Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

5 lat rękojmi za wady budynku

Posted on 0

25 grudnia wchodzi w życie ustawa o prawach konsumenta, która wprowadza pięcioletni okres rękojmi za wady. Oznacza to, że osoby kupujące mieszkanie na rynku pierwotnym będą miały 2 lata więcej na wykrycie ewentualnych usterek budynku.

W przypadku stwierdzenia, że wady te powstały z winy firmy deweloperskiej przed przekazaniem nabywcy kluczy do mieszkania, deweloper będzie zobowiązany do ich usunięcia. Dodatkowo, do końca października Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi konsultacje dotyczące wprowadzenia do ustawy deweloperskiej dodatkowych zapisów chroniących nabywcę nieruchomości mieszkaniowych.

 

Dziś uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne nowego mieszkania wygasają po upływie 3 lat. W przypadku stwierdzenia i zgłoszenia nieprawidłowości przez nabywcę w terminie 30 dni od ich zauważenia, co do zasady deweloper ma obowiązek usunąć je na własny koszt, chyba że nie powstały one z powodów istniejących w lokalu już przed sprzedażą. Przedłużenie okresu objętego uprawnieniami z tytułu rękojmi o 2 lata ma dodatkowo chronić konsumentów. „Wejście w życie nowelizacji przepisów o rękojmi zwiększy bezpieczeństwo kupujących. Nie zmienia to wiele w przypadku sprawdzonych deweloperów, którzy oferują budynki dobrej jakości. Nowe przepisy podniosą poprzeczkę wszystkim firmom mieszkaniowym, tak by w całym kraju zwiększyć standardy wykonawcze. Nie chodzi tylko o drobne usterki, które mogą się zdarzyć i w takim wypadku naturalną rzeczą jest ich naprawa przez dewelopera, ale o konstrukcję budynku i ukryte wady, które mogą wpłynąć na komfort życia czy nawet bezpieczeństwo”, mówi Jakub Zagórski, dyrektor ds. marketingu i komunikacji w Skanska Residential Development Poland.

 

Mieszkania bez wad

 

Na przepisy dotyczące rękojmi klient może powołać się w kilku sytuacjach. Po pierwsze wtedy, gdy zaobserwuje wady przyczyniające się do zmniejszenia wartości i użyteczności domu (np. nierówne podłogi, uszkodzone instalacje, nieszczelne okna, zardzewiałe obróbki blacharskie). Deweloperowi można również zgłosić problemy związane np. z niekompletnością lokalu (brak drzwi, okien, instalacji uzgodnionych w umowie) czy brakiem określonych właściwości (w tym niezgodny z umową rozkład bądź powierzchnia pomieszczeń, użycie innych materiałów niż określone w umowie itp.). „Przepisy chronią również dewelopera doprecyzowując, że chodzi tylko o wady, które zaistniały w chwili wydania lub zawarcia umowy sprzedaży”, dodaje Jakub Zagórski. Deweloper nie jest więc odpowiedzialny za błędy powstałe później, np. z winy firmy wykończeniowej. Przywileje z tytułu rękojmi dotyczą też części wspólnej nieruchomości. Mieszkańcy będą mieli 5 lat na zgłoszenie ewentualnych usterek, licząc od podpisania pierwszej umowy przenoszącej własność lokalu w danym obiekcie, czyli od dnia zawiązania wspólnoty mieszkaniowej.

 

Z nowych przepisów będą mogły skorzystać tylko te osoby, które podpiszą umowę deweloperską lub przedwstępną już po 25 grudnia 2014 r. a także po tej dacie odbiorą mieszkanie od sprzedającego.

 

Źródło: Skanska

Posted in Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Niepełnosprawni pełnoprawnymi mieszkańcami wspólnot mieszkaniowych

Posted on 0

Przy dzisiejszym trybie życia, poruszamy się po mieście półświadomie. Wysiadamy z komunikacji miejskiej lub samochodu, pokonujemy kilka krawężników, otwieramy drzwi do bloku i wbiegamy po schodach aby jak najszybciej znaleźć się w swoich czterech ścianach. Mało kto ma czas na refleksję, jak wiele trudności ta sama trasa przysparza osobom niepełnosprawnym, które mieszkają przecież na tych samych osiedlach i w tych samych wspólnotach, tuż obok nas. Prawo nie zostawia ich jednak bez pomocy, a i sami mogą zrobić wiele, aby sobie pomóc.

 

Dla człowieka poruszającego się na wózku, miejsce zamieszkania wymaga specjalnego przystosowania i, o ile dostosowanie samego lokalu zazwyczaj leży w gestii nabywcy, o tyle adaptacji części wspólnych budynków wielorodzinnych wymagają już przepisy prawa. Mimo tego istnieje jednak szereg czynników, które sprawiają, że komfort życia i poziom dostosowania najbliższego otoczenia do potrzeb niepełnosprawnych jest wysoce zdywersyfikowany.

 

Lepiej w nowym

Najlepiej do wymogów mieszkańców z orzeczeniem o niepełnosprawności dostosowane są budynki wybudowane już w XXI w. Ich wnętrza są z góry zaprojektowane z myślą np. o ludziach poruszających się na wózkach.

Kupując nowe mieszkanie, niepełnosprawny może zostawić deweloperowi pełną listę dyspozycji, jak dopasować mieszkanie do jego potrzeb. W znacznej większości przypadków takie modyfikacje obciążają jednak portfel nabywcy mieszkania. O ile bowiem prawo dba o dostęp osoby niepełnosprawnej do mieszkania, o tyle po drugiej stronie drzwi najczęściej pozostawia ją samą sobie.

Wymóg dostosowania dla niepełnosprawnych ogólnodostępnych przestrzeni w domach wielorodzinnych istnieje w polskim prawie budowlanym od 1995 roku. Wszystkie stare kamienice i bloki sprzed tego roku mogą być jedynie dostosowane do potrzeb osoby niepełnosprawnej poprzez zaimplementowanie odpowiedniej infrastruktury, bądź też przebudowę stanu faktycznego nieruchomości.

– W momencie dużego remontu takiego budynku będą już obowiązywały wymogi ustanowione prawnie w 1995 r. Dzieje się tak w przypadku dużej przebudowy istniejącego obiektu, która wymaga pozwolenia na budowę. Wówczas należy się już stosować do nowych przepisów i uwzględnić niezbędną infrastrukturę – tłumaczy Mariusz Łubiński, prezes Admus Sp. z o.o., profesjonalnego zarządcy nieruchomości.

 

Jak pomóc?

Krawężniki, schody, progi. To najczęstsze przeszkody na drodze osoby niepełnosprawnej do jej mieszkania. Dochodzą do tego wąskie korytarze i chodniki, czy też brak specjalnie dedykowanych miejsc parkingowych. Jest to smutna codzienność w budynkach starszej daty, z jaką muszą borykać się osoby niepełnosprawne. Zwłaszcza gdy ich stan zdrowia zmienia się nagle, na skutek wypadków losowych.

Sposobów na ułatwienie życia niepełnosprawnym w starszym budownictwie, jest wiele.

– W wielorodzinnych budynkach mieszkalnych niewyposażonych w dźwigi, powinno się zapewnić możliwość wykonania pochylni lub wygospodarować miejsce na instalację odpowiedniej aparatury, jak np. platforma ukośna lub pionowa. Osoby niepełnosprawne mieszkające w danej wspólnocie mieszkaniowej muszą mieć bowiem zapewniony swobodny dostęp przynajmniej do mieszkań położonych na parterze, co jest im prawnie zagwarantowane– wyjaśnia Mariusz Łubiński.

 

Zgodnie z „RozporządzeniemMinistra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie”, budynki mieszkalne wielorodzinne powinny być wyposażone w pochylnie. Częstokroć jednak, w już istniejących obiektach nie ma na nie miejsca. Wtedy niezbędne jest wdrożenie adekwatnej do danej sytuacji alternatywy.

