Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Prezydent zatwierdził nowelizację ustawy dotyczącą uproszczenia sprawozdań finansowych dla małych firm

Posted on 0

Prezydent RP Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o rachunkowości.  Szacunki resortu finansów wskazują, że na zmianach może skorzystać ok. 21 tys. mikrofilm.

Nowe regulacje nowelizacyjne mają zacząć obowiązywać 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, a zmiany będzie można zastosować w sprawozdaniach finansowych za ten rok.

Celem zmian jest, aby mikrofirmy mogły sporządzać roczne sprawozdania finansowe w skróconej formie i mogły zawęzić zawarte w nich dane do podstawowych (bilans z informacjami uzupełniającymi i rachunek zysków i strat). Jednak stosując to rozwiązanie do wyceny składników aktywów i pasywów firmy nie będą mogły stosować wyceny według wartości godziwej i skorygowanej ceny pozyskania.

Zmiany będą mogły zastosować najmniejsze działające na rynku podmioty, czyli:

– spółki osobowe i kapitałowe – jeżeli w roku obrotowym, za który przygotowują sprawozdanie finansowe, a także w roku poprzedzającym rok obrotowy, nie przewyższyły co najmniej dwóch z wspominanych wartości:

a) 1,5 mln – dla sumy aktywów bilansu na koniec roku obrotowego,

b) 3 mln zł – dla przychodów netto ze sprzedaży produktów i towarów za rok obrotowy,

c) 10 osób – w przypadku średniorocznego zatrudnienia w przeliczeniu na całe etaty,

– jednostki non-profit, np. stowarzyszenia i fundacje – jeśli nie prowadzą działalności gospodarczej,

– osoby fizyczne, spółki cywilne osób fizycznych, spółki partnerskie, spółki jawne osób fizycznych – jeżeli przychody netto ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych miały równowartość w polskiej walucie nie niższą niż 1,2 mln euro i nie wyższą niż 2 mln euro za poprzedni rok obrotowy.

Na zastosowanie uproszczeń będzie się musiał wyrazić zgodę organ zatwierdzający tj. walne zgromadzenie w spółce akcyjnej, zgromadzenie wspólników w spółce z o.o., lub wszyscy wspólnicy w spółkach osobowych.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Wyniki branży leasingowej za I półrocze 2014 r.

Posted on 0

Znamy już wyniki firm leasingowych1za pierwsze półrocze 2014 roku. Firmy sfinansowały aktywa za rekordową sumę 21,05 mld zł. Grupa EFL pozostaje liderem rynku leasingu w Polsce. Firma sfinansowała inwestycje o łącznej wartości1,804 mld zł (leasing i pożyczka), co oznacza jej 8,6 proc. udział w rynku.

 

Rynek leasingu rozwija się dynamicznie – wzrost osiągnięty w I półroczu br. wyniósł 31,8 proc. (rok do roku). Firmy leasingowe zrzeszone w Związku Polskiego Leasingu w pierwszym półroczu 2014 sfinansowały aktywa za 21,05 mld zł. Wynik ten był lepszy od rekordowego
I półrocza 2008 (17,9 mld zł). Aktywa sfinansowane leasingiem stanowią większość (85,9 proc.) w ogólnej strukturze finansowania firm leasingowych. Udział pożyczki w finansowaniu aktywów ruchomych w I półroczu 2014 roku wyniósł 14,4 proc. i stopniowo rośnie.

 

Pojazdy i maszyny napędzają rynek

 

Główną siłą napędową rynku pozostają pojazdy lekkie oraz maszyny. Dwa pierwsze kwartały roku charakteryzowały się wysoką dynamiką na rynku pojazdów lekkich ze względu na możliwość pełnego odliczenia podatku VAT od zakupu aut osobowych z homologacją ciężarową w I kwartale br. oraz korzystne przepisy dla leasingu aut z segmentu premium w II kwartale. Segment maszyn zanotował stabilny wzrost ze względu na wysokie wykorzystanie zdolności produkcyjnych w firmach, środki unijne dla rolnictwa oraz obserwowane odbicie w budownictwie.

 

W I półroczu tego roku EFL sfinansował pojazdy (leasingiem i pożyczką) za kwotę 1,254 mld zł, co daje wzrost na poziomie 29,5 proc. liczony rok do roku. Podobną dynamikę firma osiągnęła w sektorze maszyn (25,2 proc.) finansując maszyny o wartości 508 mln zł. Trzecim kluczowym dla firmy sektorem był segment IT (24,5 proc. wzrost, 38,7 mln zł nowej produkcji).

