Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Kto zyska, a kto straci po obniżce stóp procentowych

Posted on 0

Rada Polityki Pieniężnej istotnie obniżyła stopy procentowe w naszym kraju. Taka decyzja to bardzo dobra informacja dla osób zadłużonych, zwłaszcza na kartach kredytowych i kredytach ratalnych. Maksymalne oprocentowanie spadnie bowiem z 16% do zaledwie 12%. Skorzystają też oczywiście posiadacze kredytów hipotecznych. Z wyliczeń Expandera wynika, że rata przykładowego kredytu już spadła o 84 zł, a w najbliższym czasie będzie jeszcze niższa. Stracą natomiast posiadacze oszczędności.

 

Podstawowa stopa procentowa spadła z poziomu 2,5% do 2%, a stopa lombardowa z 4% do 3%. To jednak najprawdopodobniej dopiero początek serii kilku obniżek, które do końca I kwartału przyszłego roku mogą sprowadzić tę pierwszą stopę do niewiarygodnego do niedawna poziomu 1,5%. Dodatkowo już obecny poziom stopy lombardowej spowoduje, że maksymalne oprocentowanie kredytów (czterokrotność stopy lombardowej) będzie wynosiło zaledwie 12%. To oczywiście bardzo dobra informacja dla osób spłacających kredyty ratalne oraz zadłużonych na kartach kredytowych. Ich oprocentowanie bowiem nierzadko jest równe maksymalnemu dopuszczalnemu poziomowi.

 

Ci, którzy spłacają zadłużenie oprocentowane na maksymalnym poziomie odczują obniżkę już przy najbliższej racie. W przypadku przykładowego kredytu na kwotę 20 000 zł, zaciągniętego na 3 lata, rata spadnie w najbliższym czasie z 703 zł do 664 zł. Oczywiście jeśli oprocentowanie jest niższe od najwyższego, raty również mogą w najbliższym czasie zostać obniżone. Aby jednak dowiedzieć się kiedy to nastąpi, należy sprawdzić zapisy zawarte w umowie kredytowej lub regulaminie.

 

Kredyty hipoteczne

Korzyści wynikające z niższych stóp procentowych zaczęły już odczuwać osoby spłacające kredyty hipoteczne w złotych. Ich oprocentowanie nie zależy bowiem bezpośrednio od stóp NBP, lecz stawki WIBOR. Ta natomiast spada już od połowy sierpnia z poziomu 2,67% do 2,23% obecnie (stan z 8 października). W rezultacie rata kredytu na kwotę 300 000 zł zaciągniętego na 25 lat spadła już z 1 645 zł do 1 572 zł. W przypadku kontynuacji obniżek stóp, wiosną przyszłego roku może ona wynieść zaledwie 1 481 zł. Od razu trzeba jednak dodać, że najbliższa rata wcale nie musi być niższa od poprzedniej, gdyż większość banków tylko raz na 3 miesiące aktualizuje oprocentowanie kredytu uwzględniając zmiany w wysokości stawki WIBOR.

 

Lokaty i inne produkty oszczędnościowe

Obniżka stóp procentowych jest natomiast złą informacją dla posiadaczy oszczędności. Z pewnością spadnie bowiem oprocentowanie lokat bankowych i innych bezpiecznych produktów oszczędnościowych, takich jak konta oszczędnościowe czy obligacje. W przypadku lokaty rocznej na kwotę 10 000 zł wprowadzona obniżka może spowodować, że kwota odsetek spadnie o ok. 40 zł (z 226 zł do 186 zł). Po zapowiadanej serii obniżek stóp uzyskiwane odsetki mogą być aż o 80 zł niższe (ok. 146 zł).

 

W tej sytuacji należy spodziewać się, że podobnie jak to było w przypadku poprzedniej serii obniżek stóp, Polacy zaczną szukać alternatywnych możliwości ulokowania swoich pieniędzy. Zapewne będą przyglądali się takim, które dają zyski wyższe niż lokaty, ale które jednocześnie są dość bezpieczne. Wybór wielu padnie więc z pewnością na fundusze obligacji skarbowych, z których wiele w ostatnich 12 miesiącach wypracowało stopę zwrotu przekraczającą 7%. Problem polega jednak na tym, że w dużej mierze są one wynikiem przewidywań rynku w zakresie rozpoczynanych obecnie obniżek stóp.
W perspektywie kolejnych 12 miesięcy powtórzenie takich wyników jest natomiast mało prawdopodobne.

 

Znacznie lepszą alternatywą dla lokat wydają się obecnie fundusze inwestujące w polskie i zagraniczne obligacje przedsiębiorstw. Wiążą się one ze stosunkowo niewielkim ryzykiem, gdyż posiadają w portfelu papiery bardzo wielu firm. Nawet ewentualne problemy jednej czy kilku z nich nie powinny więc mieć dużego wpływu na wynik całej inwestycji. Innym ciekawym rozwiązaniem są produkty strukturyzowane. Dzięki nim inwestor może nie tylko uzyskać zyski wyższe niż na lokatach bankowych, ale ma również zagwarantowane bezpieczeństwo. Produkty tego typu zostały bowiem oparte o mechanizm ograniczający ryzyko. Klient może zatem wybrać czy w najgorszym przypadku chce odzyskać wszystkie wpłacone pieniądze czy też jest gotowy ponieść większe ryzyko, zwykle stratę nieprzekraczającą np. 10%. Oczywiście decyzja o nieco wyższym ryzyku daje szansę na jeszcze wyższe zyski. Należy jednak dodać, że niezależnie od wybranego rozwiązania, zawsze warto zwracać szczególną uwagę na to od czego zależą wyniki takiej inwestycji.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Warto oszczędzać, ale nie ma z czego?

Posted on 0

Kto, na co, jak i ile? Jakie strategie oszczędzania wybieramy? Czy mówiąc „oszczędności”, myślimy o perspektywie emerytury czy spoglądanie aż tak daleko „do przodu” nie jest naszą cechą? Odpowiedzi na te pytania udziela raport „Sytuacja na rynku consumer finance. II kwartał 2014”, przeprowadzone przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych we współpracy z Instytutem Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej.

 

CO SIÓDME GOSPODARSTWO MOŻE ZAOSZCZĘDZIĆ

 

Według ankietowanych w badaniu gospodarstw domowych, bieżący klimat do oszczędzania, w stosunku do poprzedniego kwartału, pogorszył się. Odsetek tych, którzy uznają, że to bardzo dobry lub dobry czas na gromadzenie oszczędności spadł o 3,2 punktu procentowego – z 28,7% do 25,5%. Mimo pesymistycznych ocen teraźniejszości, prognoza dotycząca prawdopodobieństwa oszczędzania w najbliższych 12 miesiącach różni się znacząco – 13,7% gospodarstw domowych deklaruje, że jest w stanie odłożyć jakiekolwiek oszczędności.– Niezależnie od skłonności do oszczędzania naszych klientów, cały czas ich edukujemy odnoście do potrzeby posiadania oszczędności. Najczęściej ci, którzy mają z czego, często zaczynają oszczędzać. Natomiast osoby, które w danym momencie nie chcą tego robić, również dostają od nas informację o posiadanych w ofercie rozwiązaniach oszczędnościowych, co procentuje w przyszłości, bo klienci do nas później wracają – mówi dyrektor Działu Sprzedaży Ubezpieczeń i Produktów Oszczędnościowych Domu Kredytowego NOTUS (firmy członkowskiej KPF), Dariusz Lewandowski.

 

Co ciekawe, mimo, niespełna 14%, będących w stanie cokolwiek oszczędzić, to relatywnie niski poziom – to i tak najwyższy od prawie trzech lat! W grupie skorej do oszczędzania dominują ludzie młodzi – w przedziale wiekowym 16-29 lat.

