Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Milion złotych, to sporo pieniędzy. Gdzie je ulokować?

Posted on 0

Im więcej pieniędzy posiadamy, tym trudniej załapać się na promocje bankowych lokat czy rachunków oszczędnościowych. W zamian otrzymujemy natomiast dostęp do szerszej palety rozwiązań oszczędnościowo-inwestycyjnych. Rozsądne zagospodarowanie oszczędności w kwotach kilkuset tysięcy czy miliona złotych, wymaga dłuższego zastanowienia.

Według analityków Deloitte, w Polsce jest już ponad 50 tys. osób, których płynny majątek przekracza milion dolarów. Tych, którzy zgromadzili milion złotych jest znacznie więcej. Widać to m.in. po wynikach sprzedaży samochodów luksusowych. Wysoki jest również odsetek osób, które kupują mieszkania bez posiłkowania się kredytem. Aktualnie niektórzy deweloperzy deklarują, że ponad połowa klientów nabywa nieruchomości za gotówkę. Specjaliści z BGŻOptima przyjrzeli się temu, jak najkorzystniej można ulokować i pomnożyć kwotę oscylującą wokół miliona złotych.

Obecnie na rynku zdecydowana większość wysokooprocentowanych lokat może zostać założona maksymalnie na 10 lub 20 tys. zł. Oczywiście można mieć wiele rachunków lokat, ale przy milionie złotych taki sposób nie jest specjalnie wygodny. Oferty, w których bariera maksymalnej kwoty jest ustalona bardzo wysoko są na rynku rzadkością, ale można je znaleźć – tak w przypadku lokat, jak i nawet kont oszczędnościowych. Przykładem może być najnowsza promocja konta oszczędnościowego w BGŻOptima na 3,5 proc. dla nowych środków do kwoty maksymalnie 1 mln zł.

Przy zakładaniu lokaty zaleca się dobre przemyślenie, w jakim horyzoncie czasowym możemy potrzebować tych pieniędzy. Przy większych kwotach to szczególnie ważne, a na znaczeniu zyskuje dywersyfikacja. Warto tak podzielić swoje środki, aby zawsze utrzymywać część kwoty oszczędności na możliwie najbardziej płynnych depozytach. Doskonale sprawdzą się tutaj konta oszczędnościowe, które zapewniają dostęp do środków niemal w każdej chwili.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Wysoka kwota, na przykład tytułowy milion złotych, umożliwia także negocjacje oprocentowania lokat. Oczywiście poza rozmiarem oszczędności bank pod uwagę weźmie także dotychczasowe relacje, posiadane produkty i perspektywy współpracy w przyszłości. To co w jednym banku uda się wynegocjować po długich rozmowach, w innym banku może być standardową ofertą, dostępną dla każdego i niekoniecznie milionera. Na pewno przyda się więc rozeznanie w rynku.

Przy kwotach rzędu miliona złotych warto pomyśleć też o innej dywersyfikacji – nie trzeba ograniczać się wyłącznie do bankowych depozytów. Zamożni klienci mogą skorzystać z oferty doradztwa przygotowanego specjalnie dla nich. Mowa tu przede wszystkim o inwestycjach. Przykładowo w BGŻOptima działa Centrum Inwestycyjne – miejsce gdzie doświadczeni doradcy mogą wyjaśnić początkującym inwestorom ich obawy dotyczące na przykład działania funduszy inwestycyjnych czy innych instrumentów finansowych.

Osoby z grubszym portfelem mogą pomyśleć o dostępnych dla wąskiego grona inwestorów funduszach zamkniętych. Za pozostałą część można kupić na przykład obligacje skarbowe lub korporacyjne. Kwota jest na tyle wysoka, że i możliwości podziału jest wiele. Nie oznacza to oczywiście, że należy dzielić oszczędności pomiędzy różne klasy aktywów po równo. Dobrym wyznacznikiem będzie wiek – im jesteśmy starsi, tym więcej powinniśmy lokować w relatywnie bezpiecznych instrumentach typu lokaty, konta oszczędnościowe czy obligacje skarbowe.

Niewielką część portfela mogłyby stanowić także tzw. inwestycje alternatywne. Mogą to być zarówno dość popularne kruszce (np. złoto), ale też dopiero zyskujące na popularności inwestycje w alkohole (wino lub whiskey). Bez względu na ostateczny wybór, należy pamiętać, że inwestycje alternatywne zwykle nie gwarantują wysokiej płynności, dlatego nie powinny one dominować w portfelu. Mimo wszystko, do tego najlepiej sprawdzi się tradycyjna bankowość.

 

Tomasz Gomółka, Marta Domańska – Trzaskoma, eksperci BGŻOptima

 Źródło: BGŻ Optima

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Pioneer Pekao TFI: subfundusze pieniężne wciąż najpopularniejsze, akcyjne przynoszą największe zyski

Posted on 0

W sierpniu sprzedaż netto Pioneer Pekao TFI była dodatnia i wyniosła ponad 23 mln zł. Klienci pierwszego w Polsce Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych najwięcej nowych środków wpłacali do subfunduszy pieniężnych i gotówkowego. Aktywa gromadziły też subfundusze rynków obligacji, tymczasem w krótkim i średnim terminie największe stopy zwrotu przyniosły subfundusze akcyjne.

Sierpień był kolejnym miesiącem, w którym saldo wpłat i umorzeń funduszy i subfunduszy Pioneer Pekao TFI było dodatnie, przekraczając poziom 23 mln zł. Podobnie jak w poprzednich miesiącach, pieniądze trafiały głównie do subfunduszy o najniższym stopniu ryzyka: Pioneer Pieniężny, Pioneer Pieniężny Plus oraz Pioneer Gotówkowy, do których łącznie napłynęło ponad 67 mln zł nowych środków, a od początku tego roku już prawie 450 mln zł. Jednocześnie utrzymuje się duże zainteresowanie funduszami obligacyjnymi. Do kolejnego pod względem popularności – utworzonego w lipcu tego roku subfunduszu Pioneer Obligacji i Dochodu – wpłacono ponad 19 mln zł nowych środków, natomiast dotychczas liderujący Pioneer Obligacji Strategicznych tym razem pozyskał ponad 6 mln zł, a od początku roku już ponad 309 mln zł.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że po raz pierwszy w tym roku więcej klientów wpłacało niż wypłacało środki z subfunduszy inwestujących na rynkach Dalekiego Wschodu: Pioneer Dochodu i Wzrostu Rynku Chińskiego oraz Pioneer Akcji Rynków Dalekiego Wschodu. Dodatnią sprzedaż netto zanotowały także: Pioneer Obligacji – Dynamiczna Alokacja 2, Pioneer Strategii Globalnej, Pioneer Obligacji Europejskich Plus, Pioneer Elastycznego Inwestowania oraz Pioneer Akcji Europy Wschodniej.

– Sierpniowe dane potwierdzają trwający od dłuższego czasu trend lokowania środków w fundusze o najniższym stopniu ryzyka inwestycyjnego, stanowiące bezpieczne schronienie dla gotówki klientów. Inwestorzy poszukujący bardziej rentownych narzędzi finansowych, najczęściej wybierają fundusze obligacji korporacyjnych oraz wysokodochodowych, w tym dostępny od niedawna w naszej ofercie Pioneer Obligacji i Dochodu, wydzielony w ramach Pioneer Funduszy Globalnych SFIO. – informuje Krzysztof Lewandowski, Prezes Zarządu Pioneer Pekao TFI.

W ostatnich miesiącach bardzo dobre wyniki inwestycyjne osiągają fundusze i subfundusze akcyjne inwestujące na rynkach zagranicznych, w szczególności na rynku amerykańskim. Pioneer Akcji Amerykańskich uzyskał od początku roku stopę zwrotu 12,95%, natomiast Pioneer Zrównoważonego Rynku Amerykańskiego w tym samym okresie wzrósł o 11,59%. Pioneer Akcji Amerykańskich przyniósł swoim klientom atrakcyjne zyski również w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy (wzrost o 17,04%), z kolei na przestrzeni ostatnich dwóch lat bardzo rentowny okazał się Pioneer Dynamicznych Spółek (dał zarobić 41,04%).

W sierpniu wzrosły również aktywa funduszy Pioneer, które na koniec miesiąca wyniosły ponad 16,5 mld zł. Pioneer Pekao umocnił tym samym swoją pozycję największego TFI dla klientów indywidualnych w kraju.

 

Pioneer Pekao TFI jest najstarszym i największym pod względem liczby klientów Towarzystwem Funduszy Inwestycyjnych w Polsce. Wartość aktywów wynosi obecnie ponad 16,5 mld złotych. Pioneer Pekao TFI posiada w ofercie 40 funduszy i subfunduszy inwestycyjnych.

 

 

Źródło: Pioneer Pekao TFI

Posted in Europa, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Klienci TFI postawili na fundusze niskiego ryzyka

Posted on 0

Fundusze skierowane do szerokiego grona odbiorców już po raz 22 z rzędu odnotowały dodatnie saldo wpłat i wypłat. W lipcu trafiło do nich +0,9 mld zł i był to najwyższy bilans sprzedaży od dwóch miesięcy.

Z inną sytuacją mieliśmy do czynienia w przypadku salda wpłat i wypłat całego rynku (z uwzględnieniem przesunięcia środków z innych funduszy tych samych TFI), które wyniosło -2,7 mld zł. Było to spowodowane wycofaniem -3,5 mld zł z jednego z funduszy aktywów niepublicznych Ipopema TFI.

 

Lipiec był kolejnym miesiącem, w którym klienci TFI, postawili na fundusze cechujące się przede wszystkim niskim ryzykiem. Wysoki bilans sprzedaży funduszy detalicznych, to w głównej mierze efekt napływu środków do rozwiązań dłużnych oraz gotówkowych i pieniężnych. W lipcu, podobnie jak w czerwcu, inwestorzy najchętniej wybierali pierwszy z wymienionych segmentów. Do funduszy dłużnych wpłacono łącznie aż o +1,0 mld zł więcej niż z nich wypłacono – to najwyższe saldo od maja 2013 r.

 

Po raz kolejny dużą popularnością wśród klientów TFI cieszyły się fundusze obligacji korporacyjnych, których łączny bilans sprzedaży wyniósł +253 mln zł. Z punktu widzenia inwestora są one traktowane jako alternatywa wobec nisko oprocentowanych depozytów.

 

Lipiec był już 10 miesiącem z rzędu, w którym bilans sprzedaży tej grupy rozwiązań przekroczył +200 mln zł. Wysokie saldo wpłat i wypłat po raz kolejny odnotowały dwa fundusze oferowane przez BZ WBK TFI. Bilans sprzedaży Arki BZ WBK Obligacji Korporacyjnych (Arka BZ WBK FIO) już po raz czwarty z rzędu przekroczył +0,1 mld zł. Z kolei przewaga wpłat nad wypłatami w Arce Prestiż Obligacji Korporacyjnych (Arka Prestiż SFIO) wyniosła +60 mln zł. Dużą popularnością wśród inwestorów w lipcu cieszyły się również fundusze Open Finance Obligacji Przedsiębiorstw FIZ AN, Aviva Investors Dłużnych Papierów Korporacyjnych (Aviva Investors FIO) oraz Millennium Obligacji Korporacyjnych (Millennium SFIO). Ich bilans sprzedaży przekroczył +50,0 mln zł w minionym miesiącu. Licząc od początku roku przewaga wpłat nad wypłatami w grupie funduszy dłużnych korporacyjnych wyniosła już blisko +2,3 mld zł.

 

Klienci TFI zachęceni powrotem hossy na rynku długu skarbowego, chętnie wpłacali środki do funduszy, których zarządzający inwestują głównie w polskie obligacje skarbowe. Saldo wpłat i wypłat rozwiązań dłużnych o uniwersalnej strategii wyniosło blisko +190 mln zł, a bilans sprzedaży funduszy dłużnych polskich papierów skarbowych prawie +250,0 mln zł. Większość funduszy sklasyfikowanych przez nas w tych grupach odnotowało napływ środków. Największą popularnością wśród klientów TFI cieszyły się jednostki Ipopema Obligacji (+55,7 mln zł) oraz Arka BZ WBK Obligacji Skarbowych (+46,9 mln zł).

 

Inwestorzy nadal chętnie wybierają fundusze dłużne zagraniczne. W lipcu ich saldo wpłat i wypłat przekroczyło +240 mln zł i po raz 7 z rzędu było wyższe niż 100 mln zł. Najwięcej nowych środków  – blisko +60,0 mln zł trafiło do funduszu Pioneer Obligacji Strategicznych (Pioneer Funduszy Globalnych SFIO), a jego aktywa zbliżyły się do 1,5 mld zł.

 

Niskie oprocentowanie depozytów skłania inwestorów do poszukiwania alternatywy dla lokat wśród funduszy o niskim poziomie ryzyka. Oprócz funduszy dłużnych, korzystają na tym również rozwiązania gotówkowe i pieniężne. W lipcu ich bilans sprzedaży wyniósł blisko +0,6 mld zł i był najwyższy od siedmiu miesięcy. Pod tym względem wyróżniły się trzy fundusze. Największy bilans sprzedaży +234,4 mln zł odnotował UniKorona Pieniężny (UniFundusze FIO). W efekcie jego aktywa przekroczyły 3,1 mld zł. Obecnie jest to największy fundusz detaliczny na rynku. Wysokie saldo wpłat i wypłat odnotowały dwa rozwiązania PKO TFI: PKO Skarbowy (Parasolowy FIO) i PKO Skarbowy Plus (Parasolowy FIO), do których trafiło odpowiednio +189,0 mln zł i +111,0 mln zł.

 

Kolejny miesiąc słabej koniunktury na GPW nie przekonał klientów TFI do funduszy akcji polskich. W lipcu inwestorzy wypłacili z nich o prawie -0,5 mld zł więcej, niż do nich wpłacili. Jest to jednocześnie najniższy bilans sprzedaży tego segmentu od marca br. Najwięcej środków wycofano z funduszy akcji polskich o uniwersalnej strategii -0,3 mld zł. Pod tym względem najsłabiej wypadły fundusze Quercus Agresywny (-72 mln zł) oraz UniKorona Akcje (-49,0 mln zł). Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w przypadku funduszy akcji małych i średnich spółek. Ogółem wycofano z nich o -150 mln zł więcej niż do nich wpłacono. Jedynie dwa fundusze sklasyfikowane przez nas w tej grupie zanotowały dodatni (choć niewielki) bilans sprzedaży, były to: Ipopema m-INDEKS FIO kategoria A (+0,3 mld zł) oraz AXA Akcji Małych i Średnich Spółek (+4,7 mln zł). Wymienione rozwiązania w ostatnich miesiącach wyróżniły się pod względem wyników na tle konkurencji.

 

Z napływem nowych środków nie mają natomiast problemu fundusze akcji zagranicznych, do których w lipcu trafiło +183,0 mln zł. Na wyróżnienie zasłużyło kilka funduszy, których zarządzający inwestują na globalnych parkietach. Największe saldo wpłat i wypłat odnotował PKO Biotechnologii i Innowacji Globalny (+55,0 mln zł). Klienci TFI chętniej niż w minionych miesiącach inwestowali w fundusze akcji azjatyckich (bez Japonii), co mogło być spowodowane silnymi zwyżkami na chińskiej giełdzie. Saldo wpłat i wypłat do tych produktów było najwyższe od lipca 2011 r. i wyniosło blisko +26,0 mln zł.

 

Odpływ środków przekraczający -100 mln zł, zanotowały jeszcze fundusze absolutnej stopy zwrotu i fundusze mieszane. W przypadku pierwszego z wymienionych segmentów o ujemnym wyniku sprzedaży zadecydował odpływ środków z Quercusa Selektywnego. W lipcu przewaga wypłat nad wpłatami w funduszu, po raz trzeci z rzędu przekroczyła -100 mln zł. Od stycznia br. klienci wycofali już z tego produktu przeszło -0,5 mld zł.

W sumie przez pierwsze siedem miesięcy tego roku saldo wpłat i wypłat funduszy inwestycyjnych wyniosło blisko +7,3 mld zł, z czego do detalicznych trafiło +5,5 mld zł.

 

Źródło: Zespół Analiz Online

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Spółki | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Fakty i mity o ubezpieczeniach inwestycyjnych

Posted on 0

Wokół produktów inwestycyjno-ubezpieczeniowych narosło wiele mniej i bardziej prawdziwych opinii. Eksperci BGŻOptima przyjrzeli im się i wyjaśniają, które są faktami, a które mitami.

Na rynku nie brakuje ofert będących połączeniem produktów inwestycyjnych z ubezpieczeniem. W Polsce jest dostępne kilka ich rodzajów. Najważniejsze rozróżnienie to podział na produkty inwestycyjne z elementem ubezpieczeniowym i ubezpieczenia z elementem inwestycyjnym. Wśród tych pierwszych mamy do czynienia głównie z tzw. polisami unit-linked i produktami strukturyzowanymi w formie polisy z UFK (ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy). Tu ważniejsza jest część inwestycyjna. Głównym zadaniem części ubezpieczeniowej jest zapewnienie klientowi korzyści z formy prawnej opakowania produktu, jakim jest polisa. Zapewnia ona klientowi odroczenie płatności podatku od zysku, ale także daje np. możliwość wskazania uposażonego i ochronę środków wypłaconych uposażonym przed egzekucją komorniczą (75 proc. wysokości świadczenia). Jeśli chodzi o tę ostatnią cechę warto dodatkowo wiedzieć, że ochrona ta nie dotyczy zadłużenia wobec Skarbu Państwa czy z tytułu alimentów. Druga grupa reprezentowana jest przez rozwiązania, w których większa część składki przeznaczana jest na ochronę ubezpieczeniową, a część inwestycyjna jest dodatkiem. Istotnym, bo dzięki niemu w przypadku likwidacji polisy można otrzymać dodatkowe środki. Kolejny podział to produkty ze składką jednorazową oraz regularną. W tych drugich inwestor deklaruje, że systematycznie będzie wpłacał określoną kwotę.

 

Zajmijmy się punkt po punkcie popularnymi przekonaniami na temat produktów inwestycyjno-ubezpieczeniowych.

 

Tego typu rozwiązania nie oferują ochrony ubezpieczeniowej

 

MIT: W zależności od konkretnego produktu, relacja części inwestycyjnej do ochronnej może być różna. Na rynku można znaleźć propozycje, które oferują atrakcyjne ubezpieczenia. W wypadku śmierci ubezpieczonego, z góry określone świadczenie trafi do uposażonych. W przypadku dożycia klienta do końca okresu ubezpieczenia, otrzyma on wypłatę zgromadzonych środków powiększoną o umówioną kwotę (to tak zwana suma ubezpieczenia). Produkty, których głównym celem jest inwestowanie środków mają minimalną ochronę ubezpieczeniową, bo ich cel jest inny.

 

Rezygnacja z polisy inwestycyjnej z regularną składką dużo kosztuje

 

FAKT: Polisy z regularną składką to produkty długoterminowe i w wielu przypadkach występuje wysoka opłata za zerwanie umowy przed datą jej zapadalności, szczególnie w pierwszych latach trwania. Osoba, która zdecydowała się na 10. czy 15. letni program oszczędnościowy i będzie chciała wycofać się z niego po roku czy dwóch musi liczyć się z tym, że odzyska tylko część wpłaconych środków. Prowizja ta maleje wraz z upływem czasu i w końcu znika w ogóle. W przypadku każdego produktu szczegółowe zasady mogą być różne. Zawsze warto więc zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia oraz taryfą opłat i prowizji.

 

Zerwanie umowy o program regularnego inwestowania to jedyne rozwiązanie, gdy mam problemy finansowe

 

MIT: W sytuacji, w której uiszczanie comiesięcznych składek w programie regularnego oszczędzania staje się problemem, nie trzeba od razu zrywać umowy (co często prowadzi do utraty znaczącej części środków). W wielu przypadkach istnieje możliwość chwilowego zawieszenia regularnych wpłat (do kilku miesięcy), co powinno pozwolić na odzyskanie równowagi budżetu domowego w momencie wystąpienia przejściowych problemów. Jeśli problemy nie są jednak chwilowe warto rozważyć sprzedaż polisy innemu klientowi. Wiele takich ubezpieczeń daje inwestorowi możliwość cesji polisy na inną osobę, trzeba tylko ją znaleźć i ustalić warunki sprzedaży. W części produktów istnieje także możliwość obniżenie kwoty składki regularnej, a po pewnym czasie przekształcenie polisy na bezskładkową.

 

Raz ustalona wysokość składki regularnej jest niezmienna

 

MIT: Warto wiedzieć, że produkty ubezpieczeniowo-inwestycyjne dzielą się na dwie podstawowe grupy – ze składką jednorazową i regularną. W przypadku tych drugich podpisujemy umowę na wiele lat i przez ten czas trzeba uiszczać składkę. W niektórych przypadkach można jednak ją modyfikować, zarówno obniżając, jak i podnosząc. Często istnieje także możliwość wpłacania dodatkowych środków poza składką.

 

Inwestycje w formie polisy ubezpieczeniowej oferują korzyść podatkową

 

FAKT: Jeśli będziemy normalnie kupować i sprzedawać jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, za każdym razem gdy wygenerowany zostanie zysk, przy umorzeniu jednostek zostanie pobrany podatek od zysków kapitałowych (zwany „podatkiem Belki”). W przypadku transakcji dokonywanych w ramach produktu w formie polisy ubezpieczeniowej, podatek płaci się dopiero na samym końcu inwestycji, co oznacza, że tak zaoszczędzona kwota przez kolejne lata pracuje na zyski. Można więc przenosić środki pomiędzy różnymi funduszami, a zyski się kumulują. Im dłuższy czas trwania inwestycji i bardziej aktywny inwestor, tym siła działania tarczy podatkowej jest większa. Odczuwalne różnice w stopach zwrotu poczujemy inwestując co najmniej na 5-8 lat. Przy krótszej bądź pasywnej inwestycji, nie ma to sensu.

 

Korzyści z ubezpieczenia z funduszami są takie same jak z funduszu parasolowego, a koszty wyższe

 

FAKT/MIT: Wprawdzie w przypadku funduszu parasolowego transakcje inwestora są ograniczone do funduszy jednego towarzystwa funduszy inwestycyjnych podczas gdy w przypadku ubezpieczenia z funduszami mamy dużo szersze spektrum funduszy, ale koszty występujące w tego typu rozwiązaniach są często bardzo wysokie. By zniwelować te koszty trzeba być aktywnym inwestorem.

 

W polisach z funduszami występuje wiele rodzajów kosztów

 

FAKT: Jak w przypadku każdego produktu inwestycyjnego w polisach z funduszami występują różne opłaty, które koniecznie trzeba przeanalizować i zrozumieć w momencie podpisywania umowy na dany produkt. Oprócz wspomnianych wcześniej opłat likwidacyjnych, występują jeszcze tzw. opłaty za zarządzanie (warto zaznaczyć, że poszczególne UFK również takie opłaty pobierają) i administracyjne. Pamiętać należy też o opłacie za ryzyko ubezpieczeniowe, która w niektórych przypadkach bywa zaszyta w opłacie administracyjnej. Analizując opłacalność danej inwestycji należy wziąć pod uwagę wszystkie koszty i dopiero uwzględniając je podjąć decyzję o tym, czy warto się na nią decydować.

 

Fundusze z polisą nie przynoszą zysków

 

MIT: Na produkty tego rodzaju należy patrzeć długoterminowo. Wypadają one korzystnie dla osób aktywnie inwestujących przez wiele lat. Wtedy korzyść z odroczenia płatności podatku Belki oraz szerokiego wyboru funduszy jest największa. Pasywny klient na tarczy podatkowej nie skorzysta i dla niego zysk z wyboru tej formy inwestowania będzie niewielki.

 

Tomasz Gomółka, ekspert Banku BGŻOptima

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

KNF występuje z wnioskiem o ogłoszenie upadłości SKOK Wspólnota. Co z oszczędnościami klientów?

Posted on 0

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) jednogłośnie podjęła decyzję o zawieszeniu działalności Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo – Kredytowej „Wspólnota” oraz wystąpieniu do właściwego sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości kasy. Wniosek o ogłoszenie upadłości SKOK „Wspólnota” został złożony do Sądu Rejonowego Gdańsk – Północ w Gdańsku w dniu 18 lipca 2014 r.

Konieczność złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości wynika z sytuacji ekonomiczno–finansowej zastanej w kasie przez zarządcę komisarycznego, a w szczególności z braku perspektyw ograniczenia narastania strat i poprawy sytuacji oraz z zawartych przed ustanowieniem w kasie zarządcy komisarycznego wieloletnich, niekorzystnych dla SKOK „Wspólnota” umów powierzających istotne obszary działalności SKOK „Wspólnota” podmiotom zewnętrznym. Umowy były zawarte w sposób, który w praktyce istotnie ograniczał możliwość zmiany umów działaniami SKOK „Wspólnota”, zaś na zmianę lub przedterminowe rozwiązanie umów zarządca komisaryczny nie uzyskał zgody pozostałych stron umów.

 

SKOK „Wspólnota” to kasa będąca w najtrudniejszej sytuacji finansowej w systemie SKOK. Od 2008 r. SKOK „Wspólnota” nieprzerwanie wykazuje ujemne fundusze własne. Działalność depozytowo – pożyczkowa kasy przynosi narastające straty. Stan kasy został dodatkowo ujawniony i zweryfikowany przez zarządcę komisarycznego i biegłych rewidentów.

Działania naprawcze prowadzone w SKOK „Wspólnota” przez Kasę Krajową okazały się nieskuteczne, co więcej przed objęciem sektora SKOK nadzorem KNF doprowadzono do połączenia SKOK „Wspólnota” z inną kasą z głęboko ujemnymi funduszami własnymi, co spotęgowało problemy. Pomoc finansowa z funduszu stabilizacyjnego zarządzanego przez Kasę Krajową przyznana przed objęciem sektora SKOK nadzorem KNF była niewystarczająca, a po ustanowieniu w SKOK „Wspólnota” zarządcy komisarycznego Kasa Krajowa odmówiła udzielenia dalszej pomocy finansowej.

Ze względu na skalę ryzyka skumulowanego w SKOK „Wspólnota” do udziału w jej restrukturyzacji poprzez przejęcie lub połączenie nie zgłosił się w odpowiedzi na zapytania KNF żaden SKOK spełniający ku temu ustawowe kryteria, tzn. mogący w wyniku przejęcia trwale zapewnić bezpieczeństwo depozytów zgromadzonych w kasie, ani żaden bank. KNF zwraca uwagę, że istotą działalności SKOK jest obsługiwanie wyłącznie członków kasy, czyli jej współwłaścicieli. Członkowie SKOK „Wspólnota” nie byli zainteresowani ani uzupełnieniem funduszy własnych SKOK „Wspólnota” ani udziałem w zebraniach grup członkowskich organizowanych przez zarządcę komisarycznego. Zarządca komisaryczny informował członków kasy oraz opinię publiczną o sytuacji finansowej SKOK „Wspólnota”.

Nieprawidłowości stwierdzone przez zarządcę komisarycznego w działalności poprzednich władz SKOK „Wspólnota” przed ustanowieniem w kasie zarządcy komisarycznego znalazły odzwierciedlenie w zawiadomieniach o podejrzeniu popełnienia przestępstw przekazanych przez zarządcę komisarycznego do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku – sygnatura akt VI Ds. 7/14.

Zawieszenie działalności SKOK „Wspólnota” oraz wystąpienie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości kasy wynikające z uchwały KNF stanowią formalną przesłankę do uruchomienia wypłat środków gwarantowanych z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG).

Zgodnie z ustawą o BFG, gwarantowane środki są wypłacane przez BFG w terminie 20 dni roboczych liczonych od dnia zawieszenia działalności kasy oraz złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości kasy. W całości gwarantowane są przez BFG depozyty łącznie do równowartości w złotych 100 000 euro, niezależnie od liczby rachunków posiadanych przez deponenta w danej kasie. W przypadku rachunku wspólnego każdemu ze współposiadaczy przysługuje odrębny limit środków gwarantowanych.

Szczegółowe informacje na temat systemu gwarantowania depozytów są dostępne w serwisie internetowym BFG.

 

Źródło: KNF

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Jak Polacy postrzegają inwestowanie?

Posted on 0

Co czwartemu Polakowi korzystającemu z Internetu, inwestowanie kojarzy się z funduszami inwestycyjnymi,  27 procentom z oszczędzaniem, a 38 procentom z możliwością dużego zysku, ale obarczonego ryzykiem. Tylko co dwudziestej osobie obracanie kapitałem kojarzy się z „dreszczykiem emocji” – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Domu Maklerskiego BOŚ i Union Investment TFI1.

 

Jakie emocje towarzyszą nam podczas inwestowania, jak postrzegamy ryzyko z nim związane oraz co popycha Polaków do funduszy inwestycyjnych lub co ich przed nimi hamuje – te kwestie sprawdził Interaktywny Instytut Badań Rynkowych. Jednym z pozytywnych przekazów, jaki płynie z badania jest fakt, że respondenci są często świadomi ryzyka, jakie towarzyszy inwestowaniu, a jednocześnie wiedzą, jak można je ograniczyć.

 

Aż połowa respondentów zdaje sobie sprawę z faktu, że dywersyfikacja produktów finansowych jest czynnikiem obniżającym poziom ryzyka przy inwestowaniu – podkreśla Piotr Minkina, Dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych Union Investment TFI. – To relatywnie dużo, choć wśród osób podzielających ten pogląd przeważają badani z wyższym wykształceniem i lepszymi zarobkami. Te osoby raczej nie zostaną wprowadzone w błąd. Bardziej obawiałbym się stanu wiedzy osób, które są gorzej wyedukowane i zarabiają mniej, a kuszone są „niepowtarzalnymi” ofertami inwestycyjnymi – komentuje Piotr Minkina.

Właśnie brak wiedzy zarówno dotyczącej sytuacji na rynkach i jak w kwestii tego, na czym polega inwestowanie jest główną przeszkodą przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu inwestowania.  Co ciekawe Ci, którzy mają już doświadczenie (kupowali fundusze), twierdzą (33%), że inwestowanie w fundusze jest łatwiejsze niż bezpośrednio w akcje na giełdzie.
Świadomość Polaków na temat inwestowania rośnie. Wiedzą, że większy zysk wiąże się z ryzykiem. Zdają sobie sprawę z konieczności posiadania wiedzy. Brakuje im jeszcze rozeznania, jakie instrumenty i jaki styl inwestowania jest odpowiedni dla nich. Wskazuje na to wrzucenie wszystkich rodzajów funduszy do worka „ryzyko” albo podawanie jako głównej bariery
braku wiedzy nt. sytuacji na rynkach – komentuje Michał Wojciechowski, z-ca Dyrektora Domu Maklerskiego BOŚ. Oznacza to, że Polacy nie mają świadomości, że wśród funduszy jest grupa o niskim ryzyku, porównywalnym z lokatami bankowymi oraz że istnieją style inwestycyjne, które nie wymagają codziennego kontrolowania sytuacji na rynkach np. strategie uśredniania DCA.
W swoich działaniach edukacyjnych, staramy się kłaść nacisk właśnie na praktyczny aspekt, pokazując, jak efektywnie inwestować w fundusze, nie będąc specjalistą rynku i nie przeznaczając na to wielu godzin tygodniowo – dodaje Wojciechowski.

