Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Polacy najczęściej odkładają pieniądze na kontach oszczędnościowych

Posted on 0

57 proc. oszczędzających Polaków odkłada zebrane nadwyżki finansowe na kontach oszczędnościowych. Jak pokazały badania „Zachowania finansowe Polaków”, zrealizowane we wrześniu 2014 roku przez Instytut Millward Brown na zlecenie Getin Banku, to najczęściej wybierany produkt oszczędnościowy.
Dużym zainteresowaniem cieszą się także lokaty terminowe. Korzystanie z nich deklaruje 23 proc. uczestników badania, głównie w wieku 49-59 lat. Innym popularnym sposobem lokowania środków, wskazanym przez 38 proc. ankietowanych są różnego rodzaju inwestycje.

 

Październik tradycyjnie uznawany jest za miesiąc oszczędzania. Getin Bank miał okazję przyjrzeć się przyzwyczajeniom finansowym Polaków i ich sposobom na odkładanie środków. Badania, przeprowadzone przez Instytut Millward Brown na zlecenie Banku wskazują, że prawie 2/3 Polaków decyduje się oszczędzać pieniądze. Wśród nich, większość robi to okazjonalnie, natomiast co piąty respondent odkłada chociaż niewielkie kwoty regularnie.

 

– Oferta produktów oszczędnościowych jest obecnie bardzo szeroka. Decydując się na konkretne rozwiązanie, warto zastanowić się m.in. na jak długo chcemy ulokować środki i jakie ewentualne ryzyko jesteśmy w stanie podjąć. Konto oszczędnościowe jest dobrym rozwiązaniem, jeśli chcemy zachować stały dostęp do pieniędzy, jednocześnie nie tracąc wypracowanego zysku. Na konto można jednorazowo wpłacić większą sumę, a także regularnie je zasilać nawet niewielkimi kwotami, np. przelewając co miesiąc niewykorzystane środki z rachunku osobistego – mówi Marek Niewiadomski, Dyrektor Biura Depozytów Detalicznych, Getin Noble Bank.

 

Badania Getin Banku i Millward Brown pokazały, że zaoszczędzone środki ankietowani lokują zazwyczaj w produkty oszczędnościowe o niskim poziomie ryzyka. 57 proc. respondentów, wśród których przeważają osoby młode, w wieku od 18 do 24 lat wybiera konta oszczędnościowe. Niemal 1/4 oszczędzających korzysta również z lokat terminowych – najczęściej decydują się na nie osoby w wieku 45-59 lat. Najmniej popularną formą oszczędzania wybieraną zaledwie przez 3 proc. ankietowanych są Indywidualne Konta Emerytalne.

 

Sonda dotycząca sposobów oszczędzania jest elementem badania „Zachowania finansowe Polaków”, przeprowadzonego na zlecenie Getin Bank przez Instytut Millward Brown we wrześniu 2014 r. na ogólnopolskiej, kwotowo-losowej, reprezentatywnej próbie dla osób w wieku 18+ przy użyciu metodologii CATI.

 

Źródło: Getin Bank

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , ,

Milion złotych, to sporo pieniędzy. Gdzie je ulokować?

Posted on 0

Im więcej pieniędzy posiadamy, tym trudniej załapać się na promocje bankowych lokat czy rachunków oszczędnościowych. W zamian otrzymujemy natomiast dostęp do szerszej palety rozwiązań oszczędnościowo-inwestycyjnych. Rozsądne zagospodarowanie oszczędności w kwotach kilkuset tysięcy czy miliona złotych, wymaga dłuższego zastanowienia.

Według analityków Deloitte, w Polsce jest już ponad 50 tys. osób, których płynny majątek przekracza milion dolarów. Tych, którzy zgromadzili milion złotych jest znacznie więcej. Widać to m.in. po wynikach sprzedaży samochodów luksusowych. Wysoki jest również odsetek osób, które kupują mieszkania bez posiłkowania się kredytem. Aktualnie niektórzy deweloperzy deklarują, że ponad połowa klientów nabywa nieruchomości za gotówkę. Specjaliści z BGŻOptima przyjrzeli się temu, jak najkorzystniej można ulokować i pomnożyć kwotę oscylującą wokół miliona złotych.

