Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Ranking lokat – najlepsza stawka to 3,5%, a najgorsza 0,35%

Posted on 0

Osoba, która chce założyć lokatę na okres krótszy niż rok nie znajdzie już żadnej oferty bez gwiazdek i haczyków z oprocentowaniem wynoszącym 4%. Z przeanalizowanych przez Expandera ofert 28 banków wynika, że najlepszy depozyt tego typu oferuje 3,5% zysków. To jednak i tak dużo w porównaniu z najniższym dostępnym oprocentowaniem wynoszącym zaledwie 0,35%. Z kwoty 10 000 zł zdeponowanej na takiej lokacie na 3 miesiące odsetki wyniosą zaledwie 7,09 zł.

 

Dzięki rekordowo niskim stopom procentowym osoby spłacające kredyty mogą cieszyć się z niskich rat. Niestety jest też druga strona medalu. Posiadacze oszczędności jeszcze nigdy w historii nie otrzymywali tak niskich odsetek. Średnie oprocentowanie lokat bez gwiazdek (dostępnych dla wszystkich) na okres 3 miesięcy wynosi obecnie zaledwie 2,03%. W przypadku depozytów 6-miesięcznych jest to 2,15%, a rocznych 2,30%. Oczywiście znajdziemy oferty, które przynoszą większe zyski, jednak znalezienie takich, dających 4% jest już niemal niemożliwe.

 

Wśród depozytów dostępnych w 28 badanych przez nas banków znaleźliśmy bowiem tylko jedną lokatę, która daje oprocentowanie 4%, a nie jest promocją skierowaną tylko do nowych klientów, czy obejmującą tylko nowe środki. Chodzi o ofertę Banku Pocztowego, który obecnie jest liderem pod względem oprocentowania lokat długoterminowych. W przypadku depozytu 3-letniego ofertuje 4%, a 2-letniego 3,81%. Takie zyski są jednak nieosiągalne dla tych, którzy nie są gotowi ulokować swoich pieniędzy na dłużej niż rok.

 

W przypadku lokat krótkoterminowych (do roku) najwyższe dostępne oprocentowanie wynosi 3,5%. Trzeba jednak dodać, że wśród ofert bez gwiazdek niewiele już zostało lokat dających więcej niż 3%. W przypadku lokat 3-miesięcznych zostały jedynie trzy takie oferty – Bank Smart, Getin Online i bossabank.pl. Warto jednak zauważyć, że w przypadku takich depozytów najłatwiej znaleźć ofertę promocyjną dająca nawet ponad 4%.

 

Obecnie w ofercie pojawia się coraz więcej lokat, które przynoszą odsetki na poziomie zbliżonym do 1%. Rekordzistą pod względem niskiego oprocentowania jest obecnie BGŻ, który na 3-miesięcznej lokacie oferuje zaledwie 0,35%. Wpłacając na nią 10 000 zł otrzymamy jedynie 7,09 zł odsetek (po odjęciu podatku). Jeśli ktoś chciałby ją otworzyć w oddziale banku, to na dojazd zapewne wyda więcej pieniędzy. Trzeba jednak dodać, że bank ten nieco więcej płaci jeśli zdeponujemy pieniądze za pośrednictwem BGŻ Optima. Wtedy oprocentowanie wyniesie 2,2%.

 

Oczywiście nadal funkcjonuje wiele ofert promocyjnych, które kuszą oprocentowanie wynoszącym 4% lub nawet 5%. Zwykle takie oprocentowanie dostępne jest jednak tylko, jeśli w danym banku zakładamy lokatę po raz pierwszy. Kolejne depozyty mają już standardowe, czyli znacznie gorsze warunki. Warto też dodać, że warunki promocji często pozwalają zdeponować tylko ograniczoną kwotę pieniędzy. Często nie może ona być większa niż 10 000 zł.

 

Alternatywy dla lokat

Obniżki oprocentowania lokat skłaniają coraz więcej osób do poszukiwania produktów oferujących wyższe zyski. Takie osoby nie chcą jednak ryzykować utraty swoich oszczędności, szukają więc stosunkowo bezpiecznych alternatyw. Nie ma ich jednak zbyt wiele. Jedną opcji może być zakup obligacji przedsiębiorstw lub jednostek funduszy inwestycyjnych lokujących w nich kapitał. Samodzielny zakup takich obligacji jest jednak dość ryzykowny, ponieważ problemy firmy emitującej obligacje mogą skończyć się dla nas utratą pieniędzy.

 

Bezpieczniej jest korzystać z funduszy inwestycyjnych, które mają w portfelu obligacje wielu firm. Ewentualne problemy jednej z nich nie powinny bowiem wpłynąć znacząco na wynik całej inwestycji. Niestety tego rodzaju fundusze inwestujące w Polsce nie zachwycają wynikami. Aby uznać je za atrakcyjną alternatywę dla lokat, powinny one przynosić zyski przekraczające 5% w skali roku. Tymczasem tylko 4 z 15 tego rodzaju funduszy osiągnęły w minionych 12 miesiącach taki wynik. Problem polega także na tym, że nasz rynek obligacji korporacyjnych jest ciągle zbyt mały, aby dokonać dobrej dywersyfikacji portfela. Lepszym rozwiązaniem wydają się więc fundusze inwestujące za granicą. Tu trzeba jednak dodać, że wpływ na wynik mogą mieć zmiany kursów walutowych. Szukając tego rodzaju funduszu warto więc zwracać uwagę na takie, które się przed tym zabezpieczają.

 

Ranking lokat bez gwiazdek – na 3 i 6 miesięcy

 

3 m-ce 6 m-cy
Bank SMART 3,50% Bank SMART 3,40%
Getin Online 3,30% Getin Online 3,40%
bossabank 3,25% Idea Bank 3,15%
Toyota Bank Polska 2,95% Meritum Bank 3,10%
Idea Bank 2,90% Toyota Bank Polska 3,10%
Plus Bank 2,85% Plus Bank 3,00%
Meritum Bank 2,80% Getin Noble Bank 2,80%
Inteligo 2,75% Inteligo 2,80%
Getin Noble Bank 2,60% Bank Pocztowy 2,75%
BNP Paribas 2,50% Euro Bank 2,40%
Euro Bank 2,30% BNP Paribas 2,30%
Bank Pocztowy 2,25% PKO Bank Polski 2,30%
Raiffeisen Polbank 2,25% Credit Agricole 2,20%
BGŻ Optima 2,20% BPS 2,10%
BPS 2,00% BGŻ Optima 2,00%
Millennium 2,00% BZ WBK 2,00%
Credit Agricole 1,85% Raiffeisen Polbank 2,00%
Orange Finanse 1,60% Santander Consumer Bank 2,00%
Santander Consumer Bank 1,60% Millennium 1,80%
mBank 1,60% ING Bank Śląski 1,75%
Deutsche Bank 1,56% Orange Finanse 1,60%
T-Mobile Usługi Bankowe 1,50% T-Mobile Usługi Bankowe 1,60%
PKO Bank Polski 1,50% mBank 1,60%
Alior 1,50% Alior 1,55%
Citi Handlowy 1,25% Deutsche Bank 1,54%
ING Bank Śląski 1,25% Citi Handlowy 1,35%
Bank BPH 1,05% Bank BPH 1,30%
BZ WBK 1,00% Pekao 1,00%
Pekao 0,75% BGŻ 0,50%
BGŻ 0,35%
Średnia 2,03% Średnia 2,15%
Źródło: Opracowanie własne Expander Advisors

 

Ranking lokat bez gwiazdek – na rok i dwa lata

 

12 m-cy 24 m-ce
Getin Online 3,50% Bank Pocztowy 3,81%
Plus Bank 3,25% Toyota Bank Polska 3,50%
Toyota Bank Polska 3,25% Euro Bank 3,35%zmienne
bossabank 3,20% Inteligo 3,30%
Getin Noble Bank 3,20% Meritum Bank 3,26%
Meritum Bank 3,20% Getin Online 3,25%
Inteligo 3,10% Plus Bank 3,25%
Idea Bank 3,00% Santander Consumer Bank 3,10%
Bank SMART 2,50% T-Mobile Usługi Bankowe 2,95%zmienne
BNP Paribas 2,50% Credit Agricole 2,70%
Euro Bank 2,50% Alior 2,70%
Santander Consumer Bank 2,50% Bank SMART 2,50%
BGŻ Optima 2,40% PKO Bank Polski 2,50%
BPS 2,40% BGŻ Optima 2,30%
Credit Agricole 2,40% BNP Paribas 2,25%
Alior 2,20% Millennium 2,21%
ING Bank Śląski 2,00% mBank 2,00%
Raiffeisen Polbank 2,00% Citi Handlowy 1,85%
mBank 2,00% Bank BPH 1,80%
Millennium 1,85% Getin Noble Bank 1,70%
T-Mobile Usługi Bankowe 1,70% BZ WBK 1,50%
Orange Finanse 1,60% Pekao 1,50%
PKO Bank Polski 1,60% BGŻ 1,00%
BZ WBK 1,50%
Citi Handlowy 1,50%
Pekao 1,50%
Bank BPH 1,45%
BGŻ 0,70%
Średnia 2,30% Średnia 2,53%
Źródło: Opracowanie własne Expander Advisors

 

Lokaty z oprocentowaniem 4% i większym

 

Bank Oprocentowanie Okres i opis oferty
Meritum Bank 5% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna dla otwierających konto
Idea Bank 5% – dla nowych klientów
– 3 miesiące
– do 10 000 zł
Deutsche Bank 5% – 2 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto dbNET
Getin Online 4,50% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dla klientów jeszcze nie zakładali Lokaty na Start w Getin Online
Bank Smart 4% – konto oszczędnościowe
4,3% – 1 miesiąc
– dla nowych klientów
4,2% – 2 miesiące
– dla nowych klientów
4,1% – 3 miesiące
– dla nowych klientów
BGŻ Optima 4% – 3 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto
BZ WBK 4% – do 10 000 zł
– 12 miesięcy
– dostępna w aplikacji mobilnej
– tylko jedna lokata
Millennium 4% – 3 miesiące
– dla posiadaczy Konta 360°
– na koncie oszczędnościowym
– na nowe środki
Bank Pocztowy 4% – 3 lata
Raiffeisen Polbank 4% – 3 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna w aplikacji mobilnej
mBank 4% – 3 miesiące
– do 5 000 zł
– dnia nowych klientów
Źródło: Opracowanie własne Expander Advisors

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Kto zyska, a kto straci po obniżce stóp procentowych

Posted on 0

Rada Polityki Pieniężnej istotnie obniżyła stopy procentowe w naszym kraju. Taka decyzja to bardzo dobra informacja dla osób zadłużonych, zwłaszcza na kartach kredytowych i kredytach ratalnych. Maksymalne oprocentowanie spadnie bowiem z 16% do zaledwie 12%. Skorzystają też oczywiście posiadacze kredytów hipotecznych. Z wyliczeń Expandera wynika, że rata przykładowego kredytu już spadła o 84 zł, a w najbliższym czasie będzie jeszcze niższa. Stracą natomiast posiadacze oszczędności.

 

Podstawowa stopa procentowa spadła z poziomu 2,5% do 2%, a stopa lombardowa z 4% do 3%. To jednak najprawdopodobniej dopiero początek serii kilku obniżek, które do końca I kwartału przyszłego roku mogą sprowadzić tę pierwszą stopę do niewiarygodnego do niedawna poziomu 1,5%. Dodatkowo już obecny poziom stopy lombardowej spowoduje, że maksymalne oprocentowanie kredytów (czterokrotność stopy lombardowej) będzie wynosiło zaledwie 12%. To oczywiście bardzo dobra informacja dla osób spłacających kredyty ratalne oraz zadłużonych na kartach kredytowych. Ich oprocentowanie bowiem nierzadko jest równe maksymalnemu dopuszczalnemu poziomowi.

 

Ci, którzy spłacają zadłużenie oprocentowane na maksymalnym poziomie odczują obniżkę już przy najbliższej racie. W przypadku przykładowego kredytu na kwotę 20 000 zł, zaciągniętego na 3 lata, rata spadnie w najbliższym czasie z 703 zł do 664 zł. Oczywiście jeśli oprocentowanie jest niższe od najwyższego, raty również mogą w najbliższym czasie zostać obniżone. Aby jednak dowiedzieć się kiedy to nastąpi, należy sprawdzić zapisy zawarte w umowie kredytowej lub regulaminie.

 

Kredyty hipoteczne

Korzyści wynikające z niższych stóp procentowych zaczęły już odczuwać osoby spłacające kredyty hipoteczne w złotych. Ich oprocentowanie nie zależy bowiem bezpośrednio od stóp NBP, lecz stawki WIBOR. Ta natomiast spada już od połowy sierpnia z poziomu 2,67% do 2,23% obecnie (stan z 8 października). W rezultacie rata kredytu na kwotę 300 000 zł zaciągniętego na 25 lat spadła już z 1 645 zł do 1 572 zł. W przypadku kontynuacji obniżek stóp, wiosną przyszłego roku może ona wynieść zaledwie 1 481 zł. Od razu trzeba jednak dodać, że najbliższa rata wcale nie musi być niższa od poprzedniej, gdyż większość banków tylko raz na 3 miesiące aktualizuje oprocentowanie kredytu uwzględniając zmiany w wysokości stawki WIBOR.

 

Lokaty i inne produkty oszczędnościowe

Obniżka stóp procentowych jest natomiast złą informacją dla posiadaczy oszczędności. Z pewnością spadnie bowiem oprocentowanie lokat bankowych i innych bezpiecznych produktów oszczędnościowych, takich jak konta oszczędnościowe czy obligacje. W przypadku lokaty rocznej na kwotę 10 000 zł wprowadzona obniżka może spowodować, że kwota odsetek spadnie o ok. 40 zł (z 226 zł do 186 zł). Po zapowiadanej serii obniżek stóp uzyskiwane odsetki mogą być aż o 80 zł niższe (ok. 146 zł).

 

W tej sytuacji należy spodziewać się, że podobnie jak to było w przypadku poprzedniej serii obniżek stóp, Polacy zaczną szukać alternatywnych możliwości ulokowania swoich pieniędzy. Zapewne będą przyglądali się takim, które dają zyski wyższe niż lokaty, ale które jednocześnie są dość bezpieczne. Wybór wielu padnie więc z pewnością na fundusze obligacji skarbowych, z których wiele w ostatnich 12 miesiącach wypracowało stopę zwrotu przekraczającą 7%. Problem polega jednak na tym, że w dużej mierze są one wynikiem przewidywań rynku w zakresie rozpoczynanych obecnie obniżek stóp.
W perspektywie kolejnych 12 miesięcy powtórzenie takich wyników jest natomiast mało prawdopodobne.

 

Znacznie lepszą alternatywą dla lokat wydają się obecnie fundusze inwestujące w polskie i zagraniczne obligacje przedsiębiorstw. Wiążą się one ze stosunkowo niewielkim ryzykiem, gdyż posiadają w portfelu papiery bardzo wielu firm. Nawet ewentualne problemy jednej czy kilku z nich nie powinny więc mieć dużego wpływu na wynik całej inwestycji. Innym ciekawym rozwiązaniem są produkty strukturyzowane. Dzięki nim inwestor może nie tylko uzyskać zyski wyższe niż na lokatach bankowych, ale ma również zagwarantowane bezpieczeństwo. Produkty tego typu zostały bowiem oparte o mechanizm ograniczający ryzyko. Klient może zatem wybrać czy w najgorszym przypadku chce odzyskać wszystkie wpłacone pieniądze czy też jest gotowy ponieść większe ryzyko, zwykle stratę nieprzekraczającą np. 10%. Oczywiście decyzja o nieco wyższym ryzyku daje szansę na jeszcze wyższe zyski. Należy jednak dodać, że niezależnie od wybranego rozwiązania, zawsze warto zwracać szczególną uwagę na to od czego zależą wyniki takiej inwestycji.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Ostatni moment na atrakcyjną lokatę

Posted on 0

Już 8 października stopy procentowe w naszym kraju najprawdopodobniej zostaną istotnie obniżone. To oczywiście dobra informacja dla osób zadłużonych, jednak nie najlepsza dla oszczędzających. Warto zatem obecnie zakładać długoterminowe lokaty ze stałym oprocentowaniem. Expander podpowiada gdzie znaleźć najlepsze oferty oraz co zrobić, gdy odsetki z depozytów będą już znacznie niższe.

 

Banki zaczęły już obniżać oprocentowanie lokat. Najprawdopodobniej jest to jednak dopiero początek bardzo istotnych zmian. Ekonomiści prognozują bowiem, że jeszcze w tym roku stopy procentowe mogą spaść o 0,75 p.p., a w I kwartale 2015 r. mogą być nawet o 1 p.p. niższe niż obecnie. Jeśli w podobnym stopniu zostanie obniżone oprocentowanie lokat, to wiosną przyszłego roku średnia dla depozytów rocznych może być istotnie niższa niż 2% (obecnie 2,62%).

Według prognoz, po nadchodzących obniżkach, stopy procentowe wrócą do obecnego poziomu dopiero za kilkanaście miesięcy. Warto więc zakładać długoterminowe lokaty ze stałym oprocentowaniem. W ten sposób można zagwarantować sobie dzisiejszy poziom oprocentowania na cały okres trwania depozytu. O tym, że takie postępowanie przynosi duże korzyści przekonały się osoby, które pod koniec 2012 roku założyły dwuletnie lokaty z ówczesnej czołówki ofert. Do dziś cieszą się oprocentowaniem wynoszącym ok. 6% w skali roku.

 

Na jakie oprocentowywanie możemy liczyć?

Obecnie taki poziom jest oczywiście nieosiągalny. Najwyższe stałe oprocentowanie wśród lokat rocznych wynosi 3,7%, a taką ofertę znajdziemy w Meritum Banku. Jeśli jednak chcemy zachować aktualny poziom odsetek przez dwa lata, najwyższą stawkę znajdziemy w Banku Pocztowym. Lokata „Coraz Więcej” zapewnia oprocentowanie, które nie tylko nie spadnie, ale w miarę upływu czasu będzie rosło z 2% do 6%. Średnio da 3,81% w skali roku. Jeśli nie możemy jednak „zamrozić” pieniędzy na tak długi okres, rozwiązaniem może być okres 6-miesięczny. W tym przypadku najwyższe oprocentowanie (3,6% w skali roku) oferuje również Meritum Bank. Z kolei dla jeszcze krótszych, 3-miesiecznych depozytów, liderem jest Bank Smart z 3,5% w skali roku.

 

Oczywiście nadal funkcjonują oferty z odsetkami przewyższającymi 4%, jednak zdecydowana większość z nich, wiąże się z dodatkowymi wymogami. Dla przykładu w Deutsche Banku i Meritum Banku można znaleźć oferty z oprocentowaniem 5%. Mogą z nich jednak skorzystać wyłącznie klienci, którzy otworzą tam konto. W rezultacie oferta jest niedostępna dla starych klientów, a nowi mogą z niej skorzystać tylko raz. Co więcej, czas trwania tych lokat wynosi zaledwie 2 miesiące. W obecnej sytuacji lepszym rozwiązaniem wydaje się wybór oferty na dłuższy okres, nawet jeśli oprocentowanie będzie niższe.

 

Stawkę 4% można jednak uzyskać bez konieczności zakładania konta czy innych wymogów. Taką lokatę znajdziemy w Euro Banku oraz Banku Pocztowym. Są to jednak depozyty na okres aż 3 lat. Przy okazji warto dodać, że jeszcze w połowie roku takich długoterminowych produktów o zbliżonych parametrach było dwukrotnie więcej. Istnieje zatem prawdopodobieństwo, że i te już niedługo znikną.

 

Alternatywy dla lokat zyskają na popularności

Nie wszyscy jednak mogą obecnie zablokować swoje pieniądze na długoterminowych lokatach. Gdy oprocentowanie spadnie, zapewne poszukają produktów pozwalających uzyskać wyższe odsetki, ale przy ograniczonym ryzyku. Na popularności zyskają więc bezpieczne grupy funduszy inwestycyjnych,
np. fundusze obligacji skarbowych, które będą kusiły atrakcyjnymi historycznymi stopami zwrotu. Te wynikają jednak z tego, że przewidywania dotyczące obniżek stóp podbiły ceny obligacji. Obniżki stóp są więc w dużej mierze już uwzględnione w cenach, a więc w kolejnych miesiącach tak atrakcyjne wyniki funduszy dłużnych mogą się nie powtórzyć. Lepszą alternatywą mogą okazać się natomiast fundusze inwestujące w obligacje emitowane przez przedsiębiorstwa, zwłaszcza te lokujące aktywa choćby częściowo na zagranicznych rynkach. Tego typu fundusze wiążą się co prawda z nieco wyższym ryzykiem, ale powinny przynieść zauważalnie wyższy zysk niż depozyty bankowe.

 

Inną alternatywą dla lokat mogą być produkty strukturyzowane. Dzięki nim inwestor może uzyskać zyski wyższe niż na lokatach bankowych, ale przy zachowaniu bezpieczeństwa. Produkty tego typu mają bowiem wbudowany mechanizm ograniczający ryzyko. Nierzadko klient może wybrać czy w najgorszym przypadku chce odzyskać wszystkie wpłacone pieniądze czy też jest gotowy zaryzykować stratę nieprzekraczającą np. 10%. Oczywiście decyzja o nieco wyższym ryzyku daje szansę na jeszcze większe zyski. Takich możliwości nie dają fundusze inwestycyjne. Historia pokazała niejednokrotnie, że nawet te należące do dość bezpiecznych grup mogą czasami przynieść dotkliwe straty. Na koniec warto dodać, że niezależnie od tego czy inwestujemy w fundusze, produkty strukturyzowane czy korzystamy z innych rozwiązań inwestycyjnych zawsze warto zwracać baczną uwagę na to od czego zależą wyniki takiej inwestycji.

