Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Praca rzecz nabyta: Jak radzić sobie ze zobowiązanymi finansowymi po jej utracie?

Posted on 0

Choć sytuacja na rynku pracy w ostatnim czasie się poprawia, to jednak nikt nie może zagwarantować, że nagle nie stracimy posady. Taka sytuacja może okazać się szczególnie trudna dla osób wychowujących dzieci lub spłacających wysokie kredyty. Expander podpowiada, jak przygotować się na ewentualność utraty pracy. Radzi również, co w takiej sytuacji może zrobić osoba zadłużona i nieposiadająca zbyt wysokich oszczędności.

 

Ryzyko utraty pracy grozi niemal każdemu. Jest ono mniejsze w wypadku wykwalifikowanych specjalistów posiadających poszukiwane na rynku pracy umiejętności. Nawet oni powinni jednak zastanowić się, co zrobią, jeśli stracą pracę i przez dłuższy czas nie będą mogli znaleźć nowej. Dotyczy to szczególnie osób, które mają na utrzymaniu dzieci oraz tych, które spłacają kredyty mieszkaniowe.

 

Oszczędności na czarną godzinę

Podstawowym zabezpieczeniem na wypadek utraty pracy powinno być zgromadzone oszczędności, które pozwolą nam funkcjonować przez kilka miesięcy, bez otrzymywania wynagrodzenia. Na jak długo powinny wystarczyć te środki? Zależy to od postanowień dotyczących wypowiedzenia, które są zawarte w naszej umowie o pracę. Jeśli jesteśmy zatrudnieni na podstawie tzw. umowy śmieciowej, która może zostać wypowiedziana niemal z dnia na dzień, to powinniśmy postarać się zgromadzić jak największe oszczędności. Jeśli natomiast mamy 3-miesiączny lub dłuższy okres wypowiedzenia, to oszczędności mogą być mniejsze, gdyż szukając nowej pracy wciąż będziemy otrzymywać pensję od poprzedniego pracodawcy.

 

Najlepiej, aby wynagrodzenie w okresie wypowiedzenia i zgromadzone oszczędności, pozwoliły nam normalnie funkcjonować przez przynajmniej 6 miesięcy od momentu, kiedy dowiemy się o wypowiedzeniu umowy. Wyliczając kwotę, jakiej potrzebujemy na taką „czarną godzinę” pamiętajmy, aby pieniądze pozwalały uregulować wszystkie opłaty (czynsz, prąd itp.), raty kredytów oraz niezbędne koszty życia (jedzenie itp.).

 

Warto zauważyć, że oszczędzać powinniśmy zawsze, a nie dopiero gdy zaczniemy podejrzewać, że możemy stracić pracę. Wtedy bowiem może być już za późno. Najlepiej odkładać choćby niewielkie kwoty, ale regularnie, najlepiej co miesiąc. Warto w tym celu założyć konto oszczędnościowe, na które automatycznie przelewana będzie określna suma lub skorzystać z innego produktu oszczędnościowego. Najważniejsze, to przygotować plan, jak będziemy oszczędzać, a później się go trzymać. W jego opracowaniu warto skorzystać z pomocy niezależnego doradcy finansowego.

 

Ubezpieczenie

W sytuacji, gdy posiadamy kredyt hipoteczny, utrata pracy staje się szczególnie ryzykowna. Jeśli nie będziemy spłacali rat możemy stracić dach na głową. Dlatego, zaciągając takie zobowiązanie, warto rozważyć skorzystanie z ubezpieczania od utraty pracy. Zwykle tego typu polisy są oferowane przez banki osobom wnioskującym o kredyt. Jeśli mamy na utrzymaniu rodzinę, to warto ubezpieczyć się na życie i od niezdolności do pracy. Pamiętajmy bowiem, że w życiu zdarzają się niestety również większe tragedie niż zwolnienie z pracy. W przypadku ubezpieczeń również warto skorzystać z pomocy doradcy, gdyż oferty ubezpieczeniowe różnych towarzystw znacznie różnią się między sobą zarówno pod względem kosztów, jak i zakresu ochrony.

 

Co, jeśli nie mamy oszczędności ani ubezpieczenia?

W najgorszej sytuacji są osoby, które straciły pracę, a nie zgromadziły dużych oszczędności ani nie wykupiły odpowiedniego ubezpieczenia. W takiej sytuacji przede wszystkim należy drastycznie ograniczyć wydatki. Należy także znaleźć sposób, by nie zalegać ze spłatą kredytu, jeśli go zaciągnęliśmy, gdyż może to spowodować wypowiedzenie umowy kredytowej przez bank. To bardzo poważny problem, bo instytucja finansowa nie będzie wtedy domagać się jedynie uregulowania rat, ale całego zadłużenia.
W wypadku kredytów hipotecznych może to ostatecznie zakończyć się utratą mieszkania.

 

Aby nie doszło do zaległości w spłacie, warto poprosić bank o przyznanie tzw. wakacji kredytowych, czyli okresu, w którym nie trzeba płacić rat. Dobrym rozwiązaniem może też być pożyczka od rodziny (żaden bank nie pożyczy pieniędzy osobie, która nie ma dochodów). Wystrzegać należy się natomiast zaciągania nowych, drogich kredytów (np. w firmach pożyczkowych) po to, aby spłacać raty wcześniejszych zobowiązań wobec banków. W ten sposób łatwo możemy bowiem wpaść w tzw. pętlę zadłużenia. To bardzo groźne zjawisko, które potęguje problemy zamiast je rozwiązywać.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Poradnik konsumenta, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Mobilne płatności zbliżeniowe Visa wykorzystujące chmurę – wdrożenie na Słowacj

Posted on 0

Bank VUB, we współpracy z Intesa Sanpaolo Card i Visa Europe, jako pierwszy bank na Słowacji wdraża mobilne płatności zbliżeniowe wykorzystujące chmurę i technologię HCE.

Bank VUB, firma Intesa Sanpaolo Card oraz Visa Europe ogłosiły rozpoczęcie wspólnego, pierwszego na Słowacji pilotażowego wdrożenia mobilnych płatności zbliżeniowych Visa wykorzystujących technologię Host Card Emulation (HCE). Klienci banku VUB, posiadający telefony komórkowe z systemem operacyjnym Android (wersja 4.4 KitKat) wyposażone w technologię NFC, będą mogli dokonywać płatności zbliżeniowych za pomocą swoich smartfonów. To nowe, innowacyjne rozwiązanie, zgodne z wymogami Visa Europe, opracowała firma Intesa Sanpaolo Card, należąca – podobnie, jak bank VUB – do Intesa Sanpaolo Group. By móc dokonywać płatności, wystarczy uruchomić usługę oraz pobrać i aktywować aplikację mobilną dostępną w Google Play (Android Market). Słowacja, reprezentowana w tym przedsięwzięciu przez bank VUB, jest drugim po Hiszpanii rynkiem europejskim wprowadzającym rozwiązanie dla mobilnych płatności zbliżeniowych Visa wykorzystujące chmurę i technologię HCE.

 

Jiří Huml, członek zarządu i szef bankowości detalicznej VUB, powiedział: „Nasze doświadczenie rynkowe pokazuje, że sukces odnoszą usługi proste w użyciu, zrozumiałe i przyjazne dla użytkownika. Płatności mobilne wykorzystujące technologię HCE spełniają wszystkie te kryteria”.

 

Słowacki rynek wykazuje zapotrzebowanie na wygodne rozwiązania płatności zbliżeniowych Visa. W ciągu ostatnich trzech lat płatności zbliżeniowe rozwijały się na Słowacji w szybkim tempie, zyskując popularność zarówno wśród konsumentów, jak i detalistów. „Jesteśmy bardzo dumni i szczęśliwi, że wraz z Intesa Sanpaolo Card oraz bankiem VUB możemy wdrożyć mobilne płatności zbliżeniowe wykorzystujące chmurę, które przyspieszą dalszy rozwój płatności mobilnych na naszym rynku, wprowadzającym to rozwiązanie jako drugi kraj w Europie” – powiedział Marcel Gajdos, dyrektor generalny Visa Europe na Słowacji i w Czechach.

„Ogromnie cieszymy się, że bank VUB jest pierwszą słowacką instytucją finansową wdrażającą technologię HCE, by oferować bezpieczne mobilne płatności zbliżeniowe. Inwestycje w innowacyjne technologie płatnicze to długookresowy cel naszej firmy. Jesteśmy dumni, że możemy wdrażać ten projekt wraz z bankiem VUB i Visa Europe” – powiedział Zdenek Houser, prezes Intesa Sanpaolo Card.

 

„Wdrożenie wspólnie z Visa Europe programu pilotażowego na Słowacji to ważny krok w rozwoju usług płatności mobilnych świadczonych przez banki grupy Intesa Sanpaolo Group – także w skali całego regionu. Uważamy, że rozwiązanie wykorzystujące technologię HCE sprzyja szybszemu upowszechnieniu płatności NFC i uproszczeniu ekosystemu płatności mobilnych” – powiedziała Adriana Saitta, szefowa bankowości detalicznej w dziale banków członkowskich grupy Intesa Sanpaolo. „Dzięki doświadczeniom zdobytym podczas realizacji obecnego programu, jak również podobnego programu prowadzonego obecnie w Chorwacji, już wkrótce będziemy mogli zaoferować możliwość wdrożenia rozwiązania mobilnych płatności zbliżeniowych wykorzystującego technologię HCE innym bankom członkowskim Intesa Sanpaolo Group. Pozwoli to na szybsze wprowadzenie rozwiązań płatności mobilnych NFC w szerokiej gamie produktów płatniczych” – dodała Adriana Saitta.

 

Według Marcela Gajdosa rozwój mobilnych płatności zbliżeniowych na Słowacji stał się możliwy dzięki szybkiemu i skutecznemu wdrożeniu technologii zbliżeniowej Visa w tym kraju, zainicjowanemu cztery lata temu, w ścisłej współpracy ze słowackimi bankami.

Na obszarze działania Visa Europe Słowacja należy do najbardziej zaawansowanych technologicznie rynków, o wysokim stopniu elastyczności. Udział kart zbliżeniowych (jest ich 2,2 mln) w ogólnej liczbie kart Visa w tym kraju przekracza 90%. W pierwszym kwartale br. poziom płatności zbliżeniowych Visa wzrósł o 51% w skali rocznej.

 

Mobilne płatności zbliżeniowe realizowane przy pomocy smartfonów to coraz częściej wykorzystywana forma transakcji, dająca się łatwo zintegrować z innymi funkcjami bankowości mobilnej.

 

Źródło: Informacja prasowa

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Kredyt konsolidacyjny – opłacalne rozwiązanie?

Posted on 0

Polacy bardzo chętnie korzystają z dostępnej na rynku oferty kredytów konsumenckich i hipotecznych, chwilówek, kart kredytowych oraz systemów sprzedaży ratalnej. Często oznacza to jednak konieczność spłacania kilku rat jednocześnie, co w wielu przypadkach negatywnie wpływa na stan domowego budżetu. Rozwiązaniem są kredyty konsolidacyjne, dzięki którym można połączyć wiele zobowiązań w jedną mniejszą ratę.

Reklamy w telewizji, prasie, radiu i na ulicach kuszą „wygodnymi pożyczkami”, „niskimi ratkami” czy promocjami na produkty bankowe, dzięki którym można „łatwo” spełnić swoje marzenia o zagranicznej wycieczce, nowym mieszkaniu czy samochodzie. Gdy jednak zdecydujemy się na jeden, drugi, trzeci kredyt, kartę kredytową i zakup np. laptopa w systemie ratalnym, szybko może się okazać, że zaciągnięte zobowiązania przerastają nasz domowy budżet, powodując w skrajnych przypadkach spiralę zadłużenia.

Zaprzestanie spłaty zobowiązań oznacza dla konsumentów utratę zaufania instytucji finansowych oraz problemy prawne. Wyjściem z kłopotliwej sytuacji może okazać się kredyt konsolidacyjny, który polega na zastąpieniu kilku kredytów jednym. Bank spłaca wszystkie zobowiązania klienta zaciągnięte w różnych instytucjach w zamian oferując jeden kredyt, którego spłatę można wydłużyć nawet do 30 lat. Operacji tej podlegać mogą niemal wszystkie rodzaje kredytów bankowych, od kart i kredytów ratalnych, przez gotówkowe, samochodowe i odnawialne, aż po kredyty mieszkaniowe. Konsolidacja pozwala zmniejszyć koszt obsługi kilku osobnych zobowiązań, wydłuża okres spłaty, zmniejsza wysokość środków przeznaczanych na miesięczną ratę oraz porządkuje domowe finanse. Dodatkowo, nie trzeba pamiętać o wysokości kwot oraz różnych terminach spłaty zobowiązań. Kredyt konsolidacyjny poprawia również zdolność kredytową i otwiera możliwość dalszego zadłużania się. Takie rozwiązanie przyda się szczególnie przedsiębiorcom, którzy nie mogą pozyskać dodatkowych środków finansowych w inny sposób.

Obecnie na rynku dostępne są dwa rodzaje kredytów konsolidacyjnych: hipoteczne oraz zwykłe gotówkowe. W pierwszym przypadku należy posiadać nieruchomość, która stanie się zabezpieczeniem dla banku i której nie można sprzedawać w czasie trwania umowy kredytowej. Z reguły kredyty konsolidacyjne oparte na hipotece mają oprocentowanie kształtujące się na poziomie około 9 proc., czyli niższe niż kredyt konsumpcyjny. Dodatkowo, czas spłaty może zostać wydłużony nawet do 30 lat. Tego rodzaju kredyty oferuje większość banków posiadających w swojej ofercie kredyty hipoteczne. Stosunkowo niewiele podmiotów pozwala na konsolidację jeśli klient nie może wnieść nieruchomości jako zabezpieczenia. W takim przypadku rozwiązaniem mogą być instytucje takie jak Górnośląskie Towarzystwo Finansowe, które oferują gotówkowy kredyt konsolidacyjny, udzielany bez poręczycieli i zabezpieczeń hipotecznych. Kredyt, spłacany nawet przez 10 lat, może otrzymać osoba fizyczna uzyskująca na terenie Polski dochody w wysokości minimum 500 zł netto. Udzielona kwota może natomiast wynosić od 500 do 200 000 zł brutto. W przypadku rozwiązania oferowanego przez GTF, kredyt może być przeznaczony na dowolny cel lub spłatę zobowiązań w innych bankach.

