Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

5 sposobów na oszczędność przy organizacji podróży

Posted on 0

Podróże po świecie zazwyczaj wiążą się z wysokimi kosztami. Istnieje kilka prostych reguł, dzięki którym możemy w bardzo łatwy sposób oszczędzić na ich organizacji.

 

Rezerwacja lotu

Jeszcze w fazie planowania wycieczki warto skorzystać z internetowych porównywarek cen lotów (np.tanie-loty.pl). Pomogą one wyszukać wszystkie możliwe połączenia i wyodrębnią te najkorzystniejsze. Jest to szczególnie przydatne zwłaszcza podczas lotów międzykontynentalnych, gdzie w grę wchodzi międzylądowanie, a możliwych kombinacji jest kilkukrotnie więcej. Warto zarezerwować bilety bezpośrednio przez stronę linii lotniczych, dzięki czemu oszczędzisz na opłacie za wystawienie biletu.

Dojazd na lotnisko

Dojazd na lotnisko może sprawiać wiele kłopotów, chyba że mieszkamy bardzo blisko lub wybierzemy dojazd własnym autem. Parkingi zlokalizowane wokół lotnisk coraz częściej oferują wiele udogodnień zawartych w cenie. Przykładowo, jeśli zdecydujemy się zostawić swoje auto na parkingu sieci www.STARTparking.pl , w cenie 59 zł za tydzień otrzymamy nie tylko postój na strzeżonym parkingu, ale także transport na lotnisko i odbiór z niego zaraz po przylocie.

Rezerwacja noclegu
Kiedy szukamy względnie taniego noclegu, warto sprawdzić oferty hoteli za pomocą stron, które umożliwią nam porównanie poszczególnych cen, takich jak www.trivago.pl. Osoby, którym zależy na jak największej oszczędności, mogą skorzystać z pomocy www.couchsurfing.org, gdzie znajdziemy ogłoszenia osób, które udostępnią nam nocleg całkiem za darmo, a w niektórych przypadkach nawet zaoferują swoją pomoc w zwiedzaniu miasta, nie oczekując nic w zamian.

Po przylocie

Połączenia transportu publicznego sprawdź jeszcze w domu i skrupulatnie zapisz. Dostęp do sieci Wi-Fi nie zawsze będzie możliwy, a ceny transmisji danych za granicą mogą znacząco podnieść koszty całej podróży.

Ostrożnie z taksówkami

Nie bierz taksówek z poziomu przylotów, udaj się na poziom odlotów, gdzie szybko można stargować cenę z kierowcą, który nie będzie chciał wracać „na pusto” do centrum miasta. Zawsze ustalaj cenę kursu przed zamknięciem drzwi samochodu. W niektórych państwach Azji warto zapytać czy zostały uwzględnione wszystkie koszty, ponieważ często zdarza się, że na końcu trasy do ustalonej ceny doliczane są dodatkowe opłaty za np. autostrady. W Ameryce południowej za przejazd nie warto płacić wysokimi nominałami, ponieważ kierowcy mogą twierdzić, że nie mają jak wydać reszty lub będą próbować podmienić banknoty i zwrócić je mówiąc nam, że daliśmy im „fałszywkę”.

 

START Parking (www.startparking.pl) to sieć nowoczesnych i bezpiecznych parkingów rozmieszczonych wokół lotnisk w całej Polsce. Oprócz samego parkingu dla samochodu, klient otrzymuje także transport z miejsca postoju na lotnisko i z powrotem oraz gwarancję, że w przypadku jakichkolwiek opóźnień lotu powrotnego klient nie będzie obciążony dodatkowymi kosztami. Na terenie parkingów dostępne są nowoczesne, klimatyzowane poczekalnie wraz z toaletą. Wszystkie parkingi są monitorowane, dobrze oświetlone, ogrodzone oraz ubezpieczone, co zapewnia pełne bezpieczeństwo pojazdów.

 

Źródło: Corepr

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Sprzedawca nie może wymagać oryginalnego opakowania produktu poddawanego reklamacji

Posted on 0

Jeśli sprzedawca nie chce przyjąć reklamacji towaru argumentując to brakiem oryginalnego opakowania – nie ma on żadnego uzasadnienia w aktualnych przepisach prawnych. Z wyjątkiem kilku ustalonych kategorii towarów, stosowanie takich klauzul w regulaminach sklepów jest bezprawne.

W obawie przed ewentualną reklamacją zakupionego towaru konsumenci często zatrzymują opakowania np. po sprzęcie elektronicznym przez dłuży czas. Najczęściej oryginalne pudełko jest konieczne w przypadku zwrotu do sklepu internetowego przy sprzedaży wysyłkowej. Jednak konieczność bezpiecznego zapakowania towaru nie wymaga, bowiem użycia do tego celu oryginalnego opakowania. Takie zapisy wykorzystywane przez przedsiębiorców mają na celu odwiedzenia poszkodowanego konsumenta od dochodzenia praw. Zostały one także umieszczone w katalogu klauzul niedozwolonych przygotowanego przez Urząd Konkurencji i Konsumentów.

W przypadku sklepów stacjonarnych, towar można reklamować w ogóle bez opakowania. Sprzedawca musi bowiem przyjąć reklamację wadliwego towaru, a nie jego opakowania.

Tak jak przy reklamacji, w przypadku dokonywania zakupów na odległość i ich zwrotów, zbywca nie może nakładać na klienta obowiązku zapakowania produktu w oryginalne opakowanie. Sprzeczne z prawem są również ograniczenia w zakresie zwrotu towaru w stanie nieużywanym. Do praw kupującego należy bowiem możliwość zapoznania się z zakupionym produktem, a tym samym zmiana go w granicach zwykłego użytkowania.

Co zatem należy zrobić w przypadku, gdy sprzedawca odmawia przyjęcia zwrotu towaru lub reklamacji bez oryginalnego opakowania? Najpierw powinniśmy poinformować go o obowiązujących regulacjach, według których roszczenia sprzedawcy są bezzasadne. Jeżeli to nie zapewni efektu, konieczne będzie złożenie zawiadomienia u miejskiego rzecznika praw konsumentów, a także przekazanie skargi do Izby Handlowej, która podejmie decyzję o nałożeniu kary finansowej na przedsiębiorcę.

W opisanej powyżej sytuacji jest jeden wyjątek, który określa ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów. Jeśli strony nie ustaliły między sobą innego rozwiązania, zwrot nagrań wizualnych i audialnych oraz zamieszczonych na nośnikach programów komputerowych nie jest możliwy, gdy kupujący usunął z nich oryginalne opakowanie.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Kto może ubiegać się o obrońcę z urzędu?

Posted on 0

Konstytucja RP określa, że osobom, przeciwko którym toczy się postępowanie karne przysługuje prawo do adwokata na każdym jego stadium. Przepisy określają także sytuacje, w których domagać się można przydzielenia adwokata z urzędu.

O możliwości korzystania z adwokata z urzędu mówi art. 78 Kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z nim, osoba oskarżona w sprawie karnej, która nie ma obrońcy z wyboru, może starać się o przydzielenie mu obrońcy z urzędu, jeżeli w sposób należyty uargumentuje, że nie jest w stanie ponieść kosztów obrony bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny.

Dotyczy to sytuacji, w których oskarżony chce korzystać z pomocy prawnika, ale nie ma na to pieniędzy. Obrońca z urzędu przydzielany jest przez prezesa sądu. Warto zwrócić uwagę na to, że ocena dokumentacji, na podstawie której ustalany jest stan majątkowy osoby oskarżonej, dokonywana jest zgodnie z arbitralną i niepodlegającą zaskarżeniu decyzji, co jest przedmiotem toczącej się sprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym nad legalnością tego rozwiązania.

Do obrońcy z urzędu ma także prawo osoba, która jest podejrzana w sprawie karnej.

Lista spraw, w których korzystanie z pomocy adwokata jest niezbędne jest wyszczególniona w Kodeksie postępowania karnego. Jeżeli oskarżony nie ma obrońcy z wyboru, przydzielany jest mu prawnik z urzędu.

Oskarżony musi również mieć obrońcę z urzędu w sytuacji, gdy nie jest obecny na rozprawie i nie wskazał obrońcy z wyboru, ale sąd postanowił o postępowaniu procesu bez uczestnictwa oskarżonego w rozprawie.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , ,

Jak zagospodarować dodatkowe środki w budżecie domowym

Posted on 0

Wiosenne odczyty badanej przez GfK Polonia skłonności gospodarstw domowych do oszczędzania nie napawają optymizmem. Polacy nie widzą dla siebie perspektyw jeśli chodzi o możliwość odkładania pieniędzy. Dobrą okazją, by to zmienić mogą być dodatkowe środki pojawiające się nieoczekiwanie w budżecie domowym.

 

Dodatkowe środki na koncie to najlepszy moment, by zacząć oszczędzać. Podwyżka, premia, dodatkowy nieoczekiwany zarobek– to impulsy, które osobę mądrze podchodzącą do kwestii swojego portfela powinny zmotywować do tego, by zacząć aktywnie pracować nad budowaniem tzw. poduszki finansowej, czyli zabezpieczenia na złe czasy. I nie chodzi bynajmniej o trzymanie pieniędzy „w skarpecie”, istotne jest, by ulokowane środki przynosiły realny zysk, przynajmniej ponad stopę inflacji.

 

Musimy jednak pamiętać, że w pierwszej kolejności powinniśmy spróbować spłacić wysokooprocentowane zadłużenia, które obciążają nasze konto. Mowa tutaj o  niespłaconych kartach kredytowych, pożyczkach gotówkowych, kredytach w koncie czy inne tego typu zobowiązaniach, których oprocentowanie zwykle znacząco przekracza odsetki, które uzyskamy na lokacie czy koncie oszczędnościowym. – Gospodarowanie pieniędzmi należy więc zacząć właśnie od tego, bo im szybciej dług zostanie spłacony, tym mniej odsetek obciąży nasze konto i więcej środków będziemy mogli przeznaczyć na dodatkowe oszczędności – zwraca uwagę Marta Domańska-Trzaskoma, ekspert BGŻOptima. Dobrze jest jednak pamiętać o tym żeby część środków ulokować w produkty, które pozwalają nam wypłacać nasze oszczędności bez utraty odsetek np. konta oszczędnościowe, lokaty, które przy zerwaniu dadzą nam wypłatę części lub całości odsetek. Zachowanie płynności przynajmniej części naszych oszczędności uchroni nas przed zaciągnięciem kolejnych kredytów w nagłych sytuacjach. Niezłym pomysłem będzie podzielenie środków w proporcji 1 do 1. Jeśli nadwyżka finansowa ma charakter stały (bierze się np. z podwyżki lub dodatkowego źródła zarobku), warto postępować tak co miesiąc aż do chwili, gdy wysokooprocentowane kredyty zostaną spłacone.

 

Zgromadź środki na pół roku

 

Drugim etapem budowania naszego portfela powinno być zbudowanie poduszki finansowej będącej zabezpieczeniem na ewentualne gorsze czasy.. Taki bufor to bezpiecznie ulokowane pieniądze, zgromadzone w takiej ilości, by w razie całkowitej utraty dochodów, wystarczyły na co najmniej sześć miesięcy życia (a najlepiej na dwanaście). Ich ilość zależy od wydatków danego gospodarstwa domowego, jedni potrzebują i wydają więcej, a inni mniej. – Warto zwrócić uwagę na określenie „bezpiecznie ulokowane”, które nierozerwalnie łączy się z poduszką finansową. Nie ma tu miejsca na ryzykowne inwestycje – zaznacza Marta Domańska-Trzaskoma.

 

Dopiero po spłaceniu wysokooprocentowanego zadłużenia i zbudowaniu poduszki finansowej przychodzi czas na aktywne pomnażanie pieniędzy. Tutaj należy przede wszystkim pamiętać o ustaleniu akceptowalnego poziomu ryzyka, które nierozerwalnie łączy się z inwestowaniem pieniędzy, ale też daje szansę na osiągnięcie dużo wyższego zysku niż na tradycyjnych lokatach czy koncie oszczędnościowym.

 

Świadome inwestowanie przynosi lepsze efekty

 

– Inwestując należy też pamiętać o dywersyfikacji środków, czyli ich podziale zarówno pod kątem klas inwestycji, jak i instytucji, którym powierzamy swoje oszczędności – podpowiada Marta Domańska-Trzaskoma. – Przy czym różnicując instytucje finansowe zwracajmy uwagę, gdzie rzeczywiście są lokowane pieniądze – dodaje. Nie należy też zapominać o porównaniu aktualnych ofert rynkowych. Rynek oferuje bardzo wiele możliwości, ten sam fundusz inwestycyjny można kupić z różną opłatą za nabycie jednostek lub nawet bez niej, co ma również wpływ na późniejszy wyniku z inwestycji.

 

Bez względu na to, czy budujemy poduszkę finansową, czy inwestujemy by pomnożyć ilość posiadanych środków, cechą wspólną wszystkich działań, jakie podejmujemy powinna być pełna świadomość działań.

 

Przede wszystkim należy jednak pamiętać o jednym: dodatkowe pieniądze, jakie pojawią się w domowym budżecie nie powinny regularnie być konsumowane.. Nawet jeśli z trudnością wiążemy koniec z końcem, a miesiąc ma dla nas rytm „od pensji do wypłaty”, można oszczędzać, bo wystarczą do tego niewielkie środki. Na koncie oszczędnościowym zyski przynosić będzie każde wpłacone 50 zł. Niektóre osoby powtarzają, że nie stać je na to, by oszczędzać. Należałoby jednak odwrócić to pytanie: a czy stać je na to, by nie oszczędzać? Dla młodych ludzi coraz bardziej prawdopodobna wydaje się być wizja niskiej emerytury od państwa, jeśli nie zadbamy o przyszłość swoich finansów samodzielnie, nikt inny za nas tego nie zrobi.

 

Źródło:  BGŻOptima

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Bezpieczeństwo Twoich finansów zależy także od Ciebie

Posted on 0

Najnowsze rozwiązania technologiczne sprawiają, że transakcje finansowe możemy dziś przeprowadzać szybko i wygodnie. Korzystając z e-bankowości nie można jednak zapomnieć o jeszcze jednym elemencie – bezpieczeństwie. Jak pokazują ostatnie doniesienia, nadal wiele osób pada ofiarą oszustów i cyberprzestępców. Expander podpowiada, jak uchronić się przed ich zakusami.

 

Polacy już wiedzą, że korzystanie z bankowości elektronicznej ma bardzo wiele zalet. Chodzi przede wszystkim o możliwość realizacji przelewów, dokonywania innych transakcji nie wychodząc z domu czy stały monitoring posiadanych zasobów. Warto jednak pamiętać o potencjalnych zagrożeniach, które daje nam ta wygoda. Ich znajomość nie tylko zwiększy naszą świadomość, lecz także pozwoli odpowiednio zareagować w danej sytuacji.

 

Phishing – elektroniczne wyłudzenie

Istotnym zagrożeniem jest sytuacja, w której cyberprzestępcy próbują wyłudzić wrażliwe informacje za pośrednictwem internetu. Jedną z najbardziej popularnych metod na uzyskanie loginów i haseł od swoich ofiar jest podszywanie się pod bank. – Oszuści wysyłają wiadomości e-mail wyglądające dokładanie tak jakby pochodziły z naszego banku. Z ich treści wynika, że dana instytucja prosi nas o podanie swoich haseł dostępu do konta lub o ich zmianę za pomocą przesłanego formularza – tłumaczy Jarosław Sadowski, Expander Advisors. – Tymczasem należy pamiętać, że banki nigdy nie proszą swoich klientów o przekazywanie poufnych danych, zwłaszcza haseł. Prosząc nas o zalogowanie się nigdy nie prześlą w korespondencji hiperłącza.

 

Przestępcy nie poprzestają jednak wyłącznie na wiadomościach przesyłanych za pomocą poczty elektronicznej. Coraz częściej wykorzystują do tego także popularne portale społecznościowe oraz SMS-y. – Chcąc walczyć z taką działalnością warto zgłaszać wszelkie próby wyłudzenia bezpośrednio do banku. Dzięki takim informacjom, instytucje finansowe są w stanie odpowiednio zareagować i poinformować innych klientów o potencjalnym niebezpieczeństwie – twierdzi Jarosław Sadowski, Expander.

 

Obejrzyj swój bankomat

Zagrożenia mogą nas spotkać również w czasie wypłaty gotówki w bankomacie. – Aby poznać PIN do naszej karty, złodzieje instalują małe kamerki rejestrujące nasze ruchy oraz specjalne nakładki na klawiatury. W otworze, do którego wkładamy kartę, instalują natomiast urządzenie sczytujące pasek magnetyczny. Aby uchronić się przed taką kradzieżą, pamiętajmy o tym, by przed skorzystaniem z urządzenia dokładnie je obejrzeć. Jeśli mamy wątpliwości, lepiej skorzystać z innego bankomatu, a o swoich podejrzeniach poinformować bank. Ponadto warto ustanawiać dość niskie limity bezpieczeństwa na kartach i korzystać z automatycznego powiadamiania o transakcjach. Dzięki temu jeśli przestępcom nawet uda się skopiować naszą kartę, to straty powinny być niewielkie – radzi Sadowski.

 

Eksperci podkreślają, że nawet mimo licznych zabezpieczeń po stronie banku i tak możemy paść ofiarą oszustów, jeśli nie będziemy przestrzegali zasad bezpieczeństwa. Pamiętajmy, że nawet najlepsze szyfry i najnowsze rozwiązania technologiczne nie zastąpią zdrowego rozsądku.

 

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Co każdy internetowy przedsiębiorca wiedzieć powinien?

Posted on 0

Prowadzisz już swój biznes, masz stronę internetową, której głównym celem jest pozyskanie nowych klientów i zastanawiasz się jak do nich dotrzeć? Na pewno nie jest to prosta sprawa. Podpowiadamy na co szczególnie zwrócić uwagę, aby rozwinąć swoją firmę w sieci.

Promuj swój biznes

Klienci sami się nie pojawią, wiedzą o tym nawet największe i najbardziej rozpoznawalne marki, które szczególnie uważnie dbają o swoją obecność w internecie. Konkurencja jest tak duża, że samo posiadanie strony czy sklepu nie wystarczy.

Przede wszystkim planuj działania promocyjne. Na początku trudno jest oszacować, co przyniesie wymierne rezultaty, trzeba więc będzie poświęcić dużo czasu na rozpoznanie rynku i sprawdzenie różnych możliwości. Co więcej, niektóre działania są bardziej wymagające, a nikt nie zapewni Ci stabilnych wyników z dnia na dzień (m. in. dotyczy to działań SEO i komunikacji w social media), bez względu na budżet, którym dysponujesz.

Nie idź na skróty

Innymi słowy nie stosuj podejścia jak najszybciej, jak najtaniej i jak najlepiej. Tych trzech przymiotników w realnym biznesie zazwyczaj nie spotyka się obok siebie. Opracuj i dobierz strategię do odpowiednich kanałów sprzedaży, po czym sporządź szczegółowy plan marketingowy.

Nieprzemyślane newslettery mogą zrazić do Ciebie subskrybentów, niedopracowane kampanie PPC skutkować wyższymi kosztami w przyszłości, błędnie prowadzone działania SEO – spowodować, że znikniesz z wyników wyszukiwania, a niewyróżniająca się komunikacja w social media – zmarnować Twój czas i zasięg na portalach społecznościowych.

Najskuteczniejsze działania to takie, które dostosowane są do Twojej grupy docelowej. Układając plan zwróć uwagę na to, co w danym okresie może zainteresować Twoich potencjalnych klientów.

Pamiętaj również, że dla firm, które świadczą Ci usługi także liczy się zysk. Jeśli więc cena za współpracę znacznie różni się od rynkowej – prawdopodobnie nie otrzymasz za to działań wysokiej jakości. Przelicz kwotę na godziny czasu pracy specjalisty i zastanów się, czy jest to wystarczające na Twoje potrzeby.

Mierz z uwagą działania

Zapewne każdy przedsiębiorca dokładnie wie, ile pieniędzy wydaje na poszczególne aktywności. Ale czy wiesz dokładnie, który kanał jest najbardziej efektywny? A może miałeś kiedyś sytuację, że mimo eliminacji kanałów, które potencjalnie nie przynosiły Ci klientów, odczułeś spadek sprzedaży produktów i usług?

Pomiar akcji marketingowych jest sprawą złożoną, co jednak nie jest usprawiedliwieniem, aby go zaniechać. Określ jasno swoje cele. Może nimi być sprzedaż czy pozyskanie kontaktu od internauty, ale mogą to być również zapis do newslettera, pobranie pliku itd. Jednocześnie możesz mierzyć wiele takich celów, jeśli są dla Ciebie istotne.

Następnie upewnij się, że Twój system statystyczny mierzy je wszystkie. Jeśli się nie sprawdza jest zadbaj o poprawę. To działanie niezbędne do wyciągnięcia wniosków i podejmowania świadomych decyzji biznesowych.

Pamiętaj, że kanały marketingowe najlepiej działają ze sobą wspólnie. Twój system statystyczny powinien to obrazować. W popularnym Google Analytics taki raport znajdziesz w Konwersje > Ścieżki wielokanałowe.

Miej oko na konkurencję

Twoja konkurencja nie śpi. Nawet, jeśli uważasz, że są daleko za Tobą nie zawsze musi tak być. W pewnym momencie na rynek może wejść również nowa firma, oferująca te same usługi lub produkty.

Jeśli możesz skorzystaj z automatycznych narzędzi będących w stanie wyznaczyć pojawiającą się konkurencję. Systemem, który pomoże Ci w tym zadaniu jest np. SEMSTORM.

Znajomość oferty istniejących i nowo pojawiających się konkurentów jest wręcz niezbędna. A jeśli wiesz dodatkowo, jakie działania prowadzą masz wszystkie informacje potrzebne do bycia o krok przed nimi.

Stwórz wizerunek profesjonalisty

Daj się poznać, jako specjalista z ogromną wiedzą. Bierz udział w dyskusjach na forach branżowych, dołącz do odpowiednich grup w sieciach społecznościowych i bądź ich aktywnym uczestnikiem. Twórz merytoryczne artykuły lub blog. W niemal każdej branży możesz znaleźć sposób promocji, który pokaże Twój profesjonalizm.

Takie działania mają dodatkową zaletę – możesz również korzystać z wiedzy innych i być na bieżąco z najważniejszymi nowościami na rynku.

Z badań przeprowadzonych przez TNS Infrastat dla Google, wynika, że w branży e-commerce blisko 90% internautów szuka opinii w internecie przed dokonaniem zakupu. Podobnie zachowujemy się, gdy chcemy zamówić jakąś usługę. Jeśli z poszukiwań będą mogli wywnioskować, że jesteś ekspertem ich zaufanie do Twojej oferty również się zwiększy.

Dbaj o swoją reputację

Nie ma nic gorszego niż internauta poszukujący opinii o Twojej firmie, trafiający na krytyczne głosy niezadowolonych klientów. Zastanowi się on sto razy zanim skorzysta z proponowanych przez Ciebie usług.

Błędy są rzeczą ludzką i nie ustrzegają się ich nawet największe firmy. Dlatego nie bój się konfrontacji i nie bagatelizuj pomyłek, przygotuj zawczasu plan awaryjny na trudne chwile. Z odpowiednim podejściem możesz wyjść z kryzysu bez szwanku. Dużym ułatwieniem są narzędzia, które będą monitorować internet za Ciebie. Przykładem jest Brand24, które m.in. samodzielnie określi czy znaleziony wpis jest pozytywny, czy negatywny.

Nie bój się skorzystać z zewnętrznych usług

Dziel siły na zamiary. Na pewno nie wszystko zrobisz sam, najczęściej nie ma też potrzeby tworzyć ogromnego zespołu, który wspomoże ekspansję Twojej firmy w internecie. Znajdź kontrahentów i partnerów, z którymi możesz współpracować na różnych polach. Dzięki temu będziesz miał czas skupić się na bardziej istotnych rzeczach tj. takich, które tylko Ty możesz wykonać.

Nie rezygnuj jednak z zasady ograniczonego zaufania. Tak jak w przypadku kampanii marketingowych weryfikuj skuteczność działań firm, z którymi podpisałeś umowę. Jeśli nie są w stanie raportować Ci swoich prac, zupełnie nie chcą dzielić się z Tobą wiedzą nie miej skrupułów taką współpracę zakończyć.

Zakończenie

Pamiętaj, aby prowadzić swoje działania regularnie. Jednorazowe kampanie marketingowe nie pomogą Ci w rozwoju Twojego biznesu przez lata. Stała obecność w internecie natomiast pozwoli Ci na zbudowanie świadomości Twojej marki i zwiększanie jej przychodów.

Autor: Milena Szałacka, Dyrektor Zarządzający, SEMSTORM

Źródło: CORE PR

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Sprzedaż mieszkania a ubezpieczenie

Posted on 0

Jeśli kupujemy mieszkanie korzystając z kredytu hipotecznego musimy je ubezpieczyć od pożaru i innych zdarzeń losowych. Taki wymóg stawiają kredytobiorcom wszystkie banki. Co ciekawe jednak czasami przez kilka miesięcy możemy nie ponosić tego dodatkowego kosztu. Expander podpowiada, że kupując mieszkanie z rynku wtórnego niekiedy możemy przejąć polisę wcześniejszego właściciela.

 

Kwestię ubezpieczenia przy sprzedaży mieszkania reguluje kodeks cywilny. Zgodnie z ustawą, gdy nieruchomość zmienia właściciela, decyzja czy polisa będzie nadal obowiązywać czy nie spoczywa na towarzystwie ubezpieczeniowym. Nie bez znaczenia jest jednak również decyzja sprzedającego.

 

Towarzystwo ubezpieczeniowe może, ale nie musi zgodzić się na kontynuację ubezpieczenia mieszkania z jego nowym właścicielem. Jeśli się nie zgodzi to sprzedający (czyli osoba, która wykupiła polisę i opłaciła składkę) otrzyma zwrot pieniędzy za niewykorzystany okres ubezpieczenia.

 

Warto więc poruszyć tę kwestię ze sprzedającym, ponieważ nie ma obowiązku przekazania nam swojej polisy, a po sprzedaży mieszkania może wypowiedzieć umowę ubezpieczenia. W przypadku niektórych towarzystw ochrona wygasa automatycznie w momencie sprzedaży. Jeśli jednak tak nie jest, warto spróbować wynegocjować ze sprzedającym, że warunkiem zakupu jest przekazanie przez niego posiadanego już ubezpieczenia. W ten sposób można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych.

 

Przy okazji warto dodać, że nawet jeśli nie spłacamy kredytu hipotecznego i bank nie zmusza nas do ubezpieczenia mieszkania, to i tak warto posiadać polisę. W przypadku pożaru czy katastrofy możemy bowiem stracić najcenniejszy element swojego majątku.

 

Zazwyczaj podstawowy wariant polisy obejmuje jedynie tzw. ubezpieczenie od ognia i innych zdarzeń losowych. Możemy jednak je łatwo rozszerzyć, np. o ryzyko kradzieży z włamaniem. Polisą może być objęty sam budynek lub mieszkanie, pomieszczenia przynależne, takie jak piwnica czy komórka, jak również niemal wszystko co posiadamy w mieszkaniu.

 

Istotne jest również szczegółowe zapoznanie się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia. Warto dokonać wnikliwej analizy dokumentu, a zwłaszcza zawartych w nim wyłączeń odpowiedzialności ubezpieczyciela. Istnieją bowiem sytuacje, w których zakład ubezpieczeń może odmówić wypłaty odszkodowania. Dobrze jest więc posiadać zawczasu pełną świadomość zakresu finansowej ochrony w razie wystąpienia danego zdarzenia.

 

Małgorzata Szymańska-Cholewa

Specjalista ds. produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych

Źródło: Expander

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Intercyza – jak podpisać, by nie stracić

Posted on 0

Planujesz wstąpić w związek małżeński, a Twój parter nalega na zawarcie intercyzy? Nie martw się! Nawet mając podpisaną intercyzę można ubiegać się o tzw. wyrównanie dorobków. Na czym to polega? Przeczytaj i zadbaj o swoje interesy.

 

Kiedyś mało kto interesował się kwestią wspólnoty majątkowej małżonków jednak czasy się zmieniły. W dobie galopującej liczby rozwodów, ci którzy planują ślub stają się ostrożniejsi i wolą zawczasu uporządkować sprawy finansowe podpisując intercyzę.

 

ABC intercyzy

 

Czym właściwie ona jest? Wokół intercyzy narosło wiele mitów. Sprawa jest w gruncie rzeczy prosta: w chwili zawarcia związku małżeńskiego między parą powstaje wspólnota majątkowa obejmująca majątek nabyty przez te osoby (razem bądź osobno) w trakcie trwania małżeństwa. Jeśli po ślubie para kupi dom – to stanowi ich wspólną własność. Jeśli pan domu kupi sobie telewizor, a pani domu sprawi sobie auto – te przedmioty także trafią do wspólnej „puli”. Wiele par nie chce takiego rozwiązania – z różnych powodów. Jeżeli chcą zachować rozdzielność majątkową to muszą podpisać przed zawarciem małżeństwa specjalną umowę rozdzielności majątkowej zwaną właśnie intercyzą – Umowa tego rodzaju zawsze wymaga podpisania stosownego aktu notarialnego i warto zaznaczyć, że można zawrzeć ją także w trakcie trwania małżeństwa. Wspólnotę można też zawsze przywrócić poprzez rozwiązanie umowy o intercyzie– mówi mecenas Anna Brykczyńska z Brykczyńscy i Partnerzy Adwokackiej Spółki Partnerskiej. – Małżonkowie, którzy ustanowią rozdzielność majątkową co do zasady nie odpowiadają za swoje zobowiązania długi, a każde z nich gromadzi niezależnie własny majątek – dodaje mec. Brykczyńska.

 

Wyrównanie dorobków – zabezpiecz się

 

Osoby parafujące intercyzę boją się czasem o efekty tej decyzji, a przed oczami majaczy im koszmar pozostania na „lodzie”. Dotyczy to zwłaszcza kobiet, które po ślubie (i po podpisaniu intercyzy) zajmują prowadzeniem domu i opieką nad dziećmi. Mąż w tym czasie z sukcesem prowadzi swój biznes i szybko się bogaci. Na wypadek rozpadu małżeństwa indywidualnie zgromadzony majątek męża będzie przecież jego wyłączna własnością. I na to jest jednak sposób! Jaki? Wystarczy zmodyfikować intercyzę tak, aby ustanowić rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków. To dobre zabezpieczenie dla niepracujących żon czy mężów. Działanie umowy tego typu jest proste: jeśli od dnia zawarcia intercyzy jeden z małżonków zgromadzi majątek znacznie przekraczający majątek tego drugiego, to wówczas małżonek słabszy ekonomicznie może (w razie rozwodu) zarządzać wyrównania dorobków. Ile można żądać? W grę wchodzi nawet połowa dorobku żony lub męża zgromadzonego po zawarciu tej umowy.

 

Źródło: Informacja prasowa

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Czy dowód osobisty jest potrzebny?

Posted on 0

Posiadanie dowodu osobistego jest obowiązkowe dla obywateli Rzeczpospolitej Polskiej. Dokument ten stwierdza tożsamość osoby i jej obywatelstwo.

Według przepisów, za nieposiadanie lub niewymienienie dowodu osobistego grozi kara grzywny lub ograniczenie wolności do 1 miesiąca. Dokument ten pozwala nie tylko na poświadczenie naszych danych, ale na jego podstawie możemy także przekroczyć granice krajów członkowskich Unii Europejskiej, a także państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Poza danymi ujawnionymi na dowodzie osobistym znajdują się również ukryte dane. Przykładowo, na odwrocie dokumentu u dołu znajdują się informacje o posiadaczu w postaci możliwej do odszyfrowania przez system komputerowy. Dowód ważny jest zazwyczaj przez 10 lat od dnia wydania, ale osoby, które ukończyły 65. rok życia mogą mieć wydany dokument bezterminowo.

Oprócz sytuacji, w której ważność dokumentu wygaśnie, dowód trzeba wymienić w przypadku, gdy ulegnie uszkodzeniu lub nastąpi zmiana danych osobowych lub adres zameldowania.

Na podstawie ustawy z dnia 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych osoba, która utraciła dowód osobisty musi jak najszybciej powiadomić tym najbliższy urząd gminy. Organ ten wystawia zaświadczenie o utracie dokumentu, które jest ważne do wydania nowego dowodu osobistego. W przypadku znalezienia naszego dowodu osobistego, który uprzednio został zgłoszony, jako zagubiony, osoba ma obowiązek natychmiast powiadomić o tym urząd gminy, do którego dostarczono wniosek o wydanie nowego dokumentu.

Osobie, która osobiście w urzędzie gminy lub w placówce konsularnej Rzeczpospolitej Polskiej fakt uszkodzenia lub utraty dowodu osobistego, wystawiane jest zaświadczenie o uszkodzeniu lub utracie dowodu osobistego.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , ,

Studencie – wynajmujesz mieszkanie? Ubezpiecz się

Posted on 0

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego liczba studentów w Polsce spada z każdym rokiem. Nadal jest ich jednak około 1,6 mln i to właśnie żacy wciąż stanowią znaczną część klientów na rynku wynajmu mieszkań. Do miast z największą liczbą studentów od lat należą Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź, Lublin, Gdańsk oraz Katowice.

Zbliżający się początek roku akademickiego to szczególnie gorący okres podejmowania decyzji o najmie lokum. Po znalezieniu upragnionego lokalu warto rozważyć również zakup ubezpieczenia mieszkaniowego. Liczba najemców kupujących tego typu ochronę systematycznie rośnie, chociaż zdecydowana większość ciągle nie zdaje sobie sprawy z możliwości ubezpieczenia swojego majątku.

– Takie ubezpieczenia ma w ofercie coraz więcej firm. Oczywiście samo mieszkanie może ubezpieczyć tylko właściciel ale najemca może ochronić posiadane w nim ruchomości. Na przykład Proama daje możliwość objęcia ochroną posiadanych przez najemców ruchomości domowych. Pod tym zagadkowym pojęciem kryją się między innymi rzeczy takie jak sprzęt komputerowy, sprzęt RTV i AGD, meble, odzież, przedmioty osobistego użytku oraz sprzęt sportowy i turystyczny – wyjaśnia Elżbieta Ćwietków, Agent Ubezpieczeniowy

Ubezpieczenie tego rodzaju chroni przed skutkami utraty lub zniszczenia wspomnianych elementów majątku wskutek zdarzeń losowych takich jak m. in. pożar, zalanie, przepięcie , dewastacja, dym i sadza, deszcz nawalny, uderzenie pioruna, eksplozja, huragan, grad, lawina oraz trzęsienie ziemi. Co bardzo istotne, istnieje możliwość rozszerzenia ochrony ubezpieczeniowej o kradzież z włamaniem i rabunek.

Decydując się na ubezpieczenie mieszkaniowe warto również rozważyć nabycie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC). Taka polisa zabezpieczy przed koniecznością samodzielnego pokrycia skutków szkód wyrządzonych osobom trzecim w związku z użytkowaniem wynajmowanego mieszkania bądź domu. Mówiąc bardziej obrazowo, takie ubezpieczenie pozwoli pokryć koszty remontu mieszkania sąsiada, którego zalaliśmy pozostawiając odkręcony kran w trakcie przerwy w dostawie wody bądź w wyniku pęknięcia rury w trakcie remontu łazienki.

– W Proama najemcy mogą rozszerzyć ubezpieczenie OC, związane z użytkowaniem nieruchomości o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej najemcy. Taka polisa przenosi na ubezpieczyciela odpowiedzialność za szkody w mieniu wynajmującego, wyrządzone nieumyślnie przez najemcę. W związku z tym, w sytuacji wspomnianego wcześniej zalania, ubezpieczyciel zwróciłby także koszty naprawy uszkodzeń w wynajmowanym mieszkaniu – dodaje Elżbieta Ćwietków, Agent Ubezpieczeniowy.

Koszt ubezpieczenia mieszkaniowego zależy przede wszystkim od wybranego zakresu ochrony przy czym składka za polisę dla najemcy będzie się wahała od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych rocznie. Jest to kwota, którą warto wydać, aby zwiększyć poziom swojego bezpieczeństwa, a co za tym idzie – zapewnić sobie spokojny sen. Podczas rozważań nad zakupem polisy, warto wziąć pod uwagę koszt ewentualnych szkód, który może być wyrażony w tysiącach złotych przekraczając możliwości finansowe niejednego studenta.

 

Damian Zieliński, kierownik ds. ubezpieczeń mieszkaniowych w Proama

 

Źródło: Proama

Posted in Biznes, Finanse, Polska, Poradnik konsumenta, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Komu można udzielić urlop na poratowanie zdrowia?

Posted on 0

Jednym ze szczególnych urlopów uznawanych przez prawo polskie jest urlop dla poratowania zdrowia. Mogą go otrzymać pracownicy z konkretnych grup w przypadku pogorszenia się stanu zdrowia.

Urlop dla poratowania zdrowia stanowi odmianę urlopu pracowniczego, która jest najbardziej podobna w swym celu do urlopu wypoczynkowego. To zezwala na pobyt na tych dwóch urlopach w tym samym czasie.

Kodeks pracy nie zawiera przepisów regulujących tego urlopu. Robią to szczegółowe zapisy branżowe i wewnętrzne regulaminy zakładowe. Urlop dla poratowania zdrowia należy do dodatkowych przywilejów zatrudnionego obok innych uprawnień urlopowych.

Z reguły przysługuje on osobom pracującym w ciężkich i szkodliwych warunkach, wymagających udania się po określonym czasie na leczenie w celu przywrócenia pełnej sprawności i zdolności do pracy oraz jej odpowiedniego kontynuowania.

Prawo do urlopu dla poratowania zdrowia mają pracownicy z konkretnych grup branżowych, czyli: nauczyciele i nauczyciele akademiccy, policjanci, sędziowie oraz prokuratorzy.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Polska, Prawo, Prawo pracy, Wiadomości | Tagged , , , , , ,

Jak prześwietlić dewelopera?

Posted on 0

Jak nie dołączyć do grona osób poszkodowanych przez upadłych deweloperów? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć sobie każdy, kto szuka lokalu na rynku pierwotnym. Rozwiązanie jest jedno: trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i prześwietlić dewelopera. Kolorowe foldery zmyliły już niejednego – gdzie zatem szukać wiarygodnych, twardych danych?

 

Zanim powierzymy deweloperowi oszczędności życia, bądź obciążymy się 30-letnim kredytem należy dokładnie się mu przyjrzeć. Poniżej kilka wypróbowanych, choć nie wszystkim znanych trików.

 

Odpisywanie jest wskazane

Wybór dewelopera trzeba oprzeć na mocnych przesłankach i sprawdzonych informacjach. Standardem powinno być sprawdzenie Krajowego Rejestru Sądowego. Gdzie można otrzymać odpis z KRS danego dewelopera? O taki dokument należy wnioskować w wydziale rejestrowym sądu rejonowego właściwego ze względu na siedzibę dewelopera. Wydanie odpisu to koszt 30 zł przy odpisie aktualnym (który zawiera aktualną treść wpisów w rejestrze pod podanym numerem KRS) oraz 60 zł przy odpisie pełnym (który zawiera treść wszystkich wpisów pod danym numerem dokonanych od chwili rejestracji) Informacje z KRS można uzyskać także (nieodpłatnie) w odpowiednim Monitorze Sądowym i Gospodarczym (wydaje go Minister Sprawiedliwości, a udostępniają sądy). Na szczęście KRS dostępny jest też poprzez internet – pod tym adresem: https://ems.ms.gov.pl/.

 

W gąszczu rubryk – można wygrać

Jeśli mamy już dostęp do KRS to czego tam szukać? Przede wszystkim warto upewnić się co do formy prawnej dewelopera (Dział pierwszy, rubryka 1.) i znaleźć informacje na temat kapitału spółki (o ile deweloper jest spółką, Dział pierwszy, rubryka 8.). Bardzo istotne są też dane dotyczące wierzytelności oraz zaległości (dział 4 rubryki 1 i 2). Informacje na temat toczących się postępowań sądowych, upadłościowych oraz układowych zawarte są w Dziale 6 przy rubrykach 1-7. Przed podpisaniem umowy warto zerknąć też na rubrykę pierwszą w Dziale 2, gdzie wskazane są osoby uprawnione do podpisywania umów w imieniu dewelopera. – Z naszych doświadczeń wynika, że klienci coraz częściej sprawdzają wpis w KRS i dopytują się o różne informacje – mówi Przemysław Stefanowski z PBG Erigo, dewelopera realizującego inwestycje w największych miastach Polski – To dla nas dobry sygnał, ponieważ świadomy klient doceni nie tylko lokalizację i wygląd inwestycji, ale także ogólne bezpieczeństwo transakcji – dodaje Stefanowski.

 

Wieczysta księga, doczesne problemy

Kolejnym krokiem powinno być sprawdzenie księgi wieczystej nieruchomości, którą jesteśmy zainteresowani. Na szczęście można to zrobić przez internet na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości, w dziale Elektroniczne Księgi Wieczyste. Każda z ksiąg składa się z 4 działów, w których znajdziemy dane m.in. na temat tego, jakie prawa przysługują właścicielom nieruchomości (dział 1) i kim oni są (dział 2). Bardzo ważne są zapisy zawarte w dwóch ostatnich rozdziałach – to tam znajdziemy dane dotyczące wszelkich obciążeń nieruchomości. W dziale III znajdują się np. informacje na temat ew. egzekucji z nieruchomości. Jeżeli budynek ma zostać np. zlicytowany to wówczas taka wiadomość pojawi się w Księdze. Dział IV z kolei poświęcony jest kwestiom hipoteki.

 

Książka od dewelopera

Osoby, które kupują nowe mieszkanie w tej chwili i tak są w lepszej sytuacji niż ci którzy przymierzali się do tego dwa lata temu. Dlaczego? Bo obowiązuje już nowa ustawa deweloperska, która stawia klientów w znacznie lepszej sytuacji – także pod względem informacyjnym. W tej chwili osoby, które są zainteresowane kupnem nowego mieszkania muszą otrzymać od dewelopera tzw. prospekt informacyjny. Jego zawartość jest prawnie uregulowana i warto ją dogłębnie przeanalizować. Prospekt składa się z dwóch części: ogólnej oraz indywidualnej. W części ogólnej znajdziemy informacje na temat poprzednich inwestycji dewelopera a także szczegółowe dane na temat interesującej nas inwestycji wraz z opisem warunków odstąpienia od umowy. To w tej części sprawdzimy czy deweloper ma pozwolenia na budowę i jak wygląda harmonogram realizacji inwestycji. Cześć indywidualna prospektu poświęcona jest danym na temat konkretnej nieruchomości (cena, standardy wykończenia, liczba kondygnacji etc.).

 

Źródło: Creandi

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , ,

Płacisz kartą – w razie problemów odzyskasz pieniądze

Posted on 0

Po dwóch latach od upadku OLT Express, Polacy ponownie mogą spotkać się z problemami, jakie przyniosła upadłość linii lotniczych. Ich źródłem mogą okazać się linie 4You Airlines, których działania zaniepokoiły UOKiK. W związku z tym, Expander przypomina, że w sytuacji, gdy płatności za bilety czy dowolne inne zakupy, dokonaliśmy kartą płatniczą, możemy liczyć na pomoc banku w razie kłopotów w odzyskaniu pieniędzy. Nie dotyczy to natomiast płatności gotówką lub przelewem.

 

UOKIK zwrócił się do prokuratury o zbadanie działalności spółki 4You Airlines, która chce utworzyć nowe linie lotnicze w naszym kraju. Sprzedawała ona już nawet bilety. Niestety w ostatnim czasie w mediach pojawia się coraz więcej informacji sugerujących, że ci którzy je kupili mogą nie mieć szansy na ich wykorzystanie. Jeśli tak się stanie, Polacy po raz kolejny będą mogli przekonać się, że płacenie kartą daje większe bezpieczeństwo niż gotówką czy przelew. W sytuacji, gdy sprzedawca nas oszuka, ogłosi upadłość lub z innego względu nie dotrzyma umowy, to ci, którzy zapłacili „plastikiem” będą mieli przewagę. W odzyskaniu pieniędzy pomogą im bowiem ich banki. Pozostałym będzie znacznie trudniej.

 

Charge Back na straży naszego portfela

Płacący kartami są na uprzywilejowanej pozycji dzięki temu, że organizacje płatnicze stworzyły specjalne regulacje chroniące konsumentów. Zgodnie z nimi, transakcje dokonane kartą można wycofać, korzystając z usługi Charge Back. Oczywiście cofnięcie płatności jest możliwe tylko w określonych sytuacjach oraz pod warunkiem, że będziemy przestrzegać pewnych zasad. Na pomoc banku
w odzyskaniu pieniędzy możemy liczyć m. in. gdy zakupiony towar czy usługa nie zostały nam dostarczone lub gdy są niezgodne z umową. Trzeba jednak dodać, że warunkiem uruchomienia procedury Charge Bank jest to, że klient musi najpierw bezpośrednio od sprzedającego czy usługodawcy domagać się zwrotu środków lub naprawienia szkody. Dopiero jeśli to nic nie da, może poprosić o pomoc bank, wydawcę karty, którą dokonał płatności.

 

Gdy słuchawka milczy, wystarczą dokumenty

Co istotne, jeśli sprzedawca nie odpowie na naszą reklamację lub przekroczy czas, jaki ma na jej rozpatrzenie, również możemy zgłosić się do banku w celu uruchomienia procedury Charge Bank. Ważne jest jednak, aby wszystko dobrze udokumentować. Jeśli padliśmy ofiarą oszusta, który nie odbiera od nas telefonu oraz nie odpowiada na pisma i maile, to należy udowodnić, że podejmowaliśmy próby kontaktu. Dowodem może być np. kopia wysłanej reklamacji lub billing pokazujący, że próbowaliśmy wyjaśnić sprawę telefonicznie. Jako załącznik do reklamacji, warto dodać kopię umowy lub inne dokumenty potwierdzające, że usługa, za którą zapłaciliśmy kartą nie została wykonana lub że była ona niezgodna z zawartą umową. Dobre udokumentowanie zaistniałej sytuacji znacznie zwiększa szanse na odzyskanie naszych pieniędzy.

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Praca rzecz nabyta: Jak radzić sobie ze zobowiązanymi finansowymi po jej utracie?

Posted on 0

Choć sytuacja na rynku pracy w ostatnim czasie się poprawia, to jednak nikt nie może zagwarantować, że nagle nie stracimy posady. Taka sytuacja może okazać się szczególnie trudna dla osób wychowujących dzieci lub spłacających wysokie kredyty. Expander podpowiada, jak przygotować się na ewentualność utraty pracy. Radzi również, co w takiej sytuacji może zrobić osoba zadłużona i nieposiadająca zbyt wysokich oszczędności.

 

Ryzyko utraty pracy grozi niemal każdemu. Jest ono mniejsze w wypadku wykwalifikowanych specjalistów posiadających poszukiwane na rynku pracy umiejętności. Nawet oni powinni jednak zastanowić się, co zrobią, jeśli stracą pracę i przez dłuższy czas nie będą mogli znaleźć nowej. Dotyczy to szczególnie osób, które mają na utrzymaniu dzieci oraz tych, które spłacają kredyty mieszkaniowe.

 

Oszczędności na czarną godzinę

Podstawowym zabezpieczeniem na wypadek utraty pracy powinno być zgromadzone oszczędności, które pozwolą nam funkcjonować przez kilka miesięcy, bez otrzymywania wynagrodzenia. Na jak długo powinny wystarczyć te środki? Zależy to od postanowień dotyczących wypowiedzenia, które są zawarte w naszej umowie o pracę. Jeśli jesteśmy zatrudnieni na podstawie tzw. umowy śmieciowej, która może zostać wypowiedziana niemal z dnia na dzień, to powinniśmy postarać się zgromadzić jak największe oszczędności. Jeśli natomiast mamy 3-miesiączny lub dłuższy okres wypowiedzenia, to oszczędności mogą być mniejsze, gdyż szukając nowej pracy wciąż będziemy otrzymywać pensję od poprzedniego pracodawcy.

 

Najlepiej, aby wynagrodzenie w okresie wypowiedzenia i zgromadzone oszczędności, pozwoliły nam normalnie funkcjonować przez przynajmniej 6 miesięcy od momentu, kiedy dowiemy się o wypowiedzeniu umowy. Wyliczając kwotę, jakiej potrzebujemy na taką „czarną godzinę” pamiętajmy, aby pieniądze pozwalały uregulować wszystkie opłaty (czynsz, prąd itp.), raty kredytów oraz niezbędne koszty życia (jedzenie itp.).

 

Warto zauważyć, że oszczędzać powinniśmy zawsze, a nie dopiero gdy zaczniemy podejrzewać, że możemy stracić pracę. Wtedy bowiem może być już za późno. Najlepiej odkładać choćby niewielkie kwoty, ale regularnie, najlepiej co miesiąc. Warto w tym celu założyć konto oszczędnościowe, na które automatycznie przelewana będzie określna suma lub skorzystać z innego produktu oszczędnościowego. Najważniejsze, to przygotować plan, jak będziemy oszczędzać, a później się go trzymać. W jego opracowaniu warto skorzystać z pomocy niezależnego doradcy finansowego.

 

Ubezpieczenie

W sytuacji, gdy posiadamy kredyt hipoteczny, utrata pracy staje się szczególnie ryzykowna. Jeśli nie będziemy spłacali rat możemy stracić dach na głową. Dlatego, zaciągając takie zobowiązanie, warto rozważyć skorzystanie z ubezpieczania od utraty pracy. Zwykle tego typu polisy są oferowane przez banki osobom wnioskującym o kredyt. Jeśli mamy na utrzymaniu rodzinę, to warto ubezpieczyć się na życie i od niezdolności do pracy. Pamiętajmy bowiem, że w życiu zdarzają się niestety również większe tragedie niż zwolnienie z pracy. W przypadku ubezpieczeń również warto skorzystać z pomocy doradcy, gdyż oferty ubezpieczeniowe różnych towarzystw znacznie różnią się między sobą zarówno pod względem kosztów, jak i zakresu ochrony.

