Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Bankowcy mają zastrzeżenia do zmian w regulacji wypowiadania kredytów

Posted on 0

Związek Banków Polskich nie jest przychylnie nastawiony do tworzonych zmian w prawie upadłościowym. Są obawy, że w wyniku jego ustaleń dojdzie do zaniku kredytowania przedsięwzięć przedsiębiorców. Największą winą ZBP obarcza regulacje ustawy Prawo restrukturyzacyjne, którego pierwsze czytanie nastąpi na posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu.

Według bankowców proponowane przepisy ograniczą możliwość wypowiadania umów kredytowych w postępowaniu restrukturyzacyjnym. Tym samym, przedsiębiorcy będą mieli utworzone dodatkowe przeszkody w dostępnie do pożyczek, a także nie pozwolą im na restrukturyzowanie długów na drodze pozasądowej. W opinii ZBP takie uregulowanie może zatem stracić dorobek pozasądowych procesów restrukturyzacyjnych.

Jednak autorzy projektu są innego zdania. Według nich takiego ryzyka nie ma, ponieważ projektowane przepisy nie zabraniają wypowiadania wszystkich umów kredytowych w trakcie dokonywanej restrukturyzacji. Dodatkowo, już po wszczęciu postępowania restrukturyzacyjnego umożliwiają wypowiedzenie umowy niezrealizowanej przez dłużnika. Uważają też, że banki nadal będą mogły negocjować nowy sposób spłaty zadłużenia.

Jednym z postulatów ZBP było również pozwolenie wierzycielom na występowanie z propozycjami układowymi, co gwarantowałoby wyważenie interesów zadłużonego i wierzycieli. Jednak, według legislatorów, takie wyważenie zostało już sprecyzowane w przyjętym projekcie. Na jego podstawie ci drudzy postanowią np. o zaakceptowaniu układu i będą mogli regularnie kontrolować jego tok. Dodatkowo wierzyciele będą mogli złożyć wniosek o powołanie wyznaczonego przez nich zarządcy lub nadzorcy. Zatem, zdaniem autorów projektu, nie ma konieczności zapewniać każdemu, nawet najmniejszemu wierzycielowi, prawa do inicjowania postępowania czy wnoszenia propozycji układowych. Mogłoby to bowiem generować dodatkowe przeszkody w sprawnym prowadzeniu postępowania. Interesy dłużnika chroni zasada, że tylko on będzie mógł inicjować postępowanie restrukturyzacyjne, i to tylko w sytuacji przed osiągnięciem stanu niewypłacalności, zatem wtedy, gdy wierzyciel nie ma jeszcze podstaw do sądowego ingerowania w funkcjonowanie dłużnika.

Aktualnie projekt ustawy jest przed pierwszym czytaniem.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Kredyt konsolidacyjny zrewolucjonizował rynek

Posted on 0

Jeszcze kilka lat temu nikt nie znał pojęcia kredytu konsolidacyjnego i nikt nie wiedział o możliwości konsolidowania długu. Dzisiaj ten instrument to najczęściej stosowana forma restrukturyzacji zadłużenia, szczególnie w ramach udzielanych kredytów konsumenckich.

Konsolidacją długu nazywamy połączenie dwóch lub więcej wcześniej zaciągniętych kredytów/ pożyczek w jedno zobowiązanie, przy jednoczesnym ujednoliceniu stopy procentowej i innych warunków, zazwyczaj z równoczesnym wydłużeniem okresu spłaty. Głównym powodem stosowania konsolidacji długu jest zmniejszenie miesięcznych rat.

Konsolidowaćmożna wiele rodzajów zobowiązań kredytowych – hipoteczne, gotówkowe, ratalne, samochodowe, debet na rachunku osobistym czy też zadłużenie na karcie kredytowej, ale także kredyty już wcześniej skonsolidowane. To swoista gra kilkoma parametrami – oprocentowaniem, prowizją, okresem spłaty i zabezpieczeniem, jeśli konsolidacja ma charakter kredytu hipotecznego.

Jakie korzyści dla kredytobiorcy niesie kredyt konsolidacyjny?

Głównym celem i jednocześnie podstawową korzyścią dla kredytobiorcy jest obniżenie wysokości miesięcznych kosztów obsługi jego zadłużenia. Konsolidacja wiąże się bowiem z wydłużeniem okresu spłaty, co pozwala tak skonstruować wysokość płaconej przez kredytobiorcę miesięcznej raty, aby była ona niższa niż suma rat dotychczas płaconych. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze można przeznaczyć na inne cele. Nierzadko uwolniona zostaje wtedy dodatkowa zdolność kredytowa, dająca możliwość zaciągnięcia kolejnego kredytu, co nie było wcześniej możliwe. Nie bez znaczenia dla kredytobiorcy jest też konieczność płacenia tylko jednej raty w miesiącu, co zdecydowanie ułatwia kontrolę spłaty zadłużenia, a tym samym budżetu domowego, gdyż ponoszone wydatki stają się bardziej przejrzyste. Ponadto, płacąc jedną ratę zamiast kilku można dokonać uzgodnień z bankiem, aby jej zapadalność wypadała na termin najbardziej dla kredytobiorcy dogodny tj. wtedy, kiedy kredytobiorca będzie dysponował środkami pieniężnymi, np. tuż po dniu, w którym otrzymuje wynagrodzenie lub świadczenie emerytalne. Niektóre banki dają też kredytobiorcy możliwość uzgodnienia kilku lub rzadziej kilkunastomiesięcznego okresu karencji w spłacie kredytu konsolidacyjnego, jednakże możliwości takie nie są powszechne i mają zastosowanie w przypadku kredytów konsolidacyjnych z zabezpieczeniem hipotecznym.

Bank również nie traci

Podstawową korzyścią jest przejęcie klienta i związanie go na jak najdłuższy okres z bankiem, który konsolidację przeprowadzi. Nierzadko kredytobiorca, który jest klientem kilku banków, w których zaciągnął różne kredyty, poprzez jedną konsolidację staje się na wiele lat klientem tylko jednego banku. Ponadto, bank przejmuje pełną kontrolę nad stanem zobowiązań kredytobiorcy, co w przypadku pojawienia się jakichkolwiek zagrożeń w spłacie kredytu pozwala instytucji na szybszą i skuteczniejszą reakcję w postaci kolejnej rekonstrukcji zadłużenia, wydłużenia terminów spłaty, czy też podwyższenia poziomu zabezpieczenia. W przypadku rzetelnej spłaty skonsolidowanych zobowiązań bank zyskuje wiernego klienta, któremu może oferować swoje inne produkty – rachunek osobisty, lokaty terminowe, karty płatnicze czy kredytowe.

Wysoki poziom konkurencji na rynku bankowym skłania jego uczestników do stosowania różnych form pozyskiwania klientów. Coraz więcej banków posiada uniwersalny charakter i bardzo zdywersyfikowaną ofertę. Dzisiaj trudno byłoby sobie wyobrazić istnienie tych instytucji bez takiego narzędzia jak kredyt konsolidacyjny. Stał się on jednym z najważniejszych sposobów budowania portfela kredytowego banków, które walcząc o klientów wymyślają coraz to nowsze jego odmiany.

 

Autor komentarza: Paweł Kosmala – Prezes Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego GTF Sp. z o.o. Absolwent wydziału Handlu Zagranicznego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (dawna SGPiS) oraz wydziału Zarządzania Ryzykiem w Akademii Finansów w Warszawie. Od 2004 roku Prezes Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego GTF Sp. z o.o., gdzie z  powodzeniem realizuje strategię firmy, odpowiada za jej bieżące funkcjonowanie oraz nieustający rozwój. Doświadczenie zawodowe zdobywał m.in. w Daewoo-FSO Motor S.A. piastując stanowisko członka zarządu, jak również w GE Capital Bank S.A. i Fiat Auto Poland S.A., gdzie pełnił obowiązki dyrektora handlowego. Ponadto, w różnych okresach, członek rad nadzorczych spółek Olza Cieszyn, Suchard Cieszyn, Mannesmann-FSM Dusseldorf, Kandt-FSM Hamburg, IT-FSM Turyn i Autoparts Warszawa.

 

Źródło: Corepr

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Ranking lokat – najlepsza stawka to 3,5%, a najgorsza 0,35%

Posted on 0

Osoba, która chce założyć lokatę na okres krótszy niż rok nie znajdzie już żadnej oferty bez gwiazdek i haczyków z oprocentowaniem wynoszącym 4%. Z przeanalizowanych przez Expandera ofert 28 banków wynika, że najlepszy depozyt tego typu oferuje 3,5% zysków. To jednak i tak dużo w porównaniu z najniższym dostępnym oprocentowaniem wynoszącym zaledwie 0,35%. Z kwoty 10 000 zł zdeponowanej na takiej lokacie na 3 miesiące odsetki wyniosą zaledwie 7,09 zł.

 

Dzięki rekordowo niskim stopom procentowym osoby spłacające kredyty mogą cieszyć się z niskich rat. Niestety jest też druga strona medalu. Posiadacze oszczędności jeszcze nigdy w historii nie otrzymywali tak niskich odsetek. Średnie oprocentowanie lokat bez gwiazdek (dostępnych dla wszystkich) na okres 3 miesięcy wynosi obecnie zaledwie 2,03%. W przypadku depozytów 6-miesięcznych jest to 2,15%, a rocznych 2,30%. Oczywiście znajdziemy oferty, które przynoszą większe zyski, jednak znalezienie takich, dających 4% jest już niemal niemożliwe.

 

Wśród depozytów dostępnych w 28 badanych przez nas banków znaleźliśmy bowiem tylko jedną lokatę, która daje oprocentowanie 4%, a nie jest promocją skierowaną tylko do nowych klientów, czy obejmującą tylko nowe środki. Chodzi o ofertę Banku Pocztowego, który obecnie jest liderem pod względem oprocentowania lokat długoterminowych. W przypadku depozytu 3-letniego ofertuje 4%, a 2-letniego 3,81%. Takie zyski są jednak nieosiągalne dla tych, którzy nie są gotowi ulokować swoich pieniędzy na dłużej niż rok.

 

W przypadku lokat krótkoterminowych (do roku) najwyższe dostępne oprocentowanie wynosi 3,5%. Trzeba jednak dodać, że wśród ofert bez gwiazdek niewiele już zostało lokat dających więcej niż 3%. W przypadku lokat 3-miesięcznych zostały jedynie trzy takie oferty – Bank Smart, Getin Online i bossabank.pl. Warto jednak zauważyć, że w przypadku takich depozytów najłatwiej znaleźć ofertę promocyjną dająca nawet ponad 4%.

 

Obecnie w ofercie pojawia się coraz więcej lokat, które przynoszą odsetki na poziomie zbliżonym do 1%. Rekordzistą pod względem niskiego oprocentowania jest obecnie BGŻ, który na 3-miesięcznej lokacie oferuje zaledwie 0,35%. Wpłacając na nią 10 000 zł otrzymamy jedynie 7,09 zł odsetek (po odjęciu podatku). Jeśli ktoś chciałby ją otworzyć w oddziale banku, to na dojazd zapewne wyda więcej pieniędzy. Trzeba jednak dodać, że bank ten nieco więcej płaci jeśli zdeponujemy pieniądze za pośrednictwem BGŻ Optima. Wtedy oprocentowanie wyniesie 2,2%.