Aby skorzystać z kredytu konsolidacyjnego należy przedstawić dokumenty dotyczące stałych obciążeń finansowych, takich jak czynsz, opłaty za prąd i gaz, wysokości dotychczasowych rat i harmonogram ich spłacania a także zaświadczenie o zarobkach. Banki i instytucje finansowe akceptują umowy o pracę, renty, emerytury, dochody pochodzące z działalności gospodarczej i rolniczej, kontrakty lub inne umowy, takie jak umowa o dzieło czy umowa najmu. Chcąc zaciągnąć kredyt z zabezpieczeniem hipotecznym należy również przedłożyć dokument poświadczający własność nieruchomości. Należy jednak pamiętać, że bank czy inna instytucja finansowa chętniej udzieli konsolidacji osobie wypłacalnej i posiadającą dobrą historię kredytową. Klient, który zaprzestał spłacania rat może mieć problem z uzyskaniem kredytu konsolidacyjnego. Dlatego rozwiązanie przeznaczone jest przede wszystkim dla tych osób, które do tej pory w miarę terminowo regulowały swoje zadłużenie i odpowiednio wcześnie zaczęły szukać wyjścia z problemów finansowych.

Decydując się na kredyt konsolidacyjny możemy mieć pewność, że liczne kredyty i zaciągnięte zobowiązania zmienią się w jedną, wygodną do spłaty ratę. Przed konsolidacją należy jednak przeanalizować ofertę banków i instytucji finansowych, dokładnie policzyć czy operacja będzie korzystna dla domowego budżetu a przede wszystkim zapoznać się z opiniami doradców finansowych, którzy pomogą dobrać najlepsze rozwiązanie.

Autorem wypowiedzi jest Paweł Kosmala, Prezes Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego.

Więcej na temat oferty kredytów konsolidacyjnych Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego u Agentów oraz na stronie: http://gtf.pl/Kredyty-dla-Ciebie/Kredyt-konsolidacyjny

 

Źródło: GTF Sp. z o.o.

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

W Polsce przybędzie milionerów, ale czy na długo?

Posted on 0

W najbliższym losowaniu Lotto do wygrania jest aż 25 mln zł. Wiele osób marzy o „szóstce w totka” i już teraz zastanawia się na co przeznaczyłoby taką kwotę. Expander radzi, aby w razie wygranej zachować rozsądek i nie roztrwonić wszystkiego. Ze zdobytych milionów można żyć spokojnie, bowiem odsetki mogą wynieść nawet 53 000 zł miesięcznie. Jeśli jednak zwycięzca nie będzie miał umiaru, po 6 latach rozrzutności na koncie pozostanie 0 zł.

 

Zapewne większość grających zastanawia się na co przeznaczyć tak duże pieniądze. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że ich pierwszy wydatek wcale nie byłby spełnieniem marzeń. Mowa o największej kwocie podatku jaką zapłacą w życiu – aż 2,5 mln zł, czyli 10% wygranej. Oczywiście na ich koncie nadal pozostanie ogromna kwota: 22,5 mln zł. Co zrobić mając do dyspozycji taką sumę pieniędzy?

 

6 lat by roztrwonić miliony

Pierwszą myślą jaka się nasuwa jest spełnienie swoich marzeń o dużym domu, drogim samochodzie czy odległych podróżach. Osoby, które nigdy wcześniej nie dysponowały dużymi pieniędzmi mogą jednak dość szybko pozostać bez środków na koncie. Wydaje im się bowiem, że w takiej sytuacji mogą sobie pozwolić na wszystko. Historia wielu lotto-milionerów pokazała jednak, że nawet naprawdę duże pieniądze można roztrwonić. W tym przypadku jednak zajęłoby to trochę czasu. Dla przykładu wydając, absurdalną dla wielu, kwotę 10 000 zł dziennie (300 000 zł miesięcznie), wygrana 22,5 mln zł zniknęłaby
z konta po nieco ponad 6 latach.

 

53 tys. zł miesięcznie z samych odsetek

Warto podkreślić, że dysponując sumą 22,5 mln zł można żyć na wysokim poziomie zupełnie nie pomniejszając tej kwoty. Wpłacając ją na przeciętną lokatę bankową, otrzymamy bowiem w skali miesiąca blisko 38 tys. zł odsetek (po uwzględnieniu podatku Belki). Przy takich pieniądzach szczególnego znaczenia nabiera jednak wybór atrakcyjnych ofert. Gdyby zamiast przeciętnej lokaty (2,5% w skali roku) milioner wybrał jedną z lepszych na rynku (3,5%), co miesiąc mógłby liczyć na odsetki wynoszące aż 53,1 tys. zł. To aż o 15 tys. zł więcej. Co ciekawe, w takiej sytuacji szczęśliwiec płaciłby co miesiąc 12,4 tys. zł podatku od odsetek.

 

Dywersyfikacja uchroni przed stratą

Zarządzanie dużymi pieniędzmi nie jest jednak takie łatwe jak może się wydawać. Przeciętny człowiek, gdy wpłaca pieniądze do banku, nie musi się już niczym martwić. W razie jego upadłości i tak odzyska swoje pieniądze dzięki Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu (BFG). Dobrze jednak wiedzieć, że ochronie podlegają jedynie oszczędności do kwoty będącej równowartością 100 tys. euro. Milioner, który wpłaca pieniądze na lokatę musi więc trzy razy zastanowić się, czy na pewno je odzyska.

 

Między innymi z tego względu większość zamożnych osób stosuje tzw. dywersyfikację, czyli stara się lokować swoje pieniądze w różnych miejscach. Lokaty zakładają więc w kilku bankach. Jeśli jeden upadnie, pozostaną te odłożone w innych. Kupują również nieruchomości, obligacje, akcje lub korzystają z różnych produktów inwestycyjnych zarządzanych przez specjalistów. Jeśli coś pójdzie nie tak w jednej
z inwestycji, pozostałe powinny z nawiązką zrekompensować straty.

 

Już niedługo w wyniku kumulacji grono polskich milionerów powiększy się o jedną lub może nawet o kilka osób. Pozostali grający będą musieli odłożyć swoje marzenia na później. Warto jednak dodać, że oprócz Lotto jest inna, pewniejsza droga do milionów na koncie. Wymaga ona jednak cierpliwości. Wystarczy regularnie odkładać pieniądze. Aby po 30 latach uzyskać milion należy odkładać po 1 450 zł miesięcznie (przy rocznej stopie zwrotu wynoszącej 5%). Jeśli jednak nie możemy pozwolić sobie na oszczędności tego rzędu, odkładajmy tyle ile możemy. Jeśli bowiem nie uda nam się wygrać w Lotto, na emeryturze większość z nas czeka bardzo niska kwota świadczeń i drastyczny spadek poziomu życia. Wtedy przydadzą się każde oszczędności.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Znaczenie Banku Światowego zmalało

Posted on 0

Bank Światowy to instytucja, która została powołana do życia 70 lat temu w hotelu Mount Washington w New Hempshire. Mimo, że wciąż jest on potrzebny światowemu rynkowi, to chyba nie musi być tam zatrudnionych 10 tys. osób. Tą liczbę można by zmniejszyć.

Aktualnie szefem Banku Światowego jest Jim Yong Kim, który próbuje wprowadzić pewne reformy. Spotyka się on jednak ze sprzeciwem szeregowych pracowników, którzy nie chcą, aby zostały im odebrane dodatki na podróże w biznes klasie, parkowanie czy bonusy na posiłki. Jednak Kim powinien mieć więcej powodów do obaw. Chodzi o to, że wprowadzone przez niego zmiany mogą okazać się za mało ambitne.

Trudno nie zgodzić się ze zdaniem prezesa, że głównym celem BŚ powinno być wsparcie dla ok. miliona ludzi, którzy muszą przetrwać dzień za mniej niż 1,25 dol. Najlepszym sposobem na uzyskanie tego celu jest współpraca z sektorem prywatnym, a nie konkurowanie z nim.

Bank Światowy pomaga w walce z ubóstwem poprzez pożyczanie krajom rozwijającym się funduszy na budowę dróg, szkół i innej infrastruktury. Jednak pomoc oferowana przez BŚ wiąże się też z rozległą biurokratyzacją.

To nie jedyny kłopot tej globalnej instytucji, która sama przyznaje, że walczy dziś o utrzymanie swojej pozycji, ponieważ rośnie liczba klientów, którzy wydają się już jej nie potrzebować. Klasa średnia w państwach rozwijających się przyciąga bowiem prywatny kapitał, przez co kraje nie muszą już pożyczać pieniędzy od BŚ. Co roku wysokie kwoty wysyłają też organizacje charytatywne i sektor prywatny.

W dodatku państwa afrykańskie przez ostatnie miesiące wyemitowały miliardy dolarów w formie papierów dłużnych skarbowych w celu sfinansowania inwestycji państwowych. Powołana została też przez te państwa BRICS nowego banku rozwoju, która stanowi bezpośrednią konkurencję dla BŚ. Jest to kolejny dowód, że nie plasuje się on już w centrum ekonomicznego wszechświata.

W lipcu prezes BŚ Kim chce dokonać zmian w strukturze tej organizacji. Nie będzie ona już, jak dotąd podzielona na sześć regionów geograficznych, ale na czternaście globalnych sfer funkcjonowania, m.in. energetyki, rolnictwa, ochrony zdrowia publicznego i zarządzania. Ma to ułatwić współpracę transgraniczną, w taki sposób, aby np. specjalista ds. energii mógł doradzać wszystkim rządom, niezależnie od tego, czy dotyczy to kraju w Afryce czy w Azji.

Na kolejne lata Kim planuje też cięcia budżetowe na poziomie 400 mln dolarów oraz zwolnienie ok. tysiąca zatrudnionych osób. Jednocześnie jego celem jest także ograniczenie działania banku do walki ze największym ubóstwem oraz próby podwyższenia dochodów wśród 40 proc. najuboższych do roku 2030.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Biedronka rozpoczyna testy płatności kartami

Posted on 0

W ramach przygotowań do wdrożenia płatności kartami płatniczymi sieć sklepów Biedronka rozpoczyna 11 czerwca br. fazę testową tej usługi w 3 wybranych sklepach w Warszawie.

