Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Udostępniając część strony pod reklamę bloger musi rozliczyć się z zysku w formie ryczałtu

Posted on 0

Wyświetlając na swoim blogu reklamy osoba prowadząca go osiąga zysk, z którego musi się rozliczyć z urzędem skarbowym. Minister Finansów wydał jednak zgodę na objęcie tego dochodu ryczałtową stawką na poziomie 8,5 proc.

Nie jest rzadkim zjawiskiem, że osoba prowadząca własną stronę internetową lub blog udostępnia na nim kawałek powierzchni na reklamę. Dzieje się to w ten sposób, że bloger podpisuje umowę z przedsiębiorcą, który zamierza promować swoją firmę, na blogu pojawia się reklama tej firmy, a kwota wynagrodzenia jest uzależniona od liczby kliknięć. Do tej pory zyski uzyskiwane przez osobę fizyczną z tytułu udostępniania powierzchni reklamowej były traktowane, jako przychody z innych źródeł i opodatkowane progresywnym podatkiem dochodowym w stawkach 18 proc. i 32 proc.

W maju tego roku poznański urząd skarbowy ogłosił indywidualną interpretację i rozstrzygnął kwestię podpisanej umowy o udostępnianie, która dawała możliwość firmie mieć pełną kontrole nad wyświetlaniem reklamy, a właścicielowi witryny zapewniała wynagrodzenie. Urząd skarbowy uznał, że w celu rozliczenia przychodu z tego kontraktu właściciel witryny nie może wykorzystać ryczałtu od dzierżawy, ponieważ umowa nie posiada cech umowy dzierżawy. Jest ona umową nienazwaną, w której stosunki prawne strony zawierające umowę ustalają w sposób odpowiadający im i swobodny.

Z kolei sądy w swoich postanowieniach w sprawach udostępniania powierzchni witryny internetowej pod reklamę akceptowały ryczałt. Okrzyknięto bowiem, że umowa udostępniania powierzchni internetowej pod reklamę co prawda jest umową nienazwaną, ale wykazuje podobieństwo do umowy dzierżawy czy najmu. Co więcej, według sądów w tej umowie nie zostaje określona dzierżawa czy wynajem jakiejś rzeczy, ale ma miejsce oddanie do wykorzystania bytu wirtualnego, czyli część powierzchni strony.

Te odmienne stanowiska skłaniały właścicieli stron do wejścia na drogę sądową, aby móc rozliczać się z udostępniania części witryny w formie ryczałtu o stawce 8,5 proc. Jednak w zeszłym miesiącu Minister Finansów rozstrzygnął dotychczasowy spór na korzyść podatników. Wydano interpretację ogólną, zgodnie z którą osoby fizyczne będące administratorami stron internetowych mogą zaliczać wynagrodzenie uzyskane z udostępniania części powierzchni strony pod reklamę do tego samego źródła przychodów, co dzierżawa, najem czy inne umowy o podobnym kształcie. To zaś umożliwia opodatkowanie przychodów z takich umów ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Kredyt czy konto bankowe? Przedsiębiorca ma gorzej

Posted on 0

Prowadzenie własnej firmy daje wiele korzyści. Jednak inaczej jest, jeżeli weźmiemy pod uwagę usługi bankowe polegające na obsłudze konta czy uzyskaniu kredytu. W takiej sytuacji okazuje się bowiem, że lepiej jest być osobą fizyczną niż przedsiębiorcą.

Na podstawie najnowszego „Forbesa” obecnie tylko dwa banki na rynku proponują całkowicie bezpłatny zestaw usług. Jeden proponuje bezpłatne usługi, ale tylko wówczas, gdy saldo na rachunku przekracza 50 tys. zł. W innych za obsługę konta bankowego trzeba zapłacić od 7 do nawet kilkudziesięciu złotych.

Takie kłopoty nie dotyczą z kolei konsumentów. Dla nich banki w swojej ofercie posiadają brak miesięcznej prowizji za prowadzenie konta i bezpłatne przelewy przez Internet. Rzadkie też są opłaty za wypłaty z bankomatów innych banków czy kartę debetową. Tylko w kilku bankach brak opłat uwarunkowany jest comiesięcznymi wpływami na rachunek w ustalonej kwocie.

Osoby prowadzące działalność gospodarczą jeszcze więcej problemów mają z kredytami. Zdecydowana większość banków, jako jeden z kluczowych warunków stawia czas funkcjonowania firmy. Zazwyczaj najkrótszy akceptowalny okres jej prowadzenia musi trwać od pół roku do nawet dwóch lat. Tylko cztery banki w Polsce gotowe są zapewnić finansowanie dla nowo założonych start-upów. Osób fizycznych ta kwestia wcale nie dotyczy, chyba że nie mają stałego źródła dochodu.

Dodatkowo, marże na pożyczkach także są wyższe dla przedsiębiorców. Dzieje się tak, ponieważ cena kredytu uzależniona jest w głównej mierze od ryzyka kredytowego. W Polsce upada zbyt dużo firm, a tylko nieliczne działają przez 5-7 lat. Marża jest wyższa, aby nastąpiło pokrycie również niespłaconych pożyczek.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Co każdy internetowy przedsiębiorca wiedzieć powinien?

Posted on 0

Prowadzisz już swój biznes, masz stronę internetową, której głównym celem jest pozyskanie nowych klientów i zastanawiasz się jak do nich dotrzeć? Na pewno nie jest to prosta sprawa. Podpowiadamy na co szczególnie zwrócić uwagę, aby rozwinąć swoją firmę w sieci.

Promuj swój biznes

Klienci sami się nie pojawią, wiedzą o tym nawet największe i najbardziej rozpoznawalne marki, które szczególnie uważnie dbają o swoją obecność w internecie. Konkurencja jest tak duża, że samo posiadanie strony czy sklepu nie wystarczy.

Przede wszystkim planuj działania promocyjne. Na początku trudno jest oszacować, co przyniesie wymierne rezultaty, trzeba więc będzie poświęcić dużo czasu na rozpoznanie rynku i sprawdzenie różnych możliwości. Co więcej, niektóre działania są bardziej wymagające, a nikt nie zapewni Ci stabilnych wyników z dnia na dzień (m. in. dotyczy to działań SEO i komunikacji w social media), bez względu na budżet, którym dysponujesz.

Nie idź na skróty

Innymi słowy nie stosuj podejścia jak najszybciej, jak najtaniej i jak najlepiej. Tych trzech przymiotników w realnym biznesie zazwyczaj nie spotyka się obok siebie. Opracuj i dobierz strategię do odpowiednich kanałów sprzedaży, po czym sporządź szczegółowy plan marketingowy.

Nieprzemyślane newslettery mogą zrazić do Ciebie subskrybentów, niedopracowane kampanie PPC skutkować wyższymi kosztami w przyszłości, błędnie prowadzone działania SEO – spowodować, że znikniesz z wyników wyszukiwania, a niewyróżniająca się komunikacja w social media – zmarnować Twój czas i zasięg na portalach społecznościowych.

Najskuteczniejsze działania to takie, które dostosowane są do Twojej grupy docelowej. Układając plan zwróć uwagę na to, co w danym okresie może zainteresować Twoich potencjalnych klientów.

Pamiętaj również, że dla firm, które świadczą Ci usługi także liczy się zysk. Jeśli więc cena za współpracę znacznie różni się od rynkowej – prawdopodobnie nie otrzymasz za to działań wysokiej jakości. Przelicz kwotę na godziny czasu pracy specjalisty i zastanów się, czy jest to wystarczające na Twoje potrzeby.

Mierz z uwagą działania

Zapewne każdy przedsiębiorca dokładnie wie, ile pieniędzy wydaje na poszczególne aktywności. Ale czy wiesz dokładnie, który kanał jest najbardziej efektywny? A może miałeś kiedyś sytuację, że mimo eliminacji kanałów, które potencjalnie nie przynosiły Ci klientów, odczułeś spadek sprzedaży produktów i usług?

Pomiar akcji marketingowych jest sprawą złożoną, co jednak nie jest usprawiedliwieniem, aby go zaniechać. Określ jasno swoje cele. Może nimi być sprzedaż czy pozyskanie kontaktu od internauty, ale mogą to być również zapis do newslettera, pobranie pliku itd. Jednocześnie możesz mierzyć wiele takich celów, jeśli są dla Ciebie istotne.

