Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Listopadowa oferta obligacji detalicznych

Posted on 0

Oprocentowanie papierów skarbowych w listopadzie po raz kolejny ulegnie dostosowaniu do spadających rentowności obligacji handlowanych na rynku hurtowym. Wysokość mnożnika i marż w kolejnych okresach odsetkowych pozostaje bez zmian.

 

Warunki emisji obligacji Skarbu Państwa w listopadzie br.

 Oprocentowanie 2-letnich papierów skarbowych wynosi 2,00% w skali roku. Pozostałe obligacje w pierwszym okresie odsetkowym oprocentowane są odpowiednio:
2,40% dla 3-latek, 2,60% dla 4-latek oraz 3,00% dla 10-latek. W przypadku papierów o zmiennej stopie procentowej także mnożnik i marże zostały utrzymane na tym samym poziomie.

Dla papierów 3-letnich oprocentowanie wyliczane jest raz na 6 miesięcy w oparciu o wartość sześciomiesięcznej stopy procentowej, po której banki pożyczają sobie pieniądze i mnożnik w wysokości 1,00.

 

W przypadku obligacji 4-letnich oprocentowanie ulega zmianie co roku i jest wyliczane na podstawie sumy wskaźnika inflacji z ostatnich 12 miesięcy oraz marży – utrzymanej na poziomie 1,25%. Ten sam mechanizm, co dla 4-letnich, obowiązuje w przypadku obligacji 10-letnich. Dla papierów skarbowych o najdłuższym horyzoncie czasowym wyższa jest jednak wysokość marży, która wynosi 1,50%.

 

W październiku Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe, a w ślad za tą decyzją spadły rynkowe stopy procentowe. Jednocześnie rynek finansowy oczekuje kolejnych obniżek stóp procentowych, co znalazło odzwierciedlenie w osiągnięciu przez rentowności obligacji hurtowych kolejnych najniższych poziomów w historii. Dostosowaliśmy więc do nich, zgodnie z naszymi zapowiedziami, oprocentowanie obligacji oszczędnościowych. Mimo to oprocentowanie obligacji oszczędnościowych pozostaje w dalszym ciągu wyraźnie wyższe od rentowności obligacji hurtowych. Oprocentowanie dwuletnich obligacji oszczędnościowych sprzedawanych w listopadzie wyniesie 2,0%, podczas gdy rentowność analogicznych obligacji handlowanych na rynku hurtowym spadła do ok. 1,7%. – komentuje Piotr Marczak, dyrektor Departamentu Długu Publicznego w Ministerstwie Finansów.

 

Od 28 października br. można nabywać nową emisję obligacji skarbowych w drodze zamiany.

Od 1 listopada br. do 30 listopada br. prowadzona jest sprzedaż nowych emisji skarbowych papierów dłużnych na następujących warunkach:
Szczegóły oferty
Obligacje dwuletnie DOS1116 Oprocentowanie wynosi 2,00% w stosunku rocznym i jest stałe przez okres dwóch lat. Łączna wartość nominalna emisji to 1 mld złotych.
Obligacje trzyletnie TOZ1117 Oprocentowanie dla pierwszego okresu odsetkowego wynosi 2,40% (odsetki naliczane są w sześciomiesięcznych okresach odsetkowych). Począwszy od drugiego okresu odsetkowego stopa odsetkowa wyliczana jest w oparciu o iloczyn stawki bazowej WIBOR 6M oraz mnożnika wynoszącego 1,00 . Łączna wartość nominalna oferowanych w tej emisji obligacji to 500 mln złotych.
Obligacje czteroletnie COI1118 Oprocentowanie w pierwszym okresie odsetkowym wynosi 2,60% (odsetki naliczane są w czterech rocznych okresach odsetkowych). W kolejnych latach marża jest stała i wynosi 1,25%. Łączna wartość nominalna emisji to 500 mln złotych.
Obligacje dziesięcioletnie EDO1124  Oprocentowanie wynosi 3,00% w pierwszym roku oszczędzania (odsetki naliczane są w dziesięciu rocznych okresach odsetkowych). Marża w kolejnych latach jest stała: 1,50%. Łączna wartość nominalna emisji wynosi 500 mln złotych.

Jak można nabyć obligacje skarbowe?

 

Obligacje Skarbu Państwa można kupić przez telefon: dzwoniąc pod numer 801 310 210, w godzinach od 8 do 20, bądź +48 81 535 66 55 dla połączeń z telefonów komórkowych i z zagranicy, oraz przez Internet w serwisie: www.zakup.obligacjeskarbowe.pl lub poprzez konto Inteligo. Zakupu można także dokonać w oddziałach PKO Banku Polskiego oraz Punktach Obsługi Klientów Domu Maklerskiego PKO Banku Polskiego. Instytucją uprawnioną do dystrybucji obligacji skarbowych, czyli agentem sprzedaży, jest PKO Bank Polski.

 

Źródło: Informacja prasowa

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Ranking lokat – najlepsza stawka to 3,5%, a najgorsza 0,35%

Posted on 0

Osoba, która chce założyć lokatę na okres krótszy niż rok nie znajdzie już żadnej oferty bez gwiazdek i haczyków z oprocentowaniem wynoszącym 4%. Z przeanalizowanych przez Expandera ofert 28 banków wynika, że najlepszy depozyt tego typu oferuje 3,5% zysków. To jednak i tak dużo w porównaniu z najniższym dostępnym oprocentowaniem wynoszącym zaledwie 0,35%. Z kwoty 10 000 zł zdeponowanej na takiej lokacie na 3 miesiące odsetki wyniosą zaledwie 7,09 zł.

 

Dzięki rekordowo niskim stopom procentowym osoby spłacające kredyty mogą cieszyć się z niskich rat. Niestety jest też druga strona medalu. Posiadacze oszczędności jeszcze nigdy w historii nie otrzymywali tak niskich odsetek. Średnie oprocentowanie lokat bez gwiazdek (dostępnych dla wszystkich) na okres 3 miesięcy wynosi obecnie zaledwie 2,03%. W przypadku depozytów 6-miesięcznych jest to 2,15%, a rocznych 2,30%. Oczywiście znajdziemy oferty, które przynoszą większe zyski, jednak znalezienie takich, dających 4% jest już niemal niemożliwe.

 

Wśród depozytów dostępnych w 28 badanych przez nas banków znaleźliśmy bowiem tylko jedną lokatę, która daje oprocentowanie 4%, a nie jest promocją skierowaną tylko do nowych klientów, czy obejmującą tylko nowe środki. Chodzi o ofertę Banku Pocztowego, który obecnie jest liderem pod względem oprocentowania lokat długoterminowych. W przypadku depozytu 3-letniego ofertuje 4%, a 2-letniego 3,81%. Takie zyski są jednak nieosiągalne dla tych, którzy nie są gotowi ulokować swoich pieniędzy na dłużej niż rok.

 

W przypadku lokat krótkoterminowych (do roku) najwyższe dostępne oprocentowanie wynosi 3,5%. Trzeba jednak dodać, że wśród ofert bez gwiazdek niewiele już zostało lokat dających więcej niż 3%. W przypadku lokat 3-miesięcznych zostały jedynie trzy takie oferty – Bank Smart, Getin Online i bossabank.pl. Warto jednak zauważyć, że w przypadku takich depozytów najłatwiej znaleźć ofertę promocyjną dająca nawet ponad 4%.

 

Obecnie w ofercie pojawia się coraz więcej lokat, które przynoszą odsetki na poziomie zbliżonym do 1%. Rekordzistą pod względem niskiego oprocentowania jest obecnie BGŻ, który na 3-miesięcznej lokacie oferuje zaledwie 0,35%. Wpłacając na nią 10 000 zł otrzymamy jedynie 7,09 zł odsetek (po odjęciu podatku). Jeśli ktoś chciałby ją otworzyć w oddziale banku, to na dojazd zapewne wyda więcej pieniędzy. Trzeba jednak dodać, że bank ten nieco więcej płaci jeśli zdeponujemy pieniądze za pośrednictwem BGŻ Optima. Wtedy oprocentowanie wyniesie 2,2%.

 

Oczywiście nadal funkcjonuje wiele ofert promocyjnych, które kuszą oprocentowanie wynoszącym 4% lub nawet 5%. Zwykle takie oprocentowanie dostępne jest jednak tylko, jeśli w danym banku zakładamy lokatę po raz pierwszy. Kolejne depozyty mają już standardowe, czyli znacznie gorsze warunki. Warto też dodać, że warunki promocji często pozwalają zdeponować tylko ograniczoną kwotę pieniędzy. Często nie może ona być większa niż 10 000 zł.

 

Alternatywy dla lokat

Obniżki oprocentowania lokat skłaniają coraz więcej osób do poszukiwania produktów oferujących wyższe zyski. Takie osoby nie chcą jednak ryzykować utraty swoich oszczędności, szukają więc stosunkowo bezpiecznych alternatyw. Nie ma ich jednak zbyt wiele. Jedną opcji może być zakup obligacji przedsiębiorstw lub jednostek funduszy inwestycyjnych lokujących w nich kapitał. Samodzielny zakup takich obligacji jest jednak dość ryzykowny, ponieważ problemy firmy emitującej obligacje mogą skończyć się dla nas utratą pieniędzy.

 

Bezpieczniej jest korzystać z funduszy inwestycyjnych, które mają w portfelu obligacje wielu firm. Ewentualne problemy jednej z nich nie powinny bowiem wpłynąć znacząco na wynik całej inwestycji. Niestety tego rodzaju fundusze inwestujące w Polsce nie zachwycają wynikami. Aby uznać je za atrakcyjną alternatywę dla lokat, powinny one przynosić zyski przekraczające 5% w skali roku. Tymczasem tylko 4 z 15 tego rodzaju funduszy osiągnęły w minionych 12 miesiącach taki wynik. Problem polega także na tym, że nasz rynek obligacji korporacyjnych jest ciągle zbyt mały, aby dokonać dobrej dywersyfikacji portfela. Lepszym rozwiązaniem wydają się więc fundusze inwestujące za granicą. Tu trzeba jednak dodać, że wpływ na wynik mogą mieć zmiany kursów walutowych. Szukając tego rodzaju funduszu warto więc zwracać uwagę na takie, które się przed tym zabezpieczają.

 

Ranking lokat bez gwiazdek – na 3 i 6 miesięcy

 

3 m-ce 6 m-cy
Bank SMART 3,50% Bank SMART 3,40%
Getin Online 3,30% Getin Online 3,40%
bossabank 3,25% Idea Bank 3,15%
Toyota Bank Polska 2,95% Meritum Bank 3,10%
Idea Bank 2,90% Toyota Bank Polska 3,10%
Plus Bank 2,85% Plus Bank 3,00%
Meritum Bank 2,80% Getin Noble Bank 2,80%
Inteligo 2,75% Inteligo 2,80%
Getin Noble Bank 2,60% Bank Pocztowy 2,75%
BNP Paribas 2,50% Euro Bank 2,40%
Euro Bank 2,30% BNP Paribas 2,30%
Bank Pocztowy 2,25% PKO Bank Polski 2,30%
Raiffeisen Polbank 2,25% Credit Agricole 2,20%
BGŻ Optima 2,20% BPS 2,10%
BPS 2,00% BGŻ Optima 2,00%
Millennium 2,00% BZ WBK 2,00%
Credit Agricole 1,85% Raiffeisen Polbank 2,00%
Orange Finanse 1,60% Santander Consumer Bank 2,00%
Santander Consumer Bank 1,60% Millennium 1,80%
mBank 1,60% ING Bank Śląski 1,75%
Deutsche Bank 1,56% Orange Finanse 1,60%
T-Mobile Usługi Bankowe 1,50% T-Mobile Usługi Bankowe 1,60%
PKO Bank Polski 1,50% mBank 1,60%
Alior 1,50% Alior 1,55%
Citi Handlowy 1,25% Deutsche Bank 1,54%
ING Bank Śląski 1,25% Citi Handlowy 1,35%
Bank BPH 1,05% Bank BPH 1,30%
BZ WBK 1,00% Pekao 1,00%
Pekao 0,75% BGŻ 0,50%
BGŻ 0,35%
Średnia 2,03% Średnia 2,15%
Źródło: Opracowanie własne Expander Advisors

 

Ranking lokat bez gwiazdek – na rok i dwa lata

 

12 m-cy 24 m-ce
Getin Online 3,50% Bank Pocztowy 3,81%
Plus Bank 3,25% Toyota Bank Polska 3,50%
Toyota Bank Polska 3,25% Euro Bank 3,35%zmienne
bossabank 3,20% Inteligo 3,30%
Getin Noble Bank 3,20% Meritum Bank 3,26%
Meritum Bank 3,20% Getin Online 3,25%
Inteligo 3,10% Plus Bank 3,25%
Idea Bank 3,00% Santander Consumer Bank 3,10%
Bank SMART 2,50% T-Mobile Usługi Bankowe 2,95%zmienne
BNP Paribas 2,50% Credit Agricole 2,70%
Euro Bank 2,50% Alior 2,70%
Santander Consumer Bank 2,50% Bank SMART 2,50%
BGŻ Optima 2,40% PKO Bank Polski 2,50%
BPS 2,40% BGŻ Optima 2,30%
Credit Agricole 2,40% BNP Paribas 2,25%
Alior 2,20% Millennium 2,21%
ING Bank Śląski 2,00% mBank 2,00%
Raiffeisen Polbank 2,00% Citi Handlowy 1,85%
mBank 2,00% Bank BPH 1,80%
Millennium 1,85% Getin Noble Bank 1,70%
T-Mobile Usługi Bankowe 1,70% BZ WBK 1,50%
Orange Finanse 1,60% Pekao 1,50%
PKO Bank Polski 1,60% BGŻ 1,00%
BZ WBK 1,50%
Citi Handlowy 1,50%
Pekao 1,50%
Bank BPH 1,45%
BGŻ 0,70%
Średnia 2,30% Średnia 2,53%
Źródło: Opracowanie własne Expander Advisors

 

Lokaty z oprocentowaniem 4% i większym

 

Bank Oprocentowanie Okres i opis oferty
Meritum Bank 5% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna dla otwierających konto
Idea Bank 5% – dla nowych klientów
– 3 miesiące
– do 10 000 zł
Deutsche Bank 5% – 2 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto dbNET
Getin Online 4,50% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dla klientów jeszcze nie zakładali Lokaty na Start w Getin Online
Bank Smart 4% – konto oszczędnościowe
4,3% – 1 miesiąc
– dla nowych klientów
4,2% – 2 miesiące
– dla nowych klientów
4,1% – 3 miesiące
– dla nowych klientów
BGŻ Optima 4% – 3 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto
BZ WBK 4% – do 10 000 zł
– 12 miesięcy
– dostępna w aplikacji mobilnej
– tylko jedna lokata
Millennium 4% – 3 miesiące
– dla posiadaczy Konta 360°
– na koncie oszczędnościowym
– na nowe środki
Bank Pocztowy 4% – 3 lata
Raiffeisen Polbank 4% – 3 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna w aplikacji mobilnej
mBank 4% – 3 miesiące
– do 5 000 zł
– dnia nowych klientów
Źródło: Opracowanie własne Expander Advisors

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Czy MdM wpłynie na warszawki rynek wtórny?

Posted on 0

Dane z raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera wskazują, że żeby stać się właścicielem domu jednorodzinnego w Warszawie, w większości przypadków musimy dysponować kwotą rzędu miliona złotych. W najbliższym czasie zwiększenie limitów cenowych w programie MdM może wpłynąć na wzrost konkurencyjności oferty deweloperów w stosunku do rynku wtórnego. Osoby zainteresowane zakupem nieruchomości powinna ucieszyć bardzo korzystna sytuacja na rynku kredytów hipotecznych.

Ceny domów jednorodzinnych o powierzchni do 200 mkw. (w zł)
III KW 2014 Zakres cen
WARSZAWA 995 000 od 490 000 do 1 850 000
WROCŁAW 751 000 od 360 000 do 1 250 000
KRAKÓW 735 000 od 440 000 do 1 270 000
POZNAŃ 654 000 od 430 000 do 950 000
BIAŁYSTOK 550 000 od 395 000 do 700 000
KATOWICE 600 000 od 365 000 do 750 000
SZCZECIN 590 000 od 370 000 do 880 000
LUBLIN 550 000 od 260 000 do 650 000
ŁÓDŹ 535 000 od 270 000 do 960 000
Źródło: Raport Szybko.pl, Metrohouse i Expandera

 

 

 

 

 

 

Warszawski rynek domów jednorodzinnych

Osoby zainteresowane zakupem domu jednorodzinnego w Warszawie muszą liczyć się z dużym wydatkiem, który w stolicy przeciętnie osiąga poziom miliona złotych. – Warto jednak pamiętać, że w wypadku domów rozpiętość cenowa ofert jest bardzo duża – mówiMarta Kosińska, ekspert Szybko.pl. – Nieduży (100 mkw.) dom na Białołęce można kupić już za 490 000 zł. Najdroższymi lokalizacjami są natomiast Ursynów i Wilanów. 200-metrowe domy w tych dzielnicach są sprzedawane w średniej cenie 1 850 000 zł.

Program MdM wkracza na scenę

Zwiększenie limitów cenowych dla programu Mieszkanie dla Młodych może mieć konsekwencje w kształtowaniu się popytu na rynku wtórnym. Dotychczas jedynie co dziesiąte mieszkanie było kupowane z dopłatą w ramach MdM. Obecny limit (6583,14 zł) daje podstawy, by sądzić, że odsetek takich transakcji zwiększy się. Może to, choć nie musi, wpłynąć na mniejsze zainteresowanie rynkiem pierwotnym. – Wzrost konkurencji między rynkiem pierwotnym i wtórnym będzie zapewne wyraźniej dostrzegalny w lokalizacjach, w których dostępność mieszkań kwalifikujących się do dopłat z MdM uległa zwiększeniu – zauważa Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse. – Taka sytuacja powinna korzystnie wpłynąć na możliwości negocjacyjne kupujących, a więc również na spadek średniej ceny transakcyjnej. Obecnie wynosi ona 7 390 zł i jest nieco wyższa niż przed miesiącem.

 

Kredyty najtańsze w historii

Osoby planujące zaciągnięcie kredytu na zakup mieszkania w Warszawie mają powody do radości. Niedawne zmiany dotyczące poziomu stóp procentowych w naszym kraju sprawiły, że oprocentowanie kredytów hipotecznych jest obecnie najniższe w historii. W przypadku najlepszych ofert spadło do poziomu poniżej 4%. Dzięki temu rata kredytu na mieszkanie o powierzchni 60 metrów kwadratowych, z 5% wkładem własnym, wynosi już tylko 2 361 zł.

Co ciekawe, istnieją pewne przesłanki wskazujące na to, że już niedługo oprocentowanie może być jeszcze niższe. – Niewykluczone, że Rada Polityki Pieniężnej podejmie w kolejnych miesiącach decyzję dotyczącą dalszej obniżki stóp procentowych – komentuje Jarosław Sadowski, ekspert Expandera. – Rezultatem takiej sytuacji jest nie tylko spadek wysokości rat, ale także większa dostępność kredytów. Poprawie ulega bowiem również zdolność kredytowa.

 

Ekspert zwraca uwagę jednak, że jeśli ktoś planuje zakup mieszkania to z zaciąganiem kredytu nie warto zbyt długo zwlekać. – Decyzję powinniśmy podjąć szybko z dwóch powodów. Po pierwsze, spadek oprocentowania zapewne spowoduje wzrost marż kredytowych. Banki będą bowiem chciały zrekompensować sobie spadek zysków wywołany niższym oprocentowaniem. Po drugie, od nowego roku z 5% do 10% wzrośnie minimalny wymagany wkład własny potrzebny do uzyskania kredytu – wyjaśnia Sadowski. Aby więc kupić mieszkanie o powierzchni 60 mkw. w Warszawie za przeciętną cenę transakcyjną, trzeba będzie posiadać aż 44 340 zł. Tymczasem obecnie wystarcza 22 170 zł.

 

Źródło: Informacja prasowa

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Pięć powodów, dla których warto oszczędzać

Posted on 0

O tym, że należy oszczędzać przekonuje się coraz więcej Polaków. Jak podaje NBP, tylko w I kwartale 2014 r. powiększyliśmy nasze oszczędności o 38,3 mld zł. Wciąż jednak wiele osób wydaje wszystkie lub zdecydowaną większość zarobionych pieniędzy. Wbrew pozorom, wielu z nich uzyskuje dochody, które pozwalają na odkładanie choćby niewielkich środków, jednak z różnych przyczyn tego nie robią. Expander podaje pięć powodów, dla których warto zmienić złe nawyki i rozpocząć oszczędzanie.

 

Płacąc z własnej kieszeni nie przepłacasz

Pierwszym powodem, dla którego warto oszczędzać są ogromne korzyści finansowe w przyszłości. Nie chodzi jednak tylko o odsetki czy zyski, jakie można uzyskać dzięki zgromadzonemu kapitałowi. Te nie zawsze są bowiem wysokie, zwłaszcza, że preferowane przez Polaków lokaty mają obecnie bardzo niskie oprocentowanie. Główną korzyścią jest natomiast możliwość finansowania zakupów bez pożyczek. Dotyczy to np. nabywania nowego sprzętu RTV czy finansowania zagranicznych wyjazdów wakacyjnych. Pokrywając koszty z własnej kieszeni, unikamy opłat związanych z kredytem, na które składają się nie tylko odsetki, ale także prowizja, która nierzadko przekracza 5% kwoty zobowiązania. Do tego czasami dochodzą jeszcze koszty ubezpieczenia.

 

Większy wkład własny to niższe koszty kredytu

Pieniądze warto odkładać również dlatego, że oszczędności są obecnie niezbędne do tego, aby kupić mieszkanie czy dom. Od 2015 r. wymagany jest bowiem 10% wkład własny (do końca 2014 r. wynosi on 5%). Aby więc w przyszłym roku kupić mieszkanie o wartości 300 000 zł, trzeba będzie posiadać aż 30 000 zł oszczędności.

 

Ponadto im więcej posiadamy oszczędności, tym mniejsze poniesiemy koszty kredytu. Będziemy mieli nie tylko mniejszy dług, ale także niższe oprocentowanie. W rezultacie zapłacimy mniej odsetek i niższą prowizję. Przykładowo, jeśli chcemy kupić mieszkanie o wartości 300 000 zł za kredyt na 25 lat i zgromadzimy oszczędności zapewniające 25% wkładu własnego, to zaoszczędzimy na kosztach kredytu ok. 20 000 zł. Trzeba jednak dodać, że zgromadzenie dużego wkładu własnego wymaga jednak pewnego czasu. Jeśli musimy wtedy ponosić koszty wynajmu, bardziej opłacalny może okazać się zakup mieszkania za kredyt z niskim wkładem własnym.

 

Z myślą o przyszłości

Oszczędzać warto także z myślą o zabezpieczeniu własnej przyszłości. Emerytury i renty w naszym kraju nierzadko nie są w stanie pokryć wszystkich wydatków seniorów, a wiele wskazuje na to, że w przyszłości będą jeszcze niższe. Według różnych prognoz dzisiejsi 30-latkowie, po zakończeniu kariery zawodowej, mogą uzyskać świadczenie wynoszące jedynie ok. 30% swojego ostatniego wynagrodzenia. Przedsiębiorcy najprawdopodobniej będą mogli liczyć jedynie na najniższe gwarantowane emerytury. Jeśli więc sami nie odłożymy pieniędzy na starość, musimy się liczyć z gwałtownym pogorszeniem standardu życia. Warto dodać, że na ten cel trzeba zebrać naprawdę dużą kwotę. Dla przykładu, aby od 67 do 87 roku życia wypłacać sobie choćby 1 000 zł dodatkowej emerytury, trzeba zgromadzić aż około 110 000 zł. Żeby uzyskać tak znaczną kwotę, nie możemy zacząć oszczędzać dopiero na kilka lat przed przejściem na emeryturę.

 

Oszczędności ułatwią dziecku życiowy start

Oszczędzać warto również po to, aby pomóc wejść swoim dzieciom w dorosłe życie. Jak głosi powiedzenie, „małe dziecko to mały kłopot, a duże – duży kłopot”. Podobnie jest z wydatkami. Wraz z wiekiem rosną również potrzeby finansowe. Szczególnie duże wydatki wiążą się z pomocą dziecku, które studiuje w obcym mieście. Koszty utrzymania mogą wtedy wynieść ponad tysiąc złotych miesięcznie. Wiele osób chce także pomóc dziecku przy zakupie własnego mieszkania, co bez wieloletnich oszczędności zwykle jest nieosiągalne.

 

Pieniądze same dla nas pracują

Aby zebrać fundusze na przyszłą emeryturę lub z myślą o dorastających dzieciach, trzeba odkładać pieniądze przez wiele lat. Takie długoterminowe oszczędzanie daje jeszcze jedną, dodatkową korzyść. Mianowicie kapitał „sam się pomnaża”. Jeśli oszczędzamy przez rok na lokacie z oprocentowaniem wynoszącym 3%, to wpłacając 10 000 zł, po roku dostaniemy 300 zł odsetek (dla uproszczenia pomijamy podatek). Jednak już w drugim roku odsetki będą rosły szybciej, nawet jeśli oprocentowanie się nie zmieni. Teoretycznie powinniśmy dostać kolejne 300 zł, jednak faktycznie dostaniemy 309 zł. Dzieje się tak dlatego, że w drugim roku na lokatę wpłaciliśmy już wyższą kwotę 10 300 zł, a nie 10 000 zł. Daje to co prawda zaledwie 9 złotych dodatkowego dochodu, ale w dłuższym czasie efekt ten jest znacznie większy. Przykładowo, wpłacając 10 000 zł na 30 lat nie dostaniemy tylko 9 000 zł odsetek (30 x 300 zł), ale aż 14 273 zł, bowiem naliczane są nie tylko od wpłaconego kapitału, ale również od wcześniej uzyskanych odsetek.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Oprocentowanie kredytów nadal może przekraczać 12%

Posted on 0

Dzięki obniżce stóp procentowych, maksymalny dopuszczalny przez prawo poziom oprocentowania został obniżony z 16% do 12%. Wiele osób zadłużających się w najbliższym czasie może jednak bardzo się zdziwić, gdy zobaczy, że rzeczywista stopa procentowa kredytu wynosi np. 17%. Taka sytuacja nie oznacza wcale łamania prawa przez bank. Jak zauważa Expander, oprocentowanie rzeczywiste uwzględnia bowiem nie tylko odsetki, ale też inne koszty. Te natomiast obecnie nie są w żaden sposób ograniczone.

 

Co to jest RRSO?

RRSO, czyli rzeczywista roczna stopa oprocentowania jest czymś innym niż oprocentowanie (nominalne) kredytu. To drugie decyduje jedynie o wysokości należnych odsetek. RRSO to natomiast coś w rodzaju wskaźnika, który pomaga porównywać różne oferty kredytowe. Na jego poziom ma wpływ nie tylko wysokość odsetek, ale również innych kosztów. Właśnie dlatego może przekroczyć 12%. Takiemu ograniczeniu podlegają bowiem jedynie odsetki. Prowizje i inne opłaty mogą być obecnie dowolnie wysokie. Zdarza się na przykład, że klienci z niezbyt dobrą historią kredytową, otrzymają pożyczkę tylko jeśli zapłacą prowizję sięgającą kilkunastu procent przyznanej kwoty. Taka opłata może spowodować drastyczny wzrost RRSO do niebotycznego poziomu sięgającego np. 50%.

 

Najważniejszą zaletą RRSO jest to, że pozwala porównywać oferty uwzględniając wszystkie koszty kredytu. Warto jednak dodać, że ułatwia również podjęcie decyzji, gdy suma kosztów kredytu różnych ofert jest taka sama, ale ich oprocentowanie i prowizje będą zupełnie inne. Łatwo to zobaczyć gdy porównamy dwa przykładowe kredyty na kwotę 5 000 zł zaciągnięte na pół roku. Jeden z nich ma oprocentowanie wynoszące 12% i wymaga zapłacenia niskiej prowizji w wysokości 1%. Aby uzyskać drugi kredyt, na tą sama kwotę i ten sam okres, trzeba zapłacić 2% prowizji, ale oprocentowanie jest znacznie niższe i wynosi zaledwie 8,62%.

 

Jeśli policzymy ile łącznie trzeba oddać bankowi, to okaże się, że w obu przypadkach suma odsetek i prowizji wynosi dokładnie tyle samo – 226,45 zł. RRSO wskazuje jednak, że bardziej opłacalna jest oferta z niższą prowizją. W jej przypadku dłużej możemy bowiem dysponować pieniędzmi, które w tej drugiej ofercie od razu musimy wydać na wyższą prowizję. Wskaźnik uwzględnia więc nie tylko wysokość ponoszonych kosztów, ale także wartość pieniądza w czasie.

 

Czemu RRSO jest tak wysokie?

Przy okazji warto dodać, że oprocentowanie rzeczywiste przykładowej lepszej oferty wynosi 16,70%. Czemu jest aż tak wysokie? Przyczyn jest kilka. Po pierwsze podwyższa je prowizja. Gdyby jej nie było RRSO wynosiłoby 12,68%, a więc znacznie mniej. Wciąż jednak byłoby wyższe niż 12%. Ta niewielka nadwyżka wynika z tego, że kredyt jest spłacany w ratach. Klient nie może więc przez całe 6 miesięcy cieszyć się pożyczonymi pieniędzmi. Już po miesiącu musi bowiem oddać nie tylko odsetki, ale także niewielką część długu. Wynika to z faktu, że każda rata składa się nie tylko z odsetek, ale także tzw. kapitału. Oprocentowanie rzeczywiste byłoby równe oprocentowaniu kredytu tylko wtedy, gdyby nie było prowizji, a dług byłby spłacany jednorazowo na koniec okresu kredytowania.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Polacy najczęściej odkładają pieniądze na kontach oszczędnościowych

Posted on 0

57 proc. oszczędzających Polaków odkłada zebrane nadwyżki finansowe na kontach oszczędnościowych. Jak pokazały badania „Zachowania finansowe Polaków”, zrealizowane we wrześniu 2014 roku przez Instytut Millward Brown na zlecenie Getin Banku, to najczęściej wybierany produkt oszczędnościowy.
Dużym zainteresowaniem cieszą się także lokaty terminowe. Korzystanie z nich deklaruje 23 proc. uczestników badania, głównie w wieku 49-59 lat. Innym popularnym sposobem lokowania środków, wskazanym przez 38 proc. ankietowanych są różnego rodzaju inwestycje.

 

Październik tradycyjnie uznawany jest za miesiąc oszczędzania. Getin Bank miał okazję przyjrzeć się przyzwyczajeniom finansowym Polaków i ich sposobom na odkładanie środków. Badania, przeprowadzone przez Instytut Millward Brown na zlecenie Banku wskazują, że prawie 2/3 Polaków decyduje się oszczędzać pieniądze. Wśród nich, większość robi to okazjonalnie, natomiast co piąty respondent odkłada chociaż niewielkie kwoty regularnie.

 

– Oferta produktów oszczędnościowych jest obecnie bardzo szeroka. Decydując się na konkretne rozwiązanie, warto zastanowić się m.in. na jak długo chcemy ulokować środki i jakie ewentualne ryzyko jesteśmy w stanie podjąć. Konto oszczędnościowe jest dobrym rozwiązaniem, jeśli chcemy zachować stały dostęp do pieniędzy, jednocześnie nie tracąc wypracowanego zysku. Na konto można jednorazowo wpłacić większą sumę, a także regularnie je zasilać nawet niewielkimi kwotami, np. przelewając co miesiąc niewykorzystane środki z rachunku osobistego – mówi Marek Niewiadomski, Dyrektor Biura Depozytów Detalicznych, Getin Noble Bank.

 

Badania Getin Banku i Millward Brown pokazały, że zaoszczędzone środki ankietowani lokują zazwyczaj w produkty oszczędnościowe o niskim poziomie ryzyka. 57 proc. respondentów, wśród których przeważają osoby młode, w wieku od 18 do 24 lat wybiera konta oszczędnościowe. Niemal 1/4 oszczędzających korzysta również z lokat terminowych – najczęściej decydują się na nie osoby w wieku 45-59 lat. Najmniej popularną formą oszczędzania wybieraną zaledwie przez 3 proc. ankietowanych są Indywidualne Konta Emerytalne.

 

Sonda dotycząca sposobów oszczędzania jest elementem badania „Zachowania finansowe Polaków”, przeprowadzonego na zlecenie Getin Bank przez Instytut Millward Brown we wrześniu 2014 r. na ogólnopolskiej, kwotowo-losowej, reprezentatywnej próbie dla osób w wieku 18+ przy użyciu metodologii CATI.

 

Źródło: Getin Bank

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , ,

Kto zyska, a kto straci po obniżce stóp procentowych

Posted on 0

Rada Polityki Pieniężnej istotnie obniżyła stopy procentowe w naszym kraju. Taka decyzja to bardzo dobra informacja dla osób zadłużonych, zwłaszcza na kartach kredytowych i kredytach ratalnych. Maksymalne oprocentowanie spadnie bowiem z 16% do zaledwie 12%. Skorzystają też oczywiście posiadacze kredytów hipotecznych. Z wyliczeń Expandera wynika, że rata przykładowego kredytu już spadła o 84 zł, a w najbliższym czasie będzie jeszcze niższa. Stracą natomiast posiadacze oszczędności.

 

Podstawowa stopa procentowa spadła z poziomu 2,5% do 2%, a stopa lombardowa z 4% do 3%. To jednak najprawdopodobniej dopiero początek serii kilku obniżek, które do końca I kwartału przyszłego roku mogą sprowadzić tę pierwszą stopę do niewiarygodnego do niedawna poziomu 1,5%. Dodatkowo już obecny poziom stopy lombardowej spowoduje, że maksymalne oprocentowanie kredytów (czterokrotność stopy lombardowej) będzie wynosiło zaledwie 12%. To oczywiście bardzo dobra informacja dla osób spłacających kredyty ratalne oraz zadłużonych na kartach kredytowych. Ich oprocentowanie bowiem nierzadko jest równe maksymalnemu dopuszczalnemu poziomowi.

 

Ci, którzy spłacają zadłużenie oprocentowane na maksymalnym poziomie odczują obniżkę już przy najbliższej racie. W przypadku przykładowego kredytu na kwotę 20 000 zł, zaciągniętego na 3 lata, rata spadnie w najbliższym czasie z 703 zł do 664 zł. Oczywiście jeśli oprocentowanie jest niższe od najwyższego, raty również mogą w najbliższym czasie zostać obniżone. Aby jednak dowiedzieć się kiedy to nastąpi, należy sprawdzić zapisy zawarte w umowie kredytowej lub regulaminie.

 

Kredyty hipoteczne

Korzyści wynikające z niższych stóp procentowych zaczęły już odczuwać osoby spłacające kredyty hipoteczne w złotych. Ich oprocentowanie nie zależy bowiem bezpośrednio od stóp NBP, lecz stawki WIBOR. Ta natomiast spada już od połowy sierpnia z poziomu 2,67% do 2,23% obecnie (stan z 8 października). W rezultacie rata kredytu na kwotę 300 000 zł zaciągniętego na 25 lat spadła już z 1 645 zł do 1 572 zł. W przypadku kontynuacji obniżek stóp, wiosną przyszłego roku może ona wynieść zaledwie 1 481 zł. Od razu trzeba jednak dodać, że najbliższa rata wcale nie musi być niższa od poprzedniej, gdyż większość banków tylko raz na 3 miesiące aktualizuje oprocentowanie kredytu uwzględniając zmiany w wysokości stawki WIBOR.

 

Lokaty i inne produkty oszczędnościowe

Obniżka stóp procentowych jest natomiast złą informacją dla posiadaczy oszczędności. Z pewnością spadnie bowiem oprocentowanie lokat bankowych i innych bezpiecznych produktów oszczędnościowych, takich jak konta oszczędnościowe czy obligacje. W przypadku lokaty rocznej na kwotę 10 000 zł wprowadzona obniżka może spowodować, że kwota odsetek spadnie o ok. 40 zł (z 226 zł do 186 zł). Po zapowiadanej serii obniżek stóp uzyskiwane odsetki mogą być aż o 80 zł niższe (ok. 146 zł).

 

W tej sytuacji należy spodziewać się, że podobnie jak to było w przypadku poprzedniej serii obniżek stóp, Polacy zaczną szukać alternatywnych możliwości ulokowania swoich pieniędzy. Zapewne będą przyglądali się takim, które dają zyski wyższe niż lokaty, ale które jednocześnie są dość bezpieczne. Wybór wielu padnie więc z pewnością na fundusze obligacji skarbowych, z których wiele w ostatnich 12 miesiącach wypracowało stopę zwrotu przekraczającą 7%. Problem polega jednak na tym, że w dużej mierze są one wynikiem przewidywań rynku w zakresie rozpoczynanych obecnie obniżek stóp.
W perspektywie kolejnych 12 miesięcy powtórzenie takich wyników jest natomiast mało prawdopodobne.

 

Znacznie lepszą alternatywą dla lokat wydają się obecnie fundusze inwestujące w polskie i zagraniczne obligacje przedsiębiorstw. Wiążą się one ze stosunkowo niewielkim ryzykiem, gdyż posiadają w portfelu papiery bardzo wielu firm. Nawet ewentualne problemy jednej czy kilku z nich nie powinny więc mieć dużego wpływu na wynik całej inwestycji. Innym ciekawym rozwiązaniem są produkty strukturyzowane. Dzięki nim inwestor może nie tylko uzyskać zyski wyższe niż na lokatach bankowych, ale ma również zagwarantowane bezpieczeństwo. Produkty tego typu zostały bowiem oparte o mechanizm ograniczający ryzyko. Klient może zatem wybrać czy w najgorszym przypadku chce odzyskać wszystkie wpłacone pieniądze czy też jest gotowy ponieść większe ryzyko, zwykle stratę nieprzekraczającą np. 10%. Oczywiście decyzja o nieco wyższym ryzyku daje szansę na jeszcze wyższe zyski. Należy jednak dodać, że niezależnie od wybranego rozwiązania, zawsze warto zwracać szczególną uwagę na to od czego zależą wyniki takiej inwestycji.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Fundusze inwestycyjne po trzecim kwartale 2014

Posted on 0

Mamy za sobą trzeci kwartał 2014 roku. Funduszem, który wypracował najwyższą stopę zwrotu wynoszącą aż +11,38% okazał się Superfund C. Zyski pozwoliły osiągnąć również jednostki uczestnictwa funduszy akcji polskich oraz obligacji. Zdecydowanie najgorszą inwestycją kwartału były fundusze surowcowe oraz inwestujące na rynku rosyjskim.

 

Po słabym pierwszym półroczu, w trzecim kwartale na warszawskim parkiecie wreszcie widoczne jest ożywienie. Indeks WIG zyskał 5,7%, na co niewątpliwie wpływ miały pozytywne rozwiązanie sytuacji z OFE oraz zapowiedzi o wznowieniu obniżek stóp procentowych. Ciągle nie przestają zaskakiwać także polskie obligacje skarbowe. W przeciągu ostatnich trzech miesięcy indeks IROS wzrósł o 2,7%, natomiast od początku roku zysk wyniósł już 7%.

 

Zdecydowanie odmiennie wyglądała sytuacja na rynkach rozwiniętych i wschodzących. Co prawda, w ujęciu kwartalnym indeks MSCI All Country World (grupujący indeksy rynków rozwiniętych) zyskał 0,3%, ale tylko we wrześniu stracił aż 3,4%, konsumując część zysków z poprzednich miesięcy. Szczególnie dotkliwe spadki dotknęły giełdę niemiecką, gdzie indeks DAX stracił 3,6%. Obronną ręką wyszedł jedynie amerykański S&P500 (+0,6%). Z kolei indeks rynków wschodzących MSCI Emerging Markets w trzeci kwartale stracił 4,3%, a największe spadki zanotowały we wrześniu giełdy w Brazylii (11,7%) oraz Turcji (6,7%).

Natomiast prawdziwe „tsunami” przetoczyło się przez rynki surowcowe (w szczególności paliwa i metale), na co wpływ miały przede wszystkim silne umocnienie się dolara oraz (w mniejszym stopniu) sytuacja geopolityczna na świecie.

 

W tak ciężkich warunkach, w trzecim kwartale najwyższą stopę zwrotu (+11,38%) wypracował fundusz Superfund C, który realizuje strategię managed futures. Warto zauważyć, że w pierwszej dziesiątce najlepszych funduszy naszego kwartalnego zestawienia znalazły się jeszcze cztery inne fundusze z oferty Superfund: Superfund Trend Plus Powiązany SFIO (+9,08%), Superfund B (+8,99%), Superfund Trend Bis Powiązany SFIO (+8,88%) oraz Superfund Alternatywny (+7,49%).

 

Drugie miejsce w zestawieniu, z wynikiem +10,19%, zajął fundusz Quercus lev, którego celem jest odwzorowywanie dwukrotności zmian indeksu WIG20.

 

10 najlepszych funduszy w III kwartale 2014
Fundusz Stopa zwrotu za 3 m-c Zysk inwestując 10 000 PLN
(brutto)
Zysk inwestując 10 000 PLN
(netto)
Superfund C (Superfund SFIO) 11,38% 1 138 zł 922 zł
QUERCUS lev (Parasolowy SFIO) 10,19% 1 019 zł 825 zł
Superfund Trend Plus Powiązany SFIO kat. Standardowa 9,08% 908 zł 735 zł
Superfund B (Superfund SFIO) 8,99% 899 zł 728 zł
Superfund Trend Bis Powiązany SFIO 8,88% 888 zł 719 zł
Investor Indie i Chiny (Investor SFIO) 7,62% 762 zł 617 zł
BNP Paribas Akcji (BNP Paribas FIO) 7,50% 750 zł 608 zł
KBC Portfel Akcji Średnich Spółek (KBC Portfel VIP SFIO) 7,49% 749 zł 607 zł
Superfund Alternatywny (Superfund SFIO Portfelowy) 7,49% 749 zł 607 zł
Pioneer Zrównoważony Rynku Amerykańskiego (Pioneer Walutowy FIO) 7,17% 717 zł 581 zł
Źródło: opracowanie Expander Advisors

 

Co może zaskakiwać, najgorszym funduszem minionego kwartału okazał się Inventum Zmiennego Zaangażowania, który stracił aż 11,8%.

 

Ostatnie trzy miesiące były okresem strat także dla funduszy powiązanych z akcjami rosyjskimi. Wśród 10 najgorszych rozwiązań znalazły się bowiem aż trzy z nich (największe spadki odnotował Quercus Rosja ze stratą 11,79%). Również inwestorzy zaangażowani w rynki surowcowe nie mieli w tym czasie powodów do radości. Aż cztery fundusze zaangażowane w ten sektor znalazły się na liście najsłabszych. Wśród nich najwięcej stracił PKO Złota (11,58%).

 

10 najgorszych funduszy w III kwartale 2014
Fundusz Stopa zwrotu za 3 m-c Strata inwestując 10 000 PLN
Inventum Zmiennego Zaangażowania (Inventum FIO) -11,80% 1 180 zł
QUERCUS Rosja (Parasolowy SFIO) -11,79% 1 179 zł
PKO Złota (Światowy Fundusz Walutowy FIO) -11,58% 1 158 zł
Skarbiec Rynków Surowcowych (Skarbiec FIO) -11,04% 1 104 zł
BPH Globalny Żywności i Surowców (BPH FIO Parasolowy) -10,51% 1 051 zł
QUERCUS Gold (Parasolowy SFIO) -9,25% 925 zł
Investor Sektora Infrastruktury i Informatyki (Investor SFIO) -8,49% 849 zł
Investor Rosja (Investor SFIO) -7,42% 742 zł
Arka Prestiż Akcji Rosyjskich (Arka Prestiż SFIO) -7,35% 735 zł
Pioneer Akcji Rynków Wschodzących (Pioneer Funduszy Globalnych SFIO) -7,13% 713 zł
Żródło: opracowanie Expander Advisors

 

 

Piotr Nowak

Dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych i Ubezpieczeniowych

Żródło: Expander

Posted in Europa, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Surowce, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Ostatni moment na atrakcyjną lokatę

Posted on 0

Już 8 października stopy procentowe w naszym kraju najprawdopodobniej zostaną istotnie obniżone. To oczywiście dobra informacja dla osób zadłużonych, jednak nie najlepsza dla oszczędzających. Warto zatem obecnie zakładać długoterminowe lokaty ze stałym oprocentowaniem. Expander podpowiada gdzie znaleźć najlepsze oferty oraz co zrobić, gdy odsetki z depozytów będą już znacznie niższe.

 

Banki zaczęły już obniżać oprocentowanie lokat. Najprawdopodobniej jest to jednak dopiero początek bardzo istotnych zmian. Ekonomiści prognozują bowiem, że jeszcze w tym roku stopy procentowe mogą spaść o 0,75 p.p., a w I kwartale 2015 r. mogą być nawet o 1 p.p. niższe niż obecnie. Jeśli w podobnym stopniu zostanie obniżone oprocentowanie lokat, to wiosną przyszłego roku średnia dla depozytów rocznych może być istotnie niższa niż 2% (obecnie 2,62%).

Według prognoz, po nadchodzących obniżkach, stopy procentowe wrócą do obecnego poziomu dopiero za kilkanaście miesięcy. Warto więc zakładać długoterminowe lokaty ze stałym oprocentowaniem. W ten sposób można zagwarantować sobie dzisiejszy poziom oprocentowania na cały okres trwania depozytu. O tym, że takie postępowanie przynosi duże korzyści przekonały się osoby, które pod koniec 2012 roku założyły dwuletnie lokaty z ówczesnej czołówki ofert. Do dziś cieszą się oprocentowaniem wynoszącym ok. 6% w skali roku.

 

Na jakie oprocentowywanie możemy liczyć?

Obecnie taki poziom jest oczywiście nieosiągalny. Najwyższe stałe oprocentowanie wśród lokat rocznych wynosi 3,7%, a taką ofertę znajdziemy w Meritum Banku. Jeśli jednak chcemy zachować aktualny poziom odsetek przez dwa lata, najwyższą stawkę znajdziemy w Banku Pocztowym. Lokata „Coraz Więcej” zapewnia oprocentowanie, które nie tylko nie spadnie, ale w miarę upływu czasu będzie rosło z 2% do 6%. Średnio da 3,81% w skali roku. Jeśli nie możemy jednak „zamrozić” pieniędzy na tak długi okres, rozwiązaniem może być okres 6-miesięczny. W tym przypadku najwyższe oprocentowanie (3,6% w skali roku) oferuje również Meritum Bank. Z kolei dla jeszcze krótszych, 3-miesiecznych depozytów, liderem jest Bank Smart z 3,5% w skali roku.

 

Oczywiście nadal funkcjonują oferty z odsetkami przewyższającymi 4%, jednak zdecydowana większość z nich, wiąże się z dodatkowymi wymogami. Dla przykładu w Deutsche Banku i Meritum Banku można znaleźć oferty z oprocentowaniem 5%. Mogą z nich jednak skorzystać wyłącznie klienci, którzy otworzą tam konto. W rezultacie oferta jest niedostępna dla starych klientów, a nowi mogą z niej skorzystać tylko raz. Co więcej, czas trwania tych lokat wynosi zaledwie 2 miesiące. W obecnej sytuacji lepszym rozwiązaniem wydaje się wybór oferty na dłuższy okres, nawet jeśli oprocentowanie będzie niższe.

 

Stawkę 4% można jednak uzyskać bez konieczności zakładania konta czy innych wymogów. Taką lokatę znajdziemy w Euro Banku oraz Banku Pocztowym. Są to jednak depozyty na okres aż 3 lat. Przy okazji warto dodać, że jeszcze w połowie roku takich długoterminowych produktów o zbliżonych parametrach było dwukrotnie więcej. Istnieje zatem prawdopodobieństwo, że i te już niedługo znikną.

 

Alternatywy dla lokat zyskają na popularności

Nie wszyscy jednak mogą obecnie zablokować swoje pieniądze na długoterminowych lokatach. Gdy oprocentowanie spadnie, zapewne poszukają produktów pozwalających uzyskać wyższe odsetki, ale przy ograniczonym ryzyku. Na popularności zyskają więc bezpieczne grupy funduszy inwestycyjnych,
np. fundusze obligacji skarbowych, które będą kusiły atrakcyjnymi historycznymi stopami zwrotu. Te wynikają jednak z tego, że przewidywania dotyczące obniżek stóp podbiły ceny obligacji. Obniżki stóp są więc w dużej mierze już uwzględnione w cenach, a więc w kolejnych miesiącach tak atrakcyjne wyniki funduszy dłużnych mogą się nie powtórzyć. Lepszą alternatywą mogą okazać się natomiast fundusze inwestujące w obligacje emitowane przez przedsiębiorstwa, zwłaszcza te lokujące aktywa choćby częściowo na zagranicznych rynkach. Tego typu fundusze wiążą się co prawda z nieco wyższym ryzykiem, ale powinny przynieść zauważalnie wyższy zysk niż depozyty bankowe.

 

Inną alternatywą dla lokat mogą być produkty strukturyzowane. Dzięki nim inwestor może uzyskać zyski wyższe niż na lokatach bankowych, ale przy zachowaniu bezpieczeństwa. Produkty tego typu mają bowiem wbudowany mechanizm ograniczający ryzyko. Nierzadko klient może wybrać czy w najgorszym przypadku chce odzyskać wszystkie wpłacone pieniądze czy też jest gotowy zaryzykować stratę nieprzekraczającą np. 10%. Oczywiście decyzja o nieco wyższym ryzyku daje szansę na jeszcze większe zyski. Takich możliwości nie dają fundusze inwestycyjne. Historia pokazała niejednokrotnie, że nawet te należące do dość bezpiecznych grup mogą czasami przynieść dotkliwe straty. Na koniec warto dodać, że niezależnie od tego czy inwestujemy w fundusze, produkty strukturyzowane czy korzystamy z innych rozwiązań inwestycyjnych zawsze warto zwracać baczną uwagę na to od czego zależą wyniki takiej inwestycji.

 

10 najlepszych lokat bez gwiazdek na 3 i 6 miesięcy

3 m-ce 6 m-cy
Bank Smart 3,50% Meritum Bank 3,60%
Getin Online 3,30% Bank Smart 3,40%
Meritum Bank 3,00% Getin Online 3,40%
Plus Bank 2,90% bossabank.pl 3,35%
Euro Bank 2,80% Plus Bank 3,25%
Inteligo 2,75% Bank Pocztowy 3,25%
Bank Pocztowy 2,75% Raiffeisen Polbank 3,00%
Toyota Bank Polska 2,75% Toyota Bank Polska 2,95%
BGŻ Optima 2,50% Euro Bank 2,90%
Millennium 2,25% Inteligo 2,80%
Opracowanie własne Expander Advisors

 

10 najlepszych lokat bez gwiazdek na rok i 2 lata

12 m-cy 24 m-ce
Meritum Bank 3,70% Bank Pocztowy 3,81%
Getin Online 3,50% Plus Bank 3,40%
Euro Bank 3,10% Toyota Bank Polska 3,40%
BGŻ Optima 3,00% Santander Consumer Bank 3,40%
Inteligo 3,00% Alior Bank 3,30%
Plus Bank 3,00% Inteligo 3,30%
Toyota Bank Polska 3,00% Euro Bank 3,25%
Santander Consumer Bank 3,00% Millennium 3,20%
BOŚ 2,80% BGŻ Optima 3,00%
Alior Bank 2,70% BZ WBK 3,00%
Credit Agricole 3,00%
mBank 3,00%
Opracowanie własne Expander Advisors

 

Lokaty z oprocentowaniem 4% i większym

Bank Oprocentowanie Okres i opis oferty
Meritum Bank 5% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna dla otwierających konto
Deutsche Bank 5% – 2 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto dbNET
Getin Online 4,50% – 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dla klientów jeszcze nie zakładali Lokaty na Start w Getin Online
Millennium 4,50% – na 3 miesiące
– dla posiadaczy Konta 360°
– zakładana przez aplikację mobilną
Bank Pocztowy 4% – 3 lata
BGŻ Optima 4% – 3 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto
BZ WBK 4% – do 10 000 zł
– 12 miesięcy
– dostępna w aplikacji mobilnej
– tylko jedna lokata
Credit Agricole 4% – 3 miesiące
– tylko na nowe środki
– tylko dla posiadaczy konta
Euro Bank 4% – 3 lata
– internetowa
– od 10 000 zł
mBank 4% – 3 miesiące
– do 5 000 zł
– dnia nowych klientów
Raiffeisen Polbank 4% – 3 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna w aplikacji mobilnej
Bank Smart 4% – konto oszczędnościowe
Opracowanie własne Expander Advisors

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Niełatwa dywersyfikacja portfela obligacji korporacyjnych

Posted on 0

Konieczność rozproszenia ryzyka podczas inwestycji w papiery dłużne firm wydaje się oczywista. Ale teoria nie nadąża za praktyką, bo niezależnie czy kupujemy obligacje na rynku pierwotnym, czy na wtórnym, to musimy liczyć się z całym szeregiem przeszkód do pokonania.

 

Idealnym rozwiązaniem podczas inwestowania na rynku papierów korporacyjnych byłoby takie zdywersyfikowanie portfela, które zapewni, że kłopoty jednego z emitentów nie doprowadzą całości kapitału do ruiny. Dobrym wzorem mogą okazać się więc fundusze obligacji firm, które ustalają nie tylko limity na konkretne serie, ale też na spółki, czy nawet na całe branże. Lecz przeniesienie tego modelu na portfel typowego inwestora indywidualnego może okazać się niemożliwe, głównie ze względu na nieporównywalnie mniejszą skalę działalności.

 

Podczas zakupu obligacji korporacyjnych na rynku pierwotnym jako takie rozproszenie ryzyka staje się możliwe dopiero w przypadku inwestorów posiadających sześciocyfrowe kwoty. W przypadku emisji prywatnych, przeznaczonych dla wąskiego grona odbiorców, minimalny zapis to minimum 20-30 tys. zł, a zwykle więcej (50-100 tys. PLN). W najlepszym przypadku uda się zbudować portfel z czterech, może pięciu serii obligacji różnych spółek.

 

W przypadku rynku pierwotnego rozwiązaniem problemu mogłyby okazać się emisje publiczne, gdzie minimalny próg wejścia wynosi zwykle 1 tys. zł. Ale tego typu oferty pojawiają się na rynku rzadko i bywają bardzo zróżnicowane pod względem jakości samych emitentów. Znajdziemy tu bowiem zarówno duże spółki o relatywnie niskim ryzyku (co oczywiście jest odzwierciedlone w oprocentowaniu), jak i niewielkie podmioty emitujące obligacje do 10 mln zł. W tym ostatnim przypadku mówimy jednak o wysokodochodowych papierach (obecnie 8-9,5 proc. rocznie), które ze względu na znacznie wyższe ryzyko nadają się co najwyżej jako dopełnienie inwestycyjnego portfela.

 

Znacznie łatwiej budowa portfolio obligacji firm powinna przebiegać na rynku wtórnym. Wprawdzie i tutaj zdarzają się wysokie progi wejścia (dla kilku serii 10 lub 100 tys. zł), ale zakup papierów w giełdowym obrocie wydaje się rozwiązaniem znacznie bardziej przystępnym, bo większość serii ma nominał na poziomie 0,1 lub 1 tys. zł. Odpada zatem problem wyczekiwania na koleje emisje. Zakupów można dokonywać na bieżąco, ale za cenę niższej rentowności, ponieważ solidne papiery zwykle wyceniane są z wysoką premią, tj. powyżej wartości nominalnej, co obniża rentowność inwestycji. W przypadku inwestorów, którzy nie chcą przepłacać, zakupy przypominają natomiast bardziej polowanie na okazje, co nierzadko wymaga sporej cierpliwości.

 

Niska płynność na Catalyst to niejedyna przeszkoda w budowie zdywersyfikowanego portfela obligacji firm. Choć w giełdowym obrocie można znaleźć zróżnicowanych emitentów, to na pewno da się zauważyć sporą nadreprezentację spółek z szeroko rozumianej branży finansowej (banki, windykatorzy, firmy pożyczkowe) oraz budowlanej. Tego typu dysproporcje występują także w przypadku samego oprocentowania. Mniej niż co piąta emisja znajdująca się w detalicznej części rynku Catalyst ma stałe odsetki (licząc po wartości emisji jest to tylko 3,5 proc.). Na domiar złego, często są to papiery o wyższym ryzyku.

 

Warto także pamiętać o tym, aby nie przesadzić w drugą stronę. Zbyt duża liczba pozycji w obligacyjnym portfelu może okazać się kłopotliwa ze względu na konieczność monitorowania sytuacji każdej ze spółek.

 

Michał Sadrak

Źródło: Open Finance

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Milion złotych, to sporo pieniędzy. Gdzie je ulokować?

Posted on 0

Im więcej pieniędzy posiadamy, tym trudniej załapać się na promocje bankowych lokat czy rachunków oszczędnościowych. W zamian otrzymujemy natomiast dostęp do szerszej palety rozwiązań oszczędnościowo-inwestycyjnych. Rozsądne zagospodarowanie oszczędności w kwotach kilkuset tysięcy czy miliona złotych, wymaga dłuższego zastanowienia.

Według analityków Deloitte, w Polsce jest już ponad 50 tys. osób, których płynny majątek przekracza milion dolarów. Tych, którzy zgromadzili milion złotych jest znacznie więcej. Widać to m.in. po wynikach sprzedaży samochodów luksusowych. Wysoki jest również odsetek osób, które kupują mieszkania bez posiłkowania się kredytem. Aktualnie niektórzy deweloperzy deklarują, że ponad połowa klientów nabywa nieruchomości za gotówkę. Specjaliści z BGŻOptima przyjrzeli się temu, jak najkorzystniej można ulokować i pomnożyć kwotę oscylującą wokół miliona złotych.

Obecnie na rynku zdecydowana większość wysokooprocentowanych lokat może zostać założona maksymalnie na 10 lub 20 tys. zł. Oczywiście można mieć wiele rachunków lokat, ale przy milionie złotych taki sposób nie jest specjalnie wygodny. Oferty, w których bariera maksymalnej kwoty jest ustalona bardzo wysoko są na rynku rzadkością, ale można je znaleźć – tak w przypadku lokat, jak i nawet kont oszczędnościowych. Przykładem może być najnowsza promocja konta oszczędnościowego w BGŻOptima na 3,5 proc. dla nowych środków do kwoty maksymalnie 1 mln zł.

Przy zakładaniu lokaty zaleca się dobre przemyślenie, w jakim horyzoncie czasowym możemy potrzebować tych pieniędzy. Przy większych kwotach to szczególnie ważne, a na znaczeniu zyskuje dywersyfikacja. Warto tak podzielić swoje środki, aby zawsze utrzymywać część kwoty oszczędności na możliwie najbardziej płynnych depozytach. Doskonale sprawdzą się tutaj konta oszczędnościowe, które zapewniają dostęp do środków niemal w każdej chwili.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Wysoka kwota, na przykład tytułowy milion złotych, umożliwia także negocjacje oprocentowania lokat. Oczywiście poza rozmiarem oszczędności bank pod uwagę weźmie także dotychczasowe relacje, posiadane produkty i perspektywy współpracy w przyszłości. To co w jednym banku uda się wynegocjować po długich rozmowach, w innym banku może być standardową ofertą, dostępną dla każdego i niekoniecznie milionera. Na pewno przyda się więc rozeznanie w rynku.

Przy kwotach rzędu miliona złotych warto pomyśleć też o innej dywersyfikacji – nie trzeba ograniczać się wyłącznie do bankowych depozytów. Zamożni klienci mogą skorzystać z oferty doradztwa przygotowanego specjalnie dla nich. Mowa tu przede wszystkim o inwestycjach. Przykładowo w BGŻOptima działa Centrum Inwestycyjne – miejsce gdzie doświadczeni doradcy mogą wyjaśnić początkującym inwestorom ich obawy dotyczące na przykład działania funduszy inwestycyjnych czy innych instrumentów finansowych.

Osoby z grubszym portfelem mogą pomyśleć o dostępnych dla wąskiego grona inwestorów funduszach zamkniętych. Za pozostałą część można kupić na przykład obligacje skarbowe lub korporacyjne. Kwota jest na tyle wysoka, że i możliwości podziału jest wiele. Nie oznacza to oczywiście, że należy dzielić oszczędności pomiędzy różne klasy aktywów po równo. Dobrym wyznacznikiem będzie wiek – im jesteśmy starsi, tym więcej powinniśmy lokować w relatywnie bezpiecznych instrumentach typu lokaty, konta oszczędnościowe czy obligacje skarbowe.

Niewielką część portfela mogłyby stanowić także tzw. inwestycje alternatywne. Mogą to być zarówno dość popularne kruszce (np. złoto), ale też dopiero zyskujące na popularności inwestycje w alkohole (wino lub whiskey). Bez względu na ostateczny wybór, należy pamiętać, że inwestycje alternatywne zwykle nie gwarantują wysokiej płynności, dlatego nie powinny one dominować w portfelu. Mimo wszystko, do tego najlepiej sprawdzi się tradycyjna bankowość.

 

Tomasz Gomółka, Marta Domańska – Trzaskoma, eksperci BGŻOptima

 Źródło: BGŻ Optima

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Choć łatwiej o mieszkanie, kredyt pochłania 1/3 dochodu

Posted on 0

Większość Polaków zarabia poniżej średniego krajowego wynagrodzenia. Expander policzył więc jak wygląda dostępność mieszkania dla małżonków, którzy otrzymują po 80% przeciętnej pensji. Okazuje się, że jeszcze w 2008 r. w ogóle nie było ich stać na własne mieszkanie. Rata wtedy stanowiłaby bowiem aż 65% ich dochodów. Obecnie mogą już zamieszkać „na swoim”, jednak comiesięczne zobowiązanie pochłania 1/3 ich płacy. W październiku zapewne spadną stopy procentowe, zatem udział ten jeszcze może się zmniejszyć. Z zakupem nie powinni jednak zwlekać zbyt długo, ponieważ od stycznia istotnie wzrośnie obowiązkowy wkład własny.

 

Po publikacji danych GUS-u dotyczących średniego wynagrodzenia wiele osób denerwuje się, że nie zna nikogo, kto otrzymuje tak wysoką pensję. Problem polega bowiem na tym, że średnią zawyżają wysokie wynagrodzenia nielicznych, najlepiej zarabiających. W rezultacie większość Polaków zarabia poniżej przeciętnej. Z tego względu postanowiliśmy sprawdzić jak zmieniała się w ostatnich sześciu latach sytuacja rodziny, w której małżonkowie zarabiają po 80% średniej pensji (w sektorze przedsiębiorstw). Założyliśmy również, że planują zakup mieszkania na rynku wtórnym o powierzchni 50 mkw. oraz że posiadają minimalny (5%) wkład własny. Kredyt chcą zaciągnąć na 25 lat.

 

W 2008 r. kredyt był znacznie większym wydatkiem

Z przeprowadzonych wyliczeń wynika, że w ostatnim czasie ich sytuacja uległa istotnej poprawie. Jeszcze w 2008 r. w ogóle nie było ich stać na mieszkanie. Nieruchomości wtedy były znacznie droższe, a wynagrodzenia niższe. Rata kredytu stanowiłaby wtedy aż 65% ich dochodów, a po jej opłaceniu rodzinie zostałoby jedynie 1 274 zł. Z tej kwoty musieliby jeszcze uregulować czynsz, prąd oraz inne opłaty, a także kupować żywność. Sprostanie temu zadaniu wydaje się mało prawdopodobne. Trzeba jednak dodać, że mogli oni obniżyć ratę zaciągnąć kredyt na dłuższy okres. Wtedy przepisy pozwalały bowiem na udzielanie ich nawet na 50 lat (obecnie max. 35 lat).

 

Obecnie łatwiej z kredytem

Sytuacja takiej rodziny wygląda obecnie znacznie lepiej. Stać ją już na kredyt. Dzięki spadkowi cen mieszkań i niższemu oprocentowaniu znacznie niższa jest rata zobowiązania. Obecnie wynosi 1 534 zł, podczas gdy w 2008 r. aż 2 323 zł. Ponadto ich dochody wzrosły o blisko 850 zł. Niestety na ratę kredytu muszą jednak przeznaczyć znaczną część swoich dochodów – nieco ponad jedną trzecią (34%). Powinno im jednak wystarczyć pieniędzy na życie, bowiem pozostanie do dyspozycji 2 913 zł.

 

Będzie lepiej, ale…

W najbliższym czasie naszej przykładowej rodzinie może być jeszcze łatwiej kupić mieszkanie. Ceny nieruchomości utrzymują się bowiem na stabilnym poziomie. Najprawdopodobniej zostaną natomiast obniżone stopy procentowe, co sprawi, że kredyty będą jeszcze tańsze. Z naszych wyliczeń wynika, że przy założeniu, że wynagrodzenia i ceny mieszkań nie zmienią się, w ich kieszeni może co miesiąc zostawać nawet o 150 zł więcej niż obecnie.

 

Nie powinni jednak zwlekać z zakupem. Ich kredyt stanieje bowiem nawet jeśli zaciągną go już teraz. Tymczasem od przyszłego roku wzrośnie wymagany do uzyskania kredytu wkład własny. Obecnie należy posiadać 5% ceny mieszkania. Od przyszłego roku banki będę wymagać już przynajmniej 10% wkładu. W rezultacie jeśli nasza rodzina chciałby kupić mieszkanie w 2015 r. to będzie musiała zgromadzić dwukrotnie więcej oszczędności. Obecnie potrzebują niecałych 14 000 zł – od stycznia już prawie 28 000 zł.

 

Nie muszą się tym martwić jedynie jeśli są młodzi, chcą kupić pierwsze w życiu mieszkanie, a do tego np. w Łodzi. Jeżeli mają mniej niż 35 lat i zdecydują się na nowe mieszkanie, pieniądze na wkład własny mogą dostać dzięki programowi „Mieszkanie dla młodych” (MdM). Niestety w wielu częściach Polski trudno jest kupić mieszkanie w cenie spełniającej ograniczenia programu. Jednym z wyjątków jest Łódź, w której limit ceny w MdM jest wręcz niższy niż średnia cena jaką trzeba zapłacić.

 

Jak zmieniała się sytuacja małżonków z dochodami po 80% średniej pensji

Okres Miesięczny dochód netto naszej rodziny Oprocentowanie kredytu po jego wypłacie Cena mieszkania(50 mkw.) Rata(przy LTV 95%) Ile pieniędzy zostaje na życie Udział raty w ich dochodzie
Sierpień 2008 3 597 zł 7,73% 324 321 zł 2 323 zł 1 274 zł 65%
Sierpień 2009 3 750 zł 8,43% 306 013 zł 2 327 zł 1 423 zł 62%
Sierpień 2010 3 905 zł 6,37% 323 736 zł 2 052 zł 1 853 zł 53%
Sierpień 2011 4 110 zł 6,20% 314 623 zł 1 962 zł 2 148 zł 48%
Sierpień 2012 4 216 zł 6,58% 290 063 zł 1 874 zł 2 341 zł 44%
Sierpień 2013 4 299 zł 4,65% 279 575 zł 1 499 zł 2 800 zł 35%
Sierpień 2014 4 447 zł 4,87% 279 836 zł 1 534 zł 2 913 zł 34%
Po obniżce stóp
o 0,25 p.p.
4 447 zł 4,62% 279 836 zł 1 496 zł 2 951 zł 34%
Po obniżce stópo 0,50 p.p. 4 447 zł 4,37% 279 836 zł 1 458 zł 2 988 zł 33%
Po obniżce stóp
o 0,75 p.p..
4 447 zł 4,12% 279 836 zł 1 421 zł 3 026 zł 32%
Po obniżce stóp o 1 p.p. 4 447 zł 3,87% 279 836 zł 1 384 zł 3 062 zł 31%
Opracowanie własne Expander Advisors

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk

Expander Advisors

Źródło: Expander

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Dla kogo marża kredytu hipotecznego będzie niższa?

Posted on 0

W ostatnim czasie stopy procentowe zostały już wielokrotnie obniżone. Jednocześnie systematycznie zwiększa się próg wymaganego wkładu własnego. Zmiany sprawiają, że coraz większe znaczenie dla Polaków poszukujących kredytu hipotecznego odgrywa marża banków. Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego podkreślają, że jej wysokość jest jednak uzależniona od co najmniej ośmiu czynników i radzą, na co zwrócić uwagę, aby uzyskać tańsze zobowiązanie.

 

Niskie oprocentowanie nie oznacza niskiej marży

 

Utracone odsetki

Eksperci już od wielu miesięcy obserwują systematyczny wzrost marż kredytowych. Tymczasem te, wraz z WIBOR-em, składają się na wysokość oprocentowania kredytu. To na nie właśnie należy zwrócić szczególną uwagę. – W ciągu ostatnich 12 miesięcy średnia marża wzrosła o około 0,3-0,4 p.p. w zależności od wielkości kredytu i wartości nieruchomości. Jedną z przyczyn rosnącej ceny kredytu jest spadek stóp procentowych NBP, co powoduje, że banki chcą w ten sposób zrekompensować sobie część utraconych odsetek – tłumaczy Michał Krajkowski, Dom Kredytowy Notus, Związek Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF).

 

Nadchodzące zmiany

To jednak nie jedyny powód podwyżek. W niedalekiej przyszłości, bowiem najpóźniej od 31 marca 2015 roku, obowiązywać będzie Rekomendacja U, która zakłada regulację wynagrodzenia banków z tytułu tzw. bancassurance, czyli ubezpieczeń sprzedawanych razem z innymi produktami. Zgodnie z zarządzeniem, banki powinny jednoznacznie wskazywać klientowi w jakiej roli występują: pośrednika czy ubezpieczającego. Jeśli w tej pierwszej, zapłatę otrzyma jedynie od zakładu ubezpieczeń.
Banki podnoszą marże szacując ryzyko związane z udzielaniem kredytu mieszkaniowego i biorąc pod uwagę koszt pozyskania środków na finansowanie działalności kredytowej. Wdrożenie założeń rekomendacji U spowoduje jednak zmniejszenie przychodów banków z tytułu sprzedaży polis dodawanych do kredytów. Podwyżki mogą być zatem także sposobem na rekompensatę niższego zarobku – zauważa Leszek Zięba, Aspiro, ZFDF.

 

Kto może liczyć na niższą marżę?

 

Podwójna korzyść wysokiego wkładu

Eksperci podkreślają, że istnieje co najmniej kilka sposobów, dzięki którym można uzyskać niższą marżę, a tym samym obniżyć koszt zobowiązania. – Przede wszystkim warto zadbać o wkład własny: im wyższy, tym niższa marża. Aktualnie jej średniawysokość przy kredycie mieszkaniowym
z własnymi środkami na poziomie 5% wartości mieszkania oscyluje w granicach 2,14%, podczas gdy jeszcze pół roku temu dla takiego samego kredytu można było uzyskać marżę w średniej wysokości 1,94%. W przypadku wyższego wkładu własnego, na poziomie 25%, średnia kształtuje się już
w okolicach 1,78%, podczas gdy pół roku mogliśmy liczyć na 1,65%[1]
– przekonuje Zięba.

 

Warto korzystać z produktów

Coraz częściej niższą marżę można uzyskać także dzięki korzystaniu z produktów banku.
W niektórych bankach założenie konta czy karty kredytowej pozwala obniżyć marżę już o 0,3-0,8 p.p. – zauważa Michał Krajkowski. – Jednak znacznie większe obniżki można wynegocjować jeśli skorzystamy z produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych. Zobowiązanie do wieloletniego opłacania składki pozwoli zredukować marżę kredytu nawet o 1,0-1,2 p.p. – dodaje.

 

Sprawdzaj i pytaj

Dokonując porównań i analiz, należy zapoznać się także z ofertą dobrze nam znanej instytucji.
Poszukując kredytu na zakup nieruchomości warto rozważyć również propozycję banku, w którym np. posiadamy już rachunek. Podobnie jak osoby uzyskujące wysokie dochody, tak i stali klienci mogą liczyć na niższą marżę lub niższą prowizję za udzielenie finansowego wsparcia – radzi Leszek Zięba.

 

Przy tak ważnej decyzji jak podjęcie zobowiązania na zakup mieszkania lub domu, nie należy działać pod wpływem impulsu. Dobrze za to skorzystać z bezpłatnej porady profesjonalnego doradcy, który najlepiej zna oferty dostępne na rynku, a po analizie naszych możliwości, pomoże wybrać najbardziej korzystny produkt.

 

Wybrane czynniki warunkujące wysokość marży:
1)     Obniżka stóp procentowychBanki mogą podnosić marżę w wyniku „utraconych odsetek” spowodowanych obniżką stóp procentowych.2)     Rekomendacja U

Zmiany w sposobie sprzedaży ubezpieczeń przez banki mogą spowodować chęć podwyższenia marż jako rekompensaty za niższe zyski z polis.

3)     Wkład własny

Im więcej własnych środków, tym niższa marża.

4)     Staż korzystania z usług banku

Niektóre banki oferują stałym klientom niższe marże.

5)     Dodatkowe produkty

Korzystanie z produktów danego banku lub dodatkowego zabezpieczenia kredytu może obniżyć marżę kredytu.

6)     Uzyskiwane dochody

Osoby zamożniejsze mogą liczyć na niższą marżę.

7)     Waluta

W zależności od aktualnej sytuacji na rynku, kredyt w innej walucie może mieć inną wysokość marży.

8)     Wysokość kredytu

Zaciągając wyższe zobowiązanie zazwyczaj można liczyć na niższą marżę.

Opracowanie własne ZFDF

 

Źródło: ZFDF

 

[1] Stan na 1.09.2014.

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Na wysoko oprocentowane lokaty trzeba zasłużyć

Posted on 0

Już nie wystarczy samo założenie konta czy wpłata nowych środków, żeby liczyć na wyższe oprocentowanie depozytów. Banki stawiają poprzeczkę coraz wyżej.

W okresie, gdy przeciętne oprocentowanie krótko- i średnioterminowych lokat wynosi około 2,6 proc. w skali roku i to z nienajlepszymi perspektywami na kolejne miesiące, wielu klientów skłonnych jest wyrzeczeń w zamian za wyższe odsetki. Ale samo przeniesienie depozytu terminowego do innego banku i założenie w nim także rachunku osobistego może już nie wystarczyć. Niektóre instytucje finansowe idą bowiem o krok dalej i dają podwyżkę oprocentowania dopiero tym, którzy przynoszą comiesięczne wynagrodzenie lub płacą kartą.

 

Depozyty premiujące lojalnych klientów nie są wprawdzie całkowitą nowością na rynku, ale w ostatnim czasie pojawiają się one w kolejnych bankach. I tak na przykład BZ WBK wprowadził Lokatę z kartą, gdzie do zgarnięcia jest 4 proc. w rok (minimalna kwota to 50 tys. zł), ale żeby na to zasłużyć należy zdecydować się także na kartę kredytową i w ciągu pierwszych 10 miesięcy wydać nią w sumie 15 tys. zł. Na promowanie płatnością kartą zdecydował się także mBank, który oferuje półroczną Lokatę Mocny Sierpniowy na 3,5 proc. w skali roku (dotyczy tylko nowych środków). Tam jednak warunki są znacznie mniej wyśrubowane, bo z promocji skorzysta każdy kto wydał dowolną kartą mBanku przynajmniej 100 zł.

 

Inny sposób na zwiększenie aktywności klientów wybrał natomiast Raiffeisen Polbank, który na trzymiesięcznej Lokacie z Pensją płaci 3,5 proc. w skali roku (do 20 tys. zł). Z oferty skorzystać mogą właściciele Konta Wygodnego, których comiesięczne wpływy z tytułu wynagrodzenia lub innych świadczeń wynosić będą 1 tys. zł. Choć należy dodać, że nie jest to warunek szczególnie wygórowany, bo żeby zostać zwolnionym z opłaty za samo konto wpływy muszą wynosić o połowę więcej. W podobny sposób działa także Lokata z Plusem w Credit Agricole, który w zamian za stałe wpłaty (w zależności od rodzaju konta jest to od 1 do 2 tys. zł) podnosi standardowe oprocentowanie półrocznej i rocznej lokaty o 0,2 pkt proc. Po podwyżce wynosi ono odpowiednio 2,4 oraz 3 proc. w skali roku.

