Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Wciąż właściciele mieszkań mogą tylko pomarzyć o deflacji

Posted on 0

We wrześniu po raz trzeci z rzędu mieliśmy do czynienia z deflacją. Nie przeszkodziło to w niewielkim wzroście kosztów utrzymania mieszkania pomimo taniejących mebli, sprzętu AGD i niektórych nośników energii. Na ten cel statystyczna czteroosobowa rodzina wydaje około 885 zł miesięcznie, czyli prawie tyle samo co w styczniu – wynika z szacunków Lion’s Bank.

 

Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów wrzesień był trzecim z rzędu miesiącem deflacji. W ciągu roku ceny dóbr i usług konsumpcyjnych spadły o 0,3%. Tak niski odczyt powoduje, że coraz bardziej prawdopodobny zdaje się scenariusz obniżenia kosztu pieniądza przez Radę Polityki Pieniężnej jeszcze w bieżącym roku.

 

Ubranie i transport znacznie tańsze niż przed rokiem

 

W ostatnich 12 miesiącach najmocniej drożały dobra i usługi związane z łącznością (4% r/r). Na drugim miejscu, pod względem dynamiki wzrostu cen, uplasowały się restauracje i hotele (1,4% r/r), a na trzecim edukacja ze wzrostem cen o 1,2% (r/r). Z drugiej strony, we wrześniu 2014 r. mniej niż rok wcześniej trzeba było płacić za: dobra i usługi związane z odzieżą i obuwiem (4,7% r/r), transportem (3,2% r/r) oraz w znacznie mniejszym stopniu żywnością (0,8% r/r).

 

We wrześniu najmocniej taniała domowa chemia

 

Opublikowane przez GUS dane zawierają także informacje o tym, jak ceny dóbr i usług zmieniły się pomiędzy sierpniem i wrześniem bieżącego roku. W obszarze tym zmiany były raczej niewielkie. O 0,2% więcej trzeba było płacić za opał i energię cieplną, a o 0,2% mniej trzeba było płacić za środki czyszczące i konserwujące.

 

W dłuższym horyzoncie czasowym – jednego roku – dokładniejsze dane dostępne są za sierpień. Sugerują one, że za energię elektryczną statystyczny Polak płacił o 2,3% mniej niż przed rokiem, ceny sprzętu AGD spadły o 1,7%, a mebli, dywanów, art. dekoracyjnych i oświetleniowych o skromne 0,3%. Z drugiej strony o 2,1% więcej trzeba płacić za gaz, a energia cieplna zdrożała w ciągu roku o 2,4%.

 

Zmiana cen szybko do celu nie wróci

 

W najbliższych miesiącach inflacja powinna utrzymywać się na niskim poziomie. Taki scenariusz jest przewidywany nie tylko w lipcowej projekcji inflacji NBP, ale też przez ekspertów z Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Opublikowany przez nich Wskaźnik Przyszłej Inflacji od miesięcy pozostaje na niskim poziomie. W październiku wskaźnik obniżył się o 0,4 pkt. Co nadmiernie nie dziwi, w ocenie ekspertów BIEC zagrożenie odbicia inflacyjnego jest w dalszym ciągu niewielkie. Przypomnijmy, że wskaźnik publikowany przez biuro stanowi prognozę o kilkumiesięcznym horyzoncie.

 

Utrzymanie domu nieznacznie droższe niż rok temu

 

W październiku poznaliśmy też statystyki GUS pokazujące kwotowo, ile przeciętny Polak wydawał co miesiąc na utrzymanie mieszkania w 2013 roku (badanie „Budżety gospodarstw domowych”). Wynika z nich, że średnio w grudniu 2012 roku wydatki wynosiły 220,56 zł. Dotychczas Lion’s Bank szacował wydatki przeciętnego gospodarstwa domowego na podstawie danych urzędu za grudzień 2012 roku.

 

Na utrzymanie mieszkania, podobnie jak w przypadku koszyka inflacji, składają się koszty eksploatacyjne, energii i wody. Na podstawie tempa wzrostu cen można szacować, że dziś na utrzymanie mieszkania czteroosobowa rodzina wydaje 884,9 zł, czyli niespełna złotówkę więcej niż w sierpniu czy styczniu br. W ciągu 12 miesięcy koszt utrzymania modelowej rodziny podniósł się o 13,5 zł.

 

Bartosz Turek

Źródło: Lion’s Bank

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Sprzedaż mieszkania a ubezpieczenie

Posted on 0

Jeśli kupujemy mieszkanie korzystając z kredytu hipotecznego musimy je ubezpieczyć od pożaru i innych zdarzeń losowych. Taki wymóg stawiają kredytobiorcom wszystkie banki. Co ciekawe jednak czasami przez kilka miesięcy możemy nie ponosić tego dodatkowego kosztu. Expander podpowiada, że kupując mieszkanie z rynku wtórnego niekiedy możemy przejąć polisę wcześniejszego właściciela.

 

Kwestię ubezpieczenia przy sprzedaży mieszkania reguluje kodeks cywilny. Zgodnie z ustawą, gdy nieruchomość zmienia właściciela, decyzja czy polisa będzie nadal obowiązywać czy nie spoczywa na towarzystwie ubezpieczeniowym. Nie bez znaczenia jest jednak również decyzja sprzedającego.

 

Towarzystwo ubezpieczeniowe może, ale nie musi zgodzić się na kontynuację ubezpieczenia mieszkania z jego nowym właścicielem. Jeśli się nie zgodzi to sprzedający (czyli osoba, która wykupiła polisę i opłaciła składkę) otrzyma zwrot pieniędzy za niewykorzystany okres ubezpieczenia.

 

Warto więc poruszyć tę kwestię ze sprzedającym, ponieważ nie ma obowiązku przekazania nam swojej polisy, a po sprzedaży mieszkania może wypowiedzieć umowę ubezpieczenia. W przypadku niektórych towarzystw ochrona wygasa automatycznie w momencie sprzedaży. Jeśli jednak tak nie jest, warto spróbować wynegocjować ze sprzedającym, że warunkiem zakupu jest przekazanie przez niego posiadanego już ubezpieczenia. W ten sposób można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych.

 

Przy okazji warto dodać, że nawet jeśli nie spłacamy kredytu hipotecznego i bank nie zmusza nas do ubezpieczenia mieszkania, to i tak warto posiadać polisę. W przypadku pożaru czy katastrofy możemy bowiem stracić najcenniejszy element swojego majątku.

 

Zazwyczaj podstawowy wariant polisy obejmuje jedynie tzw. ubezpieczenie od ognia i innych zdarzeń losowych. Możemy jednak je łatwo rozszerzyć, np. o ryzyko kradzieży z włamaniem. Polisą może być objęty sam budynek lub mieszkanie, pomieszczenia przynależne, takie jak piwnica czy komórka, jak również niemal wszystko co posiadamy w mieszkaniu.

 

Istotne jest również szczegółowe zapoznanie się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia. Warto dokonać wnikliwej analizy dokumentu, a zwłaszcza zawartych w nim wyłączeń odpowiedzialności ubezpieczyciela. Istnieją bowiem sytuacje, w których zakład ubezpieczeń może odmówić wypłaty odszkodowania. Dobrze jest więc posiadać zawczasu pełną świadomość zakresu finansowej ochrony w razie wystąpienia danego zdarzenia.

 

Małgorzata Szymańska-Cholewa

Specjalista ds. produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych

Źródło: Expander

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Wdrożenie w życie wizji inwestora, czyli jak osiągnąć kompromis podczas realizacji projektu architektonicznego

Posted on 0

Wnętrze sklepu, projekt biura czy też aranżacja salonu sprzedaży to elementy identyfikacji wizualnej, która powstaje w wyobraźni inwestora, a wdrażana w życie jest przez architektów i wykonawców. W konfrontacji wizji klienta z wiedzą projektanta może okazać się, że pewne elementy są trudne do pogodzenia a inne wręcz niemożliwe do realizacji. Zderzenie wyobrażenia z rzeczywistością biznesową rodzi wiele wyzwań podczas wdrażania projektu. Eksperci Forbis Group radzą, jak sprawnie przejść przez kolejne etapy realizacji i jakie są najczęstsze pola do negocjacji oraz kompromisów.

Pierwszym krokiem podczas współpracy z inwestorem jest przygotowanie tzw. briefu. To krótki, acz rzetelnie przygotowany zestaw pytań i odpowiedzi, które pozwalają projektantom uzyskać niezbędną wiedzę o przygotowywanej inwestycji. W wielu przypadkach już na tym etapie pojawiają się kwestie wymagające wzajemnych uzgodnień.

            – Dokument ten powinien być napisany w sposób jak najbardziej przejrzysty, tak aby w dalszej części realizacji nie budził nawet najmniejszych wątpliwości. Warto więc poświęcić odpowiednio dużo czasu aby go sporządzić. Brief niweluje bowiem ryzyko przygotowania zupełnie nietrafionych propozycji projektu, a co za tym idzie pomaga opracować koncept odpowiadający wymaganiom klienta i zarazem możliwy do wcielenia w życie – wyjaśnia Marcin Powierza, Dyrektor Zarządzający Forbis Group.

Po przedyskutowaniu wszystkich pomysłów i zamieszczeniu tych wybranych w briefie, przychodzi czas na rozpoczęcie realizacji. Wdrażanie w życie zaakceptowanego projektu to etap, na którym niejednokrotnie niezbędne jest wypracowanie wspólnego stanowiska. Płaszczyzną wymagającą porozumienia i wypracowania złotego środka są najczęściej preliminarze finansowe, które bardzo często wymagają modyfikacji kosztów i rewizji zaplanowanego wstępnie budżetu. To najczęstszy powód, dla którego pierwotne plany ulegają zmianie i niezbędne okazuje się ograniczenie wizji zarówno wykonawcy, jak i klienta. Wynika to często z oczekiwań, które finalnie okazują się być niewspółmierne do przeznaczonego na inwestycję budżetu. Wówczas, zadaniem projektanta i wykonawcy jest dysponowanie przeznaczonymi środkami tak, aby zniwelować koszty tam, gdzie jest to możliwe, jednocześnie przeznaczając odpowiednią pulę pieniędzy na elementy istotne, będące niezbędnym składnikiem realizacji.

W salonach zazwyczaj największe koszty generuje wyposażenie. W przypadku Forbis Group zaletą jest posiadanie fabryki mebli. Własna linia produkcyjna umożliwia wykonanie zabudowy meblowej z wykorzystaniem materiałów wykończeniowych i rozwiązań technologicznych przystępniejszych cenowo, bez straty dla samego designu. W tym zakresie oraz w sferze funkcjonalności i ergonomii wnętrza inwestorom służymy wiedzą i radą– mówi Marcin Powierza, Dyrektor Zarządzający Forbis Group.

Głównym celem, jaki inwestorzy stawiają przed projektantem, jest zainteresowanie i przyciągniecie do siebie potencjalnego klienta poprzez atrakcyjnie i unikalnie prezentujący się salon sprzedaży.

            – To naszym zadaniem jest zrealizowanie tej wizji, wdrożenie rozwiązań, które pozwolą wyróżnić markę na tle konkurencji i sprawią, że będzie wyjątkowa i niepowtarzalna. Dlatego też tak ważna w procesie implementacji projektu jest komunikacja. Dzięki określeniu dokładnych oczekiwań i możliwości zarówno projektant, jak i inwestor wiedzą, że druga strona rozumie ich punkt widzenia. W taki sposób zawsze można wypracować satysfakcjonujący obie strony consensus – podsumowuje Marcin Powierza.

 

Źródło: Forbis Group

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Studencie – wynajmujesz mieszkanie? Ubezpiecz się

Posted on 0

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego liczba studentów w Polsce spada z każdym rokiem. Nadal jest ich jednak około 1,6 mln i to właśnie żacy wciąż stanowią znaczną część klientów na rynku wynajmu mieszkań. Do miast z największą liczbą studentów od lat należą Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź, Lublin, Gdańsk oraz Katowice.

Zbliżający się początek roku akademickiego to szczególnie gorący okres podejmowania decyzji o najmie lokum. Po znalezieniu upragnionego lokalu warto rozważyć również zakup ubezpieczenia mieszkaniowego. Liczba najemców kupujących tego typu ochronę systematycznie rośnie, chociaż zdecydowana większość ciągle nie zdaje sobie sprawy z możliwości ubezpieczenia swojego majątku.

