Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

5 lat rękojmi za wady budynku

Posted on 0

25 grudnia wchodzi w życie ustawa o prawach konsumenta, która wprowadza pięcioletni okres rękojmi za wady. Oznacza to, że osoby kupujące mieszkanie na rynku pierwotnym będą miały 2 lata więcej na wykrycie ewentualnych usterek budynku.

W przypadku stwierdzenia, że wady te powstały z winy firmy deweloperskiej przed przekazaniem nabywcy kluczy do mieszkania, deweloper będzie zobowiązany do ich usunięcia. Dodatkowo, do końca października Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi konsultacje dotyczące wprowadzenia do ustawy deweloperskiej dodatkowych zapisów chroniących nabywcę nieruchomości mieszkaniowych.

 

Dziś uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne nowego mieszkania wygasają po upływie 3 lat. W przypadku stwierdzenia i zgłoszenia nieprawidłowości przez nabywcę w terminie 30 dni od ich zauważenia, co do zasady deweloper ma obowiązek usunąć je na własny koszt, chyba że nie powstały one z powodów istniejących w lokalu już przed sprzedażą. Przedłużenie okresu objętego uprawnieniami z tytułu rękojmi o 2 lata ma dodatkowo chronić konsumentów. „Wejście w życie nowelizacji przepisów o rękojmi zwiększy bezpieczeństwo kupujących. Nie zmienia to wiele w przypadku sprawdzonych deweloperów, którzy oferują budynki dobrej jakości. Nowe przepisy podniosą poprzeczkę wszystkim firmom mieszkaniowym, tak by w całym kraju zwiększyć standardy wykonawcze. Nie chodzi tylko o drobne usterki, które mogą się zdarzyć i w takim wypadku naturalną rzeczą jest ich naprawa przez dewelopera, ale o konstrukcję budynku i ukryte wady, które mogą wpłynąć na komfort życia czy nawet bezpieczeństwo”, mówi Jakub Zagórski, dyrektor ds. marketingu i komunikacji w Skanska Residential Development Poland.

 

Mieszkania bez wad

 

Na przepisy dotyczące rękojmi klient może powołać się w kilku sytuacjach. Po pierwsze wtedy, gdy zaobserwuje wady przyczyniające się do zmniejszenia wartości i użyteczności domu (np. nierówne podłogi, uszkodzone instalacje, nieszczelne okna, zardzewiałe obróbki blacharskie). Deweloperowi można również zgłosić problemy związane np. z niekompletnością lokalu (brak drzwi, okien, instalacji uzgodnionych w umowie) czy brakiem określonych właściwości (w tym niezgodny z umową rozkład bądź powierzchnia pomieszczeń, użycie innych materiałów niż określone w umowie itp.). „Przepisy chronią również dewelopera doprecyzowując, że chodzi tylko o wady, które zaistniały w chwili wydania lub zawarcia umowy sprzedaży”, dodaje Jakub Zagórski. Deweloper nie jest więc odpowiedzialny za błędy powstałe później, np. z winy firmy wykończeniowej. Przywileje z tytułu rękojmi dotyczą też części wspólnej nieruchomości. Mieszkańcy będą mieli 5 lat na zgłoszenie ewentualnych usterek, licząc od podpisania pierwszej umowy przenoszącej własność lokalu w danym obiekcie, czyli od dnia zawiązania wspólnoty mieszkaniowej.

 

Z nowych przepisów będą mogły skorzystać tylko te osoby, które podpiszą umowę deweloperską lub przedwstępną już po 25 grudnia 2014 r. a także po tej dacie odbiorą mieszkanie od sprzedającego.

 

Źródło: Skanska

Posted in Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Sprzedawca nie może wymagać oryginalnego opakowania produktu poddawanego reklamacji

Posted on 0

Jeśli sprzedawca nie chce przyjąć reklamacji towaru argumentując to brakiem oryginalnego opakowania – nie ma on żadnego uzasadnienia w aktualnych przepisach prawnych. Z wyjątkiem kilku ustalonych kategorii towarów, stosowanie takich klauzul w regulaminach sklepów jest bezprawne.

W obawie przed ewentualną reklamacją zakupionego towaru konsumenci często zatrzymują opakowania np. po sprzęcie elektronicznym przez dłuży czas. Najczęściej oryginalne pudełko jest konieczne w przypadku zwrotu do sklepu internetowego przy sprzedaży wysyłkowej. Jednak konieczność bezpiecznego zapakowania towaru nie wymaga, bowiem użycia do tego celu oryginalnego opakowania. Takie zapisy wykorzystywane przez przedsiębiorców mają na celu odwiedzenia poszkodowanego konsumenta od dochodzenia praw. Zostały one także umieszczone w katalogu klauzul niedozwolonych przygotowanego przez Urząd Konkurencji i Konsumentów.

W przypadku sklepów stacjonarnych, towar można reklamować w ogóle bez opakowania. Sprzedawca musi bowiem przyjąć reklamację wadliwego towaru, a nie jego opakowania.

Tak jak przy reklamacji, w przypadku dokonywania zakupów na odległość i ich zwrotów, zbywca nie może nakładać na klienta obowiązku zapakowania produktu w oryginalne opakowanie. Sprzeczne z prawem są również ograniczenia w zakresie zwrotu towaru w stanie nieużywanym. Do praw kupującego należy bowiem możliwość zapoznania się z zakupionym produktem, a tym samym zmiana go w granicach zwykłego użytkowania.

Co zatem należy zrobić w przypadku, gdy sprzedawca odmawia przyjęcia zwrotu towaru lub reklamacji bez oryginalnego opakowania? Najpierw powinniśmy poinformować go o obowiązujących regulacjach, według których roszczenia sprzedawcy są bezzasadne. Jeżeli to nie zapewni efektu, konieczne będzie złożenie zawiadomienia u miejskiego rzecznika praw konsumentów, a także przekazanie skargi do Izby Handlowej, która podejmie decyzję o nałożeniu kary finansowej na przedsiębiorcę.

W opisanej powyżej sytuacji jest jeden wyjątek, który określa ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów. Jeśli strony nie ustaliły między sobą innego rozwiązania, zwrot nagrań wizualnych i audialnych oraz zamieszczonych na nośnikach programów komputerowych nie jest możliwy, gdy kupujący usunął z nich oryginalne opakowanie.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Rusza kampania społeczna KREDYTOBRANIE 2.0. Dobre praktyki konsumenta

Posted on 0

Legislatorzy – polski i europejski – podejmują mnóstwo inicjatyw, zmierzających do podniesienia poziomu ochrony praw konsumenta i kredytobiorcy, kierując się słusznymi celami społecznymi. Planują doprowadzić do ograniczenia nadmiernego zadłużenia, przeciwdziałania zjawisku niewypłacalności. Czy wystarczy to do osiągnięcia tak opisanych celów wyłącznie poprzez zwiększanie obowiązków prawnych po stronie przedsiębiorców?

 

Czy cele te zrealizuje wyłącznie wymuszanie na firmach odpowiedniego do oczekiwań legislatorów poziomu realizacji zasady odpowiedzialnego kredytowania? Na pewno potrzeba także wzmocnienia kompetencji etycznych i finansowych po stronie kredytobiorcy. Dlatego Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych rozpoczyna kampanię edukacyjną skierowaną do kredytobiorców – KREDYTOBRANIE 2.0. Dobre praktyki konsumenta.

 

ERA KONSUMENTA I ODPOWIEDZIALNOŚĆ BIZNESU 

 

Kryzys finansowy z całą bezwzględnością unaocznił, jak ważne jest monitorowanie praktyk biznesowych rynku finansowego, by uniknąć powtórki z kryzysowych doświadczeń. Odpowiedzią na wnioski z analizy przyczyn kryzysu jest poszerzanie zakresu regulacji działalności uczestników rynku finansowego, zintegrowanie nadzoru nad europejskim rynkiem finansowym.

 

Temu zjawisku towarzyszy  zwiększenie zakresu ochrony praw konsumenta, co stało się głównym celem polityki konsumenckiej w Europie. Tej tendencji podporządkowany jest też polski proces legislacyjny, silnie wzmacniając pozycję konsumenta w relacji do biznesu. Na rynku kredytowym oznacza to istotne zwiększenie zakresu obowiązków kredytodawców, skomplikowanie procesu operacyjnego, zwiększenie nakładów na compliance. Wszystko po to, by wymusić zmiany w podejściu do realizacji w praktyce rynkowej zasady odpowiedzialnego kredytowania; ergo, by, skutecznie przeciwdziałać nadmiernemu zadłużeniu konsumentów, zjawisku niewypłacalności, ale też pośrednio powinno się przyczyniać do  skutecznej ochrony praw kredytobiorców w procesie windykacji i egzekucji należności.  – Wydaje się, że obowiązki kredytodawców kredytu konsumenckiego odnoszące się do zasady odpowiedzialnego kredytowania nigdy wcześniej nie były tak liczne,  interpretacja przepisów w tym zakresie nigdy nie rodziła tak wielu wątpliwości, a ich niewykonywanie nie było zagrożone tak dolegliwymi karami – ocenia Andrzej Roter, Dyrektor Generalny KPF.  

 

DRUGA STRONA MEDALU

 

Czy wystarczy maksimum odpowiedzialności po stronie kredytodawców, by efektywnie na rynku kredytowym zrealizować słuszne cele ochrony praw konsumentów? Dane uzyskane w badaniach, przeprowadzonych w III kwartale 2014 roku przez Instytut Rozwoju Gospodarczego SGH i KPF, na reprezentatywnej grupie gospodarstw domowych, powinny być wzięte pod uwagę odpowiadając na tak postawione pytanie. Raport zawiera między innymi odpowiedź na pytanie specjalne, które brzmiało: Istnieje pewna grupa gospodarstw domowych w Polsce, mających problemy z terminową obsługą zobowiązań kredytowych. Jaka jest w Państwa opinii główna przyczyna tych problemów. Identyczne  zadano w roku 2008, czyli jeszcze przed wybuchem kryzysu. Struktura odpowiedzi wykazuje, że w percepcji gospodarstw domowych najistotniejszą przyczyną nie są wypadki losowe, powszechnie uznawane za pierwszorzędne. Te znajdują się dopiero na drugim miejscu. Najważniejszą przyczyną nieterminowej obsługi kredytu w opinii samych konsumentów jest  lekkomyślne zaciąganie zobowiązań, brak właściwego planowania wydatków i dochodów, co pociąga za sobą zaciąganie przez gospodarstwa domowe zobowiązań kredytowych na granicy wydolności ich własnych budżetów domowych.

 

Interesujące, że ocena skłonności do zaciągania zobowiązań kredytowych lekkomyślnie, na granicy zdolności własnego budżetu jest tym wyższa, im młodszy i lepiej wykształcony respondent. Najstarsze grupy wiekowe i najgorzej wykształceni, w porównaniu do grup młodszych i lepiej wykształconych, ok. 2 razy rzadziej uznają, że skłonność taka występuje. Ponadto najsilniej jest deklarowana opinia o występowaniu takiej postawy w przypadku mieszkańców dużych miast. Warto zauważyć również, że osoby już zadłużone i mające duże problemy wskazują raczej na przyczyny losowe takiego stanu. Natomiast osoby bezproblemowo i z małymi problemami obsługujące zobowiązania twierdzą, że w większym lub decydującym stopniu przyczyna leży w lekkomyślnej, nieodpowiedniej zatem postawie wobec zaciągania zobowiązań. – Nie wystarczy odpowiedzialność po stronie biznesu, by zapewnić skuteczną realizację takich celów, jak przeciwdziałanie nadmiernemu zadłużeniu albo niewypłacalności. Istnieje potrzeba  większej odpowiedzialności, wzmocnienia kompetencji etycznych po stronie kredytobiorców. Korzyści z tego osiągną wszyscy konsumenci, także ci chrakteryzujący się właściwymi postawami i rzetelnym podejściem do zaciągania zobowiązań, bowiem stworzona zostanie przestrzeń do zwiększonej konkurencji.  – komentuje Andrzej Roter, Dyrektor Generalny KPF.

 

KREDYTOBRANIE 2.0 CZAS ZACZĄĆ

 

Wbrew obiegowym opiniom, choćby ze względu na koszty nieregularnych należności w swoich portfelach, generowanych tylko przez kredytobiorców, którzy już w momencie zaciągania zobowiązań mają świadomość, iż nie będą mogli ich spłacić, kredytodawcy chcą mieć do czynienia z odpowiedzialnym partnerem. I to właśnie  cel inicjowanej przez KPF kampanii społecznej KREDYTOBRANIE 2.0. DOBRE PRAKTYKI KONSUMENTA. Jej narzędziem jest dokument o tej samej nazwie, którego treść jest  poddawana szerokim konsultacjom społecznym. Zawiera on katalog porad i komentarzy, w bardzo syntetyczny i przystępny sposób objaśniających, jakimi zasadami konsument powinien się kierować przy zaciąganiu zobowiązania kredytowego. To zaś pozwoli uniknąć konsekwencji związanych z nieostrożnym zaciąganiem kredytów. Dokument podkreśla potrzebę racjonalnego, rozważnego, ostrożnego, ale i etycznego podejścia do zaciągania kredytu. Trafił on do  wielu podmiotów, których zadaniem statutowym jest ochrona praw konsumentów, z apelem o włączenie się do kampanii. Do jego udostępniania swoim klientom-kredytobiorcom zapraszani są też przedsiębiorcy. – Podobnie jak Internet dojrzewał do interaktywności – poziomu Web 2.0 i momentu, w którym sami użytkownicy zaczęli tworzyć treść, chcielibyśmy, by to kredytobiorca stał się Kredytobiorcą 2.0, a przez to – dla kredytodawców pełnoprawnym, odpowiedzialnym partnerem, świadomym swych decyzji kredytowych. Proces otwartej, stałej konsultacji, w tym zaproszenie do niej kredytobiorców, ma zapewnić, że również oni aktywnie będą mogli wpływać na treść dokumentu KREDYTOBRANIE 2.0. Stąd nazwa kampanii KPF – wyjaśnia Paweł Rogalski, odpowiedzialny za realizację projektu. Treść poszczególnych zasad, między innymi poprzez konsultacje z interesariuszami rynku finansowego, w tym Komisją Etyki KPF i samymi konsumentami, będzie sukcesywnie aktualizowana i uzupełniana.

 

– W praktyce Komisji Etyki KPF zauważamy, że początkiem wielu trudnych sytuacji na linii konsument – instytucja finansowa jest brak świadomości finansowej po stronie konsumenta oraz pewna jego lekkomyślność. Poprzez KREDYTOBRANIE 2.0 chcielibyśmy udostępnić konsumentom informacje na temat kluczowych zasad bezpieczeństwa postępowania na rynku finansowym oraz ośmielić ich do poszerzania wiedzy na ten temat – mówi Andrzej Mańkowski, przewodniczący KE.

 

Kampania wpisuje się w szereg działań o charakterze life long learning, rekomendowanych już w 2007 roku przez Komisję Europejską. Zakładają one, że edukacja finansowa ze względu na zmieniający się rynek usług finansowych, powinna być postrzegana jako proces ciągły, co umożliwia konsumentom podejmowanie świadomych decyzji, a pośredników motywuje do konstruowania inteligentnych i odpowiedzialnych produktów[1]. Z kolei OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) przedstawiła rekomendacje zasad i dobrych praktyk w tym zakresie, które mogą stać się drogowskazem dla rozwiązań na szczeblu krajowym. Wśród nich znajdujemy m.in. zalecenie, by rządy i interesariusze promowali obiektywną i etyczną edukację finansową – powinna ona stać się dobrą praktyką w działalności instytucji finansowych, poprawiając ich wiarygodność. Do najistotniejszych rekomendacji należy ta, która wskazuje, że edukacja finansowa powinna się koncentrować w szczególności na aspektach związanych z finansami osobistymi, w tym z popadaniem w zadłużenie. – Tylko wtedy, gdy dobrze rozumiemy, z czym się wiąże zaciągnięcie kredytu, możemy bezpiecznie z niego korzystać z pożytkiem dla nas, nie narażając się przy tym na negatywne konsekwencje – mówi Krzysztof Grabowski, Doradca ds. Ładu Korporacyjnego KPF.

 

Realizując ostatni z postulatów OECD, KPF zaprasza organizacje konsumenckie, urzędy, ale również kredytodawców wszystkich sektorów rynku kredytu konsumenckiego i przede wszystkim kredytobiorców, KPF apeluje o zaangażowanie się w akcję KREDYTOBRANIE 2.0. – Zapraszamy do zaangażowania, do wyrażania opinii o aktualnej treści dokumentu KREDYTOBRANIE 2.0., a partnerów biznesowych do jego dystrybucji wśród konsumentów, kredytobiorców – dodaje Rogalski. Zebrane opinie pozwolą stworzyć  jeszcze lepszy dokument, wspierający kompetencje finansowe i etyczne kredytobiorców kredytu konsumenckiego w Polsce, który zostanie ogłoszony przez KPF i Partnerów Społecznych kampanii w trakcie konferencji prasowej 12 listopada.  

 

Źródło: KPF

 

[1] M. Iwanicz-Drozdowska, Edukacja i świadomość finansowa. Doświadczenia i perspektywy, Warszawa 2011.

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Jak kupujący może dochodzić swoich roszczeń przy stwierdzeniu wady fizycznej kupionego mieszkania?

Posted on 0

W nowelizacji ustawy o prawach konsumenta znalazło się kilka nowych regulacji pozytywnych dla konsumenta. Określa ona także regułę, że kupujący nie może odstąpić od umowy, jeśli wada jest nieistotna. Termin ten wciąż nie został doprecyzowany, a to może przyczynić się do tego, że pomiędzy stronami będzie dochodziło do sporów.

Jeden z zapisów znowelizowanej ustawy odnosi się do konieczności powiadomienia kupującego przez dewelopera o przysługujących mu uprawnieniach z tytułu odpowiedzialności sprzedawcy za wady świadczenia.

