Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Uspokojenie rynku będzie miało wpływ na umocnienie złotego

Posted on 0

We wtorek na złotym odbiła się sytuacja na zagranicznych rynkach. Złoty osłabł wobec dolara i na zamknięciu dnia dolar kosztował – 3,14 zł, a za euro trzeba było zapłacić – 4,18 zł. Analitycy twierdzą jednak, że spokój na rynku może sprzyjać umocnieniu polskiej waluty.

W opinii Marka Cherubina, dilera z banku BPH w najbliższym okresie nie powinniśmy oczekiwać znacznej zmienności na rynku walutowym. Swoją opinię argumentuje on brakiem danych makro, a także wyciszeniem sytuacji na Ukrainie, co sprzyja stabilizacji i wskazuje na to, że przez kolejnych kilka dni rynek będzie spokojny.

Zdaniem Cherubina wtorkowa sesja była spokojna, a dane GUS dotyczące zatrudnienia i wynagrodzeń nie miały większego wpływu na to, co działo się na rynku. Twierdzi on, że jeżeli nie napłyną żadne negatywne informacje, to złoty może się lekko umocnić i dojść do poziomu 4,14 zł za euro.

Z kolei Marcin Kiepas, dyrektor Biura Analiz Admiral Markets wskazał, że mające zostać opublikowane dzisiaj dane o produkcji przemysłowej i cenach producentów, mogą przesądzić o obniżce stóp procentowych w następnym miesiącu.

Według Kiepasa, w sytuacji gdy roczna dynamika produkcji nieznacznie przekroczy poziom zera, wówczas będzie to jasną przesłanką do oczekiwania, że RPP na kolejnym posiedzeniu we wrześniu znowu ogłosi obniżkę stóp procentowych. Analitycy Admiral Markets wciąż prognozują, że we wrześniu Rada postanowi o obcięciu stóp procentowych o 25 punktów bazowych, tłumacząc ten krok nie sytuacją ekonomiczną, ale niewiedzą w zakresie przyszłych skutków sankcji nałożonych na Rosję oraz odwetowych sankcji nałożonych przez Rosję na kraje europejskie.

Kiepas stwierdził także, że złoty w mniejszym stopniu powinien z kolei reagować na sygnały płynące z zagranicy, w tym na doniesienia z Ukrainy.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Forex, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Złoty będzie mocniejszy

Posted on 0

Pod koniec środowej sesji złoty po wcześniejszej stracie umocnił się i po godzinie 16 euro kosztowało 4,12 zł, a dolar 3,02 zł. Zdaniem analityków w kolejnych tygodniach polska waluta będzie się stopniowo umacniać.

W swoim wczorajszym komentarzu Marcin Kiepas, dyrektor działu analiz w Admiral Markets, że przez większą część środowej sesji złoty odreagował wcześniejsze umocnienie do głównych walut. Na notowaniu polskiej waluty nie odbiły się też w najmniejszym stopniu słowa jednego z członków Rady Polityki Pieniężnej, prof. Jerzego Osiatyńskiego mówiące, iż nie występują żadne powody, aby stopy procentowe były tak wysokie jak aktualnie. Jednakże wskazał on też na konkretne warunki, tj. kurs złotego i oczekiwania deflacyjne, które mogą decydować o możliwych obniżkach stóp procentowych w przyszłości.

Ponadto prof. Osiatyński poinformował też, że jeżeli deflacja w Polsce okaże się trwalsza i dłuższa, a dynamika ożywienia gospodarczego zacznie spadać, wówczas RPP może pokusić się o obniżkę stóp.

Analityk Admiral Markets skomentował te słowa twierdzeniem, że w jego ocenie ani w tym, ani tym bardziej w kolejnym roku, nie będzie warunków, które mogłyby skłonić większość członków RPP do zagłosowania za redukcją kosztu złotego. W związku z tym analitycy zakładają, że następną decyzją Rady będzie podwyżka stóp procentowych w trzecim kwartale 2015 r.

Zdaniem Piotra Popławskiego, dilera Banku BGŻ, kurs polskiej waluty w stosunku do euro powinien zbliżać się w następnych dniach do wartości 4,10-4,11 zł. Według jego prognoz na koniec tygodnia możemy odnotować umocnienie złotego do 4,10 zł za euro. Sporo jednak będzie zależało od wypowiedzi Fed.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Forex, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Prezes NBP sprawcą spadków na giełdzie i osłabienia złotówki

Posted on 0

Poniedziałkowy ranek rozpoczął się nieciekawie na rynku walutowym. Przyczyną tego jest tzw. afera taśmowa. Z tego powodu stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego jest niepewne, co w efekcie wpływa na wartość złotego i sytuacji na Giełdzie Papierów Wartościowych.

Od rana złoty spadł w relacji do dolara o ok. 1 proc., a za dolara trzeba była zapłacić o 3 gr. więcej niż na piątkowym zamknięciu sesji. Z kolei wartość euro wzrosła o 0,80 proc. To pierwsze od długiego czasu tak nerwowe ruchy zauważone na parze eurodolar, a także na innych walutach naszego obszaru, które zazwyczaj zachowują się jednakowo jak złotówka. Również giełda straciła na otwarciu niemal 1,5 proc.

Analitycy walutowi uważają, że spory spadek polskiej waluty jest rezultatem nagranych taśm rozmowy prezesa NBP Marka Belki z jego współpracownikiem Sławomirem Cytryckim i prezesem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem.

Zdaniem Konrada Ryczko z DM BOŚ, sytuację tworzy czynnik podażowy dla złotówki z uwagi na jej przypuszczalne zagrożenie dla destabilizacji polityki monetarnej w naszym kraju. W ostatnich miesiącach polityka NBP oraz RPP była dobrze oceniania, dlatego prawdopodobieństwo zmian kadrowych na kluczowych stanowiskach tych instytucji może być postrzegana jako czynnik ryzyka.

Z kolei w swoim komentarzu analityk Admiral Markets, Marcin Kiepas stwierdził, iż osłabienie złotówki jest efektem nagrań, które kompromitują prezesa NBP. Jego zdaniem rynki obawiają się dymisji Marka Belki, dezorganizacji w RPP, a także kryzysu politycznego. Inwestorzy decydują się więc na sprzedaż polskiej waluty w relacji do obcych walut. Kiepas sądzi, że na wartości powinien tracić też dług państwowy oraz notująca ostatnio gorsze wyniki warszawska giełda.

Analityk Admiral Markets dodaje też, że w dłuższej perspektywie czasu sprawa dotycząca Marka Belki będzie mało znacząca i nie będzie miała większego wpływu na funkcjonowanie RPP. W jego opinii nie ma wątpliwości, że zaufanie do Rady i NBP zostało podkopane, ale na stanowiskach w tych instytucjach zasiadają ludzie dorośli, którzy będą musieli ze sobą współpracować. Niezbyt prawdopodobne jest, aby Marek Belka złożył rezygnację, jednak Jerzy Hausner może unieść się honorem i odejść z RPP, lecz byłoby to z jego strony dziecinne zachowanie.

Kiepas reasumuje, że gdyby zaszły jednak zmiany personalne w kadrach NBP i RPP, to wówczas niepewność na rynku będzie nieco się przeciągać, jednak nie będzie nadrzędnym wyznacznikiem tego, co będzie dotyczyło polskiej waluty i giełdy.

Innego zdania są analitycy BZ WBK, którzy sądzą, że dalsza współpraca pomiędzy członkami RPP a prezesem NBP będzie od tej pory naznaczona wieloma trudnościami.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Forex, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Resort finansów ma obawy względem umocnienia polskiej waluty

Posted on 0

Wiceminister finansów, Wojciech Kowalczyk ocenił, iż umocnienie polskiej waluty niesie za sobą większe ryzyko niż jej osłabienie.

W swojej wypowiedzi dodał także, iż w dzisiejszych warunkach przy znaczącym przyspieszeniu wzrostu gospodarczego, niewielkiej inflacji i wyższych stopach występuje ryzyko aprecjacji.

Ponadto, Kowalczyk powiedział, że resort finansów nie będzie wymieniać euro przez Bank Gospodarstwa Krajowego bezpośrednio na rynku, w sytuacji umocnienia złotego. Poinformował także, iż wartość kapitału napływającego z UE wyniesie w bieżącym roku ok. 15 mld euro netto i można je wymieniać zarówno na rynku, jak i w Narodowym Banku Polskim, czyli podobnie jak w poprzednich latach.

W zeszłym roku na rynku walutowym zostały wymienione środki o łącznej wartości 13,1 mld euro. Wiceminister finansów poinformował, że, mimo iż na rynku walutowym panuje stabilizacja MF nie wymienia euro poprzez BGK, ponieważ instytucja ta jest pasywna na rynku i może jedynie mieć wpływ na wyrównanie nadmiernych wahań na rynku.

W zeszłym tygodniu, po decyzjach Europejskiego Banku Centralnego złoty umocnił się i na zakończenie sesji w czwartek kurs EUR/PLN wyniósł 4,13.

Według oceny MF, prowadzona przez EBC polityka pieniężna nie ściągnie do Polski kapitału spekulacyjnego, który jest krótkoterminowy i bazuje na dużych spadkach rentowności. Decyzje EBC mogą przyczynić się z kolei do napływu kapitału stabilnego.

Kowalczyk dodał, iż nadrzędnym celem resortu finansów jest, aby do Polski docierał kapitał długoterminowy, którego źródłem są fundusze emerytalne, banki centralne oraz stabilni inwestorzy.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

BPH: raport futures

Posted on 0

Sesja

Notowania kontraktów terminowych FW20U13 rozpoczęły środową sesję od spadku do poziomu 2 325 pkt. Jednak nastroje zaczęły się szybko poprawiać i już do otwarcia rynku kasowego, kurs terminowy osiągnął plusy. Względnie dobre nastroje skończyły się jednak przed godz. 11, kiedy to FW20U13 ustanowiły dzienne maksimum kursu na 2 353 pkt. Dalsza część sesji mijała w pogarszających się nastrojach, które przyjęły apogeum przed godz. 15, kiedy to kurs terminowy zanotował nowe dzienne minimum na 2 319 pkt. Do zakończenia sesji trwało odrabianie strat, a na zamknięciu kurs przyjął poziom 2 339 pkt (+0,3%). W trakcie dnia nie było istotnych publikacji ekonomicznych, które mogłyby wpływać na nastroje rynkowe. Dzienny wolumen obrotu kontraktami terminowymi wyniósł 35,5 tys. sztuk i był o około 1/5 wyższy niż we wtorek.

Sytuacja techniczna

W środę na wykresie kontraktów terminowych pojawiła się niewielka biała świeca, a jedynym osiągnięciem strony popytowej była obrona poziomu 2 319 pkt, gdzie znajdują się minima krótkiej korekty z 7 sierpnia. Kupującym nie udało się jednak wczoraj zaatakować pierwszego istotnego oporu, jakim jest poziom 2 358 pkt, stanowiący połowę wtorkowego czarnego korpusu. Wskazuje to na możliwość dalszej przeceny, gdyż oscylator RSI wysyła właśnie takie sygnały. Indykator ten ma jeszcze spory potencjał do objęcia korekty spadkowej, która nie zagrażałaby dwumiesięcznemu trendowi wzrostowemu. `Pierwsze istotne wsparcie Fibonacciego znajduje się na poziomie 2 294 pkt i dużo wskazuje na to, że kurs FW20U13 dotrze w te okolice. To, co mogłoby zanegować taki scenariusz, to zwyżka kursu powyżej 2 358 pkt, gdyż oznaczałoby to ponowny powrót kupujących na rynek. LOP w trakcie wczorajszej sesji była dodatnio skorelowana ze zmianami kursu, co jest zdecydowanym argumentem posiadaczy długich pozycji i tak naprawdę może to oznaczać zakończenie korekty podczas pierwszego istotnego pretekstu.

1

 

BM BPH

Posted in Giełda Papierów Wartościowych | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Raport walutowy

Posted on 0

Waluty

Euro (EUR) spadło z wysokiego poziomu 1.3397 do wartości 1.3304 wobec dolara amerykańskiego. Para odwróciła swój zwyżkowy trend przed publikacją wstępnego PKB dla USA, która będzie miała miejsce dzisiaj o godz. 12:30 czasu GMT. Wskaźnik powyżej oczekiwań na poziomie 0.4% może doprowadzić do spowolnienia stymulacji i umocnienia dolara amerykańskiego.

Złoto (XAU) osiągnęło nowy rekord na poziomie 1443, by wrócić do wartości 1406 dolarów amerykańskich za uncję. Metal wycofał się z wysokich wartości przez sytuację w Syrii.

Akcje

US 500 (SPI) osiągnął najniższą wartość od dwóch miesięcy na poziomie 1624 i obecnie notowany jest około wartości 1630. Wygląda na to, że indeks może odwrócić swój spadkowy trend, ponieważ wartość akcji zaczyna rosnąć, a uczestnicy rynku obserwują sytuację w Syrii.

Towary

WTI Crude (OIL) spadła z najwyższej wartości od dwóch lat na poziomie 112.20 do wartości 108.90 dolarów amerykańskich za baryłkę. Urząd ds. Informacji o Energii ujawnił wczoraj informacje o 3 milionach zapasów ropy naftowej i z związku z tym ropa straciła tak dynamiczny wzrost wartości, który mogliśmy ostatnio obserwować.

Para dnia i Opcje FX

Funt brytyjski (GBP) zyskał ponad 125 pipsów w stosunku do dolara amerykańskiego (USD) i obecnie notowany jest powyżej poziomu 1.5520. „Cable” umocnił się po tym jak gubernator Banku Anglii (BoE), Mark Carney, oświadczył, że brytyjska gospodarka wykazuje oznaki wzrostu. Niemniej jednak, „Cable” znajduje się pod presją wydarzeń w Syrii. W rezultacie inwestorzy powinni wybierać długie pozycje na parze GBPUSD (opcje at-the-money „CALLs” oraz „PUTs”), które będą bezpiecznym rozwiązaniem w przypadku ruchu rynku w dowolnym kierunku.

 

 

Andrzej Kiedrowicz, Główny Dealer Easy Forex

Posted in Komentarze rynkowe | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Możliwy burzliwy dzień na rynkach

Posted on 0

Obok sytuacji w Syrii inwestorzy obserwować będą dane dotyczące amerykańskiego PKB oraz wystąpienia szefów regionalnych oddziałów Fed.

Środa przyniosła kontynuację spadków w Europie, co jest niedwuznacznym sygnałem, że rynki bardziej obawiają się ataku na Syrię, niż Bashara al-Assada siejącego terror we własnym kraju. CAC40 stracił 0,2 proc., DAX 1 proc., a FTSE 0,8 proc., zatem skala zniżek była już znacznie mniejsza niż dzień wcześniej, całkiem jakby inwestorzy uznali, że trzydniowe przesunięcie indeksów wystarczy, dla zdyskontowania obecnej sytuacji politycznej. Ale jej reperkusje to nie tylko drożejące złoto i ropa, ale również związany z cenami ropy możliwy wzrost inflacji, którego nikt w krajach Zachodu dziś sobie raczej nie życzy, bo zagrażałoby to obecnej postawie banków centralnych. W naszym regionie skala zniżek była mniejsza, co jest zrozumiałe – jesteśmy mniej uwikłani w międzynarodowe spory. WIG20 stracił 0,2 proc., RTS 0,4 proc., a BUX zyskał 1,7 proc. I był najmocniejszy na kontynencie.

Nerwy opanowali również inwestorzy w USA, gdzie S&P zyskał 0,3 proc., ale też trzeba pamiętać, że ten wzrost był możliwy głównie dzięki spółkom energetycznym i koncernom paliwowym – inwestorzy nadal antycypują zatem rozszerzenie niepokoju na arenie międzynarodowej i dalszy wzrost cen ropy.

W Azji również wspinały się ceny akcji spółek energetycznych, w tym także importerów ropy. Nikkei zyskał 0,9 proc., a Kospi 1,2 proc. Na kwadrans przed końcem notowań giełda w Szanghaju traciła 0,2 proc., a Hang Seng zyskiwał w tym czasie 0,5 proc.

W Europie notowania kontraktów wskazują na spadkowy początek sesji. Trzeba przyznać, że inwestorzy mają się czym martwić. Syria, Egipt, dyskusje nad możliwym zmniejszeniem skali działań Fed, słabe zachowanie rynków wschodzących, które grozi wystąpieniem nowego kryzysu. Nic dziwnego, że część inwestorów woli zamienić akcje na gotówkę i z inwestora zmienić się w obserwatora. Dziś po południu poznamy odczyt PKB za II kwartał w USA (po korekcie), liczyć będą się także dane dotyczące zasiłków dla bezrobotnych, oraz wystąpienia szefów Fed z Richmond i St. Louis.

 

 

Emil Szweda, Open Finance

Posted in Komentarze rynkowe | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Komentarz surowcowy

Posted on 0

W centrum uwagi:

• Dolar w końcu zyskuje na wartości
• „Bezpieczne przystanie” mniej popularne
• Odreagowanie walut emerging markets

W pierwszej połowie tego tygodnia amerykański dolar był relatywnie słaby, co mogło budzić pewne zdziwienie. Amerykańska waluta, podobnie jak japoński jen i szwajcarski frank, jest bowiem uważana za jedną z „bezpiecznych przystani” na niepewne czasach. Tymczasem w obliczu potencjalnej interwencji wojsk zachodnich w Syrii rosły notowania CHF i JPY, zaś na USD wcale nie przyciągał kapitału. To zmieniło się wczoraj.

Dolar w końcu zyskuje na wartości

W środę po południu wartość eurodolara zanotowała istotny zjazd w dół, zbliżając się do rejonu 1,33. Dzisiaj notowania EUR/USD oscylują właśnie w tych okolicach. Presja podaży na wykresie EUR/USD jest widoczna, a o możliwym umocnieniu amerykańskiego dolara spekuluje się już od kilku dni.

Scenariusz wyraźnych spadków na EUR/USD mógłby się zrealizować, jeśli definitywnie pokonane zostanie istotne wsparcie w rejonie 1,3290-1,3300. Obecnie to wsparcie zostało naruszone, co zwiększa szanse na dalszy spadek w kierunku 1,32, gdzie znajduje się kolejna bariera dla strony podażowej.

„Bezpieczne przystanie” mniej popularne

O ile amerykański dolar wczoraj i dzisiaj rano radzi sobie nieźle, to pozostałe „bezpieczne przystanie” tracą na wartości. Frank szwajcarski od wczoraj jest przeceniany względem USD i EUR. Również wartość japońskiego jena wczoraj spadła w relacji do dolara i euro, chociaż dzisiaj rano widać już pewną stabilizację na wykresach obu tych par walutowych.

Waluty uważane za „bezpieczne przystanie” zanotowały odreagowanie z prostej przyczyny – niepewności co do terminu potencjalnej amerykańskiej interwencji w Syrii. O ile jeszcze na początku tygodnia mówiono, że atak może nastąpić już dzisiaj, o tyle obecnie jest to mało prawdopodobny scenariusz ze względu na fakt, że entuzjazmu Amerykanów nie podzielają inne nacje. Organizacja Narodów Zjednoczonych przekonuje, że potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby jej inspektorzy dokładnie ocenili obecną sytuację w Syrii. USA mają także problem z przekonaniem do interwencji sojuszniczej Wielkiej Brytanii, gdzie premier David Cameron złagodził swoje stanowisko ze względu na silną antywojenną presję ze strony brytyjskiego społeczeństwa. Przedłużający się brak decyzji w sprawie interwencji zbrojnej w Syrii będzie raczej działał na niekorzyść walut o statusie safe haven.

Odreagowanie walut emerging markets

Tym samym możliwe jest, że dzisiaj presja podaży na waluty krajów wschodzących osłabnie – jest to scenariusz możliwy także ze względu na działania niektórych banków centralnych, np. w Indonezji oraz Indiach, które dzisiaj rano prowadzą do wyraźnego odreagowania kursów rupii indyjskiej i indonezyjskiej.

Stabilizację widać także na wykresie tureckiej liry względem amerykańskiego dolara. Wczoraj kurs USD/TRY osiągnął historyczny rekord, przekraczając poziom 2,07. Wynikało to nie tylko z faktu, że turecka lira jest walutą kraju rozwijającego się, lecz również z tego, że Turcja jako bezpośredni sąsiad Syrii może być szczególnie zaangażowana w ewentualny międzynarodowy konflikt zbrojny.

Niemniej jednak, już wczoraj strona podażowa na wykresie USD/TRY mocno odreagowała i obecnie notowania tej pary walutowej ustabilizowały się w rejonie 2,03-2,04.

 

 

Dorota Sierakowska
Analityk

Posted in Komentarze rynkowe | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Komentarz do rynku złotego

Posted on 0

Poranny, czwartkowy handel na rynku złotego przynosi próbę korekty wczorajszego wyraźnego osłabienia krajowej waluty. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,2783 PLN za euro, 3,2120 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4755 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu rosną drugą sesję z rzędu notując aktualnie 4,505% w przypadku obligacji 10-letnich.

Ostatnie kilkanaście godzin handlu na złotym przyniosło test 6-tygodniowych minimów na wycenie. Polska waluta po okresie krótkoterminowej stabilizacji poddała się w końcu nastrojom na rynkach wschodzących, a komentarze ministra finansów o „przestrzeni do dalszych obniżek stóp” dodatkowo zwiększyły dynamikę tego ruchu. Przez większą część handlu złoty pozostawał liderem spadków w koszyku CEE, tracąc ponad 1,00% wobec euro. Bezpośrednim powodem odwrotu od rynków wschodzących jest sytuacja geopolityczna powiązana z Syrią, jednak pamiętać należy, iż w tle mamy cały czas potencjalne ograniczenie programu QE przez FED w kolejnych miesiącach. W przypadku krajowych aktywów byliśmy najprawdopodobniej świadkami odpływu kapitałów zagranicznych, ponieważ równocześnie zniżkował polski dług, pomimo stabilizacji na rynkach bazowych. W dalszym ciągu najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się utrzymanie presji podażowej na złotego, jednak chwilowa stabilizacja i próba obrona kursów INR czy BRL przez instytucje centralne generuje pole do krótkoterminowej korekty.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest znaczących odczytów fundamentalnych z kraju. W szerokim kalendarzu makro poznamy wskazania dot. PKB m.in. z Hiszpanii czy USA, jednak wydaje się, iż rynek czeka przede wszystkim na kolejne doniesienia ws. Syrii. Wcześniej media spekulowały, że czwartek może okazać się potencjalną datą interwencji militarnej. W przypadku gdyby scenariusz ten okazał się prawdziwy zakładać należy transfer kapitałów w kierunku bardziej bezpiecznych aktywów, głównie USD.