 

Oczywiście nadal funkcjonuje wiele ofert promocyjnych, które kuszą oprocentowanie wynoszącym 4% lub nawet 5%. Zwykle takie oprocentowanie dostępne jest jednak tylko, jeśli w danym banku zakładamy lokatę po raz pierwszy. Kolejne depozyty mają już standardowe, czyli znacznie gorsze warunki. Warto też dodać, że warunki promocji często pozwalają zdeponować tylko ograniczoną kwotę pieniędzy. Często nie może ona być większa niż 10 000 zł.

 

Alternatywy dla lokat

Obniżki oprocentowania lokat skłaniają coraz więcej osób do poszukiwania produktów oferujących wyższe zyski. Takie osoby nie chcą jednak ryzykować utraty swoich oszczędności, szukają więc stosunkowo bezpiecznych alternatyw. Nie ma ich jednak zbyt wiele. Jedną opcji może być zakup obligacji przedsiębiorstw lub jednostek funduszy inwestycyjnych lokujących w nich kapitał. Samodzielny zakup takich obligacji jest jednak dość ryzykowny, ponieważ problemy firmy emitującej obligacje mogą skończyć się dla nas utratą pieniędzy.

 

Bezpieczniej jest korzystać z funduszy inwestycyjnych, które mają w portfelu obligacje wielu firm. Ewentualne problemy jednej z nich nie powinny bowiem wpłynąć znacząco na wynik całej inwestycji. Niestety tego rodzaju fundusze inwestujące w Polsce nie zachwycają wynikami. Aby uznać je za atrakcyjną alternatywę dla lokat, powinny one przynosić zyski przekraczające 5% w skali roku. Tymczasem tylko 4 z 15 tego rodzaju funduszy osiągnęły w minionych 12 miesiącach taki wynik. Problem polega także na tym, że nasz rynek obligacji korporacyjnych jest ciągle zbyt mały, aby dokonać dobrej dywersyfikacji portfela. Lepszym rozwiązaniem wydają się więc fundusze inwestujące za granicą. Tu trzeba jednak dodać, że wpływ na wynik mogą mieć zmiany kursów walutowych. Szukając tego rodzaju funduszu warto więc zwracać uwagę na takie, które się przed tym zabezpieczają.

 

Ranking lokat bez gwiazdek – na 3 i 6 miesięcy

 

3 m-ce 6 m-cy
Bank SMART 3,50% Bank SMART 3,40%
Getin Online 3,30% Getin Online 3,40%
bossabank 3,25% Idea Bank 3,15%
Toyota Bank Polska 2,95% Meritum Bank 3,10%
Idea Bank 2,90% Toyota Bank Polska 3,10%
Plus Bank 2,85% Plus Bank 3,00%
Meritum Bank 2,80% Getin Noble Bank 2,80%
Inteligo 2,75% Inteligo 2,80%
Getin Noble Bank 2,60% Bank Pocztowy 2,75%
BNP Paribas 2,50% Euro Bank 2,40%
Euro Bank 2,30% BNP Paribas 2,30%
Bank Pocztowy 2,25% PKO Bank Polski 2,30%
Raiffeisen Polbank 2,25% Credit Agricole 2,20%
BGŻ Optima 2,20% BPS 2,10%
BPS 2,00% BGŻ Optima 2,00%
Millennium 2,00% BZ WBK 2,00%
Credit Agricole 1,85% Raiffeisen Polbank 2,00%
Orange Finanse 1,60% Santander Consumer Bank 2,00%
Santander Consumer Bank 1,60% Millennium 1,80%
mBank 1,60% ING Bank Śląski 1,75%
Deutsche Bank 1,56% Orange Finanse 1,60%
T-Mobile Usługi Bankowe 1,50% T-Mobile Usługi Bankowe 1,60%
PKO Bank Polski 1,50% mBank 1,60%
Alior 1,50% Alior 1,55%
Citi Handlowy 1,25% Deutsche Bank 1,54%
ING Bank Śląski 1,25% Citi Handlowy 1,35%
Bank BPH 1,05% Bank BPH 1,30%
BZ WBK 1,00% Pekao 1,00%
Pekao 0,75% BGŻ 0,50%
BGŻ 0,35%
Średnia 2,03% Średnia 2,15%
Źródło: Opracowanie własne Expander Advisors

 

Ranking lokat bez gwiazdek – na rok i dwa lata

 

12 m-cy 24 m-ce
Getin Online 3,50% Bank Pocztowy 3,81%
Plus Bank 3,25% Toyota Bank Polska 3,50%
Toyota Bank Polska 3,25% Euro Bank 3,35%zmienne
bossabank 3,20% Inteligo 3,30%
Getin Noble Bank 3,20% Meritum Bank 3,26%
Meritum Bank 3,20% Getin Online 3,25%
Inteligo 3,10% Plus Bank 3,25%
Idea Bank 3,00% Santander Consumer Bank 3,10%
Bank SMART 2,50% T-Mobile Usługi Bankowe 2,95%zmienne
BNP Paribas 2,50% Credit Agricole 2,70%
Euro Bank 2,50% Alior 2,70%
Santander Consumer Bank 2,50% Bank SMART 2,50%
BGŻ Optima 2,40% PKO Bank Polski 2,50%
BPS 2,40% BGŻ Optima 2,30%
Credit Agricole 2,40% BNP Paribas 2,25%
Alior 2,20% Millennium 2,21%
ING Bank Śląski 2,00% mBank 2,00%
Raiffeisen Polbank 2,00% Citi Handlowy 1,85%
mBank 2,00% Bank BPH 1,80%
Millennium 1,85% Getin Noble Bank 1,70%
T-Mobile Usługi Bankowe 1,70% BZ WBK 1,50%
Orange Finanse 1,60% Pekao 1,50%
PKO Bank Polski 1,60% BGŻ 1,00%
BZ WBK 1,50%
Citi Handlowy 1,50%
Pekao 1,50%
Bank BPH 1,45%
BGŻ 0,70%
Średnia 2,30% Średnia 2,53%
Źródło: Opracowanie własne Expander Advisors

 

Lokaty z oprocentowaniem 4% i większym

 

Bank Oprocentowanie Okres i opis oferty
Meritum Bank 5% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna dla otwierających konto
Idea Bank 5% – dla nowych klientów
– 3 miesiące
– do 10 000 zł
Deutsche Bank 5% – 2 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto dbNET
Getin Online 4,50% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dla klientów jeszcze nie zakładali Lokaty na Start w Getin Online
Bank Smart 4% – konto oszczędnościowe
4,3% – 1 miesiąc
– dla nowych klientów
4,2% – 2 miesiące
– dla nowych klientów
4,1% – 3 miesiące
– dla nowych klientów
BGŻ Optima 4% – 3 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto
BZ WBK 4% – do 10 000 zł
– 12 miesięcy
– dostępna w aplikacji mobilnej
– tylko jedna lokata
Millennium 4% – 3 miesiące
– dla posiadaczy Konta 360°
– na koncie oszczędnościowym
– na nowe środki
Bank Pocztowy 4% – 3 lata
Raiffeisen Polbank 4% – 3 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna w aplikacji mobilnej
mBank 4% – 3 miesiące
– do 5 000 zł
– dnia nowych klientów
Źródło: Opracowanie własne Expander Advisors

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Usługi finansowe przydatne w chłodne dni

Posted on 0

Zbliżający się listopad przynosi ze sobą zimniejsze dni. Już teraz temperatura coraz bardziej zbliża się do zera. Przy takiej aurze perspektywa wyjścia na świeże powietrze przestaje cieszyć. Zwłaszcza jeśli jest to przymusowa wyprawa do bankomatu czy oddziału banku. Expander podpowiada, że istnieje kilka usług finansowych, które mogą być bardzo przydatne podczas chłodnych jesiennych dni.

 

Gdy do sklepu jest bliżej niż do bankomatu

W Polsce uruchomionych jest blisko 20 tysięcy bankomatów. Nadal jednak bardzo często okazuje się, że w okolicy miejsca, w którym przebywamy nie ma takiego urządzenia lub też korzystanie z niego wiąże się z dodatkowymi opłatami. Tymczasem, żeby wypłacić pieniądze wcale nie potrzebujemy bankomatu, z czego wciąż niewiele osób zdaje sobie sprawę. W tym samym celu możemy udać się do zlokalizowanego znacznie bliżej sklepu, stacji benzynowej lub innego punku usługowego akceptującego płatności kartami. Tam bowiem, dzięki usłudze CashBack, również jest możliwa wypłata gotówki. Dodatkowym atutem tego rozwiązania jest prowizja nieprzekraczająca 1 zł, a nierzadko jej brak.

 

Trzeba jednak dodać, że CashBack ma pewne ograniczenia. Przede wszystkim, za pomocą tej usługi nie uda nam się wypłacić dużej kwoty. Jednorazowo można pobrać maksymalnie 200 zł. Jeśli potrzebujemy większej sumy, możemy oczywiście dokonać kilku takich operacji. Należy jednak dodać, że jest to możliwe tylko jeśli jednocześnie dokonamy jakiegoś zakupu. Może to być nawet drobna rzecz. jak np. gazeta za 1,5 zł. Wartość zakupów nie ma bowiem znaczenia.

 

Bankowość internetowa i telefoniczna

Utrudnienia związane z niesprzyjającą aurą są szczególnie kłopotliwe dla osób starszych. Zwłaszcza, że seniorzy rzadko korzystają z bankowości internetowej. Swoje płatności zlecają w oddziale banku lub okienku pocztowym. Dlatego też warto poświęcić nieco czasu, aby nauczyć swoich rodziców czy dziadków korzystania z internetu i udogodnień, jakie ze sobą niesie. Innym, nawet prostszym rozwiązaniem może być nauka korzystania z bankowości telefonicznej. Co prawda, dla młodych ludzi może wydawać się ono nieporęczne i drogie, ponieważ przelewy telefoniczne zwykle są płatne. Nadal jednak taka bankowość jest tańsza niż operacje zlecane w oddziale. Nie wymaga też wychodzenia z domu. Aby móc korzystać z takiego rozwiązania trzeba aktywować kanał dostępu oraz ustanowić hasło. Dla bezpieczeństwa i wygody seniorów, warto wspomóc ich w tych działaniach i wyjaśnić, jak mogą skorzystać z serwisu bankowego za pomocą telefonu.

 

Płać kartą zamiast biegać po gotówkę

Prostym rozwiązaniem, które pozwoli ograniczyć wycieczki do bankomatu może też być jak najrzadsze korzystanie z gotówki. Wielu Polaków wciąż wykorzystuje posiadane karty tylko do wypłat pieniędzy z bankomatu. Warto natomiast zmienić to przyzwyczajenie. Dokonywanie płatności bezgotówkowych wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, powinno znacznie zmniejszyć częstotliwość przymusowych wizyt w bankomacie. Dodatkowo, dzięki wyciągom możemy sprawdzić, na co przeznaczyliśmy pieniądze i w ten sposób dokładniej kontrolować nasze wydatki. Pozwoli to lepiej planować domowy budżet.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

KNF: stress-testy wykażą stabilność i wiarygodność polskiego systemu bankowego

Posted on 0

Komisja Nadzoru Finansowego spodziewa się, że wyniki polskich i europejskich stress-testów, które mają być opublikowane w niedzielę, wykażą stabilność i wiarygodność polskich banków. Zdaniem KNF po ośmiu miesiącach roku sytuacja sektora jest bardzo dobra. Zgodnie z zapowiedziami nadzór będzie z rozwagą podchodził do ewentualnych fuzji i przejęć wśród największych 10 instytucji, ale zmiany właścicielskie nie są wykluczone w bankach z drugiej i trzeciej dziesiątki.

 

Zdaniem Andrzeja Jakubiaka, przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, sytuacja polskiego sektora bankowego po ośmiu miesiącach tego roku jest bardzo dobra.

 

 W ostatnich trzech latach nie było tak dobrego wyniku – zauważa Andrzej Jakubiak. –Nie zrealizował się żaden z negatywnych scenariuszy, których obawiano się na początku 2013 roku, na przykład spowolnienia akcji kredytowej.

 

Według przewodniczącego KNF w pierwszej dziesiątce banków stopień koncentracji jest optymalny. Zapowiada, że do ewentualnych propozycji fuzji i przejęć w tej grupie nadzór będzie podchodzić bardzo ostrożnie i badać je bardzo wnikliwie.

 

– Nie wykluczamy natomiast procesów konsolidacyjnych w bankach z drugiej czy trzeciej dziesiątki – informuje Jakubiak. – O ile na ewentualne połączenia w ramach pierwszej dziesiątki, czy w jej okolicach, patrzymy bardzo ostrożnie, to takie zjawiska, jak ogłoszone niedawno przejęcie Meritum Banku przez Alior Bank, mogą liczyć na przychylność komisji.

 

W niedzielę KNF opublikuje wyniki prowadzonych w ostatnich miesiącach stress-testów. Tego samego dnia ukaże się też rezultat przeglądu jakości aktywów (AQR) oraz stress-testów banków strefy euro prowadzonych przez Europejski Bank Centralny (EBC) oraz Europejski Urząd Nadzoru Bankowego.

 

– Spodziewamy się, że wyniki stress-testów wykażą, że polski system bankowy jest systemem stabilnym i wiarygodnym i że nie będą one odbiegały znacząco od informacji, które są przekazywane przez banki na rynku, zwłaszcza w przypadku banków notowanych na giełdzie – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes przewodniczący KNF.

Europejskie instytucje były badane przed wejściem w życie pierwszego etapu unii bankowej, czyli wspólnego nadzoru bankowego przy banku centralnym. EBC od 4 listopada obejmie nadzór nad 120 najważniejszymi instytucjami kredytowymi w Eurolandzie.

 

 Rekomendacje, które będą wydawane, postrzegamy jako jeden z elementów, które będą porządkowały wspólny rynek unijny – mówi Jakubiak. – Ponieważ do tej pory, jeśli chodzi o polski rynek bankowy, staraliśmy się propagować najlepsze standardy, to wydaje nam się, że nie będziemy mieli specjalnych problemów z ich stosowaniem. Zarówno jeśli chodzi o sektor bankowy, jak i pozostałe rynki: ubezpieczeniowy czy firm inwestycyjnych.

 

Trzeba jednak brać pod uwagę to, jak podkreśla Jakubiak, że rekomendacje organów europejskich dotyczyć będą przede wszystkim obszaru strefy euro i nie poszczególnych krajów.

– W związku z tym niektóre z nich mogą polskich instytucji nie dotyczyć albo będziemy musieli korzystać z zasady proporcjonalności – wskazuje Jakubiak. – Niektóre z nich na pewno będą dużo częściej dotyczyły działających w wielu krajach instytucji europejskich posiadających ogromne aktywa i prowadzących działalność na bardzo szeroką skalę. Nasze pod tym względem są, co najwyżej, średnie.

 

Przegląd jakości aktywów polskich banków i testy warunków skrajnych zostały przeprowadzone zgodnie z metodyką EBC i dotyczyły 15 krajowych banków reprezentujących około 79 proc. aktywów sektora banków komercyjnych oraz około 72 proc. całego, krajowego sektora bankowego. Po ich opublikowaniu KNF przedstawi rekomendację w zakresie polityki dywidendy dotyczącej zysków za 2014 rok.

 

Źródło: Informacja prasowa

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Komentarze rynkowe, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Procedura zajęcia rachunków bankowych

Posted on 0

Zarówno podczas egzekucji administracyjnej jak i sądowej, banki dokonują blokady na wszystkich rachunkach bankowych dłużnika do wysokości egzekwowanej kwoty, nawet jeżeli na jednym rachunku znajdują się wystarczające środki na pokrycie długu.

 

W przypadku, gdy organ egzekucyjny dokonuje zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego jest ono skuteczne w odniesieniu do wszystkich rachunków bankowych dłużnika prowadzonych przez bank. W konsekwencji tego bank dokonuje blokady na każdym z rachunków posiadanych przez dłużnika do wysokości egzekwowanej kwoty. To z kolei powoduje wstrzymanie wypłat ze wszystkich rachunków i tym samym ogranicza dostęp do znacznie wyższych środków niż egzekwowana wierzytelność.

 

W przypadku egzekucji sądowej podstawą prawną zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego jest art. 889 i następne Kodeksu postępowania cywilnego. W myśl art. 889 § 1 pkt 1 kpc zawiadomienie o zajęciu jest skuteczne także w wypadku niewskazania rachunku bankowego, w tym rachunku bankowego obejmującego wkład oszczędnościowy.

 

W sytuacji, gdy nie został wskazany numer rachunku bankowego zajęcie obejmie wszystkie rachunki dłużnika prowadzone przez bank, do którego skierowano zajęcie. W przypadku wskazania przez komornika konkretnego numeru rachunku, zajęciu ulega jedynie wierzytelność z tego rachunku. Jeżeli zajęcie zostałoby skierowane do konkretnego rachunku bankowego z podaniem jego numeru, bank nie jest zobowiązany do zajęcia innych rachunków bankowych, których posiadaczem jest dłużnik podany w tytule wykonawczym – nawet wówczas, gdy środki zgromadzone na rachunku wskazanym w zajęciu nie są wystarczające do zaspokojenia wierzyciela.

 

Liczne skargi w tej sprawie napływają do Rzecznika Praw Obywatelskich (dalej: RPO). Wynika z nich, że w praktyce organy egzekucyjne uznają za niepoprawne postępowanie banków w zakresie dokonywania zajęcia konkretnego rachunku bankowego zamieszczonego w zawiadomieniu o zajęciu, przy jednoczesnym pozostawieniu innych rachunków w stanie wolnym od zajęcia. W ocenie organów egzekucyjnych, wskazanie w zawiadomieniu jednego z rachunków dłużnika powoduje powstanie powinności po stronie banku zajęcia także wszystkich pozostałych rachunków dłużnika.

 

Problemem jest także terminowość przekazywania przez organy egzekucyjne informacji o uchyleniu zajęć egzekucyjnych. Autorzy skarg do RPO wskazują, że zwolnienie blokady na rachunkach bankowych nie następuje automatycznie po umorzeniu postępowania egzekucyjnego, lecz trwa jeszcze przez dłuższy okres czasu – nawet do miesiąca. To samo dotyczy sytuacji, gdy dojdzie do przekazania dochodzonej kwoty organowi egzekucyjnemu. W konsekwencji dłużnik zostaje pozbawiony możliwości korzystania z zablokowanych środków, pomimo tego, że doszło do umorzenia postępowania lub zaspokojenia wierzyciela.

 

Problemy ze sprawdzaniem danych dłużnika

 

Kolejną kwestią jest weryfikacja danych dłużnika w toku postępowania egzekucyjnego. Zdarzają się przypadki, gdy dochodzi do omyłkowego zajęcia rachunku bankowego osoby o identycznych danych co osoba zobowiązana, nie będącej jednak dłużnikiem.

 

RPO zwróciła się z prośbą do prezesa KRK o ustosunkowanie się do wskazanych wyżej problemów.

 

Krajowa Rada Komornicza proponuje zmiany w prawie

 

Odnosząc się do kwestii zajmowania rachunków bankowych „ponad potrzebę”, prezes Krajowej Rady Komorniczej w piśmie skierowanym do RPO stwierdził, że jeżeli środki na jednym rachunku wystarczają na zaspokojenie wierzytelności, egzekucja z innych jest bezprzedmiotowa. Ponadto dłużnik ma prawo skorzystać z możliwości, jakie daje art. 799 § 1 i 2 kpc. Zgodnie z treścią tego przepisu wierzyciel może w jednym wniosku wskazać kilka sposobów egzekucji przeciwko temu samemu dłużnikowi. Spośród kilku sposobów egzekucji wierzyciel powinien zastosować najmniej uciążliwy dla dłużnika. Jeżeli egzekucja z jednej części majątku dłużnika oczywiście wystarcza na zaspokojenie wierzyciela, dłużnik może żądać zawieszenia egzekucji
z pozostałej części majątku.

 

Prezes KRK stwierdził, że „blokowanie” wszystkich rachunków bankowych nie jest wynikiem wadliwego działania komorników sądowych, lecz wynikiem sposobu formułowania wniosku o wszczęcie egzekucji i wskazania sposobów egzekucji przez wierzycieli i komornik jest nimi związany. Wynika to z niewiedzy wierzycieli co do ilości środków zgromadzonych na rachunkach bankowych dłużnika.

 

W związku z powyższym KRK opowiada się za przywróceniem przepisów rozporządzenia w sprawie czynności komorników, uchylonych z powodu uchylenia przepisu delegacyjnego zawartego w art. 772 kpc. Rozporządzenie to mogłoby regulować czynności techniczne, jak konieczność uchylenia zajęć, a także moment i podstawę dokonania tych czynności.

 

Źródło: Portal Skarbiec.biz

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Łatwiej o kredyt konsumencki

Posted on 0

Ostatnia decyzja Rady Polityki Pieniężnej była co najmniej zaskakująca, nie dlatego, że dotyczy kolejnej obniżki stóp procentowych, ale ze względu na to o jakiej skali jest w niej mowa. Zredukowano bowiem główną stopę procentową o 0,5% pkt. proc. do 2%, czyli do poziomu najniższego w historii działalności RPP. To także pierwsza od 2009 roku tak duża jednorazowa obniżka.

Komentatorzy są zgodni – to reakcja RPP na pojawiające się sygnały wyhamowania koniunktury. Jeszcze większym zaskoczeniem była decyzja RPP dotycząca poziomu stopy lombardowej – obniżka do 3% czyli o 1 pkt. proc. To wiadomość, której nie mogą z zadowoleniem przyjąć polskie banki, gdyż zmiana zmusza je do kolejnego obniżenia ceny oferowanych kredytów, a tym samym redukcji swoich przychodów. Zmiana ta jednak pozwoli na zwiększenie sprzedaży tych samych banków w skali globalnej. Tańszy kredyt to więcej kredytobiorców. Takie są oczekiwania RPP traktującej cięcie stóp jako instrument ożywienia konsumpcji – więcej kredytów to większe środki pieniężne przeznaczone na konsumpcję, zaś większa konsumpcja to impuls dla produkcji.

Popyt na kredyt to wartość stała i trudno jest oczekiwać, że po obniżce stóp procentowych w bankach i u pośredników kredytowych pojawią się kolejki nowych klientów, którzy dotychczas o zaciągnięciu kredytów nie myśleli. Takie zjawisko na pewno nie nastąpi. Obniżenie kosztów kredytu jest jednak szansą dla ogromnej rzeszy ludzi, którzy z tytułu zbyt niskiej zdolności kredytowej w ostatnim czasie kredytów nie otrzymali lub też otrzymali kredyt niższy niż wnioskowali. Teraz ich zdolność poprawi się i warto spróbować ponownie złożyć wniosek kredytowy. Oczywiście dotyczyć to będzie niewielkiej części tychże klientów, ale w skali kraju liczba nowych kredytobiorców może być znacząca. Lepsza dostępność kredytu nie dotyczy tylko kredytobiorców indywidualnych, ale także podmiotów gospodarczych, co z kolei powinno mieć pozytywny wpływ na konsumentów i zwiększenie zainteresowania nowymi inwestycjami. Innym istotnym efektem decyzji RPP jest obniżenie rat wielu spłacanych kredytów, co w konsekwencji zwiększy kwotę wolnych środków, które zarówno kredytobiorcy prywatni, jak i firmy spłacające swoje zobowiązania finansowe mogą przeznaczyć na inne cele, w tym na konsumpcję.

Na jaki efekt może liczyć gospodarka? Eksperci twierdzą, że kilkumiliardowy. Cytując za Pulsem Biznesu, ostatnia decyzja RPP może podnieść wydatki na konsumpcję o ponad 7 mld złotych w skali roku. Według dziennika, na koniec sierpnia br. polskie gospodarstwa domowe były zadłużone w bankach na 587 mld złotych, co przy średnim oprocentowaniu zaciągniętych kredytów (6,95%) daje 41,1 mld zł odsetek rocznie. Po ostatniej zmianie poziomu stóp procentowych, kwota odsetek spadnie do poziomu 35,2 mld złotych, a więc ok. 5,9 mld złotych zostanie wolnych do dyspozycji gospodarstw domowych. Analogiczny efekt wystąpi w zadłużeniu podmiotów gospodarczych. Ich obecny dług w bankach szacowany jest na 297 mld złotych, co przy średnim oprocentowaniu kredytów zaciągniętych przez te podmioty – 4,73%, daje poziom odsetek w wysokości 14 mld zł. Zmiana stóp procentowych daje tutaj spadek poziomu płaconych odsetek do kwoty 12,5 mld zł i efekt 1,5 mld zł środków na inne wydatki.

To oczywiście proste matematyczne wyliczenie, bazujące na danych opartych na zaciągniętych już kredytach. Skala impulsu dla gospodarki może być znacznie większa, jeśli na skutek niższej ceny kredytów liczba kredytobiorców zwiększy się. Skala tego zjawiska zależy już od samych banków, a konkretnie od ich otwarcia na zwiększoną sprzedaż, czyli chęć udzielania kredytów po niższej cenie, a więc przy niższych jednostkowych przychodach. Tak czy inaczej, osoby zainteresowane kredytem, a szczególnie ci klienci, którzy w ostatnim czasie wyszli z kwitkiem od banków, pośredników lub innych instytucji kredytowych, winni ponownie zainteresować się możliwością zaciągnięcia dodatkowych środków finansowych. Dla wielu z nich sytuacja się zmieniła i tym razem kredyty uzyskają.

Autorem komentarza jest Paweł Kosmala, Prezes Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego.

Źródło: Corepr

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Kredyt czy konto bankowe? Przedsiębiorca ma gorzej

Posted on 0

Prowadzenie własnej firmy daje wiele korzyści. Jednak inaczej jest, jeżeli weźmiemy pod uwagę usługi bankowe polegające na obsłudze konta czy uzyskaniu kredytu. W takiej sytuacji okazuje się bowiem, że lepiej jest być osobą fizyczną niż przedsiębiorcą.

Na podstawie najnowszego „Forbesa” obecnie tylko dwa banki na rynku proponują całkowicie bezpłatny zestaw usług. Jeden proponuje bezpłatne usługi, ale tylko wówczas, gdy saldo na rachunku przekracza 50 tys. zł. W innych za obsługę konta bankowego trzeba zapłacić od 7 do nawet kilkudziesięciu złotych.

Takie kłopoty nie dotyczą z kolei konsumentów. Dla nich banki w swojej ofercie posiadają brak miesięcznej prowizji za prowadzenie konta i bezpłatne przelewy przez Internet. Rzadkie też są opłaty za wypłaty z bankomatów innych banków czy kartę debetową. Tylko w kilku bankach brak opłat uwarunkowany jest comiesięcznymi wpływami na rachunek w ustalonej kwocie.

Osoby prowadzące działalność gospodarczą jeszcze więcej problemów mają z kredytami. Zdecydowana większość banków, jako jeden z kluczowych warunków stawia czas funkcjonowania firmy. Zazwyczaj najkrótszy akceptowalny okres jej prowadzenia musi trwać od pół roku do nawet dwóch lat. Tylko cztery banki w Polsce gotowe są zapewnić finansowanie dla nowo założonych start-upów. Osób fizycznych ta kwestia wcale nie dotyczy, chyba że nie mają stałego źródła dochodu.

Dodatkowo, marże na pożyczkach także są wyższe dla przedsiębiorców. Dzieje się tak, ponieważ cena kredytu uzależniona jest w głównej mierze od ryzyka kredytowego. W Polsce upada zbyt dużo firm, a tylko nieliczne działają przez 5-7 lat. Marża jest wyższa, aby nastąpiło pokrycie również niespłaconych pożyczek.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Polacy najczęściej odkładają pieniądze na kontach oszczędnościowych

Posted on 0

57 proc. oszczędzających Polaków odkłada zebrane nadwyżki finansowe na kontach oszczędnościowych. Jak pokazały badania „Zachowania finansowe Polaków”, zrealizowane we wrześniu 2014 roku przez Instytut Millward Brown na zlecenie Getin Banku, to najczęściej wybierany produkt oszczędnościowy.
Dużym zainteresowaniem cieszą się także lokaty terminowe. Korzystanie z nich deklaruje 23 proc. uczestników badania, głównie w wieku 49-59 lat. Innym popularnym sposobem lokowania środków, wskazanym przez 38 proc. ankietowanych są różnego rodzaju inwestycje.

 

Październik tradycyjnie uznawany jest za miesiąc oszczędzania. Getin Bank miał okazję przyjrzeć się przyzwyczajeniom finansowym Polaków i ich sposobom na odkładanie środków. Badania, przeprowadzone przez Instytut Millward Brown na zlecenie Banku wskazują, że prawie 2/3 Polaków decyduje się oszczędzać pieniądze. Wśród nich, większość robi to okazjonalnie, natomiast co piąty respondent odkłada chociaż niewielkie kwoty regularnie.

 

– Oferta produktów oszczędnościowych jest obecnie bardzo szeroka. Decydując się na konkretne rozwiązanie, warto zastanowić się m.in. na jak długo chcemy ulokować środki i jakie ewentualne ryzyko jesteśmy w stanie podjąć. Konto oszczędnościowe jest dobrym rozwiązaniem, jeśli chcemy zachować stały dostęp do pieniędzy, jednocześnie nie tracąc wypracowanego zysku. Na konto można jednorazowo wpłacić większą sumę, a także regularnie je zasilać nawet niewielkimi kwotami, np. przelewając co miesiąc niewykorzystane środki z rachunku osobistego – mówi Marek Niewiadomski, Dyrektor Biura Depozytów Detalicznych, Getin Noble Bank.

 

Badania Getin Banku i Millward Brown pokazały, że zaoszczędzone środki ankietowani lokują zazwyczaj w produkty oszczędnościowe o niskim poziomie ryzyka. 57 proc. respondentów, wśród których przeważają osoby młode, w wieku od 18 do 24 lat wybiera konta oszczędnościowe. Niemal 1/4 oszczędzających korzysta również z lokat terminowych – najczęściej decydują się na nie osoby w wieku 45-59 lat. Najmniej popularną formą oszczędzania wybieraną zaledwie przez 3 proc. ankietowanych są Indywidualne Konta Emerytalne.

 

Sonda dotycząca sposobów oszczędzania jest elementem badania „Zachowania finansowe Polaków”, przeprowadzonego na zlecenie Getin Bank przez Instytut Millward Brown we wrześniu 2014 r. na ogólnopolskiej, kwotowo-losowej, reprezentatywnej próbie dla osób w wieku 18+ przy użyciu metodologii CATI.

 

Źródło: Getin Bank

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , ,

Przelewy natychmiastowe na fali wzrostu

Posted on 0

We wrześniu br. Krajowa Izba Rozliczeniowa S.A. rozliczyła w systemie ELIXIR prawie 136 mln transakcji o wartości blisko 340 mld zł. W systemie EuroELIXIR, obsługującym rozliczenia w euro, przetworzonych zostało 1,4 mln transakcji o wartości obrotów ponad 7,6 mld euro. Natomiast w systemie Express ELIXIR zrealizowanych zostało ponad 94 tys. przelewów natychmiastowych na kwotę niemal 411 mln zł.

 

Od początku 2014 r. łączna liczba wszystkich transakcji krajowych przetworzonych w systemie ELIXIR osiągnęła 1,2 mld, a ich wartość wyniosła blisko 3 bln zł (dane za okres od stycznia do końca września br.).

 

W trzecim kwartale br. w systemie ELIXIR przetworzonych zostało ponad 394 mln transakcji, tj. o ponad 16 mln więcej niż w analogicznym okresie 2013 r. Wzrosła również wartość transakcji – z 971 mld zł (w trzecim kw. 2013 r.) do 1 bln zł (w trzecim kw. br.). W minionym miesiącu wartość blisko 136 mln transakcji rozliczonych w systemie ELIXIR wyniosła niespełna 340 mld zł. W porównaniu z wrześniem ub. r. wzrosła zarówno liczba przetworzonych transakcji, jak i ich wartość – odpowiednio o 10,9 mln szt. i 22,6 mld zł. Rekordowym, pod względem liczby przetworzonych transakcji, był poniedziałek 15 września, gdy liczba komunikatów osiągnęła 9,4 mln szt., a obroty 23 mld zł.

 

W systemie EuroELIXIR w trzecim kw. 2014 r. rozliczono ponad 4 mln transakcji na łączną kwotę 22,8 mld euro. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, wzrosła zarówno ich liczba, jak i wartość – w trzecim kwartale 2013 r. przetworzono 3,3 mln transakcji o wartości 18,6 mld euro. W ujęciu miesięcznym, liczba transakcji dokonanych za pośrednictwem systemu EuroELIXIR we wrześniu 2014 r. wyniosła 1,4 mln osiągając wartość 7,6 mld euro. We wrześniu ub.r., w systemie EuroELIXIR rozliczono 1,1mln transakcji, a obroty wynosiły 6, 3 mld euro. Z porównania tych miesięcy wynika, że liczba zrealizowanych transakcji wzrosła o ponad 300 tys. szt., a wartości obrotów o 1,3 mld euro.

 

Duża dynamika wzrostu utrzymuje się w statystykach systemu Express ELIXIR. W ubiegłym roku, w okresie od lipca do września, odnotowano ponad 91 tys. tego typu transakcji na łączną kwotę 519 mln zł. Tymczasem w trzecim kwartale br. zrealizowanych zostało ponad 265 tys. przelewów natychmiastowych o wartości 1,1 mld zł – przeszło dwa razy przekraczającej ubiegłoroczne obroty odnotowane w trzecim kwartale. Warto zauważyć, że tylko we wrześniu br. klienci banków zrealizowali ponad 94 tys. przelewów natychmiastowych o wartości blisko 411 mln zł – to po raz kolejny najwyższe wartości odnotowane w ciągu jednego miesiąca od początku funkcjonowania systemu, tj. od czerwca 2012 r. W stosunku do danych w analogicznym okresie 2013 r., liczba transakcji wzrosła o ponad 60 tys. (z 33,4 tys.), a ich wartość ponad dwukrotnie – przed rokiem wynosiła 199 mln zł.