 

Sieć Biedronka, po zakończonym etapie prób wewnętrznych, udostępnia w ramach pilotażu w wybranych lokalizacjach możliwość dokonywania płatności kartami swoim klientom. Sklepy biorące udział w tym etapie testów to warszawskie placówki zlokalizowane odpowiednio: przy ul. Związku Walki Młodych, ul. Bokserskiej i ul. J. Elsnera.

 

Równolegle z testami rozpoczął się także proces instalowania terminali płatniczych we wszystkich placówkach sieci. Ze względu na dużą liczbę sklepów w sieci dokładne informacje o postępie instalacji będą sukcesywnie podawane w najbliższych tygodniach. Możliwość dokonywania płatności za pomocą kart stanowić będzie uzupełnienie dotychczasowych dostępnych form płatności w sklepach Biedronka – gotówkowej i za pomocą aplikacji telefonicznej (płatności mobilne). Klienci płacący gotówką korzystają również z rozwiniętej sieci bankomatów w pobliżu placówek sieci.

 

Bankiem, który będzie odpowiadał za obsługę płatności bezgotówkowych za pomocą kart płatniczych w sieci Biedronka, jest Bank Pekao S.A. Po zakończeniu testów i wdrożeniu systemu płatności, klienci będą mogli dokonywać płatności kartami we wszystkich sklepach Biedronka, każdą kartą działającą w systemach kart płatniczych VISA lub MasterCard.

 

Sieć sklepów Biedronka od początku deklarowała chęć wprowadzenia płatności kartami pod warunkiem obniżenia opłat transakcyjnych do poziomu, który nie powodowałby obciążeń dla jej klientów. Dotychczasowa wysokość tych opłat w Polsce była jedną z najwyższych w Europie. W związku ze zmianami, które zaszły na rynku w tym obszarze, Biedronka mogła przystąpić do prac mających na celu udostępnienie klientom płatności bezgotówkowych przy użyciu kart płatniczych.

 

Przygotowania do wprowadzenia płatności za pomocą kart to kolejny krok po rozbudowie sieci bankomatów oraz wdrożeniu płatności mobilnych w celu podnoszenia komfortu zakupów w sieci sklepów Biedronka.

 Źródło: Jeronimo Martins Polska S.A.

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Marketing i reklama, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Kredyty dla firm jako główne źródło finansowania

Posted on 2

Przedsiębiorcy mają do wyboru różnorodne formy finansowania. Kredyty dla MŚP i dużych firm, niezależnie od profilu działalności, formy prawnej czy wielkości firmy, stanowią jedno z najważniejszych źródeł finansowania inwestycji i aktualnych potrzeb. Uzyskane w ten sposób środki wspomogą rozwój firmy, inwestycję związaną z nową siedzibą czy zakup odpowiedniego sprzętu.

 

Wybór kredytu warunkuje kwota i okres na jaki został zaciągnięty. Istotny jest także na co przeznaczone zostaną środki i możliwość zabezpieczenia kredytu majątkiem firmy. Przeważnie, firmie wnioskującej o kredyt zależy na czasie z tytułu bieżących potrzeb i zobowiązań. Stopień decyzyjności banku bywa jednak bardzo różny, dlatego najkorzystniej kiedy decyzja zapada na poziomie oddziału. Wówczas zaledwie kilka dni wystarczy aby poznać wysokość i warunki udzielenia kredytu.

 

Koszty jakie będą wiązać się z kredytem mogą być zróżnicowane w zależności od warunków, w związku z czym należy na wstępie ustalić wysokość pobieranych przez dany bank  opłat. W przypadku kredytów obrotowych bez zabezpieczeń różnica związana jest z oprocentowaniem od niewykorzystanej kwoty kredytu (kwoty do dyspozycji).

 

Aby sprawdzić warunki na jakich udzielane są kredyty bez zabezpieczeń, zalecany jest kontakt z doradcą. Po przedstawieniu szczegółów prowadzonej działalności i bieżącej sytuacji w firmie zaoszczędzimy czas i dostosujemy produkt kredytowy do naszych oczekiwań.

 

Badanie zdolności polega na przedstawieniu pełnej finansowej dokumentacji prowadzonej działalności za wymagany okres. Do wyniku finansowego często dodaje się amortyzację jako koszt pozorny. Odejmując od wyniku finansowego netto koszty zobowiązań, koszty utrzymania i przyszłej raty kredytu otrzymamy wynik dodatni.

 

Większość firm stara się ograniczać potencjalne zobowiązania wobec fiskusa, dlatego też powstają ograniczenia wyniku finansowego netto. W tym wypadku banki, rozpatrując kredyty dla firm, stosują badanie zdolności w oparciu o przychód firmy. Czasem stawiają dodatkowo wymóg braku straty, co sprawia, że oprocentowanie takiego kredytu jest wyższe – tłumaczy Paweł Kosmala, Prezes Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego GTF Sp. z o.o.

