Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Przywileje podatkowe dotkną tylko dużych przedsiębiorców

Posted on 0

Resort finansów chce nagradzać uczciwe przedsiębiorstwa dodatkowymi przywilejami. Chodzi jednak o jednostki, które zatrudniają kilkaset osób. W opinii niektórych ekspertów takie działanie sugeruje dyskryminację mniejszych podmiotów.

Ministerstwo Finansów jest w końcowej fazie prac nad projektem ustawy o administracji podatkowej, w której jednym z założeń ma być wdrożenie instytucji autoryzowanego podatnika. Uzyskanie takiego statusu oznaczałoby dla przedsiębiorcy jednoczesne pozyskanie wielu przywilejów. Mógłby on liczyć na wstrzymanie wykonania decyzji do momentu uprawomocnienia się orzeczenia sądu administracyjnego, szybsze odzyskanie podatku lub nadpłaty czy skrócenie czasu przeprowadzania kontroli. Nowe regulacje w pierwszej kolejności miałyby obejmować największe firmy, np. przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 1000 osób i odprowadzających 10 mln zł podatku lub mniejszych podmiotów zatrudniających 100 pracowników i płacących 2 mln zł daniny. Wszystkich podatników mają dotyczyć tylko zmiany w oprocentowaniu odsetek.

Podobne propozycje przedstawiło Ministerstwo Gospodarki, które w upublicznionych w zeszłym tygodniu rekomendacji do projektu ordynacji podatkowej przedstawiło koncepcje karty rzetelnego podatnika. Urząd skarbowy jej posiadaczowi miałby zwracać na czas podatek VAT i nie przeprowadzać u niego kontroli z wyjątkiem doraźnych. Taki podatnik mógłby też załatwiać sprawy w terminie umówionym z urzędem.

Za pakiet takich przywilejów uczciwy przedsiębiorca musiałby w zamian udostępnić fiskusowi stały wgląd do ksiąg podatkowych oraz dowodów księgowych w formie elektronicznej. Kwestia jednak jest taka, że ta propozycja resortu gospodarki jest skierowana głównie do większych podatników.

Takie rozwiązanie budzi wątpliwości ekspertów.

Monika Ławnicka, doradca podatkowy i menedżer w Accreo twierdzi, że najwięcej tych wątpliwości dotyczy ograniczenia grupy podatników mających możliwość starania się o taki status do dużych firm, zatrudniających dużą liczbę pracowników i uiszczających wysokie sumy podatku, czyli generujących spore dochody. Jej zdaniem wprowadzenie takich warunków może być dyskryminujące zwłaszcza w stosunku do małych, lecz rzetelnych podatników.

Według Mariusza Korzeba, doradcy podatkowego i eksperta Pracodawców RP, jeśli ustawodawca chce stwarzać zaufanie obywatela do państwa, to nie powinien dzielić przedsiębiorców na dużych i małych. Dodaje też, że w tej kwestii powinny zostać uwzględnione zasady demokratycznego państwa określone w Konstytucji, a zwłaszcza zasada równości wobec prawa.

Jednocześnie eksperci podatkowi podkreślają, że z ostateczną oceną trzeba zaczekać, aż resort finansów poda szczegóły swoich rozwiązań.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Akcjonariusze mniejszościowi będą objęci większą ochroną?

Posted on 0

W utworzonej przez resort finansów nowelizacji do ustawy o ofercie publicznej trafiła propozycja zwiększenia ochrony akcjonariuszy posiadających mniejszościowy pakiet udziałów w spółkach publicznych, które podlegają przejęciu. Dzisiaj rząd debatuje nad tą ustawą.

Proponowane zmiany obejmują m.in. poprawę działania tzw. instytucji wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę akcji podmiotów publicznych, a także mają zapewnić większą ochronę akcjonariuszy mniejszościowych tych spółek.

Zdaniem resortu finansów obecne przepisy w zakresie wezwań nie są precyzyjne, ale w szczególności nie spełniają swojego celu. Pozwalają one bowiem podmiotom przejmującym kontrolę nad spółkami na wypełnienie wyłącznie formalnych obowiązków dotyczących tej instytucji. W takich sytuacjach stwarzane jest zagrożenie dla interesów akcjonariuszy mniejszościowych spółek będących przedmiotem przejęcia.

Projekt nowelizacji ustawy przewiduje m.in. uregulowanie kwestii obliczania ceny w wezwaniu, w przypadku pośredniego zakupu akcji spółek publicznych. Według resortu finansów ta zmiana ma sprawić, że nie zostaną naruszone interesy inwestorów indywidualnych. Bardziej precyzyjne mają też być kwestie związane z modyfikacją ceny ustalonej w wezwaniu, zmiany stosunku zamiany akcji spółek publicznych oraz inne sformułowanie treści wezwania dobrowolnego. W projekcie znalazły się również zagadnienia związane z terminami zgłaszania zapisów w trakcie przeprowadzanego wezwania.

Poprzez zmiany proponowane w projekcie Ministerstwo Finansów chce także przeciwdziałać i zmniejszyć liczbę nadużyć związanych z obiegiem informacji poufnych, informacji o stanie posiadania większościowych akcjonariuszy spółek publicznych oraz informacji o zmianach dokonywanych w akcjonariacie spółek.

Dodatkowa nowa ustawa porusza także temat dematerializacji akcji. Jej zapisy mają wyeliminować różnice dotyczące przesłanek, które mają wpływ na to, że akcjonariusze mniejszościowi czują się zmuszeni do sprzedaży akcji w drodze przeprowadzenia przez akcjonariuszy znacznych przymusowego wykupu lub rezygnacji z dematerializacji akcji.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Jak sprzedawcy tytoniu unikają płacenia akcyzy?

Posted on 0

W naszym kraju wciąż działają sklepy, które oferują kupującym artykuły umożliwiające samodzielne robienie papierosów na swój użytek. Działanie nazywane potocznie skręcaniem papierosów jest nawet o połowę mniej kosztowne niż tradycyjne. Ministerstwo Finansów nadal zastanawia się jak ukrócić ten proceder, ale końca tych rozmyślań jak na razie nie ma.

Szacunki branży tytoniowej pokazują, że rynek produkowanych w ten sposób papierosów stanowi już niemal połowę tradycyjnego. Wyjaśniając, biznes opiera się na tym, że sprzedawcy udostępniają klientom specjalną maszynę, w której można samodzielnie skręcać sobie papierosy z tytoniu. Tytoń i bibułki można nabyć w tym samym miejscu. Istnieją jednak przypadki, że właściciel sklepu oferuje klientom cygara, które ci zamiast wypalić, wykorzystują mieszczący się w nich tytoń do skręcania papierosów. Często są to cygara kolekcjonerskie, które według prawa nie spełniają definicji cygara i nie są objęte akcyzą.

W ostatnich latach organy podatkowe przychylały się ku interpretacji, że skręcanie papierosów na własny użytek nie stanowi złamania prawa, ponieważ nie jest to produkcja w rozumieniu polskich i unijnych przepisów o podatku akcyzowym. W ostatnim czasie jednak Ministerstwo Finansów zmieniło stanowisko i twierdzi, że jest to fikcja, której celem jest oszczędzanie w zakresie podatkowym.

Potwierdza to stanowisko wiceszefa resortu finansów Jacka Kapicy i jego odpowiedź na interpelacje poselską nr 264040. Wyraził on w niej opinię, że sprzedawanie klientom maszyn do skręcania papierosów z nabytego tytoniu do palenia lub suszu tytoniowego należy uznać za obejście obowiązujących przepisów prawnych. Według niego w takim przypadku w rzeczywistości chodzi o produkcję i sprzedaż papierosów.

Wiceminister Kapica poinformował również, że resort finansów pracuje nad wypracowaniem rozwiązań prawnych, które umożliwią wyeliminowanie z rynku tego typu praktyk.

Niektóre organy podatkowe, jeszcze przed wejściem w życie zmienionych przepisów, znalazły sposób na zmyślnych przedsiębiorców. Jako przykład może posłużyć interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dn. 13 czerwca 2014 r. Wystąpił o nią przedsiębiorca sprzedający maszynę do samodzielnego skręcania papierosów i handlujący równocześnie cygarami. Izba skarbowa uznała, że faktycznie przedsiębiorca sprzedaje konsumentom tytoń do palenia, który jest obciążony mniejszą stawką niż papierosy. Jego celem jest więc uzyskanie korzyści podatkowej, ponieważ akcyza nałożona na cygara jest znacznie niższa od tej, której podlegają papierosy. Dodatkowo izba podkreśliła, że zgodnie z przepisami akcyzowymi cygara powinny być przeznaczone do palenia w stanie niezmienionym.

W ubiegłym miesiącu resort finansów zaprezentował projekt zmian rozporządzenia dotyczącego zwolnień z obowiązku oznaczania znakami akcyzy. Reguluje on, że do 31 grudnia 2016 r. taki obowiązek nie będzie dotyczył cygaretek i cygar.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Brakuje chętnych na obligacje skarbowe

Posted on 0

W czerwcu inwestorzy indywidualni kupili najmniej obligacji od roku. Mimo tego Ministerstwo Finansów postanowiło obniżyć oprocentowanie oferowanych w sierpniu papierów dwu- i trzyletnich.

 

Czerwcowa sprzedaż obligacji skarbowych wyniosła 116,3 mln zł i była o 24,8 proc. niższa w porównaniu z majem oraz o 19 proc. niższa niż rok temu. Blisko jedna trzecia papierów została objęta w ramach transakcji zamiany, co znaczy, że na rynek ten trafiło zaledwie 78,8 mln zł nowych oszczędności od inwestorów detalicznych. W czerwcu, podobnie jak w poprzednich miesiącach, największym wzięciem cieszyły się papiery z krótszymi terminami zapadalności. Na stałokuponowe obligacje dwuletnie przeznaczono 76,4 mln zł, zaś na kolejnych miejscach znalazły się papiery cztero-, dziesięcio- i trzyletnie z popytem na poziomie wynoszącym odpowiednio 20 mln zł, 12,1 mln zł oraz niespełna 7,8 mln zł.

 

Oferowane przez Ministerstwo Finansów obligacje największą popularnością cieszą się wśród inwestorów powyżej 50. roku życia. Objęli oni aż 76,5 proc. czerwcowej emisji. Lecz co ciekawe, w ramach Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE), które w określonych warunkach pozwalają nie płacić 19-proc. podatku od zysków kapitałowych, wciąż nabywa się niewiele obligacji. W czerwcu kupiono w ten sposób tylko 3,1 proc. całej emisji, tj. niespełna 3,6 mln zł.

Znacznie lepiej wypada podsumowanie sprzedaży papierów skarbowych za całe półrocze, w którym popyt na obligacje wyniósł 1,27 mld zł i był o ponad połowę wyższy niż przed rokiem. Warto jednak podkreślić, że duża w tym zasługa jednorazowej oferty z lutego, kiedy inwestorzy objęli, niedostępne w regularnej ofercie, siedmiomiesięczne papiery za 282,2 mln zł.

 

Na koniec maja (ostatnie dostępne dane) inwestorzy detaliczni trzymali w inwestycyjnych portfelach obligacje skarbowe za 9,18 mld zł, z czego 6,07 mld zł przypadało na papiery zmiennokuponowe (trzy-, cztero- i dziesięcioletnie). Dla porównania, w tym samym czasie na bankowych depozytach gospodarstwa domowe posiadały 553,6 mld zł (w tym 272,7 mld zł na lokatach), a w detalicznych funduszach inwestycyjnych znajdowało się około 108 mld zł (dane za Analizami Online).

 

W sierpniu, po ośmiu miesiącach zastoju, resort finansów obniży oprocentowanie obligacji dwuletnich o 0,2 pkt proc. do 2,8 proc. w skali roku. Obniżone zostaną także odsetki od papierów trzyletnich, ponieważ w pierwszym półrocznym okresie odsetkowym dadzą one zarobić 3 proc. w skali roku, zamiast dotychczasowych 3,3 proc. W kolejnych okresach odsetkowych oprocentowanie równe będzie sześciomiesięcznej stopie WIBOR. Bez zmian pozostaje natomiast oprocentowanie obligacji cztero- i dziesięcioletnich. W pierwszym rocznym okresie dadzą one zarobić odpowiednio 3,5 i 4 proc., zaś w kolejnych latach oprocentowanie będzie obliczane jako suma inflacji i marży wynoszącej odpowiednio 1,25 pkt proc. i 1,5 pkt proc. Oznacza to, że za rok inflacja musiałaby wynieść 2,25-2,5 proc., aby odsetki pozostały na niezmienionym poziomie.

 

Michał Sadrak

Źródło: Open Finance

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

W życie weszły nowe przepisy znoszące obowiązek metkowania towarów

Posted on 0

Coś, co z pewnością zainteresuje przedstawicieli branży handlowej to fakt, że weszła w życie nowelizacja ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług. Nowe przepisy regulują, że od teraz sprzedawcy nie muszą metkować towarów.

Warunkiem jest jednak, aby cena była widoczna w taki sposób, aby konsument nie miał żadnej wątpliwości co do jej wysokości. Ponadto sprzedawcy muszą informować o przyczynie przeceny towarów. Jeśli sprzedawca złamie nowe przepisy lub naruszy regulacje w zakresie uwidaczniania cen, grozi mu kara finansowa w wysokości do 20 tys. zł. W przypadku, gdy do ich złamania dojdzie trzykrotnie w trakcie roku, licząc od dnia, w którym nastąpiło naruszenie tych obowiązków po raz pierwszy, wówczas kara osiągnie do 40 tys. zł.

Nowelizacja dotyczy w szczególności likwidacji obowiązku indywidualnego oznaczania towarów, czyli metkowania. Zdaniem resortu finansów, który zaproponował zmiany, naklejanie cen na poszczególne towary powoduje większe zaangażowanie personelu, co oznacza tym samym wyższe ceny. Ważne jest też ryzyko pomyłek. Zdaniem MF metkowanie jest szczególnie uciążliwe dla mniejszych podmiotów, które nie posiadają odpowiednich systemów ani urządzeń do metkowania towarów kodami kreskowymi.

Wyliczenia MF wskazują na to, że wejście w życie nowych przepisów przełoży się na redukcję obciążeń administracyjnych, które aktualnie szacowane są na ok. 0,5 mld zł rocznie. Resort podkreślił także, iż będzie to miało pozytywny wpływ na poziom kosztów uzyskania przychodów podmiotów funkcjonujących w branży handlu i usług, Jednak, jak na razie, szczegółowe wyliczenie oszczędności możliwych do osiągnięcia nie jest łatwe z powodu braku niektórych znaczących danych.

Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu do nowelizacji ustawy zaznaczyło również, że korzyści społeczne mogą być zbliżone do skali oszczędności związanych z obciążeniami administracyjnymi. Ponadto, w ocenie resortu finansów, proponowane zmiany regulacji przyczynią się do większej elastyczności cen, a pośrednio również do ich zmniejszenia.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Poradnik konsumenta, Prawo, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Fiskus nie godzi się na przedłużenie roku obrotowego dla zakładanych w ubiegłym roku spółek komandytowo-akcyjnych

Posted on 0

Fiskus sprzeciwia się rozwiązaniu, aby utworzone w 2013 r. spółki komandytowo-akcyjne miały wydłużony rok obrotowy. Zdaniem urzędników bowiem w sytuacji, gdy taka spółka w zeszłym roku miała chociaż jednego wspólnika będącego osobą fizyczną, to jej rok podatkowy zakończył się wraz z końcem 2013 r. Nie mógł być przedłużony na następny rok, a to oznacza, że spółka nie może korzystać z preferencji, jakie gwarantował jej poprzedni stan prawny.

Jednak w opinii ekspertów takie podejście jest nie tylko niewłaściwe, ale też wyjątkowo nielogiczne. Przyjrzyjmy się tej kwestii nieco dokładniej.

Chodzi o masowo zakładane w 2013 roku spółki komandytowo-akcyjne w związku z planowanym opodatkowaniem ich od 2014 r. podatkiem CIT. Przedsiębiorcy znaleźli jednak sposób na przedłużenie preferencyjnych warunków, które zapewniał im poprzedni stan prawny, kiedy podatek uiszczali wspólnicy, a nie firma. Zastosowanie znalazły tu przepisy nowelizacji ustawy z dnia 8 listopada 2013 r., które wskazują, że nowe rozwiązania stosuje się od pierwszego dnia po rozpoczęciu nowego roku obrotowego zaczynającego się po 31 grudnia 2013 r. W tych samych przepisach zamieszczono artykuł mówiący o tym, że spółki te powinny zamknąć księgi rachunkowe oraz rozpocząć nowy rok podatkowy z początkiem 2014 r. Chodzi tu o firmy, które zostały utworzone lub zmieniły rok obrotowy po 12 grudnia 2013 r. i w związku z tym ich rok obrotowy nie dobiegł końca 31 grudnia 2013 r.

Dzięki tym przepisom spółki komandytowo-akcyjne, które zostały zarejestrowane przed 12 grudnia mogły przedłużyć swój rok podatkowy, nawet do drugiej połowy 2015 r. Wystarczyło jedynie zgłosić taką zmianę w Krajowym Rejestrze Sądowym przed 12 grudnia 2013 r.

