Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Jak zmieniały się sztabki złota?

Posted on 0

Share this on anywhere you want!

Na początku chodziło o transport. Potem – przechowywanie. W końcu sztabki złota stały się popularnym wehikułem inwestycyjnym.

 

Tak wtedy, jak i dziś, złoto wydobywane jest w zupełnie innych miejscach niż go potrzeba. Przykładowo, w XVIII wieku największym producentem była Brazylia. A konsumentem – Wielka Brytania. Kruszec trzeba było jakoś przez Atlantyk przetransportować. Najlepszym rozwiązaniem były sztabki: zwarte, łatwe w przenoszeniu i składowaniu.

Złoto potrzebne na gwinee

Nie wiadomo dokładnie, jakich rozmiarów były osiemnastowieczne sztabki ani jaka była ich wartość. Wiadomo natomiast, co z nich powstawało. W Londynie wybijano ze złota monety – tak zwane gwinee. Gwinea ważyła 8,3 g i składała się ze złota o czystości 0,91. Od 1717 roku każdą monetę bito ze złota 22 karatowego.

W późniejszym czasie wprowadzano różne zmiany, zasada pozostała jednak taka sama. Brytyjczycy bili najważniejszą monetę z importowanego złota. Tu pojawił się jednak problem.

Otóż w miarę rozwoju gospodarki (a w tamtym czasie, ze względu na pierwszą rewolucję przemysłową rozwój był dynamiczny) złota zaczęło brakować. Po Rewolucji Francuskiej, która wyczyściła rezerwy. Także ludzie nie chcieli rozstawać się ze swoim złotem. W konsekwencji parlament dopuścił emisję banknotów. Teraz sztabki złota potrzebne były do utrzymywania rezerw kruszcu.

Mniejsze sztabki też się przydadzą

W tym czasie standaryzacja była już daleko posunięta. Mniej więcej od 1750 roku stosowano zwykle sztabki o wadze 400 uncji. Dziś za taką sztabkę trzeba zapłacić ponad pół miliona dolarów. Widać więc wyraźnie, że świetnie nadawała się do składowania w skarbcu – i niczego więcej.

Być może dlatego w 1810 roku pojawiła się w obrocie sztabka o wadze 200 uncji. Ciekawostką jest fakt, że Bank Anglii akceptował sztabki wytwarzane przez jedną tylko firmę.

W dziewiętnastym wieku złote monety wciąż były w obiegu. W Wielkiej Brytanii używano suwerenów. Znacznie ważniejsze z praktycznego punktu widzenia było jednak to, że papierowe funty można było zamienić na konkretną ilość złota. W ten sposób kruszec przestał krążyć i pełnić rolę środka płatniczego, a stał się po prostu inwestycją.

Nowe metody produkcji

Wróćmy zatem do sztabek. Na wczesnych etapach ich kariery sposób produkcji był dość prosty. Złoto topiono, a następnie wlewano do form. Prasowanie pojawiło się znacznie później.

W latach trzydziestych XIX wieku prowadzono eksperymenty, w których wykorzystywano m.in. sztabki złota. Okazało się, że sztabka o wadze 400 uncji przewodzi prąd.

Francuzi płacą Amerykanom

Mniej więcej w połowie stulecia pojawiły się sztabki o wadze 275 uncji. Taki produkt był praktyczny, dawał się łatwo przewieźć. Kiedy w 1835 roku Francuzi płacili Stanom Zjednoczonym odszkodowanie, musieli przetransportować za Atlantyk 600 sztabek o łącznej wartości ówczesnych 3,5 mln dolarów. Posłużyli się właśnie sztabkami 275 uncjowymi. Dziś już się ich jednak nie spotyka.

Nowe metody produkcji pozwalają wytwarzać sztabki w sposób bardzo precyzyjny. Także zapotrzebowanie się zmieniło. Złoto kupują inwestorzy indywidualni, dlatego na rynku kupić można sztabki małe – o wadze kilku gram.

Więcej o sztabkach złota na mennicastaropolska.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *