Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Korupcja i cyberprzestępczość szkodzą polskim firmom

Posted on 0

Share this on anywhere you want!

W Polsce dochodzi do coraz większej liczby przypadków korupcji, wewnętrznych oszustw i kradzieży. Brak zasad etycznych i manipulacje finansowe są coraz poważniejszym problemem, a biznes z ich powodu ponosi spore straty.

Ostatni raport PwC „Global Economic Crime Survey” wskazuje, że przestępstwa gospodarcze dotyczą ponad połowy polskich przedsiębiorstw. Pracownicy w Polsce najczęściej dokonują kradzieży majątku, przyjmują łapówki przy organizacji przetargów, a także nabywają rzeczy na koszt pracodawców.

Dodatkowo, jedna piąta firm miała do czynienia z korupcją i cyberprzestępczością, a także z manipulacjami księgowymi. Najwięcej tego rodzaju problemów występuje w sektorach usług finansowych, publicznym, handlu detalicznym, telekomunikacji i w branży turystycznej. Straty finansowe powstałe na skutek nadużyć wśród polskich podmiotów w zeszłym roku wyniosły między 3 a 15 mln zł. To o jedną trzecią więcej niż starty przedsiębiorstw na całym świecie. Być może taki wynik spowodowany jest tym, że ponad połowa przestępstw popełnianych jest przez osoby funkcjonujące w strukturach wewnętrznych firm, a w naszym kraju praktycznie nie istnieje zjawisko pod nazwą „whistleblowing”, czyli system anonimowego informowania. Wykorzystując tę metodę w ubiegłym roku udało się ujawnić w Polsce tylko 6 proc. nadużyć. Podczas gdy, na świcie było to aż 23 proc. Whistleblowing szczególnie popularne jest w USA, gdzie przy jego wykorzystaniu udało się wykryć wiele finansowych manipulacji i oszustw.

W Polsce ponad jedna piąta nadużyć wykrywana jest dzięki audytowi wewnętrznemu. Jednak zdaniem analityków firmy Deloitte, to i tak nie jest zadowalające.

Rafał Turczyn, szef zarządzania ryzykiem nadużyć i ekspertyz w sprawach spornych Deloitte stwierdził, że do wykrycia nadużyć w większości przypadków potrzebne jest wykorzystanie nowoczesnych technik analizy danych oraz narzędzia, dzięki którym można dokonać identyfikacji nieprawidłowości, których wśród dużej liczby transakcji po prostu nie da się zauważyć. W niektórych przypadkach konieczne są również techniki analizy i zabezpieczenia dowodów elektronicznych, które niegdyś dostępne były wyłącznie dla służb mundurowych. Takimi narzędziami nie dysponują jednostki działające wewnątrz firm. Pominięcie czynności, jaką jest śledcza analiza danych elektronicznych może prowadzić do niewykrycia kluczowych wątków, a w rezultacie uniemożliwić poprawne zinterpretowanie tego co się naprawdę wydarzyło.

Zdaniem Turczyna audytorzy wewnętrzni nie mają wystarczającego doświadczenia w zabezpieczaniu dowodów i nie dysponują potrzebnym do tego specjalistycznym sprzętem. Mogą też wydawać subiektywne oceny, szczególnie gdy uwzględniane są działania zarządu.

Reasumując, nikogo nie powinno dziwić, że coraz częściej przedsiębiorstwa wykorzystują zewnętrzne firmy do wykrywania przestępstw. Często są one opłacane za to, aby żadne informacje o nich nigdy nie wydostały się poza firmę.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *