Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Klimat się zmienia. Czas ubezpieczyć dom od strat wywołanych gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi.

Posted on 0

Share this on anywhere you want!

Ocieplenie klimatu powoduje, że w wielu rejonach świata zwiększyła się częstotliwość występowania gwałtownych zjawisk pogodowych, takich jak tornada czy burze z oberwaniem chmury. Nie inaczej jest w Polsce, gdzie np. trąby powietrzne lub nawałnice mają miejsce przynajmniej kilka razy w okresie od czerwca do września, a nawet wcześniej. Osoby, które jeszcze nie myślały o ubezpieczeniu domu lub mieszkania od skutków takich zdarzeń, powinny więc poważnie rozważyć wykupienie stosownej polisy.

W lipcu minie 19 lat od niszczycielskiej powodzi, która dotknęła nie tylko Dolny Śląsk i Opolszczyznę, ale straszne żniwo zebrała także w Czechach i Niemczech. Straty wywołane tzw. „Powodzią Tysiąclecia” były gigantyczne – tylko we Wrocławiu oszacowano je na 99,2 proc. rocznego budżetu miasta (zalane były 2583 budynki, trzeba było naprawić 21 mostów). Ulewne deszcze, który wywołały wielką wodę z 1997 roku nie były jednak anomalią pogodową – tak duże powodzie co jakiś czas się w Europie Środkowo-Wschodniej po prostu zdarzają. Zmiany w pogodzie, których doświadczamy od kilku lat, są jednak już nietypowym zjawiskiem dla polskiego klimatu. Powódź sprzed dziewiętnastu laty zapamiętać należy także z innego powodu. Ówczesny premier stwierdził, że wiele osób nie uzyska odszkodowań za utracone mienie, bo powinni się ubezpieczyć, a tego nie zrobili. Wówczas wypowiedź ta spotkała się z falą krytyki (moment był niefortunny, bo wciąż trwała walka z powodzią), ale perspektywa czasu pokazała, że były to słowa ze wszech miar słuszne. Widać w statystykach, że rośnie liczba nieruchomości, które ubezpieczone są od kataklizmów, chociaż – jak czytamy w „Polityce” z 8 czerwca 2010 roku („Dziurawy parasol”) – jeszcze sześć lat temu tempo wzrostu szacowano na 5-10 proc. rocznie, a polisę tego rodzaju posiadało 50 proc. domostw (w Europie – ok. 80 proc.). Według danych Komisji Nadzoru Finansowego z 2013 roku, wskaźnik ten wzrósł w ciągu trzech lat do 67 procent. Oznacza to, że powtarzające się kataklizmy pogodowe skłaniają Polaków do sięgania po polisy chroniące ich nieruchomości. Rośnie też całościowa świadomość klientów, że ubezpieczenie domu jest potrzebne. Co ciekawe, po powodzi z 1997 roku wcale nie nastąpił gwałtowny wzrost w tym segmencie rynku ubezpieczeń.

Nawałnice i trąby powietrzne w Polsce – kiedyś wyjątkowa sytuacja. Dziś trzeba się do nich przyzwyczaić.

Gwałtowne zjawiska pogodowe to nie tylko problem dotykający Polski. Ich liczba rośnie na całym świecie, a co za tym idzie, wzrasta łączna wysokość strat. Rekordowy pod tym względem był rok 2011, gdy kataklizmy pogodowe wyrządziły szkody na astronomiczną kwotę ponad 400 mld dolarów. Rok później było to „tylko” 186 mln dolarów (dla porównania – ówczesny PKB Polski wynosił 515 mld dolarów; dane z Polskiej Izby Ubezpieczeń).

Jaka jest skala zniszczeń dla naszego kraju? Wystarczy spojrzeć na sytuację z lipca 2015 roku, gdy przez Polskę przetoczyła się fala nawałnic i gwałtownych burz, aby zobaczyć, jak niszczycielski jest żywioł. Państwowa Straż Pożarna informowała wtedy, że interweniowała ponad 8,4 tys. razy, a w kluczowym momencie bez prądu było 560 tys. domów i mieszkań. Wiatr uszkodził wtedy aż 795 budynków, z czego 456 mieszkalnych (w tej liczbie 203 nieruchomości miały całkowicie zerwany dach). Zginęła wtedy 1 osoba, a 22 odniosło rany. Żniwo ostatnich silnych burz, które 11 lipca 2016 przeszły na krajem to ponad 1100 interwencji strażaków i 30 tys. osób bez prądu. Szacowanie strat wciąż trwa. Porywisty wiatr i miejscowe podtopienia to dwa skutki nawałnic, ale jest też trzeci – pożary budynków wywołane uderzeniami piorunów.

Do innych gwałtownych zjawisk pogodowych, które ostatnio stały się w Polsce bardzo „medialne”, są trąby powietrzne. Nie jest prawdą, że zaczęły występować na terenie naszego kraju w ostatnich latach. Notowano je już w XIX wieku, a najsilniejsze tornado (czwarty poziom w skali Fujita) zrujnowało okolice Lublina w 1931 roku. W Polsce trąby powietrzne zdarzają się od jednego do czterech razy rocznie (dane: Rządowe Centrum Bezpieczeństwa). Występują w okresie maj – sierpień, najczęściej na Dolnym Śląsku i w Małopolsce. Dla porównania w USA trąby powietrzne występują nawet tysiąc razy w ciągu roku. Skutki takiego kataklizmu są zawsze bardzo duże. Przykładowo: tornado, które przeszło 15 sierpnia 2008 roku przez autostradę A4, a także wsie Sieroniowice, Balcarzowice, Kotulin Skały i Błotnica Strzelecka, miało siłę porównywalną do tego z 1931 roku (Fujita 4) i zrujnowało 770 budynków. Bez prądu pozostawało 20 tys. osób; 3 poniosły śmierć. W Częstochowie trąba powietrzna z 15 sierpnia 2008 roku uszkodziła 14 budynków przy ul. Ikara. Tylko tam straty oszacowano na 1 mln zł.  Zniszczenia we wszystkich miejscowościach dotkniętych żywiołem wyniosły 49,2 mln zł. Tak silne tornado, jak przed ośmioma laty, zdarza się w Polsce co kilkanaście lat. Coraz bardziej upalne i wilgotne lata mogą sprzyjać powstawaniu większej liczby tych zjawisk. W ostatnim czasie (11 lipca 2016) nad Warmią, nieopodal Elbląga przeszła trąba powietrzna.

Ubezpieczenie domu – najlepsza ochrona przed pogodowym kataklizmem

Przed skutkami gwałtownych burz, nawałnic i tornad trudno jest ochronić swoje domostwo. Nie da się go zamknąć w niewidzialnej bańce, która osłoni przed zalaniem lub zerwaniem dachu. Można jednak ograniczyć straty  dzięki polisie ubezpieczeniowej, która zawierać będzie (w pakiecie tzw. ubezpieczenia murów od pożaru i zalania), także ochronę od skutków klęsk żywiołowych. Suma ubezpieczenia na polisie powinna być równa wartości nieruchomości. Co istotne, od zniszczeń wywołanych przez powódź można zabezpieczyć nieruchomość, która była już wcześniej zalana lub została zbudowana na terenie zalewowym (wcześniej towarzystwa ubezpieczeniowe nie dawały takiej możliwości). Z uwagi na coraz częstsze i bardziej gwałtowne kataklizmy pogodowe w Polsce, ubezpieczyciele rozszerzają zakres ochrony o klęski żywiołowe. Warto zadbać, aby wybrana przez nas polisa nie tylko umożliwiała uzyskanie odszkodowania, które pozwoli sfinansować remont uszkodzonego domu, ale także obejmowała pokrycie kosztów zakwaterowania zastępczego (hotelu, wynajętego mieszkania), gdzie powodzianie lub pogorzelcy będą mogli przeczekać okres, gdy ich dom nie będzie nadawał się do zamieszkania po kataklizmie.

Klimat w Polsce będzie się zmieniał wraz z postępującym globalnym ociepleniem. Łagodne zimy (a co kilka lat zimy bardzo mroźne), upalne i parne lata, a tym samym coraz więcej nawałnic i tornad – do takiej aury będziemy musieli się przyzwyczaić. Dlatego dobrze jest dmuchać na zimne i zawczasu ubezpieczyć swój dom.

Dowiedz się więcej na temat ubezpieczeń domu oraz mieszkania na: https://www.uniqa.pl/ubezpieczenia-dla-ciebie/ubezpieczenie-mieszkania/ubezpieczenie-twoj-dom-plus

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *