Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Klienci TFI postawili na fundusze niskiego ryzyka

Posted on 0

Fundusze skierowane do szerokiego grona odbiorców już po raz 22 z rzędu odnotowały dodatnie saldo wpłat i wypłat. W lipcu trafiło do nich +0,9 mld zł i był to najwyższy bilans sprzedaży od dwóch miesięcy.

Z inną sytuacją mieliśmy do czynienia w przypadku salda wpłat i wypłat całego rynku (z uwzględnieniem przesunięcia środków z innych funduszy tych samych TFI), które wyniosło -2,7 mld zł. Było to spowodowane wycofaniem -3,5 mld zł z jednego z funduszy aktywów niepublicznych Ipopema TFI.

 

Lipiec był kolejnym miesiącem, w którym klienci TFI, postawili na fundusze cechujące się przede wszystkim niskim ryzykiem. Wysoki bilans sprzedaży funduszy detalicznych, to w głównej mierze efekt napływu środków do rozwiązań dłużnych oraz gotówkowych i pieniężnych. W lipcu, podobnie jak w czerwcu, inwestorzy najchętniej wybierali pierwszy z wymienionych segmentów. Do funduszy dłużnych wpłacono łącznie aż o +1,0 mld zł więcej niż z nich wypłacono – to najwyższe saldo od maja 2013 r.

 

Po raz kolejny dużą popularnością wśród klientów TFI cieszyły się fundusze obligacji korporacyjnych, których łączny bilans sprzedaży wyniósł +253 mln zł. Z punktu widzenia inwestora są one traktowane jako alternatywa wobec nisko oprocentowanych depozytów.

 

Lipiec był już 10 miesiącem z rzędu, w którym bilans sprzedaży tej grupy rozwiązań przekroczył +200 mln zł. Wysokie saldo wpłat i wypłat po raz kolejny odnotowały dwa fundusze oferowane przez BZ WBK TFI. Bilans sprzedaży Arki BZ WBK Obligacji Korporacyjnych (Arka BZ WBK FIO) już po raz czwarty z rzędu przekroczył +0,1 mld zł. Z kolei przewaga wpłat nad wypłatami w Arce Prestiż Obligacji Korporacyjnych (Arka Prestiż SFIO) wyniosła +60 mln zł. Dużą popularnością wśród inwestorów w lipcu cieszyły się również fundusze Open Finance Obligacji Przedsiębiorstw FIZ AN, Aviva Investors Dłużnych Papierów Korporacyjnych (Aviva Investors FIO) oraz Millennium Obligacji Korporacyjnych (Millennium SFIO). Ich bilans sprzedaży przekroczył +50,0 mln zł w minionym miesiącu. Licząc od początku roku przewaga wpłat nad wypłatami w grupie funduszy dłużnych korporacyjnych wyniosła już blisko +2,3 mld zł.

 

Klienci TFI zachęceni powrotem hossy na rynku długu skarbowego, chętnie wpłacali środki do funduszy, których zarządzający inwestują głównie w polskie obligacje skarbowe. Saldo wpłat i wypłat rozwiązań dłużnych o uniwersalnej strategii wyniosło blisko +190 mln zł, a bilans sprzedaży funduszy dłużnych polskich papierów skarbowych prawie +250,0 mln zł. Większość funduszy sklasyfikowanych przez nas w tych grupach odnotowało napływ środków. Największą popularnością wśród klientów TFI cieszyły się jednostki Ipopema Obligacji (+55,7 mln zł) oraz Arka BZ WBK Obligacji Skarbowych (+46,9 mln zł).

 

Inwestorzy nadal chętnie wybierają fundusze dłużne zagraniczne. W lipcu ich saldo wpłat i wypłat przekroczyło +240 mln zł i po raz 7 z rzędu było wyższe niż 100 mln zł. Najwięcej nowych środków  – blisko +60,0 mln zł trafiło do funduszu Pioneer Obligacji Strategicznych (Pioneer Funduszy Globalnych SFIO), a jego aktywa zbliżyły się do 1,5 mld zł.

 

Niskie oprocentowanie depozytów skłania inwestorów do poszukiwania alternatywy dla lokat wśród funduszy o niskim poziomie ryzyka. Oprócz funduszy dłużnych, korzystają na tym również rozwiązania gotówkowe i pieniężne. W lipcu ich bilans sprzedaży wyniósł blisko +0,6 mld zł i był najwyższy od siedmiu miesięcy. Pod tym względem wyróżniły się trzy fundusze. Największy bilans sprzedaży +234,4 mln zł odnotował UniKorona Pieniężny (UniFundusze FIO). W efekcie jego aktywa przekroczyły 3,1 mld zł. Obecnie jest to największy fundusz detaliczny na rynku. Wysokie saldo wpłat i wypłat odnotowały dwa rozwiązania PKO TFI: PKO Skarbowy (Parasolowy FIO) i PKO Skarbowy Plus (Parasolowy FIO), do których trafiło odpowiednio +189,0 mln zł i +111,0 mln zł.

 

Kolejny miesiąc słabej koniunktury na GPW nie przekonał klientów TFI do funduszy akcji polskich. W lipcu inwestorzy wypłacili z nich o prawie -0,5 mld zł więcej, niż do nich wpłacili. Jest to jednocześnie najniższy bilans sprzedaży tego segmentu od marca br. Najwięcej środków wycofano z funduszy akcji polskich o uniwersalnej strategii -0,3 mld zł. Pod tym względem najsłabiej wypadły fundusze Quercus Agresywny (-72 mln zł) oraz UniKorona Akcje (-49,0 mln zł). Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w przypadku funduszy akcji małych i średnich spółek. Ogółem wycofano z nich o -150 mln zł więcej niż do nich wpłacono. Jedynie dwa fundusze sklasyfikowane przez nas w tej grupie zanotowały dodatni (choć niewielki) bilans sprzedaży, były to: Ipopema m-INDEKS FIO kategoria A (+0,3 mld zł) oraz AXA Akcji Małych i Średnich Spółek (+4,7 mln zł). Wymienione rozwiązania w ostatnich miesiącach wyróżniły się pod względem wyników na tle konkurencji.

 

Z napływem nowych środków nie mają natomiast problemu fundusze akcji zagranicznych, do których w lipcu trafiło +183,0 mln zł. Na wyróżnienie zasłużyło kilka funduszy, których zarządzający inwestują na globalnych parkietach. Największe saldo wpłat i wypłat odnotował PKO Biotechnologii i Innowacji Globalny (+55,0 mln zł). Klienci TFI chętniej niż w minionych miesiącach inwestowali w fundusze akcji azjatyckich (bez Japonii), co mogło być spowodowane silnymi zwyżkami na chińskiej giełdzie. Saldo wpłat i wypłat do tych produktów było najwyższe od lipca 2011 r. i wyniosło blisko +26,0 mln zł.

 

Odpływ środków przekraczający -100 mln zł, zanotowały jeszcze fundusze absolutnej stopy zwrotu i fundusze mieszane. W przypadku pierwszego z wymienionych segmentów o ujemnym wyniku sprzedaży zadecydował odpływ środków z Quercusa Selektywnego. W lipcu przewaga wypłat nad wpłatami w funduszu, po raz trzeci z rzędu przekroczyła -100 mln zł. Od stycznia br. klienci wycofali już z tego produktu przeszło -0,5 mld zł.

W sumie przez pierwsze siedem miesięcy tego roku saldo wpłat i wypłat funduszy inwestycyjnych wyniosło blisko +7,3 mld zł, z czego do detalicznych trafiło +5,5 mld zł.

 

Źródło: Zespół Analiz Online

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Spółki | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Lipiec miesiącem strat dla funduszy polskich i rosyjskich

Posted on 0

W lipcu ze świecą można było szukać zyskownych funduszy – ponad 65% z nich zakończyło miesiąc pod „kreską”.  Najgorszymi inwestycjami okazały się fundusze akcyjne lokujące środki w Rosji oraz Polsce. Bardzo słabo wypadły również te inwestujące w rynki rozwinięte.  Obronną ręką z sytuacji wyszły natomiast fundusze akcji tureckich, z których najlepszy – UniAkcje: Turcja zarobił 6,95%.

 

Mimo iż w lipcu przez większość parkietów giełdowych przechodziła fala spadków, można było wśród nich znaleźć prawdziwe perełki. Należała do nich przede wszystkim Turcja, gdzie indeks XU100 wzrósł ponad 6%. Znalazło to oczywiście odzwierciedlenie w wynikach funduszy akcji tureckich – najwyższy wynik +6,95% wypracował UniAkcje: Turcja, który okazał się być najlepszym funduszem lipca.  Niewiele niższą stopę zwrotu wypracował także Arka BZWBK Akcji Tureckich (+5,26%), Quercus Turcja (+4,33%) oraz Investor Turcja (+4,22%). Warto podkreślić, że od początku roku indeks XU100 zyskał już blisko 17%.

Bardzo dobrym wynikiem (+5,73%) może się również pochwalić fundusz Eurogeddon, zarządzany przez prof. Krzysztofa Rybińskiego. Pesymistyczna polityka funduszu, zakładająca między innymi zajmowanie krótkich pozycji na kontraktach futures na WIG20, DAX, CAC40 czy Stoxx, sprawdziła się idealnie podczas lipcowych zawirowań rynkowych. Dobrze radziły sobie również podobne rozwiązania, np. Quercus short (+3,38%), ALTUS Short (+2,38%) oraz Ipopema Short Equity (+2,16%), które mają za zadanie odwzorowywać indeks WIG20short, czyli zarabiać podczas spadków indeksu WIG20.

Powody do zadowolenia mieli również posiadacze jednostek funduszy Investor Indie i Chiny oraz MetLife Akcji Chińskich i Azjatyckich – fundusze te zyskały odpowiednio 4,95% oraz 3,81%. Było to pochodną, pierwszego od wielu miesięcy, silnego wzrostu chińskiego indeksu Shanghai Composite (7,5%).

 

10 najlepszych funduszy w lipcu 2014

Stopa zwrotu za okres 1 m-c

Zysk inwestując 10 000 PLN
(brutto)

Zysk inwestując 10 000 PLN
(netto)

UniAkcje: Turcja (UniFundusze FIO)

6,95%

695 zł

563 zł

Eurogeddon (Opera SFIO)

5,73%

573 zł

464 zł

Arka BZ WBK Akcji Tureckich (Arka BZ WBK FIO)

5,26%

526 zł

426 zł

Investor Indie i Chiny (Investor SFIO)

4,95%

495 zł

401 zł

KBC Globalny Akcyjny (KBC FIO)

4,50%

450 zł

365 zł

QUERCUS Turcja (Parasolowy SFIO)

4,33%

433 zł

351 zł

Investor Turcja (Investor SFIO)

4,22%

422 zł

342 zł

MetLife Akcji Chińskich i Azjatyckich (Światowy SFIO)

3,81%

381 zł

309 zł

Pioneer Akcji Rynków Dalekiego Wschodu (Pioneer Funduszy Globalnych SFIO)

3,76%

376 zł

305 zł

Investor BRIC (Investor SFIO)

3,53%

353 zł

286 zł

Źródło: opracowanie Expander Advisors

 

 

Najgorszym funduszem lipca okazał się QUERCUS Rosja, który zanotował stratę wynoszącą aż 10,93%. Z kolei pozostałe fundusze inwestujące w Rosji znalazły się tuż za pierwszą dziesiątką najgorszych funduszy, w tym: Investor Rosja ze stratą 5,73% oraz Arka Prestiż Akcji Rosyjskich -5,07%. Średnia strata z całej grupy wyniosła aż 7,3%. Nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę nałożenie kolejnych sankcji na Rosję przez USA i Unię Europejską oraz ciągle napiętą sytuację na Ukrainie.

 

W dziesiątce najgorszych funduszy w lipcu 2014 r. aż osiem to fundusze powiązane z akcjami polskimi. Najgorszy z nich – Inventum Zmiennego Zaangażowania, wygenerował stratę wynoszącą 9,42%. Niestety miniony miesiąc należał do bardzo słabych na warszawskim parkiecie. Warto wspomnieć, że indeks WIG stracił blisko 4%, natomiast indeks WIG250 aż 6,8%. Niestety od początku roku jego straty są jeszcze większe i wynoszą blisko 16%.

 

Po raz kolejny zdecydowanie lepiej wyglądała sytuacja wśród funduszy dłużnych polskich uniwersalnych i papierów skarbowych, gdzie średnia stopa zwrotu wyniosła odpowiednio +0,4% i 0,3%.

 

 

10 najgorszych funduszy w lipcu 2014

Fundusz

Stopa zwrotu za okres 1 m-c

Strata inwestując 10 000 PLN

QUERCUS Rosja (Parasolowy SFIO)

-10,93%

-1 093 zł

Inventum Zmiennego Zaangażowania (Inventum FIO)

-9,42%

-942 zł

Investor Sektora Infrastruktury i Informatyki (Investor SFIO)

-7,72%

-772 zł

Eques Akcji (Eques SFIO)

-7,20%

-720 zł

Eques Aktywnej Alokacji (Eques SFIO)

-7,10%

-710 zł

QUERCUS lev (Parasolowy SFIO)

-7,09%

-709 zł

Copernicus Akcji Dywidendowych (Copernicus FIO)

-6,92%

-692 zł

Investor Akcji FIO

-6,46%

-646 zł

BPH Nieruchomości Europy Wschodzącej (BPH FIO Parasolowy)

-6,34%

-634 zł

PKO Infrastruktury i Budownictwa Globalny (Parasolowy FIO)

-6,29%

-629 zł

Żródło: opracowanie Expander Advisors

 

 

 Piotr Nowak

Dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych i Ubezpieczeniowych

Źródło: Expander

Posted in Europa, Finanse, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

W Polsce przybędzie milionerów, ale czy na długo?

Posted on 0

W najbliższym losowaniu Lotto do wygrania jest aż 25 mln zł. Wiele osób marzy o „szóstce w totka” i już teraz zastanawia się na co przeznaczyłoby taką kwotę. Expander radzi, aby w razie wygranej zachować rozsądek i nie roztrwonić wszystkiego. Ze zdobytych milionów można żyć spokojnie, bowiem odsetki mogą wynieść nawet 53 000 zł miesięcznie. Jeśli jednak zwycięzca nie będzie miał umiaru, po 6 latach rozrzutności na koncie pozostanie 0 zł.

 

Zapewne większość grających zastanawia się na co przeznaczyć tak duże pieniądze. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że ich pierwszy wydatek wcale nie byłby spełnieniem marzeń. Mowa o największej kwocie podatku jaką zapłacą w życiu – aż 2,5 mln zł, czyli 10% wygranej. Oczywiście na ich koncie nadal pozostanie ogromna kwota: 22,5 mln zł. Co zrobić mając do dyspozycji taką sumę pieniędzy?

 

6 lat by roztrwonić miliony

Pierwszą myślą jaka się nasuwa jest spełnienie swoich marzeń o dużym domu, drogim samochodzie czy odległych podróżach. Osoby, które nigdy wcześniej nie dysponowały dużymi pieniędzmi mogą jednak dość szybko pozostać bez środków na koncie. Wydaje im się bowiem, że w takiej sytuacji mogą sobie pozwolić na wszystko. Historia wielu lotto-milionerów pokazała jednak, że nawet naprawdę duże pieniądze można roztrwonić. W tym przypadku jednak zajęłoby to trochę czasu. Dla przykładu wydając, absurdalną dla wielu, kwotę 10 000 zł dziennie (300 000 zł miesięcznie), wygrana 22,5 mln zł zniknęłaby
z konta po nieco ponad 6 latach.

 

53 tys. zł miesięcznie z samych odsetek

Warto podkreślić, że dysponując sumą 22,5 mln zł można żyć na wysokim poziomie zupełnie nie pomniejszając tej kwoty. Wpłacając ją na przeciętną lokatę bankową, otrzymamy bowiem w skali miesiąca blisko 38 tys. zł odsetek (po uwzględnieniu podatku Belki). Przy takich pieniądzach szczególnego znaczenia nabiera jednak wybór atrakcyjnych ofert. Gdyby zamiast przeciętnej lokaty (2,5% w skali roku) milioner wybrał jedną z lepszych na rynku (3,5%), co miesiąc mógłby liczyć na odsetki wynoszące aż 53,1 tys. zł. To aż o 15 tys. zł więcej. Co ciekawe, w takiej sytuacji szczęśliwiec płaciłby co miesiąc 12,4 tys. zł podatku od odsetek.

 

Dywersyfikacja uchroni przed stratą

Zarządzanie dużymi pieniędzmi nie jest jednak takie łatwe jak może się wydawać. Przeciętny człowiek, gdy wpłaca pieniądze do banku, nie musi się już niczym martwić. W razie jego upadłości i tak odzyska swoje pieniądze dzięki Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu (BFG). Dobrze jednak wiedzieć, że ochronie podlegają jedynie oszczędności do kwoty będącej równowartością 100 tys. euro. Milioner, który wpłaca pieniądze na lokatę musi więc trzy razy zastanowić się, czy na pewno je odzyska.

 

Między innymi z tego względu większość zamożnych osób stosuje tzw. dywersyfikację, czyli stara się lokować swoje pieniądze w różnych miejscach. Lokaty zakładają więc w kilku bankach. Jeśli jeden upadnie, pozostaną te odłożone w innych. Kupują również nieruchomości, obligacje, akcje lub korzystają z różnych produktów inwestycyjnych zarządzanych przez specjalistów. Jeśli coś pójdzie nie tak w jednej
z inwestycji, pozostałe powinny z nawiązką zrekompensować straty.

 

Już niedługo w wyniku kumulacji grono polskich milionerów powiększy się o jedną lub może nawet o kilka osób. Pozostali grający będą musieli odłożyć swoje marzenia na później. Warto jednak dodać, że oprócz Lotto jest inna, pewniejsza droga do milionów na koncie. Wymaga ona jednak cierpliwości. Wystarczy regularnie odkładać pieniądze. Aby po 30 latach uzyskać milion należy odkładać po 1 450 zł miesięcznie (przy rocznej stopie zwrotu wynoszącej 5%). Jeśli jednak nie możemy pozwolić sobie na oszczędności tego rzędu, odkładajmy tyle ile możemy. Jeśli bowiem nie uda nam się wygrać w Lotto, na emeryturze większość z nas czeka bardzo niska kwota świadczeń i drastyczny spadek poziomu życia. Wtedy przydadzą się każde oszczędności.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Faktoring szansą dla inwestorów

Posted on 0

Rynek produktów inwestycyjnych jest bardzo różnorodny i daje potencjalnym inwestorom bogaty wachlarz możliwości. W zależności od poziomu skłonności do ryzyka można wybierać między założeniem lokat bankowych, inwestycjami w nieruchomości czy grą na giełdzie. Rynek tworzy również nowe alternatywy, takie jak kupowanie należności przedsiębiorstw w ramach faktoringu.

W największym skrócie ten rodzaj inwestycji polega na finansowaniu faktur z wydłużonym terminem płatności, których płatnikiem jest duży i wiarygodny podmiot, niejednokrotnie spółka giełdowa. Inwestor nabywa prawa do wierzytelności handlowej z tytułu faktury z odroczonym terminem płatności z pewnym dyskontem. Rynek jest bardzo różnorodny i do sfinansowania mogą być przekazane faktury o wartości od kilku tysięcy do nawet kilku milionów.

Schemat działania jest bardzo prosty. Sprzedawca przekazuje wystawioną fakturę do faktoringu. Po jej akceptacji inwestor, określany mianem faktora, wypłaca zaliczkę, która najczęściej stanowi 80% wartości faktury. Reszta kwoty wpływa na konto wystawcy w momencie gdy płatność zostanie uregulowana przez odbiorcę dóbr czy usług. Oczywiście kwota ta pomniejszona jest o dyskonto, które w całej transakcji stanowi zysk inwestora.

Czym ten rodzaj inwestycji wyróżnia się spośród innych dostępnych na rynku i co czyni go szczególnie atrakcyjnym. Przede wszystkim opiera się na przejrzystym schemacie, który pozwala łatwo zaplanować cały proces inwestycji i umożliwia lepsze oszacowanie potencjalnego ryzyka.

Faktoring to produkt bardzo płynny. Terminy płatności finansowanych faktur to zwykle 30, 60 bądź 90 dni. Po tym okresie należność zostaje uregulowana, zatem inwestor nie blokuje swoich środków na długi czas. Od początku dokładnie wie, kiedy najpóźniej może spodziewać się spłaty należności, a tym samym swojego zysku i z góry może planować kolejne transakcje. Drugim ważnym czynnikiem jest rentowność, gdyż ten sposób inwestowania środków daje gwarancję wysokich stóp zwrotu przy poziomie ryzyka zbliżonym do obligacji korporacyjnych płatnika. Dyskonto dla inwestora za sfinansowanie 30-dniowej faktury z reguły wynosi od 1 do 2 procent jej wartości, co może oznaczać nawet 30% w skali roku na zainwestowanym kapitale.

Swoje środki można oczywiście lokować w obligacje korporacyjne firmy notowanej na giełdzie, na których zarabia się np. 8%, jednak kupno wierzytelności handlowych tej spółki jest znacznie bardziej intratnym rozwiązaniem, gdyż jej zobowiązania są wyżej oprocentowane, np. na 15% w skali roku. Zatem zysk jest zdecydowanie większy, a ponoszone ryzyko zbliżone – ocenia Arkadiusz Kleszcz, Prezes Zarządu Faktorama.

Inwestowanie w wierzytelności nie jest całkowicie pozbawione ryzyka. Kupujący należności musi brać pod uwagę ryzyko niewypłacalności płatnika faktury, opóźnień w spłacie czy ryzyko fraudu. Mając je na uwadze można jednak w znacznym stopniu ograniczyć prawdopodobieństwo ich zaistnienia.

Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że na rynku inwestycyjnym nie ma produktów całkowicie pozbawionych ryzyka. Nawet najbezpieczniejsze produkty finansowe wiążą się z niewielką szansą defaultu. Dlatego bardzo ważnym przy tej formie inwestowania jest takie określenie dyskonta, przy którym akceptujemy ryzyko z nią związane – twierdzi Adam Bruliński, ekspert związany z rynkiem kapitałowym. W tym kontekście kupowanie wierzytelności, których płatnikiem są największe polskie firmy, jest bardzo interesującą alternatywą – dodaje.

W ostatnim czasie powstały nowe rozwiązania, umożliwiające inwestowanie w ramach zakupu wierzytelności handlowych. Mowa o internetowych platformach aukcji faktur, na których spotykają się z jednej strony firmy, które chcą przyspieszyć otrzymanie płatności za dostarczone towary czy usługi, a z drugiej inwestorzy, chcący zainwestować posiadane nadwyżki finansowe. Takie platformy to innowacyjne rozwiązanie, łączące świat faktoringu i rynków kapitałowych.

 

Źródło: Faktorama

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Jak oszczędzać, gdy oprocentowanie lokat jest tak niskie

Posted on 0

Utrzymujące się od wielu miesięcy niskie stopy procentowe sprawiają, że oszczędzanie na lokatach bankowych czy rachunkach oszczędnościowych jest mało atrakcyjne. Do inwestowania nie zachęcają też fundusze polskich akcji wykazujące w ostatnim czasie dużą zmienność. Expander zwraca uwagę, że rynek finansowy oferuje wiele możliwości inwestycyjnych, które mogą stanowić dobrą alternatywę w okresie niskich stóp procentowych.  

Ciekawymi i sukcesywnie zyskującymi na popularności rozwiązaniami są fundusze inwestycyjne zamknięte, których udział w rynku wynosi 38%, a aktywa w nich zgromadzone sięgają już 73 mld zł.

W porównaniu do bardziej znanego wariantu otwartego, mają znacznie większą swobodę inwestycyjną oraz nie muszą przestrzegać tak rygorystycznych limitów. Przykładowo mogą inwestować w udziały w spółkach niepublicznych, nieruchomości, instrumenty pochodne, surowce, waluty czy nawet wierzytelności. Jednak aby móc z powodzeniem realizować takie strategie, fundusze tworzone są na ściśle określony okres czasu, wymagają wyższych kwot wejścia oraz mają ograniczenia dotyczące nabywania i zbywania certyfikatów inwestycyjnych. Przystąpić można do nich tylko w okresach tzw. subskrypcji (zapisów), natomiast w trakcie trwania inwestycji – odkupywanie certyfikatów możliwe jest tylko w ściśle określonych terminach (np. co kwartał). Choć trzeba tez dodać, że certyfikaty niektórych funduszy są notowane na giełdzie i można je sprzedać lub kupić, gdy tylko znajdzie się kupiec czy sprzedający.