 

– Podczas międzynarodowej Konferencji SIBOS, największego spotkania branżowego poświęconego bankowości transakcyjnej, które w tym roku odbyło się w Bostonie, płatności natychmiastowe zostały uznane za najważniejszy trend w zakresie usług bankowych. W skali globalnej Express ELIXIR należy do wąskiego grona rozliczających je systemów, udostępnianych przez innowacyjne banki. Cieszy fakt, że nasze rozwiązanie jest dostrzegane i plasuje się w tym obszarze w ścisłej światowej czołówce –powiedział Michał Szymański, wiceprezes Zarządu KIR S.A.  

 

Źródło: Informacja prasowa

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Zarządzanie ryzykiem nadużyć w cenie

Posted on 0

-Bez usprawnienia współpracy międzynarodowej oraz między poszczególnymi sektorami rynku usług finansowych w Polsce, skuteczne przeciwdziałanie wyłudzeniom może okazać się trudne do zrealizowania. Istotne jest przede wszystkim rozumienie przepisów prawa, a nie bezrefleksyjne ich stosowanie zgodnie z zasadą „nie interpretować, a kopiować”- podkreśla generał Adam Rapacki.

 

To konkluzja nie do przecenienia, biorąc pod uwagę doświadczenia byłego wiceministra spraw wewnętrznych, a obecnie praktyka rynku, jednego z uczestników V Kongresu Antyfraudowego.

 

Wartość dodaną wydarzenia stanowiło zaangażowanie przedstawicieli już nie tylko banków, ale także SKOK-ów, firm pożyczkowych, branży leasingowej i ubezpieczeniowej. Szczególną uwagę poświęcono możliwościom ich współdziałania z organami ściągania. Kongres zorganizowała Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych wraz z firmą doradczą EY.

 

FRAUDY W INTERNECIE I PRZEZ TELEFON

 

Przeprowadzone po raz siódmy wśród podmiotów rynku finansowego badanie KPF i EY„Wyłudzenia kredytów w segmencie detalicznym” ujawnia, że najczęściej do wyłudzeń pieniędzy dochodzi za pośrednictwem kanałów zdalnych, czyli przy pomocy Internetu oraz telefonów. Tę metodę respondenci wskazali jako dominującą w stosowanych przez przestępców schematach, choć we wcześniejszych edycjach raportu ustępowała ona pośrednikom kredytowym jako w największym stopniu narażonym na ryzyko nadużyć. – Z jednej strony instytucje, oferujące produkty finansowe, chcąc efektywnie konkurować o klienta, muszą rozwijać bankowość internetową i mobilną, natomiast równolegle – nieustannie doskonalić systemy bezpieczeństwa, minimalizujące skalę fraudów, bo prawdopodobnie całkowicie tego zjawiska nikt nie będzie w stanie wyeliminować – przyznaje Mariusz Witalis, Partner w firmie EY.

 

Według danych Biura Informacji Kredytowej1, wartość udzielonych w I półroczu 2014 kredytów gotówkowych i ratalnych, czyli – w opinii ankietowanych – zdecydowanie najbardziej narażonych na wyłudzenia, wyniosła 37,7 mld PLN, a zatem jeśli przyjąć, że fraudy stanowią ok. 3% wszystkich zaciągniętych w tym okresie kredytów detalicznych, to wyłudzono ok. 1 miliarda PLN. Wbrew pozorom, nie tylko klienci instytucji finansowych dopuszczają się oszustw – coraz częściej stają się one udziałem pracowników. W badaniu „Wyłudzenia kredytów w segmencie detalicznym”co siódmy ankietowany wskazał, że sprawstwo powyżej 20% fraudów, do których doszło w ich firmach, należy przypisać właśnie osobom w nich zatrudnionym. Kim jest zatem sprawca fraudu wewnętrznego?

 

KIM SĄ SPRAWCY WYŁUDZEŃ?

 

– Może nim być każdy – od członka zarządu poczynając, a na szeregowym pracowniku obsługi klienta kończąc. Zaniechanie kontroli wewnętrznej pracowników, czasami odsunięcie niektórych działów HR od wnikliwej analizy dokumentów aplikacyjnych do pracy, które nierzadko bywają fałszowane, powoduje, że takie osoby czują się bezkarne, a cały wysiłek, włożony w promocję nowych produktów, zostaje wówczas zniweczony– mówi Michał Czuma, Doradca Zarządu PKO Leasing. Jednocześnie zajmujący się bezpieczeństwem biznesu, dr Łukasz Kister przekonuje, że pracodawca jest uprawniony do przetwarzania wyłącznie tych danych potencjalnego podwładnego, na które pozwala ustawa. –Zabrania się mu wykorzystywania tzw. danych „wrażliwych”, a zatem na przykład dotyczących skazania, mandatów karnych czy orzeczeń w postępowaniach sądowych albo administracyjnych – dodaje.

 

Na konieczność uruchomienia baz danych, pozwalających skuteczniej identyfikować oszustów wskazał podczas Kongresu gen. Adam Rapacki. – Nadmierna ochrona niektórych informacji stanowi przeszkodę w ściganiu przez służby państwowe oszustów. Niezbędne jest stworzenie choćby rejestru rachunków bankowych i powszechnego – przez Internet – dostępu do rejestru utraconych dokumentów– przekonuje były wiceminister spraw wewnętrznych.

Jak podkreśla Monika Kordowska z Departamentu Zarządzania Ryzykiem Operacyjnym Banku BGŻ, jeszcze kilka lat temu dominującą kategorię ryzyk w działalności instytucji finansowych stanowiły błędy pracowników i niedoskonałości systemowe. Obecnie szala przechyliła się na „korzyść” nadużyć zewnętrznych. Podobne wnioski płyną zresztą z badania KPF i EY, w którym aż 74% ankietowanych prognozuje pogorszenie sytuacji w obszarze wyłudzeń kredytów detalicznych. Dla porównania – w 2013 roku pesymistów było 60%.

 

ZINTENSYFIKOWAĆ WSPÓŁPRACĘ

 

Dlatego organizatorzy Kongresu Antyfraudowego dużo uwagi poświęcili współdziałaniu instytucji finansowych z organami ścigania. Z raportu wynika, że te pierwsze znacznie częściej zgłaszają skuteczne wyłudzenia kredytów lub pożyczek niż próby dokonania fraudów. Ponad 90%, biorących udział w badaniu stwierdziło, że o zaledwie 13% prób informują policję, a spośród przypadków skutecznych nadużyć zgłaszają 26%. Dlaczego organy ścigania dowiadują się o tak skromnym odsetku fraudów? Ponad połowa – 57% – respondentów jako główną przyczynę podaje, że „zebrany materiał dowodowy jest niewystarczający”, a prawie co trzeci – konieczność angażowania pracowników instytucji finansowych w czynności podejmowane przez wymiar sprawiedliwości i zbyt długie postępowania wyjaśniające.

 

Jeszcze mniej efektywnie w obszarze identyfikacji wyłudzeń i ich sprawców, zdaniem uczestników Kongresu, kształtują się relacje z międzynarodowymi organami ścigania, a także na linii rodzime instytucje finansowe – ich partnerzy z krajów Unii Europejskiej.

 

FRAUD BEZ GRANIC

 

Podczas kongresu zwrócono uwagę na postępującą profesjonalizację i globalizację grup przestępczych. Przyznano, że Polska, jako kraj na stosunkowo wczesnym etapie rozwoju gospodarki, a jednocześnie dość zamożny, stanowi dla międzynarodowych grup przestępczych łakomy kąsek. Znacząca skala migracji ludności sprzyja również umiędzynarodowieniu świata przestępczego.

 

– Głównym postulatem jest wspólny lobbying instytucji finansowych i organów ścigania na rzecz tworzenia nowych mechanizmów prawnych umożliwiających szybkie przekazywanie alertów o działaniach międzynarodowych grup przestępczych. Na poziomie poszczególnych instytucji podstawowym warunkiem skutecznego przeciwdziałania wyłudzeniom jest podnoszenie świadomości pracowników i stały monitoring zdarzeń –stwierdził Leszek Sołtysik, Doradca KPF ds. Ryzyka.

 

Obecnie polskie banki obowiązuje zakaz udostępniania informacji, objętych tajemnicą bankową pod groźbą sankcji cywilnej i karnej. Z kolei banki – zdaniem Dariusza Polaczyka, Dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Alior Banku – nie mogą korzystać z ostrzeżeń, generowanych przez Interpol i Europol. – Mimo, że już 10 lat jesteśmy w UE, to wciąż nie udało nam się wypracować formalnych kontaktów z naszymi odpowiednikami stamtąd i instytucjami wymiaru sprawiedliwości – przyznaje Polaczyk, pełniący jednocześnie funkcję przewodniczącego Rady ds. Bezpieczeństwa Banków przy Związku Banków Polskich.

 

Wiele do życzenia, w ocenie samych zainteresowanych, pozostawia jakość współpracy międzysektorowej, pomiędzy poszczególnymi branżami rynku finansowego. Podczas przeprowadzonego podczas kongresu anonimowego głosowania, jego uczestnicy wyrazili co prawda zdecydowaną wolę kooperacji przy identyfikacji fraudów – taką deklarację złożyło 80% głosujących – ale jednocześnie, zdając sobie sprawę ze zjawiska migracji sprawców wyłudzeń między sektorami, przyznają, że pole manewru mają niewielkie ze względu na bariery prawne, uniemożliwiające taką współpracę.

 

„Fraud bez granic” – taki temat nadano jednej z sesji. Sformułowanie „bez granic”, w miarę rozwoju dyskusji, nabierało nowego znaczenia. bowiem okazało się, że nie chodzi tylko o granice państw, ale i sektorów rynku finansowego oraz sieci telefonii i pozostałych, wystawiających e-faktury. –Pojawił się wątek związany z rynkiem kapitałowym w Polsce – manipulowania kursami akcji czy budzącymi zdziwienie prywatnymi emisjami obligacji.

 

E-faktury i „poobijany” pseudo reformami rynek kapitałowy w Polsce zapewne mogą stać się wiodącymi tematami na kolejnym Kongresie – komentuje Mirosław A. Bieszki, Doradca Ekonomiczny KPF. Warto jednak wspomnieć o tym już teraz, ponieważ – jak zgodnie podkreślili wszyscy uczestnicy – celem Kongresu nie jest wyłącznie wymiana doświadczeń, ale również zapalanie świateł ostrzegawczych tam, gdzie konieczny jest alert antyfraudowy.V Kongres Antyfraudowy, który zgromadził ponad 100 uczestników, odbył się pod patronatem honorowym Komisji Nadzoru Finansowego, Komendy Głównej Policji, Ministerstwa Sprawiedliwości i Stowarzyszenia Zarządzania Ryzykiem POLRISK.

 

Źródło: KPF

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Ostatni moment na atrakcyjną lokatę

Posted on 0

Już 8 października stopy procentowe w naszym kraju najprawdopodobniej zostaną istotnie obniżone. To oczywiście dobra informacja dla osób zadłużonych, jednak nie najlepsza dla oszczędzających. Warto zatem obecnie zakładać długoterminowe lokaty ze stałym oprocentowaniem. Expander podpowiada gdzie znaleźć najlepsze oferty oraz co zrobić, gdy odsetki z depozytów będą już znacznie niższe.

