Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

5 sposobów na oszczędność przy organizacji podróży

Posted on 0

Podróże po świecie zazwyczaj wiążą się z wysokimi kosztami. Istnieje kilka prostych reguł, dzięki którym możemy w bardzo łatwy sposób oszczędzić na ich organizacji.

 

Rezerwacja lotu

Jeszcze w fazie planowania wycieczki warto skorzystać z internetowych porównywarek cen lotów (np.tanie-loty.pl). Pomogą one wyszukać wszystkie możliwe połączenia i wyodrębnią te najkorzystniejsze. Jest to szczególnie przydatne zwłaszcza podczas lotów międzykontynentalnych, gdzie w grę wchodzi międzylądowanie, a możliwych kombinacji jest kilkukrotnie więcej. Warto zarezerwować bilety bezpośrednio przez stronę linii lotniczych, dzięki czemu oszczędzisz na opłacie za wystawienie biletu.

Dojazd na lotnisko

Dojazd na lotnisko może sprawiać wiele kłopotów, chyba że mieszkamy bardzo blisko lub wybierzemy dojazd własnym autem. Parkingi zlokalizowane wokół lotnisk coraz częściej oferują wiele udogodnień zawartych w cenie. Przykładowo, jeśli zdecydujemy się zostawić swoje auto na parkingu sieci www.STARTparking.pl , w cenie 59 zł za tydzień otrzymamy nie tylko postój na strzeżonym parkingu, ale także transport na lotnisko i odbiór z niego zaraz po przylocie.

Rezerwacja noclegu
Kiedy szukamy względnie taniego noclegu, warto sprawdzić oferty hoteli za pomocą stron, które umożliwią nam porównanie poszczególnych cen, takich jak www.trivago.pl. Osoby, którym zależy na jak największej oszczędności, mogą skorzystać z pomocy www.couchsurfing.org, gdzie znajdziemy ogłoszenia osób, które udostępnią nam nocleg całkiem za darmo, a w niektórych przypadkach nawet zaoferują swoją pomoc w zwiedzaniu miasta, nie oczekując nic w zamian.

Po przylocie

Połączenia transportu publicznego sprawdź jeszcze w domu i skrupulatnie zapisz. Dostęp do sieci Wi-Fi nie zawsze będzie możliwy, a ceny transmisji danych za granicą mogą znacząco podnieść koszty całej podróży.

Ostrożnie z taksówkami

Nie bierz taksówek z poziomu przylotów, udaj się na poziom odlotów, gdzie szybko można stargować cenę z kierowcą, który nie będzie chciał wracać „na pusto” do centrum miasta. Zawsze ustalaj cenę kursu przed zamknięciem drzwi samochodu. W niektórych państwach Azji warto zapytać czy zostały uwzględnione wszystkie koszty, ponieważ często zdarza się, że na końcu trasy do ustalonej ceny doliczane są dodatkowe opłaty za np. autostrady. W Ameryce południowej za przejazd nie warto płacić wysokimi nominałami, ponieważ kierowcy mogą twierdzić, że nie mają jak wydać reszty lub będą próbować podmienić banknoty i zwrócić je mówiąc nam, że daliśmy im „fałszywkę”.

 

START Parking (www.startparking.pl) to sieć nowoczesnych i bezpiecznych parkingów rozmieszczonych wokół lotnisk w całej Polsce. Oprócz samego parkingu dla samochodu, klient otrzymuje także transport z miejsca postoju na lotnisko i z powrotem oraz gwarancję, że w przypadku jakichkolwiek opóźnień lotu powrotnego klient nie będzie obciążony dodatkowymi kosztami. Na terenie parkingów dostępne są nowoczesne, klimatyzowane poczekalnie wraz z toaletą. Wszystkie parkingi są monitorowane, dobrze oświetlone, ogrodzone oraz ubezpieczone, co zapewnia pełne bezpieczeństwo pojazdów.

 

Źródło: Corepr

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Wciąż właściciele mieszkań mogą tylko pomarzyć o deflacji

Posted on 0

We wrześniu po raz trzeci z rzędu mieliśmy do czynienia z deflacją. Nie przeszkodziło to w niewielkim wzroście kosztów utrzymania mieszkania pomimo taniejących mebli, sprzętu AGD i niektórych nośników energii. Na ten cel statystyczna czteroosobowa rodzina wydaje około 885 zł miesięcznie, czyli prawie tyle samo co w styczniu – wynika z szacunków Lion’s Bank.

 

Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów wrzesień był trzecim z rzędu miesiącem deflacji. W ciągu roku ceny dóbr i usług konsumpcyjnych spadły o 0,3%. Tak niski odczyt powoduje, że coraz bardziej prawdopodobny zdaje się scenariusz obniżenia kosztu pieniądza przez Radę Polityki Pieniężnej jeszcze w bieżącym roku.

 

Ubranie i transport znacznie tańsze niż przed rokiem

 

W ostatnich 12 miesiącach najmocniej drożały dobra i usługi związane z łącznością (4% r/r). Na drugim miejscu, pod względem dynamiki wzrostu cen, uplasowały się restauracje i hotele (1,4% r/r), a na trzecim edukacja ze wzrostem cen o 1,2% (r/r). Z drugiej strony, we wrześniu 2014 r. mniej niż rok wcześniej trzeba było płacić za: dobra i usługi związane z odzieżą i obuwiem (4,7% r/r), transportem (3,2% r/r) oraz w znacznie mniejszym stopniu żywnością (0,8% r/r).

 

We wrześniu najmocniej taniała domowa chemia

 

Opublikowane przez GUS dane zawierają także informacje o tym, jak ceny dóbr i usług zmieniły się pomiędzy sierpniem i wrześniem bieżącego roku. W obszarze tym zmiany były raczej niewielkie. O 0,2% więcej trzeba było płacić za opał i energię cieplną, a o 0,2% mniej trzeba było płacić za środki czyszczące i konserwujące.

 

W dłuższym horyzoncie czasowym – jednego roku – dokładniejsze dane dostępne są za sierpień. Sugerują one, że za energię elektryczną statystyczny Polak płacił o 2,3% mniej niż przed rokiem, ceny sprzętu AGD spadły o 1,7%, a mebli, dywanów, art. dekoracyjnych i oświetleniowych o skromne 0,3%. Z drugiej strony o 2,1% więcej trzeba płacić za gaz, a energia cieplna zdrożała w ciągu roku o 2,4%.

 

Zmiana cen szybko do celu nie wróci

 

W najbliższych miesiącach inflacja powinna utrzymywać się na niskim poziomie. Taki scenariusz jest przewidywany nie tylko w lipcowej projekcji inflacji NBP, ale też przez ekspertów z Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Opublikowany przez nich Wskaźnik Przyszłej Inflacji od miesięcy pozostaje na niskim poziomie. W październiku wskaźnik obniżył się o 0,4 pkt. Co nadmiernie nie dziwi, w ocenie ekspertów BIEC zagrożenie odbicia inflacyjnego jest w dalszym ciągu niewielkie. Przypomnijmy, że wskaźnik publikowany przez biuro stanowi prognozę o kilkumiesięcznym horyzoncie.

 

Utrzymanie domu nieznacznie droższe niż rok temu

 

W październiku poznaliśmy też statystyki GUS pokazujące kwotowo, ile przeciętny Polak wydawał co miesiąc na utrzymanie mieszkania w 2013 roku (badanie „Budżety gospodarstw domowych”). Wynika z nich, że średnio w grudniu 2012 roku wydatki wynosiły 220,56 zł. Dotychczas Lion’s Bank szacował wydatki przeciętnego gospodarstwa domowego na podstawie danych urzędu za grudzień 2012 roku.

 

Na utrzymanie mieszkania, podobnie jak w przypadku koszyka inflacji, składają się koszty eksploatacyjne, energii i wody. Na podstawie tempa wzrostu cen można szacować, że dziś na utrzymanie mieszkania czteroosobowa rodzina wydaje 884,9 zł, czyli niespełna złotówkę więcej niż w sierpniu czy styczniu br. W ciągu 12 miesięcy koszt utrzymania modelowej rodziny podniósł się o 13,5 zł.

 

Bartosz Turek

Źródło: Lion’s Bank

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Studia wyższe cieszą się coraz mniejszym zainteresowaniem młodych ludzi

Posted on 0

Po koniec lat osiemdziesiątych w Polsce dynamicznie zaczęła wzrastać liczba absolwentów szkół wyższych. Poziom skolaryzacji był bardzo wysoki nie tylko w porównaniu z sytuacją w Europie, ale także na świecie. Nie przekłada się to jednak na jakość edukacji szkolnictwa wyższego w naszym kraju.

Od kilku lat popularność studiów płatnych systematycznie maleje. Uważa się, że przyczynami takiego stanu rzeczy są m.in. sytuacja gospodarcza, niż demograficzny, nasycenie rynku i wzmacniające się przekonanie, że ukończenie uczelni wyższej nie gwarantuje ani korzystniejszej sytuacji zawodowej, ani materialnej.

Sytuacja wyższych uczelni niepublicznych nie jest dobra, ponieważ coraz większą konkurencją są dla nich uczelnie publiczne. Studia płatne mają coraz większy udział w budżetach placówek publicznych.

Dużym problemem jest kwestia finansowania nauki studentów stacjonarnych. Czy pieniądze za studia powinny wpływać na konto uczelni przed rozpoczęciem nauki, czy dopiero po uzyskaniu dyplomu? Obserwując coraz częstsze przypadki rezygnacji ze studiów pierwsza opcja może się wydawać nie najlepsza. Z drugiej strony, zastosowanie drugiego rozwiązania może źle wpływać na poziom nauczania, ponieważ uczelnie wyższe chcą, aby student uzyskał dyplom, bo tylko wówczas jego edukacja będzie opłacalna.

Bez względu na to, jaki będzie wybór formy dotacji, coraz częściej słyszy się opinie o niedofinansowaniu polskiego szkolnictwa wyższego. Udział wydatków na nie w korelacji do PKB powinien utrzymywać się na poziomie 2 proc., podczas gdy w lepszym roku 2005 sięgnął on zaledwie 1 proc. Koszt studiowania ponoszony przez budżet państwa w Polsce stanowi tylko jedną czwartą kosztu w państwach Europy Zachodniej, a jedną ósmą w Stanach Zjednoczonych.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Opłaty za śmieci będą obliczane w oparciu o dochody gospodarstw

Posted on 0

Po rozmowach z rządem posłowie PO sformułowali poprawkę do ustawy zawierającą maksymalne stawki opłat za gospodarowanie odpadami. Tak jak przewidywano będą one szacowane w oparciu o przeciętny dochód gospodarstwa domowego, określonego na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Kwoty, jakie będą mogły ściągać gminy od mieszkańców będą obliczane na podstawie jednego z trzech wskaźników: liczby mieszkańców, metrów kwadratowych lokalu lub ilości zużytej wody. W przypadku wybrania pierwszej opcji wartość ta nie będzie mogła przekroczyć 1-2 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu, przy wzięciu pod uwagę danych GUS, czyli nie więcej niż 25 zł na mieszkańca. Przy wyborze drugiej wytycznej ta kwota nie będzie mogła przekraczać 0,08 proc. dochodu – do 1,02 zł od metra kwadratowego. Z kolei, przy przyjęciu, że wysokość opłat za gospodarowanie odpadami będzie zależna od metrów sześciennych zużytej wody, cena nie będzie mogła przewyższać 0,7 proc. dochodów, czyli ok. 8 zł za metr.

Wskazane stawki wyznaczają limit maksymalny, a to oznacza, że gminy nie będą mogły ustanawiać wyższych stawek niż te.

Tadeusz Arkit, poseł PO i przewodniczący sejmowej podkomisji nadzwyczajnej w sprawie rozpatrzenia poselskich projektów nowelizacji ustaw o utrzymaniu czystości porządku w gminach wyjaśnia, że to ile realnie gmina powinna pobierać za odpady powinno być zależne od faktycznych kosztów, które odprowadza za prowadzenie gospodarki śmieciami, czyli należy wliczyć w to koszty odbioru, transportu, odzysku czy unieszkodliwienia odpadów, a także obsługę administracyjną tego systemu.

Ponadto, w poprawce zamieszczono zapis dotyczący tego, aby istniała możliwość zwolnienia przez gminy w całości lub w części pobierania opłat za śmieci najuboższych mieszkańców. Ma o tym decydować poziom ich dochodu. W przypadku, gdy będzie on pozwalał na ubieganie się o zasiłek z pomocy społecznej, taka ulga będzie możliwa, ale ostatecznie decyzję podejmie samorząd.

Konieczność wdrożenia do ustawy zmian w zakresie maksymalnych stawek za gospodarowanie odpadami zaistniała w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 28 listopada 2013 r. Rząd musi zakończyć te działania do maja 2015 roku.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Praca rzecz nabyta: Jak radzić sobie ze zobowiązanymi finansowymi po jej utracie?

Posted on 0

Choć sytuacja na rynku pracy w ostatnim czasie się poprawia, to jednak nikt nie może zagwarantować, że nagle nie stracimy posady. Taka sytuacja może okazać się szczególnie trudna dla osób wychowujących dzieci lub spłacających wysokie kredyty. Expander podpowiada, jak przygotować się na ewentualność utraty pracy. Radzi również, co w takiej sytuacji może zrobić osoba zadłużona i nieposiadająca zbyt wysokich oszczędności.

 

Ryzyko utraty pracy grozi niemal każdemu. Jest ono mniejsze w wypadku wykwalifikowanych specjalistów posiadających poszukiwane na rynku pracy umiejętności. Nawet oni powinni jednak zastanowić się, co zrobią, jeśli stracą pracę i przez dłuższy czas nie będą mogli znaleźć nowej. Dotyczy to szczególnie osób, które mają na utrzymaniu dzieci oraz tych, które spłacają kredyty mieszkaniowe.

 

Oszczędności na czarną godzinę

Podstawowym zabezpieczeniem na wypadek utraty pracy powinno być zgromadzone oszczędności, które pozwolą nam funkcjonować przez kilka miesięcy, bez otrzymywania wynagrodzenia. Na jak długo powinny wystarczyć te środki? Zależy to od postanowień dotyczących wypowiedzenia, które są zawarte w naszej umowie o pracę. Jeśli jesteśmy zatrudnieni na podstawie tzw. umowy śmieciowej, która może zostać wypowiedziana niemal z dnia na dzień, to powinniśmy postarać się zgromadzić jak największe oszczędności. Jeśli natomiast mamy 3-miesiączny lub dłuższy okres wypowiedzenia, to oszczędności mogą być mniejsze, gdyż szukając nowej pracy wciąż będziemy otrzymywać pensję od poprzedniego pracodawcy.

 

Najlepiej, aby wynagrodzenie w okresie wypowiedzenia i zgromadzone oszczędności, pozwoliły nam normalnie funkcjonować przez przynajmniej 6 miesięcy od momentu, kiedy dowiemy się o wypowiedzeniu umowy. Wyliczając kwotę, jakiej potrzebujemy na taką „czarną godzinę” pamiętajmy, aby pieniądze pozwalały uregulować wszystkie opłaty (czynsz, prąd itp.), raty kredytów oraz niezbędne koszty życia (jedzenie itp.).

 

Warto zauważyć, że oszczędzać powinniśmy zawsze, a nie dopiero gdy zaczniemy podejrzewać, że możemy stracić pracę. Wtedy bowiem może być już za późno. Najlepiej odkładać choćby niewielkie kwoty, ale regularnie, najlepiej co miesiąc. Warto w tym celu założyć konto oszczędnościowe, na które automatycznie przelewana będzie określna suma lub skorzystać z innego produktu oszczędnościowego. Najważniejsze, to przygotować plan, jak będziemy oszczędzać, a później się go trzymać. W jego opracowaniu warto skorzystać z pomocy niezależnego doradcy finansowego.

 

Ubezpieczenie

W sytuacji, gdy posiadamy kredyt hipoteczny, utrata pracy staje się szczególnie ryzykowna. Jeśli nie będziemy spłacali rat możemy stracić dach na głową. Dlatego, zaciągając takie zobowiązanie, warto rozważyć skorzystanie z ubezpieczania od utraty pracy. Zwykle tego typu polisy są oferowane przez banki osobom wnioskującym o kredyt. Jeśli mamy na utrzymaniu rodzinę, to warto ubezpieczyć się na życie i od niezdolności do pracy. Pamiętajmy bowiem, że w życiu zdarzają się niestety również większe tragedie niż zwolnienie z pracy. W przypadku ubezpieczeń również warto skorzystać z pomocy doradcy, gdyż oferty ubezpieczeniowe różnych towarzystw znacznie różnią się między sobą zarówno pod względem kosztów, jak i zakresu ochrony.

 

Co, jeśli nie mamy oszczędności ani ubezpieczenia?

W najgorszej sytuacji są osoby, które straciły pracę, a nie zgromadziły dużych oszczędności ani nie wykupiły odpowiedniego ubezpieczenia. W takiej sytuacji przede wszystkim należy drastycznie ograniczyć wydatki. Należy także znaleźć sposób, by nie zalegać ze spłatą kredytu, jeśli go zaciągnęliśmy, gdyż może to spowodować wypowiedzenie umowy kredytowej przez bank. To bardzo poważny problem, bo instytucja finansowa nie będzie wtedy domagać się jedynie uregulowania rat, ale całego zadłużenia.
W wypadku kredytów hipotecznych może to ostatecznie zakończyć się utratą mieszkania.

 

Aby nie doszło do zaległości w spłacie, warto poprosić bank o przyznanie tzw. wakacji kredytowych, czyli okresu, w którym nie trzeba płacić rat. Dobrym rozwiązaniem może też być pożyczka od rodziny (żaden bank nie pożyczy pieniędzy osobie, która nie ma dochodów). Wystrzegać należy się natomiast zaciągania nowych, drogich kredytów (np. w firmach pożyczkowych) po to, aby spłacać raty wcześniejszych zobowiązań wobec banków. W ten sposób łatwo możemy bowiem wpaść w tzw. pętlę zadłużenia. To bardzo groźne zjawisko, które potęguje problemy zamiast je rozwiązywać.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Poradnik konsumenta, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Nie będzie wyższych stawek opłat za energię elektryczną

Posted on 0

Nowe propozycja taryf z większymi opłatami za energię elektryczną nie została podpisana przez prezesa URE. Czterech głównych sprzedawców w Polsce domagało się zwiększenia cen energii dla odbiorców indywidualnych.

Dokładnie chodzi tu o niezatwierdzenie zmian taryf na zbycie energii elektrycznej dla odbiorców w grupach taryfowych G.

Czterej ubiegający się o nowe taryfy sprzedawcy energii domagali się podwyższenia cen energii w związku z wejściem w życie ustawy ponownie zobowiązującej do zakupu świadectw pochodzenia energii elektrycznej wyprodukowanej w kogeneracji.

Według interpretacji URE stawki taryf przyjętych w grudniu ubiegłego roku nie dają powodów do ich zmian.

W wydanym przez URE piśmie napisano, że proces legislacyjny tych zmian, który toczył się w Sejmie w grudniu 2013 r., był też uwzględniany w czasie zatwierdzania taryf dla energii elektrycznej na następny rok. Zatem taryfy na 2014 r. zostały obliczone w taki sposób, aby przeciwdziałać wzrostowi cen energii elektrycznej dla konsumentów po tym, jak zaczną obowiązywać przepisy ustawy w zakresie obowiązku nabycia świadectw pochodzenia energii elektrycznej wytworzonej w kogeneracji.

Zatwierdzone w grudniu zeszłego roku taryfy zostały określone w sposób gwarantujący pokrycie kosztów uzasadnionych, czyli niezbędnych do wywiązywania się ze zobowiązań zleconych w wyniku prowadzenia przez firmę działalności gospodarczej w zakresie obrotu energią. Taryfy te umożliwiają płynne prowadzenie działalności gospodarczej nawet przy zmianie przepisów dotyczących żółtych i czerwonych certyfikatów.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Polska, Prawo, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

W Polsce rozpocznie działalność internetowy dom maklerski z Holandii

Posted on 0

Na początku tego miesiąca zadebiutuje w Polsce założony w Holandii międzynarodowy internetowy dom maklerski o nazwie Degiro. Do plusów tego domu maklerskiego niewątpliwie należy zaliczyć najniższe na świcie stawki opłat pobieranych za transakcje giełdowe. Czy zatem to oznacza, że nasi brokerzy będą zmuszeni zniwelować stawki swoich opłat?

Sześć lat temu pięciu sales traderów pochodzących z Holandii stworzyło internetowy dom maklerski. Głównym celem było, aby był on mniej kosztowny i bardziej zaawansowany, czyli odmienny od wszystkich innych. Od tamtego czasu Degiro dynamicznie podbija następne europejskie rynki, a powodem tego są, jak uważają jego twórcy, najniższe na świecie stawki opłat za transakcje giełdowe.

Niels Klok, jeden z założycieli holenderskiego internetowego domu maklerskiego wytłumaczył że oferowane przez nich stawki są do 80 proc. niższe w porównaniu z obecną oferta polskich domów maklerskich.

Zeszłoroczny ranking biur maklerów „Forbesa” pokazał, że średnia stawka dla klientów korporacyjnych w Polsce to 0,15 – 0,17 proc., a dla inwestorów indywidualnych – 0,25 – 0,3 proc. Holenderski broker na początku będzie obsługiwał wyłącznie klientów indywidualnych, ale w najbliższych planach jest też rynek instytucjonalny.

Dzięki wprowadzeniu silnej konkurencji cenowej Degiro chce przejąć co najmniej 25 proc. udziałów na polskim rynku. Jednak nie jest to wyjątek, ponieważ taki cel stawia sobie Degiro w każdym państwie, na którym debiutuje broker. Niemal w tym samym czasie, co w Polsce dom maklerski chce wystartować z działalnością w Czechach, Turcji, Niemczech i we Włoszech. Degiro funkcjonuje już na swoim rodzimym rynku, a także we Francji, Belgii oraz Austrii.

Korzystając z pośrednictwa holenderskiego brokera można handlować akcjami, obligacjami, kontraktami terminowymi oraz opcjami na stu rynkach na całym globie. W ofercie nie ma jeszcze ETF-ów, ale ma to ulec zmianie. W tym roku Degiro ma wdrożyć jeszcze niestandardową usługę w postaci zbycia i nabycia ułamkowych części akcji.

Sprawa prowizji maklerskich tą wciąż w Polsce temat delikatny. Od kilku lat na naszym rynku maklerskim trwa cicha wojna cenowa, dyktowana w głównej mierze kryzysem w sektorze brokerskim, co z kolei przekłada się na systematyczny spadek obrotów. Jeżeli holenderski dom maklerski rzeczywiście podbije polski rynek, to upaść może wielu rodzimych brokerów, którzy już teraz znajdują się na granicy zyskowności.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Europejscy turyści zapominają telefonu komórkowego równie często jak paszportu

Posted on 0

Niekończące się listy rzeczy do spakowania, opłaty za nadbagaż, zapomniane drobiazgi wielu z podróżników traktuje pakowanie jako udrękę, której nie da się uniknąć przed wyjazdem. Na ile dni przed wylotem zaczynają się pakować Europejczycy? Ile czasu średnio na to potrzebują? Czego najczęściej zapominają? Sprawdziła to porównywarka ofert turystycznych KAYAK, która przeprowadziła badanie na prawie 6000 swoich użytkowników z kilku krajów europejskich, analizując każdy z etapów przygotowań do podróży*.

 

Pakowanie

 

Wyniki ankiety pokazały, że aż 70% jej uczestników sprawdza prognozę pogody zanim rozpocznie pakowanie. Analizując odpowiedzi z poszczególnych krajów okazało się, że pod tym względem zdecydowanie przodują Austriacy. Prawie 84% z nich przyznało się do śledzenia zapowiedzi dotyczących pogody w miejscach, do których się wybierają. Co ciekawe, najmniej przezorni okazali się Francuzi (prawie 35% nie sprawdza prognoz przed pakowaniem), mimo iż to właśnie oni najwcześniej zaczynają zapełniać swoje walizki. Ponad 53% Francuzów zaczyna bowiem pakowanie nawet na 2-3 dni przed wyjazdem. Dla porównania z takim samym wyprzedzeniem po walizki sięga zaledwie 22,5% Szwajcarów. Najwięcej Europejczyków (45% z wszystkich przebadanych przez KAYAK osób) rozpoczyna pakowanie w dniu poprzedzającym podróż.

 

Wyniki przeprowadzonej ankiety pokazały również, że mieszkańcy Europy nie lubią poświęcać zbyt dużo czasu na przygotowania do podróży. Większości z nich, bo aż 46% z zapytanych, skompletowanie bagażu nie zajmuje więcej niż 1-2 godziny. Analizując wyniki z poszczególnych krajów można stwierdzić, że na tym tle wyróżniają się Rosjanie. Ponad 37% z nich przyznało się bowiem do tego, że pakowanie zajmuje im czasem nawet cały dzień. Wynik ten zaskakuje, biorąc pod uwagę, że to właśnie mieszkańcy Rosji najczęściej sięgają po aplikacje mobilne, których zadaniem jest ułatwienie pakowania (17,6% z nich). Dla porównania instaluje je średnio co dziesiąty Europejczyk. Najmniej osób, ponieważ zaledwie 2,5% zapytanych, korzysta z tego rodzaju wsparcia w Austrii.

Jednym z najmniej przyjemnych momentów podczas podróży, a zarazem niestety dość częstym, jest chwila, w której otwieramy walizkę na miejscu i zdajemy sobie sprawę, że w naszym bagażu jednak czegoś zabrakło. Z badania przeprowadzonego przez KAYAK, wynika, że najczęściej są to ładowarki do laptopów, tabletów, czy też telefonów komórkowych. Do niezabrania ich ze sobą przyznało się aż 71% przebadanych Europejczyków. Najmniej zapominalscy okazali się Szwajcarzy. Analizując odpowiedzi z poszczególnych krajów, okazuje się, że najczęściej zdarza się to Rosjanom (80,6%). Okazuje się, że przywiązanie współczesnych podróżników do nowych technologii jest tak duże, że prawdopodobieństwo, że zapomną telefonu lub komputera jest takie samo, jak w przypadku paszportu. W obydwu przypadkach zdarzyło się to 20% Europejczyków.

 

Check-in

 

Niestety w przypadku podróżowania samolotem, spakowanie walizek to zaledwie połowa sukcesu. Kolejny etap to odprawa bagażu na lotnisku. Badanie KAYAK-a pokazało, że zawsze decyduje się na nią ponad 84% Austriaków (ogólna średnia dla Europejczyków wynosi 46%). Najrzadziej bagaż odprawiają Hiszpanie. Aż z nich odpowiedziała, że nie robi tego nigdy. Potwierdziły to odpowiedzi udzielone przez mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego na kolejne pytanie w ankiecie. Prawie 55% z nich stwierdziło bowiem, że rezygnuje z nadania bagażu, jeśli linia lotnicza pobiera opłatę za jego przewóz bagażu. Zestawienie ogólne pokazało, że nieznaczna większość Europejczyków (51%) akceptuje opłaty. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku nadbagażu. Zdecydowana większość z przebadanych, bo aż 72%, nigdy nie zapłaciła za nadprogramowe kilogramy w walizce.

 

Kontrola bezpieczeństwa i boarding

 

W ostatnich latach spore kontrowersje budzą również kwestie ochrony na lotniskach. 61,5% ankietowanych stwierdziło jednak, że nie odczuwają dyskomfortu, gdy kontroler chce obejrzeć dokładnie ich bagaż. Wyjątkiem w tym przypadku są Włosi i Hiszpanie. Ponad 50% z nich stwierdziło, że nie czuło się zbyt dobrze w takich sytuacjach. Jedno z pytań dotyczyło również nadania bagażu podręcznego tuż przed boardingiem. 70% z badanych odpowiedziało, że nie odczuwało stresu, nawet jeśli procedura odbywała się na ostatnią chwilę.

 

Pakowanie i pilnowanie bagażu to z pewnością jeden z mniej przyjemnych aspektów podróżowania. Właśnie dlatego wprowadzamy szereg udogodnień, których zadaniem jest ułatwienie naszym użytkownikom organizacji wyjazdów. Jednym z nich jest MyTrips, czyli darmowy planer podróży online. Dzięki niemu możliwe jest stworzenie planu całej wycieczki na jednej stronie. Takie rozwiązanie jest niezwykle pomocne nie tylko po dotarciu do celu, ale również już na etapie planowania i pakowania mówi Andrew Verbitsky, Dyrektor Regionalny KAYAK.plNiebawem uruchomimy też kolejne narzędzi – kalkulator opłat za bagaż. Dzięki niemu użytkownicy będą mogli od razu dodać je do wyszukiwanych lotów i zobaczyć całościowy koszt podróży dodaje Verbitsky.

 

* Badanie przeprowadzone zostało na 5904 użytkowników porównywarki KAYAK w Europie w dniach 24 lipca 15 sierpnia 2014 r.

Źródło: infoWire.pl

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Niezbędnik przedsiębiorcy, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Usługi bankowe przydatne seniorom w upalne dni

Posted on 0

Temperatury przekraczające 25 stopni z pewnością cieszą osoby, które odpoczywają na plaży czy w basenie. Niestety, to, co jest radością dla jednych, może być udręką dla innych. Przykładem mogą być osoby starsze, które źle znoszą wysokie temperatury. Expander podpowiada, że możemy im pomóc przekonując do korzystania z bankowości telefonicznej. Rozwiązaniem jest też ustanowienie automatycznych przelewów do opłacania rachunków. W ten sposób starsi nie będą musieli w upalne dni odwiedzać placówek banku czy poczty.

 

Lekarze zalecają, aby w gorące dni, kiedy temperatura przekracza 28º C w cieniu, osoby starsze nie wychodziły na zewnątrz. Tymczasem wielu z nich jest do tego zmuszonych, aby np. opłacić rachunki.
W czasie, gdy młodzi wykonują przelewy za pomocą telefonów komórkowych, osoby starsze często płatności zlecają w oddziałach banków czy na poczcie. W rezultacie nie tylko narażają się na niedogodności czy wręcz ryzyko problemów zdrowotnych, ale jeszcze ponoszą niepotrzebnie wysokie koszty. O ile bowiem przelew internetowy nierzadko jest bezpłatny, to taki zlecany w oddziale banku,
w skrajnych przypadkach kosztuje nawet 10 zł.

 

Jak pomóc starszym?

Młodzi najchętniej przekonaliby seniorów do korzystania z bankowości internetowej. Niestety, nie zawsze im się to udaje. Po pierwsze, potrzebny jest internet, który wiąże się z dodatkowymi comiesięcznymi wydatkami, które osoby starsze nie zawsze chcą ponosić. Niezbędny jest też komputer, a to kolejny koszt. Po drugie, nawet jeśli osoba starsza ma takie urządzenie z dostępem do internetu i potrafi z niego korzystać, to często nie chce tego robić, z obawy o bezpieczeństwo swojego kapitału. Nie oznacza to jednak, że nie możemy takim osobom z żaden sposób pomóc.

 

Przelewy telefoniczne

Pierwszym rozwiązaniem, które umożliwi seniorom wykonywanie płatności bez potrzeby wychodzenia z domu, jest bankowość telefoniczna. Obecnie większość dyspozycji, które można składać w placówkach czy w bankowości internetowej, można też złożyć przez telefon. Warunkiem przyjęcia dyspozycji przez  bank jest jednak potwierdzenie tożsamości osoby dzwoniącej jako właściciela konta. Dlatego należy przekonać seniora, aby będąc w oddziale banku poprosił o ustanowienie haseł do bankowości telefonicznej. Dopiero wtedy będzie mógł z tego rozwiązania skorzystać. Jest to nie tylko wygodne, ale również tanie. Przelewy zlecane za pośrednictwem infolinii banku kosztują co prawda więcej niż te internetowe, ale są znacznie tańsze i wygodniejsze niż obsługa w placówkach.

 

Zlecania stałe i polecenia zapłaty

Innym rozwiązaniem jest włączenie w banku automatycznego opłacania rachunków. Można to zrobić na dwa sposoby. Rachunki, które trzeba opłacać co miesiąc w takiej samej kwocie, warto regulować za pomocą zlecenia stałego. Jest to po prostu automatyczny przelew wykonywany z określoną regularnością np. zawsze tego samego dnia miesiąca. Co ważne, nie musimy się obawiać opóźnienia, jeśli termin wypadnie w dzień wolny od pracy. Systemy bankowe są bowiem na tyle dopracowane, że w takiej sytuacji wysyłają pieniądze tuż przed weekendem czy świętem. Przelew nie zostanie zrealizowany jedynie, jeśli na rachunku nie będzie znajdowała się odpowiednia kwota. Warto tego pilnować, gdyż nawet jeśli pieniądze wpłyną np. dzień po zaplanowanym terminie, to system w danym miesiącu nie będzie ponownie realizował przelewu, lecz zrobi to dopiero w kolejny określonym terminie.

 

Zlecenia stałe oczywiście zupełnie nie nadają się do płacenia rachunków, których kwota jest zmienna, jak w przypadku opłat za prąd czy telefon. Do automatycznego regulowania tego typu rachunków służy polecenie zapłaty. To również rodzaj automatycznego przelewu. Różnica polega jednak na tym, że kwota przelewu w poleceniu zapłaty może być zmienna, gdyż firma, do której mają trafić pieniądze informuje bank, jaką kwotę należy przelać. Dla bezpieczeństwa klient banku ma możliwość cofnięcia takiej płatności w ciągu 56 dni. Koszt usługi jest zwykle bardzo niski – ok. 1 zł miesięcznie. Aby ją aktywować należy na piśmie złożyć odpowiednią dyspozycję zarówno w swoim banku jak i w firmie, której rachunki chcemy
w ten sposób opłacać. Zaletą tego rozwiązanie jest również to, że jeśli na rachunku nie będzie wystarczającej kwoty, to zwykle po kilku dniach podejmowana jest kolejna próba dokonania płatności.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

 

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Skutki ustawy śmieciowej. Ceny za wywóz odpadów będą wzrastać

Posted on 0

Minął rok od wejścia w życie tzw. ustawy śmieciowej regulującej kwestię segregacji odpadów w gminach oraz stawki za ich wywóz. Obecnie mieszkańców setek gmin może czekać nieprzyjemna niespodzianka, ponieważ ceny za wywóz śmieci mogą wzrosnąć nawet dwukrotnie.

Dlaczego tak się stanie? Ponieważ w wielu miejscach podpisane w ubiegłym roku umowy z podmiotami wywożącymi odpady, a coraz częściej skutkiem nowych przetargów jest znaczna podwyżka cen.

Jak dotąd problem ten mają szczególnie mniejsze gminy. Duże mają o tyle lepiej, że w dalszym ciągu obowiązują w nich pierwsze kontrakty z zakładami wywożącymi nieczystości. Przykładowo w stolicy umowa na wywóz odpadów w 10 dzielnicach dobiegnie końca dopiero w lipcu 2017 r., a 8 innych w styczniu 2017 r.

Przedstawiciele mniejszych gmin wskazują na wzrost stawek za wywóz odpadów w aktualnie przeprowadzanych przetargach. Gminy nie mają na to wpływu i wybierają najtańsze oferty. Często jest też tak, że mimo usilnych działań urzędników, do przetargu staje tylko jedna firma, która wcześniej miała podpisaną umowę z gminą na wywóz odpadów. Składając nową ofertę podnosi ona stawki tłumacząc to, iż wcześniejsze opłaty były za niskie, aby utrzymać system bez dopłacania do niego, dlatego ich podwyższenie jest niezbędne.

W innym przypadku sama gmina zamieściła na stronie urzędu komunikat, że od nowego roku będą rozważane podwyżki opłat dla gospodarstw nieprowadzących segregacji odpadów. Zapytany o powód tych rozważań wójt gminy Olszewo-Borki z woj. mazowieckiego powiedział, że występują zaległości w ściąganiu opłat od mieszkańców, no i gmina chce skłonić ich do segregacji śmieci.

W opinii Krzysztofa Choromańskiego, eksperta ds. gospodarki odpadami Związku Miast Polskich, ukazujące się tendencje w gminach ogłaszających przetargi śmieciowe są niepokojące. Przytacza on napotkany przez siebie przykład przetargu, do którego przystąpiła tylko jedna firma proponująca ceny za swoje usługi nawet o 120 proc. wyższe. Stwierdził też, iż dochodzą do niego sygnały o możliwych zmowach cenowych firm i podziałach rynku między nimi. Na końcu Choromański wyraził obawę, co do narastającej rangi tego problemu, co może sprowadzać się do problemu cen, a nie na odnajdywaniu najlepszych rozwiązań.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Opłata półkowa jest nielegalna

Posted on 0

Sieci handlowe stosują zakazane praktyki w celu zwiększenia swoich przychodów. Taką praktyką jest pobieranie od dostawców tzw. opłat półkowych za wyeksponowaniu towaru do sprzedaży.

Artykuł 15 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji określa, iż zakazane jest pobieranie innych niż marża handlowa opłat za zakup towaru do sprzedaży. Takie postępowanie, według ustawodawcy, jest przeciwko interesom dostawcy i blokuje mu dostęp do rynku.

Sieci handlowe stosują różne sposoby, aby zataić nałożenie opłaty półkowej. Niektóre zastępują jej nazwę „opłatą za wejście do sklepu”. W kontraktach podpisywanymi z dostawcami taka opłata często kryje się też pod zapisami odnoszącymi się do należności za usługi marketingowe czy reklamy i promocję. Aby nie dać się naciąć na sprytnie ukrytą opłatę półkową warto dokładnie przyjrzeć się zapisom dotyczącym opłat logistycznych, większej aktywności i dodatkowego wyeksponowania towaru.

Wyłączną opłatą, jaką zgodnie z przepisami prawnymi sieć handlowa może pobierać od dostawcy, jest marża handlowa. Wszystkie inne opłaty są niezgodne z prawem, nawet wówczas, gdy supermarket umieści w gazetce promocyjnej reklamę dostawcy, ponieważ zapłacił on za usługi marketingowe. Trzeba bowiem wiedzieć, iż od chwili wydania towaru staje się on własnością supermarketu. Zatem wszystkie praktyki supermarketu mające na celu zwiększenie sprzedaży towaru stanowiącego jego własność nie są usługami realizowanymi na rzecz dostawcy, lecz działaniem we własnym interesie. Reklamując i zbywając towar kupiony od dystrybutora supermarket nie dokonuje tego, aby świadczyć usługę na rzecz dostawcy, ale po to, aby sprzedać towar i osiągnąć na tym większy zysk.

Mimo dużej ilości wydanych do tej pory wyroków sądowych stwierdzających nielegalne zastosowanie opłat półkowych, sieci handlowe nie odstępują od ich pobierania. Dlatego dostarczając towar do sklepu warto wiedzieć, jakie pułapki mogą czyhać na nieświadomych dostawców.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Wypłacając pieniądze za granicą zapłacisz nawet 80 zł prowizji

Posted on 0

Zbliża się koniec roku szkolnego, a wraz z nim długo oczekiwane wakacje. Jeśli wybieramy się za granicę, powinniśmy pamiętać, że za wiele usług finansowych będziemy musieli zapłacić drożej niż w kraju. Dla przykładu, wypłata równowartości 1 000 zł z zagranicznego bankomatu to nawet ponad 80 zł prowizji. Expander tłumaczy skąd się biorą tak wysokie koszty oraz radzi jak ich uniknąć.

 

Będąc na zagranicznych wczasach musimy przygotować się na wyższe koszty. Czasami będziemy musieli zapłacić nawet za usługi, które zwykle są darmowe. Tak jest dla przykładu w przypadku przychodzących rozmów telefonicznych. Za granicą płacimy nie tylko, gdy dzwonimy do kogoś z naszego telefonu komórkowego, ale nawet wtedy, gdy to ktoś do nas dzwoni.

 

Podobnie jest z wypłatą pieniędzy z konta bankowego. Wiele instytucji finansowych pozwala nam bezpłatnie podejmować pieniądze ze wszystkich bankomatów w Polsce. Nie płacimy też żadnej prowizji płacąc kartą w sklepie. Tymczasem będąc poza granicami kraju musimy być przygotowani na to, że tego typu czynności są obciążone opłatami. Co więcej, zwykle są one znacznie wyższe niż nam się wydaje. Przy wypłacie z bankomatu często zakładamy, że jedynym kosztem może być prowizja. Tymczasem bank w takiej sytuacji pobiera kilka opłat. Gdy wypłacamy równowartość 1000 zł może nas to kosztować w sumie nawet ponad 80 zł.

 

Ukryta opłata

Najbardziej kosztowna jest ukryta prowizja zwana spreadem walutowym. Banki do przeliczenia transakcji stosują własny kurs sprzedaży walut. W przypadku euro najczęściej jest on o ponad 3% wyższy niż średni kurs NBP z danego dnia. Oznacza to, że w przypadku równowartości 1 000 zł taka ukryta prowizja wynosi zwykle nieco ponad 30 zł. Co ważne, zapłacimy ją nie tylko w przypadku wypłaty pieniędzy z zagranicznego bankomatu, ale nawet przy płatności kartą w sklepie. Także wtedy odbywa się przewalutowanie.

 

Często jeszcze więcej możemy zapłacić, jeśli transakcji dokonamy w walucie innej niż euro. Wtedy bowiem naliczana jest zazwyczaj kolejna, dodatkowa opłata w wysokości ok. 2% wartości transakcji. Łącznie za przewalutowanie w takim przypadku zapłacimy ok. 50 zł.

 

Za wypłatę z bankomatu

Najczęściej prowizję zapłacimy również za wypłatę z zagranicznego bankomatu. Zwykle jest ona naliczana procentowo od podejmowanej kwoty i wynosi ok. 3%. W rozważanym przez nas przypadku opłata wyniesie więc ok. 30 zł. Suma wszystkich wymienionych kosztów to aż ok. 60 zł w przypadku wypłaty euro i nawet ok. 80 zł w przypadku innej waluty.

 

Nie zawsze jest tak samo

Oczywiście należy zaznaczyć, że opisany schemat nie zawsze wygląda tak samo. Dla przykładu, Alior Bank i T-Mobile Usługi Bankowe (dawny Alior Sync) nie pobierają prowizji za wypłaty z bankomatu za granicą. Nie jest też naliczana dodatkowa prowizja, gdy dokonujemy transakcji w walucie innej niż euro. Bank jednak rekompensuje to sobie w inny sposób. Kurs sprzedaży euro jest tam aż o 7,2% wyższy niż kurs średni NBP. Koszt jaki ponosi klient wypłacając euro jest więc nawet wyższy niż w innych bankach, gdzie wynosi ok. 6% (3% za wypłatę z bankomatu + 3% przy przewalutowaniu z EUR na PLN).

 

Jak obniżyć koszty?

Najprostszym sposobem obniżenia kosztów związanych z transakcjami zagranicznymi jest oczywiście kupno waluty w kantorze. W ten sposób nie poniesiemy kosztów wypłaty z bankomatu. Dodatkowo koszt przy przeliczeniach walutowych jest znacznie niższy. W przypadku walut takich jak euro, dolar czy funt brytyjski, kurs sprzedaży jest wyższy od NBP nierzadko o mniej niż 1%. Nie jest to jednak korzystne rozwiązanie w przypadku mniej popularnych walut. Udając się więc np. do Egiptu, Turcji, Chorwacji czy Bułgarii zwykle lepiej zabrać ze sobą dolary lub euro i dopiero na miejscu dokonać wymiany na lokalną walutę.

 

Nie warto jednak zabierać ze sobą zbyt dużych kwot w gotówce. Zawsze tam gdzie są turyści, są również złodzieje. Jeśli planujemy większe wydatki za granicą, lepiej zabrać ze sobą kartę płatniczą. Czasami może okazać się wręcz niezbędna, np. aby wypożyczyć samochód czy podczas rezerwacji hotelu.

 

Aby nie przepłacać, a jednocześnie móc korzystać z karty za granicą, warto otworzyć sobie konto walutowe. Produkty te zwykle są prowadzone w euro i dolarach, czasami również w funtach brytyjskich i frankach szwajcarskich. Do takiego konta można zwykle otrzymać kartę. Za korzystanie z nich zazwyczaj nie trzeba płacić. W takim przypadku wypłaty z zagranicznych bankomatów często są niedrogie, np. 5 zł niezależnie od kwoty. Walutę, którą będziemy płacili kartą do konta możemy kupić tanio w kantorze lub kantorze internetowym. W rezultacie koszt wypłat gotówki za granicą można znacznie ograniczyć nie rezygnując z zalet, jakie daje karta płatnicza.

 Jarosław Sadowski

Główny analityk

Expander Advisors

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Czy kupujący jest odpowiedzialny za przesyłkę odsyłaną w ramach darmowego zwrotu?

Posted on 0

Kupując produkt przez Internet wiele sklepów w sieci zapewnia konsumentom możliwość darmowego zwrotu zakupionego towaru w ciągu określonej ilości dni. Taka sytuacja jest możliwa, gdy zakupiony towar nie jest zgodny z oczekiwaniami lub jeśli klient po prostu zmieni zdanie i zrezygnuje z zakupu.

Jednak zanim nadamy paczkę warto upewnić się, kto odpowiada za uszkodzenie lub zgubienie przesyłki. Jeżeli bowiem sprzedawca nie ma podpisanej umowy z pocztą lub firmą kurierską, winą zostanie obciążony konsument.

Według prawników z Federacji Konsumentów, w przypadku gdy klient ma umowę z kurierem lub z pocztą, to on zostaje obarczony odpowiedzialnością za zgubienie lub zniszczenie przesyłki. Jednak jak wygląda sytuacja w przypadku darmowego zwrotu? Okazuje się, że mogą tu wystąpić dwa przypadki. Sprzedawca może zwracać równowartość opłaty za wysyłkę przesyłki lub na podstawie kontraktu z firmą kurierską lub pocztą, taki darmowy zwrot oferować.

Jedynie w drugim wypadku, jak zauważa Federacja Konsumentów, odpowiedzialność konsumenta trwa do momentu wręczenia przesyłki kurierowi. Przewoźnik, czyli firma kurierska działa wówczas na zlecenie sprzedawcy, a konsument nie jest związany z nim żadnym kontraktem i nie decyduje o wyborze kuriera. Dlatego trudno, aby odpowiadał za uszkodzenie lub zgubienie paczki.

Odsyłając towar za pośrednictwem Poczty Polskiej warto jednak skorzystać z przesyłki rejestrowanej. Jeśli bowiem klient wybiera najtańsza opcję, nawet jeśli sklep obiecał, że koszty zostaną zwrócone, automatycznie cała odpowiedzialność za przesyłkę przechodzi na konsumenta lub operatora pocztowego. Jak dodaje Federacja Konsumentów, jeżeli klient wyśle przesyłkę listem zwykłym, wówczas jest ona prawdopodobnie realizowana na podstawie umowy między konsumentem a pocztą. Zgodnie z przepisami, odpowiedzialność Poczty jest w takich sytuacjach mocno zawężona. Ponadto konsument jest zobowiązany wykazać, ze w ogóle wysłał list, co już nie jest łatwe.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Kredyty dla firm jako główne źródło finansowania

Posted on 2

Przedsiębiorcy mają do wyboru różnorodne formy finansowania. Kredyty dla MŚP i dużych firm, niezależnie od profilu działalności, formy prawnej czy wielkości firmy, stanowią jedno z najważniejszych źródeł finansowania inwestycji i aktualnych potrzeb. Uzyskane w ten sposób środki wspomogą rozwój firmy, inwestycję związaną z nową siedzibą czy zakup odpowiedniego sprzętu.

 

Wybór kredytu warunkuje kwota i okres na jaki został zaciągnięty. Istotny jest także na co przeznaczone zostaną środki i możliwość zabezpieczenia kredytu majątkiem firmy. Przeważnie, firmie wnioskującej o kredyt zależy na czasie z tytułu bieżących potrzeb i zobowiązań. Stopień decyzyjności banku bywa jednak bardzo różny, dlatego najkorzystniej kiedy decyzja zapada na poziomie oddziału. Wówczas zaledwie kilka dni wystarczy aby poznać wysokość i warunki udzielenia kredytu.