– Wybór rozwiązania w takich przypadkach to zawsze sprawa niezwykle zindywidualizowana. Trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników takich, jak wiek budynku, jego architektura, oraz przestrzeń, jaką można wykorzystać dla potrzeb osoby niepełnosprawnej- tłumaczy Mariusz Łubiński, dodając, że pośród najczęściej stosowanych rozwiązań znajdują się rampy, pochylnie, zmechanizowane platformy oraz windy zewnętrzne, a także najtrudniejsze do montażu dźwigi wielopiętrowe, które z racji na ogromny koszt są montowane najrzadziej.

 

Miejsca parkingowe

Osoby niepełnosprawne coraz częściej starają się prowadzić aktywny tryb życia nie bacząc na swoje ograniczenia. Bardzo często pomaga im w tym motoryzacja. Problem pojawia się w momencie, gdy niepełnosprawny próbuje zaparkować możliwie blisko domu, a nie ma przed nim wyznaczonych specjalnych miejsc parkingowych. Specjalnie oznakowane sektory można jednak wyznaczyć i wyłączyć z ogólnego użytkowania. Może to zrobić zarządca wspólnoty mieszkaniowej.

– Miejsca parkingowe dedykowane wyłącznie osobom niepełnosprawnym mogą być wyznaczone już w odległości 5 m od okien budynku mieszkalnego oraz zbliżone bez żadnych ograniczeń do innych budynków. Miejsca takie należy bezwzględnie specjalnie oznakować. Muszą też one być szersze niż przeciętne stanowisko na parkingu- wylicza Mariusz Łubiński.

 

Spółdzielnia z ludzką twarzą

Dziś na etapie projektowania i budowy nowych nieruchomości za dostosowanie budynku do potrzeb niepełnosprawnych odpowiada deweloper i inwestor, co jest na nich wymuszone treścią obowiązujących przepisów. Jeśli niepełnosprawny mieszka w starym budownictwie, sprawa się komplikuje. Zdaniem prezesa Admus Sp. z o.o. nie jest jednak beznadziejna.

– Taka osoba ma możliwość zgłoszenia się z wnioskiem do starosty bądź prezydenta miasta o tzw. likwidację bariery architektonicznej, która utrudnia jej funkcjonowanie w danej wspólnocie mieszkaniowej. Z państwowych pieniędzy może zostać sfinansowane nawet 80 proc. inwestycji. Pozostałą kwotę niepełnosprawny musi dołożyć sam, często jednak pomaga mu jego wspólnota mieszkaniowa – mówi Mariusz Łubiński.

Niektóre wspólnoty pomoc w dostosowaniu budynku dla niepełnosprawnych uwzględniają nawet w regulaminie swojego funduszu remontowego. W regulaminie jednej z nich czytamy, że w zakresie terminu „remont” mieści się: „Przebudowa układu funkcjonalnego budynku obejmująca między innymi wjazdy, podjazdy, zabezpieczenia i wykonanie innych elementów związanych z udostępnieniem i przystosowaniem budynku dla osób niepełnosprawnych.”

W tej kwestii panuje jednak dowolność. Wspólnoty często pomagają takim osobom, dzięki czemu nie muszą one na likwidację przeszkód wydawać ani grosza. Nie jest to jednak wymóg a dobra wola i ludzka postawa zarządu wspólnoty, która zawsze musi wydać na nią zgodę, nawet gdy sama nie dokłada się do przebudowy.

 

Przyjazny parter

W ramach likwidacji barier architektonicznych można zarówno zbudować pochylnię, windę czy też platformę, jak również obniżyć klamki lub dostosować mieszkańcowi wspólnoty łazienkę.

Prawo nakazuje w nowym budownictwie umożliwienie niepełnosprawnym łatwego dostępu do mieszkań na parterze. Co jednak można zrobić, gdy osoba taka mieszka na wyższych kondygnacjach w budynkach pozbawionych windy?

– Można taką windę zbudować zewnętrznie, korzystając z dofinansowania. Często stosowanym rozwiązaniem jest też zamiana mieszkań z mieszkańcami zakwaterowanymi na parterze. Zwłaszcza, że na rynku mieszkaniowym lokale umiejscowione na wyższych kondygnacjach są wyceniane wyżej. Jest to więc z reguły rozwiązanie zakończone obopólną korzyścią – mówi Mariusz Łubiński.

W kwestii polepszenia komfortu życia niepełnosprawnych mieszkańców, wiele zwyczajnie zależy od ludzkiego podejścia członków wspólnoty mieszkaniowej i jej zarządu.

Bardzo rzadko zdarza się, aby wspólnota nie wyraziła zgody na budowę pochylni lub też np. rampy. Zdarza się, że sama wychodzi z inicjatywą pokrycia części kosztów. Nawet w przypadku bardziej konfliktowych i problematycznych mieszkańców wspólnoty jest to często kwestia perswazji i dobrej argumentacji. Zwłaszcza, że zwykle z nowego udogodnienia korzystać będzie nie tylko niepełnosprawny, ale również kobiety z wózkami dziecięcymi bądź ludzie starsi– zaznacza prezes Admus Sp. z o.o.

 

Źródło: Corepr

Posted in Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Jak kupujący może dochodzić swoich roszczeń przy stwierdzeniu wady fizycznej kupionego mieszkania?

Posted on 0

W nowelizacji ustawy o prawach konsumenta znalazło się kilka nowych regulacji pozytywnych dla konsumenta. Określa ona także regułę, że kupujący nie może odstąpić od umowy, jeśli wada jest nieistotna. Termin ten wciąż nie został doprecyzowany, a to może przyczynić się do tego, że pomiędzy stronami będzie dochodziło do sporów.

Jeden z zapisów znowelizowanej ustawy odnosi się do konieczności powiadomienia kupującego przez dewelopera o przysługujących mu uprawnieniach z tytułu odpowiedzialności sprzedawcy za wady świadczenia.

Nowością jest także obowiązek poinformowania przez zbywcę, czy wraz ze sprzedażą nieruchomości realizuje on również usługi posprzedażne lub gwarancyjne. Nie jest bowiem niemożliwe, że po sfinalizowaniu transakcji kupna-sprzedaży deweloper będzie świadczył inne usługi związane np. z utrzymaniem i konserwacją nieruchomości. W takiej sytuacji powinien on poinformować o tym nabywcę zanim ten zdecyduje o związaniu umową z deweloperem.

Mimo, że w ustawie deweloperskiej znajdują się bardziej rygorystyczne zasady eliminowania wad lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, to gdy jakiś aspekt nie został w niej uregulowany, wówczas skierowuje się do Kodeksu cywilnego. Znowelizowane regulacje zapewniają kupującym prawa brzmiące podobnie w poprzedniej wersji ustawy, np. prawo do żądania niższej ceny, odstąpienie od umowy lub zamiana rzeczy wadliwej na inną bądź usunięcie wady.

Jeżeli kupującym nieruchomość jest konsument, to zamiast zaoferowanego przez sprzedawcę usunięcia wady, może on zażądać wymiany rzeczy na niewadliwą lub zamiast tego żądać usunięcia wady.

Hipotetycznie może nastąpić sytuacja, że konsument będzie miał prawo do zamiany nieruchomości na wolną od wad, ale powinien pamiętać, że takie uprawnienie nie będzie mu przysługiwać w każdym przypadku. Jeśli doprowadzenie kupionej rzeczy do stanu zgodnego z umową w sposób wymagany przez kupującego nie będzie możliwe lub wymagałoby zainwestowania zbyt wysokich kosztów wobec tego, co oferuje sprzedawca – wówczas taka możliwość nie zaistnieje. Przy ocenie nadmierności kosztów pod uwagę brana jest wartość rzeczy wolnej od wad, rodzaj i zakres stwierdzonej wady, a także uwzględniane są niedogodności, na jakie narażałby kupującego inny sposób zaspokojenia.

Niestety, ustawa nie definiuje dokładnie, czym jest niemożliwość doprowadzenia nabytej rzeczy do zgodności z umową. W takich przypadkach należy się zatem spodziewać, że każdorazowo najistotniejsza będzie treść kontraktu zawartego pomiędzy sprzedawcą i konsumentem.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Zmiany w MdM-ie pomogą większym rodzinom?