 

Aby uzyskać pomoc finansową, konieczne będą formularze podatkowe, zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, decyzje o nadaniu numerów NIP i REGON oraz zaświadczenie z Urzędu Skarbowego o niezaleganiu z podatkami i składkami na ZUS. Wśród dokumentów określających wyniki finansowe przedsiębiorstwa musi znaleźć się księga przychodów i rozchodów lub bilans i rachunek zysków i strat za ostatni okres obrachunkowy bieżącego roku. Potrzebne będzie także zestawienie zmian w kapitale oraz rachunek przepływów pieniężnych. Wśród innych dokumentów znajdą się opis projektu inwestycyjnego w przypadku kredytów inwestycyjnych, aktualne wpisy z ksiąg wieczystych posiadanych dokumentów czy zestawienie środków trwałych firmy wraz z polisami ubezpieczeniowymi.

 Źródło:GTF

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Na zatrudnianiu młodych można zyskać

Posted on 0

Na polskim rynku dostępny jest nowy produkt „Leasing Europejski. Praca dla młodych”. Korzystne finansowanie dla przedsiębiorców wspierających młodych ludzi na rynku pracy możliwe jest dzięki współpracy EFL – największej firmy leasingowej w Polsce oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) .

W ramach europejskiej inicjatywy Jobs for Youth (JfY)- „Praca dla Młodych”, Europejski Bank Inwestycyjny przekazał EFL kolejne 100 milionów EURO na wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw. Pierwsza umowa, inicjująca program w Polsce została podpisana
w styczniu tego roku. Przedsiębiorcy, którzy skorzystali lub skorzystają z oferty „Leasing Europejski. Praca dla młodych”, mają szansę na tańsze finansowanie leasingiem swoich inwestycji.

Przedsiębiorcy chcą zatrudniać młodych

Z danych sprzedażowych EFL wynika, że w ciągu trzech miesięcy, jakie minęły od czasu wprowadzenia nowej oferty na rynek, z możliwości tańszego finansowania leasingiem skorzystało już ponad 1 200 firm. Najwięcej umów podpisały małe przedsiębiorstwa zatrudniające mniej niż 50 osób. Z danych uwzględniających dynamikę podpisanych umów ze względu na rodzaj działalności firm wynika, że firmy świadczące usługi były najbardziej zainteresowane produktem (52 proc. wszystkich podpisanych umów), w następnej kolejności – firmy z sektora handlowego (29 proc.) oraz firmy produkcyjne (19 proc.)

Prezes EFL, Radosław Kuczyński, podkreśla: „W okresie od lutego do maja w ramach produktu „Leasing Europejski. Praca dla młodych” zawarliśmy z przedsiębiorcami ponad1 500 umów leasingowych. To wynik, który nas satysfakcjonuje. Spodziewamy się, że zainteresowanie przedsiębiorców produktem będzie rosnąć. EFL jest firmą, która zna potrzeby i bariery, jakie stoją przed właścicielami firm. Dzięki wspólnej inicjatywie z EBI premiujemy firmy, które zatrudniają lub przyjmują na staże młodych ludzi w wieku od 15 do 24 lat. Jako pierwsza instytucja finansowa w Polsce, jesteśmy inicjatorami tego pionierskiego projektu. Uważamy, że do rozwiązania problemu bezrobocia młodych potrzebne są wspólne wysiłki sektora prywatnego, administracji państwowej oraz samych zainteresowanych. Realizując ten projekt pokazujemy, że prowadząc działalność biznesową jednocześnie możemy wspiera zatrudnienie młodych ludzi i wpływać na zmniejszanie skali bezrobocia.”

László Baranyay, wiceprezes EBI odpowiedzialny za operacje banku w Polsce, powiedział:

Bezrobocie ludzi młodych to poważny problem całej Europy. Dziś przekazaliśmy kolejną transzę pożyczki zapewniającej finansowanie projektu Praca dla Młodych, która umożliwi wsparcie inicjatywy prowadzonej przez EFL. Dzięki naszym wspólnym działaniom malii średni przedsiębiorcy otrzymają dostęp do atrakcyjnego finansowania swoich inwestycji, jednocześnie wspierając młodych ludzi w rozwoju zawodowym. Liczymy, że zaproponowane wspólnie z EFL rozwiązania przekładać się będą w dalszym stopniu na zachęcenie pracodawców do inwestowania w młodych pracowników, którzy są przyszłością polskiego i europejskiego rynku pracy”.

Praca dla młodych” to produkt dla firm, które w okresie ostatnich 6 miesięcy zatrudniły oraz nadal zatrudniają przynajmniej jedną młodą osobę (15-24 lat) bądź też które oferują kształcenie zawodowe lub staże/programy szkoleniowe dla młodych osób. Warunkiem uzyskania tańszego leasingu może być również podpisanie umowy o współpracy z instytucją odpowiadającą za kształcenie (np. uniwersytetem, technikum, szkołą zawodową) o zatrudnianiu młodych osób (np. podczas letnich praktyk). Przedsiębiorcy, w ramach oferty wspieranej przez EBI, mogą uzyskać finansowanie aż o 0,45 punktu procentowego tańsze od produktu dostępnego w standardowej ofercie firmy.