Warto również wspomnieć o zagranicznych funduszach inwestycyjnych, które posiadają bogatą ofertę i większe doświadczenie na rynkach zagranicznych niż krajowe TFI. W wielu przypadkach są również od nich tańsze. Decydując się jednak na taką inwestycję, warto wybierać jednostki uczestnictwa zabezpieczone przed negatywnymi zmianami kursu walutowego (tzw. PLN-hedge).

Kolejnym pomysłem mogą być fundusze realizujące strategie absolutnej stopy zwrotu, których celem jest osiągnięcie dodatniej stopy zwrotu niezależnie od sytuacji panującej na rynku. Na chwilę obecną segment ten liczy blisko 60 rozwiązań, z czego większość oferowana jest w formie funduszy inwestycyjnych zamkniętych (aż 43). Chociaż aktywa w nich zgromadzone sięgają 9,3 mld zł, a średnia stopa zwrotu za ostatnie 12 miesięcy z tej grupy wyniosła +6,6%, wyniki funduszy są jednak mocno zróżnicowane. Zdecydowanie bardziej rozbudowana w tym zakresie jest oferta funduszy zagranicznych. W Polsce dostęp do nich jest zazwyczaj ograniczony, dlatego można w nie inwestować np. poprzez produkty strukturyzowane.  

Produkty strukturyzowane sukcesywnie zyskują na znaczeniu, stanowiąc alternatywę dla lokat i funduszy inwestycyjnych. Łączą ochronę zainwestowanego kapitału z możliwością uzyskania wysokich zysków. Taka kombinacja możliwa jest dzięki zintegrowaniu dwóch elementów: bezpiecznego (obligacje lub depozyt) i agresywnego (opcja). Celem pierwszego z nich, na którego zakup przeznacza się większość ze środków, jest ochrona zainwestowanego kapitału na koniec trwania produktu. Najczęściej jest pełna i wynosi 100%, co oznacza, że w najgorszym przypadku klient odzyska wszystkie wpłacone pieniądze. Na rynku dostępne są również produkty z częściową ochroną kapitału (np. 90 czy 80%), co przekłada się na możliwość zwiększenia potencjalnego zysku. Jednak w przypadku niepowodzenia oznacza stratę części zainwestowanych środków. Zadaniem drugiego elementu który tworzy produkt strukturyzowany (opcja) jest wygenerowanie zysku. Można ją porównać do „zakładu” o to jak zachowa się w przyszłości dany instrument bazowy, np. indeks giełdowy, surowiec czy waluta. W przypadku powodzenia, opcja może przynieść wysokie stopy zwrotu.

Popularnością w ostatnim czasie cieszą się także fundusze obligacji korporacyjnych oraz samodzielne inwestycje w takie obligacje. Takie inwestycje wiążą się ze zdecydowanie większym ryzkiem niż zakup np. w obligacji skarbowych, ale dają szansę na wyższe stopy zwrotu. Należy pamiętać, że samodzielna inwestycja w obligacje korporacyjne wymaga wiedzy oraz znajomości firmy i branży, w którą inwestujemy. Co więcej jest obarczona ryzykiem niewypłacalności emitenta. Warto również sprawdzić zawczasu, w co dokładnie inwestuje i czy nie naraża się na nadmierne ryzyko. Aby je zminimalizować, dobre fundusze zapewniają dużą dywersyfikację portfela.

Na koniec warto również wspomnieć o funduszach private equity, które dla większości inwestorów są niestety nieosiągalne. Wynika to z konieczności zaangażowania bardzo dużych środków finansowych oraz ze specyfiki ich działalności. Fundusze tego typu inwestują najczęściej w spółki niepubliczne, które są na wczesnych etapach rozwoju i mają duże perspektywy wzrostu. Stanowią przy tym ciekawą alternatywę dla rynków kapitałowych, ponieważ są z nimi praktycznie nieskorelowane, a w przypadku powodzenia – mogą wygenerować ponadprzeciętne stopy zwrotu. Trzeba jednak mieć na uwadze, że fundusze private equity wymagają długiego horyzontu inwestycji i są obarczone bardzo wysokim ryzykiem.

 Piotr Nowak

Dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych i Ubezpieczeniowych

Expander Advisors

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,