Posted on 0

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju (MIiR) niedawno zaprezentowało projekt ustawy, która zmieni zasady programu Mieszkanie dla Młodych. We wspomnianym projekcie znalazło się rozwiązanie korzystne dla rodzin wychowujących przynajmniej trójkę dzieci.

Zgodnie z planami MIiR tacy beneficjenci rządowego programu od 1 stycznia 2015 r. będą mogli uzyskać dopłatę wyższą o 117%. W Warszawie, Poznaniu i Gdańsku limit pomocy dla wielodzietnych rodzin najprawdopodobniej wyniesie 80 000 zł – 90 000 zł. Warto sprawdzić, czy deweloperzy oferują obszerne lokale, których zakup mógłby zostać dofinansowany tak dużą kwotą.

 

Odpowiednie mieszkania nie wszędzie są dostępne

 

Dzięki danym portalu RynekPierwotny.pl można stwierdzić, że czteropokojowe lokale z dopłatą są dostępne w stolicach dwunastu województw. Takich mieszkań nie oferują deweloperzy działający na terenie Olsztyna, Opola, Rzeszowa i Szczecina. Mniej niż dziesięć dotowanych M4 można znaleźć w:

  • Białymstoku

 

  • Bydgoszczy

 

  • Katowicach

 

  • Gorzowie Wielkopolskim

 

  • Kielcach

 

  • Lublinie

 

  • Toruniu

 

  • Zielonej Górze

 

Znacznie lepsza sytuacja panuje na terenie sześciu największych ośrodków miejskich. Ich mieszkańcy dodatkowo mają do wyboru domy oferowane w pobliskich powiatach (patrz poniższy wykres). Pod względem liczby propozycji dla wielodzietnych beneficjentów MdM-u najlepiej prezentuje się Warszawa, Trójmiasto i Łódź. Spore problemy ze znalezieniem odpowiedniego lokum mogą mieć krakowskie i wrocławskie rodziny.

 

Bardziej dokładne dane wskazują, że w dwunastu uwzględnionych lokalizacjach znajduje się 430 czteropokojowych mieszkań i domów z dopłatą – ocenia Andrzej Prajsnar z Portalu RynekPierwotny.pl. Analizowane nieruchomości zwykle nie stanowią więcej niż 9% – 10% wszystkich ofert spełniających kryteria MdM-u. Taki udział dotowanych mieszkań czteropokojowych i domów na razie odpowiada faktycznemu zainteresowaniu ze strony kupujących. W tym kontekście warto przypomnieć, że do 31 lipca b.r. osoby wychowujące przynajmniej dwójkę dzieci zaciągnęły mniej niż 4% kredytów z rządową dopłatą.

 

Zasady rządowego programu to główna bariera

 

Łączna podaż analizowanych mieszkań i domów (430 sztuk) w skali całego kraju wydaje się bardzo mała. Mimo tego deweloperzy po zmianach w MdM-ie nie będą musieli znacząco powiększać oferty skierowanej do wielodzietnych klientów. Perspektywa otrzymania dopłaty wynoszącej nawet 80 000 zł – 90 000 zł z pewnością wyda się kuszącą dla wielu takich osób. Ich entuzjazm ostudzi jednak główne ograniczenie MdM-u. W przyszłym roku (podobnie jak obecnie) dopłatę do wkładu własnego będą mogli otrzymać tylko wnioskodawcy, którzy nigdy wcześniej nie posiadali domu lub mieszkania. To znacząca różnica w stosunku do zakończonego programu Rodzina na Swoim (RnS). Warto przypomnieć, że dopłaty odsetkowe w ramach RnS były przyznawane również kredytobiorcom, którzy sprzedali poprzednie lokum – dodaje Andrzej Prajsnar z Portalu RynekPierwotny.pl.

 

Zdecydowana większość osób wychowujących przynajmniej trójkę dzieci posiada już własny dom lub lokal. Dwukrotna podwyżka dopłat może być bardzo istotna tylko dla tych rodzin wielodzietnych, które mieszkają np. w domu lub lokalu należącym do teściów. Trudno jednak oczekiwać, że tacy beneficjenci znacząco poprawią wyniki rządowego programu. Główną „siłą napędową” MdM-u są osoby bezdzietne. Kredytobiorcy nieposiadający dzieci do 31 lipca b.r. otrzymali prawie 77% wszystkich dopłat. Ten wynik, który odbiega od prorodzinnych założeń MdM-u jest oczywistą konsekwencją zastosowanego ograniczenia. W polskich warunkach każdy program wspierający zakup pierwszego mieszkania będzie premiował głównie singli oraz bezdzietne małżeństwa.

 

Andrzej Prajsnar

Źródło: RynekPierwotny.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Chwytaj promocje na ostatnie mieszkania

Posted on 0

Analitycy serwisu nieruchomości Dompress.pl sprawdzili tym razem, jakie promocje mają deweloperzy na ostatnie mieszkania, które zostały w sprzedaży w ukończonych inwestycjach. O ile taniej można je kupić?

 

Polnord oferuje takie mieszkania w preferencyjnych cenach. – Zazwyczaj rabaty nie przekraczają 5 proc. Upusty dotyczą inwestycji Sopocka Rezydencja oraz dwóch gdańskich projektów – Wilanowska i Myśliwska – informuje Wioletta Ząbek reprezentująca firmę Polnord.

 

Dom Development na ostatnie mieszkania w gotowych projektach przygotowuje specjalne propozycje, które są efektem indywidualnych rozmów doradców handlowych z klientami. – Klienci mogą kupić ostatnie lokale na osiedlach z wykończeniem pod klucz lub meblami kuchennymi w cenie mieszkania – powiedział portalowi Dompress.pl Radosław Bieliński, rzecznik prasowy Dom Development.

 

Dantex ma kilka ostatnich mieszkań w zakończonym I etapie stołecznej inwestycji Dobra Wola. W sprzedaży zostały mieszkania dwupokojowe o metrażach od 57 do 68 mkw. w cenie od 7.100 zł za mkw. – Dla zainteresowanych zakupem tych lokali mamy w promocji wykończenie pod klucz w cenie 400 zł za mkw.  lub w bardzo korzystnej ofercie miejsce postojowe w garażu podziemnym – zachęca Sławomir Szczakowski, dyrektor ds. sprzedaży w Dantex.

Dolcan w gotowych inwestycjach oferuje specjalne promocje na wybrane mieszkania. Rodzaj promocji zależy od inwestycji, jej lokalizacji oraz metrażu mieszkań. – Dla przykładu na ukończonym osiedlu mieszkań bezczynszowych Kamyk Zielony na warszawskiej Białołęce wprowadziliśmy na wszystkie mieszkania obniżone ceny – 4.470 zł/mkw. (z 5.000 zł/mkw.) oraz o połowę obniżyliśmy ceny poddaszy przynależących do mieszkań na piętrach. Oznacza to oszczędności w wysokości nawet 70.000 zł. Mieszkania dostępne jeszcze w ofercie mają metraże od 65 do 117 mkw., duże ogrody i miejsca postojowe w cenie – informuje Anna Sitnik, dyrektor działu sprzedaży w firmie Dolcan.

 

Barc dwa ostatnie segmenty w kameralnym Osiedlu Przytulnym przy ul. Kadetów w Warszawie ma w mocno zrabatowanej cenie. Można je teraz kupić o jedną trzecią taniej od ceny wyjściowej. Nowoczesny segment o pow. 177 mkw. jest do wzięcia za 693 tys. zł.

Deweloper oferuje też z upustem ostatnie gotowe mieszkania w Rezydencji Kościuszki w sąsiadującym z Warszawą Piastowie. Stawki za metr spadły tam z 6.600-6.700 zł do 5.900 zł.

Ochnik Development w inwestycji Leśna Magdalenka przy ul. Słonecznej w podwarszawskiej Magdalence także oferuje do sprzedaży ostatni dom o metrażu ok. 230 mkw. w zabudowie bliźniaczej z dwoma garażami, na zalesionej działce o pow. ok. 920 mkw., w super obniżonej cenie z 1,6 mln do 990 tys. zł.

