Norweskiego Państwowego Funduszu Emerytalnego jest obecnie wyceniana na 890 mld dolarów. W porównaniu średnia wartość PKB Polski w zeszłym roku była na poziomie 517 mld dolarów.

Wspomniana wartość aktywów znajdujących się w norweskim funduszu została osiągnięta na koniec czerwca 2014 r. Szacunki portalu Quartz pokazują, że to tyle samo ile zsumowana rynkowa kapitalizacja trzech największych koncernów z branży energetycznej tj. firm Chevron, Shell i Exxon. Populacja Norwegi wynosi jedynie 5 mln osób, dlatego na jednego mieszkańca przypada 178 tys. dolarów oszczędności zgromadzonych na największym na świecie funduszu majątkowym. Przez kolejnych sześć lat ma się on rozrosnąć do 1,1 bln dolarów.

Pod koniec czerwca bieżącego roku 61,3 proc. aktywów funduszu stanowią inwestycje w akcje spółek notowanych na giełdzie, 31,6 proc. – papiery dłużne, a 1,2 proc. – nieruchomości. Obowiązująca zasada wyklucza możliwość dokonywania przez fundusz jakichkolwiek inwestycji w Norwegii.

Według przyjętej niedawno nowej strategii inwestycyjnej, norweski fundusz ma teraz bardziej inwestować na rynku nieruchomości (dotychczas lokował tu najwięcej 5 proc. aktywów) oraz więcej inwestować na rynkach wschodzących. Agencja Bloomberg podaje, że inwestycje w Europie mają zostać ograniczone z 46 proc do 40 proc. udziałów w portfelach.

Aktualnie 9,9 proc. akcji oraz 13,4 proc. obligacji będących w portfelu norweskiego funduszu stanowią papiery rynków wschodzących, Największym z nich, w który inwestuje fundusz, są Chiny. Stamtąd pochodzi dziś 2,4 proc. aktywów funduszu.

Najnowsze dane pokazują, że w drugim kwartale stopa zwrotu wypracowana przez norweski fundusz wyniosła 3,3 proc. Zysk, jaki przyniosły inwestycje na rynkach wschodzących to 7,4 proc. Rósł on przede wszystkim dzięki Rosji, Turcji, Indiom i Brazylii. Z kolei rynki rozwinięte przyniosły zysk funduszowi w wysokości 3,7 proc.

Norwegia, mimo że nie współtworzy Unii Europejskiej pochwala sankcje, którymi została objęta Rosja przez UE i Stany Zjednoczone. Od ośmiu miesięcy nie było żadnych transakcji funduszu, w które byłyby zaangażowane rosyjskie aktywa.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Europa, Finanse, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Spółki, Surowce, Świat, Wiadomości

Ustawa o podatku węglowodorowym wejdzie w życie w 2016 r.

Posted on 0

Prezydent Bronisław Komorowski zatwierdził ustawę o podatku węglowodorowym. Wprowadza on min. obowiązek płacenia od 2020 roku przez firmy wydobywające gaz łupkowy w Polsce specjalnego podatku.

Sejm przyjął ustawę o specjalnym podatku węglowodorowym pod koniec lipca bieżącego roku. Przepisy ustawy wprowadzają system objęcia podatkiem wydobywanych surowców m.in. gazu i ropy. Inwestor ma być w całości obciążony tzw. rentą surowcową, której docelowa wartość to ok. 40 proc. Jej częścią będzie specjalny podatek węglowodorowy, którego stawka ma oscylować od 0 do 25 proc. zależnie od relacji przychodów do wydatków, a także podatek od wydobycia określonych kopalin. Przykładowo, dla gazu konwencjonalnego stawka podatku będzie wynosiła 3 proc., a dla niekonwencjonalnego – 1,5 proc., z kolei dla ropy konwencjonalnej będzie to 6 proc., a niekonwencjonalnej 3 proc.

Zgodnie z przepisami nowej ustawy opłata eksploatacyjna odprowadzana na rzecz województw, powiatów i gmin i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma podnieść się z 6 zł za 1000 metrów sześciennych dla gazu do 24 zł i 50 zł z 36 zł za tonę w przypadku ropy.

W ciągu kilku ostatnich lat resort środowiska wydał ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu konwencjonalnego na terenie naszego kraju. Te firmy to m.in. PGNiG, Chevron oraz Lotos i Orlen Upstream. Jednak z poszukiwań w Polsce odwołało się kilka podmiotów, m.in. Marathon, Talisman i Exxon.

Według informacji podanych przez Kancelarię Prezydenta, ustawa zacznie obowiązywać od stycznia 2016 r., z wyjątkiem regulacji Ordynacji podatkowej w zakresie możliwości składania deklaracji podatkowej przez Internet, która wejdzie w życie 14 dni po jej ogłoszeniu.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Surowce, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Przez najbliższe lata węgiel wciąż będzie dominował w polityce energetycznej Polski

Posted on 0

Ministerstwo Gospodarki zaczęło prace nad scenariuszem polityki energetycznej do 2050 r. Głównym jego założeniem jest wykorzystanie wszystkich źródeł energii przy malejącej dominacji węgla ze szczególnym uwzględnieniem źródeł odnawialnych, gazu i atomu. Aktualnie projekt znajduje się w fazie konsultacji, w której uczestniczą przedstawiciele resortu gospodarki.

Za główny cel polityki energetycznej do 2050 roku uznano warunki dla zrównoważonego i stabilnego rozwoju sektora energetycznego, który ma wpływ na rozwój gospodarki, zagwarantowanie bezpieczeństwa energetycznego Polski, a także zaspokojenie potrzeb gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.

W realizacji celu pomóc mają trzy cele operacyjne: zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego państwa, zwiększenie konkurencyjności i skuteczności energetycznej gospodarki oraz ograniczenie wpływu energetyki na środowisko.

Projekt zakłada wprowadzenie w życie scenariusza nazwanego zrównoważonym. Przewiduje on stopniowo zmniejszającą się dominację węgla jako głównego źródła energii przy rozważnym wzroście znaczenia gazu. W projekcie określono założenia procentowe w poszczególnych sektorach i tak zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii do co najmniej 10 proc. w transporcie i 15 proc. w bilansie energii pierwotnej i 15 proc. wkład w energetykę jądrową. Projekt przewiduje też podjęcie nowych inwestycji w zakresie mocy energetyki konwencjonalnej, umożliwiającej wykorzystanie własnych zasobów węgla. Szerokie wykorzystanie tego surowca ma bazować na stosowaniu technologii „czystego węgla”, polegającej m.in. na wychwycie CO2.

Według tego scenariusza, węgiel w dalszym ciągu będzie stanowił podstawę bezpieczeństwa energetycznego, a także będzie głównym paliwem dla ciepłownictwa i elektroenergetyki – choć jego udział będzie się zmniejszał. Spadek ten może oznaczać ograniczenie wydobycia węgla a tym samym konieczność dalszej restrukturyzacji sektora wydobywczego. Dalej, dokument stwierdza, że udział każdego innego niż węgiel źródła energii w bilansie ma wynieść 15-20 proc., a tak struktura da gwarancję, że energii nie zabraknie.

W projekcie zostały przewidziane jeszcze dwa scenariusze, które jak to podkreślono, mają charakter „wariantów analitycznych”.

Wzmożony nacisk położony jest jednak na scenariusz zrównoważony, którego realizacja – jak uważają autorzy projektu – ma przyczynić się do zmniejszenia emisji zanieczyszczeń do atmosfery oraz rozpoczęcia procesu realizacji przez Polskę unijnych wymogów dotyczących redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Prawo, Surowce, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Złoto nie obawia się wojny

Posted on 0

Od początku roku złoto zdrożało o prawie 9 proc. Wzrostowa tendencja zakończyła się jednak w marcu, niemal jednocześnie z aneksją Krymu przez Rosję. Choć od tego czasu konflikt rosyjsko-ukraiński nie tylko nie wygasł, ale wręcz nabrał globalnego wymiaru, przynajmniej w aspekcie gospodarczym, a napięć politycznych i militarnych nie brakuje także w innych regionach świata, notowania kruszcu zachowują się tak, jakby nic się nie działo.

Sięgającą 9 proc. zwyżkę cen złota można uznać za imponującą jedynie na tle spadkowej tendencji, w jakiej notowania kruszcu znajdują się od trzech lat. Rocznica ustanowienia historycznego rekordu przypada na początek września. Nie zanosi się na to, by rynek uczcił to wydarzenie spektakularną zwyżką. Wręcz przeciwnie. Po najbardziej dynamicznej fali tegorocznej zwyżki, zakończonej w połowie marca, kurs złota trzyma się w pobliżu 1300 dolarów za uncję i nic nie wskazuje, by miał ochotę pójść wyraźnie w górę.

 

Bodźcem do tego nie okazał się wzrost napięcia politycznego, z elementami militarnymi, nie tylko na Ukrainie, ale i w Iraku oraz między Izraelem a Palestyną. Dwa z tych konfliktów nabrały wymiaru znacznie szerszego niż lokalny. Wojna na sankcje z Rosją ma charakter niemal globalny, a wojskowa interwencja Stanów Zjednoczonych w Iraku stała się faktem. Rozwój sytuacji wskazuje na możliwość eskalacji rosyjskiego zaangażowania na Ukrainie.

 

Można by spodziewać się, że w takich warunkach ceny złota pójdą ostro w górę. Tymczasem nic takiego się nie stało. Po ustanowieniu lokalnego szczytu w okolicach 1340 dolarów za uncję na początku drugiej dekady lipca, notowania spadły w ciągu dwóch tygodni do 1293 dolarów. W czasie największego natężenia polityczno-militarnych napięć z ostatnich dni, skala zwyżki osiągnęła zaledwie niecałe 1,5 proc. W tym samym czasie pozostałe aktywa, uznawane za bezpieczne przystanie, cieszyły się wyraźnym zainteresowaniem inwestorów. Od końca czerwca frank szwajcarski umocnił się o ponad 3 proc., wzrosły ceny obligacji niemieckich i amerykańskich, na sile zdecydowanie zyskał dolar.

 

Prawdopodobnie to właśnie ten ostatni czynnik, czyli umocnienie amerykańskiej waluty, jest powodem marazmu na rynku złota. Jeśli jest tak w rzeczywistości, trudno się spodziewać, by ceny złota przełamały niekorzystną tendencję. Zawirowania geopolityczne prędzej czy później zaczną wygasać, natomiast perspektywa umocnienia dolara wygląda na zdecydowanie długookresową. Siła amerykańskiej waluty bierze się przede wszystkim z polityki Fed. Następnym krokiem, po zakończeniu skupu obligacji, będzie podwyżka stóp procentowych. Termin rozpoczęcia cyklu zaostrzania amerykańskiej polityki pieniężnej zbliża się wielkimi krokami. Rezerwa federalna ma coraz mniej argumentów, by powstrzymywać się przed tym posunięciem.

 

Nie musi to jednak oznaczać długotrwałej bessy na rynku złota. Gdy tylko śladem nabierającej dynamiki amerykańskiej gospodarki pójdą pozostałe kraje, cyny kruszcu zyskają poważnego sojusznika w postaci rosnącej inflacji. Choć na razie, szczególnie patrząc na to, co dzieje się w strefie euro, taka perspektywa wydaje się dość odległa, to jednak w przyszłym roku może ona nabrać bardziej realnych kształtów. Nic nie wskazuje bowiem na to, by Europie i światu groził powrót recesji, nawet w obliczu wojny handlowej z Rosją.

 

Roman Przasnyski

Źródło: Open Finance

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Surowce, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Najbardziej popularne transakcje

Posted on 0

shutterstock_204517948Codziennie na rynku walutowym przeprowadza się tysiące operacji. 85% wszystkich transakcji dotyczy dolara amerykańskiego, zaś wśród wszystkich dokonywanych kontraktów można wskazać takie, które są najbardziej popularne.

Rozwój Internetu i wdrażanie innowacyjnych technologii sprawiły, że współcześnie każda zainteresowana osoba, która posiada nawet niewielki kapitał może spróbować swoich sił na giełdzie walutowej. Handel na Forex broker uważa się za dostępny dla wszystkich inwestorów – zarówno przedsiębiorstw, jak i osób prywatnych. Wszyscy oni mają możliwość kupowania i sprzedawania walut online. Trafnie przeprowadzone transakcje pozwalają przy tym zwiększyć kapitał, czyli zarobić. Trzeba też zauważyć, że osoby, które angażują swoje środki na rynku walutowym, najczęściej zyski odnotowują z określonej puli operacji finansowych.

Dolar amerykański najpopularniejszy

Wśród wszystkich walut, które pojawiają się na Forexie, to właśnie dolar amerykański jest najbardziej popularny. Większość transakcji jest rozliczana w tej walucie. Dzieje się tak z wielu względów – aktualnie dolar jest główną walutą rezerwową większości krajów na świecie, zaś przez wiele lat wypracował sobie status zarówno pewnej, jak i stabilnej waluty.

Euro – 30-40 pipsów w ciągu dnia

Choć z całą pewnością euro jest mniej stabilne niż dolar, to właśnie ta waluta jest drugą, którą inwestorzy na rynku Forex handlują najchętniej i najczęściej. Dzieje się tak przede wszystkim z uwagi na fakt, że euro jest wiarygodne, zaś zakres wahań jego kursów wynosi od 30 do 40 pipsów w ciągu dnia. Specjaliści podkreślają przy tym, że taka tendencja utrzyma się prawdopodobnie jeszcze przez długi czas.

Forex – broker wskazuje na jena

Choć ta waluta jest bardzo zmienna, to jej dzienny zakres wahań zamyka się w przedziale od 30 do 40 pipsów (podobnie jak w przypadku euro). Jen japoński – z uwagi na niskie stopy procentowe – jest najczęściej wykorzystywany przez inwestorów w strategii carry trade. W takiej sytuacji zainteresowany podmiot zarabia głównie na różnicy w oprocentowaniu. To właśnie dlatego niejeden broker proponuje tego typu transakcje.