Przedsiębiorcy, którzy wyciągnęli z tego korzyści zastosowali się do definicji roku obrotowego sformułowanej w ustawie o rachunkowości. Wynika z niej, że podmioty, które powstały w drugiej połowie roku obrotowego mogą wydłużyć okres rozliczeniowy o więcej niż 12 miesięcy. Pierwszy rok podatkowy po zmianie może trwać 23 miesiące.

Działanie przedsiębiorców było znane urzędom skarbowym, które dopiero w bieżącym roku doszły do wniosku, że nie wszystkie spółki mogły przedłużyć rok obrotowy. Twierdzą, ze jeżeli spółka miała przynajmniej jednego wspólnika będącego osoba fizyczną, to rok obrotowy nie może wykraczać poza kalendarzowy. Nie może zatem być przedłużony do 2014 r. i później.

Rzecznik prasowy resortu finansów, Wiesława Dróżdż zgadza się z tą interpretacją przepisów podatkowych i wskazuje na art. 11 ordynacji podatkowej, zgodnie z którym rokiem podatkowym jest rok kalendarzowy, chyba że ustawa określa to inaczej. Zdaniem resortu finansów nie stanowi jej ustawa o rachunkowości, ponieważ nie została wskazana w art. 3 ust. 1 ordynacji.

Dróżdż wytłumaczyła więc, że jeżeli ustawa o PIT nie zawiera innych postanowień w zakresie roku podatkowego niż ordynacja, to osoby fizyczne są zobowiązani przyjmować rok kalendarzowy za obrotowy.

Witold Adamowicz, ekspert w obszarze prawa podatkowego i starszy menedżer w PwC skrytykował interpretację resortu. W jego ocenie nie znajduje ono potwierdzenia w prawie i stanowi jedynie próbę zniechęcenia podatników do stosowania scenariuszy optymalizacyjnych. Dodatkowo przypomniał, że spółki komandytowo-akcyjne to podmioty oddzielne od swoich wspólników, więc ich rok obrotowy nie może wpływać na sposób rozliczeń spółki. Adamowicz podsumował, iż w ten sposób stanowisko fiskusa prowadzi do absurdu.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Ministerstwo Finansów przygotowuje zmiany w VAT

Posted on 0

W nowym projekcie założeń do nowelizacji ustawy o VAT Ministerstwo Finansów wprowadziło zapisy o wprowadzeniu tzw. odwróconego VAT od handlu telefonami komórkowymi. Inną zmianą proponowaną przez resort jest rozszerzenie tzw. solidarnej odpowiedzialności za nieuregulowany VAT przy handlu laptopami czy tabletami.

Założenia odnoszące się do odwróconego objęcia VAT-em niektórych produktów mówią o obciążeniu podatkiem nie tylko nabywców, ale także sprzedających, co według Ministerstwa Finansów, zagwarantuje większą skuteczność tego narzędzia i uszczelni system.

Resort finansów jest zdania, że z uwagi na występowanie licznych nadużyć VAT, potrzebne jest rozszerzenie zakresu towarów, które trzeba objąć tym mechanizmem. W dokumencie napisano, że chodzi o telefony komórkowe oraz niektóre postacie złota. Niewielka korekta dotyczyłaby też niektórych wytworów ze stali.

Wyjątkiem, w którym mechanizm odwróconego VAT nie byłby wykorzystywany jest sprzedaż w jednym dniu na rzecz jednego klientowi towaru o łącznej wartości przewyższającej 20 tys. zł (bez podatku).

Ponadto, MF planuje rozszerzenie listy tzw. towarów wrażliwych, którymi handel podlega rozliczeniom miesięcznym i odpowiedzialności solidarnej, co przekłada się na to, że kupujący odpowiada za zobowiązania podatkowe w VAT zbywcy. Celem resortu jest dołączenie do tej listy platyny i srebra oraz komputerów przenośnych, czyli laptopów, netbooków, tabletów i konsol do gier. Obecnie solidarnej odpowiedzialności podlega handel o dużej wartości niektórymi wyrobami stalowymi, paliwami i złotem nieprzerobionym. Zamierzeniem MF jest usunięcie złota z listy towarów wrażliwych, ponieważ handel nim zostałby obciążony odwróconym VAT-em.

Dodatkowo projekt założeń przewiduje uściślenie przepisów w zakresie kaucji gwarancyjnej, której uiszczenie przez sprzedawcę zwalnia kupującego z odpowiedzialności podatkowej za nieodprowadzone zobowiązania podatkowe zbywcy. Minimalna wartość kaucji w przypadku handlu paliwami miałaby wynieść 1 mln zł (dziś jest to 200 tys. zł), a maksymalna 10 mln zł (obecnie – 3 mln zł).

W dokumencie zamieszczono informację, że przepisy mającego wejść w życie projektu nowelizacji ustawy o VAT muszą być zgodne z orzeczeniami Naczelnego Sądu Administracyjnego i wyrokami Trybunału Konstytucyjnego UE. Dotyczy to przede wszystkim uregulowania kwestii związanych z ustaleniem proporcji przy odliczaniu VAT od towarów i usług użytkowanych do celów mieszanych, podlegających i niepodlegających VAT.

W końcu projektowane przepisy mają być bardziej doprecyzowane w zakresie ulgi za złe długi. Umożliwia ona obniżenie podstawy opodatkowania, a także podatku należnego w sytuacji, gdy podatnik w ustalonym terminie nie uiści zapłaty za kupione towary lub usługi. Dłużnik jest wówczas zobowiązany odpowiednio zredukować odliczony podatek należny. Resort finansów chce też zlikwidować wątpliwości interpretacyjne dotyczące ulgi za złe długi.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Wyniki sprzedaży obligacji skarbowych w maju 2014 r.

Posted on 0

W maju 2014 roku indywidualni nabywcy kupili obligacje oszczędnościowe o łącznej wartości 154,6 mln zł – o 28% więcej niż w kwietniu. Podobnie jak w poprzednich miesiącach największą popularnością cieszyły się obligacje 2-letnie.

W ubiegłym miesiącu Ministerstwo Finansów prowadziło sprzedaż następujących obligacji: 2-letnich (DOS0516), 3-letnich (TOZ0517), 4-letnich (COI0518) oraz 10-letnich (EDO0524). Nabywcy zakupili papiery skarbowe o łącznej wartości 154,6 mln zł, z czego niezmiennie największą popularnością cieszyły się obligacje 2-letnie. Ich sprzedaż wyniosła 71,1 mln zł, co stanowiło 46% całej majowej sprzedaży.

 

Od wielu miesięcy utrzymujemy oprocentowanie obligacji oszczędnościowych na niezmienionym poziomie, pomimo sukcesywnego spadku dochodowości obligacji sprzedawanych inwestorom hurtowym. Dwuletnie obligacje oszczędnościowe oprocentowane są np. w wysokości 3,00%, co oznacza, że oferujemy naszym nabywcom detalicznym możliwość oszczędzania ze znacznie wyższym zyskiem niż mają najwięksi „hurtownicy”. Na rynku hurtowym duzi inwestorzy mogą obecnie kupić obligacje dwuletnie z rentownością już tylko na poziomie 2,50%. Taka wysokość promocji dla nabywców detalicznych nie będzie mogła być utrzymana przez dłuższy czas– mówi Piotr Marczak, Dyrektor Departamentu Długu Publicznego w Ministerstwie Finansów.

 

Dwuletnie oszczędnościowe obligacje skarbowe o oprocentowaniu stałym DOS0516

W maju 2014 roku sprzedano obligacje DOS0516 o wartości nominalnej 71,1 mln zł w tym 373,4 tys. zł w ramach Konta IKE-Obligacje. Cena jednej obligacji w okresie sprzedaży wynosiła 100 zł. Oprocentowanie obligacji ustalono na poziomie 3,00%. W drodze zamiany zakupiono obligacje dwuletnie o wartości nominalnej 25,5 mln zł, co stanowiło 35,8% sprzedaży. Cena zamiany wynosiła 99,90 zł.

 

Trzyletnie oszczędnościowe obligacje skarbowe o zmiennej stopie procentowej TOZ0517

W maju 2014 roku sprzedano obligacje TOZ0517 o wartości nominalnej 29,5 mln zł, w tym 1,3 tys. zł w ramach Konta IKE-Obligacje. Cena jednej obligacji w okresie sprzedaży wynosiła 100 zł. Oprocentowanie obligacji w pierwszym okresie odsetkowym (6 miesięcy) ustalono na poziomie 3,30% w skali roku. W drodze zamiany zakupiono obligacje trzyletnie o wartości nominalnej 2,8 mln zł, co stanowiło 9,4% sprzedaży. Cena zamiany wynosiła 99,90 zł.

