Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

W Polsce powróciła fala upadłości firm produkcyjnych i handlowych

Posted on 0

Euler Hermes, spółka z Grupy Allianz, na podstawie oficjalnych danych z Monitora Sądowego i Gospodarczego, zbadała sytuację polskich firm w kontekście bankructw – we wrześniu oficjalnie opublikowano informację o upadłości 71 firm wobec 66 we wrześniu 2013 roku.

 

Większa jest nie tylko liczba upadłości, ale także ich efekt ekonomiczny. Opublikowane we wrześniu orzeczenia o upadłości dotyczyły firm mających zsumowany ostatni znany obrót na poziomie ok. 1,2 miliarda złotych, a zatrudniały one razem, według ostatnich dostępnych danych, ok. 2,5 tys. osób (obydwie te wartości są znacznie wyższe niż w poprzednim miesiącu).

Na przestrzeni dziewięciu miesięcy tego roku sądy opublikowały orzeczenia o upadłości 630 przedsiębiorstw działających w Polsce, podczas gdy w tym samym okresie ubiegłego roku było to 713 opublikowanych upadłości. Wrzesień był drugim w tym roku miesiącem (obok maja), gdy liczba upadłości była wyższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

 

  • Liczba upadłości opublikowanych we wrześniu jest wyższa niż przed rokiem z powodu liczniejszych upadłości firm produkcyjnych oraz handlowych.
  • Wśród największych upadłości dominują dystrybutorzy hurtowi (m.in. dwie firmy spośród trzech największych pod względem obrotów bankrutów).
  • Problemy sektora spożywczego – upadło łącznie 11 firm (4 producentów i 7 hurtowników).
  • Upadłości firm produkcyjnych dzielą się po połowie na producentów artykułów konsumpcyjnych (żywność i meble) oraz inwestycyjnych (artykuły budowlane, wyroby maszynowe oraz części motoryzacyjne).
  • Rozpoczęto 10 postępowań układowych, ale równocześnie zanotowano 7 przypadków nieudanych postępowań naprawczych, zamienionych na upadłość likwidacyjną.

 

Sytuacja w handlu nie poprawi się (szybko)

Jak ocenia sytuację Tomasz Starus, Członek Zarządu Euler Hermes, odpowiedzialny za ocenę ryzyka – Dystrybutorzy, zwłaszcza dóbr konsumenckich codziennego użytku mają kurczącą się grupę odbiorców – pozycję rynkową kosztem tradycyjnych sklepów zdobywają mające własne zaopatrzenie sieci handlowe, a o pozostałych walczyć muszą z wielokrotnie większymi megadystrybutorami hurtowymi, którzy dodatkowo swoje obroty, a więc i konkurencyjność cenową, podnoszą tworząc własne franczyzowe sieci sprzedaży detalicznej. Wpływa to oczywiście na kondycję finansową hurtowni: spadającym obrotom towarzyszy niska rentowność, często poniżej kosztu pieniądza: 3-5%, a nierzadko tylko na poziomie 1-2%. Co oznacza brak środków własnych, wysokie zadłużenie i problemy z płynnością. Od kilku lat trudniej pozyskać hurtowniom finansowanie: nie mają one zazwyczaj majątku trwałego i nieruchomości, które mogą być zabezpieczeniem udzielanych kredytów, w porównaniu np. do firm produkcyjnych, a ponadto wolno odradzający się popyt konsumencki nie sprzyja szybkiemu wzrostowi obrotów, a przede wszystkim rentowności.

Podsumowując: handel hurtowy (ale i detaliczny) jest sektorem o dużej liczbie upadłości także z przyczyn popytowych, ale przede wszystkim – finansowych: nawet rosnąca sprzedaż generuje częściej straty, niż zyski. Jest to efektem w pierwszym rzędzie zarządzania i przyjętego modelu działalności – zarabianie na benefitach i działalności dodatkowej, a nie czynników zewnętrznych, które nie są gwałtowne i można je uwzględnić, np. rosnąca konkurencja sprzedaży internetowej czy koncentracja rynku. Od powyższego ogólnego opisu są oczywiście wyjątki – sektor jak dystrybucja hurtowa nie jest jednorodny. Opisana sytuacja dotyczy p.w. hurtu artykułów konsumenckich i budowlanych, ale też nie wszystkich, np. w branży kosmetycznej marża hurtowa nierzadko osiąga 25%.

 

Sektor spożywczy: czy obserwujemy już efekt embarga?

We wrześniu opublikowano informacje o upadłości 4 producentów artykułów spożywczych (mięsa oraz artykułów piekarniczych) oraz 7 hurtowni spożywczych – czyli łącznie 11 firm związanych z rynkiem spożywczym. Jak mówi Maciej Harczuk, Prezes Zarządu Euler Hermes Collections: – Firm produkcyjnych, jak i hurtowych z branży spożywczej mających kłopoty jest więcej… Nie można wszystkiego tłumaczyć embargiem na Wschodzie. Przynosi ono wymierne straty i upadłości firmom wyspecjalizowanym w handlu na tym rynku, ale niestety na sektor oddziałują także inne czynniki. Duże zapasy mrożonych owoców, rekordowo niskie ceny mleka, a także jego nadprodukcja, czy spadające spożycie pieczywa, czyli czynniki rynkowe, mają nie mniejsze znaczenie niż polityczne ograniczenia zbytu na niektórych kierunkach. Zapewne kwestią czasu są więc kolejne upadłości firm z branży mięsnej ale też producentów nabiału – ponieważ niskie ceny oraz mający już miejsce eksport na perspektywiczne rynki, m.in. azjatyckie nie rokują na szybkie upłynnienie nadwyżek po korzystnych cenach.

 

Zaskakujący wzrost liczby upadłości firm produkcyjnych

Największa liczba upadłości we wrześniu miała miejsce w sektorze produkcyjnym – sytuacja nie notowana od półtora roku.Jak mówiMichał Modrzejewski, dyrektor Analiz Branżowych w Euler Hermes Upadłości te w połowie dotknęły zarówno producentów wyrobów na rynek konsumencki (oprócz wspomnianej żywności – także nie notowana od dłuższego czasu w statystyce upadłości grupa firm z branży meblowej – 4) a w połowie producentów artykułów na rynek inwestycyjny (art. budowlanych, ale także maszyn i części do nich oraz … producentów komponentów motoryzacyjnych). Problemy firm produkcyjnych nie wydają się więc być skutkiem sytuacji w jakichś pojedynczych branżach (sektorze spożywczym czy budownictwie), ale raczej ogólnie kwestii popytowych na rynku wewnętrznym, jak i w eksporcie. Pomimo wzrostu eksportu o ponad 6% w tym roku, do czego w znacznej mierze przyczynili się wytwórcy części motoryzacyjnych, mebli czy AGD problemy mają ich dostawcy – wśród upadających firm znalazło się aż 5 firm produkujących wyroby z tworzyw sztucznych i gumy na potrzeby tych notujących niezłe wyniki branż! Sprzedaż jest więc wciąż daleka od możliwości produkcyjnych.

 

Budownictwo

Upadłości firm budowlanych są rzadsze niż rok temu, ale oprócz tego w ostatnim czasie zmienił się ich charakter. Częste jeszcze niedawno upadłości firm prowadzących prace wykończeniowe (elektryczne, hydrauliczne i inne) są obecnie rzadkością.

– Problemy, o czym świadczą upadłości, mają obecnie firmy realizujące głównie nową falę inwestycji, przebrzmiało już echo kryzysu branży z lat 2012-2013. Nie są to przy tym jedynie firmy budownictwa ogólnego czy mieszkaniowego, ale także… ponownie firmy wyspecjalizowane w budowie dróg i towarzyszącej infrastruktury wodociągowej i przesyłowej (5 takich przypadków). Wydaje się więc, że niestety zasady prowadzenia i rozliczania tych inwestycji – a przede wszystkim realia cenowe i krytycznie niska rentowność nie zmieniły się zbytnio od fali inwestycji na Euro 2012, co doprowadziło przecież do kryzysu a nie rozkwitu branży budowlanej – ocenia Tomasz Starus.

 

Największa liczba spośród opublikowanych we wrześniu upadłości dotyczyła firm z województwa mazowieckiego – ale i tak poprawa w tym województwie pod względem liczby bankructw w stosunku do analogicznego okresu w roku ubiegłym jest jedną z największych. Odwrotnie w województwie małopolskim i w sąsiednim podkarpackim – tutaj liczba upadłości jest nadal wyższa niż w roku ubiegłym. W województwie małopolskim za część tych upadłości odpowiada pogarszająca się sytuacja w branży transportu drogowego towarów (3 z 8 upadłości opublikowanych we wrześniu). Wspomniane zwiększenie liczby upadłości w województwie dolnośląskim wiąże się nie tylko z firmami produkcyjnymi (5 przypadków), ale także dystrybutorami hurtowymi (4 ich upadłości w tym województwie we wrześniu). Na przeciwnym biegunie – sytuacja w województwie mazowieckim, będącym jednym z liderów spadku liczby upadłości, także we wrześniu, nie może być bagatelizowana. O ile bowiem w roku ubiegłym duża część upadłości w tym województwie dotyczyła firm mniejszych, m.in. usługowych i handlowych (nadal obecnych w tej statystyce), to obecnie upadające firmy budowlane i produkcyjne na Mazowszu nie są może największymi podmiotami, ale jednak liczącymi się dotychczas na regionalnym rynku z obrotami rzędu po 40 milionów złotych.

 

Informacje o upadłościach firm, opublikowane w odniesieniu do ich miejsca rejestracji
województwo: I-IX 2013 I-IX 2014
Dolnośląskie 107 83
kujawsko pomorskie 44 37
Lubelskie 15 18
Lubuskie 22 16
Łódzkie 34 18
Małopolskie 63 73
Mazowieckie 129 102
Opolskie 8 10
Podkarpackie 28 31
Podlaskie 14 9
Pomorskie 25 28
Śląskie 84 60
Świętokrzyskie 15 19
warmińsko mazurskie 21 20
Wielkopolskie 53 64
Zachodniopomorskie 51 42
RAZEM 713 630

Źródło: Monitor Sądowy i Gospodarczy, dane przeanalizowane przez Euler Hermes z Grupy Allianz

 

Źródło: Euler Hermes

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Drony przeżywają boom

Posted on 0

Coraz więcej firm wykorzystuje komercyjnie małe bezzałogowe samoloty nazywane dronami. Na ich nabycie decydują się m.in. filmowcy, agencje reklamowe, fotografowie ślubni czy dostawcy Internetu. Coraz więcej jest też podmiotów, które je zajmują się ich projektowaniem i produkcją.

Rejestrowanie różnych sytuacji z powietrza za pomocą kamery zainstalowanej na małym dronie nie jest dzisiaj ani czymś wyjątkowym, ani specjalnie kosztownym. Chociaż przed laty te małe latające urządzenia kojarzyły się przede wszystkim z wojskiem, to w ostatnich latach przeżywają prawdziwy boom także w cywilu.

Rafał Smoliński, szef firmy Yoberi opowiedział o projektowanych przez firmę bezpilotowcach, które niedawno latały nad nadmorskimi miejscowościami i emitowały sygnał bezprzewodowego dostępu do sieci. Obecnie firma ma trzy urządzenia, ale na jesieni ich liczba ma się powiększyć o kolejnych osiem, dodał też że wystartowały już prace nad nowym rozwiązaniem technologicznym.

Smoliński poinformował, że kolejnym miejscem, gdzie Internet będzie dostarczany dzięki dronom krążącym nad obszarem będą okolice Stadionu Narodowego w stolicy w trakcie odbywających się tam siatkarskich mistrzostw świata na początku września.

Yoberi to nie jedyna firma, która pracuje nad swoimi modelami dronów. Obecnie nad własnymi urządzeniami pracuje już kilkanaście firm i uczelni. Jedną z pierwszych była WB Electronics, która przed ośmioma laty zaczęła projektować, a później produkować własne bezzałogowe samoloty szpiegowskie. Do tej pory firma sprzedała ponad sto maszyn. Dronami zainteresowały się też polskie uczelnie techniczne, w których grupy naukowców pracują nad własnymi projektami.

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zapowiedziało, że na zakup bezpilotowców i innych bojowych urządzeń planuje przeznaczyć ok. 750-800 mln zł. Polskie podmioty produkujące drony liczą na to, że te pieniądze trafia do nich.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

180 osób znajdzie zatrudnienie w tym roku w opolskich zakładach Polaris przy produkcji quadów

Posted on 0

W Opolu gdzie zlokalizowane są zakłady firmy Polaris Polska ruszyła testowa produkcja quadów. Jeżeli wszystko się powiedzie seryjna produkcja wystartuje w połowie przyszłego miesiąca. Na bieżący zaplanowane jest wyprodukowanie ok. tysiąca pojazdów, a w 2015 ma ich być już 25 tys. Koszt inwestycji to 100 mln zł.

Dyrektor operacyjny Polaris Polska Bogusław Dawiec poinformował, że w pierwszej kolejności testowana jest produkcja popularnych quadów, jednego z trzech modeli, które docelowo mają być produkowane w opolskim zakładzie. Obecnie sprawdzana jest zgodność narzędzi i instrukcji na każdej linii. Chodzi bowiem o zatwierdzenie, że linia produkcyjna, narzędzia i pracownicy są gotowi do przyszłej seryjnej produkcji – tłumaczył Dawiec.

Produkcja pierwszych quadów będzie trwała dwa dni. Następnie wyprodukowane quady będą przechodziły serię testów pod względem technicznym. Do końca września w taki sposób sprawdzana będzie produkcja każdego modelu, który później będzie produkowany seryjnie. Oprócz quadów w Opolu mają powstawać także pojazdy wieloosobowe – Ranger oraz pojazdy rekreacyjno-sportowe RZR. Dawiec dodał, że w tym czasie na bieżąco będą sprawdzane i usprawniane linie produkcyjne.

Po wprowadzeniu seryjnej produkcji, zgodnie z założeniami, w opolskim Polarisie produkowanych będzie ok. 90 pojazdów dziennie, w tym ok. 60 quadów. Stamtąd będą one sprzedawane na rynkach Azji, Bliskiego Wschodu oraz Europy.

Dotychczas w firmie Polaris Polska zatrudnionych było ponad 130 osób, w tym ok. 75 pracowników produkcyjnych. Przy tej konkretnej produkcji zatrudnieni zostali tylko pracownicy miejscowi. Osoby znajdujące się na stanowiskach liderów grup przeszły szkolenie w USA i Meksyku, a pracownicy produkcyjni na miejscu. W tym roku pracę w opolskim Polarisie ma znaleźć ok. 180 osób, a ostatecznie nawet do 500 osób.

Budowa zakładu amerykańskiego Polarisa w Polsce wystartowała oficjalnie we wrześniu 2013 r. Hala została postawiona na obszarze o wymiarach 12 ha na terenie opolskiej podstrefy Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. W powstałej hali znajdują się linie montażowe i produkcyjne, oraz spawalnia i lakiernia.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Przez najbliższe lata węgiel wciąż będzie dominował w polityce energetycznej Polski

Posted on 0

Ministerstwo Gospodarki zaczęło prace nad scenariuszem polityki energetycznej do 2050 r. Głównym jego założeniem jest wykorzystanie wszystkich źródeł energii przy malejącej dominacji węgla ze szczególnym uwzględnieniem źródeł odnawialnych, gazu i atomu. Aktualnie projekt znajduje się w fazie konsultacji, w której uczestniczą przedstawiciele resortu gospodarki.

Za główny cel polityki energetycznej do 2050 roku uznano warunki dla zrównoważonego i stabilnego rozwoju sektora energetycznego, który ma wpływ na rozwój gospodarki, zagwarantowanie bezpieczeństwa energetycznego Polski, a także zaspokojenie potrzeb gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.

W realizacji celu pomóc mają trzy cele operacyjne: zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego państwa, zwiększenie konkurencyjności i skuteczności energetycznej gospodarki oraz ograniczenie wpływu energetyki na środowisko.

Projekt zakłada wprowadzenie w życie scenariusza nazwanego zrównoważonym. Przewiduje on stopniowo zmniejszającą się dominację węgla jako głównego źródła energii przy rozważnym wzroście znaczenia gazu. W projekcie określono założenia procentowe w poszczególnych sektorach i tak zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii do co najmniej 10 proc. w transporcie i 15 proc. w bilansie energii pierwotnej i 15 proc. wkład w energetykę jądrową. Projekt przewiduje też podjęcie nowych inwestycji w zakresie mocy energetyki konwencjonalnej, umożliwiającej wykorzystanie własnych zasobów węgla. Szerokie wykorzystanie tego surowca ma bazować na stosowaniu technologii „czystego węgla”, polegającej m.in. na wychwycie CO2.

Według tego scenariusza, węgiel w dalszym ciągu będzie stanowił podstawę bezpieczeństwa energetycznego, a także będzie głównym paliwem dla ciepłownictwa i elektroenergetyki – choć jego udział będzie się zmniejszał. Spadek ten może oznaczać ograniczenie wydobycia węgla a tym samym konieczność dalszej restrukturyzacji sektora wydobywczego. Dalej, dokument stwierdza, że udział każdego innego niż węgiel źródła energii w bilansie ma wynieść 15-20 proc., a tak struktura da gwarancję, że energii nie zabraknie.

W projekcie zostały przewidziane jeszcze dwa scenariusze, które jak to podkreślono, mają charakter „wariantów analitycznych”.