Następnie upewnij się, że Twój system statystyczny mierzy je wszystkie. Jeśli się nie sprawdza jest zadbaj o poprawę. To działanie niezbędne do wyciągnięcia wniosków i podejmowania świadomych decyzji biznesowych.

Pamiętaj, że kanały marketingowe najlepiej działają ze sobą wspólnie. Twój system statystyczny powinien to obrazować. W popularnym Google Analytics taki raport znajdziesz w Konwersje > Ścieżki wielokanałowe.

Miej oko na konkurencję

Twoja konkurencja nie śpi. Nawet, jeśli uważasz, że są daleko za Tobą nie zawsze musi tak być. W pewnym momencie na rynek może wejść również nowa firma, oferująca te same usługi lub produkty.

Jeśli możesz skorzystaj z automatycznych narzędzi będących w stanie wyznaczyć pojawiającą się konkurencję. Systemem, który pomoże Ci w tym zadaniu jest np. SEMSTORM.

Znajomość oferty istniejących i nowo pojawiających się konkurentów jest wręcz niezbędna. A jeśli wiesz dodatkowo, jakie działania prowadzą masz wszystkie informacje potrzebne do bycia o krok przed nimi.

Stwórz wizerunek profesjonalisty

Daj się poznać, jako specjalista z ogromną wiedzą. Bierz udział w dyskusjach na forach branżowych, dołącz do odpowiednich grup w sieciach społecznościowych i bądź ich aktywnym uczestnikiem. Twórz merytoryczne artykuły lub blog. W niemal każdej branży możesz znaleźć sposób promocji, który pokaże Twój profesjonalizm.

Takie działania mają dodatkową zaletę – możesz również korzystać z wiedzy innych i być na bieżąco z najważniejszymi nowościami na rynku.

Z badań przeprowadzonych przez TNS Infrastat dla Google, wynika, że w branży e-commerce blisko 90% internautów szuka opinii w internecie przed dokonaniem zakupu. Podobnie zachowujemy się, gdy chcemy zamówić jakąś usługę. Jeśli z poszukiwań będą mogli wywnioskować, że jesteś ekspertem ich zaufanie do Twojej oferty również się zwiększy.

Dbaj o swoją reputację

Nie ma nic gorszego niż internauta poszukujący opinii o Twojej firmie, trafiający na krytyczne głosy niezadowolonych klientów. Zastanowi się on sto razy zanim skorzysta z proponowanych przez Ciebie usług.

Błędy są rzeczą ludzką i nie ustrzegają się ich nawet największe firmy. Dlatego nie bój się konfrontacji i nie bagatelizuj pomyłek, przygotuj zawczasu plan awaryjny na trudne chwile. Z odpowiednim podejściem możesz wyjść z kryzysu bez szwanku. Dużym ułatwieniem są narzędzia, które będą monitorować internet za Ciebie. Przykładem jest Brand24, które m.in. samodzielnie określi czy znaleziony wpis jest pozytywny, czy negatywny.

Nie bój się skorzystać z zewnętrznych usług

Dziel siły na zamiary. Na pewno nie wszystko zrobisz sam, najczęściej nie ma też potrzeby tworzyć ogromnego zespołu, który wspomoże ekspansję Twojej firmy w internecie. Znajdź kontrahentów i partnerów, z którymi możesz współpracować na różnych polach. Dzięki temu będziesz miał czas skupić się na bardziej istotnych rzeczach tj. takich, które tylko Ty możesz wykonać.

Nie rezygnuj jednak z zasady ograniczonego zaufania. Tak jak w przypadku kampanii marketingowych weryfikuj skuteczność działań firm, z którymi podpisałeś umowę. Jeśli nie są w stanie raportować Ci swoich prac, zupełnie nie chcą dzielić się z Tobą wiedzą nie miej skrupułów taką współpracę zakończyć.

Zakończenie

Pamiętaj, aby prowadzić swoje działania regularnie. Jednorazowe kampanie marketingowe nie pomogą Ci w rozwoju Twojego biznesu przez lata. Stała obecność w internecie natomiast pozwoli Ci na zbudowanie świadomości Twojej marki i zwiększanie jej przychodów.

Autor: Milena Szałacka, Dyrektor Zarządzający, SEMSTORM

Źródło: CORE PR

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Od grudnia zmienią się zasady nadawania Numeru Identyfikacji Podatkowej

Posted on 0

Od 1 grudnia tego roku podatnicy będą mieli automatycznie nadawany numer identyfikacji podatkowej, bez obowiązku składania dodatkowych oświadczeń. Jednak w zakresie uprawnień urzędu skarbowego pozostanie możliwość uchylenia numeru NIP.

Przepisy, które wejdą w życie będą miały znaczenie dla podmiotów, które korzystają z usług wirtualnych biur. Aktualnie zdarza się tak, że procedura nadania NIP ciągnie się przez kilka miesięcy, ponieważ urzędy wymagają złożenia dodatkowych dokumentów ustalających, jakie działania prowadzone są pod wirtualnym adresem.

Od 1 grudnia to się zmieni. Podmiotom wpisywanym do Krajowego Rejestru Sądowego NIP będzie nadawany automatycznie, zaraz po wpłynięciu danych do Centralnego Rejestru Podmiotów – Krajowej Ewidencji Podatników (CRP KEP). W ciągu trzech dni od przekazania danych z bazy KRS urząd skarbowy ma prawo rozpocząć postępowanie wyjaśniające, czy firma otrzymała już NIP. Jeżeli nie, zostanie on nadany i niezwłocznie przekazany z CRP KEP do rejestru KRS. Potwierdzeniem tego, że podmiot otrzymał identyfikator podatkowy, będzie ukazanie numeru w KRS.

Naczelnik urzędu skarbowego będzie mógł wydać decyzję o uchyleniu NIP już po jego nadaniu. Nastąpi to w przypadku, gdy osoba wykorzysta nieprawdziwe lub fikcyjne dane dotyczące adresu siedziby firmy.

Decyzja naczelnika urzędu skarbowego nie rozstrzyga jednak finalnie kwestii uchylenia numeru NIP podatnikowi. Ma on bowiem czas na wyjaśnienie sytuacji bez konieczności czekania na nadanie NIP.

Jednym z problemów urzędów skarbowych wynikającym z korzystania z wirtualnych biur są liczne próby podejmowane przez przedsiębiorców w celu wyłudzenia VAT. Nie stanowi to reguły, jednak przykładowo może to być osoba prowadząca sklep internetowy, którego adres zamieszczony jest w wirtualnym biurze. Dodatkowo korzysta on z szerokiego zakresu możliwości, jakie gwarantuje outsourcing, np. kupuje usługi transportu, pakowania, przechowywania i reklamacji. Ceny ustalane są z klientami w miejscach publicznych lub za pośrednictwem komunikatorów. W takiej sytuacji konkretnego miejsca wykonywania działalności gospodarczej nie da się określić.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Lepiej odprowadzać zaliczki na PIT kwartalnie

Posted on 0

Coraz więcej małych podmiotów gospodarczych decyduje się na kwartale rozliczanie podatkowe. Dzięki temu mają mniej obowiązków, a płynność finansowa znacznie się poprawia.

Według danych resortu finansów jeszcze w 2008 roku jedynie 3 proc. przedsiębiorców opłacało zaliczkę na podatek dochodowy w rytmie kwartalnym. W 2014 r. ten poziom zwiększył się do 6 proc.

Największą trudnością związaną z kwartalnym trybem płacenia zaliczek jest konieczność bardziej szczegółowego planowania przepływów pieniężnych. Firma musi być bowiem prowadzona tak, aby na początku każdego kwartału wystarczyło pieniędzy niezbędnych do opłacenia zaliczek z trzech miesięcy. Przy płaceniu zaliczki na podatek co miesiąc wystarczy dysponować określoną miesięczną kwotą.

Jednak wydaje się, że kwartalne rozliczenie ma znacznie więcej plusów. Przede wszystkim przedsiębiorca dysponuje większymi środkami, dzięki czemu ma bardziej spokojną sytuację, gdy część kontrahentów ma opóźnienie w płatnościach. Ma to znaczenie także przy zakupie towarów potrzebnych do działalności gospodarczej. W wielu przypadkach sprzedawcy dają wyższe upusty przy zakupie większej ilości za wyższe kwoty, takie można zgromadzić właśnie rozliczając się kwartalnie. Niewątpliwym plusem jest także oszczędność czasu bowiem comiesięczne wypisywanie formularzy dla urzędu skarbowego zabiera przedsiębiorcy więcej czasu niż co trzy miesiące.