 

10 najlepszych lokat bez gwiazdek na 3 i 6 miesięcy

3 m-ce 6 m-cy
Bank Smart 3,50% Meritum Bank 3,60%
Getin Online 3,30% Bank Smart 3,40%
Meritum Bank 3,00% Getin Online 3,40%
Plus Bank 2,90% bossabank.pl 3,35%
Euro Bank 2,80% Plus Bank 3,25%
Inteligo 2,75% Bank Pocztowy 3,25%
Bank Pocztowy 2,75% Raiffeisen Polbank 3,00%
Toyota Bank Polska 2,75% Toyota Bank Polska 2,95%
BGŻ Optima 2,50% Euro Bank 2,90%
Millennium 2,25% Inteligo 2,80%
Opracowanie własne Expander Advisors

 

10 najlepszych lokat bez gwiazdek na rok i 2 lata

12 m-cy 24 m-ce
Meritum Bank 3,70% Bank Pocztowy 3,81%
Getin Online 3,50% Plus Bank 3,40%
Euro Bank 3,10% Toyota Bank Polska 3,40%
BGŻ Optima 3,00% Santander Consumer Bank 3,40%
Inteligo 3,00% Alior Bank 3,30%
Plus Bank 3,00% Inteligo 3,30%
Toyota Bank Polska 3,00% Euro Bank 3,25%
Santander Consumer Bank 3,00% Millennium 3,20%
BOŚ 2,80% BGŻ Optima 3,00%
Alior Bank 2,70% BZ WBK 3,00%
Credit Agricole 3,00%
mBank 3,00%
Opracowanie własne Expander Advisors

 

Lokaty z oprocentowaniem 4% i większym

Bank Oprocentowanie Okres i opis oferty
Meritum Bank 5% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna dla otwierających konto
Deutsche Bank 5% – 2 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto dbNET
Getin Online 4,50% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dla klientów jeszcze nie zakładali Lokaty na Start w Getin Online
Millennium 4,50% – na 3 miesiące
– dla posiadaczy Konta 360°
– zakładana przez aplikację mobilną
Bank Pocztowy 4% – 3 lata
BGŻ Optima 4% – 3 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto
BZ WBK 4% – do 10 000 zł
– 12 miesięcy
– dostępna w aplikacji mobilnej
– tylko jedna lokata
Credit Agricole 4% – 3 miesiące
– tylko na nowe środki
– tylko dla posiadaczy konta
Euro Bank 4% – 3 lata
– internetowa
– od 10 000 zł
mBank 4% – 3 miesiące
– do 5 000 zł
– dnia nowych klientów
Raiffeisen Polbank 4% – 3 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna w aplikacji mobilnej
Bank Smart 4% – konto oszczędnościowe
Opracowanie własne Expander Advisors

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Milion złotych, to sporo pieniędzy. Gdzie je ulokować?

Posted on 0

Im więcej pieniędzy posiadamy, tym trudniej załapać się na promocje bankowych lokat czy rachunków oszczędnościowych. W zamian otrzymujemy natomiast dostęp do szerszej palety rozwiązań oszczędnościowo-inwestycyjnych. Rozsądne zagospodarowanie oszczędności w kwotach kilkuset tysięcy czy miliona złotych, wymaga dłuższego zastanowienia.

Według analityków Deloitte, w Polsce jest już ponad 50 tys. osób, których płynny majątek przekracza milion dolarów. Tych, którzy zgromadzili milion złotych jest znacznie więcej. Widać to m.in. po wynikach sprzedaży samochodów luksusowych. Wysoki jest również odsetek osób, które kupują mieszkania bez posiłkowania się kredytem. Aktualnie niektórzy deweloperzy deklarują, że ponad połowa klientów nabywa nieruchomości za gotówkę. Specjaliści z BGŻOptima przyjrzeli się temu, jak najkorzystniej można ulokować i pomnożyć kwotę oscylującą wokół miliona złotych.

Obecnie na rynku zdecydowana większość wysokooprocentowanych lokat może zostać założona maksymalnie na 10 lub 20 tys. zł. Oczywiście można mieć wiele rachunków lokat, ale przy milionie złotych taki sposób nie jest specjalnie wygodny. Oferty, w których bariera maksymalnej kwoty jest ustalona bardzo wysoko są na rynku rzadkością, ale można je znaleźć – tak w przypadku lokat, jak i nawet kont oszczędnościowych. Przykładem może być najnowsza promocja konta oszczędnościowego w BGŻOptima na 3,5 proc. dla nowych środków do kwoty maksymalnie 1 mln zł.

Przy zakładaniu lokaty zaleca się dobre przemyślenie, w jakim horyzoncie czasowym możemy potrzebować tych pieniędzy. Przy większych kwotach to szczególnie ważne, a na znaczeniu zyskuje dywersyfikacja. Warto tak podzielić swoje środki, aby zawsze utrzymywać część kwoty oszczędności na możliwie najbardziej płynnych depozytach. Doskonale sprawdzą się tutaj konta oszczędnościowe, które zapewniają dostęp do środków niemal w każdej chwili.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Wysoka kwota, na przykład tytułowy milion złotych, umożliwia także negocjacje oprocentowania lokat. Oczywiście poza rozmiarem oszczędności bank pod uwagę weźmie także dotychczasowe relacje, posiadane produkty i perspektywy współpracy w przyszłości. To co w jednym banku uda się wynegocjować po długich rozmowach, w innym banku może być standardową ofertą, dostępną dla każdego i niekoniecznie milionera. Na pewno przyda się więc rozeznanie w rynku.

Przy kwotach rzędu miliona złotych warto pomyśleć też o innej dywersyfikacji – nie trzeba ograniczać się wyłącznie do bankowych depozytów. Zamożni klienci mogą skorzystać z oferty doradztwa przygotowanego specjalnie dla nich. Mowa tu przede wszystkim o inwestycjach. Przykładowo w BGŻOptima działa Centrum Inwestycyjne – miejsce gdzie doświadczeni doradcy mogą wyjaśnić początkującym inwestorom ich obawy dotyczące na przykład działania funduszy inwestycyjnych czy innych instrumentów finansowych.

Osoby z grubszym portfelem mogą pomyśleć o dostępnych dla wąskiego grona inwestorów funduszach zamkniętych. Za pozostałą część można kupić na przykład obligacje skarbowe lub korporacyjne. Kwota jest na tyle wysoka, że i możliwości podziału jest wiele. Nie oznacza to oczywiście, że należy dzielić oszczędności pomiędzy różne klasy aktywów po równo. Dobrym wyznacznikiem będzie wiek – im jesteśmy starsi, tym więcej powinniśmy lokować w relatywnie bezpiecznych instrumentach typu lokaty, konta oszczędnościowe czy obligacje skarbowe.

Niewielką część portfela mogłyby stanowić także tzw. inwestycje alternatywne. Mogą to być zarówno dość popularne kruszce (np. złoto), ale też dopiero zyskujące na popularności inwestycje w alkohole (wino lub whiskey). Bez względu na ostateczny wybór, należy pamiętać, że inwestycje alternatywne zwykle nie gwarantują wysokiej płynności, dlatego nie powinny one dominować w portfelu. Mimo wszystko, do tego najlepiej sprawdzi się tradycyjna bankowość.

 

Tomasz Gomółka, Marta Domańska – Trzaskoma, eksperci BGŻOptima

 Źródło: BGŻ Optima

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Na wysoko oprocentowane lokaty trzeba zasłużyć

Posted on 0

Już nie wystarczy samo założenie konta czy wpłata nowych środków, żeby liczyć na wyższe oprocentowanie depozytów. Banki stawiają poprzeczkę coraz wyżej.

W okresie, gdy przeciętne oprocentowanie krótko- i średnioterminowych lokat wynosi około 2,6 proc. w skali roku i to z nienajlepszymi perspektywami na kolejne miesiące, wielu klientów skłonnych jest wyrzeczeń w zamian za wyższe odsetki. Ale samo przeniesienie depozytu terminowego do innego banku i założenie w nim także rachunku osobistego może już nie wystarczyć. Niektóre instytucje finansowe idą bowiem o krok dalej i dają podwyżkę oprocentowania dopiero tym, którzy przynoszą comiesięczne wynagrodzenie lub płacą kartą.

 

Depozyty premiujące lojalnych klientów nie są wprawdzie całkowitą nowością na rynku, ale w ostatnim czasie pojawiają się one w kolejnych bankach. I tak na przykład BZ WBK wprowadził Lokatę z kartą, gdzie do zgarnięcia jest 4 proc. w rok (minimalna kwota to 50 tys. zł), ale żeby na to zasłużyć należy zdecydować się także na kartę kredytową i w ciągu pierwszych 10 miesięcy wydać nią w sumie 15 tys. zł. Na promowanie płatnością kartą zdecydował się także mBank, który oferuje półroczną Lokatę Mocny Sierpniowy na 3,5 proc. w skali roku (dotyczy tylko nowych środków). Tam jednak warunki są znacznie mniej wyśrubowane, bo z promocji skorzysta każdy kto wydał dowolną kartą mBanku przynajmniej 100 zł.

 

Inny sposób na zwiększenie aktywności klientów wybrał natomiast Raiffeisen Polbank, który na trzymiesięcznej Lokacie z Pensją płaci 3,5 proc. w skali roku (do 20 tys. zł). Z oferty skorzystać mogą właściciele Konta Wygodnego, których comiesięczne wpływy z tytułu wynagrodzenia lub innych świadczeń wynosić będą 1 tys. zł. Choć należy dodać, że nie jest to warunek szczególnie wygórowany, bo żeby zostać zwolnionym z opłaty za samo konto wpływy muszą wynosić o połowę więcej. W podobny sposób działa także Lokata z Plusem w Credit Agricole, który w zamian za stałe wpłaty (w zależności od rodzaju konta jest to od 1 do 2 tys. zł) podnosi standardowe oprocentowanie półrocznej i rocznej lokaty o 0,2 pkt proc. Po podwyżce wynosi ono odpowiednio 2,4 oraz 3 proc. w skali roku.

 

Na jednoczesne premiowanie wpływów na rachunek i płatności kartą zdecydował się natomiast Getin Bank. W ramach oferty Twoja Lokata II przez sześć miesięcy płaci on 4 proc. w skali roku. Oprócz założenia ROR-u, należy uruchomić tam także konto oszczędnościowe, a dodatkowo w co najmniej pięciu miesiącach kalendarzowych trwania umowy trzeba też otrzymywać wpływ wynagrodzenia (min. 1 tys. zł) oraz wydawać kartą debetową lub poprzez aplikację iKasa przynajmniej 300 zł. Klienci, którzy nie spełnią warunków zarobią o 0,5 pkt proc. mniej. Aktywni użytkownicy kart w Getinie (min. 5 płatności miesięcznie) mogą liczyć także na wyższe odsetki Lokaty Prosty Zysk. Bank podnosi je o 0,2 pkt proc. w stosunku do standardowej oferty.

 

Z jednej strony nie ma się co zżymać, że banki próbują zaktywizować klientów oferując im w zamian wyższe odsetki, bo przecież obie strony na tym zyskują. Z drugiej zaś strony takie oferty mogą komplikować prosty dotychczas rynek lokat i powodują, że klientom coraz trudniej będzie porównywać opłacalność ofert.

 

Michał Sadrak, Open Finance

Źródło: Open Finance

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Stopy NBP bez zmian, ale WIBOR najniższy w historii

Posted on 0

Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała, że we wrześniu stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym poziomie. Wiele wskazuje jednak na to, że w kolejnych miesiącach zostaną one obniżone. To właśnie w wyniku tego rodzaju przewidywań WIBOR 3M, od którego zależy oprocentowanie większości kredytów w złotych, spadł do najniższego w historii poziomu 2,56%. Z wyliczeń Expandera wynika, że od początku roku rata kredytu hipotecznego obniżyła się już o 24 zł, a w ciągu minionych 2 lat aż o 435 zł.

 

Choć we wrześniu stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym poziomie, to w kolejnych miesiącach prawdopodobnie zostaną już obniżone. Do takiego wniosku skłaniają pojawiające się w ostatnim czasie oznaki słabnięcia wzrostu gospodarczego oraz deflacja. To właśnie oczekiwania w zakresie obniżki stóp spowodowały, że 3-miesięczna stawka WIBOR spadła w ostatnim czasie do najniższego w historii poziomu 2,56%. Dla porównania na początku roku wynosiła ona 2,70% i do początku czerwca pozostawała na zbliżonym poziomie. Spadek, który obserwujemy oczywiście przełoży się na obniżenie oprocentowania i kosztów kredytów.

Kredyty

W porównaniu z początkiem roku obecna rata kredytu hipotecznego na kwotę 300 000 zł na 25 lat z marżą 1,8% zmniejszyła się już o 24 zł. Gdyby jednak stopy zostały obniżone o 0,25 p.p. i WIBOR spadł do poziomu 2,45%, to wysokość comiesięcznego zobowiązania wobec banku będzie niższa już o 42 zł. Podwójna obniżka stóp (WIBOR na poziomie 2,2%) spowodowałby natomiast spadek o 84 zł, do poziomu 1 584 zł. Dla porównania, dwa lata temu, gdy WIBOR był znacznie wyższy niż dziś (4,98%), rata takiego samego kredytu wynosiła 2 078 zł. Przy obecnym poziomie WIBORu różnica wynosi więc aż 435 zł,
a w przyszłości może wzrosnąć nawet do 495 zł.

 

 

Jak zmienia się rata w zależności od poziomu WIBORu
Okres WIBOR 3M Rata
Wrzesień 2012 r. 4,98% 2 078 zł
Początek 2014 r. 2,70% 1 667 zł
Czerwiec 2014 r. 2,72% 1 671 zł
Obecnie 2,56% 1 644 zł
Po obniżce o 0,25% 2,45% 1 625 zł
Po obniżce o 0,5% 2,20% 1 584 zł
Dla kredytu na kwotę 300 000 zł na 25 lat z marżą 1,8%
Źródło: Opracowanie Expander Advisors

 

Spadek WIBORu wpływa również na raty kredytów gotówkowych, ale ze względu na niższe kwoty i krótsze terminy spłaty, korzyści, jakie z tego tytułu odnoszą klienci, są znacznie mniejsze. Dla przykładu weźmy kredyt na kwotę 10 000 zł na 3 lata. Miesięczne zobowiązanie przy oprocentowaniu na poziomie 12% wynosi 332 zł. Jego obniżka do poziomu 11,75% zmniejszy je do 331 zł, czyli zaledwie o 1 zł. Nawet zmiana o 0,5 p.p. czyli spadek oprocentowania do 11,5%, nie da odczuć większej różnicy (rata na poziomie niecałych 330 zł). Spłacający tego rodzaju zobowiązania nie mają więc tak dużych powodów do zadowolenia z obniżek stóp jak ci, którzy spłacają kredyty hipoteczne.

 

Lokaty

Nieco inaczej niż w przypadku kredytów wygląda sprawa oprocentowania lokat bankowych. Gdy przewidywane są obniżki stóp procentowych, instytucje finansowe zwykle zmniejszają ich oprocentowanie. Dobrym przykładem takich działań z ostatniego czasu jest Santander Consumer Bank, który najpierw obniżył oprocentowanie dwuletniej lokaty z 4,1% do 4%, a w ostatnich dniach nawet do 3,9%. Należy jednak zaznaczyć, że zmiany w tym przypadku dotyczą jedynie nowozakładanych lokat.

 

Oprocentowanie lokat zwykle nie jest sztywno powiązane ze stawką WIBOR, tak jak przy kredytach hipotecznych. Zależy natomiast od decyzji zarządów banków, a te biorą pod uwagę nie tylko poziom stóp procentowych, ale także inne czynniki. Duże znaczenie mają tu kwestie konkurencji między instytucjami finansowymi. Istotne jest to, jak bardzo konkretnemu bankowi zależy na przyciągnięciu uwagi klientów. Za tym, aby spadek oprocentowania depozytów nie był zbyt duży przemawia fakt, że wielu Polaków teraz nie jest zadowolonych z wysokości uzyskiwanych odsetek. Znaczne obniżki mogłyby zniechęcić do tego typu produktów. Warto bowiem przypomnieć, że podczas poprzedniej fali obniżek wielu przenosiło swoje oszczędności do innych produktów, w których mogą liczyć na wyższe zyski. Chodzi głównie o fundusze inwestycyjne, zwłaszcza te bezpieczniejsze, inwestujące np. w obligacje.

 

Inną, ciekawą alternatywą dla lokat bankowych są produkty strukturyzowane Dają one szansę na bardzo wysokie zyski, a jednocześnie zwykle gwarantują, że w najgorszym przypadku odzyskamy swoje pieniądze. W ich przypadku trzeba jednak rozważnie podejmować decyzje. Warto zwrócić uwagę nie tylko na poziom gwarancji zwrotu kapitału, który może być pełen (100%) lub tylko częściowy (np. 80%), ale także sprawdzać, od czego zależą wyniki takiej inwestycji. Jeśli jest to już kolejna edycja takiego produktu, warto też dowiedzieć się, jak radzą sobie poprzednie.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Żródło: Expander

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Lokaty spadają na nowo

Posted on 0

Stopy procentowe jeszcze spadną, jeśli nie dziś, to w najbliższych miesiącach – banki są o tym coraz bardziej przekonane, bo już ścinają oprocentowane niektórych depozytów.

Na przestrzeni ostatniego miesiąca przeciętne oprocentowanie kwartalnych lokat skurczyło się o 0,03 pkt proc. do 2,57 proc. w skali roku. Depozyty półroczne straciły 0,05 pkt proc. i dają zarobić średnio 2,55 proc., zaś stawka na lokatach wzrosła o 0,06 pkt proc. do 2,66 proc. W tym ostatnim przypadku to akurat kwestia nowych promocji w dwóch bankach. Nawiasem mówiąc, mimo przewagi niewielkich spadków w kilku instytucjach wciąż można znaleźć nowe, relatywnie atrakcyjne oferty. Krótko mówiąc, rynek staje się coraz bardziej spolaryzowany i nawet obniżka stóp nie zmieni tego z dnia na dzień.

 

Spadki dało się zaobserwować także w przypadku lokat długoterminowych, które oferowały i wciąż jeszcze oferują najwyższe odsetki (mierząc średnim oprocentowaniem). Przeciętna stawka na dwuletnich depozytach spadła o 0,03 pkt proc. do 3,04 proc. w skali roku. Warto przypomnieć, że jeszcze na początku drugiego kwartału dochodziła ona już do 3,2 proc.

 

W rankingu lokat jednomiesięcznych na 5 tys. zł pierwszą pozycję utrzymał BNP Paribas, który klientom wpłacającym nowe środki proponuje 3 proc. w skali roku. Na dwóch kolejnych pozycjach znalazły się Meritum Bank oraz BIZ Bank, które płacą odpowiednio 2,7 i 2,5 proc.

W przypadku depozytów trzymiesięcznych na pozycji lidera umocnił się Idea Bank, który zwiększył odsetki na promocyjnej lokacie z 4,75 do 5 proc. w skali roku. Oferta przeznaczona jest wyłącznie dla nowych klientów, a maksymalna wpłata nie może przekroczyć 10 tys. zł. Drugie miejsce przypadło Bankowi Millennium, który właścicielom nowego Konta 360° płaci 4,5 proc., pozostali klienci zarobią zaś o 0,5 pkt proc. Także i w tym przypadku promocja dotyczy wyłącznie wpłat do 10 tys. zł. Dodatkowo lokata musi zostać założona poprzez aplikację do bankowości mobilnej. Tuż za Millennium znalazły się trzy banki, które płacą po 4 proc. w skali roku. Oferty te można znaleźć w BGŻ Optima (nowi klienci, maks. 20 tys. zł), neoBanku (wystarczy rachunek techniczny) oraz Raiffeisen Polbanku (dostęp przez bankowość mobilną, maks. 10 tys. zł).

 

Najwyższe stawki depozytów 1- i 3-miesięcznych dla salda 5 tys. PLN

 

Nazwa Banku Lokata 1 M na 5 tys. zł
BNP Paribas 3,00%
Meritum Bank 2,70%
BIZ Bank 2,50%
Eurobank 2,40%
BOŚ 2,30%
Plus Bank 2,30%
VW Bank direct 2,30%
Nazwa Banku Lokata 3 M na 5 tys. zł
Idea Bank 5,00%
Millennium 4,50%
BGŻ Optima 4,00%
neoBANK 4,00%
Raiffeisen Polbank 4,00%

Źródło: Open Finance, stan na 2 września 2014 r.

 

Na czele zestawienia depozytów półrocznych znalazł się BIZ Bank, który płaci 3,7 proc. w skali roku. Tuż za nim uplasowały się BOŚ, mBank oraz Getin oferujące o 0,2 pkt proc. mniej. Z tą jednak uwagą, że w Getinie można zarobić również 4 proc., ale wymaga to sporej aktywności (wpływ wynagrodzenia na konto oraz płatności kartą debetową lub aplikacją mobilną). Zresztą metodę tę stosuje ostatnio coraz więcej banków.

 

Triumfatorem porównania depozytów rocznych został BZ WBK z lokatą na 4 proc. Musi być ona zakładana w bankowości mobilnej, a maksymalna jej kwota wynosi 10 tys. zł. Z takimi samymi odsetkami bank pozwala ulokować środki także na cztery miesiące i wtedy wartość depozytu może być dwukrotnie wyższa. Drugie miejsce zajął BIZ Bank z ofertą na 3,75 proc., zaś tuż za nim znalazły się Meritum Bank i Plus Bank, które płacą o 0,15 pkt proc. mniej. W przypadku tego ostatniego mowa o lokacie dostępnej tylko użytkownikom bankowości mobilnej.

Najwyższe odsetki za depozyt dwuletni płaci BIZ Bank oferujący 4,05 proc. w skali roku. Drugi z kolei Santander Consumer Bank płaci 3,9 proc. Znajdujący się na ostatnim stopniu podium Meritum Bank proponuje 3,69 proc., ale jest to oprocentowanie zmienne obliczane jako suma stopy WIBOR 6M i marży wynoszącej 1 pkt proc. Taka konstrukcja sprawia, że oprocentowanie spadnie w ślad za stopami procentowymi.

 

Najwyższe stawki depozytów 6-, 12- i 24-miesięcznych dla salda 5 tys. PLN

 

Nazwa Banku Lokata 6 M na 5 tys. zł
BIZ Bank 3,70%
BOŚ 3,50%
Getin Bank 3,50%
mBank 3,50%
Plus Bank 3,45%
Nazwa Banku Lokata 12 M na 5 tys. zł
BZ WBK 4,00%
BIZ Bank 3,75%
Meritum Bank 3,60%
Plus Bank 3,60%
BossaBank 3,50%
Nazwa Banku Lokata 24 M na 5 tys. zł
BIZ Bank 4,05%
Santander Consumer Bank 3,90%
Meritum Bank 3,69% z
Plus Bank 3,60%
Millennium 3,50%
neoBANK 3,50%

z – oproc. zmienne, źródło: Open Finance, stan na 2 września 2014 r.

 

Michał Sadrak

Źródło: Open Finance

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Kieszonkowe najlepszą metodą edukacji finansowej

Posted on 0

Początek września to dla dzieci czas powrotu do szkoły. Warto jednak pamiętać, że zajęcia w klasie nie nauczą naszych pociech wszystkich umiejętności potrzebnych w dorosłym życiu. Najlepszym przykładem są finanse, o których dziecko nie dowie się zbyt wiele w szkolnej ławce. Expander zachęca, aby oswajać najmłodszych z pieniędzmi oraz uczyć ich oszczędności już od najmłodszych lat. Najlepszą formą jest wypłata kieszonkowego.

 

Rodzice decydując się na dawanie dziecku kieszonkowego, często zastanawiają się nad kwotą i sposobem przekazywania pieniędzy. Na tym etapie bardzo ważną rzeczą jest wyznaczenie wspólnych zasad oraz ich przestrzeganie. Po pierwsze powinniśmy ustalić, jakie rzeczy kupujemy dziecku my, a jakie ono, z pieniędzy otrzymywanych w ramach kieszonkowego. Po drugie – nie należy dawać dodatkowych pieniędzy, jeśli powierzone środku zostaną zbyt szybko roztrwonione. Dzięki temu skuteczniej nauczymy dziecko oszczędzania i gospodarowania pieniędzmi oraz pokażemy, że zakup droższych rzeczy wymaga pewnych wyrzeczeń.

Zalety odkładania pieniędzy warto wzmacniać poprzez wypłatę odsetek. Oczywiście muszą one być wyższe niż na lokacie bankowej, gdyż w przeciwnym razie dziecko nie zauważy korzyści. Przykładowo, jeśli w danym miesiącu nie wyda wszystkich pieniędzy, to następne kieszonkowe można podnieść o połowę kwoty, jaką udało mu się zaoszczędzić. Gdy dziecko już oswoi się z oszczędzaniem, warto spróbować także z pojęciem kredytu. Dla przykładu, w jednym miesiącu może dostać o połowę wyższe kieszonkowe, ale następna „wypłata” wyniesie tylko jedną czwartą zwykłej kwoty.

 

W wypadku nieco starszych dzieci warto rozważyć założenie dziecięcego konta bankowego i przelewanie na nie kieszonkowego. Taki rachunek jest zwykle bardzo tani lub nawet bezpłatny. Wydawane są do niego również karty płatnicze. Dzięki temu dziecko może w praktyce nauczyć się korzystania z bankomatu, wykonywania przelewów i tego, jak obsługiwać system bankowości elektronicznej.

 

Wielu rodziców nie podejmuje tego kroku i nie otwiera dziecku konta ponieważ obawiają się braku kontroli nad wydatkami dziecka. Aby zapobiec roztrwonieniu wszystkich pieniędzy, opiekunowie mogą jednak ustalić swój numer telefonu jako ten, na który będą przychodziły hasła sms potrzebne do zatwierdzenia operacji. Na kacie płatniczej mogą natomiast ustanowić niskie limity bezpieczeństwa.

 

Przy okazji warto dodać, że niemal wszystkie konta tego typu mogą być otwierane, gdy dziecko ma już co najmniej 13 lat. Wyjątkiem jest oferta PKO BP i jego „ PKO Konto Dziecka”. Jest ono kierowane do najmłodszych, dlatego wyższy jest tam również poziom ochrony. Dziecko może oczywiście samodzielnie zlecać różnego rodzaju operacje. Wymagają one jednak każdorazowego zaakceptowania przez rodzica. Okazuje się więc, że już od najmłodszych lat można zacząć praktyczną naukę finansów, a taka edukacja na pewno zaprocentuje w przyszłości.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Lokaty bankowe będą przynosić jeszcze niższe odsetki?

Posted on 0

W ostatnim czasie coraz więcej prognoz zakłada możliwość kolejnego obniżenia stóp procentowych w naszym kraju. Obniżka oprocentowania lokat o 0,5 p.p. przełożyłaby się na spadek otrzymywanych odsetek aż o około jedną piątą. Polacy niezadowoleni z obecnego oprocentowania mogą po raz kolejny wycofywać pieniądze z depozytów i przenosić je do alternatywnych produktów. Pojawia się więc pytanie jak zareagują banki. Niższe stopy procentowe ucieszyłyby natomiast spłacających kredyty hipoteczne. Z wyliczeń Expandera wynika, że dzięki niższym ratom mogliby zaoszczędzić nawet 1 000 zł rocznie.

 

Notowania kontraktów terminowych na stopę procentową pokazują, że rynek przewiduje, że jeszcze w tym roku czeka nas obniżka stóp procentowych. Ponadto może być ona dość duża bo o 0,5 p.p. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza potwierdza także coraz więcej ekonomistów. Tymczasem jeszcze pod koniec ubiegłego roku i na początku obecnego prognozy zakładały raczej możliwość podwyżek stóp na przełomie 2014/2015. Taka zmiana wynika przede wszystkim z rozczarowania danymi makroekonomicznymi po II kwartale i nienajlepszych prognoz na III kwartał.

 

Te informacje mogą być niepokojące dla osób odkładających pieniądze na depozytach bankowych. Wielu narzeka bowiem już na obecny ich poziom oprocentowania. Tymczasem może się okazać, że już niedługo będą się musieli pogodzić z jeszcze niższymi odsetkami. Dla przykładu jeśli ktoś obecnie posiada lokatę
z oprocentowaniem 2,5% to obniżka stóp procentowych o 0,5 p.p. czyli do 2% zmniejszy jego odsetki aż o jedną piątą. Przy kwocie 10 000 zł i okresie roku odsetki po odliczeniu podatku spadną z 202,5 zł do 162 zł.

 

Jako ciekawostkę warto podać, że w 2012 r. odsetki wynosiły ponad 400 zł, gdyż przeciętne oprocentowanie lokat przekraczało wtedy 5%. Z drugiej jednak strony wyższa była wtedy również inflacja. W połowie roku przekraczała 4%. W rezultacie realne zyski wcale nie były bardzo wysokie, gdyż pieniądze szybko traciły na wartości przez wzrost cen. Tymczasem obecnie mamy deflację, czyli ceny nie rosną lecz spadają. Realnie dziś zyskujemy więcej. Jednak dla przeciętnego człowieka to ma jednak drugorzędne znacznie. Liczy się dla nich natomiast to ile dostaną odsetek.

 

Jeśli rzeczywiście dojdzie do obniżki stóp procentowych o 0,5 p.p. i banki w takim stopniu obniżą oprocentowanie depozytów to może to doprowadzić do kolejnej fali odpływu pieniędzy z lokat. Banki zdają sobie z tego sprawę więc możliwy jest również taki scenariusz, że w przypadku obniżki stóp część z nich będzie starało się utrzymać obecny poziom oprocentowania lub wprowadzić niewielkie obniżki. Pojawią się więc pytanie co w takiej sytuacji zrobić z oszczędnościami, które trzymamy na kontach oszczędnościowych lub krótkoterminowych lokatach.

 

Co zrobić z oszczędnościami?

Odpowiedź na to pytanie zależy od podejścia oszczędzającego. Optymiści, wierzący, że banki nie odważą się na dalsze obniżki oprocentowania, zapewne zaczekają na rozwój wypadków. Jeśli oprocentowanie spadnie jednak będą musieli pogodzić się z niższymi zyskami lub  poszukać stosunkowo bezpiecznych produktów będących alternatywą dla lokat, mogących jednak przynieść wyższe zyski. Mowa o funduszach rynku pieniężnego, funduszach obligacji oraz produktach strukturyzowanych. Te ostatnie są wciąż mało znane dla przeciętnego Polaka, dlatego warto dodać, że ich zaletą jest nie tylko szansa na atrakcyjne zyski, lecz także gwarancja, że w najgorszym przypadku klient odzyska wpłacone pieniądze.

 

Pesymiści powinni natomiast wycofywać pieniądze z kont oszczędnościowych oraz krótkoterminowych lokat i przenieść je na długoterminowe depozyty. Na kontach oszczędnościowych oprocentowanie jest bowiem zmienne, więc banki po obniżce stóp mogę je szybko zredukować. Natomiast krótkoterminowe lokaty niedługo się skończą i trzeba będzie je odnowić już przy gorszych warunkach. Jeśli jednak założymy długoterminowe lokaty o stałym procentowaniu, będziemy mieli zapewnione aktualne warunki jeszcze przez długi czas po obniżce stóp.

 

Pojawia się jeszcze pytanie: na jak długi okres zakładać takie depozyty? Wydaje się, że jeśli stopy procentowe w naszym kraju zostaną obniżone, prawdopodobnie nie wrócą do obecnego poziomu wcześniej niż za rok. Najrozsądniejsze będą zatem te o okresie od roku do dwóch lat.

 

Kredytobiorcy zyskają  1000 zł rocznie

Obniżka stóp procentowych o 0,5 p.p. ucieszyłaby zapewne tych, którzy spłycają kredyty hipoteczne w złotych. W przypadku zadłużenia wynoszącego 200 000 zł i okresu spłaty 25 lat, rata spadłaby o ok. 84 zł (z 1 662 zł do 1 578 zł). W skali roku to ponad 1 000 zł oszczędności. Trzeba jednak dodać, że w przypadku osób, które dopiero zamierzają zaciągnąć kredyt, oszczędności mogą być mniejsze. Banki widząc spadek WIBOR-u mogą bowiem podwyższać marże, co spowoduje, że oprocentowanie będzie spadało wolniej niż wspomniany wskaźnik. Klienci jednak i tak będą zadowoleni z niższych rat. Oczywiście opisane korzyści w całości odnieśliby jedynie ci, którzy kredyty już spłacają, gdyż ich marże są wpisane do umowy kredytowej, a bank nie może ich zmienić bez zgody klienta.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk

Expander Advisors

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Lokaty dały dobrze zarobić, mimo niskiego oprocentowania

Posted on 0

Właściciele zakładanych przed rokiem 12-miesięcznych depozytów bankowych mogą zacierać ręce. Choć otwierali lokaty w okresie silnych spadków oprocentowania, udało im się osiągnąć stosunkowo wysoki realny zysk.

Zakładane w lipcu ubiegłego roku 12-miesięczne lokaty ze stałym oprocentowaniem, po uwzględnieniu 19-proc. podatku oraz wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych (-0,2 proc. r/r), zakończyły się ze średnią rentownością na poziomie 2,4 proc. To o 0,56 pkt proc. mniej niż przed rokiem, ale jednocześnie 0,36 pkt proc. więcej niż miesiąc temu. Osiągnięty przez amatorów lokat zysk jest tym bardziej wartościowy, że wyjściowe (nominalne) przeciętne oprocentowanie 12-miesięcznych lokat w lipcu ubiegłego roku wynosiło już tylko 2,71 proc. Kluczowa w tym przypadku okazała się ujemna dynamika cen.

 

Dla porównania, podobny realny zysk zanotowano na przykład w styczniu 2013 r., ale wtedy przy inflacji na poziomie 1,7 proc. r/r kończyły się lokaty oprocentowane na 4,93 proc. Przy okazji konfrontacja ta pokazuje, że nie należy przesadnie emocjonować się niskimi stawkami w momencie zakładania depozytu, bo i tak – jeśli mówimy o ujęciu realnym – ostatnie słowo należeć będzie do poziomu cen.

 

Na najlepszych lokatach klientom udało się wycisnąć ponad 3 proc. realnego zysku. Najwięcej zarobili ci, którzy skorzystali z oferty BIZ Banku (wówczas działającego pod nazwą FM Bank) na 3,8 proc. w skali roku. Po uwzględnieniu podatku i deflacji realnie zarobili oni 3,28 proc. Klienci Inteligo (3,7 proc. w ujęciu nominalnym) zarobili natomiast 3,2 proc. Niewiele niższą rentownością zakończył się natomiast lokaty w Getin Banku, Idea Banku i Meritum Banku, które wyjściowo oprocentowane na 3,5 proc. dały 3,04 proc. realnego zysku.

 

Nawet właściciele najniżej oprocentowanych depozytów nie mają szczególnych powodów do zmartwień, bo nie tylko zachowali oni realną wartość powierzonych bankom oszczędności, ale także zarobili sporo powyżej 1 proc. Dla przypomnienia, to poziom prawie nieosiągalny przez większość 2011 i dużą cześć 2012 r. Tymczasem lokata na 1,5 proc. w Banku BGŻ dała realnie zarobić 1,42 proc., a oferta BZ WBK na 1,75 proc. przyniosła klientom 1,62 proc. rzeczywistej rentowności. Z kolei w Citi Handlowym, Deutsche Banku, neoBanku i Raiffeisen Polbanku, gdzie proponowano klientom niskie 2 proc. w ujęciu nominalnym, wypracowano 1,82 proc. zysku po uwzględnieniu podatku i zmiany poziomu cen.

 

W przypadku zakładanych obecnie lokat (średnia dla rocznych depozytów to 2,6 proc.) należy liczyć się z możliwością wypracowania zauważalnie niższej realnej rentowności. Gdyby inflacja w sierpniu przyszłego roku znalazła się na poziomie około 1,5 proc. r/r (założenie na podstawie projekcji Narodowego Banku Polskiego), w żadnym z banków nie udałoby przebić bariery 2 proc. i tylko w kilku bankach realny zysk przekroczyłby 1 proc. Co więcej, depozyty ze stawką poniżej 1,86 proc. przyniosłyby stratę po opodatkowaniu i uwzględnieniu wzrostu cen. I choć uwzględniając sytuację polityczno-ekonomiczną scenariusz ten wydaje się mocno niepewny, to jeszcze nie powód, aby lokować oszczędności na pierwszym lepszym zaoferowanym przez bank depozycie licząc, że deflacja lub wyjątkowo niska inflacja utrzyma się przez długi czas.

 

Michał Sadrak

Źródło: Open Finance

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Klienci TFI postawili na fundusze niskiego ryzyka

Posted on 0

Fundusze skierowane do szerokiego grona odbiorców już po raz 22 z rzędu odnotowały dodatnie saldo wpłat i wypłat. W lipcu trafiło do nich +0,9 mld zł i był to najwyższy bilans sprzedaży od dwóch miesięcy.

Z inną sytuacją mieliśmy do czynienia w przypadku salda wpłat i wypłat całego rynku (z uwzględnieniem przesunięcia środków z innych funduszy tych samych TFI), które wyniosło -2,7 mld zł. Było to spowodowane wycofaniem -3,5 mld zł z jednego z funduszy aktywów niepublicznych Ipopema TFI.

 

Lipiec był kolejnym miesiącem, w którym klienci TFI, postawili na fundusze cechujące się przede wszystkim niskim ryzykiem. Wysoki bilans sprzedaży funduszy detalicznych, to w głównej mierze efekt napływu środków do rozwiązań dłużnych oraz gotówkowych i pieniężnych. W lipcu, podobnie jak w czerwcu, inwestorzy najchętniej wybierali pierwszy z wymienionych segmentów. Do funduszy dłużnych wpłacono łącznie aż o +1,0 mld zł więcej niż z nich wypłacono – to najwyższe saldo od maja 2013 r.

 

Po raz kolejny dużą popularnością wśród klientów TFI cieszyły się fundusze obligacji korporacyjnych, których łączny bilans sprzedaży wyniósł +253 mln zł. Z punktu widzenia inwestora są one traktowane jako alternatywa wobec nisko oprocentowanych depozytów.

 

Lipiec był już 10 miesiącem z rzędu, w którym bilans sprzedaży tej grupy rozwiązań przekroczył +200 mln zł. Wysokie saldo wpłat i wypłat po raz kolejny odnotowały dwa fundusze oferowane przez BZ WBK TFI. Bilans sprzedaży Arki BZ WBK Obligacji Korporacyjnych (Arka BZ WBK FIO) już po raz czwarty z rzędu przekroczył +0,1 mld zł. Z kolei przewaga wpłat nad wypłatami w Arce Prestiż Obligacji Korporacyjnych (Arka Prestiż SFIO) wyniosła +60 mln zł. Dużą popularnością wśród inwestorów w lipcu cieszyły się również fundusze Open Finance Obligacji Przedsiębiorstw FIZ AN, Aviva Investors Dłużnych Papierów Korporacyjnych (Aviva Investors FIO) oraz Millennium Obligacji Korporacyjnych (Millennium SFIO). Ich bilans sprzedaży przekroczył +50,0 mln zł w minionym miesiącu. Licząc od początku roku przewaga wpłat nad wypłatami w grupie funduszy dłużnych korporacyjnych wyniosła już blisko +2,3 mld zł.

 

Klienci TFI zachęceni powrotem hossy na rynku długu skarbowego, chętnie wpłacali środki do funduszy, których zarządzający inwestują głównie w polskie obligacje skarbowe. Saldo wpłat i wypłat rozwiązań dłużnych o uniwersalnej strategii wyniosło blisko +190 mln zł, a bilans sprzedaży funduszy dłużnych polskich papierów skarbowych prawie +250,0 mln zł. Większość funduszy sklasyfikowanych przez nas w tych grupach odnotowało napływ środków. Największą popularnością wśród klientów TFI cieszyły się jednostki Ipopema Obligacji (+55,7 mln zł) oraz Arka BZ WBK Obligacji Skarbowych (+46,9 mln zł).

 

Inwestorzy nadal chętnie wybierają fundusze dłużne zagraniczne. W lipcu ich saldo wpłat i wypłat przekroczyło +240 mln zł i po raz 7 z rzędu było wyższe niż 100 mln zł. Najwięcej nowych środków  – blisko +60,0 mln zł trafiło do funduszu Pioneer Obligacji Strategicznych (Pioneer Funduszy Globalnych SFIO), a jego aktywa zbliżyły się do 1,5 mld zł.

 

Niskie oprocentowanie depozytów skłania inwestorów do poszukiwania alternatywy dla lokat wśród funduszy o niskim poziomie ryzyka. Oprócz funduszy dłużnych, korzystają na tym również rozwiązania gotówkowe i pieniężne. W lipcu ich bilans sprzedaży wyniósł blisko +0,6 mld zł i był najwyższy od siedmiu miesięcy. Pod tym względem wyróżniły się trzy fundusze. Największy bilans sprzedaży +234,4 mln zł odnotował UniKorona Pieniężny (UniFundusze FIO). W efekcie jego aktywa przekroczyły 3,1 mld zł. Obecnie jest to największy fundusz detaliczny na rynku. Wysokie saldo wpłat i wypłat odnotowały dwa rozwiązania PKO TFI: PKO Skarbowy (Parasolowy FIO) i PKO Skarbowy Plus (Parasolowy FIO), do których trafiło odpowiednio +189,0 mln zł i +111,0 mln zł.

 

Kolejny miesiąc słabej koniunktury na GPW nie przekonał klientów TFI do funduszy akcji polskich. W lipcu inwestorzy wypłacili z nich o prawie -0,5 mld zł więcej, niż do nich wpłacili. Jest to jednocześnie najniższy bilans sprzedaży tego segmentu od marca br. Najwięcej środków wycofano z funduszy akcji polskich o uniwersalnej strategii -0,3 mld zł. Pod tym względem najsłabiej wypadły fundusze Quercus Agresywny (-72 mln zł) oraz UniKorona Akcje (-49,0 mln zł). Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w przypadku funduszy akcji małych i średnich spółek. Ogółem wycofano z nich o -150 mln zł więcej niż do nich wpłacono. Jedynie dwa fundusze sklasyfikowane przez nas w tej grupie zanotowały dodatni (choć niewielki) bilans sprzedaży, były to: Ipopema m-INDEKS FIO kategoria A (+0,3 mld zł) oraz AXA Akcji Małych i Średnich Spółek (+4,7 mln zł). Wymienione rozwiązania w ostatnich miesiącach wyróżniły się pod względem wyników na tle konkurencji.

 

Z napływem nowych środków nie mają natomiast problemu fundusze akcji zagranicznych, do których w lipcu trafiło +183,0 mln zł. Na wyróżnienie zasłużyło kilka funduszy, których zarządzający inwestują na globalnych parkietach. Największe saldo wpłat i wypłat odnotował PKO Biotechnologii i Innowacji Globalny (+55,0 mln zł). Klienci TFI chętniej niż w minionych miesiącach inwestowali w fundusze akcji azjatyckich (bez Japonii), co mogło być spowodowane silnymi zwyżkami na chińskiej giełdzie. Saldo wpłat i wypłat do tych produktów było najwyższe od lipca 2011 r. i wyniosło blisko +26,0 mln zł.

 

Odpływ środków przekraczający -100 mln zł, zanotowały jeszcze fundusze absolutnej stopy zwrotu i fundusze mieszane. W przypadku pierwszego z wymienionych segmentów o ujemnym wyniku sprzedaży zadecydował odpływ środków z Quercusa Selektywnego. W lipcu przewaga wypłat nad wpłatami w funduszu, po raz trzeci z rzędu przekroczyła -100 mln zł. Od stycznia br. klienci wycofali już z tego produktu przeszło -0,5 mld zł.

W sumie przez pierwsze siedem miesięcy tego roku saldo wpłat i wypłat funduszy inwestycyjnych wyniosło blisko +7,3 mld zł, z czego do detalicznych trafiło +5,5 mld zł.

 

Źródło: Zespół Analiz Online

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Spółki | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Długowieczność jest super, ale nie dla portfela

Posted on 0

Żyjemy coraz dłużej i powinniśmy się z tego cieszyć. Poza oczywistymi plusami, długowieczność ma też słabsze strony. Podstawową jest to, z czego to dłuższe życie będziemy finansować. Możliwości jest kilka, ale tą, na którą mamy największy wpływ my sami, jest po prostu regularne oszczędzanie. Niestety, nic tego nie zastąpi.

 

Zgodnie z opublikowanym właśnie przez GUS raportem dotyczącym trwania życia, mężczyźni urodzeni w 2013 roku mogą liczyć na to, że średnio dożyją 73,1, a kobiety 81,1 roku życia. Średnia długość trwania życia wydłuża się dynamicznie i nieprzerwanie od 1991 roku. Wówczas mężczyźni dożywali niespełna 66, a kobiety nieco ponad 75 roku życia.

Co więcej, średnia długość życia wydłuża się szybciej, niż w swoich oficjalnych prognozach zakładał GUS. Wg ostatniej takiej prognozy, na lata 2008-2035, GUS oczekiwał, że średnio 81 roku życia dożywały będą dopiero kobiety urodzone po 2020 roku. Podobnie jest w przypadku mężczyzn, dla których średnia długość trwanie życia miała przekroczyć 73 lata dla urodzonych w okolicach 2018-2019 roku.

 

Nasza długowieczność jest zmartwieniem dla ZUS-u

 

To co cieszy chyba nas wszystkich, jest niestety dużym zmartwieniem dla ZUS-u. Wylicza on bowiem nowe emerytury, uwzględniając między innymi właśnie średnie dalsze trwanie życia na podstawie specjalnie w tym celu co roku publikowanych przez GUS tablic. Krótko mówiąc, jeśli długość dalszego życia została na tej podstawie w wyliczeniach ZUS-u niedoszacowana, to osoby starające się o emeryturę będą pobierały ją dłużej niż się zakłada, zatem i potrzeby finansowe ZUS-u będą większe niż obecnie się zakłada. Te braki trzeba będzie czymś sfinansować. Bazując na ostatnich doświadczeniach, na myśl przychodzi najpierw zagarnięcie pieniędzy, które pozostały jeszcze w OFE (aktualnie to ok. 147 mld zł), a potem pozostaje już tylko podnoszenie podatków.

Żyjemy dłużej, bo – jak wskazuje ZUS – korzystamy z rozwoju nowych technologii medycznych i nowoczesnych metod diagnostycznych, ale także z generalnej poprawy kondycji zdrowotnej Polaków, realizowanej przez prozdrowotny styl życia. Jeśli jednak polepszającą się kondycją chcemy cieszyć się na emeryturze, powinniśmy też uwzględniać wydłużające się oczekiwane dalsze trwanie życia we własnych kalkulacjach. Z gusowskich tablic wynika, że mężczyźni, którzy w 1990 roku mieli 30 lat, przeciętnie mieli dożyć 69,1, zaś kobiety 77,2 roku życia. W 2013 roku jest to już odpowiednio 74,3 i 81,8 lat. Warto jednak zwrócić uwagę, że im dłużej żyjemy, tym wiek statystycznie możliwy do osiągnięcia zwiększa się. Z tablic wynika bowiem, że w 2013 roku 60 letni mężczyzna przeciętnie może dożyć 78,7, a kobieta 83,9 roku życia.

 

Uzwględnij, jak długo pożyjesz

 

Podsumowując, wiele wskazuje na to, że obecni 30-40 latkowie mają duże szanse na to, żeby dożyć dziewięćdziesiątki. A to oznacza, że przy aktualnym wieku emerytalnym, który dla kobiet i mężczyzn wynosi 67 lat, trzeba się liczyć tym, że życie na emeryturze potrwa nawet grubo ponad 20 lat. Dlatego, odkładając z myślą o dodatkowej emeryturze, trzeba zdecydowanie uwzględnić to, na jak długo – potencjalnie – te oszczędności będą nam potrzebne. Jeśli ktoś, kto ma obecnie 30 lat, czyli do emerytury pozostaje mu jeszcze 37 lat, zacznie teraz odkładać miesięcznie 200 zł, przy średniej rocznej stopie zwrotu na poziomie 5 proc., w chwili przejścia na emeryturę ma szansę zgromadzić kapitał w wysokości ok. 260 tys. zł. Jeśli potem ulokuje go na bezpiecznej lokacie, z której będzie miał 3 proc. zysku rocznie, to wystarczy, że co miesiąc przez 15 kolejnych lat, będzie wypłacać sobie, z kapitału i z zysku, dodatkową emeryturę wysokości niespełna 1800 zł. Warto w tym miejscu odnotować, że za te 1800 zł za 40 lat będzie można kupić mniej więcej tyle, ile dziś na 700 zł (jeśli średnia roczna inflacja w tym czasie wyniesie 2,5 proc.). Jeśli teraz ten ktoś, wiedząc, że musi się liczyć z tym, że na emeryturze spędzi znacznie więcej czasu, w powyższych obliczeniach zmieni tylko jedną zmienną, a mianowicie wydłuży okres wypłaty na 25 lat, to jego miesięczny dodatek do państwowej emerytury spadnie o jedną trzecią, do zaledwie 1200 zł (na dzisiejsze pieniądze to ok. 450 zł).

 

Trzeba odkładać więcej

 

Co zrobić, żeby uzupełnić deficyt? Odpowiedź jest prosta: trzeba odkładać więcej. Zamiast 200 zł miesięcznie, trzeba by odkładać ok. 300 zł. Innym rozwiązaniem jest np. coroczna indeksacja odkładanej kwoty. Możemy więc zacząć od 200 zł miesięcznie, a następnie zwiększać tę kwotę o 3 proc. każdego roku, żeby osiągnąć mniej więcej ten sam efekt, jakbyśmy odkładali przez cały okres stałą kwotę równą 300 zł.

 

Długowieczność, poza chyba oczywistymi korzyściami jakie z niej płyną, rodzi także oczywiste problemy natury finansowej. Może i nie każdy, ale na pewno większość z nas, chciałaby żyć jak najdłużej, ale pracować jak najdłużej pewnie już nie koniecznie. Żeby tak było, trzeba o tym zacząć myśleć odpowiednio wcześniej, pamiętając o tym, że im wcześniej zaczyna się oszczędzać o myślą o tak odległym w czasie celu jak emerytura, tym mniejszym jest to wyrzeczeniem, bo mniejsze kwoty trzeba odkładać. A na przyszłą emeryturę można przejść nie czekając do 67 urodzin.

 

Źródło: Open Finance

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Brakuje chętnych na obligacje skarbowe

Posted on 0

W czerwcu inwestorzy indywidualni kupili najmniej obligacji od roku. Mimo tego Ministerstwo Finansów postanowiło obniżyć oprocentowanie oferowanych w sierpniu papierów dwu- i trzyletnich.

 

Czerwcowa sprzedaż obligacji skarbowych wyniosła 116,3 mln zł i była o 24,8 proc. niższa w porównaniu z majem oraz o 19 proc. niższa niż rok temu. Blisko jedna trzecia papierów została objęta w ramach transakcji zamiany, co znaczy, że na rynek ten trafiło zaledwie 78,8 mln zł nowych oszczędności od inwestorów detalicznych. W czerwcu, podobnie jak w poprzednich miesiącach, największym wzięciem cieszyły się papiery z krótszymi terminami zapadalności. Na stałokuponowe obligacje dwuletnie przeznaczono 76,4 mln zł, zaś na kolejnych miejscach znalazły się papiery cztero-, dziesięcio- i trzyletnie z popytem na poziomie wynoszącym odpowiednio 20 mln zł, 12,1 mln zł oraz niespełna 7,8 mln zł.

 

Oferowane przez Ministerstwo Finansów obligacje największą popularnością cieszą się wśród inwestorów powyżej 50. roku życia. Objęli oni aż 76,5 proc. czerwcowej emisji. Lecz co ciekawe, w ramach Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE), które w określonych warunkach pozwalają nie płacić 19-proc. podatku od zysków kapitałowych, wciąż nabywa się niewiele obligacji. W czerwcu kupiono w ten sposób tylko 3,1 proc. całej emisji, tj. niespełna 3,6 mln zł.

Znacznie lepiej wypada podsumowanie sprzedaży papierów skarbowych za całe półrocze, w którym popyt na obligacje wyniósł 1,27 mld zł i był o ponad połowę wyższy niż przed rokiem. Warto jednak podkreślić, że duża w tym zasługa jednorazowej oferty z lutego, kiedy inwestorzy objęli, niedostępne w regularnej ofercie, siedmiomiesięczne papiery za 282,2 mln zł.

 

Na koniec maja (ostatnie dostępne dane) inwestorzy detaliczni trzymali w inwestycyjnych portfelach obligacje skarbowe za 9,18 mld zł, z czego 6,07 mld zł przypadało na papiery zmiennokuponowe (trzy-, cztero- i dziesięcioletnie). Dla porównania, w tym samym czasie na bankowych depozytach gospodarstwa domowe posiadały 553,6 mld zł (w tym 272,7 mld zł na lokatach), a w detalicznych funduszach inwestycyjnych znajdowało się około 108 mld zł (dane za Analizami Online).

 

W sierpniu, po ośmiu miesiącach zastoju, resort finansów obniży oprocentowanie obligacji dwuletnich o 0,2 pkt proc. do 2,8 proc. w skali roku. Obniżone zostaną także odsetki od papierów trzyletnich, ponieważ w pierwszym półrocznym okresie odsetkowym dadzą one zarobić 3 proc. w skali roku, zamiast dotychczasowych 3,3 proc. W kolejnych okresach odsetkowych oprocentowanie równe będzie sześciomiesięcznej stopie WIBOR. Bez zmian pozostaje natomiast oprocentowanie obligacji cztero- i dziesięcioletnich. W pierwszym rocznym okresie dadzą one zarobić odpowiednio 3,5 i 4 proc., zaś w kolejnych latach oprocentowanie będzie obliczane jako suma inflacji i marży wynoszącej odpowiednio 1,25 pkt proc. i 1,5 pkt proc. Oznacza to, że za rok inflacja musiałaby wynieść 2,25-2,5 proc., aby odsetki pozostały na niezmienionym poziomie.

 

Michał Sadrak

Źródło: Open Finance

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

W Polsce przybędzie milionerów, ale czy na długo?

Posted on 0

W najbliższym losowaniu Lotto do wygrania jest aż 25 mln zł. Wiele osób marzy o „szóstce w totka” i już teraz zastanawia się na co przeznaczyłoby taką kwotę. Expander radzi, aby w razie wygranej zachować rozsądek i nie roztrwonić wszystkiego. Ze zdobytych milionów można żyć spokojnie, bowiem odsetki mogą wynieść nawet 53 000 zł miesięcznie. Jeśli jednak zwycięzca nie będzie miał umiaru, po 6 latach rozrzutności na koncie pozostanie 0 zł.

 

Zapewne większość grających zastanawia się na co przeznaczyć tak duże pieniądze. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że ich pierwszy wydatek wcale nie byłby spełnieniem marzeń. Mowa o największej kwocie podatku jaką zapłacą w życiu – aż 2,5 mln zł, czyli 10% wygranej. Oczywiście na ich koncie nadal pozostanie ogromna kwota: 22,5 mln zł. Co zrobić mając do dyspozycji taką sumę pieniędzy?

 

6 lat by roztrwonić miliony

Pierwszą myślą jaka się nasuwa jest spełnienie swoich marzeń o dużym domu, drogim samochodzie czy odległych podróżach. Osoby, które nigdy wcześniej nie dysponowały dużymi pieniędzmi mogą jednak dość szybko pozostać bez środków na koncie. Wydaje im się bowiem, że w takiej sytuacji mogą sobie pozwolić na wszystko. Historia wielu lotto-milionerów pokazała jednak, że nawet naprawdę duże pieniądze można roztrwonić. W tym przypadku jednak zajęłoby to trochę czasu. Dla przykładu wydając, absurdalną dla wielu, kwotę 10 000 zł dziennie (300 000 zł miesięcznie), wygrana 22,5 mln zł zniknęłaby
z konta po nieco ponad 6 latach.

 

53 tys. zł miesięcznie z samych odsetek

Warto podkreślić, że dysponując sumą 22,5 mln zł można żyć na wysokim poziomie zupełnie nie pomniejszając tej kwoty. Wpłacając ją na przeciętną lokatę bankową, otrzymamy bowiem w skali miesiąca blisko 38 tys. zł odsetek (po uwzględnieniu podatku Belki). Przy takich pieniądzach szczególnego znaczenia nabiera jednak wybór atrakcyjnych ofert. Gdyby zamiast przeciętnej lokaty (2,5% w skali roku) milioner wybrał jedną z lepszych na rynku (3,5%), co miesiąc mógłby liczyć na odsetki wynoszące aż 53,1 tys. zł. To aż o 15 tys. zł więcej. Co ciekawe, w takiej sytuacji szczęśliwiec płaciłby co miesiąc 12,4 tys. zł podatku od odsetek.

 

Dywersyfikacja uchroni przed stratą

Zarządzanie dużymi pieniędzmi nie jest jednak takie łatwe jak może się wydawać. Przeciętny człowiek, gdy wpłaca pieniądze do banku, nie musi się już niczym martwić. W razie jego upadłości i tak odzyska swoje pieniądze dzięki Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu (BFG). Dobrze jednak wiedzieć, że ochronie podlegają jedynie oszczędności do kwoty będącej równowartością 100 tys. euro. Milioner, który wpłaca pieniądze na lokatę musi więc trzy razy zastanowić się, czy na pewno je odzyska.

 

Między innymi z tego względu większość zamożnych osób stosuje tzw. dywersyfikację, czyli stara się lokować swoje pieniądze w różnych miejscach. Lokaty zakładają więc w kilku bankach. Jeśli jeden upadnie, pozostaną te odłożone w innych. Kupują również nieruchomości, obligacje, akcje lub korzystają z różnych produktów inwestycyjnych zarządzanych przez specjalistów. Jeśli coś pójdzie nie tak w jednej
z inwestycji, pozostałe powinny z nawiązką zrekompensować straty.

 

Już niedługo w wyniku kumulacji grono polskich milionerów powiększy się o jedną lub może nawet o kilka osób. Pozostali grający będą musieli odłożyć swoje marzenia na później. Warto jednak dodać, że oprócz Lotto jest inna, pewniejsza droga do milionów na koncie. Wymaga ona jednak cierpliwości. Wystarczy regularnie odkładać pieniądze. Aby po 30 latach uzyskać milion należy odkładać po 1 450 zł miesięcznie (przy rocznej stopie zwrotu wynoszącej 5%). Jeśli jednak nie możemy pozwolić sobie na oszczędności tego rzędu, odkładajmy tyle ile możemy. Jeśli bowiem nie uda nam się wygrać w Lotto, na emeryturze większość z nas czeka bardzo niska kwota świadczeń i drastyczny spadek poziomu życia. Wtedy przydadzą się każde oszczędności.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Jak dobrze wybrać produkty strukturyzowane

Posted on 0

Produkty strukturyzowane już od wielu lat dają Polakom szansę na dodatkowe pomnożenie zaoszczędzonych pieniędzy. Z roku na rok zyskują także na popularności, zwłaszcza w czasie niskich stóp procentowych. O ich atrakcyjności decyduje przede wszystkim ich podstawowa cecha – połączenie ochrony zainwestowanego kapitału z możliwością uzyskania atrakcyjnych zysków. Expander podpowiada na jakie obszary zwrócić uwagę, aby inwestycja była satysfakcjonująca.

 

Kto może inwestować?

Podstawową informacją, którą warto podkreślić jest fakt, że „struktura” jest produktem inwestycyjnym,
a nie oszczędnościowym. Stanowi jednak ciekawą alternatywę dla lokat terminowych, ponieważ daje szanse na atrakcyjne zyski przy zachowaniu gwarancji kapitału. – Cecha ta powoduje, że nie jest to produkt przeznaczony wyłącznie dla osób godzących się na wysokie ryzyko – mówi Piotr Nowak, dyrektor ds. produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych, Expander Advisors.

 

Na co zwracać uwagę?

 

Formuła wypłaty

Inwestując w „strukturę” warto zwrócić uwagę na parametr związany z wypłatą. Każdy produkt oparty jest o wzór, według którego zostanie wyliczony potencjalny zysk na koniec jego trwania. Formuła uzależniona jest od rodzaju zastosowanej opcji. – Wypłata może być wprost proporcjonalna do wzrostu, lub spadku, instrumentu bazowego od momentu rozpoczęcia inwestycji do ustalonego wcześniej dnia – to tzw. opcja waniliowa. Może również zależeć od średnich zmian wartości aktywa w pewnym okresie czasu (opcja azjatycka / uśrednianie) lub też umożliwić zakończenie inwestycji przed czasem i wypłatę wcześniej ustalonej premii (opcja autocall) – stwierdza Nowak.

 

Innym rozwiązaniem są również produkty oparte o opcje barierowe. Do pewnego, ustalonego poziomu zachowują się dokładnie tak, jak opcje waniliowe. Jednak w chwili przekroczenia przez instrument bazowy poziomu bariery, opcja dezaktywuje się, a produkt zostaje zakończony bez zysku. Istnieją również odmiany, w których po przekroczeniu bariery zostaje obniżona partycypacja lub nie będzie dalej naliczany zysk.

 

„Opakowanie” i horyzont czasowy

Produkty strukturyzowane mogą występować pod różnymi postaciami, np. polis ubezpieczeniowych, lokat, obligacji czy certyfikatów. – Z pewnością godne uwagi są produkty pod postacią polis na życie i dożycie, z których potencjalny zysk wypłacany jest w formie świadczenia ubezpieczeniowego. Dzięki takiej formule prawnej, wypracowane pieniądze są zwolnione z podatku od zysków kapitałowych. Warto jednak zaznaczyć, że według zapowiedzi już od stycznia 2015 roku ta „korzyść” ma zostać zlikwidowana  – zauważa ekspert.

 

Istotny jest również fakt, że „struktury” mają zawsze z góry określony czas trwania. Najkrótsze trwają kilka miesięcy i mają teoretycznie mniejszy potencjał zysku, niż dłuższe, które mogą pomnażać kapitał nawet przez 3-4 lata. – W przypadku krótkich produktów prawie cały kapitał zainwestowany przez klienta jest przeznaczany na część bezpieczną czyli obligacje lub depozyty, a niewielki na opcję. Przez co najczęściej trzeba stosować dodatkowe modyfikacje (np. ograniczając maksymalny zysk). Z kolei kilkuletnie produkty dają w tym zakresie zdecydowanie większe możliwości ponieważ można większą część środków przeznaczyć na opcję – podkreśla Piotr Nowak, Expander Advisors.

 

Poziom ochrony a zysk

Jedną z najważniejszy kwestii dla inwestorów jest ochrona kapitału. Produkty dostępne na rynku oferują zróżnicowany poziom bezpieczeństwa, od którego w dużej mierze zależy szansa na wypracowanie wyższej stopy zwrotu. – Wybierając „strukturę” dobrze jest więc kierować się nie tylko ochroną kapitału, ale także możliwością uzyskania większego udziału w zysku. Dla przykładu, osoby, które zdecydują się na 90-procentową ochronę na ogół mogą liczyć na wyższy poziom partycypacji w zyskach niż te które wybiorą wariant ze 100-procentową ochroną – radzi Nowak.

 

Ocena potencjału

Pamiętajmy, że tego rodzaju inwestycja wymaga wnikliwej analizy: oceny potencjału wzrostowego (lub spadkowego) instrumentu bazowego oraz poziomu partycypacji w wynikach. – W przypadku produktów opartych na notowaniach indeksów giełdowych czy też cen surowców, bardzo ważny jest także moment startu produktu (timing), gdyż od niego nierzadko zależy powodzenie całej inwestycji. Natomiast dla inwestujących w wiele klas aktywów (np. funduszy), istotne są przede wszystkim ich wyniki historyczne oraz to jak radziły sobie w zmiennych warunkach rynkowych – radzi ekspert. Warto również przeanalizować potencjał produktów, które wypłacają z góry określony kupon w przypadku powodzenia określonego scenariusza rynkowego (np. wzrost cen akcji pięciu spółek). Ogólnie rzecz ujmując, im kupon jest wyższy tym zapewne niższe prawdopodobieństwo osiągnięcia celu.

 

Przed ostateczną decyzją, warto jednak skorzystać z bezpłatnej pomocy doradcy finansowego. Specjalista pomoże nam lepiej zrozumieć działanie danego produktu i pomoże wybrać taki, który odpowiada naszym możliwościom.

 

Okiem eksperta

 

Produkty strukturyzowane oparte są o dwa elementy: bezpieczny oraz agresywny. Zadaniem pierwszego jest ochrona zainwestowanego kapitału. Może nim być np. obligacja zerokuponowa albo depozyt, a na jego zakup przeznacza się większość środków 85-90%. Drugim elementem jest przynajmniej jeden instrument pochodny, tzw. opcja. Można ją porównać do „zakładu” o to jak w przyszłości zachowa się instrument bazowy, którym mogą być np. ceny akcji, walut, surowców czy indeksów giełdowych. To dzięki niej wypracowywany jest zysk. Co ważne, aby pomnażać swoje oszczędności w ten sposób nie trzeba posiadać wielkiego kapitału. Niektóre produkty oferują bowiem możliwość inwestycji nawet za kwotę rzędu 5 000 zł.

 

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Konto oszczędnościowe lepsze od lokaty, ale tylko na początku

Posted on 0

Najlepsze rachunki oszczędnościowe dają zarobić po 3-4 proc. w skali roku. Z powodzeniem zastąpią one większość krótkoterminowych lokat, lecz trzeba uważać na drobny druk.

 

Jeśli uwzględnić korzyści płynące z możliwości wypłaty pieniędzy z rachunku bez utraty naliczonych odsetek oraz oprocentowanie zbliżone do najlepszych lokat, to konta oszczędnościowe wydają się być propozycją nawet lepszą od kilkumiesięcznych depozytów. Ale żeby faktycznie tak było, należy rozważnie wybrać ofertę, ponieważ w większości są to chwilowe promocje, które stawiają przed klientami wiele ograniczeń oraz dodatkowych wymagań. I tak na przykład, żeby cieszyć się wysokimi odsetkami na rachunku lokacyjnym, konieczne może okazać się założenie konta osobistego lub wpłata całkowicie nowych oszczędności. Ponadto trzeba liczyć się z tym, że promocyjna stawka przestanie obowiązywać najpóźniej po trzech-czterech miesiącach, a wtedy zyski z takiego rachunku będą znacznie niższe niż w przypadku lokaty.

 

Najwyższe odsetki na kontach oszczędnościowych dla salda na poziomie 5 tys. zł oferują Bank Millennium, Bank Smart oraz Raiffeisen Polbank. Każdy z nich płaci klientom 4 proc. w skali roku. W Millennium stawka ta obowiązuje przez trzy miesiące, licząc od pierwszego przekazania środków na rachunek. Promocja dotyczy wyłącznie właścicieli rachunku osobistego Konto 360°, posiadacze innych ROR-ów zarobią o 0,5 pkt proc. mniej. Podobnie jak osoby, które chciałyby ulokować ponad 50 tys. zł. Promocyjne oprocentowanie w Raiffeisen Polbanku dotyczy kwot do 20 tys. zł i będzie ono naliczane tylko do końca sierpnia. Tego typu warunków i ograniczeń nie stawia natomiast Bank Smart, nowa marka na rynku należąca do FM Banku PBP. Jeszcze nie wiadomo jak długo oferta utrzyma się w ofercie banku, na razie stara się on przyciągnąć w ten sposób nowych klientów.

 

Na 3,5 proc. w skali roku liczyć można natomiast w BGŻOptima, BNP Paribas, BossaBanku, Getin Banku oraz należącym do niego oddziale internetowym Getin Online. Pierwszy z nich promocją obejmuje nowe środki do 100 tys. zł, a podwyższone odsetki płaci do 25 sierpnia. Taką samą kwotę (również tylko nowe środki) promocją objęto w przypadku oferty Getin Banku oraz Getin Online, gdzie oprocentowanie zostanie utrzymane przez trzy miesiące. Tyle samo czasu potrwa wypłata promocyjnych odsetek w BNP Paribas, lecz maksymalne saldo ustalono tam na 50 tys. zł. BossaBank, internetowy oddział Banku Ochrony Środowiska, wprawdzie nie podaje terminu zakończenia promocji, ale także ogranicza saldo rachunku do 50 tys. zł. Powyżej tej kwoty oprocentowanie spada.

 

Z sporymi ograniczeniami trzeba się liczyć także w przypadku rachunków z niższym oprocentowaniem. Przykładowo Citi Handlowy płaci na Koncie SuperOszczędnościowym 3,03 proc. w skali roku, ale odsetki naliczane są tylko w miesiącach bez wypłat pieniędzy z rachunku. Ponadto bank pobiera aż 30 zł miesięcznej opłaty od klientów, którzy nie korzystają wystarczająco aktywnie (płatności kartą, wpływy) z dołączonego rachunku osobistego. Z kolei Alior Bank, który kieruje promocję do nowych klientów, oferuje 3 proc. w skali roku, ale przez trzy miesiące od otwarcia rachunku. O miesiąc dłużej promocyjne odsetki wypłacać będzie ING Bank, a w Meritum Banku oprocentowanie obowiązuje tylko do końca sierpnia (oba płacą po 3 proc. w skali roku).

 

Ze względu na dużą ilość drobnego druku w warunkach prowadzenia promocyjnych rachunków oszczędnościowych rezygnacja z lokaty nie zawsze okaże się korzystnym rozwiązaniem. Nawet jeśli z początku zarobić można podobne pieniądze, to warto uwzględnić termin obowiązywania podwyższonych odsetek oraz koszt prowadzenia dodatkowego konta osobistego. Może się bowiem okazać, że po dwóch-trzech miesiącach przestaje to być opłacalne rozwiązanie, szczególnie dla niskiego salda, gdy skończy się promocja, a wciąż trzeba będzie płacić za niekoniecznie potrzebny ROR.

 

Michał Sadrak

Źródło: Open Finance

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,