Wzmożony nacisk położony jest jednak na scenariusz zrównoważony, którego realizacja – jak uważają autorzy projektu – ma przyczynić się do zmniejszenia emisji zanieczyszczeń do atmosfery oraz rozpoczęcia procesu realizacji przez Polskę unijnych wymogów dotyczących redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Prawo, Surowce, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Spadła liczba postępowań upadłościowych dotyczących polskich firm

Posted on 0

Według najnowszego raportu opracowanego przez Coface w pierwszym półroczu 2014 roku sądy wydały postanowienia o upadłości 402 polskich przedsiębiorstw. W porównaniu z pierwszą połową ubiegłego roku to o 11,5 proc. mniej.

Pomimo zauważalnego spadku liczby upadłości przedsiębiorstw, to nadal o 100 proc. więcej niż w pierwszym półroczu 2008 roku, kiedy kryzys nie zawitał jeszcze na dobre do Polski.

W pierwszej połowie 2014 r. wyraźnie zmniejszył się odsetek postępowań upadłościowych z przewidywanym układem. Wyniósł on 13,5 proc., podczas gdy w zeszłym roku sięgnął ok. 16,5 proc., a dwa lata temu ok. 18 proc.

Największy spadek upadłości odnotowano w sektorach: handlu, produkcji i budownictwa. Rośnie za to liczba upadłości w branży usługowej. Na taki wynik wpływa zmiana w strukturze branżowej upadających firm. W porównaniu z pierwszym półroczem 2013 r. w ogólnej liczbie bankrutujących podmiotów obniżył się udział producentów oraz budownictwa, a wzrósł udział przedsiębiorstw z branży handlowej, ale przede wszystkim z sektora usług.

Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Polsce skomentował, iż w efekcie polepszającej się sytuacji gospodarczej, od początku bieżącego roku liczba upadłości polskich firm wykazuje tendencję spadkową. Według analiz Coface wpływ sytuacji makroekonomicznej na statystyki upadłościowe wskazuje na jedno-  dwu kwartalne opóźnienie. Publikowane obecnie dane dotyczące tematu bankructw polskich przedsiębiorstw odzwierciedlają wcześniejszy stan gospodarki w Polsce, gdy po niewielkim wzroście gospodarczym w pierwszej połowie ubiegłego roku, okres spowolnienia zaczął sukcesywnie ustępować umiarkowanemu ożywieniu.

Według prognoz Coface w kolejnym półroczu 2014 r. spadek liczby upadłości utrzyma się na obecnym poziomie osiągając na koniec roku wynik o 20 proc. niższy niż w roku ubiegłym.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Polska będzie należeć do światowej czołówki najzamożniejszych gospodarek

Posted on 2

Polska należy do sześciu państw, które uzyskując średnie dochody w ciągu najbliższych dekad mogą dołączyć do najbogatszych gospodarek.

Takie przewidywania przedstawił Ehiwario Efeyini, analityk firmy ubezpieczeniowej US Trust w Stanach Zjednoczonych. Analityk przyjrzał się kilkudziesięciu gospodarkom o średnich dochodach oraz dokonał oceny, które z nich mają szanse na dołączenie do światowej czołówki najbogatszych gospodarek na całym globie.

W grupie państw z największymi szansami na awans cywilizacyjny znalazły się: Chile, Meksyk, Mauritius, Malezja i Seszele. Jednak zakwalifikowała się do niej także Polska.

Według eksperta najważniejszym warunkiem sukcesu są wysokie standardy w zarządzaniu.

Wiele państw potrafi przejść z biedy do kategorii państw o średnich dochodach wyłącznie przez zwiększenie efektywności zastosowania czynników produkcji. Jednak, kiedy już wyznaczy się sobie ambitny cel, nie jest łatwo utrzymywać wysokie tempo wzrostu. Dlatego nie wszystkim krajom udaje się piąć wyżej, a wiele państw zostaje uwięzionych w tzw. pułapce średniego dochodu – mówi Efeyini.

W typowaniu krajów, które posiadają największe szanse na awans cywilizacyjny ekspert uwzględnił ich podobieństwo do państw, które osiągnęły taki awans w poprzednich dekadach. Cechy charakterystyczne dla takich państw to m.in. przynależność do międzynarodowych organizacji gospodarczych (np. WTO), posiadanie bogactw naturalnych, a także skupienie się na tworzeniu własnych technologii zamiast ich sprowadzania z zagranicy.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,