 

Banki zaczęły już obniżać oprocentowanie lokat. Najprawdopodobniej jest to jednak dopiero początek bardzo istotnych zmian. Ekonomiści prognozują bowiem, że jeszcze w tym roku stopy procentowe mogą spaść o 0,75 p.p., a w I kwartale 2015 r. mogą być nawet o 1 p.p. niższe niż obecnie. Jeśli w podobnym stopniu zostanie obniżone oprocentowanie lokat, to wiosną przyszłego roku średnia dla depozytów rocznych może być istotnie niższa niż 2% (obecnie 2,62%).

Według prognoz, po nadchodzących obniżkach, stopy procentowe wrócą do obecnego poziomu dopiero za kilkanaście miesięcy. Warto więc zakładać długoterminowe lokaty ze stałym oprocentowaniem. W ten sposób można zagwarantować sobie dzisiejszy poziom oprocentowania na cały okres trwania depozytu. O tym, że takie postępowanie przynosi duże korzyści przekonały się osoby, które pod koniec 2012 roku założyły dwuletnie lokaty z ówczesnej czołówki ofert. Do dziś cieszą się oprocentowaniem wynoszącym ok. 6% w skali roku.

 

Na jakie oprocentowywanie możemy liczyć?

Obecnie taki poziom jest oczywiście nieosiągalny. Najwyższe stałe oprocentowanie wśród lokat rocznych wynosi 3,7%, a taką ofertę znajdziemy w Meritum Banku. Jeśli jednak chcemy zachować aktualny poziom odsetek przez dwa lata, najwyższą stawkę znajdziemy w Banku Pocztowym. Lokata „Coraz Więcej” zapewnia oprocentowanie, które nie tylko nie spadnie, ale w miarę upływu czasu będzie rosło z 2% do 6%. Średnio da 3,81% w skali roku. Jeśli nie możemy jednak „zamrozić” pieniędzy na tak długi okres, rozwiązaniem może być okres 6-miesięczny. W tym przypadku najwyższe oprocentowanie (3,6% w skali roku) oferuje również Meritum Bank. Z kolei dla jeszcze krótszych, 3-miesiecznych depozytów, liderem jest Bank Smart z 3,5% w skali roku.

 

Oczywiście nadal funkcjonują oferty z odsetkami przewyższającymi 4%, jednak zdecydowana większość z nich, wiąże się z dodatkowymi wymogami. Dla przykładu w Deutsche Banku i Meritum Banku można znaleźć oferty z oprocentowaniem 5%. Mogą z nich jednak skorzystać wyłącznie klienci, którzy otworzą tam konto. W rezultacie oferta jest niedostępna dla starych klientów, a nowi mogą z niej skorzystać tylko raz. Co więcej, czas trwania tych lokat wynosi zaledwie 2 miesiące. W obecnej sytuacji lepszym rozwiązaniem wydaje się wybór oferty na dłuższy okres, nawet jeśli oprocentowanie będzie niższe.

 

Stawkę 4% można jednak uzyskać bez konieczności zakładania konta czy innych wymogów. Taką lokatę znajdziemy w Euro Banku oraz Banku Pocztowym. Są to jednak depozyty na okres aż 3 lat. Przy okazji warto dodać, że jeszcze w połowie roku takich długoterminowych produktów o zbliżonych parametrach było dwukrotnie więcej. Istnieje zatem prawdopodobieństwo, że i te już niedługo znikną.

 

Alternatywy dla lokat zyskają na popularności

Nie wszyscy jednak mogą obecnie zablokować swoje pieniądze na długoterminowych lokatach. Gdy oprocentowanie spadnie, zapewne poszukają produktów pozwalających uzyskać wyższe odsetki, ale przy ograniczonym ryzyku. Na popularności zyskają więc bezpieczne grupy funduszy inwestycyjnych,
np. fundusze obligacji skarbowych, które będą kusiły atrakcyjnymi historycznymi stopami zwrotu. Te wynikają jednak z tego, że przewidywania dotyczące obniżek stóp podbiły ceny obligacji. Obniżki stóp są więc w dużej mierze już uwzględnione w cenach, a więc w kolejnych miesiącach tak atrakcyjne wyniki funduszy dłużnych mogą się nie powtórzyć. Lepszą alternatywą mogą okazać się natomiast fundusze inwestujące w obligacje emitowane przez przedsiębiorstwa, zwłaszcza te lokujące aktywa choćby częściowo na zagranicznych rynkach. Tego typu fundusze wiążą się co prawda z nieco wyższym ryzykiem, ale powinny przynieść zauważalnie wyższy zysk niż depozyty bankowe.

 

Inną alternatywą dla lokat mogą być produkty strukturyzowane. Dzięki nim inwestor może uzyskać zyski wyższe niż na lokatach bankowych, ale przy zachowaniu bezpieczeństwa. Produkty tego typu mają bowiem wbudowany mechanizm ograniczający ryzyko. Nierzadko klient może wybrać czy w najgorszym przypadku chce odzyskać wszystkie wpłacone pieniądze czy też jest gotowy zaryzykować stratę nieprzekraczającą np. 10%. Oczywiście decyzja o nieco wyższym ryzyku daje szansę na jeszcze większe zyski. Takich możliwości nie dają fundusze inwestycyjne. Historia pokazała niejednokrotnie, że nawet te należące do dość bezpiecznych grup mogą czasami przynieść dotkliwe straty. Na koniec warto dodać, że niezależnie od tego czy inwestujemy w fundusze, produkty strukturyzowane czy korzystamy z innych rozwiązań inwestycyjnych zawsze warto zwracać baczną uwagę na to od czego zależą wyniki takiej inwestycji.

 

10 najlepszych lokat bez gwiazdek na 3 i 6 miesięcy

3 m-ce 6 m-cy
Bank Smart 3,50% Meritum Bank 3,60%
Getin Online 3,30% Bank Smart 3,40%
Meritum Bank 3,00% Getin Online 3,40%
Plus Bank 2,90% bossabank.pl 3,35%
Euro Bank 2,80% Plus Bank 3,25%
Inteligo 2,75% Bank Pocztowy 3,25%
Bank Pocztowy 2,75% Raiffeisen Polbank 3,00%
Toyota Bank Polska 2,75% Toyota Bank Polska 2,95%
BGŻ Optima 2,50% Euro Bank 2,90%
Millennium 2,25% Inteligo 2,80%
Opracowanie własne Expander Advisors

 

10 najlepszych lokat bez gwiazdek na rok i 2 lata

12 m-cy 24 m-ce
Meritum Bank 3,70% Bank Pocztowy 3,81%
Getin Online 3,50% Plus Bank 3,40%
Euro Bank 3,10% Toyota Bank Polska 3,40%
BGŻ Optima 3,00% Santander Consumer Bank 3,40%
Inteligo 3,00% Alior Bank 3,30%
Plus Bank 3,00% Inteligo 3,30%
Toyota Bank Polska 3,00% Euro Bank 3,25%
Santander Consumer Bank 3,00% Millennium 3,20%
BOŚ 2,80% BGŻ Optima 3,00%
Alior Bank 2,70% BZ WBK 3,00%
Credit Agricole 3,00%
mBank 3,00%
Opracowanie własne Expander Advisors

 

Lokaty z oprocentowaniem 4% i większym

Bank Oprocentowanie Okres i opis oferty
Meritum Bank 5% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna dla otwierających konto
Deutsche Bank 5% – 2 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto dbNET
Getin Online 4,50% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dla klientów jeszcze nie zakładali Lokaty na Start w Getin Online
Millennium 4,50% – na 3 miesiące
– dla posiadaczy Konta 360°
– zakładana przez aplikację mobilną
Bank Pocztowy 4% – 3 lata
BGŻ Optima 4% – 3 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto
BZ WBK 4% – do 10 000 zł
– 12 miesięcy
– dostępna w aplikacji mobilnej
– tylko jedna lokata
Credit Agricole 4% – 3 miesiące
– tylko na nowe środki
– tylko dla posiadaczy konta
Euro Bank 4% – 3 lata
– internetowa
– od 10 000 zł
mBank 4% – 3 miesiące
– do 5 000 zł
– dnia nowych klientów
Raiffeisen Polbank 4% – 3 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna w aplikacji mobilnej
Bank Smart 4% – konto oszczędnościowe
Opracowanie własne Expander Advisors

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

W Polsce się przelewa

Posted on 0

Przelewy natychmiastowe to dobro reglamentowane. Póki co funkcjonują zaledwie w 16 państwach na świecie. Wśród tego elitarnego grona szczęśliwców, którzy mogą zrealizować bezpośredni przelew z konta na konto, jest też Polska. Dzięki systemowi przelewów natychmiastowych System Płatności BlueCash (SPBC), przelew z konta na konto trafia średnio w 17 sekund.

 

Przelewa co siódmy z nas

 

Przelewy natychmiastowe, realizowane przez są 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu. Pozostają jednak innowacją, która dostępna jest zaledwie w 16 państwach na świecie. Zasada ich działania jest stosunkowo prosta. Banki nie czekają już do kolejnych sesji rozliczeniowych (przychodzących i wychodzących), w których wymieniają się informacjami o zleconych przez klientów transakcjach, lecz komunikują się ze sobą w czasie rzeczywistym, natychmiastowo wymieniając dane o ruchu środków między kontami. Dzięki temu na koncie statystycznego Kowalskiego środki księgowane są raptem w kilka sekund od momentu zlecenia do niego przelewu natychmiastowego. Z badań przeprowadzonych przez TNS Polska wynika, że średnio co siódmy Polak (15% ankietowanych) przynajmniej raz skorzystał z możliwości błyskawicznego przekazania pieniędzy.

 

Wedle raportu Global Payment Systems Analysis, autorstwa Lipis Advisors, systemy umożliwiające przelewy ekspresowe funkcjonują – oprócz Polski – tylko w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Szwecji, Turcji, Chinach, Brazylii, Chile, Meksyku, RPA, Nigerii, Indiach, Japonii, Korei Południowej, Singapurze i na Tajwanie. W Stanach Zjednoczonych przelewy natychmiastowe dopiero zaczynają swą przygodę, a pierwszą amerykańską jaskółką jest Immediate Payment Service (IMPS), wdrażany właśnie przez Axis Bank.

 

Polska jest jednym z państw-pionierów, które jako pierwsze na świecie uruchomiły u siebie usługę przelewów natychmiastowych. Niemal równocześnie z nami systemy te rozwijały również Wielka Brytania oraz Nigeria.

 

Synowie Albionu kreują światowe trendy w e-bankowości

 

Chronologicznie w dziedzinie płatności natychmiastowych wyprzedziła Polskę tylko Wielka Brytania. W maju 2008 roku Brytyjczycy jako pierwsi na świecie wdrożyli FPS (Faster Payments Service). Dzięki FPS w Zjednoczonym Królestwie droga przelewu między kontami w różnych bankach skróciła się z trzech dni do raptem kilku godzin. Ale tzw. „przelewy natychmiastowe” (immediate payments), które banki księgowały w kilkanaście sekund, zajmowały początkowo jedynie 5% całego ruchu przelewowego. Dopiero z czasem ich procentowy udział w rynku wzrósł kilkunastokrotnie. Obecnie z FPS korzysta 10 banków, które tylko w 2013 roku przeprowadziły za jego pośrednictwem ponad 967,6 miliona transakcji (to o 19% więcej niż w roku poprzedzającym), na łączną kwotę 771, 4 miliarda funtów (o 25% więcej rok wcześniej).