 

Koszty jakie będą wiązać się z kredytem mogą być zróżnicowane w zależności od warunków, w związku z czym należy na wstępie ustalić wysokość pobieranych przez dany bank  opłat. W przypadku kredytów obrotowych bez zabezpieczeń różnica związana jest z oprocentowaniem od niewykorzystanej kwoty kredytu (kwoty do dyspozycji).

 

Aby sprawdzić warunki na jakich udzielane są kredyty bez zabezpieczeń, zalecany jest kontakt z doradcą. Po przedstawieniu szczegółów prowadzonej działalności i bieżącej sytuacji w firmie zaoszczędzimy czas i dostosujemy produkt kredytowy do naszych oczekiwań.

 

Badanie zdolności polega na przedstawieniu pełnej finansowej dokumentacji prowadzonej działalności za wymagany okres. Do wyniku finansowego często dodaje się amortyzację jako koszt pozorny. Odejmując od wyniku finansowego netto koszty zobowiązań, koszty utrzymania i przyszłej raty kredytu otrzymamy wynik dodatni.

 

Większość firm stara się ograniczać potencjalne zobowiązania wobec fiskusa, dlatego też powstają ograniczenia wyniku finansowego netto. W tym wypadku banki, rozpatrując kredyty dla firm, stosują badanie zdolności w oparciu o przychód firmy. Czasem stawiają dodatkowo wymóg braku straty, co sprawia, że oprocentowanie takiego kredytu jest wyższe – tłumaczy Paweł Kosmala, Prezes Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego GTF Sp. z o.o.

 

Aby uzyskać pomoc finansową, konieczne będą formularze podatkowe, zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, decyzje o nadaniu numerów NIP i REGON oraz zaświadczenie z Urzędu Skarbowego o niezaleganiu z podatkami i składkami na ZUS. Wśród dokumentów określających wyniki finansowe przedsiębiorstwa musi znaleźć się księga przychodów i rozchodów lub bilans i rachunek zysków i strat za ostatni okres obrachunkowy bieżącego roku. Potrzebne będzie także zestawienie zmian w kapitale oraz rachunek przepływów pieniężnych. Wśród innych dokumentów znajdą się opis projektu inwestycyjnego w przypadku kredytów inwestycyjnych, aktualne wpisy z ksiąg wieczystych posiadanych dokumentów czy zestawienie środków trwałych firmy wraz z polisami ubezpieczeniowymi.

 Źródło:GTF

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Najlepsze konta oszczędnościowe w maju

Posted on 0

Konta oszczędnościowe są wśród Polaków bardzo popularne. Dają bowiem dużą swobodę w dysponowaniu pieniędzmi. Obecnie ich oprocentowanie nie jest niestety zbyt atrakcyjne. Expander znalazł jednak aż 13 ofert z oprocentowaniem na poziomie od 3% do 4%. Co istotne, są wśród nich takie, które nie są tylko krótkoterminową promocją.

 Stopy procentowe utrzymujące się w naszym kraju na rekordowo niskim poziomie sprawiają, że trudno jest znaleźć konto oszczędnościowe z zadowalającym oprocentowaniem. Uzyskanie 3% lub więcej zwykle możliwe jest tylko w ramach promocji. Najczęściej w jej warunkach jest wymóg wpłacenia do banku nowych pieniędzy. Wtedy dodatkowe środki oprocentowane są wyżej, natomiast te, które do tej pory zgromadziliśmy – standardowo. Co więcej, podwyższone oprocentowanie zwykle obowiązuje niestety tylko przez określony czas.

Takie warunki znajdziemy m. in. w Banku Millennium, na którego koncie oszczędnościowym oprocentowanie może wynieść 3,5% lub nawet 4% w skali roku. Naliczane jest ono jednak tylko przez trzy miesiące i tylko dla nowych środków. Wyższa stawka (4%) jest zarezerwowana dla posiadaczy rachunku o nazwie Konto 360°. Warto dodać, że nie należy ono do najtańszych. Opłaty miesięczne wynoszą 8 zł za rachunek i 7 zł za kartę. Tych kosztów można jednak dość łatwo uniknąć. W tym celu co miesiąc trzeba dokonywać przynajmniej jednej płatności bezgotówkowej i na konto musi wpływać co najmniej 1 000 zł.

Warto dodać, że w ostatnim czasie pojawiła się jeszcze jedna oferta konta z oprocentowaniem 4%. Chodzi o eKonto Mobilne w mBanku. Nie podaliśmy jej jednak w zestawieniu, ponieważ wspomniane odsetki naliczane są jedynie od środków do kwoty 3 000 zł. Co ciekawe, nie jest to konto oszczędnościowe a zwykły ROR. Zwykle oprocentowanie takich kont wynosi 0%. Klienci banków  najczęściej trzymają na takich rachunkach niewielkie kwoty potrzebne na comiesięczne wydatki. W tym przypadku, wyjątkowo, te pieniądze będą więc przynosiły dodatkowe odsetki. Co ważne, nie zostaną one pochłonięte przez prowizje, gdyż konto i wydawana do niego karta są bezwarunkowo bezpłatne. Dużą wadą jest jednak to, że z oferty mogą skorzystać tylko nowi klienci banku.

Warte uwagi są dwa inne konta oszczędnościowe z atrakcyjnym oprocentowaniem, które nie dotyczy tylko nowych środków i nie jest z góry ograniczone czasowo. Pierwszą z tych ofert jest rachunek EKOprofit oferowany przez BOŚ, dostępny tylko za pośrednictwem serwisu bossabank.pl. Jego oprocentowanie wynosi 3,5% w skali roku. Jest to co prawda promocja, ale trwa ona do odwołania. Drugą, podobną ofertą jest konto oszczędnościowe w FM Banku, które gwarantuje odsetki na poziomie 3%. Produkt ten, mimo niższego oprocentowania, ma kilka zalet. Przede wszystkim bank nie wymaga otwierania RORu, więc nie trzeba ponosić dodatkowych opłat za rachunek czy kartę. Oferta nie jest także ograniczona czasowo i dotyczy zarówno nowych środków, jak i tych, które już wcześniej zdeponowaliśmy na koncie.

Na koniec, spośród ofert o najlepszym oprocentowaniu, wyróżnimy jeszcze trzy konta dające największa swobodę w wypłacie środków. Co prawda, z konta oszczędnościowego pieniądze można wypłacić zawsze, jednak jeśli chcemy operację powtórzyć drugi lub kolejny raz w danym miesiącu, to zwykle zapłacimy prowizję, która wynosi najczęściej 5 – 10 zł. Są jednak banki, które pozwalają na nieograniczona liczbę darmowych wypłat.  Tak jest np. w BNP Paribas i BGŻ Optima, które dodatkowo mają oprocentowania wynoszące 3,5%. Taką zasadę stosuje również Meritum mBank, gdzie oprocentowanie to 3%.

 Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,