Jeszcze więcej korzyści dają kwartalne płatności podatku VAT. W takiej sytuacji także polepsza się płynność finansowa, zwiększa się swoboda przy potrącaniu daniny naliczonej oraz jest mniej biurokracji. Dotyczy to głównie zmniejszenia ilości deklaracji VAT do 4 w roku zamiast 12, co wiąże się automatycznie z mniejszą liczbą ewentualnych korekt w tych deklaracjach.

Zmiana trybu rozliczania PIT może mieć miejsce tylko raz w roku, z kolei w przypadku VAT takiej zmiany można dokonać cztery razy w roku.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Czy franczyza to zawsze dobre rozwiązanie?

Posted on 0

Od dziesięciu lat liczba lokali partnerskich otwieranych w ramach franszyzy z roku na rok wzrasta. Sektor ten się rozwija, a prognozy dla niej są sprzyjające, jednak pomimo tego na rynku wciąż istnieją systemy, które nie zapewniają bezpieczeństwa swoim partnerom biznesowym, a podjęta współpraca kończy się fiaskiem. Czy zatem rozpoczęcie działalności w formie franczyzy to zawsze dobry pomysł?

Znaczącymi korzyściami płynącymi z nawiązania współpracy opartej na franczyzie jest możliwość wdrożenia sprawdzonego modelu biznesowego i zapewnienie korzystniejszych warunków współpracy z dostawcami asortymentu do placówek wskutek efektu skali, jaką zapewnia rozpoznawalna na rynku sieć.

Najwięcej systemów franczyzowych zakładanych jest w sektorze gastronomii, jednak występuje tam też najwięcej niepowodzeń w tym względzie. Według „Raportu o Franczyzie w Polsce 2014” w ubiegłym roku z franczyzy zrezygnowały 52 firmy, wśród których najwięcej z branży gastronomicznej.

Przy wyborze franzyzodawcy ważnym czynnikiem, na który należy zwrócić uwagę jest jego doświadczenie. Im większe sukcesy osiąga dana marka i jest rozpoznawalna, tym większa jest szansa na sukces pod jej nazwą. Zresztą znane i pewne marki mają zazwyczaj bardzo sprawne modele finansowe. Solidny system oceny zyskowności firmy to niezwykle istotny czynnik, który trzeba wziąć pod uwagę w trakcie oceny pakietu franczyzowego.

Szukając odpowiedniego franczyzodawcy warto przeanalizować swoje predyspozycje i umiejętności, ale także zasoby pieniężne oraz spisać listę sieci, gdzie te granice są osiągalne. Na szczęście na rynku pojawia się coraz więcej atrakcyjnych ofert rozpoznawalnych marek, których wymagania dotyczące rozpoczęcia współpracy są możliwe do spełnienia.

Coraz częściej jest tak, że wysokość opłaty franczyzowej nie stanowi już bariery niemożliwej do przejścia dla potencjalnych partnerów biznesowych. Warto jednak zestawić ze sobą wysokość tej opłaty i wartość tego, co oferuje nam dany szyld i ocenić czy jest to dla nas opłacalne.

Poszukując stosownej oferty warto przekonać się, co w zamian za nasze zobowiązania jest w stanie zapewnić nam franczyzodawca. Dobrze rozeznać się jak wygląda jego współpraca ze stałymi dostawcami i partnerami oraz czy zawiera specjalne wynegocjonowane kontrakty, które umożliwiają np. nabycie produktów dobrej jakości w korzystnej cenie.

Ponadto, co jest równie ważne, dawca licencji powinien przekazać franczyzobiorcy wiedzę na temat tego, jakie działania marketingowe warto podejmować, jak pozyskiwać nowych klientów oraz jak inwestować w biznes, aby się rozwijał.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Firma może mieć większą zdolność kredytową niż się wydaje

Posted on 0

Problem z niską zdolnością kredytową dotyka bardzo często firmy, które dopiero rozpoczynają swoją działalność. Ich dochody zazwyczaj nie są wysokie i w związku z tym w oczach instytucji finansowych niższa jest również ich wiarygodność, jako potencjalnych kredytobiorców. Jednak nie zawsze problem leży tam gdzie nam się wydaje. Często kluczem do tego, aby podnieść zdolność kredytową jest wiedza na temat tego, w jaki sposób przygotować się do rozmów z bankiem i jak zabezpieczyć kredyt dla początkującej firmy.

 

Czym właściwie jest zdolność kredytowa

 

W polskim prawie bankowym definicja zdolności kredytowej jest ściśle określona i wygląda następująco: ” Przez zdolność kredytową rozumie się zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie”. Co ciekawe, posiadanie zdolności kredytowej jest warunkiem koniecznym, acz bardzo często niewystarczającym by kredyt otrzymać. Sposoby jej wyliczenia i oceny są różne w zależności od polityki banku udzielającego kredytu.

 

Co wpływa na ocenę zdolności kredytowej

 

Zdolność kredytowa zgodnie ze swoją definicją jest dość restrykcyjnie traktowana przez banki. Albo się ją ma albo nie. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że na zdolność kredytową wpływa bardzo wiele czynników. Dodatkowo, ocena zdolności tego samego kredytobiorcy w poszczególnych bankach może się diametralnie różnić. Dlaczego tak się dzieje? Każdy bank ma swój indywidualny sposób liczenia zdolności kredytowej. W procesie oceny zdolności każdego klienta bank bierze pod uwagę wysokość uzyskiwanych dochodów i opłaty, jakie ponosi on każdego miesiąca. Jednak badanie sytuacji finansowej potencjalnego kredytobiorcy to nie wszystko. Oceniając zdolność kredytową firmy bank bacznie przygląda się także jej właścicielom, pod uwagę bierze takie elementy jak wiek, stan cywilny, wykształcenie, profil zawodowy, miejsce zamieszkania, posiadane rachunki bankowe, rodzaj branży, w jakiej działa firma oraz okres jej prowadzenia.. Warto wiedzieć, że to wszystko jest potrzebne bankowym ekspertom, aby ocenić czy klient posiada cechy odpowiadające charakterystyce rzetelnego kredytobiorcy. Ich profil określany jest na podstawie statystyk bankowych. Cennych wskazówek, co do solidności danej osoby dostarcza oczywiście jej historia kredytowa.

 

Pozytywna historia to najlepsza rekomendacja. Dlatego najkorzystniejsze dla naszego wizerunku finansowego jest terminowe regulowanie zobowiązań względem różnego rodzaju instytucji tj: banków, firm ubezpieczeniowych, dostawców prądu, gazu czy operatorów telekomunikacyjnych itp. Dobra opinia w poszczególnych instytucjach wiąże się z pozytywną historią kredytową w BIK, KRD i BIG. A to z kolei sprawia, że w oczach banków kredytobiorca staje się wiarygodnym i cennym klientem, który może liczyć na lepsze warunki finansowe, np. niższe oprocentowanie kredytu, skrócenie lub uproszczenie procedur, czy obniżanie opłat i prowizji. Warto jednak wiedzieć, że brak historii kredytowej może czasem działać na niekorzyść potencjalnego kredytobiorcy. Należy też podkreślić, że w przypadku przedsiębiorstw bardzo ważnym elementem historii jest także nieposzlakowana opinia w urzędzie skarbowym oraz ZUS.

 

Doradca finansowy na firmowe dylematy

 

Na rynku kredytowym rządzi zasada, że im dłuższa historia finansowa tym większa szansa na kredyt oraz im większy ma być kredyt tym wyższe zabezpieczenia. Taka sytuacja jest szczególnie dotkliwa dla firm, które dopiero zaczynają swoją działalność na rynku i nie są w stanie przedstawić swoich dokonań finansowych. Nie da się ukryć, że każda firma by móc sprawnie prowadzić swoją działalność, musi sporo uwagi poświęcić również kwestiom finansowym. Jest to szczególnie ważne w przypadku małych firm, które często nie są w stanie zatrudnić specjalisty ds. finansów, a same nie mają wiedzy jak sprawnie poruszać się i korzystać z możliwości, jakie daje rynek finansowy. Tu pomocą okazują się doradcy finansowi (np. Idea Expert), którzy mają odpowiednią wiedzę i zasoby niezbędne do tego, aby pomóc firmie znaleźć najlepsze rozwiązanie jej finansowych dylematów.