 

Co, jeśli nie mamy oszczędności ani ubezpieczenia?

W najgorszej sytuacji są osoby, które straciły pracę, a nie zgromadziły dużych oszczędności ani nie wykupiły odpowiedniego ubezpieczenia. W takiej sytuacji przede wszystkim należy drastycznie ograniczyć wydatki. Należy także znaleźć sposób, by nie zalegać ze spłatą kredytu, jeśli go zaciągnęliśmy, gdyż może to spowodować wypowiedzenie umowy kredytowej przez bank. To bardzo poważny problem, bo instytucja finansowa nie będzie wtedy domagać się jedynie uregulowania rat, ale całego zadłużenia.
W wypadku kredytów hipotecznych może to ostatecznie zakończyć się utratą mieszkania.

 

Aby nie doszło do zaległości w spłacie, warto poprosić bank o przyznanie tzw. wakacji kredytowych, czyli okresu, w którym nie trzeba płacić rat. Dobrym rozwiązaniem może też być pożyczka od rodziny (żaden bank nie pożyczy pieniędzy osobie, która nie ma dochodów). Wystrzegać należy się natomiast zaciągania nowych, drogich kredytów (np. w firmach pożyczkowych) po to, aby spłacać raty wcześniejszych zobowiązań wobec banków. W ten sposób łatwo możemy bowiem wpaść w tzw. pętlę zadłużenia. To bardzo groźne zjawisko, które potęguje problemy zamiast je rozwiązywać.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Poradnik konsumenta, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Panel dyskusyjny w nowym wydaniu

Posted on 0

Przez ostatnich kilka lat byłem zarówno prowadzącym, jak i widzem wielu interesujących paneli dyskusyjnych. Dotyczyły one różnorodnych tematyk, a każdy z nich był prowadzony w inny sposób. Artykuł jest moją subiektywną analizą z wykorzystaniem studia przypadku eksperymentalnego sposobu prowadzenia mocno interaktywnego panelu.

 

Na początku należałoby określić 3 strony takiego procesu. Pierwszą z nich jest widownia, która przyszła posłuchać dyskusji, wyrobić sobie opinię na omawiane tematy czy doprecyzować i pogłębić swoją wiedzę. Moim zdaniem jest to pierwsza i najważniejsza grupa, o której przede wszystkim myślą organizatorzy.

Kolejną grupą są oczywiście eksperci posiadający odpowiednią wiedzę merytoryczną, dotyczącą omawianej dziedziny. Każdy z ekspertów może prezentować odmienny pogląd dotyczący omawianego tematu, ze względu na to, że reprezentuje różnorodne środowiska lub dziedziny naukowe. W takim przypadku panel to przedyskutowanie tematu z różnych perspektyw.

Trzecią stroną procesu jest moderator – osoba, od której zależy powodzenie całego procesu. Jest to najważniejsze ogniwo determinujące jakość takiego panelu. To on ustala reguły gry, udziela głosu poszczególnym uczestnikom i co najważniejsze, kieruje dyskusje na obszary oczekiwane przez słuchaczy. W trakcie trwania dyskusji powinien natomiast stanowić jedynie tło dla pozostałych dwóch grup. Praca moderatora składa się z 3 głównych etapów, a do każdego z nich trzeba się odpowiednio przygotować.

 

Przed konferencją

Przygotowywanie się do panelu może przebiegać według dwóch różnych scenariuszy. Pierwszy z nich to stworzenie koncepcji i wyselekcjonowanie odpowiednich osób, które będą uczestniczyć w wydarzeniu. Drugi jest dobrze znany każdemu praktykowi – dostosowanie koncepcji panelu do zaproszonych gości. Jako, że drugi scenariusz jest znacznie bardziej powszechny postaram się na nim skupić.

Zaproszeni goście mają różnorodne wykształcenie oraz bagaż doświadczeń. Ich wiedza jest zróżnicowana, a dzięki temu możemy uzyskać różne punkty widzenia. Aby nie być zaskoczonym na miejscu warto przeprowadzić porządny wywiad. Niezależnie warto jest poprosić również każdą z osób o krótki opis najważniejszych dokonań i doświadczeń. Wartościowe będą strony tego eksperta jak również jago publiczne wypowiedzi na różnorodne tematy. Pozwoli to nam na przeanalizowanie stylu dyskusji i w niektórych przypadkach może zapobiec przypadkom zaognienia się sytuacji.

 

Na kilka dni przed planowanym wydarzeniem dobrze jest też wysłać informację dotyczącą zasad i reguł, które miałyby obowiązywać podczas nadchodzącego panelu. Warto również przedstawić temat spotkania i poprosić wszystkich ekspertów o określenie tematyki wystąpień. W informacji przedpanelowej nie należy zapomnieć o najbardziej oczywistych rzeczach takich jak miejsce, data i godzina. Nie ma co wymuszać na tych osobach konieczności przeszukiwania skrzynki mailowej w poszukiwaniu archiwalnych wiadomości z waszym zaproszeniem.

Jeżeli macie zamiar wykorzystać jakiekolwiek narzędzia, które byłyby Wam pomocne w prowadzeniu takiego panelu. Warto jest aby pierwsze testy odbyły się jeszcze w zaciszu biura/domu. Gorączkowe tłumaczenia w trakcie trwania dyskusji psują atmosferę spotkania. Jeżeli jest to niemożliwe warto jest zaprosić gości trochę wcześniej i zapewnić osobę, która pomoże odnaleźć się w zaistniałej sytuacji. Wybierając narzędzie musimy mieć na względzie to, że eksperci nie zawsze będą biegli w posługiwaniu się nowoczesnymi technologiami.

 

Przygotowanie publiczności

Tak jak wspomniałem wcześniej panele dyskusyjne prowadzi się głównie z myślą o publiczności, dlatego tak ważne jest odpowiednie ich przygotowanie. Po pierwsze powinniśmy przedstawić zasady, które będą panowały podczas takiego wydarzenia. Możliwe jest również nakreślenie widowni sylwetek ekspertów oraz tematu. Jeżeli naszym zamierzeniem jest zaangażować widownie w dyskusję to jest to bardzo dobry punkt startowy. Damy dzięki temu uczestnikom przeświadczenie, że panel nie jest kółkiem wzajemnej adoracji ekspertów, a platformą wymiany poglądów pomiędzy zainteresowanymi grupami.

Publiczność, w przypadku gdy mamy taką możliwość, powinna zaznajomić się z wykorzystywanymi narzędziami. Jeżeli narzędzia będą wymagały dostępu do urządzenia z dostępem do Internetu warto jest pomyśleć o tym dużo wcześniej i przygotować taką koncepcję, która będzie szybka i łatwa do wdrożenia. Wprowadzenie różnych narzędzi ma nam ułatwić prowadzenie panelu a nie powodować rozproszenia z przyczyn technicznych.

 

Eksperymentalny panel

Podczas konferencji „Nowe trendy w nauce przedsiębiorczości” postanowiłem wykonać pewien bardzo ryzykowny eksperyment. Zaplanowałem poprowadzenie panelu ekspertów w formie wspólnej burzy mózgów.  Do tego celu wykorzystaliśmy aplikację hitdea.com. jest to narzędzie internetowe, które pozwala nam na zarządzanie pomysłami w zespołach. W trakcie konferencji postanowiliśmy stworzyć kilkudziesięcioosobowy zespół, który wspólnie wypracowywał rozwiązanie problemu związanego z rozwojem jakości kształcenia przedsiębiorczości w polskich szkołach i na uczelniach.  Jaka była nasza koncepcja?

  • Dobre przygotowanie sprzętowe – WiFi (z prostym logowaniem), urządzenia mobilne (tablety zarówno dla ekspertów jak i uczestników) i rzutnik z dobrą rozdzielczością.
  • Aplikacja internetowa – hitdea.com. Stworzyliśmy odpowiednią tablicę na pomysły. Uczestnicy mieli możliwość przyłączenia się do niej ze swoich i naszych urządzeń, Dołączenie do wspólnej burzy mózgów było niezwykle łatwe.
  • Obsługa techniczna – 2-3 osób, które udostępniały urządzenia widowni i motywowały do większego zaangażowania.