Grupa Inwest mieszkania w swoich stołecznych, ukończonych inwestycjach, które nie znalazły jeszcze nabywców proponuje z wykończeniem w standardzie pod klucz.

Dom.deweloper w swoich projektach utrzymuje ceny na stałym poziomie, ze względu na standard wykończenia i wysoką funkcjonalność oferowanych mieszkań. – Oczywiście jesteśmy otwarci na negocjacje, szczególnie jeśli chodzi o zakup kilku lokali lub np. jednego z naszych ostatnich apartamentów w inwestycji Botanica Residence we Wrocławiu – zapewnia Mirosław Półtorak prezes zarządu Dom.deweloper.

 

Oferta mieszkań w gotowych inwestycjach LC Corp w ostatnich miesiącach wyraźnie skurczyła się. – Dwa zakończone niedawno projekty, Osiedle na Woli w Warszawie oraz Osiedle Nowalia we Wrocławiu, w całości zostały sprzedane na etapie budowy. Dobre wyniki sprzedaży notujemy również w realizowanych obecnie projektach m.in. na Osiedlu Grzegórzecka 77 w Krakowie, czy Osiedlu Graniczna we Wrocławiu, w przypadku którego podjęliśmy decyzję o przyspieszeniu realizacji kolejnych etapów. W efekcie, w związku z brakiem mieszkań gotowych w ofercie, nie prowadzimy obecnie akcji promocyjnych dotyczących ostatnich mieszkań w ukończonych inwestycjach – poinformował portal nieruchomości Dompress.pl Mirosław Kujawski, wiceprezes LC Corp.

W cenach promocyjnych można kupić niektóre mieszkania w ukończonych inwestycjach firmy Euro Styl. Na gdańskim osiedlu Oliwa Park np. mieszkanie 2 pokojowe o powierzchni 63 mkw. jest teraz dostępne w cenie 7.990 zł/mkw., a cena mieszkania to 509.762 zł (poprzednio 567.820 zł). W Nowym Horyzoncie w Gdańsku-Borkowo dwa pokoje o metrażu od 36 do 54 mkw. deweloper oferuje w obniżonych stawkach 4.100 – 4.520 zł/mkw. (ceny mieszkań to ok. 155 – 223 tys. zł). Upust w zależności od lokalu wynosi 5-10 tys. zł. Mieszkania z trzema pokojami w tej inwestycji o pow. 59 – 67 mkw. są obecnie do nabycia w kwocie 4.090 – 4.223 zł za mkw. (aktualne ceny mieszkań to ok. 250 – 276 tys. zł). Przy zakupie trójki można zaoszczędzić ok. 14 tys. zł.

W projekcie Gorczycowa w Gdyni Euro Styl oferuje mieszkania 3 pokojowe o pow. 83 mkw. z upustem w cenie za 5.330 zł/mkw. Lokale objęte promocją można kupić w cenie 455 tys. zł, która obejmuje również miejsce postojowe w hali garażowej. W gdyńskim Osiedlu Morskim natomiast trzypokojowy lokal o metrażu 68 mkw. dostępny jest w cenie 4.713 zł/mkw., w cenie 321 tys. zł, która zawiera również naziemne miejsce postojowe i udział w drodze.

Rafał Zdebski, dyrektor handlowy Inpro przyznaje, że zdarza się, że w ukończonej przez firmę inwestycji zostają w sprzedaży pojedyncze mieszkania. – W aktualnej ofercie posiadamy tylko kilka takich mieszkań o pow. od 77 do 136 mkw. w cenie za mkw. od 5.700 do 6.500 zł netto. Stawki cenowe zostały obniżone o kilka procent – informuje Rafał Zdebski.

Firma Matexi Polska jak dotądnie miała potrzeby oferowania ostatnich mieszkań w promocji. – Przykładamy dużą wagę do lokalizacji i dobrego rozplanowania lokali, jak również do rozsądnej wyceny poszczególnych mieszkań na początkowym etapie sprzedaży – wyjaśnia Mirosław Bednarek, prezes Matexi Polska.

 

Okam oferuje promocje na wybrane mieszkania w ukończonych inwestycjach zarówno w warszawskim InCity, jak i w katowickiej inwestycji Dom w Dolinie Trzech Stawów. Rabaty negocjowane są indywidualnie.

 

Rafin promocje cenowe planuje na październik. Violetta Wypych, dyrektor działu handlowego Rafin wyjaśnia, że w przypadku sprzedaży ostatnich mieszkań cena ustalana jest w drodze negocjacji z każdym klientem. – Generalnie nabywcy mieszkań w naszych inwestycjach mogą liczyć na 5-8 proc. rabatu – deklaruje Violetta Wypych.

 

Firma Robyg regularnie wprowadza promocje na wybrane lokale, należy więc śledzić ofertę dewelopera.

 

W gotowych inwestycjach Ronsona jest bardzo niewiele mieszkań, które nie znalazły jeszcze nabywców. Są to najczęściej duże lokale. – W   inwestycji Sakura II na warszawskim Mokotowie dysponujemy jeszcze dwoma lokalami o powierzchni 107 mkw. Mieszkania położone są  na wyższych kondygnacjach, z których roztacza się piękny widok na okolicę. Cena mkw. kształtuje się na poziomie 8100 zł i jest nieco niższa od ceny katalogowej – zaznacza Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Ronson Development.

 

Victoria Dom w aktualnej ofercie nie ma gotowych w promocyjnych cenach. Magdalena Rurarz, dyrektor działu sprzedaży i marketingu w Victoria Dom przyznaje, że bardzo rzadko zdarza się sprzedawać firmie w promocji ostatnie mieszkania. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, rabat wynosi 200 – 300 zł/mkw. licząc od ceny ofertowej.

 

Wawel Service z kolei ma sporopromocji na ostatnie mieszkania z oferty. Deweloper do wybranych, ostatnich mieszkań w krakowskiej inwestycji Apartamenty Mochnackiego oferuje komórki lokatorskie gratis. W Warszawie firma również prowadzi aktualnie promocję na ostatnie mieszkanie w luksusowej inwestycji Mokotów Residence. W tym stołecznym projekcie trzypokojowy lokal o metrażu 76 mkw. na III piętrze (z możliwością zaaranżowania na 4 pokoje) deweloper oferuje obecnie w cenie 5.999 zł/mkw. (poprzednia cena 6.299 zł/mkw.).

 

Atal ustala promocje indywidualnie dla każdej inwestycji. Na osiedlu Atal Marina na warszawskiej Białołęce, kupującym ostatnie wole mieszkania deweloper oferuje wykończenie standard w cenie mieszkania. Lokale o powierzchni od 48 do 88 mkw. można kupić z wykończeniem za 6.300 zł/mkw. To taniej o 300 zł/mkw. od ceny katalogowej z wykończeniem standard. W krakowskim projekcie Nowy Żabiniec Atal proponuje na ostatnie mieszkania upust w wysokości 200 zł/mkw. Lokal o metrażu 74 mkw. kosztuje teraz 5.900 zł/mkw. Także w krakowskiej inwestycji – City Towers Czyżyny I firmy można kupić jeszcze ostatnie 77 metrowe mieszkania w cenie 5.500 zł/mkw. W tym przypadku stawka spadła o 400 zł/mkw.

 

 

Autor: Kamil Niedźwiedzki, analityk Dompress.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Polscy konsumenci nadal ograniczają zakupy Raport o należnościach w branżach konsumenckich i inwestycyjnych

Posted on 0

Zmiany jakie zachodzą pod względem regulowania płatności lub ich braku – zatorów płatniczych to przede wszystkim: poprawa spływu należności dóbr codziennego użytku (żywność, ale też kosmetyki i środki czystości), stabilizacja a nawet lekka poprawa w kategorii dóbr inwestycyjnych oraz pewne pogorszenie w kategorii dóbr konsumenckich trwałego użytku. Euler Hermes, spółka z Grupy Allianz, na podstawie danych z prowadzonego przez siebie Programu Analiz Branżowych w swojej analizie stwierdza, iż w skali całej gospodarki poziom zatorów płatniczych jest na poziomie zbliżonym do sytuacji z analogicznego okresu roku ubiegłego.