EFL w I półroczu br. wypracował największy udział w finansowaniu sektora nowoczesnych technologii. Uznajemy ten segment za perspektywiczny i liczymy na większą dynamikę rozwoju. Kluczowy dla rynku leasingu w Polsce pozostaje nadal sektor pojazdów.


W I kwartale br. polscy przedsiębiorcy kupili 22,1 tys. pojazdów z homologacją ciężarową. Mimo braku możliwości odliczenia pełnego podatku VAT od pojazdów osobowych w II kwartale, segment ten zanotował w pierwszym półroczu 2014 r. znaczny wzrost. Sytuacja związana z tzw. okienkiem kratkowym pokazuje ogromną zależności pomiędzy decyzjami ustawodawcy a decyzjami inwestycyjnymi przedsiębiorców”
– powiedział Radosław Kuczyński,prezes EFL.

Prognozy na kolejne kwartały

 

Wysokie wykorzystanie zdolności produkcyjnych w firmach, relatywnie dobra sytuacja gospodarcza kraju przełożą się na wzrost inwestycji firm, szczególnie w obszarze parku maszynowego. Branża leasingowa oczekuje także dobrych wyników dla leasingu aut z segmentu premium oraz odbudowy sektora budowlanego, wspieranego od IV kwartału 2014 środkami z nowej perspektywy unijnej” – stwierdził Marcin Nieplowicz, Główny Ekonomista EFL.

Rynek samochodów ciężarowych, który dotychczas był motorem rynku leasingu, nadal pozostaje silny, jednak w II kwartale br. jego dynamika wyhamowała, co wynikało już z wysokiej bazy 2013 roku, kiedy to w II półroczu przedsiębiorcy masowo kupowali nowe pojazdy ciężarowe z normą emisji spalin Euro 5. Rynek samochodów ciężarowych to nie jedyny segment, w którym branża spodziewa się słabszej dynamiki w następnych kwartałach. Wykorzystanie środków dla rolników z perspektywy unijnej na lata 2007-2013 przełoży się na niższe finansowanie maszyn rolniczych leasingiem i pożyczką w II połowie 2014 r. (powrót finansowania unijnego nastąpi już II kw. 2015r.).

 

Źródło: EFL

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Jak dobrze wybrać produkty strukturyzowane

Posted on 0

Produkty strukturyzowane już od wielu lat dają Polakom szansę na dodatkowe pomnożenie zaoszczędzonych pieniędzy. Z roku na rok zyskują także na popularności, zwłaszcza w czasie niskich stóp procentowych. O ich atrakcyjności decyduje przede wszystkim ich podstawowa cecha – połączenie ochrony zainwestowanego kapitału z możliwością uzyskania atrakcyjnych zysków. Expander podpowiada na jakie obszary zwrócić uwagę, aby inwestycja była satysfakcjonująca.

 

Kto może inwestować?

Podstawową informacją, którą warto podkreślić jest fakt, że „struktura” jest produktem inwestycyjnym,
a nie oszczędnościowym. Stanowi jednak ciekawą alternatywę dla lokat terminowych, ponieważ daje szanse na atrakcyjne zyski przy zachowaniu gwarancji kapitału. – Cecha ta powoduje, że nie jest to produkt przeznaczony wyłącznie dla osób godzących się na wysokie ryzyko – mówi Piotr Nowak, dyrektor ds. produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych, Expander Advisors.

 

Na co zwracać uwagę?

 

Formuła wypłaty

Inwestując w „strukturę” warto zwrócić uwagę na parametr związany z wypłatą. Każdy produkt oparty jest o wzór, według którego zostanie wyliczony potencjalny zysk na koniec jego trwania. Formuła uzależniona jest od rodzaju zastosowanej opcji. – Wypłata może być wprost proporcjonalna do wzrostu, lub spadku, instrumentu bazowego od momentu rozpoczęcia inwestycji do ustalonego wcześniej dnia – to tzw. opcja waniliowa. Może również zależeć od średnich zmian wartości aktywa w pewnym okresie czasu (opcja azjatycka / uśrednianie) lub też umożliwić zakończenie inwestycji przed czasem i wypłatę wcześniej ustalonej premii (opcja autocall) – stwierdza Nowak.

 

Innym rozwiązaniem są również produkty oparte o opcje barierowe. Do pewnego, ustalonego poziomu zachowują się dokładnie tak, jak opcje waniliowe. Jednak w chwili przekroczenia przez instrument bazowy poziomu bariery, opcja dezaktywuje się, a produkt zostaje zakończony bez zysku. Istnieją również odmiany, w których po przekroczeniu bariery zostaje obniżona partycypacja lub nie będzie dalej naliczany zysk.

 

„Opakowanie” i horyzont czasowy

Produkty strukturyzowane mogą występować pod różnymi postaciami, np. polis ubezpieczeniowych, lokat, obligacji czy certyfikatów. – Z pewnością godne uwagi są produkty pod postacią polis na życie i dożycie, z których potencjalny zysk wypłacany jest w formie świadczenia ubezpieczeniowego. Dzięki takiej formule prawnej, wypracowane pieniądze są zwolnione z podatku od zysków kapitałowych. Warto jednak zaznaczyć, że według zapowiedzi już od stycznia 2015 roku ta „korzyść” ma zostać zlikwidowana  – zauważa ekspert.

 

Istotny jest również fakt, że „struktury” mają zawsze z góry określony czas trwania. Najkrótsze trwają kilka miesięcy i mają teoretycznie mniejszy potencjał zysku, niż dłuższe, które mogą pomnażać kapitał nawet przez 3-4 lata. – W przypadku krótkich produktów prawie cały kapitał zainwestowany przez klienta jest przeznaczany na część bezpieczną czyli obligacje lub depozyty, a niewielki na opcję. Przez co najczęściej trzeba stosować dodatkowe modyfikacje (np. ograniczając maksymalny zysk). Z kolei kilkuletnie produkty dają w tym zakresie zdecydowanie większe możliwości ponieważ można większą część środków przeznaczyć na opcję – podkreśla Piotr Nowak, Expander Advisors.

 

Poziom ochrony a zysk

Jedną z najważniejszy kwestii dla inwestorów jest ochrona kapitału. Produkty dostępne na rynku oferują zróżnicowany poziom bezpieczeństwa, od którego w dużej mierze zależy szansa na wypracowanie wyższej stopy zwrotu. – Wybierając „strukturę” dobrze jest więc kierować się nie tylko ochroną kapitału, ale także możliwością uzyskania większego udziału w zysku. Dla przykładu, osoby, które zdecydują się na 90-procentową ochronę na ogół mogą liczyć na wyższy poziom partycypacji w zyskach niż te które wybiorą wariant ze 100-procentową ochroną – radzi Nowak.

 

Ocena potencjału

Pamiętajmy, że tego rodzaju inwestycja wymaga wnikliwej analizy: oceny potencjału wzrostowego (lub spadkowego) instrumentu bazowego oraz poziomu partycypacji w wynikach. – W przypadku produktów opartych na notowaniach indeksów giełdowych czy też cen surowców, bardzo ważny jest także moment startu produktu (timing), gdyż od niego nierzadko zależy powodzenie całej inwestycji. Natomiast dla inwestujących w wiele klas aktywów (np. funduszy), istotne są przede wszystkim ich wyniki historyczne oraz to jak radziły sobie w zmiennych warunkach rynkowych – radzi ekspert. Warto również przeanalizować potencjał produktów, które wypłacają z góry określony kupon w przypadku powodzenia określonego scenariusza rynkowego (np. wzrost cen akcji pięciu spółek). Ogólnie rzecz ujmując, im kupon jest wyższy tym zapewne niższe prawdopodobieństwo osiągnięcia celu.

 

Przed ostateczną decyzją, warto jednak skorzystać z bezpłatnej pomocy doradcy finansowego. Specjalista pomoże nam lepiej zrozumieć działanie danego produktu i pomoże wybrać taki, który odpowiada naszym możliwościom.

 

Okiem eksperta

 

Produkty strukturyzowane oparte są o dwa elementy: bezpieczny oraz agresywny. Zadaniem pierwszego jest ochrona zainwestowanego kapitału. Może nim być np. obligacja zerokuponowa albo depozyt, a na jego zakup przeznacza się większość środków 85-90%. Drugim elementem jest przynajmniej jeden instrument pochodny, tzw. opcja. Można ją porównać do „zakładu” o to jak w przyszłości zachowa się instrument bazowy, którym mogą być np. ceny akcji, walut, surowców czy indeksów giełdowych. To dzięki niej wypracowywany jest zysk. Co ważne, aby pomnażać swoje oszczędności w ten sposób nie trzeba posiadać wielkiego kapitału. Niektóre produkty oferują bowiem możliwość inwestycji nawet za kwotę rzędu 5 000 zł.

 

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dywersyfikacja – fundament bezpiecznej strategii inwestycyjnej

Posted on 0

Aby uzyskiwać zyski wyższe niż na lokatach bankowych trzeba zainwestować swoje pieniądze. Z każdą inwestycją wiąże się jednak pewne ryzyko. Warto nauczyć się jak je kontrolować i minimalizować. Expander podpowiada, że jednym z prostszych i sprawdzonych sposobów na osiągnięcie tego celu może być dywersyfikacja, czyli rozdzielenie pieniędzy pomiędzy różne, najlepiej jak najmniej zależne od siebie, aktywa.

 

Podobnie jak stare i znane powiedzenie głosi, aby nie wkładać wszystkich jaj do jednego kosza, tak i na gruncie finansowym warto pamiętać o tej zasadzie. Dywersyfikacja to nic innego jak rozdzielenie lokowanego kapitału między różnego rodzaju aktywa (na przykład akcje, fundusze inwestycyjne, surowce, obligacje skarbowe czy wysokodochodowe), dzięki któremu ryzyko całego portfela zostaje zminimalizowane. Należy jednak podkreślić, że efektywność takiego działania gwarantują instrumenty, który nie są ze sobą skorelowane. Niewiele korzyści przyniesie nam np. inwestycja w akcje kilku spółek z jednej branży. Gdy bowiem dotknie ją jakiś kryzys, to ceny wszystkich spadną. W skutecznej  dywersyfikacji chodzi natomiast o to, że gdy jeden element portfela zawiedzie pozostałe nadal powinny przynosić zyski.

 

Dywersyfikacja portfela inwestycyjnego może nastąpić zarówno w obrębie jednej kategorii (np. dywersyfikacja branżowa), jak i wielu (np. dywersyfikacja międzynarodowa i międzyrynkowa). Przykładowo, zakupując fundusz akcji polskich i obligacji skarbowych ograniczamy zmienność portfela i wielkość spadków. Ponieważ są to aktywa słabo skorelowane, możliwe więc że nie będą przynosić strat w tym samym czasie. Z kolei konstruując portfel oparty o fundusze inwestycyjne należy zadbać o to, by lokowały one środki w różne klasy aktywów (np. akcje zagraniczne, akcje polskie, obligacje skarbowe, obligacje wysokodochodowe, surowce) lub stosowały odmienne strategie (np. absolutnej stopy zwrotu).

 

Można również rozważyć inwestycje w różnych częściach świata, zwłaszcza za pośrednictwem funduszy zagranicznych lub produktów strukturyzowanych lub w bardziej wyszukane aktywa/strategie poprzez fundusze inwestycyjne zamknięte. Dobierając je do portfela warto skupić się przede wszystkim na stosunku stopy zwrotu do ryzyka, a nie na historycznej stopie zwrotu. Należy także prześledzić okresy współwystępowania stratnych miesięcy wybieranych funduszy. Oczywiście im rzadziej miało to miejsce, tym lepiej. Dodatkowo, w celu ograniczenia ryzyka inwestycji, warto zamiast alokacji równej zastosować proces alokacji skorygowany o ryzyko. Przykładowo, mając portfel składający się z dwóch elementów, tj. funduszy akcji polskich i obligacji skarbowych, można podzielić je w proporcji 20:80 lub 40:60, zamiast równego podziału 50:50.

 

Często jednak sama dywersyfikacja może okazać się niewystarczająca. Dzieje się tak, kiedy wartość poszczególnych składników portfela ewoluuje w czasie – a co za tym idzie – struktura portfela ulega zniekształceniu i naraża całą inwestycję na nadmierne ryzyko. Przykładowo, elementy, które ostatnio były znaczące, stają się nieproporcjonalnie duże w porównaniu z innymi częściami portfela. W takiej sytuacji pomocna może okazać się strategia utrzymania równowagi portfela. Mechanizm działania zakłada, że w momencie, gdy proporcja między składnikami odchodzi od założonej, początkowej struktury, np. 40:60, wówczas inwestor sprzedaje część aktywów nadwyżki i inwestuje je w drugi instrument, aby przywrócić równowagę.