 

Tak naprawdę do inwestowania w fundusze wcale nie potrzebna jest ekspercka wiedza po stronie klienta. Tę wiedzę posiadają zarządzający, którzy opiekują się naszym portfelem, znają nasz poziom dopuszczalnego ryzyka oraz inne preferencje. Biorąc je pod uwagę eksperci opracowują najlepszą strategię inwestycyjną, aby osiągnąć określony cel. Klient jedynie go wyznacza. Drogą do jego osiągnięcia zajmują się już profesjonaliści – podkreśla Piotr Minkina. 

 

Badanie pokazuje też, jak wygląda oswajanie ryzyka przez osoby już poruszające się na gruncie inwestycyjnym. Pytając respondentów, jakie ryzyko zaakceptowaliby dla całości swoich środków niemal wszyscy (90%) odpowiadają, że osiągnięcie zysku poniżej oczekiwań (47%), a w najgorszym przypadku, zysku na poziomie inflacji (43%). Jednak już dla części środków tolerancja dla ryzyka znacznie wzrasta – co piąty badany pogodzi się z utratą części początkowego kapitału, a 17% z zyskiem poniżej inflacji.

 

Co więc mówi nam generalnie badanie postaw związanych z oszczędzaniem i inwestowaniem? Że Polacy aktywni w Internecie racjonalnie podchodzą do pieniędzy, choć czasem brakuje im obiektywnego podejścia do instrumentów finansowych, takich jak fundusze inwestycyjne. Nasza wiedza i znajomość charakterystyki rozwiązań finansowych jednak rośnie i to jest na pewno pozytywna przesłanka przed kolejnymi badaniami.

1 Badanie w formie ankiety internetowej (CAWI) zostało przeprowadzone na zlecenie Domu Maklerskiego BOŚ i Union Investment TFI przez Interaktywny Instytut Badań Rynkowych w marcu 2014 r. Badanie zrealizowano wśród osób w wieku 20-65 lat o stabilnej sytuacji finansowej, aktywnie korzystający z internetu w zakresie operacji finansowych (obsługa konta, zakupy online), wielkość próby: N=600.

 

Źródło: Dom Maklerski BOŚ S.A., Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Union Investment S.A.

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Na co pracodawcy muszą przeznaczyć dofinansowanie z funduszy na mocy regulacji ustawy antykryzysowej?

Posted on 0

Ustawa antykryzysowa z ubiegłego roku definiuje zasady wsparcia dla firm z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz dotacji z Funduszu Pracy. Na co przedsiębiorcy mogą przeznaczyć otrzymane z tych źródeł pieniądze? Co można zrobić na mocy nowych przepisów?

Ustawa antykryzysowa, czyli ustawa o szczególnych rozwiązaniach o ochronie miejsc pracy zaczęła obowiązywać od 21 listopada 2013 r. Wprowadzone przepisy pozwalają firmom na skorzystanie ze wsparcia finansowego. Pomoc przewidziana jest dla przedsiębiorcy, u którego nastąpił spadek obrotów gospodarczych. Wnioskodawca ubiegający się o wsparcie z funduszy nie może mieć zaległości w opłacaniu zobowiązań podatkowych oraz składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Przewidziane zostały dwa wyjątki. W pierwszym przedsiębiorca posiada zawartą umowę z urzędem skarbowym lub ZUSem odnośnie spłaty zadłużenia, które terminowo uiszcza lub korzysta z odroczonego terminu płatności. Drugi wyjątek może być wtedy, gdy wnioskodawca zalega ze składkami, ale zaległość ta powstała w okresie spadku obrotów gospodarczych, a do wniosku dołączył plan spłaty zadłużenia.

Przepisy nowej ustawy antykryzysowej zakładają, iż pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń pracodawca powinien spożytkować na: częściowe sfinansowanie wynagrodzeń pracowniczych za czas przestoju ekonomicznego; częściowe zrekompensowanie wynagrodzenia z powodu skrócenia wymiaru czasu pracy; odprowadzenie składek na ubezpieczenie społeczne pracowników należnych od pracodawcy od wypłaconych wynagrodzeń.

W przypadku świadczeń pochodzących z Funduszu Pracy powinny one zostać przeznaczone na pokrycie kosztów szkolenia pracowników przechodzących przestój ekonomiczny lub w stosunku do których występuje obniżony wymiar czasu pracy.

Ustawa antykryzysowa zakłada również objęcie ochroną stosunku pracy pracowników przez okres pobierania wynagrodzeń w związku z przestojem ekonomicznym lub obniżonym czasem pracy, lub w okresie biegnącym bezpośrednio po pobieraniu takich świadczeń, jednak nie dłużej niż przez 3 miesiące.

Ponadto, przepisy ustawy przewidują możliwość skrócenia wymiaru czasu pracy pracownika do 1/2 etatu, ale tylko przez okres 6 miesięcy. Pracownikowi, któremu obniżono czas pracy musi być wypłacane co najmniej minimalne wynagrodzenie.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Jak oszczędzać, gdy oprocentowanie lokat jest tak niskie

Posted on 0

Utrzymujące się od wielu miesięcy niskie stopy procentowe sprawiają, że oszczędzanie na lokatach bankowych czy rachunkach oszczędnościowych jest mało atrakcyjne. Do inwestowania nie zachęcają też fundusze polskich akcji wykazujące w ostatnim czasie dużą zmienność. Expander zwraca uwagę, że rynek finansowy oferuje wiele możliwości inwestycyjnych, które mogą stanowić dobrą alternatywę w okresie niskich stóp procentowych.  

Ciekawymi i sukcesywnie zyskującymi na popularności rozwiązaniami są fundusze inwestycyjne zamknięte, których udział w rynku wynosi 38%, a aktywa w nich zgromadzone sięgają już 73 mld zł.

W porównaniu do bardziej znanego wariantu otwartego, mają znacznie większą swobodę inwestycyjną oraz nie muszą przestrzegać tak rygorystycznych limitów. Przykładowo mogą inwestować w udziały w spółkach niepublicznych, nieruchomości, instrumenty pochodne, surowce, waluty czy nawet wierzytelności. Jednak aby móc z powodzeniem realizować takie strategie, fundusze tworzone są na ściśle określony okres czasu, wymagają wyższych kwot wejścia oraz mają ograniczenia dotyczące nabywania i zbywania certyfikatów inwestycyjnych. Przystąpić można do nich tylko w okresach tzw. subskrypcji (zapisów), natomiast w trakcie trwania inwestycji – odkupywanie certyfikatów możliwe jest tylko w ściśle określonych terminach (np. co kwartał). Choć trzeba tez dodać, że certyfikaty niektórych funduszy są notowane na giełdzie i można je sprzedać lub kupić, gdy tylko znajdzie się kupiec czy sprzedający.

Warto również wspomnieć o zagranicznych funduszach inwestycyjnych, które posiadają bogatą ofertę i większe doświadczenie na rynkach zagranicznych niż krajowe TFI. W wielu przypadkach są również od nich tańsze. Decydując się jednak na taką inwestycję, warto wybierać jednostki uczestnictwa zabezpieczone przed negatywnymi zmianami kursu walutowego (tzw. PLN-hedge).

Kolejnym pomysłem mogą być fundusze realizujące strategie absolutnej stopy zwrotu, których celem jest osiągnięcie dodatniej stopy zwrotu niezależnie od sytuacji panującej na rynku. Na chwilę obecną segment ten liczy blisko 60 rozwiązań, z czego większość oferowana jest w formie funduszy inwestycyjnych zamkniętych (aż 43). Chociaż aktywa w nich zgromadzone sięgają 9,3 mld zł, a średnia stopa zwrotu za ostatnie 12 miesięcy z tej grupy wyniosła +6,6%, wyniki funduszy są jednak mocno zróżnicowane. Zdecydowanie bardziej rozbudowana w tym zakresie jest oferta funduszy zagranicznych. W Polsce dostęp do nich jest zazwyczaj ograniczony, dlatego można w nie inwestować np. poprzez produkty strukturyzowane.  

Produkty strukturyzowane sukcesywnie zyskują na znaczeniu, stanowiąc alternatywę dla lokat i funduszy inwestycyjnych. Łączą ochronę zainwestowanego kapitału z możliwością uzyskania wysokich zysków. Taka kombinacja możliwa jest dzięki zintegrowaniu dwóch elementów: bezpiecznego (obligacje lub depozyt) i agresywnego (opcja). Celem pierwszego z nich, na którego zakup przeznacza się większość ze środków, jest ochrona zainwestowanego kapitału na koniec trwania produktu. Najczęściej jest pełna i wynosi 100%, co oznacza, że w najgorszym przypadku klient odzyska wszystkie wpłacone pieniądze. Na rynku dostępne są również produkty z częściową ochroną kapitału (np. 90 czy 80%), co przekłada się na możliwość zwiększenia potencjalnego zysku. Jednak w przypadku niepowodzenia oznacza stratę części zainwestowanych środków. Zadaniem drugiego elementu który tworzy produkt strukturyzowany (opcja) jest wygenerowanie zysku. Można ją porównać do „zakładu” o to jak zachowa się w przyszłości dany instrument bazowy, np. indeks giełdowy, surowiec czy waluta. W przypadku powodzenia, opcja może przynieść wysokie stopy zwrotu.

Popularnością w ostatnim czasie cieszą się także fundusze obligacji korporacyjnych oraz samodzielne inwestycje w takie obligacje. Takie inwestycje wiążą się ze zdecydowanie większym ryzkiem niż zakup np. w obligacji skarbowych, ale dają szansę na wyższe stopy zwrotu. Należy pamiętać, że samodzielna inwestycja w obligacje korporacyjne wymaga wiedzy oraz znajomości firmy i branży, w którą inwestujemy. Co więcej jest obarczona ryzykiem niewypłacalności emitenta. Warto również sprawdzić zawczasu, w co dokładnie inwestuje i czy nie naraża się na nadmierne ryzyko. Aby je zminimalizować, dobre fundusze zapewniają dużą dywersyfikację portfela.

Na koniec warto również wspomnieć o funduszach private equity, które dla większości inwestorów są niestety nieosiągalne. Wynika to z konieczności zaangażowania bardzo dużych środków finansowych oraz ze specyfiki ich działalności. Fundusze tego typu inwestują najczęściej w spółki niepubliczne, które są na wczesnych etapach rozwoju i mają duże perspektywy wzrostu. Stanowią przy tym ciekawą alternatywę dla rynków kapitałowych, ponieważ są z nimi praktycznie nieskorelowane, a w przypadku powodzenia – mogą wygenerować ponadprzeciętne stopy zwrotu. Trzeba jednak mieć na uwadze, że fundusze private equity wymagają długiego horyzontu inwestycji i są obarczone bardzo wysokim ryzykiem.

 Piotr Nowak

Dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych i Ubezpieczeniowych

Expander Advisors

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,