Na potrzeby niniejszego opracowania wzięto pod uwagę stan należności w końcu czerwca z branż konsumenckich: artykułów spożywczych, farmacji, RTV, AGD, i z branż inwestycyjnych: stalowej i materiałów budowlanych oraz z zaopatrujących je wszystkie: opakowań i TSL (transport i logistyka). Łączna suma bieżących należności w badanych branżach wyniosła w tym czasie 11,2 mld złotych i pochodziły one od blisko 80 tysięcy monitorowanych odbiorców.

 

Wyniki te nie są zaskoczeniem, jeśli porówna się je chociażby z prezentowanym przez GUS ostatnich danych o zmianach wartości produkcji sprzedanej poszczególnych branż. Polacy nie ograniczają wydatków na artykuły pierwszej potrzeby – stad też pozytywne zmiany w przepływie należności odnotowano w branży dóbr codziennego użytku: żywności, kosmetyków i środków czystości. Na drugim biegunie znalazła się kategoria dóbr konsumenckich trwałego użytku, których sprzedaży nie są w stanie pobudzić nawet duże imprezy sportowe (co dotychczas działało). Oszczędności polskich konsumentów wyraźnie wpływają na kondycję ich sprzedawców oraz producentów. Dwukrotnie wzrosła wartość niespłaconych należności w segmencie RTV i AGD w porównaniu do ubiegłego roku. Stabilizuje się powoli sytuacja w kategorii dóbr inwestycyjnych – ale mimo, iż jest lepsza niż w ubiegłym roku, nadal zatory płatnicze są w nich zdecydowanie największe.

 

Oprócz danych o zatorach płatniczych do takich wniosków skłaniają także informacje o średnim okresie, w jakim swoje należności otrzymują przedsiębiorcy w poszczególnych branżach. W sektorze artykułów spożywczych przeciętny czas regulowanie płatności uległ nawet skróceniu w porównaniu do roku ubiegłego. Pewnym odstępstwem od tego w kategorii dóbr pierwszej potrzeby jest sytuacja w farmacji (prezentujemy kształtowanie się przepływów finansowych w relacji producenci – dystrybutorzy hurtowi) – tutaj o płatnościach, ich spowolnieniu decydują zmiany na rynku sprzedaży detalicznej, jej koncentracja (wypieranie z rynku aptek niezależnych przez apteki sieciowe, afiliowane m.in. przy hurtowniach farmaceutycznych) i specjalizacja aptek (leki refundowane vs. suplementy i specjalistyczne kosmetyki). Z tego powodu jeszcze bardziej w stosunku do ubiegłego roku spowolnił obieg należności na linii hurtownie-apteki. Wydłużenie średniego okresu spływu należności w miało miejsce także w branżach RTV, AGD, TSL oraz opakowań. Z kolei w branży materiałów budowlanych okres ten, chociaż nadal jeden z najdłuższych, uległ kilkudniowemu skróceniu.

 

Popyt na artykuły codziennej potrzeby jest stały, a służą mu jeszcze niskie ceny, będące efektem zarówno spadającej inflacji, jak i walki cenowej towarzyszącej konkurencji różnych kanałów dystrybucji (supermarkety, dyskonty, mniejsze formaty osiedlowe, afiliowane sieci największych hurtowników), jak również skutkiem np. spadku cen mięsa i jego przetworów czy nabiału w wyniku ich nadprodukcji i ograniczeń w eksporcie” – ocenia Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes, odpowiedzialny za ocenę ryzyka.

 

Zwraca on również uwagę na fakt, iż w branży dóbr inwestycyjnych wartość produkcji sprzedanej w ostatnich dwóch miesiącach rośnie i jest lepsza nie tylko w porównaniu do miesięcy poprzednich, ale także w porównaniu do poziomu sprzed roku (+4% w czerwcu – dane za GUS). To efekt zarówno odradzających się inwestycji infrastrukturalnych, ale też mieszkaniowych oraz inwestycji przedsiębiorstw. Ponadto rynek wykonawców inwestycji – przede wszystkim firm budowlanych oczyścił się, stąd aktualnie wykonawcy nie są obciążeni w takim stopniu długami z przeszłości, jak miało to miejsce kilka kwartałów temu. W związku z tym regulują należności za materiały w przeciętnie krótszym niż jeszcze rok temu terminie. Pojawiły się też niestety gorsze informacje: w budownictwie widać kolejne problemy części deweloperów, co wraz z wcześniejszymi ich upadłościami (aż 23 przypadki w ciągu I półrocza) pociąga za sobą problemy firm budownictwa mieszkaniowego. Ponownie więc w lipcowej statystyce opublikowanych upadłości znalazły się firmy wykończeniowe (prace hydrauliczne, kanalizacyjne, elektryczne etc.).

 

Dobra sprzedaż artykułów inwestycyjnych oznacza oczywiście zwiększenie obrotów ich producentów i dystrybutorów, ale z drugiej strony także potencjalne ryzyko w przyszłości – uzależnienie od tego, w jakim kierunku zmieniać się będzie koniunktura budowlana, a więc nawet od pogody w miesiącach zimowychmówi Tomasz Starus. Sprzedaż ta odbywa się bowiem na zasadzie kredytu kupieckiego o długim, 2-3 miesięcznym terminie płatności – zwiększenie sprzedaży oznacza więc także zwiększenie ekspozycji na potencjalne ryzyko. Po ostatnim załamaniu na rynku budowlanym w latach 2011-2013 producenci i dostawcy zaopatrzenia mają świadomość tego i są ostrożni w ocenie perspektyw.

 

Odwrotnie niż w sektorze dóbr inwestycyjnych jest w kategorii dóbr konsumenckich trwałego użytku – spada ich produkcja sprzedana, jak podaje GUS w czerwcu była on niższa o 8% w stosunku do czerwca ub. roku. „Mniejsza sprzedaż – a także inne przyczyny jak m.in. przesuwanie się sprzedaży do kanału internetowego, wpływają na problemy dystrybutorów hurtowych i detalicznych dóbr konsumenckich, na falę ich głośnych upadłości – tłumaczy Tomasz Starus Stąd mniejsza skłonność (a raczej zdolność) do terminowego regulowania przez nich płatności wobec producentów w porównaniu chociażby do roku ubiegłego.”

 

W badaniu wyróżniono także sektory transportu i spedycji oraz opakowań. To branże, które zaopatrują większość pozostałych – zarówno inwestycyjnych, jak i konsumenckich. Ich wyniki są pewnym wyznacznikiem sytuacji na rynku, chociaż niekoniecznie świadczą jedynie o zmianie popytu. Firmy transportowe nie notują obecnie zmniejszenia ilości przewozów. Pomimo pewnego spowolnienia tempa wzrostu w przemyśle krajów starej UE i w efekcie przystopowaniem tempa wzrostu popytu na usługi transportowe, jest on cały czas zadowalający. Jednak jak zauważa Tomasz Starus: „Duża konkurencja – nadpodaż usług transportowych oraz rozdrobnienie rynku powoduje, iż ceny usług transportowych i osiągane marże, a w ślad za tym sytuacja finansowa, są cały czas poniżej oczekiwań, a nawet spadły w bieżącym roku. Znajduje to również odzwierciedlenie w wynikach Programu Analiz Branżowych prowadzonego przez Euler Hermes. Bieżąca średnia płynność finansowa branży jest dobra, ale rynek konsumenta sprawił, że spływ należności trochę spowolnił. W czerwcu ubiegłego roku w terminie spłacane było około 88% wartości należności za transport, w czerwcu br. – 80%. Średni okres spłaty należności w transporcie uległ 6-dniowemu wydłużeniu.” Podobna sytuacja ma także miejsce w przypadku przewozów kabotażowych, świadczonych na zagranicznych rynkach. Klienci korzystający z tych usług transportowych są obecnie w lepszej kondycji niż jeszcze rok temu. Dużo łatwiej im więc znaleźć kolejnego przewoźnika, a zatem nie przywiązują się do jednego dostawcy usług, korzystając z aktualnie najkorzystniejszej oferty, nie troszcząc się o terminowe regulowanie należności. „Świadczy o tym „wysyp” niespłaconych należności za pojedyncze frachty o wartości średnio kilkuset euro – podczas, gdy jeszcze kilka-kilkanaście miesięcy temu niespłacone należności u przewoźników zdarzały się trochę rzadziej, ale z reguły na kilkukrotnie wyższe kwoty, idące w tysiące euro.” – wyjaśnia Tomasz Starus. Z danych wynika więc, że pewne spowolnienie spływu należności na rynku transportu drogowego jest raczej kwestią wyboru odbiorców, korzystania przez nich z takiej możliwości.