Frank szwajcarski najbardziej bezpieczny

Dużą popularnością wśród inwestorów cieszy się również frank szwajcarski. Ta waluta jest uznawana przez inwestorów nie tylko za bezpieczną, ale również wiarygodną. Jest to ściśle związane z faktem, że Szwajcarski Bank Narodowy utrzymuje duże rezerwy złota. Ten stan przekłada się również na zainteresowanie frankiem szwajcarskim w tych okresach, gdy na rynkach światowych rozpoczyna się kryzys.

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Forex, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Surowce, Świat, Wiadomości

Zmiany klimatu, ulewy i… rynki finansowe

Posted on 0

Piotr Minkina, dyrektor ds. produktów inwestycyjnych Union Investment TFI

Od wieków klimat kształtował dzieje ludzkości. Upały, powodzie, susze oraz związane z nimi zjawiska pogodowe determinują mentalność całych narodów, a od kaprysów i anomalii pogody zależy byt wielu ludzi. Wpływ pogody na gospodarkę widoczny jest w szczególności w szeroko pojętym rolnictwie stanowiącym poprzez produkcję żywności podstawę ludzkiej egzystencji. Uprawy zbóż takich jak pszenica, kukurydza czy soja, roślin oleistych takich jak rzepak czy palmy oleiste bądź też używek w postaci kawy, kakao lub cukru zajmują olbrzymie połacie naszego globu zagospodarowane przez człowieka. Od produkcji surowców i towarów najbardziej uzależnione są przede wszystkim kraje trzeciego świata oraz gospodarki rozwijające się, choć i w krajach rozwiniętych ten segment gospodarki, pomimo przeważenia w kierunku produkcji i usług, stanowi ważną część życia gospodarczego. Gwałtowne wzrosty cen żywności potrafią wywoływać nawet niepokoje społeczne, o czym mogliśmy się przekonać podczas arabskiej wiosny ludów.

Uprawy roślin, o których mowa, skoncentrowane są naturalnie w obszarach najbardziej optymalnych dla ich wymogów. Podstawowymi determinantami rzutującymi na plony jest temperatura oraz ilość opadów w określonym czasie życia rośliny. To właśnie anomalii w postaci zbyt suchej wiosny czy zbyt ulewnego lata najbardziej boją się plantatorzy a ceny produktów rolnych uzależnione są od oczekiwań co do wielkości zbiorów i podaży.

Jedną z anomalii klimatycznych zmieniających warunki pogodowe na obszarach upraw ważnych dla gospodarki światowej produktów rolnych jest zjawisko zwane El Niño. Pod tą nazwą kryje się cykliczna zmiana temperatury wody w rejonie międzyzwrotnikowym na Oceanie Spokojnym, zaburzająca tradycyjny układ wyżów i niżów, a następnie poprzez mechanizm łańcuchowy oddziałująca na inne części naszego globu.

Amerykańskie Centrum Prognozowania Klimatu ocenia, że na kontynencie północnoamerykańskim El Niño wpływa na pogodę na zachodnim brzegu Kanady (wyższe temperatury) oraz części obszarów Wielkich Prerii (na północy wyższe temperatury, na południu większe opady). W Ameryce Południowej znacznie podwyższa opady na zachodnim, zazwyczaj pustynnym wybrzeżu oraz w Argentynie. Ponadto wywołuje susze (i w efekcie pożary lasów) w Amazonii oraz obniża opady na wschodnim i północnym wybrzeżu kontynentu. W pasie od Półwyspu Indochińskiego poprzez Indonezję po Wschodnią i Południową Australię przynosi susze.

Choć nie udowodniono bezpośredniego związku, to wydaje się, że czasami również Europa odczuwa skutki El Niño. Przykładowo, niektórzy łączą z tym zjawiskiem powódź w 1997 r., kiedy pod wodą znalazła się znaczna część Wrocławia.

To właśnie w wymienionych powyżej obszarach znajduje się wiele upraw np. kawy i pszenicy, stąd anomalie pogodowe związane z El Niño mają znaczący wpływ na plony.

Analiza pokazuje, że w okresach silnego lub średniego natężenia El Niño zbiory kawy na świecie potrafiły spaść nawet o 17%. W tym samym czasie historyczne spadki produkcji pszenicy w Australii, kraju należącym do czołówki jej eksporterów, sięgały 50%.

Ze względu na skutki El Niño, na rynku przewagę miał ten, komu udało się przewidzieć to zjawisko. W ostatnich latach nastąpił duży postęp zarówno w rozpoznaniu mechanizmu działania El Niño jak i w rozwoju metod jego prognozowania. Najnowsze badania i prognozy wskazują, że prawdopodobieństwo zaistnienia El Niño w tym roku wynosi ponad 70%. Oczekiwania, co do jego potencjalnej siły również są mniejsze, choć nie wykluczają, że zjawisko może przybrać na sile. Bieżący okres wg naukowców jest kluczowy dla mocy El Niño. Jest to ważne, bowiem historycznie największe skutki wywoływały zjawiska o średniej bądź dużej sile, choć zdarzały się epizody, że i słabe El Niño potrafiło poprzestawiać szyki w globalnej pogodowej układance.