 

Momentem, kiedy doradca finansowy sprawdza się znakomicie jest właśnie czas, kiedy firma zaczyna szukać możliwości zewnętrznego finansowania. Jest on w stanie znaleźć optymalne rozwiązanie, co do sposobu pozyskania środków, poprawy zdolności kredytowej firmy, a także doradzić jak znaleźć wymagane zabezpieczenie dla kredytu.

 

Jak zwiększyć szanse firmy na kredyt

 

Pierwszą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę jest zabezpieczenie kredytu. Pod tym pojęciem może kryć się praktycznie wszystko, co firma posiada, a co może stanowić jakąś wartość dla banku. Oczywiście, im wyższa jest wartość danego środka, tym szybciej rośnie szansa na otrzymanie także większego kredytu. Zabezpieczeniem kredytu może być zarówno nieruchomość, jaką posiada firma bądź ktoś z jej założycieli, majątek ruchomy w postaci samochodu, jachtu czy samolotu. To może być także linia produkcyjna bądź inne maszyny będące we władaniu firmy np. fotel stomatologiczny, wyposażenie gabinetu fryzjerskiego lub kosmetycznego, a nawet maszyna do produkcji lodów w niewielkiej lodziarni.

 

Należy tu jednak wyraźnie zaznaczyć, że ocena wartości danego zabezpieczenia wykonana przez bank, może znacznie się różnić od naszych wyliczeń czy wyobrażeń. Wszystko, bowiem zależy od tego, jak atrakcyjne jest takie zabezpieczenie dla kredytodawcy. Zdecydowanie lepiej wyglądają zabezpieczenia, które w razie konieczności łatwo dają się spieniężyć. Sprzęt specjalistyczny, mimo niejednokrotnie wysokiej wartości, jako trudno zbywalny może zostać wyceniony poniżej naszych oczekiwań lub rzeczywistej ceny jego zakupu.

 

Czy możemy przewidzieć jak potoczy się proces wyceny proponowanych zabezpieczeń kredytu? Okazuje się, że tak. Warto wiedzieć, że banki dokonując wyceny środków zabezpieczających kredyty nie polegają tylko na swojej własnej wiedzy. Korzystają w tym celu z wyspecjalizowanych i certyfikowanych rzeczoznawców, którzy dysponują wiedzą oraz narzędziami umożliwiającymi przeprowadzenie jak najbardziej wiarygodnej wyceny majątku. Kredytobiorcy, którzy chcieliby oszacować wartość ewentualnego zabezpieczenia kredytu jeszcze przed wizytą w banku mogą samodzielnie skorzystać z usług wybranego eksperta, którego można łatwo znaleźć na listach uprawnionych rzeczoznawców, dostępnych w Internecie.

 

Drugim kierunkiem poszukiwań możliwości poprawy zdolności kredytowej jest obszar tzw. aktywów firmy. Badając ten obszar pod uwagę śmiało możemy brać zarówno gotówkę jak i ewentualne lokaty firmy bądź jej założycieli. Zabezpieczeniem mogą być posiadane papiery wartościowe w postaci akcji lub obligacji. Co najważniejsze, akceptowane przez kredytodawców bardzo często mogą być dopiero spodziewane przychody firmy szacowane na podstawie zawartych umów handlowych (wszelkiego rodzaju kontraktów) lub prognozowanych w oparciu o założenia wynikające z biznesplanu.

 

Dobry kontrakt zwiększa szanse na kredyt

 

Ulubioną formą kontraktu, niemal natychmiast akceptowaną przez banki, są kontrakty z jednostkami samorządu terytorialnego. To decyduje o tym, że kredytobiorcy, którzy dysponują konkretnymi zleceniami ze strony wiarygodnych kontrahentów (np. wygrany przetarg urzędu miasta na zagospodarowanie przestrzeni przed miejskim ratuszem), mogą mieć pewność, że pozyskanie środków na realizację projektu będzie w ich przypadku zdecydowanie łatwiejsze. Przedsiębiorcy, którzy podpisali umowy z dużymi, wiarygodnymi partnerami, którzy nie należą do sektora publicznego również nie muszą się martwić. Banki z pewnością przychylnie spojrzą na zawarte umowy, a rozmowy bankowego analityka z przedsiębiorcą dotyczyć będą raczej wysokości kredytu niż tego czy kredyt zostanie przyznany.

 

Amortyzacja środków trwałych a kredyt

 

Dzięki amortyzacji przedsiębiorca płaci mniejsze podatki. Niestety, amortyzacja może także czasem utrudnić firmie zaciągnięcie kredytu czy pożyczki. Dzieje się tak w przypadkach, kiedy analitycy bankowi nie wyłączają środków trwałych podlegających amortyzacji z kosztów uzyskania przychodów, a w efekcie szacują dochody przedsiębiorcy poniżej jego własnych wyliczeń. Jak temu zaradzić? Pomocnym rozwiązaniem w takiej sytuacji może okazać się załączenie do wniosku kredytowego tabel amortyzacji, z których wynikają większe koszty albo dowodu zakupu środka trwałego z wyjaśnieniem, w jaki sposób służy on zwiększeniu przychodów firmy. Oba sposoby pozwalają często dość znacznie poprawić zdolność kredytową. Odpowiednie przygotowanie dokumentów gwarantuje przedsiębiorcy nie tylko większą pewność, że jego wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony, ale też daje możliwość bezpośredniego wpływu na wysokość kredytu, który bank zdecyduje się mu zaoferować.

 

Pamiętajmy:

  • Dobrze przemyślany biznesplan oraz realny plan działania stanowi atut firmy nie tylko w obszarze jej bezpośredniego działania. To także znakomite narzędzie w pozyskiwaniu zewnętrznego finansowania, choćby w postaci kredytu
  • Każda firma ma szansę dobrze przygotować się do rozmów z bankiem. Wystarczy dowiedzieć się jakie czynniki wpływają na zdolność kredytową, jakich dokumentów wymaga bank, a także jaki majątek firmy może stanowić zabezpieczenie kredytu
  • Banki myślą o firmach, jako o ważnej grupie swoich klientów, dla których warto tworzyć dedykowane propozycje. W związku z tym na rynku są już dostępne ciekawe propozycje kredytów bez zabezpieczeń, które są bardzo korzystne szczególnie dla młodych firm
  • Warto korzystać z pomocy doradców finansowych (np. Idea Expert), którzy mają odpowiednią wiedzę i zasoby niezbędne do tego, aby pomóc firmie znaleźć najlepsze rozwiązanie jej finansowych dylematów. Bardzo często pozwala to zaoszczędzić czas, zminimalizować ryzyko kłopotów i niejednokrotnie zadecydować o powodzeniu całego przedsięwzięcia

 

Dorota Matuszyńska, Idea Expert

Źródło: Idea Expert

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Firma może mieć większą zdolność kredytową niż się wydaje

Posted on 0

Problem z niską zdolnością kredytową dotyka bardzo często firmy, które dopiero rozpoczynają swoją działalność. Ich dochody zazwyczaj nie są wysokie i w związku z tym w oczach instytucji finansowych niższa jest również ich wiarygodność, jako potencjalnych kredytobiorców. Jednak nie zawsze problem leży tam gdzie nam się wydaje. Często kluczem do tego, aby podnieść zdolność kredytową jest wiedza na temat tego, w jaki sposób przygotować się do rozmów z bankiem i jak zabezpieczyć kredyt dla początkującej firmy.

 

Czym właściwie jest zdolność kredytowa

 

W polskim prawie bankowym definicja zdolności kredytowej jest ściśle określona i wygląda następująco: ” Przez zdolność kredytową rozumie się zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie”. Co ciekawe, posiadanie zdolności kredytowej jest warunkiem koniecznym, acz bardzo często niewystarczającym by kredyt otrzymać. Sposoby jej wyliczenia i oceny są różne w zależności od polityki banku udzielającego kredytu.

 

Co wpływa na ocenę zdolności kredytowej

 

Zdolność kredytowa zgodnie ze swoją definicją jest dość restrykcyjnie traktowana przez banki. Albo się ją ma albo nie. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że na zdolność kredytową wpływa bardzo wiele czynników. Dodatkowo, ocena zdolności tego samego kredytobiorcy w poszczególnych bankach może się diametralnie różnić. Dlaczego tak się dzieje? Każdy bank ma swój indywidualny sposób liczenia zdolności kredytowej. W procesie oceny zdolności każdego klienta bank bierze pod uwagę wysokość uzyskiwanych dochodów i opłaty, jakie ponosi on każdego miesiąca. Jednak badanie sytuacji finansowej potencjalnego kredytobiorcy to nie wszystko. Oceniając zdolność kredytową firmy bank bacznie przygląda się także jej właścicielom, pod uwagę bierze takie elementy jak wiek, stan cywilny, wykształcenie, profil zawodowy, miejsce zamieszkania, posiadane rachunki bankowe, rodzaj branży, w jakiej działa firma oraz okres jej prowadzenia.. Warto wiedzieć, że to wszystko jest potrzebne bankowym ekspertom, aby ocenić czy klient posiada cechy odpowiadające charakterystyce rzetelnego kredytobiorcy. Ich profil określany jest na podstawie statystyk bankowych. Cennych wskazówek, co do solidności danej osoby dostarcza oczywiście jej historia kredytowa.

 

Pozytywna historia to najlepsza rekomendacja. Dlatego najkorzystniejsze dla naszego wizerunku finansowego jest terminowe regulowanie zobowiązań względem różnego rodzaju instytucji tj: banków, firm ubezpieczeniowych, dostawców prądu, gazu czy operatorów telekomunikacyjnych itp. Dobra opinia w poszczególnych instytucjach wiąże się z pozytywną historią kredytową w BIK, KRD i BIG. A to z kolei sprawia, że w oczach banków kredytobiorca staje się wiarygodnym i cennym klientem, który może liczyć na lepsze warunki finansowe, np. niższe oprocentowanie kredytu, skrócenie lub uproszczenie procedur, czy obniżanie opłat i prowizji. Warto jednak wiedzieć, że brak historii kredytowej może czasem działać na niekorzyść potencjalnego kredytobiorcy. Należy też podkreślić, że w przypadku przedsiębiorstw bardzo ważnym elementem historii jest także nieposzlakowana opinia w urzędzie skarbowym oraz ZUS.

 

Doradca finansowy na firmowe dylematy

 

Na rynku kredytowym rządzi zasada, że im dłuższa historia finansowa tym większa szansa na kredyt oraz im większy ma być kredyt tym wyższe zabezpieczenia. Taka sytuacja jest szczególnie dotkliwa dla firm, które dopiero zaczynają swoją działalność na rynku i nie są w stanie przedstawić swoich dokonań finansowych. Nie da się ukryć, że każda firma by móc sprawnie prowadzić swoją działalność, musi sporo uwagi poświęcić również kwestiom finansowym. Jest to szczególnie ważne w przypadku małych firm, które często nie są w stanie zatrudnić specjalisty ds. finansów, a same nie mają wiedzy jak sprawnie poruszać się i korzystać z możliwości, jakie daje rynek finansowy. Tu pomocą okazują się doradcy finansowi (np. Idea Expert), którzy mają odpowiednią wiedzę i zasoby niezbędne do tego, aby pomóc firmie znaleźć najlepsze rozwiązanie jej finansowych dylematów.

 

Momentem, kiedy doradca finansowy sprawdza się znakomicie jest właśnie czas, kiedy firma zaczyna szukać możliwości zewnętrznego finansowania. Jest on w stanie znaleźć optymalne rozwiązanie, co do sposobu pozyskania środków, poprawy zdolności kredytowej firmy, a także doradzić jak znaleźć wymagane zabezpieczenie dla kredytu.

 

Jak zwiększyć szanse firmy na kredyt

 

Pierwszą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę jest zabezpieczenie kredytu. Pod tym pojęciem może kryć się praktycznie wszystko, co firma posiada, a co może stanowić jakąś wartość dla banku. Oczywiście, im wyższa jest wartość danego środka, tym szybciej rośnie szansa na otrzymanie także większego kredytu. Zabezpieczeniem kredytu może być zarówno nieruchomość, jaką posiada firma bądź ktoś z jej założycieli, majątek ruchomy w postaci samochodu, jachtu czy samolotu. To może być także linia produkcyjna bądź inne maszyny będące we władaniu firmy np. fotel stomatologiczny, wyposażenie gabinetu fryzjerskiego lub kosmetycznego, a nawet maszyna do produkcji lodów w niewielkiej lodziarni.

 

Należy tu jednak wyraźnie zaznaczyć, że ocena wartości danego zabezpieczenia wykonana przez bank, może znacznie się różnić od naszych wyliczeń czy wyobrażeń. Wszystko, bowiem zależy od tego, jak atrakcyjne jest takie zabezpieczenie dla kredytodawcy. Zdecydowanie lepiej wyglądają zabezpieczenia, które w razie konieczności łatwo dają się spieniężyć. Sprzęt specjalistyczny, mimo niejednokrotnie wysokiej wartości, jako trudno zbywalny może zostać wyceniony poniżej naszych oczekiwań lub rzeczywistej ceny jego zakupu.

 

Czy możemy przewidzieć jak potoczy się proces wyceny proponowanych zabezpieczeń kredytu? Okazuje się, że tak. Warto wiedzieć, że banki dokonując wyceny środków zabezpieczających kredyty nie polegają tylko na swojej własnej wiedzy. Korzystają w tym celu z wyspecjalizowanych i certyfikowanych rzeczoznawców, którzy dysponują wiedzą oraz narzędziami umożliwiającymi przeprowadzenie jak najbardziej wiarygodnej wyceny majątku. Kredytobiorcy, którzy chcieliby oszacować wartość ewentualnego zabezpieczenia kredytu jeszcze przed wizytą w banku mogą samodzielnie skorzystać z usług wybranego eksperta, którego można łatwo znaleźć na listach uprawnionych rzeczoznawców, dostępnych w Internecie.

 

Drugim kierunkiem poszukiwań możliwości poprawy zdolności kredytowej jest obszar tzw. aktywów firmy. Badając ten obszar pod uwagę śmiało możemy brać zarówno gotówkę jak i ewentualne lokaty firmy bądź jej założycieli. Zabezpieczeniem mogą być posiadane papiery wartościowe w postaci akcji lub obligacji. Co najważniejsze, akceptowane przez kredytodawców bardzo często mogą być dopiero spodziewane przychody firmy szacowane na podstawie zawartych umów handlowych (wszelkiego rodzaju kontraktów) lub prognozowanych w oparciu o założenia wynikające z biznesplanu.

 

Dobry kontrakt zwiększa szanse na kredyt

 

Ulubioną formą kontraktu, niemal natychmiast akceptowaną przez banki, są kontrakty z jednostkami samorządu terytorialnego. To decyduje o tym, że kredytobiorcy, którzy dysponują konkretnymi zleceniami ze strony wiarygodnych kontrahentów (np. wygrany przetarg urzędu miasta na zagospodarowanie przestrzeni przed miejskim ratuszem), mogą mieć pewność, że pozyskanie środków na realizację projektu będzie w ich przypadku zdecydowanie łatwiejsze. Przedsiębiorcy, którzy podpisali umowy z dużymi, wiarygodnymi partnerami, którzy nie należą do sektora publicznego również nie muszą się martwić. Banki z pewnością przychylnie spojrzą na zawarte umowy, a rozmowy bankowego analityka z przedsiębiorcą dotyczyć będą raczej wysokości kredytu niż tego czy kredyt zostanie przyznany.

 

Amortyzacja środków trwałych a kredyt

 

Dzięki amortyzacji przedsiębiorca płaci mniejsze podatki. Niestety, amortyzacja może także czasem utrudnić firmie zaciągnięcie kredytu czy pożyczki. Dzieje się tak w przypadkach, kiedy analitycy bankowi nie wyłączają środków trwałych podlegających amortyzacji z kosztów uzyskania przychodów, a w efekcie szacują dochody przedsiębiorcy poniżej jego własnych wyliczeń. Jak temu zaradzić? Pomocnym rozwiązaniem w takiej sytuacji może okazać się załączenie do wniosku kredytowego tabel amortyzacji, z których wynikają większe koszty albo dowodu zakupu środka trwałego z wyjaśnieniem, w jaki sposób służy on zwiększeniu przychodów firmy. Oba sposoby pozwalają często dość znacznie poprawić zdolność kredytową. Odpowiednie przygotowanie dokumentów gwarantuje przedsiębiorcy nie tylko większą pewność, że jego wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony, ale też daje możliwość bezpośredniego wpływu na wysokość kredytu, który bank zdecyduje się mu zaoferować.