 

Ocena ryzyka – co warto wziąć pod uwagę

Dane dotyczące opóźnień płatniczych są istotne z punktu widzenia kondycji branż. Niemniej nie wyczerpują one wszystkich aspektów oceny ryzyka i perspektyw poszczególnych sektorów gospodarki. Euler Hermes zarówno przy indywidualnej ocenie kontrahentów, jak i całych sektorów uwzględnia:

–         kwestię popytu – zmian bieżących obrotów i spodziewanych przychodów,

–         rentowność – spodziewaną zyskowność, wahania w zaopatrzeniu, dostępność oraz ceny surowców,

–         ryzyko finansowe – płynności w przepływach finansowych, jak również stabilność źródeł finansowania,

–         otoczenie biznesowe – zmiany technologiczne i rynkowe (np. zmiana kanałów dystrybucji w sprzedaży elektroniki i wyposażenia mieszkań), kwestie ram prawnych oraz inne – m.in. subsydiów rządowych / unijnych.

Źródło: Euler Hermes

 

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Tanie mieszkanie z antresolą

Posted on 0

W ofercie deweloperów nie ma wiele mieszkań dwupoziomowych, ale lokale z antresolą mogą być nawet o połowę tańsze od standardowych

Oferta mieszkaniowa jest dziś tak różnorodna jak nigdy dotąd. Deweloperzy oferują maleńkie miniapartamenty na start, mieszkania bezczynszowe, czy lokale energooszczędne. Osoby poszukujące niekonwencjonalnych, a przy tym tańszych mieszkań znajdą teraz na rynku pełnometrażowe lokale dwupoziomowe z antresolami.

Wcześniej tego typu mieszkania były dostępne praktycznie wyłącznie w projektach loftowych. Teraz w tradycyjnych budynkach na ostatnich piętrach deweloperzy proponują lokale z wyraźnie oddzieloną częścią dzienną na jednym poziomie oraz  antresolą z przeznaczeniem na przestrzeń sypialną. W takich mieszkaniach oba poziomy są odrębne, a jeśli na wyższym poziomie występują skosy nie są tak uciążliwe jak w przypadku adaptowanych poddaszy.

Takie rozwiązanie to propozycja dla osób poszukujących niekonwencjonalnych, a przy tym tańszych mieszkań. To właśnie głównie cena decyduje o ich popularności. Jest zwykle znacznie korzystniejsza niż w przypadku standardowych mieszkań. W lokalach dwukondygnacyjnych deweloperzy obniżają cenę powierzchni na antresoli i w ten sposób mieszkanie jest czasem nawet o prawie połowę tańsze od jednopoziomowego.

Wbrew powszechnej opinii mieszkania dwupoziomowe nie są kierowane wyłącznie do osób młodych. Wygodnie mieszkać mogą w nich zarówno single, jak i rodziny ze starszymi dziećmi. Wojciech Stisz z Barc Warszawa SA. wyjaśnia, że mieszkania z antresolą oferowane są przeważnie na ostatnich piętrach w budynkach bez windy. Stąd pogląd, że zamieszkanie w nich może być kłopotliwe dla rodzin z dziećmi i osób starszych. – W Rezydencji Kościuszki w Piastowie budynki wyposażone są w windy i mieszkaniami dwupoziomowymi interesują się różni klienci. Głównie z powodu niskiej ceny metra. Możliwość dojazdu do centrum Warszawy szybką kolejką oddaloną o 300 m. od osiedla i stawki nieco przekraczające 3500 zł/mkw., ściągają chętnych. Tym bardziej, że mieszkania są już gotowe – mówi Wojciech Stisz.

Mieszkanie z antresolą o łącznej pow. ok. 80 mkw. można kupić w Rezydencji Kościuszki w podwarszawskim Piastowie w cenie ok. 282 000 zł. Za podobnej wielkości lokal w Warszawie musielibyśmy zapłacić średnio dwa razy tyle.

Dla inwestujących w mieszkania ze schodami najważniejsza jest cena i lokalizacja nieruchomości. Mieszkanie musi być wyraźnie tańsze od standardowego i usytuowane w dobrym miejscu. Dwupoziomowe mieszkania często można znaleźć w inwestycjach na obrzeżach największych miast, a w centrach dostępne są w kamienicach. Ich ceny mają dużą rozpiętość. Najtańsze są kawalerki z antresolami w standardzie deweloperskim, a najdroższe przestronne luksusowe apartamenty w centrum oferujące piękny widok. Do najdroższych należą też dwupoziomowe poddasza usytuowane na Starym Mieście. Przy krakowskim Rynku ich cena przekracza 10 tys. zł/mkw.

Dwukondygnacyjne lokale to nieruchomości unikatowe. Z pewnością nie dla każdego. Cenione są przede wszystkim przez osoby kreatywne za większą przestrzeń, którą można zaaranżować w nietuzinkowy sposób. Ze względu na położenie na najwyższej kondygnacji w budynku ich zaletą dla wielu osób może być też mniejsza liczba sąsiadów, albo możliwość wyposażenia w kominek.

Co by o nich nie powiedzieć, mieszkania dwupoziomowe to z całą pewnością produkt niszowy. Stanowią zaledwie ułamek oferty deweloperów. Biorąc pod uwagę także rynek używanych mieszkań, według szacunku Home Broker, takie lokale stanowią w poszczególnych miastach od 2 do 5 proc. oferty rynkowej. Najwięcej jest ich w Krakowie i Wrocławiu (5 proc. oferty), a w Warszawie to ok. 3 proc. lokali wystawionych do sprzedaży.

Autor: Barc Warszawa SA.

Posted in Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Najwięcej dopłat w Warszawie

Posted on 0

Program dopłat do kredytów hipotecznych „Mieszkanie dla młodych” działa od początku roku. Wystartował bardziej dynamicznie niż jego poprzednik. W ciągu pierwszych 5 miesięcy funkcjonowania MdM wpłynęło 7 tys. wniosków o państwowe subwencje na zakup mieszkania, podaje Bank Gospodarstwa Krajowego.

Najwięcej mieszkań z dopłatą kupowanych jest w Warszawie. Aż 60 proc. wniosków złożonych o kredyt mieszkaniowy, do którego dopłaca rząd przypada na Mazowsze. Takich zobowiązań udziela obecnie 11 banków.

Wyraźny wzrost liczby zainteresowanych dopłatami zauważalny był w maju. Chętnych przybywa, bo mieszkania objęte programem stały się bardziej dostępne. Od kwietnia br. wzrosły limity cen metra lokali kwalifikujących się do dopłat. Tym samym, zwiększył się wybór takich mieszkań w ofercie deweloperów.

Pula mieszkań, przy zakupie których można sięgnąć po dopłatę wciąż jednak nie jest duża. Na warszawskim rynku deweloperskim program obejmuje zaledwie co dziesiąte mieszkanie. Po kwietniowej podwyżce, limit ceny metra kwadratowego stołecznego mieszkania objętego MdM wzrósł do 6,1 tys. zł. To znacznie poniżej średniej stawki, jaka obowiązuje na warszawskim rynku nowych mieszkań. Według danych Emmerson Realty, lokale wprowadzane teraz w Warszawie do sprzedaży przez deweloperów kosztują przeciętnie ok. 7,5 tys. zł/mkw.

By móc zaoferować lokale w programie „Mieszkanie dla młodych” część firm obniża ceny w swoich inwestycjach. Z drugiej strony, po wzroście limitu w niektórych projektach ceny poszły nieco w górę. Najwięcej przecen można znaleźć na osiedlach znajdujących się na warszawskiej Białołęce. W tej dzielnicy stawki ofertowe najmniej odbiegają od obowiązującego w programie limitu cenowego.