Z rynkowego punktu postępuje spadki na eurodolarze i możliwy transfer kapitałów w kierunku amerykańskiej waluty prawdopodobnie przyniosą utrzymanie presji podażowej na złotego i dalsze próby podejścia pod 4,30 EUR/PLN. Intra-sesyjnymi wsparciami w przypadku nieznacznej korekty osłabienia są poziomy 4,27 PLN i 4,25 PLN.

 

 

Konrad Ryczko
analityk DM BOŚ

Posted in Komentarze rynkowe | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Niedźwiedzie maja mocne karty

Posted on 0

Syryjski konflikt to jeszcze jeden atut, wzmacniający i tak już silną niedźwiedzią talię. Groźba amerykańskiej inwazji stała się silnym impulsem dla znudzonych już nieco czekaniem na Fed inwestorów. Prawdopodobnie zainicjował on dłuższy okres ochłodzenia koniunktury.

Wtorkowa przecena na giełdach trochę zaskoczyła siłą. Inwestorzy za wszelką cenę starali się pozbyć akcji, szczególnie tych z rynków wschodzących. Na ucieczce od ryzykownych aktywów skorzystały tradycyjne „bezpieczne przystanie”, nie wyłączając złota, przystani o mocno nadszarpniętej ostatnio reputacji. Co prawda, wczorajszy wzrost jego ceny nie był imponujący, ale z pewnością imponująca jest 18 proc. zwyżka, trwająca od końca czerwca. Trochę nietypowe jest zachowanie dolara, waluty, do której niemal zawsze uciekają spanikowani inwestorzy. Tym razem tak się nie stało, co może być sygnałem, że Ameryka nie jest wolna od problemów, o których nieco zapomnieliśmy.

Na razie inwestorzy martwią się bieżącymi problemami. Te syryjskie doprowadziły do silnych spadków indeksów także na Wall Street. Dow Jones stracił 1,1 proc., a S&P500 zniżkował o 1,6 proc. Ich skala była mniejsza, niż na głównych giełdach europejskich, jednak techniczny obraz amerykańskiego rynku popsuł się mocniej, niż na przykład we Frankfurcie. To efekt rozpoczętej w pierwszych dniach sierpnia spadkowej korekty. Próba jej powstrzymania chwiała się już w poniedziałek, a wczoraj ostatecznie legła w gruzach. Skala korekty powiększyła się do 4,5 proc., co może nie robi wielkiego wrażenia, ale w połączeniu z czasem jej trwania oraz widocznymi na horyzoncie zagrożeniami, budzi niepokój o giełdową koniunkturę. S&P500 znalazł się na poziomie najniższym od 19 czerwca, a droga do dołka z 24 czerwca wydaje się otwarta.

Mimo przekraczającego 2 proc. wczorajszego spadku, nie można jeszcze tego powiedzieć o indeksie we Frankfurcie. DAX nie ma za sobą aż tak imponującego rajdu jak S&P500 czy paryski CAC40. Od połowy lipca porusza się w bok, w przedziale 8200-8430 punktów. Dzięki temu jest tam mniej nerwowo, choć wcale nie wykluczone, że i do Frankfurtu dotrze większa fala wyprzedaży. Do czerwcowego dołka DAX ma 6,6 proc., a S&P500 tylko 3,5 proc.

Fakt, że spadki objęły wszystkie warszawskie indeksy, wskazuje że rynek gotowy jest do korekty, choć sytuacja w poszczególnych segmentach jest zróżnicowana. Najbardziej zaawansowana jest ona w przypadku WIG20, który w ciągu ostatnich ośmiu sesji stracił 4 proc. Będący po imponującym rajdzie mWIG40 zniżkował w tym czasie o 3,2 proc. Ze względu na splot czynników zewnętrznych i lokalnych, trudno ocenić, jak w najbliższych tygodniach rozwinie się sytuacja na naszym parkiecie. W dalszym ciągu przewaga leżeć będzie po stronie małych i średnich spółek. Wczoraj w ich gronie nie widać było aż tylu tak wielkich przecen, jak w przypadku większości blue chips. W obu segmentach, w większości przypadków na pierwszy ogień idą te spółki, których akcje najmocniej do niedawna rosły.

Dziś prawdopodobnie dynamika spadków będzie mniejsza niż dzień wcześniej, ale wiele zależeć będzie od bieżących wydarzeń w Syrii lub wypowiedzi, wskazujących na możliwe rozstrzygnięcia. Choć wojskowa interwencja wydaje się nieuchronna, to nie można wykluczyć żadnego scenariusza. Mimo że najgorsza jest niepewność, jeśli do akcji zbrojnej nie dojdzie w najbliższych godzinach, można będzie liczyć nawet na odreagowanie wtorkowej przeceny. Wskazują na to niewielkie poranne zwyżki kontraktów terminowych na amerykańskie i europejskie indeksy. Niepokoi jednak kontynuacja przeceny na giełdach azjatyckich. Nikkei na godzinę przed końcem sesji tracił 1,5 proc., a Shanghai B-Share spadał o ponad 2 proc.

 

 

Roman Przasnyski, Open Finance

Posted in Komentarze rynkowe | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Komentarz do rynku złotego

Posted on 0

Środowy, poranny obrót na rynku złotego przynosi kontynuację wczorajszego osłabienia polskiej waluty. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,2530 PLN za euro, 3,1792 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4612 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu wzrosły do poziomu 4,437% pomimo zwyżki cen na rynku bazowym.

Ostatnie klik naście godzin handlu na rynku złotego przyniosło spadek wartości polskiej waluty w ślad za pogorszeniem się nastrojów wokół bardziej ryzykownych aktywów za sprawą potencjalnej interwencji militarnej w Syrii. Inwestorzy na szerokim rynku zdecydowali się transferować swoje kapitały w kierunku bardziej bezpiecznych aktywów jak CHF czy JPY, jednocześnie odwracając się od walut rynków wschodzących jak MXN, INR czy TRY. Przy mocnych spadkach na giełdach m.in. w Turcji czy Arabii Saudyjskiej inwestorzy ponownie przypomnieli sobie o przecenionych ostatnio instrumentach dłużnych USA oraz Niemiec, jednak nie stanowiło to tym razem sygnału do umocnienia również krajowych obligacji. Przy dynamicznej zniżce wcześniej wymienionych walut można mówić o względnej stabilności koszyka CEE, który dodatkowo podany został presji ze strony forinta po tym jak CNB niespodziewanie zdecydował o obniżce stóp, aż o 20 pb. Złoty zgodnie z założeniem musiał poddać się okołorynkowym nastrojom i zanotować zniżkę, jednak jej skala pozostała zaskakująco niska. O mocniejszym ruchu możemy mówić jedynie w przypadku zestawienia CHF/PLN, gdzie złoty stracił ponad 4gr. W szerszym ujęciu niepewność związana z sytuacją w Syrii oraz potencjalnymi działaniami FED może skutkować kontynuacją wyprzedaży również na złotym.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest znaczących publikacji z rynku krajowego. Na szerokim rynku najprawdopodobniej w dalszym ciągu liczyć się będą głównie wydarzenia z Syrii oraz w mniejszym stopniu popołudniowe dane z USA (m.in. wnioski o kredyt oraz indeks podpisanych umów kupna domów). W dalszym ciągu zagadkową kwestią pozostaje niska wycena amerykańskiej waluty na rynku, pomimo iż zwyczajowo dolar traktowany jest również jako bezpieczna przystań. Nie wykluczone jednak, że w przypadku przeprowadzenia zbrojnej interwencji inwestorzy zdecydują się przynajmniej krótkoterminowo odbudować ostatnio skrócone pozycje długie na USD.

Z rynkowego punktu widzenia wczorajsze wybicie powyżej 4,25 EUR/PLN wskazuje, iż w krótkim czasie może dojść do testu okolic 4,30 PLN za euro. Wydaje się, że złoty pomimo ostatniej względnej stabilności zaczyna powoli poddawać się negatywnym nastrojom na rynkach EM. Czynnikiem stabilizującym pozostaje utrzymywanie się kwotowań eurodolara blisko 1,3390 USD, jednak pogłębianie spadków na pozostałych walutach rynków wschodzących generować będzie coraz większą presję podażową również na koszyk CEE.

 

 

Konrad Ryczko
analityk DM BOŚ

Posted in Komentarze rynkowe | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Spółka dnia: Stalexport

Posted on 0

Opór: 2,00 zł

Wsparcie: 1,75 zł

Na poniedziałkowej sesji walor wybił się z czteromiesięcznej konsolidacji co może sugerować kontynuację wzrostów. Zakres zwyżek wynikający z wyrysowanej formacji może sięgnąć okolic 2,00 zł. Kluczowym wsparciem dla kursu spółki powinna być linia trendu horyzontalnego poprowadzona po ostatnich szczytach na poziomie 1,75 zł.

4

 

BM BPH

Posted in Giełda Papierów Wartościowych | Tagged , , , , , , , , , , , ,

BPH: raport rynek akcji

Posted on 0

Sesja

Pierwsza w tym tygodniu sesja na warszawskim parkiecie zaskoczyła optymizmem, pomimo ukazania się w piątek w godzinach wieczornych informacji o obniżce perspektywy ratingu dla Polski z pozytywnej do stabilnej ze strony agencji Fitch. Główna w tym zasługa dobrych, krajowych danych opublikowanych o godz.10-tej. GUS podał odczyt stopy bezrobocia i sprzedaży detalicznej. Sprzedaż detaliczna rosła w lipcu br. 4,3% przy prognozie 3,1 r/r., zaś stopa bezrobocia nie uległa zwiększeniu (13,1% w lipcu). Indeksy przy ul. Książęcej otwarły się na plusach: WIG20 na starcie notowań zyskał 0,70%, indeks szerokiego rynku wzrósł o 0,45%. Lokomotywami wzrostów w pierwszej części notowań było PZU SA i KGHM. Wzrost cen miedzi na światowych rynkach i spekulacje rynkowe o możliwości podzielenia się ubezpieczyciela z akcjonariuszami nadwyżkami finansowymi podziałało pozytywnie na wyobraźnie inwestorów. Już po godzinie handlu WIG20 zyskiwał prawie 1,0% i oddalał się od psychologicznej bariery 2 400 pkt. Druga część sesji upływała pod znakiem próby utrzymania przez stronę popytową poziomów z pierwszych godzin handlu, jednak realizacja zysków na bazie porannych danych przeważała. Słabe dane z USA na zamówienia na dobra trwałego użytku wywołały pogorszenie nastrojów na rodzimym rynku i powrót w okolice poziomów otwarć indeksów. WIG20 zakończył sesję na poziomie 2 417,91 pkt co dawało 0,03% wzrostu, indeks WIG zamknął sesję przy 0,01% zniżce przy całkowitych obrotach ponad 455 mln.

Sytuacja techniczna

Poniedziałkowa sesja, jakkolwiek rozpoczęta wzrostami, zakończyła się wynikiem neutralnym. Styl w jakim zakończył się dzień nie może jednak napawać optymizmem. Na wykresie pojawiła się czarna świeca, z maksymalnym zasięgiem zbliżonym do dotychczasowych szczytów hossy, co stwarza spore niebezpieczeństwo utworzenia formacji podwójnego szczytu, z linią szyi w okolicy ubiegłotygodniowych minimów. Jeśli doszłoby do realizacji formacji wykres WIG-u powróci w rejon przyspieszonego kanału wzrostowego, rysowanego od początku wakacji. Może nawet dość do testu dolnego ograniczenia tego kanału. Scenariusza głębszej korekty nie wyklucza szybki oscylator RSI, który po przełamaniu trendu wzrostowego nie wykazuje tendencji zwyżkowych. Jedynie niespodziewane powrót siły ADX psuje korekcyjny obraz najbliższej przyszłości.

2

 

BM BPH

Posted in Giełda Papierów Wartościowych | Tagged , , , , , , , , , , , ,

BPH: raport futures

Posted on 0

Sesja

Wczorajsza sesja na rynku terminowym rozpoczęła się na plusach z poziomu 2 400 pkt. Kupujący w niewiele dłużej niż godzinę doprowadzili do ustanowienia dziennego maksimum kursu na 2 418 pkt, co miało miejsce przed publikacją danych z Polski o sprzedaży detalicznej w lipcu, która wzrosła powyżej oczekiwań o 4,3% r/r. Stopa bezrobocia w poprzednimi miesiącu spadła zgodnie z konsensusem do 13,1%. Po tych danych rynek zaczął zniżkować, a nastroje coraz bardziej psuły się w trakcie kolejnych godzin handlu. Zniżka kursu trwała do zakończenia sesji, a kurs terminowy spadł do 2 393 pkt (-0,13%). Dzienny wolumen obrotu wyniósł zaledwie 14,2 tys. sztuk i był o 1/3 niższy niż w piątek. Wydaje się, że rynki wyczekiwały już wczoraj na dzisiejszą publikację niemieckiego indeksu Ifo za sierpień, który ma wzrosnąć do 107.

Sytuacja techniczna

W trakcie poniedziałkowej sesji na wykresie świecowym pojawia się formacja spadającej gwiazdy, która ma negatywną wymowę. Strona popytowa nie zdołała pokonać oporu będącego czarnym korpusem z 19 sierpnia, co może zapowiadać silniejszą korektę spadkową. Oscylator RSI nie może przebić się przez poziom 61, który zwykle hamuje rynek w trakcie korekcyjnych odbić, a więc jest to pierwszy sygnał słabnięcia apetytu kupujących. Jednak poruszanie się kursu kontraktów powyżej poziomu 2 383 pkt (minimów z 20 sierpnia) będzie oznaką siły rynku, a manewry kursowe będą jedynie boczną (płaską) korektą lub konsolidacją przed kolejną próbą ataku na szczyt z czerwca. Negatywną wymowę wczorajszej sesji osłabia niski wolumen obrotu, co oznacza, że spora część graczy nie wie, co robić. Być może dzisiejszy odczyt indeksu Ifo będzie pretekstem do ruchu kierunkowego. Sytuacja posiadaczy długich pozycji poprawi się dopiero wtedy, gdy kurs pokona poziom 2 446 pkt, stanowiący maksima z 10 czerwca, co będzie także sygnałem zmiany tegorocznego trendu ze spadkowego na wzrostowy.

z

 

BM BPH

Posted in Giełda Papierów Wartościowych | Tagged , , , , , , , , , , , ,

PZU znów pomoże bykom

Posted on 0

Wtorek będzie obfitował w publikacje makroekonomiczne oraz informacje ze spółek. Bodźców do działania nie zabraknie, choć trudno przewidzieć, w jakim kierunku podążą indeksy. Dzięki lepszym niż oczekiwano wynikom PZU, dobry początek sesji mamy zapewniony.

Dziś warto będzie zwracać uwagę na dane makroekonomiczne, gdyż to w ich rytm poruszać się będą giełdowe indeksy. O godzinie 10.00 poznamy odczyt indeksu nastrojów niemieckich przedsiębiorców, liczony przez Ifo. Oczekuje się jego wzrostu ze 106,2 do 107 punktów. Po południu najpierw opublikowany zostanie indeks cen domów w największych amerykańskich metropoliach. Dla dwudziestu miast miał on, zdaniem ekspertów, wzrosnąć w czerwcu o 12 proc., a więc w tempie nieco niższym niż miesiąc wcześniej. Sytuacja na rynku nieruchomości jest obszarem coraz pilniej śledzonym przez inwestorów, w kontekście posunięć Fed. Niemniej istotny wpływ na giełdy może mieć indeks zaufania amerykańskich konsumentów. Przewiduje się jego spadek z 80,3 do 79 punktów. Nieco mniejsze znaczenie może mieć indeks Fed z Richmond, w przypadku którego oczekuje się poziomu minus 7 punktów, wobec minus 11 punktów poprzednio. Wszystkie dane będą interpretowane pod kątem wpływu na decyzje rezerwy federalnej, nie do końca więc wiadomo, czy gorsze informacje popchną indeksy w dół, czy wręcz przeciwnie.

Ten drugi interpretacyjny wariant mieliśmy okazję obserwować w pierwszej części poniedziałkowej sesji na Wall Street. Po zaskakująco słabych danych o zamówieniach na dobra trwałe, indeksy poszły w górę. Dow Jones w najlepszym momencie zyskiwał 0,2 proc., a S&P500 rósł o niemal 0,4 proc. Ostatecznie jednak w końcowej części handlu nastroje się pogorszyły i oba indeksy zakończyły dzień 0,4 proc. pod kreską. Powodem mogło być przypomnienie amerykańskim inwestorom o takich kwestiach, jak deficyt budżetowy oraz zbliżająca się kolejna runda boju o podniesienie limitu zadłużenia. Wrzesień może więc być gorący nie tylko ze względu na Fed, ale i trochę już zapomniany klif fiskalny.

Sytuacja nieco się więc skomplikowała. Trwające od dwóch sesji zwyżki, mogące być sygnałem zakończenia spadkowej korekty, zostały powstrzymane. Kolejny spadek S&P500, sprowadzający indeks poniżej 1650 punktów, mógłby zachęcić niedźwiedzie do jej kontynuacji. Bardziej prawdopodobny wydaje się jednak scenariusz podciągnięcia rynku, przed spodziewanymi wrześniowymi emocjami.

Także na naszym parkiecie trudno o jednoznaczny obraz i wskazówki. WIG20 , początkowo radzący sobie bardzo dobrze, pod koniec dnia wyraźnie osłabł, ledwie utrzymując się nad kreską. W jego przypadku mamy do czynienia do sytuacji podobnej, jak na S&P500. Z tą różnicą, że nasz wskaźnik znajduje się w połowie dystansu między niedawnym dołkiem, a szczytem z 14 sierpnia. Każda ze stron rynku może się więc czuć w dogodnej pozycji do ataku. Wobec kilkudniowego odroczenia rozstrzygnięć w sprawie OFE, impulsy mogą płynąć z coraz lepszych ostatnio danych z naszej gospodarki lub pochodzić z otoczenia, które także jest niezbyt przewidywalne.

Równie niejasna jest ocena tego, co dzieje się w segmencie średnich spółek. Po serii rekordów, korekta mWIG40 była jedynie kosmetyczna i byki szybko przeszły do prób jej zanegowania. Wczoraj zostały wyraźnie powstrzymane. Wcześniejszy rajd był zbyt odważny, by na tak niewielkim cofnięciu mogło się zakończyć. Próba wykorzystania przez byki ostatnich dni sierpnia do podciągania indeksów może zakończyć się uformowaniem podwójnych

 

 

Roman Przasnyski, Open Finance

Posted in Komentarze rynkowe | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Komentarz do rynku złotego

Posted on 0

Poranny, wtorkowy handel na rynku złotego przynosi lekką korektę wczorajszego osłabienia polskiej waluty. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,2273 PLN za euro, 3,1602 PLN względem dolara amerykańskiego oraz 3,4328 PLN wobec franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu nieznacznie spadły w ślad za rynkami bazowymi i wynoszą aktualnie 4,383% w przypadku instrumentów 10-letnich.

Początek tygodnia na rynku złotego przebiegał dwufazowo, przede wszystkim jednak widoczna była niska aktywność inwestorów z uwagi na dzień wolny od handlu w Londynie. W pierwszej fazie obrotu obserwowaliśmy prognozowane osłabienie złotego z uwagi zarówno na czynniki techniczne jak i spadki na rynku eurodolara. Marazmu na złotym nie zdołały przerwać nawet lepsze od oczekiwań publikacje krajowe, gdzie sprzedaż detaliczna wzrosła o 4,3% r/r w lipcu wobec oczekiwanych 3,1% r/r. Słabsze dane z USA (zamówienia na dobra trwałe w lipcu) pozwoliły jednak na realizację odbicia na szerokim rynku co znalazło również odzwierciedlenie na wycenie walut CEE. Analogicznie przedstawia się sytuacja na rynku długu, który zyskiwał drugą sesję z rzędu w ślad za spadkiem rentowności amerykańskich papierów. W szerszym ujęciu na rynku utrzymuje się niepewność co do ewentualnych działań FED w kolejnych miesiącach, stąd nie należy oczekiwać, iż kapitał zagraniczny zdecyduje się na zagranie pod umocnienie polskiej waluty. Dodatkowo wczorajsza deklaracja o możliwej potencjalnej interwencji militarnej USA w Syrii powoduje, iż popyt ponownie zaczyna się kierować w kierunku walut typu safe haven np. japońskiego jena, a nie bardziej ryzykownych aktywów typu koszyk walut CEE.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest znaczących publikacji makroekonomicznych z kraju. Inwestorzy poznają jednak niezwykle istotny odczyt niemieckiego indeksu IFO za sierpień, gdzie oczekuje się nieznacznego wzrostu z 106,2 pkt. do 107 pkt. Wskazanie z gospodarki naszego zachodniego sąsiada będzie bacznie śledzone na szerokim rynku, ale z uwagi na powiązania eksportowe naszych gospodarek reakcji spodziewać należy się również na kwotowaniach złotego.

Z rynkowego punktu widzenia notowania złotego osłabiły się do okolic intra-sesyjnego oporu na 4,2360 EUR/PLN, powracając w zakres krótkoterminowej konsolidacji. Kluczowym dla notowań polskiej waluty ponownie okażą się nastroje na rynku eurodolara, stąd duże znaczenie może mieć dzisiejsze wskazanie fundamentalne z Niemiec. Lepszy odczyt może umocnić złotego do okolic 4,22 PLN, natomiast słabsze wskazanie wykorzystane może zostać jako pretekst do testu okolic 4,25 EUR/PLN.

 

 

Konrad Ryczko
analityk DM BOŚ

Posted in Komentarze rynkowe | Tagged , , , , , , , , , , , ,