Nowością jest także obowiązek poinformowania przez zbywcę, czy wraz ze sprzedażą nieruchomości realizuje on również usługi posprzedażne lub gwarancyjne. Nie jest bowiem niemożliwe, że po sfinalizowaniu transakcji kupna-sprzedaży deweloper będzie świadczył inne usługi związane np. z utrzymaniem i konserwacją nieruchomości. W takiej sytuacji powinien on poinformować o tym nabywcę zanim ten zdecyduje o związaniu umową z deweloperem.

Mimo, że w ustawie deweloperskiej znajdują się bardziej rygorystyczne zasady eliminowania wad lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, to gdy jakiś aspekt nie został w niej uregulowany, wówczas skierowuje się do Kodeksu cywilnego. Znowelizowane regulacje zapewniają kupującym prawa brzmiące podobnie w poprzedniej wersji ustawy, np. prawo do żądania niższej ceny, odstąpienie od umowy lub zamiana rzeczy wadliwej na inną bądź usunięcie wady.

Jeżeli kupującym nieruchomość jest konsument, to zamiast zaoferowanego przez sprzedawcę usunięcia wady, może on zażądać wymiany rzeczy na niewadliwą lub zamiast tego żądać usunięcia wady.

Hipotetycznie może nastąpić sytuacja, że konsument będzie miał prawo do zamiany nieruchomości na wolną od wad, ale powinien pamiętać, że takie uprawnienie nie będzie mu przysługiwać w każdym przypadku. Jeśli doprowadzenie kupionej rzeczy do stanu zgodnego z umową w sposób wymagany przez kupującego nie będzie możliwe lub wymagałoby zainwestowania zbyt wysokich kosztów wobec tego, co oferuje sprzedawca – wówczas taka możliwość nie zaistnieje. Przy ocenie nadmierności kosztów pod uwagę brana jest wartość rzeczy wolnej od wad, rodzaj i zakres stwierdzonej wady, a także uwzględniane są niedogodności, na jakie narażałby kupującego inny sposób zaspokojenia.

Niestety, ustawa nie definiuje dokładnie, czym jest niemożliwość doprowadzenia nabytej rzeczy do zgodności z umową. W takich przypadkach należy się zatem spodziewać, że każdorazowo najistotniejsza będzie treść kontraktu zawartego pomiędzy sprzedawcą i konsumentem.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Zakupy w sieci niekiedy zabierają więcej czasu niż w sklepie

Posted on 0

Możliwość nabycia produktów spożywczych w sieci umożliwia ułatwienie prowadzenia domu. Jednak okazuje się, że w przypadku, gdy przesyłka, która została nam dostarczona jest niekompletna zwrot towaru czy odzyskanie pieniędzy zajmuje więcej czasu zakupy w zwykłym sklepie.

Aby uniknąć rozczarowań związanych z cieszącą się coraz większym zainteresowaniem formą kupowania w sieci warto zapoznać się z kilkoma ważnymi zasadami.

Sklepy działające Internecie mają obowiązek w widocznym miejscu zamieszczać informację skierowaną do kupujących o szczegółowe sprawdzenie przyjmowanego zamówienia przed dokonaniem potwierdzenia jego odbioru. Działanie to ma spore znaczenie. Jeśli w obecności kuriera zauważymy, że jakiś produkt jest niezgodny z zamówieniem lub brakuje go, jako konsumenci możemy natychmiast zwrócić go lub odjąć jego cenę od rachunku. Jednak w sytuacji, gdy klient odstąpi od tej możliwości i potwierdzi odbiór bez zweryfikowania zawartości przesyłki naraża się tym samym na pewne komplikacje.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyjaśnia, że artykuły spożywcze są szczególną grupą produktów, ponieważ ich przydatność zależna jest od terminu ważności. Z reguły jednak, sklepy zezwalają na ich zwrot na podstawie dowodu zakupu. Pewnym utrudnieniem jest to, że w tym celu należy pójść do sklepu, który zrealizował zamówienie.

Na przykład, sieć TESCO ma swoją propozycję rozwiązania problemu. Konsument, który stwierdził niezgodność towaru z zamówieniem powinien zgłosić się do punktu obsługi klienta w sklepie, który był odpowiedzialny za zamówienie, gdzie otrzyma zwrot kwoty.

Ponadto, jeżeli nabywca potwierdził odbiór, ale dopiero po fakcie stwierdził brak lub niezgodność towaru z zamówieniem nie blokuje mu to możliwości dochodzenia swoich praw, ponieważ zawsze może wejść na drogę sądową.