 

Na jednoczesne premiowanie wpływów na rachunek i płatności kartą zdecydował się natomiast Getin Bank. W ramach oferty Twoja Lokata II przez sześć miesięcy płaci on 4 proc. w skali roku. Oprócz założenia ROR-u, należy uruchomić tam także konto oszczędnościowe, a dodatkowo w co najmniej pięciu miesiącach kalendarzowych trwania umowy trzeba też otrzymywać wpływ wynagrodzenia (min. 1 tys. zł) oraz wydawać kartą debetową lub poprzez aplikację iKasa przynajmniej 300 zł. Klienci, którzy nie spełnią warunków zarobią o 0,5 pkt proc. mniej. Aktywni użytkownicy kart w Getinie (min. 5 płatności miesięcznie) mogą liczyć także na wyższe odsetki Lokaty Prosty Zysk. Bank podnosi je o 0,2 pkt proc. w stosunku do standardowej oferty.

 

Z jednej strony nie ma się co zżymać, że banki próbują zaktywizować klientów oferując im w zamian wyższe odsetki, bo przecież obie strony na tym zyskują. Z drugiej zaś strony takie oferty mogą komplikować prosty dotychczas rynek lokat i powodują, że klientom coraz trudniej będzie porównywać opłacalność ofert.

 

Michał Sadrak, Open Finance

Źródło: Open Finance

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Pioneer Pekao TFI: subfundusze pieniężne wciąż najpopularniejsze, akcyjne przynoszą największe zyski

Posted on 0

W sierpniu sprzedaż netto Pioneer Pekao TFI była dodatnia i wyniosła ponad 23 mln zł. Klienci pierwszego w Polsce Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych najwięcej nowych środków wpłacali do subfunduszy pieniężnych i gotówkowego. Aktywa gromadziły też subfundusze rynków obligacji, tymczasem w krótkim i średnim terminie największe stopy zwrotu przyniosły subfundusze akcyjne.

Sierpień był kolejnym miesiącem, w którym saldo wpłat i umorzeń funduszy i subfunduszy Pioneer Pekao TFI było dodatnie, przekraczając poziom 23 mln zł. Podobnie jak w poprzednich miesiącach, pieniądze trafiały głównie do subfunduszy o najniższym stopniu ryzyka: Pioneer Pieniężny, Pioneer Pieniężny Plus oraz Pioneer Gotówkowy, do których łącznie napłynęło ponad 67 mln zł nowych środków, a od początku tego roku już prawie 450 mln zł. Jednocześnie utrzymuje się duże zainteresowanie funduszami obligacyjnymi. Do kolejnego pod względem popularności – utworzonego w lipcu tego roku subfunduszu Pioneer Obligacji i Dochodu – wpłacono ponad 19 mln zł nowych środków, natomiast dotychczas liderujący Pioneer Obligacji Strategicznych tym razem pozyskał ponad 6 mln zł, a od początku roku już ponad 309 mln zł.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że po raz pierwszy w tym roku więcej klientów wpłacało niż wypłacało środki z subfunduszy inwestujących na rynkach Dalekiego Wschodu: Pioneer Dochodu i Wzrostu Rynku Chińskiego oraz Pioneer Akcji Rynków Dalekiego Wschodu. Dodatnią sprzedaż netto zanotowały także: Pioneer Obligacji – Dynamiczna Alokacja 2, Pioneer Strategii Globalnej, Pioneer Obligacji Europejskich Plus, Pioneer Elastycznego Inwestowania oraz Pioneer Akcji Europy Wschodniej.

– Sierpniowe dane potwierdzają trwający od dłuższego czasu trend lokowania środków w fundusze o najniższym stopniu ryzyka inwestycyjnego, stanowiące bezpieczne schronienie dla gotówki klientów. Inwestorzy poszukujący bardziej rentownych narzędzi finansowych, najczęściej wybierają fundusze obligacji korporacyjnych oraz wysokodochodowych, w tym dostępny od niedawna w naszej ofercie Pioneer Obligacji i Dochodu, wydzielony w ramach Pioneer Funduszy Globalnych SFIO. – informuje Krzysztof Lewandowski, Prezes Zarządu Pioneer Pekao TFI.

W ostatnich miesiącach bardzo dobre wyniki inwestycyjne osiągają fundusze i subfundusze akcyjne inwestujące na rynkach zagranicznych, w szczególności na rynku amerykańskim. Pioneer Akcji Amerykańskich uzyskał od początku roku stopę zwrotu 12,95%, natomiast Pioneer Zrównoważonego Rynku Amerykańskiego w tym samym okresie wzrósł o 11,59%. Pioneer Akcji Amerykańskich przyniósł swoim klientom atrakcyjne zyski również w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy (wzrost o 17,04%), z kolei na przestrzeni ostatnich dwóch lat bardzo rentowny okazał się Pioneer Dynamicznych Spółek (dał zarobić 41,04%).

W sierpniu wzrosły również aktywa funduszy Pioneer, które na koniec miesiąca wyniosły ponad 16,5 mld zł. Pioneer Pekao umocnił tym samym swoją pozycję największego TFI dla klientów indywidualnych w kraju.

 

Pioneer Pekao TFI jest najstarszym i największym pod względem liczby klientów Towarzystwem Funduszy Inwestycyjnych w Polsce. Wartość aktywów wynosi obecnie ponad 16,5 mld złotych. Pioneer Pekao TFI posiada w ofercie 40 funduszy i subfunduszy inwestycyjnych.

 

 

Źródło: Pioneer Pekao TFI

Posted in Europa, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Stopy NBP bez zmian, ale WIBOR najniższy w historii

Posted on 0

Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała, że we wrześniu stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym poziomie. Wiele wskazuje jednak na to, że w kolejnych miesiącach zostaną one obniżone. To właśnie w wyniku tego rodzaju przewidywań WIBOR 3M, od którego zależy oprocentowanie większości kredytów w złotych, spadł do najniższego w historii poziomu 2,56%. Z wyliczeń Expandera wynika, że od początku roku rata kredytu hipotecznego obniżyła się już o 24 zł, a w ciągu minionych 2 lat aż o 435 zł.

 

Choć we wrześniu stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym poziomie, to w kolejnych miesiącach prawdopodobnie zostaną już obniżone. Do takiego wniosku skłaniają pojawiające się w ostatnim czasie oznaki słabnięcia wzrostu gospodarczego oraz deflacja. To właśnie oczekiwania w zakresie obniżki stóp spowodowały, że 3-miesięczna stawka WIBOR spadła w ostatnim czasie do najniższego w historii poziomu 2,56%. Dla porównania na początku roku wynosiła ona 2,70% i do początku czerwca pozostawała na zbliżonym poziomie. Spadek, który obserwujemy oczywiście przełoży się na obniżenie oprocentowania i kosztów kredytów.

Kredyty

W porównaniu z początkiem roku obecna rata kredytu hipotecznego na kwotę 300 000 zł na 25 lat z marżą 1,8% zmniejszyła się już o 24 zł. Gdyby jednak stopy zostały obniżone o 0,25 p.p. i WIBOR spadł do poziomu 2,45%, to wysokość comiesięcznego zobowiązania wobec banku będzie niższa już o 42 zł. Podwójna obniżka stóp (WIBOR na poziomie 2,2%) spowodowałby natomiast spadek o 84 zł, do poziomu 1 584 zł. Dla porównania, dwa lata temu, gdy WIBOR był znacznie wyższy niż dziś (4,98%), rata takiego samego kredytu wynosiła 2 078 zł. Przy obecnym poziomie WIBORu różnica wynosi więc aż 435 zł,
a w przyszłości może wzrosnąć nawet do 495 zł.

 

 

Jak zmienia się rata w zależności od poziomu WIBORu
Okres WIBOR 3M Rata
Wrzesień 2012 r. 4,98% 2 078 zł
Początek 2014 r. 2,70% 1 667 zł
Czerwiec 2014 r. 2,72% 1 671 zł
Obecnie 2,56% 1 644 zł
Po obniżce o 0,25% 2,45% 1 625 zł
Po obniżce o 0,5% 2,20% 1 584 zł
Dla kredytu na kwotę 300 000 zł na 25 lat z marżą 1,8%
Źródło: Opracowanie Expander Advisors

 

Spadek WIBORu wpływa również na raty kredytów gotówkowych, ale ze względu na niższe kwoty i krótsze terminy spłaty, korzyści, jakie z tego tytułu odnoszą klienci, są znacznie mniejsze. Dla przykładu weźmy kredyt na kwotę 10 000 zł na 3 lata. Miesięczne zobowiązanie przy oprocentowaniu na poziomie 12% wynosi 332 zł. Jego obniżka do poziomu 11,75% zmniejszy je do 331 zł, czyli zaledwie o 1 zł. Nawet zmiana o 0,5 p.p. czyli spadek oprocentowania do 11,5%, nie da odczuć większej różnicy (rata na poziomie niecałych 330 zł). Spłacający tego rodzaju zobowiązania nie mają więc tak dużych powodów do zadowolenia z obniżek stóp jak ci, którzy spłacają kredyty hipoteczne.

 

Lokaty

Nieco inaczej niż w przypadku kredytów wygląda sprawa oprocentowania lokat bankowych. Gdy przewidywane są obniżki stóp procentowych, instytucje finansowe zwykle zmniejszają ich oprocentowanie. Dobrym przykładem takich działań z ostatniego czasu jest Santander Consumer Bank, który najpierw obniżył oprocentowanie dwuletniej lokaty z 4,1% do 4%, a w ostatnich dniach nawet do 3,9%. Należy jednak zaznaczyć, że zmiany w tym przypadku dotyczą jedynie nowozakładanych lokat.

 

Oprocentowanie lokat zwykle nie jest sztywno powiązane ze stawką WIBOR, tak jak przy kredytach hipotecznych. Zależy natomiast od decyzji zarządów banków, a te biorą pod uwagę nie tylko poziom stóp procentowych, ale także inne czynniki. Duże znaczenie mają tu kwestie konkurencji między instytucjami finansowymi. Istotne jest to, jak bardzo konkretnemu bankowi zależy na przyciągnięciu uwagi klientów. Za tym, aby spadek oprocentowania depozytów nie był zbyt duży przemawia fakt, że wielu Polaków teraz nie jest zadowolonych z wysokości uzyskiwanych odsetek. Znaczne obniżki mogłyby zniechęcić do tego typu produktów. Warto bowiem przypomnieć, że podczas poprzedniej fali obniżek wielu przenosiło swoje oszczędności do innych produktów, w których mogą liczyć na wyższe zyski. Chodzi głównie o fundusze inwestycyjne, zwłaszcza te bezpieczniejsze, inwestujące np. w obligacje.

 

Inną, ciekawą alternatywą dla lokat bankowych są produkty strukturyzowane Dają one szansę na bardzo wysokie zyski, a jednocześnie zwykle gwarantują, że w najgorszym przypadku odzyskamy swoje pieniądze. W ich przypadku trzeba jednak rozważnie podejmować decyzje. Warto zwrócić uwagę nie tylko na poziom gwarancji zwrotu kapitału, który może być pełen (100%) lub tylko częściowy (np. 80%), ale także sprawdzać, od czego zależą wyniki takiej inwestycji. Jeśli jest to już kolejna edycja takiego produktu, warto też dowiedzieć się, jak radzą sobie poprzednie.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Żródło: Expander

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,