 

Pamiętajmy:

  • Dobrze przemyślany biznesplan oraz realny plan działania stanowi atut firmy nie tylko w obszarze jej bezpośredniego działania. To także znakomite narzędzie w pozyskiwaniu zewnętrznego finansowania, choćby w postaci kredytu
  • Każda firma ma szansę dobrze przygotować się do rozmów z bankiem. Wystarczy dowiedzieć się jakie czynniki wpływają na zdolność kredytową, jakich dokumentów wymaga bank, a także jaki majątek firmy może stanowić zabezpieczenie kredytu
  • Banki myślą o firmach, jako o ważnej grupie swoich klientów, dla których warto tworzyć dedykowane propozycje. W związku z tym na rynku są już dostępne ciekawe propozycje kredytów bez zabezpieczeń, które są bardzo korzystne szczególnie dla młodych firm
  • Warto korzystać z pomocy doradców finansowych (np. Idea Expert), którzy mają odpowiednią wiedzę i zasoby niezbędne do tego, aby pomóc firmie znaleźć najlepsze rozwiązanie jej finansowych dylematów. Bardzo często pozwala to zaoszczędzić czas, zminimalizować ryzyko kłopotów i niejednokrotnie zadecydować o powodzeniu całego przedsięwzięcia

 

Dorota Matuszyńska, Idea Expert

Źródło: Idea Expert

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Ufundowanie pracownikowi kursu prawa jazdy kategorii B może być wliczone w koszty pracodawcy

Posted on 0

Koszty kursu prawa jazdy ufundowanego przez pracodawcę pracownikowi mogą być włączone w koszty podatkowe i dzięki temu mogą zredukować należny fiskusowi podatek przedsiębiorcy. Wymóg stanowi wykazanie, że zapłata za kurs jest związana z prowadzoną działalnością gospodarczą. W określonych przypadkach pracodawcy nie muszą odprowadzać od ufundowanego szkolenia PIT-u.

Na podstawie interpretacji resortu finansów kursy nauki jazdy na samochody osobowe są kursami kształcenia zawodowego. MF popiera argumentem to twierdzenie, iż posiadanie prawa jazdy kategorii B jest jednym z podstawowych warunków, jakie muszą dziś spełnić kandydaci do pracy. Takie stanowisko resort finansów ogłosił w komunikacie z 22 grudnia 2010 r.

Stanowisko MF zmieniło wcześniejszą interpretację fiskusa, który jeszcze niedawno negował wliczenie do kosztów podatkowych przedsiębiorców środków przeznaczonych na opłacenie za pracowników kursu prawa jazdy kategorii B, argumentując, że kurs ten wiązałby się tylko z zaspokojeniem prywatnych potrzeb pracownika. Obecnie kursy prawa jazdy opłacane przez pracodawców mają charakter kursu zawodowego, a to oznacza, że, jeśli posiadanie prawa jazdy rzeczywiście pozwala pracownikowi na wywiązywanie się ze swoich obowiązków zawodowych – wydatek na kurs jest związany z działalnością gospodarczą.

W rezultacie, w ostatnim czasie organy podatkowe zmieniły kierunek swoich interpretacji w takich sprawach i teraz są one sprzyjające dla przedsiębiorców. Zatrzymanie specjalistów w przedsiębiorstwie, jako powód kierowania pracowników na kurs prawa jazdy, w interpretacji fiskusa, spełnia definicję kosztu, a co się z tym wiąże wydatki na kurs są ponoszone w celu osiągnięcia przychodu lub zabezpieczenia bądź zachowania źródła przychodu. Będąc zgodnym z definicją kosztu wydatek na kurs prawa jazdy może być włączony w koszty podatkowe, pod warunkiem, że będzie on właściwie udokumentowany.

Innym skutkiem opinii resortu finansów jest możliwość zastosowania zwolnienia od podatku świadczenia na rzecz pracownika w postaci kursu prawa jazdy. Zwolnienie obejmuje świadczenia podnoszące umiejętności zawodowe pracownika. W efekcie, pracownik nie zapłaci PIT od ufundowanego kursu prawa jazdy, w przypadku, gdy pracodawca udowodni, że szkolenie podniosło jego kompetencje zawodowe, wyszczególnione w Kodeksie Pracy.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Prawo pracy, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Pożyczka, kredyt , czy może leasing?

Posted on 0

Każdy przedsiębiorca podczas przygody z biznesem będzie musiał zastanowić się nad sposobem finansowania swojej działalności. Warto skrupulatnie przeanalizować wszystkie możliwości, ponieważ każda metoda niesie ze sobą inne korzyści, ale wiąże się także z różnymi obwarowaniami. Im lepiej poznamy ich zalety, tym łatwiej będzie je dopasować do naszych potrzeb.

 

W pierwszej kolejności musimy poznać różnice pomiędzy pożyczką a kredytem. Choć terminy te w powszechnym użyciu stosowane są wymiennie, to tak naprawdę znacząco różnią się od siebie.

 

Kredyt może być udzielany wyłącznie przez banki, lub w szczególnych przypadkach przez SKOK-i, a warunki jego przyznania definiowane są przez prawo bankowe. To znaczy, że wiążą się z nim ograniczenia narzucane na przykład przez Komisję Nadzoru Finansowego, które określają jaką zdolnością kredytową musi wykazać się klient lub wskazują maksymalne stawki prowizji czy formy zabezpieczenia kredytu. Jest on udzielany wyłącznie na podstawie umowy pisemnej.

 

Zupełnie inaczej jest w przypadku pożyczki. Jest to umowa zawarta pomiędzy dwiema stronami (pożyczkodawcą i pożyczkobiorcą) i może być udzielana zarówno przez instytucje, jak i osoby fizyczne. Jej zaletą jest uproszczona procedura, dzięki której pieniądze mogą do nas trafić w ekspresowym tempie.

 

Z punktu widzenia przedsiębiorcy, dużo bezpieczniejszym sposobem na pozyskanie dodatkowych funduszy jest zaciągnięcie kredytu. Jest tak, ponieważ przepisy regulujące ten produkt finansowy są dużo bardziej precyzyjne, dzięki czemu maleje ryzyko oszustwa. Jednak z tego samego powodu dla wielu jest to rozwiązanie nieosiągalne, zwłaszcza jeśli znajdujemy się na początku swojej przygody z biznesem. Udzielenie kredytu wiąże się z dużą liczbą formalności, które mają na celu upewnić bank, że będziemy w przyszłości w stanie spłacić zaciągnięte zobowiązanie. Starając się o kredyty musimy także jasno sprecyzować, na co mamy zamiar spożytkować przyznane pieniądze, czego nie musimy robić, jeśli zdecydujemy się na zaciągnięcie pożyczki.

 

Warto jednak zaznaczyć, że jeśli staramy się o kredyt na zakup maszyn lub sprzętu, to może on stać się częścią zabezpieczenia. W tym przypadku warto rozważyć jednak czy nie korzystniej byłoby wziąć ten sprzęt w leasing. Dla przedsiębiorcy różnica jest niewielka. Korzysta on ze sprzętu, który po części należy do banku lub do firmy udzielającej leasingu, a w zamian płaci opłaty leasingowe. Rozwiązanie to jest też korzystne z punktu widzenia kosztów prowadzenia działalności, ponieważ daje możliwość wliczenia całego czynszu leasingowego w koszty uzyskania przychodu, dzięki czemu przedsiębiorąca ma możliwość finansowania z zysku jeszcze przed opodatkowaniem. Leasing nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ przyznawany jest przeważnie na towar łatwo zbywalny, jak np. samochód. Jeśli potrzebujemy specjalistycznej maszyny, która ma wąskie grono odbiorców, dużo łatwiej będzie nam na nią uzyskać kredyt lub w ostateczności wziąć pożyczkę.

 

Osobom, które do tej pory nie miały styczności z pozyskiwaniem środków na wsparcie swojej działalności, może być bardzo trudno odnaleźć się wśród wszystkich przepisów i różnic wynikających z rodzaju zawartej umowy. Warto zwrócić się o pomoc do specjalistów, którzy na co dzień zajmują się pośrednictwem pomiędzy klientem a instytucjami pożyczającymi pieniądze i przedstawić im swoje oczekiwania. Po wspólnej rozmowie łatwiej będzie im dopasować konkretny produkt do potrzeb klienta – radzi Paweł Kosmala, Prezes Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego.