Przeprowadzony eksperyment w większości bardzo udany. Udało się osiągnąć zamierzone przed jego rozpoczęciem cele. Mój opis przedstawię koncentrując się na każdej ze stron panelu.

Samolubnie zacznę od siebie. Wykorzystanie tej koncepcji było dla mnie olbrzymim ułatwieniem. Nie obyłoby się jednak bez wsparcia zespołu, który zabezpieczył to od strony technicznej. Rozpocząłem od wprowadzenia i przekazania punktu widzenia poszczególnych ekspertów na omawiany problem. W tym czasie obie strony rozpoczęły generowanie pomysłów. Jako moderator śledziłem pojawiające się spostrzeżenia i już na etapie wypowiedzi mogłem „układać” sobie dalszy tok dyskusji. Karteczki z pomysłami otwierały mi różnorodne ścieżki, do których mogłem nawiązywać w zależności od tego dokąd zmierzał poprzednik. Dzięki temu mogłem również zaprosić do interakcji osoby z widowni. Po przeczytaniu pomysłów miałem naprawdę wiele możliwych kontynuacji dyskusji.

Podczas konwencjonalnie prowadzonego panelu ekspertów jesteśmy w stanie z pewnym prawdopodobieństwem przewidzieć (po wcześniejszej analizie) kierunki wypowiedzi ekspertów. Sytuacja jest jednak odmienna, jeżeli weźmiemy pod uwagę publikę. Podniesiona ręka widza jest jedną wielką niewiadomą, ale dzięki wcześniejszej preselekcji jesteśmy w stanie delikatnie filtrować wypowiedzi. W przypadku wykorzystania hitdea.com sytuacja się odwraca. To my inicjujemy dyskusję i zapraszamy osoby do dyskusji.

Skuteczna porada. Ustalmy pewien limit na wypowiedź. Minuta lub dwie pozwolą komuś rozwinąć swoją myśl, ale także dają większą możliwość dołączenia się do dyskusji innym uczestnikom. Czas można wyznaczyć poprzez widoczne narzędzia, jak np. klepsydra. Częstsze zmiany wypowiadających się osób dodają dynamiki całemu panelowi. Często zdarza się, że bardzo trudnym jest przerwać czyjś monolog. Jeżeli jest odgórnie nałożona reguła łatwiej jest się do niej odnieść. Częstsze zmiany wypowiadających się osób dodają dynamiki całemu panelowi

 

Jak powinien się zachowywać moderator?

My jesteśmy tłem. Naszym zadaniem jest przekazywanie głosu kolejnym osobom. Można to zrobić dodając 2-3 zdania wprowadzenia i zakończyć. Oczywiście zmieniając temat rozmowy warto jest przeprowadzić zarówno krótkie podsumowanie, jak również wprowadzenie do następnego tematu. Musimy sobie uświadomić, że panel nie jest tzw. „one man show”. Czasami, a wiem, że nie jest to takie łatwe, trzeba się ugryźć w język i dać się wykazać innym. Odpowiedni panel powinien zakończyć się pewnego rodzaju pointą. Zastosowana koncepcja w znaczący sposób ułatwiła mi tworzenie mowy końcowej. Jako że przez cały proces naszej wspólnej burzy mózgów pojawiały się różne pomysły, byłem w stanie łatwiej zbudować swoją wypowiedź. Co istotne omawiane elementy były widoczne na rzutniku, przez co nie było potrzeby rozpraszania się na robieniu notatek.

 

Co dalej?

Pamięć ludzka jest ulotna. Już Konfucjusz wspominał o tym, że to co usłyszymy jest najszybciej zapominane. Ważnym aspektem eksperymentu było to, że panel dyskusyjny skończył się stworzeniem wspólnej tablicy z pomysłami, do której każdy może mieć dalej dostęp. Po pierwsze może to być miejsce, w którym przypomnimy sobie poszczególne elementy omawiane podczas panelu. Drugi wg mnie bardziej istotny to taki, że nasza dyskusja może zostać przeniesiona dalej poza salę. Co ciekawe już po zakończeniu panelu kilku uczestników wysłało do nas maile z pytaniem, czy mogą jeszcze coś przekazać i wpisać. Była to dla mnie oznaka sukcesu tej koncepcji. Bo czym jest panel ekspercki jak nie zalążkiem nowych projektów rozwiązujących odpowiednie problemy.

Posiadanie zapisu wszystkich pojawiających się pomysłów było istotne również z innego specyficznego powodu. Konferencja „Nowe trendy w nauce przedsiębiorczości” i wspomniany panel dyskusyjny były jednym z elementów projektu „Przedsiębiorcza szkoła jutra”, realizowanego przez ManaGame.pl. W trakcie obrad Parlamentarnego Zespołu ds. Cyfryzacji, Innowacji i Przedsiębiorczości pokazane zostały faktyczne efekty dialogu w sprawie wzmocnienia jakości kształcenia przedsiębiorczości. Prezentacja miała podłoże w faktycznych wypowiedziach zainteresowanych osób (m.in. nauczycieli) i zawierała podsumowanie przeprowadzonej dyskusji.

Prowadząc audyty innowacyjności w jednej z poznańskich firm informatycznych jej prezes powiedział: „niezapisany pomysł jest bezwartościowy”. Nie ma znaczenia czy stwierdzenie dotyczy pomysłu na rozwój przedsiębiorstwa czy pomysłu omawianego na panelu eksperckim. Ważnym jest, aby wygenerowaną wiedzę i doświadczenia zbierać i gromadzić w odpowiednim miejscu.

 

 

Autorem artykułu jest Wojciech Gawlik, moderator i pomysłodawca hitdea.com.

 

Źródło: Mana Game

Posted in Biznes, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Ufundowanie pracownikowi kursu prawa jazdy kategorii B może być wliczone w koszty pracodawcy

Posted on 0

Koszty kursu prawa jazdy ufundowanego przez pracodawcę pracownikowi mogą być włączone w koszty podatkowe i dzięki temu mogą zredukować należny fiskusowi podatek przedsiębiorcy. Wymóg stanowi wykazanie, że zapłata za kurs jest związana z prowadzoną działalnością gospodarczą. W określonych przypadkach pracodawcy nie muszą odprowadzać od ufundowanego szkolenia PIT-u.

Na podstawie interpretacji resortu finansów kursy nauki jazdy na samochody osobowe są kursami kształcenia zawodowego. MF popiera argumentem to twierdzenie, iż posiadanie prawa jazdy kategorii B jest jednym z podstawowych warunków, jakie muszą dziś spełnić kandydaci do pracy. Takie stanowisko resort finansów ogłosił w komunikacie z 22 grudnia 2010 r.

Stanowisko MF zmieniło wcześniejszą interpretację fiskusa, który jeszcze niedawno negował wliczenie do kosztów podatkowych przedsiębiorców środków przeznaczonych na opłacenie za pracowników kursu prawa jazdy kategorii B, argumentując, że kurs ten wiązałby się tylko z zaspokojeniem prywatnych potrzeb pracownika. Obecnie kursy prawa jazdy opłacane przez pracodawców mają charakter kursu zawodowego, a to oznacza, że, jeśli posiadanie prawa jazdy rzeczywiście pozwala pracownikowi na wywiązywanie się ze swoich obowiązków zawodowych – wydatek na kurs jest związany z działalnością gospodarczą.

W rezultacie, w ostatnim czasie organy podatkowe zmieniły kierunek swoich interpretacji w takich sprawach i teraz są one sprzyjające dla przedsiębiorców. Zatrzymanie specjalistów w przedsiębiorstwie, jako powód kierowania pracowników na kurs prawa jazdy, w interpretacji fiskusa, spełnia definicję kosztu, a co się z tym wiąże wydatki na kurs są ponoszone w celu osiągnięcia przychodu lub zabezpieczenia bądź zachowania źródła przychodu. Będąc zgodnym z definicją kosztu wydatek na kurs prawa jazdy może być włączony w koszty podatkowe, pod warunkiem, że będzie on właściwie udokumentowany.

Innym skutkiem opinii resortu finansów jest możliwość zastosowania zwolnienia od podatku świadczenia na rzecz pracownika w postaci kursu prawa jazdy. Zwolnienie obejmuje świadczenia podnoszące umiejętności zawodowe pracownika. W efekcie, pracownik nie zapłaci PIT od ufundowanego kursu prawa jazdy, w przypadku, gdy pracodawca udowodni, że szkolenie podniosło jego kompetencje zawodowe, wyszczególnione w Kodeksie Pracy.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Prawo pracy, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,