 

– W naszym przypadku na kredyty decydują się z reguły osoby powyżej 24 roku życia. Moment zaciągania kredytu to szczególny czas dla osoby, która po raz pierwszy zaciąga tak duże zobowiązanie, jakim jest kredyt hipoteczny. Po raz pierwszy pojawiają się koszty stałe, na zdecydowanie wyższym niż dotychczasowym poziomie. Pierwsze mieszkanie oznacza również dodatkowe koszty związane z wyposażeniem, zakupem podstawowych sprzętów domowych, itp. Z tego powodu bardzo ostrożnie podchodzimy do kwestii dodatkowych zobowiązań wśród ludzi młodych. Nie wyobrażamy sobie sytuacji, kiedy ktoś posiada kredyt hipoteczny, a nie posiada żadnych oszczędności, które zabezpieczałyby przynajmniej spłatę kilku rat. W tej grupie wiekowej preferujemy rozwiązania elastyczne, dostosowane do budżetów domowych. Głównym zabiegiem, który stosujemy jest edukacja – ostateczny wybór należy do klientów – dodaje Lewandowski z DK NOTUS.

 

WIĘCEJ DOCHODÓW NA OSZCZĘDNOŚCI

 

Optymizm może budzić fakt, że gospodarstwa domowe, które deklarują oszczędzanie, przeznaczają na ten cel coraz większy procent swoich miesięcznych dochodów. W tej grupie prawie jedna trzecia przyznaje, że oszczędności będą stanowić ponad dziesiątą ich część, a jedno na dwadzieścia spodziewa się, że przekroczą one 30% ogółu dochodów.

 

EMERYTURA? JAKOŚ TO BĘDZIE

 

W raporcie pada też pytanie o cel oszczędzania. Autorzy badania „Sytuacja na rynku consumer finance”-zadali je w styczniu tego roku i wówczas okazało się, że najwięcej, bo ponad 32% respondentów wskazało bieżące wydatki, ale niewiele mniej – 26% – remont domu lub mieszkania. Znamienne, że od momentu pojawienia się tego pytania w raporcie na początku 2008 roku odsetek gospodarstw domowych, deklarujących gotowość oszczędzania długoterminowego i odkładania na emeryturę utrzymuje się na stałym pułapie, oscylując wokół wartości od 2%-4%.

 

– To właśnie są wymierne skutki tzw. reformy systemu emerytalnego. Forsowanie hasła „nie martw się o przyszłość, bo państwo zadba o twoją emeryturę” ma swój wymierny efekt – nikły odsetek osób które pozostały w OFE i obsuwanie się indeksów GPW. Może warto zadać w tym miejscu pytanie czy zwolennicy owej reformy naprawdę mieli świadomość jej skutków? – moim zdaniem nie mieli i będzie to mieć fatalne skutki w niedalekiej przyszłości. Śmiem wątpić, aby eksperci pro rządowi przewidzieli to, co się obecnie dzieje a będzie mieć kosztowy efekt na długi okres –stwierdza dr Mirosław A. Bieszki, doradca ekonomiczny KPF.

 

Wśród klientów cały czas pokutuje opinia, że jakoś to będzie. Przecież ich rodzice otrzymują emerytury i jakoś sobie radzą. Brakuje podstawowej wiedzy na temat systemu emerytalnego. W szkołach nikt nie edukuje na temat emerytur, a rodzice dzisiejszych pracujących osób, mają emerytury. Większość osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że to oni utrzymują dzisiejszych emerytów, a na ich emerytury będą pracowały ich dzieci, których jest coraz mniej. Bez szerokiej edukacji rządowej i jasnego przekazu, że bez własnych oszczędności nie za bardzo będzie z czego żyć na emeryturze oraz realnych zachęt podatkowych, nie widzę żeby liczba osób realnie oszczędzających drastycznie się zwiększyła –podkreśla Lewandowski. 

 

PO PIERWSZE – NIE TRACIĆ!

 

Jakie strategie oszczędzania wybierają, którzy jednak mają świadomość, że prawdopodobnie skromna emerytura nie wystarczy do zaspokojenia potrzeb życiowych?

 

Lewandowski (Dom Kredytowy NOTUS): Obecnie na rynku dominuje potrzeba bezpieczeństwa. Po kryzysie finansowym i aferach finansowych, takich, jak chociażby Amber Gold oraz nagłośnionych procesach przeciwko Towarzystwom Ubezpieczeniowym, większość klientów wybiera produkty także oferowane przez Towarzystwa Ubezpieczeń, ale bezpieczne. Klienci chcą wiedzieć ile mają zagwarantowane kapitału na koniec oszczędzania. Jest jednak grupa świadomych klientów, którzy decydują się na rozwiązania oparte na funduszach inwestycyjnych. To, co łączy jednych i drugich – chcą wpłacać i zyskiwać. Obecnie skala zysku wydaje się być drugorzędna. Podstawą obecnie jest zasada „nie tracić”.

 

Co ważne, 2/3 Polaków jest przekonanych, że warto odkładać z myślą o przyszłości, ale nie znajduje to odbicia w realnych decyzjach finansowych.

 

Od 2006 roku KPF wespół z Instytutem Rozwoju Gospodarczego SGH realizuje projekt badawczy o tej samej nazwie, opisujący koniunkturę na rynku kredytu konsumenckiego.

 

Źródło: KPF

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Liczysz na emeryturę? Licz na siebie

Posted on 0

Starość to temat, którego unikamy. Nie chcemy przejmować się kwestią, która będzie nas dotyczyć dopiero za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego podkreślają jednak, że jest to problem, którym powinniśmy zająć się jak najszybciej. Zabezpieczenie swojej finansowej przyszłości jest bowiem tematem aktualnym zarówno dla dwudziesto-, jak i pięćdziesięciolatków.

 

Dlaczego powinniśmy planować już teraz?

Według danych dostarczonych przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w 2012 r., stopa zastąpienia w Polsce wynosiła 48,8%. Oznacza to, że przechodzący na emeryturę średnio otrzymywali świadczenia wynoszące niecałą połowę ostatniej pensji. Pesymistyczne prognozy podają jednak, że za 30 lat wartość ta spadnie do ok. 30%. – Problem ten dotyczy wielu krajów, także Polski. Jest to związane z procesem starzenia się społeczeństwa oraz zmianami w sposobie naliczania świadczeń – mówi Piotr Nowak, Expander, Związek Firm Doradztwa Finansowego. – Coraz większa liczba emerytów jest utrzymywana przez zmniejszającą się grupę osób aktywnych zawodowo. Ponadto wypłacane świadczenia są obliczane między innymi na podstawie uśrednionej prognozy długości życia. Im dłużej będziemy żyć, tym mniejsze będą nasze emerytury – dodaje.

 

Dziś na jednego emeryta pracują trzy osoby. Według danych ZUS w 2060 roku, w związku z niekorzystną demografią, będzie to już tylko jedna osoba. Z tej perspektywy samodzielne oszczędzanie wydaje się jedynym wyjściem pozwalającym zagwarantować sobie przyzwoity poziom życia na starość. Niestety niewielu z nas myśli o swojej przyszłości. Potwierdza to raport Expandera, KPF i Domu Kredytowego Notus, z którego wynika, że jedynie co dwudziesty Polak oszczędza z myślą o emeryturze[1].

 

Stoimy przed wyborem

Obecnie możemy zdecydować, czy składki, które przekazujemy na poczet przyszłej emerytury zostaną ulokowane w ZUS czy w ZUS i OFE. Termin składania deklaracji mija 31 lipca. Osoby, które nie złożą formularza, zostaną automatycznie zaliczone do grona płatników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Kolejne takie okno transferowe zostanie uruchomione dopiero w 2016 r., a następnie co kolejne cztery lata. – Warto pamiętać, że nasza decyzja nie wpłynie w sposób diametralny na wysokość wypłacanych w przyszłości świadczeń, w związku z niewielką sumą środków, które potencjalnie będą przekazane do funduszy – stwierdza Bernard Waszczyk, ekspert Open Finance i ZFDF. – Jeśli zdecydujemy się na dalszą przynależność do OFE, trafi tam jedynie 2,92% całej składki. Reszta wpłynie do ZUS, z czego 4,38% zostanie zapisanych na subkoncie. Warto o tym pamiętać, ponieważ środki zgromadzane w OFE, jak i na subkoncie w ZUS są dziedziczone, w przeciwieństwie do reszty składek – wyjaśnia ekspert.  

 

Umiesz liczyć? Licz na siebie

Jedynym pewnym wyjściem, które pozwoli przyszłemu emerytowi zachować dotychczasowy standard życia jest samodzielne oszczędzanie. Umożliwia to III filar, a więc produkty, na które decydujemy się dobrowolnie. Tworzą go IKE (indywidualne konta emerytalne) oraz IKZE (indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego). Każdy może założyć sobie takie rachunki, ale można posiadać jedynie po jednym takim produkcie. – Rozwiązania te są uregulowane ustawowo, istnieją np. limity wpłat – wyjaśnia Bernard Waszczyk, Open Finance, ZFDF. – Aktualnie na IKE możemy wpłacić 11 238 zł rocznie, natomiast na IKZE 1,2-krotność prognozowanego średniego wynagrodzenia, co oznacza 4 495,20 zł w 2014 roku. Aby zachęcić Polaków do tej formy oszczędzania, kapitał zgromadzony na tych kontach został zwolniony z 19-procentowego podatku Belki. Ulga przysługuje jednak dopiero, gdy wypłata nastąpi po osiągnięciu przez jego posiadacza odpowiedniego wieku. Wcześniejsze zabranie pieniędzy z konta będzie wiązało się z naliczeniem podatku. Środki, które wpłacimy na IKZE dodatkowo możemy odliczyć rozliczając się z fiskusem – dodaje.

 

Planując emeryturę warto zastanowić się też nad innymi produktami pozwalającymi gromadzić środki z myślą o spokojnej starości. Są to np. Plany Systematycznego Oszczędzania (PSO) lub polisy inwestycyjno-ochronne. Ponadto niektóre duże firmy proponują swoim pracownikom pracownicze programy emerytalne. – Rozwiązań, z których możemy korzystać jest bardzo wiele – wyjaśnia Piotr Nowak, Expander, ZFDF. – Przy ich wyborze powinniśmy wziąć pod uwagę nasze możliwości finansowe, wiek oraz kapitał, którym chcemy dysponować przechodząc na emeryturę. Decyzję warto skonsultować z renomowanym doradcą finansowym. Ważne, byśmy nie przekładali tej kwestii na później, lecz podjęli działania jak najszybciej. Im prędzej zaczniemy oszczędzać, tym mniejsze sumy będziemy musieli odkładać, by osiągnąć zamierzony cel, którym jest zapewnienie sobie godnego życia po przejściu na emeryturę – radzi ekspert.

 

Bądź przezorny, zacznij oszczędzać jak najszybciej. Dzięki temu obciążenie domowego budżetu będzie mniejsze.

Bądź systematyczny, regularnie odkładaj nawet małe kwoty pieniędzy. Ułatwieniem mogą być rozwiązania proponowane przez banki.

Bądź konsekwentny, nie finansuj bieżących potrzeb ze środków przeznaczonych na przyszłość.

Bądź rozważny, dobrze zastanów się nad wyborem produktu oszczędnościowego i skonsultuj decyzję ze specjalistą.

 

Źródło: ZFDF

 


[1] Trendy w oszczędzaniu  Polaków, raport Expander Advisors, KPF i Domu Kredytowego Notus, maj 2014

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,