 

                                          Piotr Nowak

Dyrektor ds. produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych
Expander Advisors

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Surowce, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Ranking funduszy emerytalnych

Posted on 0

Po trzech słabych miesiącach, przyszedł czas na wypracowanie zysków z funduszy emerytalnych. W maju ich jednostki zarobiły średnio +0,23%.

 

Od kiedy ponad połowa aktywów OFE została przetransferowana do ZUS, ich wyniki są ściśle powiązane z sytuacją na warszawskim parkiecie. Tymczasem korzystne nastroje, które w ostatnim miesiącu zagościły na rynkach zagranicznych, niekoniecznie przekładają się na sytuację na GPW. Indeksy na Wall Street, czy niektóre indeksy w Europie, w tym DAX, wyznaczały nowe historyczne rekordy. Rynki europejskie przede wszystkim wspiera oczekiwanie na luzowanie polityki pieniężnej ze strony Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Choć polski rynek wyrwał się z nerwowej konsolidacji z ostatnich tygodni, osiągnięte stopy zwrotu są symboliczne. Indeks szerokiego rynku WIG zyskał jedynie +0,3%. Najlepiej wypadły spółki o średniej kapitalizacji, których indeks wzrósł o +0,9%. W tym czasie zarówno indeks dużych spółek – WIG20, jak i o mniejszej kapitalizacji, zgrupowane w indeksie MiS80, poniosły straty, odpowiednio -0,4% oraz -0,02%.

 

Wszystkie otwarte fundusze emerytalne zakończyły maj z dodatnią stopą zwrotu. Po 3 miesiącach zwiększonej rozbieżności pomiędzy ich wynikami, w maju różnica między najlepszym i najsłabszym wyniosła jedynie 0,5 pkt proc. Tym razem najwyższą stopę zwrotu wypracowali zarządzający Pekao OFE, +0,6%, a najniższą – Generali OFE – zaledwie +0,05%. Biorąc pod uwagę wyniki od początku roku, najlepiej wypadają OFE PZU „Złota Jesień” oraz Aviva OFE, których jednostki zyskały po +2,3%. Najsłabiej wypada natomiast Amplico OFE, z wynikiem +0,6%.

 

W majowym rankingu funduszy emerytalnych, bazującym na wskaźniku information ratio, najwyższą notę 5a w zestawieniu długoterminowym utrzymały Nordea OFE oraz PKO BP Bankowy OFE. Jednocześnie oba fundusze otrzymały nieco słabszą ocenę w horyzoncie rocznym – 4a.

 

W zestawieniu zwraca uwagę wyraźna poprawa oceny krótkoterminowej OFE PZU „Złota Jesień”, która wzrosła do najwyższego poziomu 5a, podczas gdy jeszcze 4 miesiące temu było to zaledwie 2a. To zasługa zarówno ograniczenia ryzyka, jak i poprawy wyników. Ostatnie 4 miesiące fundusz kończył w pierwszym lub drugim kwartylu stóp zwrotu, dzięki czemu wynik za ostatni rok na poziomie +6,6% , wyższy od średniej o +0,6 pkt proc., uplasował go na drugim miejscu w grupie.

 

W odwrotnej sytuacji jest OFE Pocztylion. Od wielu miesięcy fundusz ten utrzymuje notę długoterminową na niskich poziomach 1a-2a, jednak ostatnio wyraźnie poprawił ocenę krótkoterminową, która wzrosła nawet do 4a. Niestety stan ten nie trwał długo i w maju spadła do najniższego poziomu 1a. Za pogorszenie noty odpowiada zarówno znaczny wzrost ryzyka, jak i pogorszenie wyników na tle konkurencji. Marzec i kwiecień fundusz kończył na ostatnim miejscu, a maj na dziewiątym wśród trzynastu OFE. W efekcie znalazł się na końcu zestawienia rocznych stóp zwrotu z wynikiem +5,2%, o -0,7 pkt proc. słabszym od średniej.

 

Zespół Analiz Online

 

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,