– Takie ubezpieczenia ma w ofercie coraz więcej firm. Oczywiście samo mieszkanie może ubezpieczyć tylko właściciel ale najemca może ochronić posiadane w nim ruchomości. Na przykład Proama daje możliwość objęcia ochroną posiadanych przez najemców ruchomości domowych. Pod tym zagadkowym pojęciem kryją się między innymi rzeczy takie jak sprzęt komputerowy, sprzęt RTV i AGD, meble, odzież, przedmioty osobistego użytku oraz sprzęt sportowy i turystyczny – wyjaśnia Elżbieta Ćwietków, Agent Ubezpieczeniowy

Ubezpieczenie tego rodzaju chroni przed skutkami utraty lub zniszczenia wspomnianych elementów majątku wskutek zdarzeń losowych takich jak m. in. pożar, zalanie, przepięcie , dewastacja, dym i sadza, deszcz nawalny, uderzenie pioruna, eksplozja, huragan, grad, lawina oraz trzęsienie ziemi. Co bardzo istotne, istnieje możliwość rozszerzenia ochrony ubezpieczeniowej o kradzież z włamaniem i rabunek.

Decydując się na ubezpieczenie mieszkaniowe warto również rozważyć nabycie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC). Taka polisa zabezpieczy przed koniecznością samodzielnego pokrycia skutków szkód wyrządzonych osobom trzecim w związku z użytkowaniem wynajmowanego mieszkania bądź domu. Mówiąc bardziej obrazowo, takie ubezpieczenie pozwoli pokryć koszty remontu mieszkania sąsiada, którego zalaliśmy pozostawiając odkręcony kran w trakcie przerwy w dostawie wody bądź w wyniku pęknięcia rury w trakcie remontu łazienki.

– W Proama najemcy mogą rozszerzyć ubezpieczenie OC, związane z użytkowaniem nieruchomości o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej najemcy. Taka polisa przenosi na ubezpieczyciela odpowiedzialność za szkody w mieniu wynajmującego, wyrządzone nieumyślnie przez najemcę. W związku z tym, w sytuacji wspomnianego wcześniej zalania, ubezpieczyciel zwróciłby także koszty naprawy uszkodzeń w wynajmowanym mieszkaniu – dodaje Elżbieta Ćwietków, Agent Ubezpieczeniowy.

Koszt ubezpieczenia mieszkaniowego zależy przede wszystkim od wybranego zakresu ochrony przy czym składka za polisę dla najemcy będzie się wahała od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych rocznie. Jest to kwota, którą warto wydać, aby zwiększyć poziom swojego bezpieczeństwa, a co za tym idzie – zapewnić sobie spokojny sen. Podczas rozważań nad zakupem polisy, warto wziąć pod uwagę koszt ewentualnych szkód, który może być wyrażony w tysiącach złotych przekraczając możliwości finansowe niejednego studenta.

 

Damian Zieliński, kierownik ds. ubezpieczeń mieszkaniowych w Proama

 

Źródło: Proama

Posted in Biznes, Finanse, Polska, Poradnik konsumenta, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Czego dotyczy obowiązek meldunkowy?

Posted on 0

Od 2016 r. nie będzie już obowiązku meldunkowego. Jednak do tej pory, każdy obywatel Rzeczpospolitej Polskiej przebywający na obszarze kraju musi posiadać zameldowanie w miejscu stałego pobytu.

Obowiązek meldunkowy opiera się na zgłoszeniu właściwej jednostce samorządu terytorialnego informacji o pobycie i czasie jego przewidzianego trwania. Meldunek może dotyczyć urodzenia potomka, zmiany stanu cywilnego, czy zgonu kogoś bliskiego. Zazwyczaj jednak obowiązek zameldowania dotyczy:

– zameldowania na stałe, czyli oświadczenie przebywania w danej miejscowości pod wskazanym adresem z zamiarem stałego pobytu,

– zameldowania na pobyt czasowy, czyli deklarację przebywania w danej miejscowości pod wskazanym adresem przez określony czas lub w tej samej miejscowości, ale pod innym adresem, bez przewidzianej zmiany miejsca pobytu stałego,

– wymeldowania z miejsca pobytu czasowego lub stałego pobytu.

Osoba w jednym czasie może mieć wyłącznie jedno miejsce pobytu stałego, ale posiadając meldunek stały w jednym miejscu, może być jednocześnie zameldowany na pobyt okresowy w innym miejscu.

Na pobyt czasowy lub stały na okres ponad trzech miesięcy trzeba zameldować się najpóźniej w 30. dniu od terminu przyjazdu do tego miejsca. W sytuacji zameldowania na pobyt czasowy jest obowiązek zgłoszenia, jak długo będzie on trwał.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Nieruchomości, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , ,

Choć łatwiej o mieszkanie, kredyt pochłania 1/3 dochodu

Posted on 0

Większość Polaków zarabia poniżej średniego krajowego wynagrodzenia. Expander policzył więc jak wygląda dostępność mieszkania dla małżonków, którzy otrzymują po 80% przeciętnej pensji. Okazuje się, że jeszcze w 2008 r. w ogóle nie było ich stać na własne mieszkanie. Rata wtedy stanowiłaby bowiem aż 65% ich dochodów. Obecnie mogą już zamieszkać „na swoim”, jednak comiesięczne zobowiązanie pochłania 1/3 ich płacy. W październiku zapewne spadną stopy procentowe, zatem udział ten jeszcze może się zmniejszyć. Z zakupem nie powinni jednak zwlekać zbyt długo, ponieważ od stycznia istotnie wzrośnie obowiązkowy wkład własny.

 

Po publikacji danych GUS-u dotyczących średniego wynagrodzenia wiele osób denerwuje się, że nie zna nikogo, kto otrzymuje tak wysoką pensję. Problem polega bowiem na tym, że średnią zawyżają wysokie wynagrodzenia nielicznych, najlepiej zarabiających. W rezultacie większość Polaków zarabia poniżej przeciętnej. Z tego względu postanowiliśmy sprawdzić jak zmieniała się w ostatnich sześciu latach sytuacja rodziny, w której małżonkowie zarabiają po 80% średniej pensji (w sektorze przedsiębiorstw). Założyliśmy również, że planują zakup mieszkania na rynku wtórnym o powierzchni 50 mkw. oraz że posiadają minimalny (5%) wkład własny. Kredyt chcą zaciągnąć na 25 lat.

 

W 2008 r. kredyt był znacznie większym wydatkiem

Z przeprowadzonych wyliczeń wynika, że w ostatnim czasie ich sytuacja uległa istotnej poprawie. Jeszcze w 2008 r. w ogóle nie było ich stać na mieszkanie. Nieruchomości wtedy były znacznie droższe, a wynagrodzenia niższe. Rata kredytu stanowiłaby wtedy aż 65% ich dochodów, a po jej opłaceniu rodzinie zostałoby jedynie 1 274 zł. Z tej kwoty musieliby jeszcze uregulować czynsz, prąd oraz inne opłaty, a także kupować żywność. Sprostanie temu zadaniu wydaje się mało prawdopodobne. Trzeba jednak dodać, że mogli oni obniżyć ratę zaciągnąć kredyt na dłuższy okres. Wtedy przepisy pozwalały bowiem na udzielanie ich nawet na 50 lat (obecnie max. 35 lat).

 

Obecnie łatwiej z kredytem

Sytuacja takiej rodziny wygląda obecnie znacznie lepiej. Stać ją już na kredyt. Dzięki spadkowi cen mieszkań i niższemu oprocentowaniu znacznie niższa jest rata zobowiązania. Obecnie wynosi 1 534 zł, podczas gdy w 2008 r. aż 2 323 zł. Ponadto ich dochody wzrosły o blisko 850 zł. Niestety na ratę kredytu muszą jednak przeznaczyć znaczną część swoich dochodów – nieco ponad jedną trzecią (34%). Powinno im jednak wystarczyć pieniędzy na życie, bowiem pozostanie do dyspozycji 2 913 zł.

 

Będzie lepiej, ale…

W najbliższym czasie naszej przykładowej rodzinie może być jeszcze łatwiej kupić mieszkanie. Ceny nieruchomości utrzymują się bowiem na stabilnym poziomie. Najprawdopodobniej zostaną natomiast obniżone stopy procentowe, co sprawi, że kredyty będą jeszcze tańsze. Z naszych wyliczeń wynika, że przy założeniu, że wynagrodzenia i ceny mieszkań nie zmienią się, w ich kieszeni może co miesiąc zostawać nawet o 150 zł więcej niż obecnie.