 

Możliwości wsparcia rozwoju przedsiębiorstwa jest wiele. Należy jednak dobrze się zastanowić, jaka forma jest z naszej perspektywy najbardziej korzystna i daje szansę na rozwój firmy. Należy pamiętać, że podjęte decyzje mogą znacząco odbić się na funkcjonowaniu naszej firmy, a w konsekwencji przełożyć się na jej sukces lub porażkę.

 

Źródło: GTF

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Płynność finansowa firmy: jak ją utrzymać?

Posted on 0

Każda firma potrzebuje płynności finansowej – świadczy ona o stabilności i wiarygodności działalności. Najczęściej problem z nią mają małe i średnie przedsiębiorstwa, dla których nawet krótkotrwałe osłabienie koniunktury i utrata zysków mogą stanowić poważne zagrożenie. Jak jednak pokazują dane NBP, tzw. „misie” coraz lepiej rodzą sobie z regulowaniem zobowiązań[1]. Co jednak gdy mimo starań pojawią się problemy finansowe?

 

Czym jest płynność finansowa?

Możliwość regulowania zobowiązań z bieżących środków buduje wiarygodność przedsiębiorstwa. Świadczy także o jego szansach na rozwój i odporności na nieprzewidziane sytuacje. Nic więc dziwnego, że zachowanie płynności finansowej należy do jednego z najważniejszych celów polskich przedsiębiorców. Obecnie, w związku z niepewną sytuacją polityczną, kwestia ta odgrywa jeszcze większą rolę w funkcjonowaniu na rynku.

 

Utrzymanie firmowego budżetu w dobrej kondycji daje wiele korzyści. Najważniejszą z nich jest wiarygodność w oczach kontrahentów, klientów oraz instytucji finansowych. Przedsiębiorstwo, które regularnie i terminowo wywiązuje się ze swoich zobowiązań jest atrakcyjniejszym partnerem do rozmów. Banki takim klientom chętniej udzielają kredytów, oferują też korzystniejsze warunki. Płynność finansowa działa także korzystnie na stosunki z podwykonawcami, współpracownikami i klientami – potwierdza bowiem bezpieczeństwo zawieranych transakcji.

 

Co robić, gdy płynność finansowa jest zagrożona?

Jak wynika z danych Bibby MSP Index, przeważająca większość polskich firm z sektora MSP boryka się z problemem opóźnionych płatności. Przeterminowane faktury pojawiły się u ponad 76% przedsiębiorców przebadanych w kwietniu 2014 roku. Co ciekawe, bardzo często opóźnienia dotyczą większych kontrahentów, którzy finansują swoją działalność kosztem mniejszych przedsiębiorstw. Dla nich współpraca z dużym odbiorcą towarów czy usług jest podstawą funkcjonowania. Często więc zgadzają się na wydłużenie terminu płatności nawet do 120 dni, co dla finansów stanowi już poważne zagrożenie.

 

To właśnie takie nieuregulowane zobowiązania najczęściej są powodem utraty płynności finansowej. Gdy firma nie otrzymuje należnych jej pieniędzy, sama nie jest w stanie uregulować rachunków. Wpływa to negatywnie na jej kondycję i opinię wśród kontrahentów. Takie problemy, gdy się nawarstwią, mogą w najgorszym wypadku doprowadzić do bankructwa, w najlepszym – spowolnić rozwój, który w normalnych warunkach nastąpiłby szybciej i sprawniej.

 

Jak odzyskać płynność finansową?

Istnieje kilka rozwiązań, z których mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy utracili płynność. Pierwszym z nich jest zaciągniecie kredytu obrotowego. Wiąże się to z procedurą sprawdzania zdolności kredytowej, która w oczach instytucji finansowych może nie być wystarczająca do obsługi zobowiązania, jeśli np. koszty prowadzonej działalności są niewiele niższe od obrotów.

 

Dla takich firm wyjściem może się okazać faktoring, a więc „sprzedaż faktur”. Jak pokazują statystyki Polskiego Związku Faktorów (PZF), usługa ta cieszy się coraz większą popularnością. Tylko w 2013 r. ponad 4,4 mln faktur zostało sfinansowane przy jej pomocy, a ich łączna wartość wyniosła ponad
130 mld zł.

 

Jest to bardzo dobre rozwiązanie dla firm współpracujących z kilkoma odbiorcami o wysokim ratingu. Dobre stosunki z kontrahentami – stały kontakt i udokumentowane wierzytelności, będą atutem, który ułatwi uzyskanie wsparcia w postaci faktoringu. Największymi korzyściami, jakie daje ono przedsiębiorcom są elastyczny czas kredytowania, dopasowana do potrzeb wysokość finansowania i brak zabezpieczeń (stanowią je same faktury). Nie bez znaczenia jest też czas uzyskania pomocy finansowej. W tym wypadku przydatne może być wsparcie doradcy finansowego, który pomoże przygotować dokumenty niezbędne do zawarcia umowy. Po jej podpisaniu, środki najczęściej trafiają na konto przedsiębiorstwa w przeciągu doby.

 

 

Monika Mojzesowicz

Dyrektor Departamentu Kredytów dla Firm

Źródło: Expander

 

[1] Informacja o kondycji sektora przedsiębiorstw ze szczególnym uwzględnieniem stanu koniunktury w II kw. 2014 r. oraz prognoz na III kw. 2014 r.

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Towar lub wyposażenie sfinansowane dzięki środkom z urzędu pracy można wliczyć w koszty uzyskania przychodów

Posted on 0

Bezrobotny z pomysłem na biznes może starać się o dotację z urzędu pracy. Jeżeli wykorzysta te środki na zakup wyposażenia lub towaru, które nie zaliczają się do środków trwałych, będzie mogła wliczyć te wydatki w koszty i zmniejszyć dzięki temu podatek.

Otrzymanie wsparcia finansowego z urzędu pracy na założenie własnej firmy jest równoznaczne zgodnie z ustawą o PIT z uzyskaniem przychodu w części przeznaczonej na inne niż inwestycyjne. Chodzi tu o cele inne niż nabycie lub wytworzenie środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych.

Powstały przychód zwolniony jest z opodatkowania podatkiem dochodowym, a to oznacza, że początkujący przedsiębiorca nie będzie zobowiązany ujmować dotacji (przychodu) w podatkowej księdze przychodów i rozchodów i wykazywać jej w rozliczeniu rocznym.

Zgodnie z przepisami o PIT iż dotacje, dopłaty, subwencje oraz pozostałe nieodpłatne świadczenia otrzymane na pokrycie kosztów lub zwrot wydatków stanowią przychody z działalności gospodarczej, pod warunkiem, że takie dofinansowanie nie jest związane z zakupem, otrzymaniem lub wytworzeniem we własnym zakresie środków trwałych czy wartości niematerialnych i prawnych, które podlegają amortyzacji.

Koszty uzyskania przychodów stanowią koszty poniesione, aby osiągnąć przychody, zabezpieczyć lub zachować źródła przychodów, o ile nie zostały sklasyfikowane w tzw. negatywnym katalogu kosztów.

Zatem, jeżeli dofinansowanie z urzędu pracy przeznaczone na zakup wyposażenia lub towarów nieuznawane za środki trwałe stanowi przychód, to wydane z kwoty dofinansowania pieniądze na towary lub wyposażenie będą stanowiły koszt uzyskania przychodu i obniżą odprowadzany przez przedsiębiorcę na rzecz fiskusa podatek dochodowy (dotyczy to wyposażenia w miesiącu oddania go do użytkowania).

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Prezydent zatwierdził nowelizację ustawy dotyczącą uproszczenia sprawozdań finansowych dla małych firm

Posted on 0

Prezydent RP Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o rachunkowości.  Szacunki resortu finansów wskazują, że na zmianach może skorzystać ok. 21 tys. mikrofilm.

Nowe regulacje nowelizacyjne mają zacząć obowiązywać 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, a zmiany będzie można zastosować w sprawozdaniach finansowych za ten rok.

Celem zmian jest, aby mikrofirmy mogły sporządzać roczne sprawozdania finansowe w skróconej formie i mogły zawęzić zawarte w nich dane do podstawowych (bilans z informacjami uzupełniającymi i rachunek zysków i strat). Jednak stosując to rozwiązanie do wyceny składników aktywów i pasywów firmy nie będą mogły stosować wyceny według wartości godziwej i skorygowanej ceny pozyskania.