Udowodnienie prawdy jest więc możliwe, lecz zajmuje dużo czasu. Dlatego warto już przy odbiorze paczki sprawdzić jej zawartość.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Niskie kary dla nierzetelnych podmiotów gospodarczych

Posted on 0

Sumy kar, jakie UOKiK nakłada na przedsiębiorców za łamanie prawa stanowi dla nich zachętę do zakładania firmy tylko w celu żerowania na naiwności klientów. Taką opinię wyrazili prawnicy.

Maksymalna kara, jaka może być nałożona na przedsiębiorcę za łamanie praw konsumentów to 10 proc. jego przychodu. Kwestią wzbudzającą wątpliwości jest jednak fakt, że w przepisach mowa jest o przychodzie występującym w roku poprzedzającym rok nałożenia kary. Zdaniem ekspertów prawnych tak sformułowane przepisy otwierają drogę do naciągania klientów.

W ostatnim czasie poruszenie wśród prawników wywołała jedna z podjętych przez szefa UOKiK decyzji dotycząca nałożenia na właścicieli dwóch serwisów internetowych kary w kwocie ok. 10 tys. zł. Okazało się bowiem, że przedsiębiorca prawie przez dwa data prowadził nieuczciwą działalność przekonując niemal 65 tys. klientów, że wysyłają wiadomość tekstową, za którą płacą 1 zł, podczas gdy rzeczywiście było to 30 zł. Łatwo jest obliczyć, ile w tym czasie firma zarobiła na wprowadzaniu klientów w błąd. W porównaniu z tym kara w wysokości 10 tys. zł wydaje się być śmiesznie niska.

Andrzej Jakubiec adwokat i wykładowca w Katedrze Prawa Gospodarczego Uniwersytetu Łódzkiego mówi, że taka kara wprost zachęca do popełniania takich czynów w przyszłości. Jest to bowiem całkowicie nieproporcjonalne do uzyskanych zysków.

Jednak w tej sytuacji, prezes UOKiK niewiele może zdziałać bowiem o tym, jaka może być maksymalna kara nakładana przez niego mówią jasno przepisy ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Każdorazowo dokładna suma kary pieniężnej ustalana jest przez szefa UOKiK na podstawie okoliczności konkretnej sprawy. Art. 11 zawiera konkretne przesłanki w kwestii markowania wartości nakładanych kar, którymi ma on obowiązek się kierować. Wspomniane kryteria doprecyzowują wydane przez prezesa UOKiK w ubiegłym roku „Wyjaśnienia w sprawie ustalania wysokości kar pieniężnych za stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów”. Definiują one m.in. okoliczności obciążające, które wpływają na podwyższenie kary, a także okoliczności łagodzące.

Jakubiec jest zdania, iż w przypadku tak oczywistego naruszenia prawa kary powinny przewyższać korzyści osiągnięte przez nierzetelnych przedsiębiorców. Przecież chodzi o to, aby dla każdego było jasne, że łamanie prawa zwyczajnie się nie opłaca – mówi adwokat.

Proponuje również, aby zastosować bezpośrednią zależność między wartością kary a wykazanym przychodem osiągniętym dzięki nieuczciwym działaniom. Jego zdaniem kara mogłaby wynosić na przykład dwukrotność tego przychodu.

Jednak UOKiK takie rozwiązanie uznaje za problematyczne, ponieważ w takich sytuacjach istniałby kłopot z ustaleniem wysokości tak określonego przychodu przedsiębiorcy. Ponadto choć UOKiK przyznaje, że kara pieniężna powinna być dolegliwa i zniechęcająca dla przedsiębiorcy, to zaznacza jednocześnie, że jej założeniem nie jest też doprowadzenie do niewypłacalności przedsiębiorstwa.

Reasumując, nie można zapominać o konsumentach, którzy są tutaj poszkodowani, a w ocenie prawników, obecnie nakładane kary stanowią kpinę z poszkodowanych. Co więcej, najwyższa pora, aby rzecznicy praw konsumenta zaczęli wykorzystywać aktywność UOKiK i przekładali ją na indywidualnego konsumenta.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Jak złożyć reklamację paczki odbieranej w paczkomacie?

Posted on 0

Dokonując wyboru odbioru przesyłki polegającą na przywiezieniu jej przez kuriera domu klient uzyskuje szereg uprawnień. Ma bowiem możliwość zwrotu niekompletnej lub uszkodzonej przesyłki z powrotem do nadawcy. Co jednak, gdy zdecydujemy się na odbiór przesyłki w paczkomacie, a okaże się, że nie jest ona zgodna z naszymi oczekiwaniami?

