Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Udostępniając część strony pod reklamę bloger musi rozliczyć się z zysku w formie ryczałtu

Posted on 0

Wyświetlając na swoim blogu reklamy osoba prowadząca go osiąga zysk, z którego musi się rozliczyć z urzędem skarbowym. Minister Finansów wydał jednak zgodę na objęcie tego dochodu ryczałtową stawką na poziomie 8,5 proc.

Nie jest rzadkim zjawiskiem, że osoba prowadząca własną stronę internetową lub blog udostępnia na nim kawałek powierzchni na reklamę. Dzieje się to w ten sposób, że bloger podpisuje umowę z przedsiębiorcą, który zamierza promować swoją firmę, na blogu pojawia się reklama tej firmy, a kwota wynagrodzenia jest uzależniona od liczby kliknięć. Do tej pory zyski uzyskiwane przez osobę fizyczną z tytułu udostępniania powierzchni reklamowej były traktowane, jako przychody z innych źródeł i opodatkowane progresywnym podatkiem dochodowym w stawkach 18 proc. i 32 proc.

W maju tego roku poznański urząd skarbowy ogłosił indywidualną interpretację i rozstrzygnął kwestię podpisanej umowy o udostępnianie, która dawała możliwość firmie mieć pełną kontrole nad wyświetlaniem reklamy, a właścicielowi witryny zapewniała wynagrodzenie. Urząd skarbowy uznał, że w celu rozliczenia przychodu z tego kontraktu właściciel witryny nie może wykorzystać ryczałtu od dzierżawy, ponieważ umowa nie posiada cech umowy dzierżawy. Jest ona umową nienazwaną, w której stosunki prawne strony zawierające umowę ustalają w sposób odpowiadający im i swobodny.

Z kolei sądy w swoich postanowieniach w sprawach udostępniania powierzchni witryny internetowej pod reklamę akceptowały ryczałt. Okrzyknięto bowiem, że umowa udostępniania powierzchni internetowej pod reklamę co prawda jest umową nienazwaną, ale wykazuje podobieństwo do umowy dzierżawy czy najmu. Co więcej, według sądów w tej umowie nie zostaje określona dzierżawa czy wynajem jakiejś rzeczy, ale ma miejsce oddanie do wykorzystania bytu wirtualnego, czyli część powierzchni strony.

Te odmienne stanowiska skłaniały właścicieli stron do wejścia na drogę sądową, aby móc rozliczać się z udostępniania części witryny w formie ryczałtu o stawce 8,5 proc. Jednak w zeszłym miesiącu Minister Finansów rozstrzygnął dotychczasowy spór na korzyść podatników. Wydano interpretację ogólną, zgodnie z którą osoby fizyczne będące administratorami stron internetowych mogą zaliczać wynagrodzenie uzyskane z udostępniania części powierzchni strony pod reklamę do tego samego źródła przychodów, co dzierżawa, najem czy inne umowy o podobnym kształcie. To zaś umożliwia opodatkowanie przychodów z takich umów ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,