 Źródło: EFL

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Banki wspólnie z telekomami kuszą nagrodami. Warto?

Posted on 0

W ostatnim czasie banki nawiązują ścisłą współpracę z sieciami telefonii komórkowej. Wspólnie przygotowują oferty promocyjne, które kuszą zniżkami i nagrodami. T-Mobile Usługi Bankowe zachęca dając nawet 500 zł w prezencie. Z kolei Plus chwali się, że dzięki takiej ofercie można obniżyć rachunek telefoniczny nawet do 0 zł. Expander jednak ostrzega, że tego typu oferty mają także wady. Współpracujące firmy zdobywają bardzo dużą wiedzę na nasz temat i dodatkowo uzależniają nas od swoich usług.

 Plus GSM razem z Invest Bankiem stworzyli Plus Bank. T-Mobile z Alior Bankiem przekształcili Alior Sync w T-Mobile Usługi Bankowe. Już niedługo mBank ma uruchomić podobny projekt z siecią Orange. Zapewne i Play nawiąże podobną współpracę z którymś z banków. Wiele osób zastanawia się czy warto korzystać z tego typu ofert, dlaczego one powstają oraz jakie są ich wady i zalety.

Warto zacząć od przyczyn powstawania takich wspólnych ofert. Główną motywacją jest tu pozyskanie nowych klientów. Bank oferując bonusy ma szansę przekonać do swojej oferty użytkowników danej sieci telefonii komórkowej. Operator z kolei liczy na zdobycie klientów banku. Partnerzy uzyskują więc dodatkową korzyść w postaci minimalizacji kosztów pozyskania klienta. Dzieje się tak również dlatego, że mogą podzielić się kosztami reklamy czy przyznawanych bonusów. Zyskują też przewagę nad konkurencją, gdyż działając wspólnie mogą zaoferować lepsze warunki.

Dodatkowo istnieje duża szansa, że korzystający z łączonej oferty będą wierni i nie przeniosą się do konkurencji. Jeśli bowiem zrezygnują z usług jednego partnera (np. telefonii), ale będą chcieli nadal korzystać z drugiego (np. banku), stracą promocyjne warunki. Zatem z perspektywy klienta tego typu oferty to nie tylko plusy, ale także minusy. Oprócz przywiązania, wadą jest również fakt, iż obie firmy gromadzą bardzo dużą liczbę informacji na nasz temat. Połączenie danych o finansach z tym co wie o nas operator telefonii, pozwala skuteczniej generować w nas potrzebę zakupu różnych towarów czy usług.

Łączone oferty mają także zalety. Dla przykładu, T-Mobile Usługi Bankowe przygotował aż trzy różne oferty specjalne. Dla dotychczasowych klientów „różowego operatora”, przygotowano promocję pozwalającą otrzymać zwrot aż 5% wartości płatności zbliżeniowych dokonywanych telefonem, przy założeniu, że maksymalna kwota zwrotu to 50 zł miesięcznie i 500 zł rocznie. Dodatkowym warunkiem są jednak regularne wpływy na konto w wysokości przynajmniej 1000 zł miesięcznie. Z kolei dla nowych klientów przygotowana została promocja pozwalająca uzyskać podobne kwoty, ale w łatwiejszy sposób. Pieniądze te są po prostu wpłacane na konto klienta i mogą zostać przeznaczone na dowolny cel. Wystarczy dokonać tylko jednej płatności kartą w miesiącu i nie zalegać z opłacaniem rachunków za telefon. Z kolei posiadacze telefonów na kartę mogą uzyskać o 20% wyższe doładowanie, jeśli zasilą konto z rachunku bankowego prowadzonego w T-Mobile Usługi Bankowe.

Oferta specjalna Plus Banku polega natomiast na tym, że za każde 500 zł w miesiącu wydane kartą można otrzymać zniżkę na doładowanie telefonu lub abonament w Plusie lub Cyfrowym Polsacie. Wysokość rabatu dla nowych klientów i tych przedłużających umowę wynosi 10%. Zniżka obowiązuje przez 6 miesięcy, a później spada do 5%. Jeśli więc w ciągu miesiąca wydamy za pomocą karty np. 2000 zł, otrzymamy 40% lub 20% rabatu. Dodatkowe korzyści przygotowano również dla abonentów
z wieloletnim stażem. Klienci będący w Plusie od 3 do 5 lat, gdy nadejdzie rocznica podpisania umowy, otrzymują rabat podwyższony o połowę na jeden miesiąc. Z kolei w szóstą i kolejną rocznicę upust jest podwajany, ale również tylko na okres jednego miesiąca, będącego jubileuszem podpisania umowy. Warunkiem otrzymania zniżki, oprócz płatności kartą, jest również zapewnienie wpływów na konto
w wysokości minimum 1000 zł miesięcznie.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Marketing i reklama, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,