 

Czteroletnie indeksowane oszczędnościowe obligacje skarbowe COI0518

 

W maju 2014 roku sprzedano obligacje COI0518 o wartości nominalnej 31,7 mln zł, w tym 50,8 tys. zł w ramach Konta IKE-Obligacje. Cena jednej obligacji w okresie sprzedaży wynosiła 100 zł. Oprocentowanie obligacji w pierwszym rocznym okresie odsetkowym ustalono na poziomie 3,50%. W drodze zamiany zakupiono obligacje czteroletnie o wartości nominalnej 5,0 mln zł, co stanowiło 15,8% całej sprzedaży. Cena zamiany wynosiła 99,90 zł.

 

Emerytalne dziesięcioletnie oszczędnościowe obligacje skarbowe EDO0524

W maju 2014 roku sprzedano obligacje EDO0524 o wartości nominalnej 22,3 mln zł, w tym 3,3 mln zł w ramach Konta IKE-Obligacje. Cena jednej obligacji w okresie sprzedaży wynosiła 100 zł. Oprocentowanie obligacji w pierwszym rocznym okresie odsetkowym ustalono na poziomie 4,00%. W drodze zamiany zakupiono obligacje dziesięcioletnie o wartości nominalnej 0,5 mln zł, co stanowiło 2,0% sprzedaży. Cena zamiany wynosiła 99,90 zł.

 

O obligacjach Skarbu Państwa

 

Obligacje skarbowe – dłużne papiery wartościowe emitowane przez Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Finansów. Emitent (Skarb Państwa) pożycza od nabywcy obligacji pewną sumę pieniędzy i zobowiązuje się ją zwrócić w określonym terminie (wykupić obligacje) oraz wypłacić odsetki. Wykup obligacji wraz z wypłatą należnych odsetek następuje ze środków budżetu państwa. Obligacje skarbowe to forma oprocentowanej pożyczki pieniężnej zaciąganej przez Skarb Państwa u osób zakupujących obligacje. Skarb Państwa finansuje z tej pożyczki potrzeby pożyczkowe budżetu państwa (w tym deficyt i spłaty zaciągniętego wcześniej zadłużenia). Skarb Państwa emituje:

 

Dwuletnie oszczędnościowe obligacje skarbowe o oprocentowaniu stałym (DOS), cena sprzedaży 100 zł – równa wartości nominalnej, kapitalizacja roczna – odsetki wypłacane w dniu wykupu razem z nominałem, oprocentowanie stałe ustalone przez Emitenta, wykup po 2 latach od dnia zakupu.

 

Trzyletnie oszczędnościowe obligacje skarbowe o zmiennej stopie procentowej (TOZ),cena sprzedaży 100 zł – równa wartości nominalnej, oprocentowanie zmienne, obliczane co pół roku na podstawie stawki WIBOR 6M (średnia stawka, po której największe banki w Polsce pożyczają sobie środki pieniężne na okres 6 miesięcy), odsetki wypłacane co pół roku (za ostatni okres razem z nominałem), wykup po 3 latach od dnia zakupu.

 

Czteroletnie indeksowane oszczędnościowe obligacje skarbowe (COI), cena sprzedaży 100 zł – równa wartości nominalnej, oprocentowanie stanowiące sumę rocznej inflacji oraz marży ustalonej przez Emitenta, odsetki wypłacane raz na rok (za ostatni okres razem z nominałem), wykup po 4 latach od dnia zakupu.

 

Emerytalne dziesięcioletnie oszczędnościowe obligacje skarbowe (EDO), cena sprzedaży 100 zł – równa wartości nominalnej, oprocentowanie stanowiące sumę rocznej inflacji oraz marży ustalonej przez Emitenta, odsetki wypłacane na koniec inwestycji razem z nominałem, kapitalizacja roczna, wykup po 10 latach od dnia zakupu.

Źródło: Ministerstwo Finansów

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Regulacja sektora pożyczkowego – najpopularniejsze pożyczki pozostaną na rynku. Mniejsza rentowność niektórych produktów

Posted on 1

Planowana regulacja sektora pożyczkowego w minimalny sposób zaburzy aktualne funkcjonowanie tego rynku wynika z opublikowanego przez firmę doradczą PwC raportu na temat oceny wybranych skutków tej regulacji. Celem przeprowadzonego badania była przede wszystkim ocena, jaki wpływ może mieć na ten sektor wprowadzenie limitów na maksymalne koszty pozaodsetkowe, które ponosi klient.