Obecnie na rynku zdecydowana większość wysokooprocentowanych lokat może zostać założona maksymalnie na 10 lub 20 tys. zł. Oczywiście można mieć wiele rachunków lokat, ale przy milionie złotych taki sposób nie jest specjalnie wygodny. Oferty, w których bariera maksymalnej kwoty jest ustalona bardzo wysoko są na rynku rzadkością, ale można je znaleźć – tak w przypadku lokat, jak i nawet kont oszczędnościowych. Przykładem może być najnowsza promocja konta oszczędnościowego w BGŻOptima na 3,5 proc. dla nowych środków do kwoty maksymalnie 1 mln zł.

Przy zakładaniu lokaty zaleca się dobre przemyślenie, w jakim horyzoncie czasowym możemy potrzebować tych pieniędzy. Przy większych kwotach to szczególnie ważne, a na znaczeniu zyskuje dywersyfikacja. Warto tak podzielić swoje środki, aby zawsze utrzymywać część kwoty oszczędności na możliwie najbardziej płynnych depozytach. Doskonale sprawdzą się tutaj konta oszczędnościowe, które zapewniają dostęp do środków niemal w każdej chwili.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Wysoka kwota, na przykład tytułowy milion złotych, umożliwia także negocjacje oprocentowania lokat. Oczywiście poza rozmiarem oszczędności bank pod uwagę weźmie także dotychczasowe relacje, posiadane produkty i perspektywy współpracy w przyszłości. To co w jednym banku uda się wynegocjować po długich rozmowach, w innym banku może być standardową ofertą, dostępną dla każdego i niekoniecznie milionera. Na pewno przyda się więc rozeznanie w rynku.

Przy kwotach rzędu miliona złotych warto pomyśleć też o innej dywersyfikacji – nie trzeba ograniczać się wyłącznie do bankowych depozytów. Zamożni klienci mogą skorzystać z oferty doradztwa przygotowanego specjalnie dla nich. Mowa tu przede wszystkim o inwestycjach. Przykładowo w BGŻOptima działa Centrum Inwestycyjne – miejsce gdzie doświadczeni doradcy mogą wyjaśnić początkującym inwestorom ich obawy dotyczące na przykład działania funduszy inwestycyjnych czy innych instrumentów finansowych.

Osoby z grubszym portfelem mogą pomyśleć o dostępnych dla wąskiego grona inwestorów funduszach zamkniętych. Za pozostałą część można kupić na przykład obligacje skarbowe lub korporacyjne. Kwota jest na tyle wysoka, że i możliwości podziału jest wiele. Nie oznacza to oczywiście, że należy dzielić oszczędności pomiędzy różne klasy aktywów po równo. Dobrym wyznacznikiem będzie wiek – im jesteśmy starsi, tym więcej powinniśmy lokować w relatywnie bezpiecznych instrumentach typu lokaty, konta oszczędnościowe czy obligacje skarbowe.

Niewielką część portfela mogłyby stanowić także tzw. inwestycje alternatywne. Mogą to być zarówno dość popularne kruszce (np. złoto), ale też dopiero zyskujące na popularności inwestycje w alkohole (wino lub whiskey). Bez względu na ostateczny wybór, należy pamiętać, że inwestycje alternatywne zwykle nie gwarantują wysokiej płynności, dlatego nie powinny one dominować w portfelu. Mimo wszystko, do tego najlepiej sprawdzi się tradycyjna bankowość.

 

Tomasz Gomółka, Marta Domańska – Trzaskoma, eksperci BGŻOptima

 Źródło: BGŻ Optima

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Praca rzecz nabyta: Jak radzić sobie ze zobowiązanymi finansowymi po jej utracie?

Posted on 0

Choć sytuacja na rynku pracy w ostatnim czasie się poprawia, to jednak nikt nie może zagwarantować, że nagle nie stracimy posady. Taka sytuacja może okazać się szczególnie trudna dla osób wychowujących dzieci lub spłacających wysokie kredyty. Expander podpowiada, jak przygotować się na ewentualność utraty pracy. Radzi również, co w takiej sytuacji może zrobić osoba zadłużona i nieposiadająca zbyt wysokich oszczędności.

 

Ryzyko utraty pracy grozi niemal każdemu. Jest ono mniejsze w wypadku wykwalifikowanych specjalistów posiadających poszukiwane na rynku pracy umiejętności. Nawet oni powinni jednak zastanowić się, co zrobią, jeśli stracą pracę i przez dłuższy czas nie będą mogli znaleźć nowej. Dotyczy to szczególnie osób, które mają na utrzymaniu dzieci oraz tych, które spłacają kredyty mieszkaniowe.

 

Oszczędności na czarną godzinę

Podstawowym zabezpieczeniem na wypadek utraty pracy powinno być zgromadzone oszczędności, które pozwolą nam funkcjonować przez kilka miesięcy, bez otrzymywania wynagrodzenia. Na jak długo powinny wystarczyć te środki? Zależy to od postanowień dotyczących wypowiedzenia, które są zawarte w naszej umowie o pracę. Jeśli jesteśmy zatrudnieni na podstawie tzw. umowy śmieciowej, która może zostać wypowiedziana niemal z dnia na dzień, to powinniśmy postarać się zgromadzić jak największe oszczędności. Jeśli natomiast mamy 3-miesiączny lub dłuższy okres wypowiedzenia, to oszczędności mogą być mniejsze, gdyż szukając nowej pracy wciąż będziemy otrzymywać pensję od poprzedniego pracodawcy.

 

Najlepiej, aby wynagrodzenie w okresie wypowiedzenia i zgromadzone oszczędności, pozwoliły nam normalnie funkcjonować przez przynajmniej 6 miesięcy od momentu, kiedy dowiemy się o wypowiedzeniu umowy. Wyliczając kwotę, jakiej potrzebujemy na taką „czarną godzinę” pamiętajmy, aby pieniądze pozwalały uregulować wszystkie opłaty (czynsz, prąd itp.), raty kredytów oraz niezbędne koszty życia (jedzenie itp.).

 

Warto zauważyć, że oszczędzać powinniśmy zawsze, a nie dopiero gdy zaczniemy podejrzewać, że możemy stracić pracę. Wtedy bowiem może być już za późno. Najlepiej odkładać choćby niewielkie kwoty, ale regularnie, najlepiej co miesiąc. Warto w tym celu założyć konto oszczędnościowe, na które automatycznie przelewana będzie określna suma lub skorzystać z innego produktu oszczędnościowego. Najważniejsze, to przygotować plan, jak będziemy oszczędzać, a później się go trzymać. W jego opracowaniu warto skorzystać z pomocy niezależnego doradcy finansowego.

 

Ubezpieczenie

W sytuacji, gdy posiadamy kredyt hipoteczny, utrata pracy staje się szczególnie ryzykowna. Jeśli nie będziemy spłacali rat możemy stracić dach na głową. Dlatego, zaciągając takie zobowiązanie, warto rozważyć skorzystanie z ubezpieczania od utraty pracy. Zwykle tego typu polisy są oferowane przez banki osobom wnioskującym o kredyt. Jeśli mamy na utrzymaniu rodzinę, to warto ubezpieczyć się na życie i od niezdolności do pracy. Pamiętajmy bowiem, że w życiu zdarzają się niestety również większe tragedie niż zwolnienie z pracy. W przypadku ubezpieczeń również warto skorzystać z pomocy doradcy, gdyż oferty ubezpieczeniowe różnych towarzystw znacznie różnią się między sobą zarówno pod względem kosztów, jak i zakresu ochrony.

 

Co, jeśli nie mamy oszczędności ani ubezpieczenia?

W najgorszej sytuacji są osoby, które straciły pracę, a nie zgromadziły dużych oszczędności ani nie wykupiły odpowiedniego ubezpieczenia. W takiej sytuacji przede wszystkim należy drastycznie ograniczyć wydatki. Należy także znaleźć sposób, by nie zalegać ze spłatą kredytu, jeśli go zaciągnęliśmy, gdyż może to spowodować wypowiedzenie umowy kredytowej przez bank. To bardzo poważny problem, bo instytucja finansowa nie będzie wtedy domagać się jedynie uregulowania rat, ale całego zadłużenia.
W wypadku kredytów hipotecznych może to ostatecznie zakończyć się utratą mieszkania.

 

Aby nie doszło do zaległości w spłacie, warto poprosić bank o przyznanie tzw. wakacji kredytowych, czyli okresu, w którym nie trzeba płacić rat. Dobrym rozwiązaniem może też być pożyczka od rodziny (żaden bank nie pożyczy pieniędzy osobie, która nie ma dochodów). Wystrzegać należy się natomiast zaciągania nowych, drogich kredytów (np. w firmach pożyczkowych) po to, aby spłacać raty wcześniejszych zobowiązań wobec banków. W ten sposób łatwo możemy bowiem wpaść w tzw. pętlę zadłużenia. To bardzo groźne zjawisko, które potęguje problemy zamiast je rozwiązywać.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Poradnik konsumenta, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Konto oszczędnościowe lepsze od lokaty, ale tylko na początku

Posted on 0

Najlepsze rachunki oszczędnościowe dają zarobić po 3-4 proc. w skali roku. Z powodzeniem zastąpią one większość krótkoterminowych lokat, lecz trzeba uważać na drobny druk.

 

Jeśli uwzględnić korzyści płynące z możliwości wypłaty pieniędzy z rachunku bez utraty naliczonych odsetek oraz oprocentowanie zbliżone do najlepszych lokat, to konta oszczędnościowe wydają się być propozycją nawet lepszą od kilkumiesięcznych depozytów. Ale żeby faktycznie tak było, należy rozważnie wybrać ofertę, ponieważ w większości są to chwilowe promocje, które stawiają przed klientami wiele ograniczeń oraz dodatkowych wymagań. I tak na przykład, żeby cieszyć się wysokimi odsetkami na rachunku lokacyjnym, konieczne może okazać się założenie konta osobistego lub wpłata całkowicie nowych oszczędności. Ponadto trzeba liczyć się z tym, że promocyjna stawka przestanie obowiązywać najpóźniej po trzech-czterech miesiącach, a wtedy zyski z takiego rachunku będą znacznie niższe niż w przypadku lokaty.

 

Najwyższe odsetki na kontach oszczędnościowych dla salda na poziomie 5 tys. zł oferują Bank Millennium, Bank Smart oraz Raiffeisen Polbank. Każdy z nich płaci klientom 4 proc. w skali roku. W Millennium stawka ta obowiązuje przez trzy miesiące, licząc od pierwszego przekazania środków na rachunek. Promocja dotyczy wyłącznie właścicieli rachunku osobistego Konto 360°, posiadacze innych ROR-ów zarobią o 0,5 pkt proc. mniej. Podobnie jak osoby, które chciałyby ulokować ponad 50 tys. zł. Promocyjne oprocentowanie w Raiffeisen Polbanku dotyczy kwot do 20 tys. zł i będzie ono naliczane tylko do końca sierpnia. Tego typu warunków i ograniczeń nie stawia natomiast Bank Smart, nowa marka na rynku należąca do FM Banku PBP. Jeszcze nie wiadomo jak długo oferta utrzyma się w ofercie banku, na razie stara się on przyciągnąć w ten sposób nowych klientów.

 

Na 3,5 proc. w skali roku liczyć można natomiast w BGŻOptima, BNP Paribas, BossaBanku, Getin Banku oraz należącym do niego oddziale internetowym Getin Online. Pierwszy z nich promocją obejmuje nowe środki do 100 tys. zł, a podwyższone odsetki płaci do 25 sierpnia. Taką samą kwotę (również tylko nowe środki) promocją objęto w przypadku oferty Getin Banku oraz Getin Online, gdzie oprocentowanie zostanie utrzymane przez trzy miesiące. Tyle samo czasu potrwa wypłata promocyjnych odsetek w BNP Paribas, lecz maksymalne saldo ustalono tam na 50 tys. zł. BossaBank, internetowy oddział Banku Ochrony Środowiska, wprawdzie nie podaje terminu zakończenia promocji, ale także ogranicza saldo rachunku do 50 tys. zł. Powyżej tej kwoty oprocentowanie spada.

 

Z sporymi ograniczeniami trzeba się liczyć także w przypadku rachunków z niższym oprocentowaniem. Przykładowo Citi Handlowy płaci na Koncie SuperOszczędnościowym 3,03 proc. w skali roku, ale odsetki naliczane są tylko w miesiącach bez wypłat pieniędzy z rachunku. Ponadto bank pobiera aż 30 zł miesięcznej opłaty od klientów, którzy nie korzystają wystarczająco aktywnie (płatności kartą, wpływy) z dołączonego rachunku osobistego. Z kolei Alior Bank, który kieruje promocję do nowych klientów, oferuje 3 proc. w skali roku, ale przez trzy miesiące od otwarcia rachunku. O miesiąc dłużej promocyjne odsetki wypłacać będzie ING Bank, a w Meritum Banku oprocentowanie obowiązuje tylko do końca sierpnia (oba płacą po 3 proc. w skali roku).

 

Ze względu na dużą ilość drobnego druku w warunkach prowadzenia promocyjnych rachunków oszczędnościowych rezygnacja z lokaty nie zawsze okaże się korzystnym rozwiązaniem. Nawet jeśli z początku zarobić można podobne pieniądze, to warto uwzględnić termin obowiązywania podwyższonych odsetek oraz koszt prowadzenia dodatkowego konta osobistego. Może się bowiem okazać, że po dwóch-trzech miesiącach przestaje to być opłacalne rozwiązanie, szczególnie dla niskiego salda, gdy skończy się promocja, a wciąż trzeba będzie płacić za niekoniecznie potrzebny ROR.

 

Michał Sadrak

Źródło: Open Finance

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Fundusz awaryjny podstawą domowego budżetu

Posted on 0

O tym, że oszczędzanie na tzw. czarną godzinę jest koniecznością lepiej nigdy się nie przekonać na własnej skórze. Jednak aby nie doświadczyć bolesnego braku pieniędzy w razie nieprzewidzianych zdarzeń, lepiej już teraz zacząć je odkładać, bo budowa takiego funduszu awaryjnego może potrwać kilka lat.

 

Ciężka choroba czy nagła utrata pracy to tylko najbardziej popularne, ale też najbardziej trafne przykłady zdarzeń, które mogą wymagać uruchomienia oszczędności na czarną godzinę. Ich brak będzie nie lada problemem, ponieważ zaciągnięcie bankowego kredytu może okazać się w takich przypadkach niemożliwe. Pozostaje wówczas liczyć na rodzinę lub znajomych. Dlatego warto jak najwcześniej pomyśleć o zbudowaniu tzw. funduszu awaryjnego na nieprzewidziane wydatki.

 

Ile należałoby odłożyć na takim funduszu? Oczywiście im więcej tym bezpieczniej, ale nie trzeba popadać też w skrajności. Dość często przyjmuje się, że odpowiedni komfort zapewni co najmniej trzykrotność miesięcznych dochodów lub wydatków. W tym drugim przypadku należałoby dość dobrze znać swój domowy budżet, na przykład poprzez prowadzenie arkusza z wydatkami, który pozwoli określić niezbędne minimum do przeżycia kolejnych miesięcy bez istotnego spadku stopy życiowej. Optymalny rozmiar domowego funduszu awaryjnego, to natomiast równowartość około półrocznego wynagrodzenia lub wydatków. Uzbieranie takiej sumy może potrwać nawet kilka lat, ponieważ nie powinien to być jedyny cel oszczędzania. Równolegle warto pomyśleć także o odkładaniu środków chociażby na przyszłość dziecka, wkład własny do kredytu mieszkaniowego, wakacyjny wyjazd czy remont mieszkania.

 

W przypadku osoby zarabiającej średnią krajową (2,84 tys. zł), która chciałby odłożyć na czarną godzinę trzykrotność wynagrodzenia przyjdzie oszczędzać przez 29 miesięcy przy założeniu, że na konto oszczędnościowe (3,5 proc.) trafia co dziesiąty zarobiony złoty. Uzbieranie równowartości półrocznej pensji przy tych samych warunkach zajęłoby natomiast 56 miesięcy. Oczywiście im więcej każdego miesiąca trafi na konto oszczędnościowe, tym szybciej uda się osiągnąć cel. Trudno jednak oczekiwać, żeby przy średniej krajowej możliwe było odkładanie tylko na sam fundusz awaryjny po 20 proc. wynagrodzenia (567,6 zł). Wówczas 3- i 6-krotność pensji udałoby się uzbierać odpowiednio po 15 i 29 miesiącach. Lecz nie o wysokość zarobków tutaj chodzi, ponieważ niezależnie od wysokości wynagrodzenia wynik obliczeń będzie przybliżony, rośnie bowiem także docelowa wartość oszczędności. Jeśli więc ktoś zarabia trzykrotnie więcej niż w powyższym przykładzie, to i tak uzbieranie równowartości kwartalnej pensji zajmie mu mniej więcej tyle samo czasu.

 

Przystępując do budowania funduszu na czarną godzinę warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Najpierw warto zacząć od spłaty zadłużenia konsumpcyjnego (kredyt gotówkowy, limit w koncie, karta kredytowa), a dopiero później należy przystąpić do oszczędzania na czarną godzinę. Ewentualne inwestycje (fundusze, giełda) powinny być dopiero następne w kolejności po przynajmniej częściowym zbudowaniu funduszu awaryjnego. Dodatkowo należy określić w jakich sytuacjach możliwe jest skorzystanie ze środków, czym inny jest bowiem utrata pracy czy choroba, a czym innym konieczność naprawy auta lub jego ubezpieczenie, które w mniejszym lub większym stopniu można przewidzieć i zaplanować, a często także sfinansować z bieżących środków.

 

Oszczędzanie na czarną godzinę wymaga żelaznej dyscypliny, ponieważ ma ono to do siebie, że nie wiadomo czy lub ewentualnie kiedy przyjdzie skorzystać z tych środków. A ponieważ bez wyraźnego celu skłonność do odkładania pieniędzy jest zwykle niższa, to warto pomyśleć o ustaleniu stałego zlecenia z rachunku osobistego na konto oszczędnościowe. Wówczas skuteczność oszczędzania powinna być wyższa, ponieważ chęć anulowania takiego zlecenia skłoni do ponownego przemyślenia decyzji.

 Michał Sadrak

Źródło: Open Finance

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , ,

Najlepsze konta oszczędnościowe w maju

Posted on 0

Konta oszczędnościowe są wśród Polaków bardzo popularne. Dają bowiem dużą swobodę w dysponowaniu pieniędzmi. Obecnie ich oprocentowanie nie jest niestety zbyt atrakcyjne. Expander znalazł jednak aż 13 ofert z oprocentowaniem na poziomie od 3% do 4%. Co istotne, są wśród nich takie, które nie są tylko krótkoterminową promocją.

 Stopy procentowe utrzymujące się w naszym kraju na rekordowo niskim poziomie sprawiają, że trudno jest znaleźć konto oszczędnościowe z zadowalającym oprocentowaniem. Uzyskanie 3% lub więcej zwykle możliwe jest tylko w ramach promocji. Najczęściej w jej warunkach jest wymóg wpłacenia do banku nowych pieniędzy. Wtedy dodatkowe środki oprocentowane są wyżej, natomiast te, które do tej pory zgromadziliśmy – standardowo. Co więcej, podwyższone oprocentowanie zwykle obowiązuje niestety tylko przez określony czas.

Takie warunki znajdziemy m. in. w Banku Millennium, na którego koncie oszczędnościowym oprocentowanie może wynieść 3,5% lub nawet 4% w skali roku. Naliczane jest ono jednak tylko przez trzy miesiące i tylko dla nowych środków. Wyższa stawka (4%) jest zarezerwowana dla posiadaczy rachunku o nazwie Konto 360°. Warto dodać, że nie należy ono do najtańszych. Opłaty miesięczne wynoszą 8 zł za rachunek i 7 zł za kartę. Tych kosztów można jednak dość łatwo uniknąć. W tym celu co miesiąc trzeba dokonywać przynajmniej jednej płatności bezgotówkowej i na konto musi wpływać co najmniej 1 000 zł.

Warto dodać, że w ostatnim czasie pojawiła się jeszcze jedna oferta konta z oprocentowaniem 4%. Chodzi o eKonto Mobilne w mBanku. Nie podaliśmy jej jednak w zestawieniu, ponieważ wspomniane odsetki naliczane są jedynie od środków do kwoty 3 000 zł. Co ciekawe, nie jest to konto oszczędnościowe a zwykły ROR. Zwykle oprocentowanie takich kont wynosi 0%. Klienci banków  najczęściej trzymają na takich rachunkach niewielkie kwoty potrzebne na comiesięczne wydatki. W tym przypadku, wyjątkowo, te pieniądze będą więc przynosiły dodatkowe odsetki. Co ważne, nie zostaną one pochłonięte przez prowizje, gdyż konto i wydawana do niego karta są bezwarunkowo bezpłatne. Dużą wadą jest jednak to, że z oferty mogą skorzystać tylko nowi klienci banku.

Warte uwagi są dwa inne konta oszczędnościowe z atrakcyjnym oprocentowaniem, które nie dotyczy tylko nowych środków i nie jest z góry ograniczone czasowo. Pierwszą z tych ofert jest rachunek EKOprofit oferowany przez BOŚ, dostępny tylko za pośrednictwem serwisu bossabank.pl. Jego oprocentowanie wynosi 3,5% w skali roku. Jest to co prawda promocja, ale trwa ona do odwołania. Drugą, podobną ofertą jest konto oszczędnościowe w FM Banku, które gwarantuje odsetki na poziomie 3%. Produkt ten, mimo niższego oprocentowania, ma kilka zalet. Przede wszystkim bank nie wymaga otwierania RORu, więc nie trzeba ponosić dodatkowych opłat za rachunek czy kartę. Oferta nie jest także ograniczona czasowo i dotyczy zarówno nowych środków, jak i tych, które już wcześniej zdeponowaliśmy na koncie.

Na koniec, spośród ofert o najlepszym oprocentowaniu, wyróżnimy jeszcze trzy konta dające największa swobodę w wypłacie środków. Co prawda, z konta oszczędnościowego pieniądze można wypłacić zawsze, jednak jeśli chcemy operację powtórzyć drugi lub kolejny raz w danym miesiącu, to zwykle zapłacimy prowizję, która wynosi najczęściej 5 – 10 zł. Są jednak banki, które pozwalają na nieograniczona liczbę darmowych wypłat.  Tak jest np. w BNP Paribas i BGŻ Optima, które dodatkowo mają oprocentowania wynoszące 3,5%. Taką zasadę stosuje również Meritum mBank, gdzie oprocentowanie to 3%.

 Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,