Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Jakie kroki podjąć przy utracie prawa jazdy?

Posted on 0

Brak potrzebnych dokumentów stwierdzających posiadanie uprawnień do kierowania pojazdem podczas jego prowadzenia skutkuje nieprzyjemnymi konsekwencjami. Zatem, jeżeli zorientujemy się, że nasze prawo jazdy gdzieś się zapodziało, lepiej nie siadać za kierownicą.

Według ustawy prawo o ruchu drogowym, prawo jazdy powinniśmy mieć przy sobie, zawsze wtedy, gdy prowadzimy pojazd. Jednak w chwili, gdy w trakcie policyjnej kontroli nie mamy przy sobie dokumentu i nie okażemy go policjantowi, ten na podstawie naszych danych bez kłopotu znajdzie w systemie informacje o posiadanych przez nas uprawnieniach. Nie oznacza to jednak, że nie zostaniemy ukarani za brak potrzebnych dokumentów. Na szczęście nie są one zbyt ciężkie. Kierowca, który nie ma przy sobie ważnego dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdem może zostać ukarany grzywną w postaci mandatu w wysokości 50 zł. Co ważne, za to wykroczenie nie dostaniemy żadnych punktów karnych.

Trudniej może być, gdy przyczynimy się do wypadku lub kolizji drogowej. Wówczas towarzystwa ubezpieczeniowe wymagają kopii dokumentów stwierdzających nasze uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Ich brak sprawić może problemy związane z szybką likwidacją szkody.

W sytuacji utraty prawa jazdy trzeba zgłosić ten fakt w starostwie powiatowym, które jest jednostką odpowiedzialną za wydanie naszego prawa jazdy. Termin zgłoszenia wynosi 30 dni, a po jego dokonaniu można złożyć wniosek o wydanie duplikatu prawa jazdy, czyli tzw. wtórnika. W tym celu trzeba dołączyć zdjęcie i uiścić opłatę skarbową w wysokości 100 zł.

Utratę prawa jazdy zwłaszcza, gdy straciliśmy także dowód osobisty warto zgłosić także na komendzie policji. W ten sposób dokumenty zostaną zastrzeżone, przez co nie będzie zagrażało nam ich nielegalne wykorzystanie przez osoby trzecie.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Polska, Prawo, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Wdrożenie w życie wizji inwestora, czyli jak osiągnąć kompromis podczas realizacji projektu architektonicznego

Posted on 0

Wnętrze sklepu, projekt biura czy też aranżacja salonu sprzedaży to elementy identyfikacji wizualnej, która powstaje w wyobraźni inwestora, a wdrażana w życie jest przez architektów i wykonawców. W konfrontacji wizji klienta z wiedzą projektanta może okazać się, że pewne elementy są trudne do pogodzenia a inne wręcz niemożliwe do realizacji. Zderzenie wyobrażenia z rzeczywistością biznesową rodzi wiele wyzwań podczas wdrażania projektu. Eksperci Forbis Group radzą, jak sprawnie przejść przez kolejne etapy realizacji i jakie są najczęstsze pola do negocjacji oraz kompromisów.

Pierwszym krokiem podczas współpracy z inwestorem jest przygotowanie tzw. briefu. To krótki, acz rzetelnie przygotowany zestaw pytań i odpowiedzi, które pozwalają projektantom uzyskać niezbędną wiedzę o przygotowywanej inwestycji. W wielu przypadkach już na tym etapie pojawiają się kwestie wymagające wzajemnych uzgodnień.

            – Dokument ten powinien być napisany w sposób jak najbardziej przejrzysty, tak aby w dalszej części realizacji nie budził nawet najmniejszych wątpliwości. Warto więc poświęcić odpowiednio dużo czasu aby go sporządzić. Brief niweluje bowiem ryzyko przygotowania zupełnie nietrafionych propozycji projektu, a co za tym idzie pomaga opracować koncept odpowiadający wymaganiom klienta i zarazem możliwy do wcielenia w życie – wyjaśnia Marcin Powierza, Dyrektor Zarządzający Forbis Group.