 

Zmiana regulacyjna przygotowana przez Ministerstwo Finansów ma na celu z jednej strony ograniczenie nadmiernych kosztów ponoszonych przez niektórych klientów firm pożyczkowych, a z drugiej – minimalną ingerencję w strukturę samego rynku i w działalność firm pożyczkowych. Zmniejszy się jednak rentowność niektórych produktów, natomiast być może usługi pożyczkowe staną się tańsze dla konsumentów.

 

W raporcie PwC skupiono się przede wszystkim na zbadaniu zależności między ograniczeniem maksymalnych kosztów a dostępnością i konkurencyjnością oferty pożyczkowej dla konsumenta.

 

Główne wnioski z przeprowadzonego badania:

 

1. Planowana regulacja – wprowadzając zależności pomiędzy terminem zapadalności udzielanej pożyczki a jej maksymalnymi kosztami – odzwierciedla, po pierwsze, rzeczywistą strukturę kosztów pożyczek z punktu widzenia firm, a po drugie – rzeczywistą strukturę aktualnych kosztów ponoszonych przez klientów. W swym zamyśle skonstruowana została w sposób minimalnie zaburzający aktualne funkcjonowanie rynku. Jest to zdecydowana zaleta tego podejścia.

 

2. Proponowane wysokości maksymalnych progów kosztów pozaodsetkowych mogą ograniczyć przede wszystkim ofertę pożyczek o niewielkiej wartości (do 500 PLN) udzielanych na bardzo krótki okres (do 3 miesięcy).

 

3. Przeprowadzone kalkulacje wskazują, że z rynku mogą zostać wycofane pożyczki, które w tej chwili odpowiadają za ok. 14% oferty (wg liczby zawieranych umów). Równocześnie przeprowadzona analiza dowodzi, że obecnie część z tych produktów jest nierentowna, natomiast z rożnych względów nadal pozostaje w ofercie firm pożyczkowych.

 

4. Jest mało prawdopodobne, aby firmy pożyczkowe niezależnie od segmentu, w którym działają, zrezygnowały z udzielania najpopularniejszych pożyczek w kwotach ok. 1000 PLN na okres do 18 miesięcy, choć proponowana regulacja obniży ich rentowność.

 

5. Zmiana regulacyjna może spowodować, że część rynku przesunie się z segmentu tradycyjnego do segmentu online, charakteryzującego się niższymi kosztami stałymi działalności.

 

6. Ograniczenie dostępności pożyczek najniższych i udzielanych na najkrótszy okres spłaty wpłynie na sytuację dwóch skrajnych grup pożyczkobiorców:

 

–  klientów młodszych, lepiej wykształconych i lepiej oceniających własną sytuację finansową, którzy na skutek regulacji zasilą segment online lub skorzystają z oferty sektora bankowego.

–  klientów gorzej wykształconych i źle oceniających własną sytuację finansową, którzy mogą odczuć ograniczenie podaży pożyczek najniższych – ta grupa będzie zmuszona do rezygnacji z zadłużania się lub będzie korzystać z pożyczek o wyższej wartości rozłożonych na dłuższy okres spłaty lub zwróci się do innych źródeł pozyskania środków finansowych.

 

7. Z racji niewielkiego rozmiaru rynku pożyczkowego w ogóle, a także ze względu na ograniczony wpływ, jaki proponowana regulacja będzie miała na ten rynek, wpływ zmian na całą gospodarkę oraz na finanse publiczne nie będzie znaczący.

 

Podsumowując, jeżeli chodzi o konkurencyjność w branży, proponowana regulacja w niewielkim stopniu będzie miała wpływ zarówno na firmy z segmentu tradycyjnego (sprzedaż głównie kanałami tradycyjnymi – wizyta w domu lub placówka), jak i online (sprzedaż usług kanałami elektronicznymi, w tym przez Internet). Jednocześnie jest mało prawdopodobne, aby firmy pożyczkowe niezależnie od segmentu, na którym działają, zrezygnowały z udzielania najpopularniejszych pożyczek w kwotach ok. 1000 PLN na okres do 18 miesięcy, choć proponowana regulacja może obniżyć ich rentowność.

 

Zmiana regulacyjna może także spowodować, że część firm przesunie się z segmentu tradycyjnego do segmentu online, charakteryzującego się niższymi kosztami stałymi działalności. Równocześnie taka tendencja jest widoczna już teraz, co wynika z niższych kosztów działalności w segmencie online.

Źródło: PwC

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,