 

Nie powinni jednak zwlekać z zakupem. Ich kredyt stanieje bowiem nawet jeśli zaciągną go już teraz. Tymczasem od przyszłego roku wzrośnie wymagany do uzyskania kredytu wkład własny. Obecnie należy posiadać 5% ceny mieszkania. Od przyszłego roku banki będę wymagać już przynajmniej 10% wkładu. W rezultacie jeśli nasza rodzina chciałby kupić mieszkanie w 2015 r. to będzie musiała zgromadzić dwukrotnie więcej oszczędności. Obecnie potrzebują niecałych 14 000 zł – od stycznia już prawie 28 000 zł.

 

Nie muszą się tym martwić jedynie jeśli są młodzi, chcą kupić pierwsze w życiu mieszkanie, a do tego np. w Łodzi. Jeżeli mają mniej niż 35 lat i zdecydują się na nowe mieszkanie, pieniądze na wkład własny mogą dostać dzięki programowi „Mieszkanie dla młodych” (MdM). Niestety w wielu częściach Polski trudno jest kupić mieszkanie w cenie spełniającej ograniczenia programu. Jednym z wyjątków jest Łódź, w której limit ceny w MdM jest wręcz niższy niż średnia cena jaką trzeba zapłacić.

 

Jak zmieniała się sytuacja małżonków z dochodami po 80% średniej pensji

Okres Miesięczny dochód netto naszej rodziny Oprocentowanie kredytu po jego wypłacie Cena mieszkania(50 mkw.) Rata(przy LTV 95%) Ile pieniędzy zostaje na życie Udział raty w ich dochodzie
Sierpień 2008 3 597 zł 7,73% 324 321 zł 2 323 zł 1 274 zł 65%
Sierpień 2009 3 750 zł 8,43% 306 013 zł 2 327 zł 1 423 zł 62%
Sierpień 2010 3 905 zł 6,37% 323 736 zł 2 052 zł 1 853 zł 53%
Sierpień 2011 4 110 zł 6,20% 314 623 zł 1 962 zł 2 148 zł 48%
Sierpień 2012 4 216 zł 6,58% 290 063 zł 1 874 zł 2 341 zł 44%
Sierpień 2013 4 299 zł 4,65% 279 575 zł 1 499 zł 2 800 zł 35%
Sierpień 2014 4 447 zł 4,87% 279 836 zł 1 534 zł 2 913 zł 34%
Po obniżce stóp
o 0,25 p.p.
4 447 zł 4,62% 279 836 zł 1 496 zł 2 951 zł 34%
Po obniżce stópo 0,50 p.p. 4 447 zł 4,37% 279 836 zł 1 458 zł 2 988 zł 33%
Po obniżce stóp
o 0,75 p.p..
4 447 zł 4,12% 279 836 zł 1 421 zł 3 026 zł 32%
Po obniżce stóp o 1 p.p. 4 447 zł 3,87% 279 836 zł 1 384 zł 3 062 zł 31%
Opracowanie własne Expander Advisors

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk

Expander Advisors

Źródło: Expander

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Mądry Polak przed szkodą, czyli warto ubezpieczyć mieszkanie zawczasu

Posted on 0

Mieszkanie jest miejscem, w którym chcemy czuć się bezpiecznie. Jedni otrzymują je w spadku, inni natomiast pracują na nie długie lata. I chociaż coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, jak ważna jest ochrona cennego dorobku, niestety nadal co trzecia nieruchomość mieszkaniowa w Polsce nie jest objęta ubezpieczeniem[1]. Tymczasem sytuacje losowe takie jak włamania, kradzieże czy awarie instalacji wodociągowych mogą dotknąć każdego z nas. Ekspert Expandera radzi, aby w odpowiedni sposób zabezpieczyć się finansowo na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Dzięki temu polisa zagwarantuje wypłatę świadczenia w trudnych chwilach.

 

Decydując się na zakup ubezpieczenia nieruchomości zazwyczaj uważamy, że przedmiot ochrony jest oczywisty. Warto jednak wiedzieć, że w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) pojęcie mieszkania jest dokładnie zdefiniowane.

 

Towarzystwa ubezpieczeniowe najczęściej obejmują ochroną mieszkanie do którego ubezpieczony posiada prawo własności lub posiada własnościowe spółdzielcze prawo do tego lokalu. Ponadto w przypadku ubezpieczenia nieruchomości o charakterze mieszkalnym, przedmiotem ubezpieczenia mogą być również pomieszczenia gospodarcze, pomieszczenia przynależne do lokalu, garaże lub miejsca postojowe (które mogą być użytkowane wyłącznie przez ubezpieczonego i jego osoby bliskie) wraz z ich stałymi elementami. Dodatkowo polisa może również dotyczyć mienia ruchomego będącego własnością ubezpieczającego, np. meble, sprzęt RTV i AGD, dzieła sztuki, rowery czy sprzęt turystyczny. Ponieważ ubezpieczyciele oferują zróżnicowany zakres usług, należy dokładnie zapoznać się z treścią OWU, aby mieć pewność czy ochrona będzie obejmować także przedmioty szczególnie dla nas ważne.

 

W podstawowym pakiecie ubezpieczenie zabezpiecza finansowo przed finansowymi konsekwencjami zdarzeń losowych w naszym mieszkaniu. Dodatkowo można je również ubezpieczyć przed kradzieżą, kradzieżą z włamaniem, rabunkiem czy dewastacją. Niektóre produkty posiadają też możliwość ochrony OC, co jest szczególnie przydatne, gdy wyrządzimy szkodę sąsiadowi, np. zalewając jego lokal.

 

Do tzw. zdarzeń losowych, mogących zagrozić naszemu „M”, w OWU wymienia się najczęściej: pożar, huragan, uderzenie pioruna, grad, uderzenia statku powietrznego, deszcz nawalny, zapadanie i osuwanie się ziemi oraz zalanie. Większość towarzystw ubezpieczeniowych bierze pod uwagę wszystkie z tych zagrożeń. Istnieje jednak też możliwość wyłączenia grupy, bądź pojedynczego, ryzyka dla konkretnej nieruchomości. Dla przykładu, nie wszyscy ubezpieczyciele podejmą się ubezpieczenia domu na terenie zalewowym lub nie zapewnią ochrony od uderzenia pojazdu mechanicznego, jeśli dom będzie stał przy wyjątkowo niebezpiecznym zakręcie. Oczywiście należy również pamiętać, ze polisa ubezpieczeniowa nie obejmie szkód wyrządzonych wskutek umyślnego działania, zaniechania lub rażącego zaniedbania ubezpieczającego oraz osób mu bliskich.

 

Mieszkanie (lub dom) i jego wyposażenie są przeważnie odzwierciedleniem życiowego dorobku. Na co dzień jednak nie dostrzegamy niebezpieczeństw jakie mogą mu grozić. Zwykle dzieje się tak do pierwszej zaistniałej szkody. Dopiero wtedy przychodzi czas na refleksję i wizytę u agenta ubezpieczeniowego. Aby uniknąć niemiłych niespodzianek, należy zabezpieczyć nieruchomość zawczasu. Przy podejmowaniu tej ważnej decyzji warto skorzystać z bezpłatnej porady profesjonalnego doradcy, który odpowie na wszystkie nurtujące pytania i pomoże wybrać taką polisę, która zapewni realną ochronę.

 

Michał Piestrzyński

Specjalista ds. Produktów Inwestycyjnych i Ubezpieczeniowych

Expander Advisors

 

 

[1]Za DGP (wyd. z dn. 24.07.2014) na podst. danych KNF i GUS.

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Jak negocjować przy wynajmie mieszkania

Posted on 0

Przy poszukiwaniu odpowiedniego mieszkania w internecie bardzo często sugerujemy się początkową  ceną wynajmu. Jest to oczywiście jakieś kryterium wyboru, lecz musimy zapamiętać, że zawsze cena pierwotna podlega negocjacji.