Zmiany będą mogły zastosować najmniejsze działające na rynku podmioty, czyli:

– spółki osobowe i kapitałowe – jeżeli w roku obrotowym, za który przygotowują sprawozdanie finansowe, a także w roku poprzedzającym rok obrotowy, nie przewyższyły co najmniej dwóch z wspominanych wartości:

a) 1,5 mln – dla sumy aktywów bilansu na koniec roku obrotowego,

b) 3 mln zł – dla przychodów netto ze sprzedaży produktów i towarów za rok obrotowy,

c) 10 osób – w przypadku średniorocznego zatrudnienia w przeliczeniu na całe etaty,

– jednostki non-profit, np. stowarzyszenia i fundacje – jeśli nie prowadzą działalności gospodarczej,

– osoby fizyczne, spółki cywilne osób fizycznych, spółki partnerskie, spółki jawne osób fizycznych – jeżeli przychody netto ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych miały równowartość w polskiej walucie nie niższą niż 1,2 mln euro i nie wyższą niż 2 mln euro za poprzedni rok obrotowy.

Na zastosowanie uproszczeń będzie się musiał wyrazić zgodę organ zatwierdzający tj. walne zgromadzenie w spółce akcyjnej, zgromadzenie wspólników w spółce z o.o., lub wszyscy wspólnicy w spółkach osobowych.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Stworzono klauzulę dotyczącą walki z optymalizacją podatkową

Posted on 0

Resort finansów wydał projekt zmian w Ordynacji podatkowej, który ułatwi ściganie podmiotów, które unikają płacenia podatków wykorzystując w tym celu optymalizację podatkową.

W uzasadnieniu do projektu znalazł się zapis mówiący, iż celem zmian jest utworzenie ram prawnych, które uproszczą i zracjonalizują procedury podatkowe. W opinii MF, projekt umożliwi ułatwienie kontaktów podatników z organami podatkowymi oraz zapewni łatwiejszy pobór podatków.

Jedną ze zmian jest wprowadzenie do regulacji klauzuli przeciw unikaniu opodatkowania. Jej celem jest zapobieganie działaniom, których celem jest unikanie lub zmniejszenie podatku.

Kolejnym rozwiązaniem jest możliwość skorzystania, z tzw. opcji zabezpieczającej, która wiąże się rozstrzygnięciem przez MF, jakie działanie podatnika będzie interpretowane, jako dopuszczalna optymalizacja podatkowa, a jakie za wymigiwanie się od opodatkowania.

Dodatkowo nowe regulacje promują samodzielne korygowanie błędów w deklaracjach w przypadkach zaniżenia zobowiązania podatkowego. W takiej sytuacji stawka odsetek za zwłokę zostanie zmniejszona do 50 proc. wartości podstawowej. Jeśli organ podatkowy wykryje poważniejsze błędy – stawka ta zostanie podwojona.

W projekcie znalazły się też propozycje rozwiązań umożliwiających przejęcie postępowań przez organy skarbowe, które posiadają szerszy dostęp do danych bankowych. Ponadto elektroniczny system ksiąg podatkowych i dowodów księgowych będzie zmodyfikowany.

W projekcie zawarto też zapis dotyczący ustanowienia trzech rodzajów pełnomocnictw: ogólne, szczególne oraz do doręczeń.

Większość zmian ma wejść w życie od początku 2015 r., a regulacje o klauzuli przeciw unikaniu opodatkowania zaczną obowiązywać od 2016 r.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Specjalne Strefy Ekonomiczne przeżywają oblężenie inwestorów

Posted on 0

W pierwszej połowie tego roku zarządzający Specjalnymi Strefami Ekonomicznymi wydali ponad dwa razy więcej zezwoleń na działalność niż w trakcie całego zeszłego roku. Przedsiębiorcy przewidują inwestycje w kwocie 21,6 mld zł oraz utworzenie 20,5 tys. miejsc pracy.

Wicepremier i minister gospodarki, Janusz Piechociński powiedział, że pierwsze półrocze 2014 r. było najlepsze w historii istnienia stref.

Z zestawienia opublikowanego przez resort gospodarki wynika, że firmy zarządzające strefami tylko w pierwszym półroczu wydały 438 zezwoleń na działalność w SSE. Przekładając to na wynik procentowy, stanowi to 170 proc. tego, co w całym 2013 roku.

W rozmowie z PAP, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Sławomir Majman wyraził opinię, iż dobrym ruchem okazało się przepchnięcie w niełatwej krajowej walce wydłużenia działania 14 specjalnych stref ekonomicznych do 2026 r. Spowodowało to ożywienie napływu inwestycji do tych stref, ponieważ wiele zarówno polskich, jak i zagranicznych firm stwierdziło, że zdąży skorzystać z ulg podatkowych.

Funkcjonowanie w SEE przynosi firmom preferencyjne warunki. Przekłada się to m.in. na ulgi podatkowe polegające na zwolnieniu z podatku dochodowego CIT, a dodatkową korzyścią jest fakt, iż można ruszyć z działalnością na specjalnie przygotowanym, uzbrojonym terenie.

To zauważalne ożywienie wynikało ze zmiany zasad udzielania wsparcia publicznego w zakresie zmniejszenia wysokości maksymalnej możliwej intensywności pomocy dla większości regionów Polski. Poprzedni poziom zachowały tylko cztery województwa. Podatek, jakiego nie muszą odprowadzać działające w SSE firmy uznawany jest właśnie za pomoc publiczną.

Komentując szturm inwestycji w specjalnych strefach ekonomicznych minister gospodarki podkreślił utrzymanie istotnego elementu, jakim jest rozszerzenie potencjału polskiego przemysłu, ponieważ ambicją jest zwiększenie udziału przemysłu w PKB z 22 do minimum 25 proc. i to jeszcze przed tym, jak powstanie strefa wolnego handlu pomiędzy USA a UE.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Przedsiębiorca wybierający się na urlop może zawiesić działalność i zaoszczędzić na tym kilkaset złotych

Posted on 0

Właściciel firmy, który planuje wakacje i nie zatrudnia pracowników, może na okres wypoczynku zawiesić działalność gospodarczą. Pozwoli mu to na zaoszczędzenie nawet tysiąca złotych w miesiącu.

Zawieszając działalność w tym okresie przedsiębiorca nie musi uiszczać składek na ubezpieczenia społeczne, a w wyszczególnionych przypadkach także składki na ubezpieczenie zdrowotne. W ten sposób może zatrzymać dla siebie nawet kilkaset złotych miesięcznie, pod warunkiem, że w trakcie prowadzenia firmy, będzie regulował zryczałtowane minimalne składki. W przypadku, gdy płaci wyższe składki, wówczas może zaoszczędzić jeszcze więcej.

Aby móc zawiesić firmę na czas urlopu przedsiębiorca nie może mieć pracowników, za wyjątkiem zatrudnionych na podstawie umów o pracę na czas określony, zawieranych jedynie na okres planowanej aktywności na rynku, czyli inaczej mówiąc umów-zleceń.

Dzisiaj najniższa stawka na ubezpieczenie społeczne wynosi 772,06 zł wraz z nieobowiązkową składką chorobową, z kolei składka zdrowotna – 270,40 zł. W sytuacji, gdy osoba zawiesi działalność gospodarczą na cały miesiąc, rozpoczynając od 1 dnia tego miesiąca nie będzie miała obowiązku płacić za ten miesiąc ani składki na ubezpieczenie społeczne, ani składki zdrowotnej. Oznacza to, że w tym czasie zaoszczędzi ponad tysiąc złotych. Jeżeli jednak działalność zostanie zawieszona dopiero w połowie miesiąca, np. 15 lipca, trzeba uregulować całą sumę składki zdrowotnej, natomiast składkę na ubezpieczenie społeczne tylko za dni od 1 do 14 lipca.

Regulacje zakładają, iż firmę można zawiesić na okres nie krótszy niż 30 dni i nie dłuższy niż 2 lata (wyjątek stanowi zawieszenie działalności w celu osobistej opieki nad dzieckiem, wówczas okres ten może trwać nawet 6 lat).

Wniosek o zawieszenie należy złożyć na formularzu CEIDG-1. Data zawieszenia nie może być wcześniejsza niż dzień jego wypełnienia. Wniosek można złożyć online, osobiście w dowolnym urzędzie gminy lub nadać listem poleconym. Złożenie wniosku jest jedyną formalnością zarówno przy zawieszaniu firmy, jak i przy odwieszaniu. Przedsiębiorca nie musi powiadamiać o tym fakcie organu podatkowego i ZUS.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Spółki, Startup, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,