Z uwagi na to, że trafność prognoz stale rośnie, również rynki finansowe stały się bardziej wyczulone na doniesienia instytutów meteorologicznych. W tym roku, od czasu kiedy instytuty meteorologiczne zaczęły na przełomie lutego i marca publikować informacje o potencjalnym wystąpieniu El Niño, ceny produktów rolnych z rejonów upraw wrażliwych na anomalie pogodowe – w obawie przed spadkiem podaży – mocno rosły. Najbardziej od początku roku zyskały towary, których uprawy są skoncentrowane, np. kawa (+55%) czy kakao (+19%). Mini hossa pociągnęła w górę również ceny pszenicy i kukurydzy. Wartość rynkowa tych zbóż w kulminacyjnym momencie 2014 r., wzrosła o ponad 20%, licząc od początku roku, po czym powróciła w rejony z początku stycznia. Wzrosła również wartość szerokich indeksów towarów takich jak DJ UBS Commodity.

Jak wynika z badań Międzynarodowego Funduszu Walutowego, pojawienie się El Niño nie wpływa wyłącznie na ceny surowców rolnych. MFW zauważył bowiem, że powodzie i ulewne deszcze mogą mieć wpływ np. na wydobycie miedzi, ponieważ unieruchamiają kopalnie. W swoim opracowaniu MFW stwierdza także, że El Niño odpowiada za 20% zmian w cenach surowców na świecie i za 10-20% zmian w światowej aktywności gospodarczej.

Ponadto, zwrócono uwagę, że cykliczność występowania tego zjawiska pokrywa się również z cyklem koniunkturalnym. El Niño pojawia się co 3-5 lat i trwa zazwyczaj około 2 lat. Jeżeli przeanalizujemy najważniejsze światowe kryzysy i porównamy daty niektórych z nich do okresów silnego działania El Niño, to można zauważyć istotne zbieżności:

a)    El Niño 1972-1973: pierwszy kryzys naftowy w 1973 r.

b)    El Niño 1982-1983: kryzys bankowy w Izraelu

c)    El Niño 1987-1988: czarny poniedziałek w USA

d)    El Niño 1997-1998: kryzys finansowy w Azji, kryzys w Rosji (silna powódź w Polsce)

Uzupełniając badanie o analizę tempa rozwoju światowej gospodarki, również widać

El Niño jest więc zjawiskiem, które „zza kulis” wpływa na światową gospodarkę. Obecnie prawdopodobieństwo jego wystąpienia jest wysokie, a pogoda w wielu miejscach na kuli ziemskiej już wskazuje, że w tym roku do niego dojdzie. Po analizie wpływu na ceny towarów rolnych i na światową gospodarkę, należy mieć nadzieję, że w tym roku El Niño nie będzie na tyle silne i nie przyniesie tak dotkliwych skutków jak miało to miejsce w przeszłości.

Źródło: Union Investment Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Surowce, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Jak mądrze wybrać brokera inwestując na rynku Forex?

Posted on 0

Money TradeInwestowanie na rynku walutowym niesie ze sobą ryzyko. Dobrą radą i przede wszystkim doświadczeniem, zwłaszcza na początku drogi, może służyć broker. Jak wybrać mądrze, aby nie żałować podjętej decyzji?

Aktualnie na rynku działa wielu brokerów forex, zaś każdy początkujący inwestor może mieć kłopot z wyborem. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że nie każdy wie, w jaki sposób zabrać się za szukanie takiego, po drugie z uwagi na fakt, że poszczególne oferty pozornie nie różnią się od siebie. A jednak, to właśnie drobne szczegóły rozróżniają oferty ogłaszających się w sieci brokerów forex. Jeżeli interesuje Cię wyłącznie najlepszy broker forex, to dowiedz się, w jaki sposób go znaleźć. Na co koniecznie powinieneś zwrócić uwagę, aby nie żałować podjętej decyzji?

Kluczowe odpowiedzi

W pierwszej kolejności inwestor zainteresowany rynkiem Forex musi odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań dotyczących tego, czego będzie on wymagał od brokera. Jedną z podstawowych kwestii jest zawsze bezpieczeństwo. O ile w początkowej fazie u brokera deponuje się zazwyczaj niewielkie sumy, to z biegiem czasu rosną one do potężnych kwot. Z tego też względu tak ważne jest, aby broker był kontrolowany przez odpowiednie instytucje finansowe. Ta kwestia jest więc kluczowa – zainteresowany inwestor w pierwszej kolejności powinien sprawdzić, czy broker zamieścił taką informację na stronie internetowej. Jeżeli jej brak, to nie warto nawet myśleć o nawiązaniu współpracy.

Szerokość spreadu

Przeglądając ofertę brokerów forex niezbędne jest zwrócenie uwagi na kwestię spreadów. To właśnie spready decydują o pobieranej prowizji. Warto przy tym pamiętać o pewnej zależności. O ile duzi i znani operatorzy oferują spready na stałym poziomie, o tyle małe lub rozpoczynające działalność firmy próbują przyciągnąć do siebie klientów niewielkimi prowizjami, czyli wąskim spreadem. Niestety, często zdarza się, że to swoistego rodzaju promocja, która przestanie obowiązywać, gdy firma zyska ugruntowaną pozycję na rynku. Inaczej mówiąc, przeanalizowanie kosztów pozwoli nam wybrać mądrze i jednocześnie zaoszczędzić.

Lewarowanie i rodzaje kont

Aktualnie rozpiętość dźwigni finansowej wynosi od 50:1 do 500:1. Z punktu widzenia inwestora ważne jest, że im większa dźwignia, tym większe ryzyko handlu. Jej wysokość uzależniona jest przy tym od kilku czynników, wśród których najważniejszymi są wysokość depozytu czy rodzaj otwartego konta. W aktualnych ofertach brokerów najczęściej można spotkać kilka typów kont, które oferują różne wachlarze korzyści czy przywilejów.

Pomogą rankingi

Z punktu widzenia początkującego inwestora pomocne mogą być również liczne rankingi brokerów forex, które znaleźć można w internecie. Drobiazgowe porównanie poszczególnych ofert pod kątem różnych elementów pozwala na zaoszczędzenie czasu – zainteresowana osoba nie musi samodzielnie porównywać wybranych ofert. Warto również zapoznać się z licznymi przewodnikami, które poruszają i szczegółowo omawiają problem wyboru właściwego brokera forex. Takie rozeznanie pozwala przede wszystkim na mądre i bezpieczne podjęcie decyzji.

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Forex, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Surowce, Wiadomości

Dywersyfikacja – fundament bezpiecznej strategii inwestycyjnej

Posted on 0

Aby uzyskiwać zyski wyższe niż na lokatach bankowych trzeba zainwestować swoje pieniądze. Z każdą inwestycją wiąże się jednak pewne ryzyko. Warto nauczyć się jak je kontrolować i minimalizować. Expander podpowiada, że jednym z prostszych i sprawdzonych sposobów na osiągnięcie tego celu może być dywersyfikacja, czyli rozdzielenie pieniędzy pomiędzy różne, najlepiej jak najmniej zależne od siebie, aktywa.

 

Podobnie jak stare i znane powiedzenie głosi, aby nie wkładać wszystkich jaj do jednego kosza, tak i na gruncie finansowym warto pamiętać o tej zasadzie. Dywersyfikacja to nic innego jak rozdzielenie lokowanego kapitału między różnego rodzaju aktywa (na przykład akcje, fundusze inwestycyjne, surowce, obligacje skarbowe czy wysokodochodowe), dzięki któremu ryzyko całego portfela zostaje zminimalizowane. Należy jednak podkreślić, że efektywność takiego działania gwarantują instrumenty, który nie są ze sobą skorelowane. Niewiele korzyści przyniesie nam np. inwestycja w akcje kilku spółek z jednej branży. Gdy bowiem dotknie ją jakiś kryzys, to ceny wszystkich spadną. W skutecznej  dywersyfikacji chodzi natomiast o to, że gdy jeden element portfela zawiedzie pozostałe nadal powinny przynosić zyski.

 

Dywersyfikacja portfela inwestycyjnego może nastąpić zarówno w obrębie jednej kategorii (np. dywersyfikacja branżowa), jak i wielu (np. dywersyfikacja międzynarodowa i międzyrynkowa). Przykładowo, zakupując fundusz akcji polskich i obligacji skarbowych ograniczamy zmienność portfela i wielkość spadków. Ponieważ są to aktywa słabo skorelowane, możliwe więc że nie będą przynosić strat w tym samym czasie. Z kolei konstruując portfel oparty o fundusze inwestycyjne należy zadbać o to, by lokowały one środki w różne klasy aktywów (np. akcje zagraniczne, akcje polskie, obligacje skarbowe, obligacje wysokodochodowe, surowce) lub stosowały odmienne strategie (np. absolutnej stopy zwrotu).

 

Można również rozważyć inwestycje w różnych częściach świata, zwłaszcza za pośrednictwem funduszy zagranicznych lub produktów strukturyzowanych lub w bardziej wyszukane aktywa/strategie poprzez fundusze inwestycyjne zamknięte. Dobierając je do portfela warto skupić się przede wszystkim na stosunku stopy zwrotu do ryzyka, a nie na historycznej stopie zwrotu. Należy także prześledzić okresy współwystępowania stratnych miesięcy wybieranych funduszy. Oczywiście im rzadziej miało to miejsce, tym lepiej. Dodatkowo, w celu ograniczenia ryzyka inwestycji, warto zamiast alokacji równej zastosować proces alokacji skorygowany o ryzyko. Przykładowo, mając portfel składający się z dwóch elementów, tj. funduszy akcji polskich i obligacji skarbowych, można podzielić je w proporcji 20:80 lub 40:60, zamiast równego podziału 50:50.

 

Często jednak sama dywersyfikacja może okazać się niewystarczająca. Dzieje się tak, kiedy wartość poszczególnych składników portfela ewoluuje w czasie – a co za tym idzie – struktura portfela ulega zniekształceniu i naraża całą inwestycję na nadmierne ryzyko. Przykładowo, elementy, które ostatnio były znaczące, stają się nieproporcjonalnie duże w porównaniu z innymi częściami portfela. W takiej sytuacji pomocna może okazać się strategia utrzymania równowagi portfela. Mechanizm działania zakłada, że w momencie, gdy proporcja między składnikami odchodzi od założonej, początkowej struktury, np. 40:60, wówczas inwestor sprzedaje część aktywów nadwyżki i inwestuje je w drugi instrument, aby przywrócić równowagę.

 

                                          Piotr Nowak

Dyrektor ds. produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych
Expander Advisors

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Surowce, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Na jak długo inwestować zaoszczędzone środki?

Posted on 0

Podejmując decyzję o rozpoczęciu przygody z rynkiem kapitałowym, czyli inwestowaniu warto szczególnie wziąć pod uwagę analizę indywidualnej sytuacji finansowej, która umożliwi sprecyzowanie podstawowych elementów przyszłych inwestycji. Jednym z tych elementów jest cel inwestycyjny. Z celem powiązany jest natomiast kolejny bardzo istotny element zwany horyzontem inwestycyjnym.

Horyzont inwestycyjny to przewidywana długość okresu, na jaki dokonuje się inwestycji. Określenie celu, na jaki inwestor chce przeznaczyć zaoszczędzony kapitał, a także zarobiony zysk, praktycznie z automatu decyduje o wyborze okresu inwestycji a tym samym o zróżnicowaniu portfela inwestycyjnego.

W przypadku, gdy inwestor planuje w krótkim czasie przeznaczyć zgromadzone pieniądze na dany cel, ale nie chce by leżały one nie pracując, wówczas mamy do czynienia z inwestycją krótkoterminową. Wówczas sugeruje się zakup stosunkowo płynnych i bezpiecznych instrumentów. Oczywiście, aktualnie obligacje skarbowe i lokaty bankowe nie zapewniają nam wysokiego zysku, ale wiążą się z minimalnym ryzykiem straty środków. Większego zwrotu możemy spodziewać się natomiast inwestując w akcje lub surowce, jednakże w krótkim okresie odbijają się na nich nastroje inwestorów, które zazwyczaj są bardzo zmienne. Dlatego też przy tych instrumentach strata może być równie szybka jak zysk, co przekłada się na zwiększone ryzyko.

W sytuacji, gdy inwestor ma odległe plany i chce zebrać dodatkowe środki na emeryturę lub na przyszłe studia dla dziecka, mamy do czynienia z inwestowaniem długoterminowym. Taka forma sprzyja inwestowaniu w bardziej ryzykowne instrumenty w postaci akcji czy funduszy akcyjnych, ponieważ zastosowanie ma tutaj zasada, że im dłuższy horyzont inwestycji, tym większe ryzyko można podjąć, aby osiągnąć wyższe zyski. Długi okres inwestycji powinien minimalizować słabsze okresy na rynku i jednocześnie niwelować zmienność portfela. Dlatego też w długim okresie inwestowania inwestorzy częściej bazują na danych makroekonomicznych, czyli informacjach dotyczących kondycji gospodarki, co umożliwia podjęcie decyzji odnośnie wyboru inwestycji.

W średnim terminie inwestowania, który obejmuje zazwyczaj od 1 do 5 lat, najkorzystniejszym działaniem jest dywersyfikacja portfela, czyli zainwestowanie posiadanych środków w różne instrumenty finansowe, np. obligacje i akcje. Dzięki obligacjom część zgromadzonego kapitału będzie chroniona oraz zapewniony będzie stabilny wzrost, z kolei część akcyjna pozwoli na uzyskanie wysokiej stopy zwrotu, oczywiście przy większym ryzyku.

Wybór okresu inwestowania zależy od indywidualnego podejścia i planów. Należy jednak uważać, aby nie przecenić własnych umiejętności inwestycyjnych. Osiągnięcie zysku rzędu kilkudziesięciu procent w ciągu roku jest bardzo nęcące, jednak bardzo trudne do wykonania w rzeczywistości i niemożliwe przy stosunkowo niskim ryzyku. Należy zatem pamiętać, że spodziewana stopa zwrotu musi być możliwa do wypracowania w zaplanowanym terminie przy określonym wcześniej ryzyku.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Surowce, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Surowce: Pszenica i kukurydza coraz niżej

Posted on 0

Złoto w dniu wczorajszym zamknęło się tuż poniżej oporu wynikającego z chmury Ichimioku, który przebiega na poziomie 1334$. Ewentualne zamknięcie powyżej tego poziomu stanowić będzie techniczny sygnał kupna. Dziś rano rynek nadal znajduje się poniżej ww. oporu (cena rynkowa: 1320$). Srebro w dniu wczorajszym zamknęło się na zielono, jednak – podobnie jak złoto – również poniżej oporu wynikającego z linii span B. Obecnie opór ten przebiega na poziomie 21,39$. Ewentualne zamknięcie powyżej tego poziomu stanowić będzie techniczny sygnał kupna. Na obu metalach szlachetnych w krótkim i średnim terminie obserwujemy trend wzrostowy, z kolei w długim terminie trend jest spadkowy, jednak – co należy wziąć pod uwagę – blisko jest ewentualnych technicznych sygnałów kupna na wykresie dziennym.

Ropa w poniedziałek jak i wtorek minimalnie rosła. Trend jest wzrostowy, potwierdzony przez wszystkie elementy Ichimoku. Spodziewamy się kontynuacji trendu. Najbliższe wsparcia znajduję się na poziomie 105,75$ oraz 105,47$. Najbliższy opór to 108,74$. Na miedzi drugi dzień z rzędu rysuje się świeca doji, sugerująca niezdecydowanie inwestorów po wcześniejszych wyraźnych wzrostach. Trend jest wzrostowy, potwierdzony przez wszystkie elementy Ichimoku. Po zakończeniu obecnej konsolidacji spodziewamy się kontynuacji ruchu wzrostowego. Najbliższe wsparcie wynikające z linii tenkan sen znajduje się na poziomie 323,31$.

5

Kukurydza znajduje się w silnym trendzie spadkowym. Wczoraj ustanowione zostało nowe minimum na poziomie 452$. Spodziewamy się kontynuacji trendu spadkowego. Pszenica także w dniu wczorajszym ustanowiła nowe minimum na poziomie 625$. Spodziewamy się kontynuacji trendu spadkowego.

 

 

Oziemczuk Kamil

Posted in Surowce | Tagged , , , , , , , , ,

Surowce: Nowe minimum na pszenicy i kukurydzy

Posted on 0

Złoto w dniu wczorajszym zamknęło się tuż poniżej oporu wynikającego z chmury Ichimioku, który przebiega na poziomie 1334$. Ewentualne zamknięcie powyżej tego poziomu stanowić będzie techniczny sygnał kupna. Dziś rano rynek otworzył się luką wzrostową, co może sugerować kontynuację wzrostów. W krótki i średnim trend mamy wzrostowy. Na wczorajszej sesji wyraźnie rosło także srebro. Cena zamknęła się pod oporem wynikającym z linii span B na poziomie 21,51$. Ewentualne zamknięcie powyżej tego poziomu stanowić będzie techniczny sygnał kupna. Dziś rano rynek otworzył się luką wzrostową i testuje ww. opór.

Ropa po silnej wzrostowej sesji w piątek, rosła także (ale już minimalnie) w dniu wczorajszym. Trend jest wzrostowy. Spodziewamy się jego kontynuacji w krótkim i średnim terminie. Najbliższe wsparcia znajdują się na poziomie 105,75$ oraz 105,47$. Najbliższy opór to 108,74$. Miedź – podobnie jak ropa – w dniu wczorajszym wzrosła minimalnie, po wcześniejszych silnych wzrostach. W krótkim i średnim terminie trend jest wzrostowy, potwierdzony przez wszystkie elementy Ichimoku. Spodziewamy się jego kontynuacji. Najbliższe wsparcie wynikające z linii tenkan sen znajduje się na poziomie 321,28$.

5

Kukurydza znajduje się w silnym trendzie spadkowym. Wczoraj ustanowione zostało nowe minimum na poziomie 456$. Spodziewamy się kontynuacji trendu spadkowego. Pszenica także w dniu wczorajszym ustanowiła nowe minimum na poziomie 628$. Spodziewamy się kontynuacji trendu spadkowego.

 

 

Oziemczuk Kamil

Posted in Surowce | Tagged , , , , , , , , , , , ,