Praktycznie każdy właściciel mieszkania, wynajmując swoją nieruchomość chce na nim zarobić. Zdaje sobie jednak sprawę, że nie może przeginać z windowaniem ceny. Wielu właścicieli już wcześniej ustala sobie pułap opłacalności ceny wynajmu i świadomie ją podwyższa, żeby później łaskawie i po trudnych negocjacjach obniżyć miesięczną ratę. W ten sposób pierwotna cena wynajmu mieszkania magicznie obniża się o kilkaset złotych. Można jednak pokusić się kilkoma zagrywkami, aby jeszcze bardziej obniżyć cenę. Oto kilka podstawowych chwytów:

 

Odpowiedni wygląd – jest to zagrywka stara jak świat, ale o dziwo cały czas działa. Podobno nie szata zdobi człowieka, lecz przy jej pomocy można sporo zyskać w oczach właściciela mieszkania. Nie trzeba oczywiście ubierać się w garnitur z komunii i prężyć w świeżo wypastowanych lakierkach. Wystarczy koszula, dżinsy i marynarka. Na pewno zrobią większe wrażenie niż dres i sandały. Właściciel będzie miał świadomość, że rozmawia z poważnym człowiekiem, który coś sobą reprezentuje i chętniej będzie w stanie negocjować cenę.

 

Styl przeprowadzania negocjacji – pierwsza zasada dobrego targowania się brzmi ,, nigdy nie zachwycaj się towarem przed jego zakupem”. Nawet, gdy mieszkanie wygląda idealnie, lepiej jest ugryźć się w język i zdusić gdzieś w głębi zachwyt. Nie zaszkodzi także przyczepić się do kilku szczególików jak odległość do przystanku czy brak miejsca parkingowego (nawet, gdy nie mamy samochodu). Nie należy jednak przeginać, bo możemy naturalnie zniechęcić właściciela do nas. Nikt przecież nie lubi, gdy nadmiernie krytykuje się jego własność.

 

Słownictwo – musimy pobawić się trochę w psychologa i już na wstępie ocenić, z kim mamy do czynienia. Jeżeli otworzy nam drzwi starszy, elegancko ubrany jegomość, musimy przypomnieć sobie wysublimowane słownictwo, którym raczyli karmić nas za młodu nasi rodzice czy dziadkowie. Powinniśmy mówić stanowczo, ale nie napastliwie, jednym słowem…kulturalnie. Inaczej będziemy rozmawiać z wyluzowanym właścicielem, który chce po prostu wynająć mieszkanie ludziom, z którymi nie będzie miał później problemów. Nie zaszkodzi wtedy jakiś mały żarcik na rozluźnienie sytuacji.

 

Stabilność finansowa lokatora– każdy właściciel mniej lub bardziej boi się o płynność przelewów od swoich lokatorów. Warto jest wtedy zaznaczyć, że ma się stałe źródło utrzymania. Jeżeli jest się studentem można mimochodem wspomnieć o rodzicach i ich pracy, o różnego rodzaju stypendiach naukowych (tylko nie socjalnych, przywołują mieszane uczucia u właścicieli).

 

Argumenty – na nic zda nam się ta cała otoczka i zabawa w podchody, gdy nie będziemy mogli przedstawić mu odpowiednich argumentów przemawiających za obniżeniem ceny najmu. Kilka podstawowych to :

  • Zobowiązanie się do wynajmu na dłuższy okres- jest to jeden z najlepszych argumentów do negocjowania stawki. Właściciel ma wtedy świadomość, że zyska stałe źródło dochodu na kilka lat i jest w stanie poświęcić te kilkaset złotych dla świętego spokoju.
  • Wpłata kaucji i czynszu już tego samego dnia- ten argument najbardziej dociera do wyobraźni właściciela. Jest to też argument przemawiający za naszą wypłacalnością.
  • Zapłata za pół roku z góry- argument, który przekona każdego właściciela do obniżenia stawki, jednak wiąże się z wyłożeniem sporych funduszy na początku i nie każdego na to stać.
  • Referencje od poprzednich właścicieli- argument stosowany bardzo często na zachodzie, u nas dopiero zyskuje na popularności. Jest to dobra karta przetargowa jeżeli chcemy wynająć luksusowe wnętrze w dobrej lokalizacji.

To tylko kilka podstawowych porad, które pomogą wynająć  mieszkanie o kilkaset złotych taniej. Technik i sposobów jest tyle ilu jest ludzi, każdy ma jakieś swoje lepsze czy gorsze sposoby, ale wszystkie sprowadzają się  do tego, by komfortowo i w miarę tanio zamieszkać w ,,swoich”, wynajmowanych czterech kątach.

 

Jarosław Mikołaj Skoczeń

Emil Chrzanowski

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,