Głównym graczem na brytyjskim rynku płatności natychmiastowych jest VocaLink. System istnieje od 2008 roku i za jego pośrednictwem zrealizowano już ponad 2,5 miliarda transakcji, dziennie system obsługuje średnio 90 milionów płatności. VocaLink jest monopolistą w zakresie dostarczania usług płatniczych dla sektora publicznego w Wielkiej Brytanii: obsługuje około 98% świadczeń państwowych i przechodzi przez niego 95% wszystkich wynagrodzeń.

 

Zaczęło się (także) w Polsce

 

Druga w światowej kolejności była właśnie Polska, z systemem BlueCash. Przelewy przyspieszyła u nas sopocka spółka Blue Media. Wdrożone przez nią w 2008 roku rozwiązanie miało pokazać bankom, że przelewy ekspresowe to nie gadżet, ale przydatna i kluczowa usługa, której klienci faktycznie oczekują. Początkowo zaczęło się od założenia przez Blue Media kont w wielu bankach i wykorzystania reguły dwóch szybkich przelewów wewnętrznych zamiast jednego międzybankowego. W ten sposób omijano konieczność oczekiwania na sesje rozliczeniowe. Klient, który chciał wówczas zrealizować przelew natychmiastowy, korzystał z kont pośredniczących Blue Media. Przelewając pieniądze z banku A do banku B, faktycznie przelewał je na konto Blue Media w banku A. Po zaksięgowaniu tej wpłaty Blue Media, ze swojego konta pośredniczącego w banku B, przekazywała pieniądze na konto odbiorcy. Błyskawiczny przelew był realizowany, choć pieniądze nie opuszczały banku nadawcy. Dzięki temu znacznemu przyspieszeniu uległ czas potrzebny na zrealizowanie przelewu. Do dziś metoda ta mocno poprawia dostępność do przelewów natychmiastowych.

 

Ale w 2012 roku Blue Media wypracowało nowe rozwiązanie – System Płatności BlueCash (SPBC). SPBC oferuje klientom przelewy ekspresowe, ale już bezpośrednie, z konta na konto, bez kont pośredniczących Blue Media. Pieniądze przepływają między kontami w różnych bankach w czasie rzeczywistym. Zgoda Prezesa NBP na uruchomienie Systemu Płatności BlueCash, otworzyła w Polsce nową erę na rynku rozliczeń międzybankowych. SPBC posiada wiele unikatowych na skalę światową cech. Przede wszystkim jego otwartość sprawia, że może on przyjąć zlecenie przelewu natychmiastowego nawet od nadawcy, który nie jest uczestnikiem systemu. Podobnie ma się rzecz z realizacją zlecenia u odbiorcy, którego konto bankowe znajduje się poza SPBC. Pozostałe systemy na świecie wykonują takie operacje wyłącznie „w ramach” banków, które są podpięte pod system.

 

Do dziś system bezpośrednich przelewów SPBC wdrożyło 38 banków, w tym wiele banków spółdzielczych, które często jako pierwsze decydowały się zainwestować w nowe technologie w bankowości. Zasięg całego systemu SPBC jest jednak znacznie większy i obejmuje 55 banków. Dzieje się tak, ponieważ 17 banków współpracujących z SPBC udostępnia swoim klientom usługę przelewów natychmiastowych, ale poprzez wykorzystanie kont pośredniczących Blue Media w ich bankach. To sprawia, że System Płatności BlueCash posiada obecnie najlepiej na świecie rozwiniętą infrastrukturę, umożliwiającą korzystanie z płatności natychmiastowych.

Liczba przelewów ekspresowych realizowanych w Polsce systematycznie rośnie – od stycznia do marca systematycznie przekraczała 107 tysięcy w ciągu miesiąca. Z kolei od kwietnia daje się zaobserwować wyraźna tendencja zwyżkowa: klienci wykonują miesięcznie średnio ponad 130 tysięcy błyskawicznych transakcji. W porównaniu z ubiegłym rokiem liczba przelewów ekspresowych w SPBC niemalże się podwoiła. Do tej pory za pośrednictwem systemów informatycznych, będących fundamentem SPBC, przetworzono już ponad 5 mln płatności natychmiastowych (co jest rekordem wśród płatności natychmiastowych w Polsce), z czego 98% w średnim czasie 17 sekund.

 

Użytkownicy Systemu Płatności BlueCash najczęściej korzystają z przelewów ekspresowych w poniedziałki i w piątki, a także w okolicach 10-ego dnia każdego miesiąca. Co ciekawe, blisko 4% przelewów natychmiastowych zostało zrealizowanych w nocy, pomiędzy północą a godziną 8:00. Interesujące są także statystyki weekendowe. Liczba przelewów wykonywanych w niedzielę stanowi blisko 25% liczby przelewów wykonywanych w dniu roboczym. Z analizy zrealizowanych w SPBC transakcji ponadto wynika, że płatności natychmiastowe są wykorzystywane przede wszystkim do spłat pożyczek i innych zobowiązań (rachunki, kredyty), zasilenia własnych kont bankowych, regulowania należności za zakupy online czy wycieczki typu last minute. Średnia wartość przelewu natychmiastowego utrzymuje się na podobnym poziomie, oscylując w granicach 705-745 złotych.

 

System płatniczy w obszarze szeroko rozumianych płatności natychmiastowych uzupełniają zarówno onlineowe przelewy wewnątrzbankowe jak i narzędzia dla sklepów internetowych typu pay-by-link. Z BlueCash można również korzystać z poziomu bankowości mobilnej, poprzez aplikację na smartfona czy tableta. Wystarczy tylko podać numer telefonu osoby, do której chcemy wykonać przelew natychmiastowy, aby system poinformował ją o woli realizacji takiej transakcji. Do tej operacji nie potrzeba nawet numeru konta odbiorcy. Co warte odnotowania – w Polsce jest to obecnie jedyny darmowy sposób na korzystanie z przelewów natychmiastowych.

 

Nigeryjski tygrys

 

Trzecim państwem, które uruchomiło u siebie system przelewów ekspresowych była Nigeria. Z jej NIBSS Instant Payment(Nigeria Inter-Bank Settlement System)korzysta aktualnie 21 instytucji finansowych, w przeważającej większości banków. Sam system NIBSS został utworzony już w roku 1992, a rozpoczął działanie dwa lata później. Jednak na początku nie był on pomyślany stricte jako system przelewów natychmiastowych. Jego zadaniem było jedynie wsparcie i ułatwienie szybszego transferu finansów między poszczególnymi nigeryjskimi bankami. O przelewach natychmiastowych nikt wtedy jeszcze nie śmiał marzyć. Na ich przyjęcie systemy informatyczne Nigerii gotowe były dopiero w październiku 2010 roku, zaś same przelewy zaczęły funkcjonować w 2011 roku. Wtedy też do nazwy systemu dodano frazę Instant Payments.

 

Nigeria jest jednym z państw, które nie kryją się z inicjatywą ograniczenia obrotu gotówkowego kosztem wsparcia płatności bezgotówkowych, w tym zwłaszcza płatności telefonem komórkowym, którą umożliwia obecnie 26 banków w Nigerii. W raporcie Payments System Vision 2020, wydanym przez Centralny Bank Nigerii, czytamy, że celem jest zachęcenie obywateli do częstszego korzystania z bankowości elektronicznej. Co więcej same nigeryjskie władze (podmioty Rządu Federalnego) zostały zobowiązane dekretem Prezydenta Nigerii z 2009 roku do przeprowadzania operacji finansowych wyłącznie drogą elektroniczną. Dzięki rozwiniętej kampanii informacyjnej już w czerwcu 2013 roku transakcje zrealizowane za pośrednictwem bankowości elektronicznej po raz pierwszy wyprzedziły tak popularne w Nigerii płatności za pomocą czeków. Tylko w czerwcu zeszłego roku przelewy natychmiastowe stanowiły w tym kraju 8,5% liczby wszystkich transakcji oraz 15,5% ich łącznej wartości. W czerwcu 2013 roku za pomocą NIBSS IP wykonano prawie 1,25 miliona transakcji, przy czym ich liczba z miesiąca na miesiąc powiększa się średnio o niespełna 100 tysięcy.

 

To wszystko zaowocowało wysokimi notowaniami Nigerii w rozmaitych rankingach, sprawdzających rozpowszechnienie w społeczeństwie edukacji na temat technologii IT, a także badających, w jakim stopniu z tych nowoczesnych korzystają obywatele danego kraju. W raporcie Mobile Payment Readiness, sporządzonym przez Master Card i zbierającym dane dotyczące płatności bezgotówkowych z wykorzystaniem telefonu komórkowego, Nigeria zajęła 2. miejsce wśród państw afrykańskich (wyprzedziła ją tylko Kenia, 4. w rankingu ogólnym). Dlatego nic dziwnego, że w sektorze nowych technologii Nigerię często określa się mianem „afrykańskiego tygrysa”.

 

Przelewy natychmiastowe – płatności przyszłości?

 

Liderami rynku przelewów ekspresowych są trzy grupy państw: te które tradycyjnie posiadają bardzo sprawne systemy bankowe (Wielka Brytania, Szwajcaria, Szwecja, Polska); te których społeczeństwa są bardzo podatne na wszelkie innowacje technologiczne (Japonia, Korea, Tajwan, Singapur, Turcja) oraz rynki wschodzące o dużej dynamice rozwoju z solidną tzw. premią za opóźnienie (Brazylia, Meksyk, Chile, Chiny, Nigeria, RPA). Wszędzie bez wyjątku gdzie wdrożono takie rozwiązania, stały się one z miejsca istotnym elementem systemu płatniczego danego kraju. Trzeba tu także pamiętać, że w wielu krajach systemy te obsługują także wewnętrzne przelewy bankowe, które u nas od wielu lat są standardowo realizowane on-line.

 

Nie ulega wątpliwości, że sektor bankowy wyraźnie zmierza w kierunku płatności bezgotówkowych. Kolejne państwa na świecie coraz częściej głośno zastanawiają się nad wdrożeniem systemów przelewów natychmiastowych starając się nadrobić zaległości w dziedzinie e-bankowości. Przykładem może być choćby Singapur czy kraje skandynawskie, które niedawno zaczęły testować je u siebie. Fakt, że przelewy księgowane są już w kilkanaście sekund, znacznie bowiem usprawnia nie tylko nasze codzienne życie, lecz także pozytywnie wpływa na mechanizmy państwowej gospodarki.

Źródło: Blue Media

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Milion złotych, to sporo pieniędzy. Gdzie je ulokować?

Posted on 0

Im więcej pieniędzy posiadamy, tym trudniej załapać się na promocje bankowych lokat czy rachunków oszczędnościowych. W zamian otrzymujemy natomiast dostęp do szerszej palety rozwiązań oszczędnościowo-inwestycyjnych. Rozsądne zagospodarowanie oszczędności w kwotach kilkuset tysięcy czy miliona złotych, wymaga dłuższego zastanowienia.