Mieszkania z dopłatą znaleźć można na ogół w inwestycjach z odległym terminem realizacji. Nawet na Białołęce gotowe mieszkania w MdM należą do rzadkości. Do wyjątków można zaliczyć ofertę Barc Warszawa SA. Na osiedlu Tarasy Dionizosa deweloper ma w sprzedaży oddane do użytku lokale z dopłatą. Wszystkie mieszkania w tym projekcie kwalifikują się do programu, bo niedawno ich ceny poszły w dół. Deweloper obniżył stawkę ofertową do kwoty 5780 zł/mkw. Promocja obejmuje zarówno mieszkania w oddanym budynku, jak i lokale oferowane w drugim etapie budowy inwestycji. Na osiedlu przy Dionizosa (300 m. od Modlińskiej) można kupić kawalerkę w cenie od 199 988 zł, mieszkanie dwupokojowe od ok. 210 tys. zł  i trzy pokoje już za ponad 294 tys. zł.

Po wzroście limitu cen, najwięcej mieszkań z dopłatą przybyło właśnie na Białołęce. Dzielnica nadal oferuje lwią część stołecznych mieszkań dostępnych w MdM. Od kwietnia więcej lokali z dopłatą jest też na Bemowie. W niedalekiej perspektywie w tej dzielnicy spodziewać się można szerszej oferty takich lokali w rejonie ul. Lazurowej i Batalionów Chłopskich. W tej części Bemowa deweloperzy przygotowują do wprowadzenia na rynek tańsze inwestycje.

Oferty w ramach programu pojawiły się także w Warszawie w niektórych  inwestycjach na Bielanach, w Ursusie, na Targówku i w Wawrze. Można je nawet w niewielkiej ilości znaleźć na stołecznej Woli.

Rynek deweloperski, nie tylko w Warszawie, ale i w całym kraju odnotowuje wzrost sprzedaży. Jak podaje firma Reas, w ciągu ostatnich 12 miesięcy deweloperzy znaleźli nabywców na 10 procent mieszkań więcej niż 2007 roku, w okresie największego rynkowego boomu.

Wzrost sprzedaży to nie tylko zasługa nowego programu dopłat. Tylko 10 proc. udzielonych w kraju kredytów hipotecznych w pierwszych trzech miesiącach tego roku to kredyty z dopłatą. Wiele osób kupuje nieruchomości za gotówkę. Do zakupu zachęcają przede wszystkim niskie ceny mieszkań.

Stawki na rynku deweloperskim utrzymują się wciąż poniżej tych z początku 2007 roku. Średnia cena mkw. stołecznych, nowych mieszkań, które weszły do sprzedaży w I kwartale br. wynosi ok. 7,5 tys. zł/mkw. Przeciętna stawka za mkw. lokali, które trafiały do stołecznej oferty przed 2014 rokiem wynosiła 8,9 tys. zł. W nowej ofercie mieszkania są o ok. 16 proc. tańsze. Warszawa nie należy pod tym względem do wyjątków. W innych dużych miastach, poza Krakowem, notowana jest podobna tendencja.

Autor: Barc Warszawa SA

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , ,

Czy agent nieruchomości musi posiadać licencję?

Posted on 0

Planowane aktualizacje prawa w kraju ułatwiają kandydatom ubieganie sie o niektóre staże. Oznacza to, iż w przyszłym roku pośrednikiem biura nieruchomości będzie mógł być każdy, bez konieczności uzyskania zawodowej licencji.

Ponadto aktywni pośrednicy nie będą musieli regularnie podnosić swoich kwalifikacji i umiejętności oraz podejmować decyzje tylko na korzyść osób, na których polecenie działają. Nowe reguły z pewnością przyczynią się do zmniejszenia stopy bezrobocia w Polsce, ponieważ charakteryzowany zawód będzie bardziej przystępny.

Kandydat ubiegający się o zatrudnienie w biurze nieruchomości nie będzie musiał mieć licencji o niekaralności oraz nie będzie potrzebował nieograniczonej możliwości do czynności prawnych. Usunięcie takich formalności obniży poziom zaufania przyszłych klientów.

W przyszłym roku nie zmieni się ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej za bezprawne działania takiego pracownika. Oznacza to, iż nadal będzie wymagane przy realizacji nawet najprostszych zadań pracownika biura nieruchomości.

Ewelina Uroda
www.bweek.pl

Posted in Nieruchomości | Tagged , , , , , , , , ,

Co jest odpowiednikiem przydomowego ogrodu w dużych miastach?

Posted on 0

Podczas kupna mieszkania alternatywą dla ogrodu może stać się balkon lub loggia. Coraz częściej są one doskonałą namiastką ogrodu dla mieszkańców wielkich miast.

Różnice pomiędzy balkonem, loggią i tarasem wbrew pozorom są znaczące i przede wszystkim różnią się strukturą oraz wielkością.

Balkon to otwarta przestrzeń na zewnątrz domu, która stanowi osobną, nadwieszoną platformę przymocowaną do ściany budynku. Loggia to wnęka w zewnętrznej płaszczyźnie budynku, która prowadzi na zewnątrz i zadaszona. Taras z kolei stanowi powierzchnię poziomą wybudowaną na wysokości parteru lub piętra, która powinna być obramowana balustradą. Dla potencjalnego kupca ważnym czynnikiem przy wyborze lokalu jest obszar, na jakim znajduje się taras, loggia czy balkon.

Poszukując dla siebie odpowiedniej nieruchomości do kupna powinniśmy zadecydować, które z oferowanych rozwiązań najbardziej nam odpowiada, ponieważ będą stanowić dodatkową powierzchnię należącą do naszego mieszkania.

Joanna Walerowicz
www.bweek.pl

Posted in Nieruchomości | Tagged , , , , , , , , ,

Sposób na szybką sprzedaż mieszkania

Posted on 0

Sprzedaż mieszkania czy domu wielokrotnie jest procedurą długotrwałą. Zdarza się też, że koszt nie jest odpowiedni do jego wartości. W przyszykowaniu lokalu do sprzedaży może pomóc home strager.

Ciekawa lokalizacja i atrakcyjna cena nie są jedynymi punktami, którymi nabywca jest zaintrygowany. Wciąż zdarzają się sytuacje, gdzie mimo wypełnienia tych warunków, dom nadal nie został kupiony. W danej sytuacji trzeba zastanowić, co może odstraszać klientów. Mogą to być detale, na które my, jako lokatorzy nie zwracamy uwagi lub czynniki, które nadają mu wyjątkowe cechy związane z mieszkańcami.

Home staging jest umiejętnym przyszykowaniem nieruchomości do sprzedaży. Podstawą jest podkreślenie dostępnej powierzchni i wszystkich atutów. Wielokrotnie całkowity porządek i ukrycie drobiazgów czy fotografii może mieć znaczny wpływ na wygląd mieszkania.

Badania pokazują, że przy pomocy profesjonalisty mieszkanie można sprzedać prędko i nawet o 10% drożej. Taka usługa ma wartość około 350-500 zł. Jednakże początkowo trzeba przeanalizować czy jest to konieczne oraz czy jesteśmy w stanie sami nadać obiektywny wygląd nieruchomości.

Paula Honc
www.bweek.pl

Posted in Nieruchomości | Tagged , , , , , , , , ,

Jak bezpłatnie określić wartość mieszkania?

Posted on 0

Wycena mieszkania jest niezbędna, jeśli planujemy wziąć pożyczkę z poręczeniem posiadanej nieruchomości bądź pragniemy ją sprzedać. Jak można określić ile warte jest mieszkanie?