W przypadku drugiej opcji otwarcie skrytki jest równoznaczne z pokwitowaniem jej odbioru, jednocześnie nie mamy możliwości jej wcześniejszego obejrzenia. Warto wiedzieć, co powinniśmy zrobić jeśli będziemy chcieli od razu złożyć reklamację. W takiej sytuacji należy zastosować się regulaminu operatora.  Przedstawię to na przykładzie największego w Polsce operatora oferującego usługę paczkomatów – InPost. Według jednego z zapisów obowiązującego Regulaminu świadczenia Usługi Paczkomaty 24/7 przez InPost Paczkomaty Sp. z o.o reklamację można złożyć bezpośrednio przy skrytce, do której włożono przesyłkę.

Aby to zrobić, należy pozostawić nieotwartą przesyłkę i postępować zgodnie z instrukcjami pokazywanymi na ekranie paczkomatu. Wybierając właściwą opcję odbiorca ponownie umieszcza przesyłkę w skrytce zostawiając ją do dyspozycji operatora. Formularz reklamacyjny zostanie przesłany na skrzynkę mailową odbiorcy, który jest zobowiązany wypełnić go w terminie 14 dni. W przypadku, gdy klient nie wypełni formularza w wyznaczonym terminie, przesyłka zostanie zwrócona do nadawcy. Po przyjęciu reklamacji operator komisyjnie otwiera przesyłkę i sporządza stosowny protokół. Do momentu zgłoszenia reklamacji odbiorca może odebrać przesyłkę w oddziale. Na tej podstawie operator stwierdza zasadność reklamacji lub daje odpowiedź odmowną.

W sytuacji, gdy klient zauważy uszkodzenie przesyłki już domu, wówczas powinien udać się do oddziału InPost w celu spisania protokołu. Wówczas na ekranie paczkomatu należy wybrać opcję „Mam uwagi do paczki” i umieścić przesyłkę w skrytce, aby możliwe było sprawdzenie zgłoszenia. Tak jak w poprzedniej opcji na skrzynki mailowej wysyłany jest formularz reklamacyjny, który należy wypełnić, aby skarga była oficjalnie złożona.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Marketing i reklama, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , ,

Czy kupujący jest odpowiedzialny za przesyłkę odsyłaną w ramach darmowego zwrotu?

Posted on 0

Kupując produkt przez Internet wiele sklepów w sieci zapewnia konsumentom możliwość darmowego zwrotu zakupionego towaru w ciągu określonej ilości dni. Taka sytuacja jest możliwa, gdy zakupiony towar nie jest zgodny z oczekiwaniami lub jeśli klient po prostu zmieni zdanie i zrezygnuje z zakupu.

Jednak zanim nadamy paczkę warto upewnić się, kto odpowiada za uszkodzenie lub zgubienie przesyłki. Jeżeli bowiem sprzedawca nie ma podpisanej umowy z pocztą lub firmą kurierską, winą zostanie obciążony konsument.

Według prawników z Federacji Konsumentów, w przypadku gdy klient ma umowę z kurierem lub z pocztą, to on zostaje obarczony odpowiedzialnością za zgubienie lub zniszczenie przesyłki. Jednak jak wygląda sytuacja w przypadku darmowego zwrotu? Okazuje się, że mogą tu wystąpić dwa przypadki. Sprzedawca może zwracać równowartość opłaty za wysyłkę przesyłki lub na podstawie kontraktu z firmą kurierską lub pocztą, taki darmowy zwrot oferować.

Jedynie w drugim wypadku, jak zauważa Federacja Konsumentów, odpowiedzialność konsumenta trwa do momentu wręczenia przesyłki kurierowi. Przewoźnik, czyli firma kurierska działa wówczas na zlecenie sprzedawcy, a konsument nie jest związany z nim żadnym kontraktem i nie decyduje o wyborze kuriera. Dlatego trudno, aby odpowiadał za uszkodzenie lub zgubienie paczki.

Odsyłając towar za pośrednictwem Poczty Polskiej warto jednak skorzystać z przesyłki rejestrowanej. Jeśli bowiem klient wybiera najtańsza opcję, nawet jeśli sklep obiecał, że koszty zostaną zwrócone, automatycznie cała odpowiedzialność za przesyłkę przechodzi na konsumenta lub operatora pocztowego. Jak dodaje Federacja Konsumentów, jeżeli klient wyśle przesyłkę listem zwykłym, wówczas jest ona prawdopodobnie realizowana na podstawie umowy między konsumentem a pocztą. Zgodnie z przepisami, odpowiedzialność Poczty jest w takich sytuacjach mocno zawężona. Ponadto konsument jest zobowiązany wykazać, ze w ogóle wysłał list, co już nie jest łatwe.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Jakie ograniczenia wynikają z upadłości konsumenckiej

Posted on 0

W przypadku, gdy dochodzi do upadłości konsumenckiej nie następuje anulowanie całego długu, ale sukcesywne i możliwe przy uzyskiwanych przez konsumenta dochodach regulowanie zobowiązania na podstawie harmonogramu spłat.