Według analityków Deloitte, w Polsce jest już ponad 50 tys. osób, których płynny majątek przekracza milion dolarów. Tych, którzy zgromadzili milion złotych jest znacznie więcej. Widać to m.in. po wynikach sprzedaży samochodów luksusowych. Wysoki jest również odsetek osób, które kupują mieszkania bez posiłkowania się kredytem. Aktualnie niektórzy deweloperzy deklarują, że ponad połowa klientów nabywa nieruchomości za gotówkę. Specjaliści z BGŻOptima przyjrzeli się temu, jak najkorzystniej można ulokować i pomnożyć kwotę oscylującą wokół miliona złotych.

Obecnie na rynku zdecydowana większość wysokooprocentowanych lokat może zostać założona maksymalnie na 10 lub 20 tys. zł. Oczywiście można mieć wiele rachunków lokat, ale przy milionie złotych taki sposób nie jest specjalnie wygodny. Oferty, w których bariera maksymalnej kwoty jest ustalona bardzo wysoko są na rynku rzadkością, ale można je znaleźć – tak w przypadku lokat, jak i nawet kont oszczędnościowych. Przykładem może być najnowsza promocja konta oszczędnościowego w BGŻOptima na 3,5 proc. dla nowych środków do kwoty maksymalnie 1 mln zł.

Przy zakładaniu lokaty zaleca się dobre przemyślenie, w jakim horyzoncie czasowym możemy potrzebować tych pieniędzy. Przy większych kwotach to szczególnie ważne, a na znaczeniu zyskuje dywersyfikacja. Warto tak podzielić swoje środki, aby zawsze utrzymywać część kwoty oszczędności na możliwie najbardziej płynnych depozytach. Doskonale sprawdzą się tutaj konta oszczędnościowe, które zapewniają dostęp do środków niemal w każdej chwili.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Wysoka kwota, na przykład tytułowy milion złotych, umożliwia także negocjacje oprocentowania lokat. Oczywiście poza rozmiarem oszczędności bank pod uwagę weźmie także dotychczasowe relacje, posiadane produkty i perspektywy współpracy w przyszłości. To co w jednym banku uda się wynegocjować po długich rozmowach, w innym banku może być standardową ofertą, dostępną dla każdego i niekoniecznie milionera. Na pewno przyda się więc rozeznanie w rynku.

Przy kwotach rzędu miliona złotych warto pomyśleć też o innej dywersyfikacji – nie trzeba ograniczać się wyłącznie do bankowych depozytów. Zamożni klienci mogą skorzystać z oferty doradztwa przygotowanego specjalnie dla nich. Mowa tu przede wszystkim o inwestycjach. Przykładowo w BGŻOptima działa Centrum Inwestycyjne – miejsce gdzie doświadczeni doradcy mogą wyjaśnić początkującym inwestorom ich obawy dotyczące na przykład działania funduszy inwestycyjnych czy innych instrumentów finansowych.

Osoby z grubszym portfelem mogą pomyśleć o dostępnych dla wąskiego grona inwestorów funduszach zamkniętych. Za pozostałą część można kupić na przykład obligacje skarbowe lub korporacyjne. Kwota jest na tyle wysoka, że i możliwości podziału jest wiele. Nie oznacza to oczywiście, że należy dzielić oszczędności pomiędzy różne klasy aktywów po równo. Dobrym wyznacznikiem będzie wiek – im jesteśmy starsi, tym więcej powinniśmy lokować w relatywnie bezpiecznych instrumentach typu lokaty, konta oszczędnościowe czy obligacje skarbowe.

Niewielką część portfela mogłyby stanowić także tzw. inwestycje alternatywne. Mogą to być zarówno dość popularne kruszce (np. złoto), ale też dopiero zyskujące na popularności inwestycje w alkohole (wino lub whiskey). Bez względu na ostateczny wybór, należy pamiętać, że inwestycje alternatywne zwykle nie gwarantują wysokiej płynności, dlatego nie powinny one dominować w portfelu. Mimo wszystko, do tego najlepiej sprawdzi się tradycyjna bankowość.

 

Tomasz Gomółka, Marta Domańska – Trzaskoma, eksperci BGŻOptima

 Źródło: BGŻ Optima

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Płacisz kartą – w razie problemów odzyskasz pieniądze

Posted on 0

Po dwóch latach od upadku OLT Express, Polacy ponownie mogą spotkać się z problemami, jakie przyniosła upadłość linii lotniczych. Ich źródłem mogą okazać się linie 4You Airlines, których działania zaniepokoiły UOKiK. W związku z tym, Expander przypomina, że w sytuacji, gdy płatności za bilety czy dowolne inne zakupy, dokonaliśmy kartą płatniczą, możemy liczyć na pomoc banku w razie kłopotów w odzyskaniu pieniędzy. Nie dotyczy to natomiast płatności gotówką lub przelewem.

 

UOKIK zwrócił się do prokuratury o zbadanie działalności spółki 4You Airlines, która chce utworzyć nowe linie lotnicze w naszym kraju. Sprzedawała ona już nawet bilety. Niestety w ostatnim czasie w mediach pojawia się coraz więcej informacji sugerujących, że ci którzy je kupili mogą nie mieć szansy na ich wykorzystanie. Jeśli tak się stanie, Polacy po raz kolejny będą mogli przekonać się, że płacenie kartą daje większe bezpieczeństwo niż gotówką czy przelew. W sytuacji, gdy sprzedawca nas oszuka, ogłosi upadłość lub z innego względu nie dotrzyma umowy, to ci, którzy zapłacili „plastikiem” będą mieli przewagę. W odzyskaniu pieniędzy pomogą im bowiem ich banki. Pozostałym będzie znacznie trudniej.

 

Charge Back na straży naszego portfela

Płacący kartami są na uprzywilejowanej pozycji dzięki temu, że organizacje płatnicze stworzyły specjalne regulacje chroniące konsumentów. Zgodnie z nimi, transakcje dokonane kartą można wycofać, korzystając z usługi Charge Back. Oczywiście cofnięcie płatności jest możliwe tylko w określonych sytuacjach oraz pod warunkiem, że będziemy przestrzegać pewnych zasad. Na pomoc banku
w odzyskaniu pieniędzy możemy liczyć m. in. gdy zakupiony towar czy usługa nie zostały nam dostarczone lub gdy są niezgodne z umową. Trzeba jednak dodać, że warunkiem uruchomienia procedury Charge Bank jest to, że klient musi najpierw bezpośrednio od sprzedającego czy usługodawcy domagać się zwrotu środków lub naprawienia szkody. Dopiero jeśli to nic nie da, może poprosić o pomoc bank, wydawcę karty, którą dokonał płatności.

 

Gdy słuchawka milczy, wystarczą dokumenty

Co istotne, jeśli sprzedawca nie odpowie na naszą reklamację lub przekroczy czas, jaki ma na jej rozpatrzenie, również możemy zgłosić się do banku w celu uruchomienia procedury Charge Bank. Ważne jest jednak, aby wszystko dobrze udokumentować. Jeśli padliśmy ofiarą oszusta, który nie odbiera od nas telefonu oraz nie odpowiada na pisma i maile, to należy udowodnić, że podejmowaliśmy próby kontaktu. Dowodem może być np. kopia wysłanej reklamacji lub billing pokazujący, że próbowaliśmy wyjaśnić sprawę telefonicznie. Jako załącznik do reklamacji, warto dodać kopię umowy lub inne dokumenty potwierdzające, że usługa, za którą zapłaciliśmy kartą nie została wykonana lub że była ona niezgodna z zawartą umową. Dobre udokumentowanie zaistniałej sytuacji znacznie zwiększa szanse na odzyskanie naszych pieniędzy.

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Na wysoko oprocentowane lokaty trzeba zasłużyć

Posted on 0

Już nie wystarczy samo założenie konta czy wpłata nowych środków, żeby liczyć na wyższe oprocentowanie depozytów. Banki stawiają poprzeczkę coraz wyżej.

W okresie, gdy przeciętne oprocentowanie krótko- i średnioterminowych lokat wynosi około 2,6 proc. w skali roku i to z nienajlepszymi perspektywami na kolejne miesiące, wielu klientów skłonnych jest wyrzeczeń w zamian za wyższe odsetki. Ale samo przeniesienie depozytu terminowego do innego banku i założenie w nim także rachunku osobistego może już nie wystarczyć. Niektóre instytucje finansowe idą bowiem o krok dalej i dają podwyżkę oprocentowania dopiero tym, którzy przynoszą comiesięczne wynagrodzenie lub płacą kartą.

 

Depozyty premiujące lojalnych klientów nie są wprawdzie całkowitą nowością na rynku, ale w ostatnim czasie pojawiają się one w kolejnych bankach. I tak na przykład BZ WBK wprowadził Lokatę z kartą, gdzie do zgarnięcia jest 4 proc. w rok (minimalna kwota to 50 tys. zł), ale żeby na to zasłużyć należy zdecydować się także na kartę kredytową i w ciągu pierwszych 10 miesięcy wydać nią w sumie 15 tys. zł. Na promowanie płatnością kartą zdecydował się także mBank, który oferuje półroczną Lokatę Mocny Sierpniowy na 3,5 proc. w skali roku (dotyczy tylko nowych środków). Tam jednak warunki są znacznie mniej wyśrubowane, bo z promocji skorzysta każdy kto wydał dowolną kartą mBanku przynajmniej 100 zł.

 

Inny sposób na zwiększenie aktywności klientów wybrał natomiast Raiffeisen Polbank, który na trzymiesięcznej Lokacie z Pensją płaci 3,5 proc. w skali roku (do 20 tys. zł). Z oferty skorzystać mogą właściciele Konta Wygodnego, których comiesięczne wpływy z tytułu wynagrodzenia lub innych świadczeń wynosić będą 1 tys. zł. Choć należy dodać, że nie jest to warunek szczególnie wygórowany, bo żeby zostać zwolnionym z opłaty za samo konto wpływy muszą wynosić o połowę więcej. W podobny sposób działa także Lokata z Plusem w Credit Agricole, który w zamian za stałe wpłaty (w zależności od rodzaju konta jest to od 1 do 2 tys. zł) podnosi standardowe oprocentowanie półrocznej i rocznej lokaty o 0,2 pkt proc. Po podwyżce wynosi ono odpowiednio 2,4 oraz 3 proc. w skali roku.

 

Na jednoczesne premiowanie wpływów na rachunek i płatności kartą zdecydował się natomiast Getin Bank. W ramach oferty Twoja Lokata II przez sześć miesięcy płaci on 4 proc. w skali roku. Oprócz założenia ROR-u, należy uruchomić tam także konto oszczędnościowe, a dodatkowo w co najmniej pięciu miesiącach kalendarzowych trwania umowy trzeba też otrzymywać wpływ wynagrodzenia (min. 1 tys. zł) oraz wydawać kartą debetową lub poprzez aplikację iKasa przynajmniej 300 zł. Klienci, którzy nie spełnią warunków zarobią o 0,5 pkt proc. mniej. Aktywni użytkownicy kart w Getinie (min. 5 płatności miesięcznie) mogą liczyć także na wyższe odsetki Lokaty Prosty Zysk. Bank podnosi je o 0,2 pkt proc. w stosunku do standardowej oferty.

 

Z jednej strony nie ma się co zżymać, że banki próbują zaktywizować klientów oferując im w zamian wyższe odsetki, bo przecież obie strony na tym zyskują. Z drugiej zaś strony takie oferty mogą komplikować prosty dotychczas rynek lokat i powodują, że klientom coraz trudniej będzie porównywać opłacalność ofert.

 

Michał Sadrak, Open Finance

Źródło: Open Finance

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,