Rzetelne oszacowanie wartości lokalu jest istotne. Nikt nie chce tracić majątku z tytułu zniżenia ceny bądź płacić większy podatek z powodu podania wartości wyższej niż realna. Najczęstszą i zwolnioną z opłat formą realizacji takiej oceny materialnej jest porównywanie ogłoszeń biur nieruchomości obejmujące lokale o podobnym standardzie. Jeśli postanawiamy wykorzystać taką metodę działania bierzmy pod uwagę, iż niekiedy ceny zakupu podane w ofertach to ceny początkowe i różnią się od rzeczywistego wydatku nabycia mieszkania. Niestety, metoda porównywania ofert prasowych i ogłoszeń internetowych jest najmniej dokładna, ponieważ nie często znajdziemy podobne lokale w tej samej okolicy.

Drugą możliwością indywidualnej wyceny mieszkania może być badanie rynku w Internecie. Jest to forma zwolniona z opłat i dostępna na kilkunastu serwerach w sieci. Deklarując decyzje sprzedaży lokalu do agencji ocenę majątku przeprowadza samo biuro nieruchomości. Agent nie pobiera zapłaty za taką aktywność ponieważ i tak naliczy prowizję w momencie podpisania umowy sprzedaży mieszkania.

Najbardziej dokładną, ale i kosztowną, metodą wyceny mieszkania jest profesjonalna usługa rzeczoznawcy. Pomoc specjalisty jest polecana, jeśli ubiegamy się o kredyt lub rzetelna wycena stanu mieszkania jest ważna ze względu na okoliczności.

Ewelina Uroda
www.bweek.pl

Posted in Nieruchomości | Tagged , , , , , , , , ,

Kiedy samorządy terytorialne opłacają podatek od nieruchomości?

Posted on 0

Podatek od posesji płaci właściciel. Gdy gmina zarządza budynkami nieprzekazanymi innym podmiotom do użytku to powinna odliczać od nich należną kwotę podatku.

Samorządy państwowe zapłacą podatek od nieruchomości, jeśli są ich jedynymi właścicielami i te posesje nie zostały zwolnione z tego obowiązku na mocy prawa. Ponieważ istnieje możliwość przeniesienia konieczności podatkowej, często zdarza się, iż wyżej opisane kwoty ponosi wieczysty użytkownik posiadłości, a nie jej właściciel.

Ponadto gmina ma prawo wnioskować do odrębnej organizacji państwowej o zapłacenie przez nią podatku w związku z użytkowaniem lokalu leżącego w innej gminie. Najczęściej tego rodzaju żądania trafiają do sądu, ale niejednokrotnie instytucje sprawiedliwości wskazują takie wnioski za poprawne i otrzymują konieczność zapłacenia określonej kwoty podatku.

W praktyce instytucje państwowe nieczęsto płacą scharakteryzowany podatek. Posiadane przez nich nieruchomości są najczęściej wynajmowane innym podmiotom do użytku bądź całkowicie zwolnione z takiej konieczności.

Ewelina Uroda
www.bweek.pl

Posted in Nieruchomości | Tagged , , , , , , , , ,

Czy obecnie opłaca się wziąć kredyt hipoteczny?

Posted on 0

Panująca sytuacja na rynku nieruchomości jest korzystna, jeżeli chodzi o kupno mieszkania. Przy dochodach rzędu dwóch średnich krajowych zdolność kredytowa wzrosła, a ceny mieszkań obniżyły się. Czy opłaca się jednak teraz decydować się na nabycie mieszkania, gdy za niedługi czas ma zacząć obowiązywać program „Mieszkanie dla Młodych”?

Sytuacja na rynku mieszkaniowym jest aktualnie dla kupujących bardzo korzystna. Jest wiele atrakcyjnych ofert, kredyty hipoteczne są bardziej realne do uzyskania, a ich raty niższe w porównaniu do ubiegłego roku o ponad 20%. To oznacza, że za takie same pieniądze można kupić większą nieruchomość. Pytanie brzmi: Jak długo jeszcze będą trwały takie dobre warunki?

Przeciętna wysokość podwójnego wynagrodzenia miesięcznego w czerwcu tego roku wzrosła o 109 zł i osiągnęła 3808,63 zł brutto, co zaowocowało wzrostem zdolności kredytowej rodziny, której zarobki wynoszą dwukrotność średniej krajowej. W 2014 roku zacznie obowiązywać program „Mieszkanie dla Młodych”, którego zadaniem jest dofinansowanie części środków tworzących wkład własny oraz częściową spłatę kredytu. Program ten jest zaplanowany na lata 2014-2018 i ma wziąć w nim udział ponad 115 tys. osób.

Dwie zasadnicze wady tego programu odnoszą się do limitów wieku (o kredyty będą mogły starać się jedynie osoby do 35. roku życia), wielkości mieszkania, które nie może przekroczyć 75 mkw. Inną wadą jest z pewnością fakt, że pieniędzy przeznaczonych na program najprawdopodobniej nie wystarczy dla wszystkich chętnych.

Joanna Walerowicz
www.bweek.pl

Posted in Nieruchomości | Tagged , , , , , , , , ,

Które koszty kredytowe wzrosły?

Posted on 0

W tym roku odnotowano następny spadek wartości mieszkań w największych miastach w Polsce. Niestety instytucje finansowe podnoszą stopy kredytowe i trudno uzyskać zobowiązanie hipoteczne.

Zgodnie z analizami największy spadek wartości mieszkań odnotowano w Gdańsku, Gdyni i Katowicach. Niestety przyjazna sytuacja sektora nieruchomości nie definiuje zwiększenia zainteresowania na owe pomieszczenia. Zazwyczaj Polacy nie posiadają aż tak dużych oszczędności i są zainteresowani kredytami hipotecznymi na ten cel.

Oddziały bankowe zwiększają poziom formalności dla potencjalnych zainteresowanych. Większość z owych placówek zwiększyła w ubiegłym miesiącu marżę. Droższe są dodatkowo raty ubezpieczenia niskiego wkładu indywidualnego oraz konieczne ubezpieczenia od zwolnienia z pracy czy zniszczenia nieruchomości. Zła kondycja finansowa Polski sprawia, iż nieliczna grupa polskich rodzin posiada odpowiednio wysoką zdolność kredytową na zakup własnego domu.

Jeśli jednak obywatele państwa polskiego decydują się kupno własnego mieszkania, są one najczęściej dwupokojowe w cichej okolicy, daleko od centrum miasta. Nie zmiana to faktu, iż selekcja wymarzonej lokalizacji zależy przede wszystkim od potrzeb i upodobań przyszłych lokatorów.

Ewelina Uroda
www.bweek.pl

Posted in Nieruchomości | Tagged , , , , , , , , ,

Czy warto kupić apartament nad morzem?

Posted on 0

Sposobem inwestowania pieniędzy, który zaczyna być praktykowany przez coraz więcej osób w naszym kraju, jest lokowanie pieniędzy w wakacyjne nieruchomości na wybrzeżu. Jedną z zalet takiego sposobu jest posiadanie własnego apartamentu w egzotycznym miejscu.

Własny apartament nad morzem to nie tylko wygoda i prestiż, ale również lukratywna inwestycja. Coraz więcej Polaków kupuje apartamenty nad morzem w celu wynajmowania i zarabiania. Najistotniejszymi kryteriami, jakimi należy brać pod uwagę przy zakupie nieruchomości, to nadająca się lokalizacja, dodatkowe umeblowanie oraz ujmujący widok z okna. W zależności od nadmorskich miejscowości koszt, jaki trzeba ponieść za zakup apartamentu to od 10 do 18 tys. zł za m.kw.

Ważnym czynnikiem dla nabywającego przy zadecydowaniu o kupnie lokalu dla własnych celów i celów inwestycyjnych jest standard wnętrza, które udostępnia mieszkanie w nim przez cały rok. Liczy się także dodatkowe umeblowanie, usługi wokół obiektu oraz dostęp do miejsca parkingowego.

W okresie, gdy jako właściciele nie mieszkamy w apartamencie, możemy z powodu jego własności pozyskiwać dodatkowe dochody wykorzystując firmę, która profesjonalnie zajmuje się zarządzaniem wynajmu apartamentów i wynajdzie nam chętnych lokatorów. Jest to mniej ryzykowna i bardziej zyskowna inwestycja niż obecnie lokata bankowa.

Joanna Walerowicz
www.bweek.pl

Posted in Nieruchomości | Tagged , , , , , , , , ,