W czasie realizacji planu spłaty wierzyciel upadły nie może wykonywać czynności prawnych wychodzących poza granice zwykłego zarządu. Oznacza to, że nie może on nabywać wartościowych przedmiotów, ale może zadłużać się, aby uzyskać środki na utrzymanie siebie oraz osób, wobec których ma ustawowy obowiązek dostarczenia środków utrzymania, z wyjątkiem zakupów ratalnych i zakupów z odroczonym terminem płatności.

Ponadto konsument w stanie upadłości musi co roku, do końca kwietnia składać raport do sądu dotyczący wykonania planu spłaty za poprzedni rok kalendarzowy. W sprawozdaniu musi znaleźć się wskazanie uzyskanych przychodów, spłaconych kwot, a także nabyte składniki majątkowe, których wartość przekracza dwukrotność minimalnego wynagrodzenia. Do sprawozdania upadły ma obowiązek dołączyć kopię rocznego zeznania podatkowego.

Jeżeli upadły nie ma możliwości wywiązania się z obowiązków wynikających z planu spłaty, wówczas sąd, na jego wniosek, po konsultacji z wierzycielami, może zmienić plan spłaty, przedłużając termin spłaty lub obniżając kwoty poszczególnych płatności.

Jeżeli upadły nie realizuje obowiązków określonych w planie spłaty wierzycieli sąd na wniosek wierzyciela wszczyna postępowanie, o którym powiadamia wierzycieli i upadłego, a w następnej kolejności uchyla plan spłaty oraz umarza postępowanie upadłościowe. Co istotne, konsument w trakcie kolejnych 10 lat nie będzie mógł złożyć wniosku o ogłoszenie upadłości. Podobnie będzie, gdy w sprawozdaniu z wykonania planu spłaty wierzycieli, upadły przemilczy wartość uzyskiwanych przychodów lub majątek lub czynność prawna konsumenta zostanie na mocy prawa uznana za przynosząca szkodę wierzycielowi.

W sytuacji, gdy konsument zrealizuje obowiązki określone w planie spłaty wierzycieli, sąd wydaje postanowienie o umorzeniu niezaspokojonych zobowiązań upadłego, których dotyczył plan spłaty i o zamknięciu postępowania upadłościowego.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Polska zwleka z wprowadzeniem nowych unijnych regulacji dotyczących praw konsumenta

Posted on 1

Nowe unijne przepisy, które zaczęły obowiązywać od dnia dzisiejszego w innych krajach członkowskich UE mają sprawić, że zakupy w Internecie będą bezpieczniejsze i prostsze. Oprócz Bułgarii, z wdrożeniem nowych regulacji spóźnia się jeszcze tylko Polska.

Nowe przepisy zakładają także ukrócenie nierzetelnych praktyk, zwiększenie przejrzystości udzielanych informacji o cenach, czy dodatkowych kosztach. Celem ustawodawcy było też ujednolicenie standardów na terenie całej Unii Europejskiej, ponieważ dotychczasowe były albo mało precyzyjne, albo różniące się w każdym kraju.

Po wprowadzeniu nowych regulacji, konsument będzie miał 14 dni na oddanie towaru bez podawania przyczyny do chwili dostarczenia. Osoby nabywające w Internecie powinny być dokładnie powiadomione o cenie produktu, kosztach przesyłki, co składa się na łączną kwotę zakupu.

Zmiana przepisów, które mają sprawić, że zakupy w Internecie będą łatwiejsze mają też zachęcić do częstszego dokonywania ich zarówno klientów indywidualnych jak i przedsiębiorców z całej Unii.

Rzeczniczka Komisji Europejskiej Mina Andreeva poinformowała o wynikach, które wykazują, że w całej Europie 40 proc. osób prowadzących działalność handlową w Internecie przyznaje, że brak ujednoliconych przepisów stanowi przeszkodę w prowadzeniu działalności. Jednak w Polsce taką opinię ma aż 60 proc. przedsiębiorców, dlatego warto, aby szybko zaczęła stosować nowe regulacje.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Polska, Pomysł na biznes, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,