Po przedyskutowaniu wszystkich pomysłów i zamieszczeniu tych wybranych w briefie, przychodzi czas na rozpoczęcie realizacji. Wdrażanie w życie zaakceptowanego projektu to etap, na którym niejednokrotnie niezbędne jest wypracowanie wspólnego stanowiska. Płaszczyzną wymagającą porozumienia i wypracowania złotego środka są najczęściej preliminarze finansowe, które bardzo często wymagają modyfikacji kosztów i rewizji zaplanowanego wstępnie budżetu. To najczęstszy powód, dla którego pierwotne plany ulegają zmianie i niezbędne okazuje się ograniczenie wizji zarówno wykonawcy, jak i klienta. Wynika to często z oczekiwań, które finalnie okazują się być niewspółmierne do przeznaczonego na inwestycję budżetu. Wówczas, zadaniem projektanta i wykonawcy jest dysponowanie przeznaczonymi środkami tak, aby zniwelować koszty tam, gdzie jest to możliwe, jednocześnie przeznaczając odpowiednią pulę pieniędzy na elementy istotne, będące niezbędnym składnikiem realizacji.

W salonach zazwyczaj największe koszty generuje wyposażenie. W przypadku Forbis Group zaletą jest posiadanie fabryki mebli. Własna linia produkcyjna umożliwia wykonanie zabudowy meblowej z wykorzystaniem materiałów wykończeniowych i rozwiązań technologicznych przystępniejszych cenowo, bez straty dla samego designu. W tym zakresie oraz w sferze funkcjonalności i ergonomii wnętrza inwestorom służymy wiedzą i radą– mówi Marcin Powierza, Dyrektor Zarządzający Forbis Group.

Głównym celem, jaki inwestorzy stawiają przed projektantem, jest zainteresowanie i przyciągniecie do siebie potencjalnego klienta poprzez atrakcyjnie i unikalnie prezentujący się salon sprzedaży.

            – To naszym zadaniem jest zrealizowanie tej wizji, wdrożenie rozwiązań, które pozwolą wyróżnić markę na tle konkurencji i sprawią, że będzie wyjątkowa i niepowtarzalna. Dlatego też tak ważna w procesie implementacji projektu jest komunikacja. Dzięki określeniu dokładnych oczekiwań i możliwości zarówno projektant, jak i inwestor wiedzą, że druga strona rozumie ich punkt widzenia. W taki sposób zawsze można wypracować satysfakcjonujący obie strony consensus – podsumowuje Marcin Powierza.

 

Źródło: Forbis Group

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Jeździsz bez dokumentu potwierdzającego posiadanie polisy OC? Zapłacisz mandat

Posted on 0

Obowiązkiem właściciela pojazdu jest posiadanie ważnego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Ubezpieczeniem objęty powinien być nie tylko samochód, pojazd jednotorowy czy ciągnik, ale także przyczepa. Nieważne jest też czy pojazd jest zepsuty, czy nie. Brak ubezpieczenie niesie za sobą pewne konsekwencje.

Powyższą konieczność regulują przepisy zamieszczone w Prawie o ruchu drogowym. Mówią one, iż właściciel pojazdu musi mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu dokument poświadczający podpisanie umowy obowiązkowej polisy odpowiedzialności cywilnej właściciela pojazdu lub stwierdzający uiszczenie składki tej polisy.

Kierowcy, który nie posiada przy sobie takiego dokumentu grozi mandat w wysokości 50 zł. Taka kara wydaję się być zrozumiała. Według szacunków z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG), z którego zapewniane są odszkodowania dla ofiar wypadków spowodowanych przez kierowców bez polisy, po naszych drogach porusza się ćwierć miliona pojazdów bez ubezpieczenia OC.

Jednak coraz więcej właścicieli pojazdów decyduje się na zawarcie umowy ubezpieczenia drogą telefoniczną lub elektroniczną. W takiej sytuacji potwierdzenie zawarcia polisy często przesyłane jest przez ubezpieczyciela faksem lub e-mailem. Taki dokument łatwo podrobić, dlatego w trakcie kontroli służby drogowe zazwyczaj sprawdzają go w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Zgodnie z obowiązującymi przepisami, firmy ubezpieczeniowe mają obowiązek przekazać do UFG dane o zawartych umowach ubezpieczeniowych drogą elektroniczną jak najszybciej, jednak nie później niż 14 dni od daty podpisania umowy. W dalszej kolejności Fundusz przekazuje te dane do CEPiK.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Policja przyznają jednak, że dane widniejące w CEPiK o polisach nie zawsze są uaktualnione. Z tego powoduje MSW nadal pracuje nad uruchomieniem CEPiK 2.0, którego baza ma być o wiele bardziej solidna.

To oznacza, że bardziej rzetelna baza, z której będą korzystali policjanci wpłynie na złagodzenie przepisów w ten sposób, aby zapominalscy kierowcy nie byli karani.

Jednak zanim zostanie wprowadzona możliwa nowelizacja kodeksu drogowego, zakończone muszą być prace nad nowym systemem, co przewidziane jest na pierwsza połowę 2016 r.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Finanse, Polska, Prawo, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , ,