Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Akcjonariusze mniejszościowi będą objęci większą ochroną?

Posted on 0

W utworzonej przez resort finansów nowelizacji do ustawy o ofercie publicznej trafiła propozycja zwiększenia ochrony akcjonariuszy posiadających mniejszościowy pakiet udziałów w spółkach publicznych, które podlegają przejęciu. Dzisiaj rząd debatuje nad tą ustawą.

Proponowane zmiany obejmują m.in. poprawę działania tzw. instytucji wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę akcji podmiotów publicznych, a także mają zapewnić większą ochronę akcjonariuszy mniejszościowych tych spółek.

Zdaniem resortu finansów obecne przepisy w zakresie wezwań nie są precyzyjne, ale w szczególności nie spełniają swojego celu. Pozwalają one bowiem podmiotom przejmującym kontrolę nad spółkami na wypełnienie wyłącznie formalnych obowiązków dotyczących tej instytucji. W takich sytuacjach stwarzane jest zagrożenie dla interesów akcjonariuszy mniejszościowych spółek będących przedmiotem przejęcia.

Projekt nowelizacji ustawy przewiduje m.in. uregulowanie kwestii obliczania ceny w wezwaniu, w przypadku pośredniego zakupu akcji spółek publicznych. Według resortu finansów ta zmiana ma sprawić, że nie zostaną naruszone interesy inwestorów indywidualnych. Bardziej precyzyjne mają też być kwestie związane z modyfikacją ceny ustalonej w wezwaniu, zmiany stosunku zamiany akcji spółek publicznych oraz inne sformułowanie treści wezwania dobrowolnego. W projekcie znalazły się również zagadnienia związane z terminami zgłaszania zapisów w trakcie przeprowadzanego wezwania.

Poprzez zmiany proponowane w projekcie Ministerstwo Finansów chce także przeciwdziałać i zmniejszyć liczbę nadużyć związanych z obiegiem informacji poufnych, informacji o stanie posiadania większościowych akcjonariuszy spółek publicznych oraz informacji o zmianach dokonywanych w akcjonariacie spółek.

Dodatkowa nowa ustawa porusza także temat dematerializacji akcji. Jej zapisy mają wyeliminować różnice dotyczące przesłanek, które mają wpływ na to, że akcjonariusze mniejszościowi czują się zmuszeni do sprzedaży akcji w drodze przeprowadzenia przez akcjonariuszy znacznych przymusowego wykupu lub rezygnacji z dematerializacji akcji.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Rada Ministrów zaakceptowała ustawę regulującą wyższe ulgi dla rodzin wielodzietnych

Posted on 0

Projekt ustawy przewidujący podniesienie ulgi na dzieci został przyjęty przez rząd pod przewodnictwem Ewy Kopacz. Według nowych przepisów kwota ulgi na trzecie dziecko wzrośnie o niemal 332 zł, a na czwarte i każde następne o prawie 476 zł.

Ulga rodzin z jednym lub dwojgiem dzieci nie zmieni się. W tym wypadku odpis na dzieci w dalszym ciągu będzie wynosił 1112,04 zł. Nowe wytyczne ustalone w projekcie odnoszą się do rodzin wychowujących trójkę lub więcej dzieci. Dotychczas na trzecie dziecko otrzymywano ulgę w wysokości 1668, 12 zł. Po wejściu w życie przepisów ustawy zwolnienie od podatku dla rodzin z trójką potomstwa wyniesie 2 000,04 zł, zaś ulga na czwarte i każde kolejne – 2 700 zł.

Nowe stawki będą mogły zostać zastosowane już w deklaracjach podatkowych za 2014 rok, a to oznacza, że zmianę wartości stawek rodziny posiadające kilkoro dzieci odczują już na początku 2015 roku.

Oprócz zmian w wysokości odpisu na dzieci, pojawią się też nowe zasady skorzystania z ulg. Obejmuje to regułę, że jeśli odpis będzie przewyższał uiszczoną przez rodzinę daninę, to fiskus zwróci nadwyżkę pieniędzy, identycznie jak się to ma miejsce w przypadku nadpłaty.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Firmom transportowym zagraża nie tylko embargo Rosji

Posted on 0

Na niełatwą sytuację polskich firm transportowych wpływa nie tylko rosyjskie embargo na artykuły rolno-spożywcze, ale także załamanie gospodarcze w Europie i nasycenie rynku. Takie zadanie wyraził w Sejmie wiceminister infrastruktury i rozwoju Zbigniew Rynasiewicz.

Na wniosek partii SLD wiceminister wydał informację w sprawie dramatyczniej sytuacji podmiotów transportowych w wyniku rosyjskiego embarga. Rynasiewicz poinformował, że kryzys w sektorze transportowym panuje już od 2008 roku, przy czym tylko w 2010 r. nastąpiła lekka poprawa.

Powiedział też, że już sześć lat temu rząd podejmował działania, których celem było zabezpieczenie interesów polskiego sektora transportowego. Mimo, że Polska jest liderem w Europie, inne państwa cieszą się z tej sytuacji trochę mniej.

Rynasiewicz powiedział także, iż rosyjski rynek usług transportowych w aspekcie ekonomicznym jest atrakcyjny dla polskich przedsiębiorstw transportowych. Trafia do nich największa liczba zleceń spośród państw Europy Zachodniej, głównie z powodu niedalekiego położenia geograficznego z Rosją oraz dużego potencjału rozwojowego.

Dodatkowo, jak wyjaśnił wiceminister, artykuły przewożone przez Federację Rosyjską, są przewożone najczęściej transportem drogowym. Polskie firmy z tej branży mają bardzo dobre rozeznanie tamtejszego rynku oraz reguł rządzących nimi i zasad stosowanych przez służby rosyjskie.

Rynasiewicz zapewnił, że na pomoc rządu będą mogli liczyć przewoźnicy, którzy faktycznie ponieśli straty na skutek rosyjskiego embarga. Wyraził opinię, że działania rządu w tej kwestii są właściwe, a w celu rozwiązania problemu został powołany zespół pod kierownictwem ministra rolnictwa Marka Sawickiego. Ma on za zadanie przedstawić Radzie Ministrów plan działań zakładany dla branży transportowej.

Zdaniem wiceministra Rynasiewicza rozwiązania skierowane do firm transportowych, w znacznym stopniu uwzględniają ich oczekiwania. Na najbliższym spotkaniu grupy będą proponowane szczegółowe rozwiązania, które w dalszej kolejności zostaną przekazane przewoźnikom.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Plusy i minusy rządów Donalda Tuska

Posted on 0

Po siedmiu latach panowania rozstajemy się z premierem Donaldem Tuskiem. To rekord na politycznej scenie III Rzeczpospolitej. Od 1989 roku żadnemu z szefów rządu nie udało się zaliczyć reelekcji, a większości z nich nie udało się nawet dotrwać do końca kadencji. Dlaczego udało się Donaldowi Tuskowi? Czy był tak dobrym premierem?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna, gdyż zdecydował o tym splot różnych czynników. Przede wszystkim Donald Tusk na polskiej scenie politycznej nie miał zbyt dużej konkurencji. Jedyną obok Platformy Obywatelskiej partią z realną możliwością wygrania wyborów była i jest partia kontrowersyjnego i nierzadko radykalnego Jarosława Kaczyńskiego. Tusk jawił się jako przeciwieństwo Kaczyńskiego i robił wiele, aby obraz ten mocno utrwalać. Im było więcej agresji ze strony obozu Kaczyńskiego, im więcej niedorzeczności, tym większy spokój i komfort istnienia po stronie PO. Obaj panowie zdominowali scenę polityczną na wiele lat i wzajemnie swoimi działaniami bardzo mocno wspierali swój byt. Sytuacja ta determinowała wszelkie działania rządu w sferze gospodarczej i społecznej. Brak rzetelnej i realnej konkurencji pozwalał rządowi Donalda Tuska na ograniczoną aktywność, składanie obietnic bez pokrycia i bezkarne niedotrzymywanie słowa. Tusk miał też wiele szczęścia, gdyż trafił na okres współpracy Polski z UE, w którym zrealizowano wcześniejsze starania polskich rządów o unijne fundusze (to przecież starania jeszcze rządu Marka Belki, a wszyscy pamiętamy entuzjazm Kazimierza Marcinkiewicza, który wieńczył ten proces swoim podpisem). Gwoli sprawiedliwości należy odnotować, że podobną pracę jak wyżej wymienieni wykonał Donald Tusk walcząc o fundusze na lata 2014-2020.

Paradoksalnie, rządom Donalda Tuska sprzyjał też światowy kryzys finansowy. Makroekonomiczne uwarunkowania, a szczególnie funkcjonowanie polskiej gospodarki poza strefą euro i relatywnie niski stopień powiązania polskich banków z gospodarką światową, pozwolił przejść przez kryzys w miarę „suchą stopą”, co na tle przykrych doświadczeń innych europejskich gospodarek odebrane było jako sukces polskiej gospodarki, a więc i osób nią zarządzających. Jednak niesprawiedliwością byłoby mówić, że wszystko co udało się Tuskowi należy przypisać szczęśliwemu splotowi okoliczności. Przejdźmy zatem do szczegółów – podsumujmy osiągnięcia i porażki.

Wyniki w gospodarce okazały się znaczącym sukcesem Donalda Tuska. Przez kryzys przebrnęliśmy bez większych kosztów, a pomógł nam w tym złoty, którego relacja do euro i dolara napędzała eksport będący „koniem pociągowym” wzrostu gospodarczego. Przez siedem lat polski PKB wzrósł realnie o 36 % – z 16,3 tys. dolarów do ponad 22 tys. dolarów (liczony na jednego mieszkańca według parytetu siły nabywczej). W tym okresie gospodarka polska rosła w tempie 3,1 % średnio rocznie, co jest jednym z najlepszych wyników w krajach unijnych. Jednak minusem, jaki należy tutaj odnotować, było zadłużanie się państwa – podtrzymanie wzrostu gospodarczego osiągnięto nienotowanym dotychczas wzrostem deficytu finansów publicznych.

Do sukcesów należy zaliczyć także poziom inwestycji w infrastrukturę. Kiedy Tusk obejmował władzę, w Polsce było łącznie niewiele ponad tysiąc kilometrów tzw. tras szybkiego ruchu. Teraz mamy ich 2869 km (autostrady i drogi ekspresowe). Sukces ten okupiony został kilkoma czynami, które chwały nam nie przynoszą. Polityka najniższych cen stosowana podczas przetargów doprowadziła do upadłości wielu firm budowlanych, a niekontrolowane wykorzystywanie środków widoczne jest w powstawaniu na skalę niespotykaną w innych krajach unijnych tzw. ekranów dźwiękochłonnych, które instalowane były i są nierzadko szybciej niż budowane drogi i umieszczane w miejscach nieuzasadnionych.

Do plusów należy zaliczyć podniesienie wieku emerytalnego do 67. roku życia. Reforma ta nie była łatwa, gdyż spotkała się z negacją ze strony opozycji i niektórych grup społecznych. Jednak przy okazji tej zmiany nie odważono się znieść przywilejów emerytalnych nadanych wielu grupom zawodowym, a to co w tej kwestii zrobiono traktować należy jako zabieg jedynie kosmetyczny. Nie podjęto też kroków z zakresu likwidacji lub zreformowania Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS). Zapowiadane przez Donalda Tuska zmiany, a także deklaracje wprowadzenia podatku dochodowego dla rolników, zostały skutecznie zastopowane przez koalicjantów z PSL. Zresztą, konia z rzędem temu, kto uwierzy że zrobi to jakikolwiek rząd, który będzie miał za koalicjanta partię Waldemara Pawlaka i Janusza Piechocińskiego. Niestety, bez względu na opcję rządzącą, koalicjant jest zawsze ten sam…

Polski rząd podjął też istotne decyzje w zakresie bodajże największych od wielu lat zmian w wymiarze sprawiedliwości, w tym oddzielenia funkcji prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. Zmiana kluczowa, choć obecnie podważana, nawet w ramach samego rządu. Krokiem rewolucyjnym było zinformatyzowanie polskich sądów, a przynajmniej części tego sektora. Za rządów Donalda Tuska utrzymała się pozytywna tendencja w zakresie wykrywalności przestępstw, a także w spadku przestępczości.

Ekipa Donalda Tuska dokonała także zmian w szkolnictwie – obniżenie wieku dla pierwszoklasistów, wprowadzenie matematyki jako przedmiotu obowiązkowego na maturze, wprowadzenie darmowego podręcznika dla dzieci klas pierwszych. Dzisiaj jednak trudno jest ocenić efekty tych zmian, jest jeszcze za wcześnie, choć powrót do obowiązkowej matematyki oceniany jest bardzo pozytywnie. Oczywiście, nie przez uczniów, z których większość przyjęła tę zmianę z wyraźnym niezadowoleniem.

Sam Donald Tusk, jak i członkowie jego rządu, a nawet ugrupowania, odnosili i odnoszą sukcesy na niwie międzynarodowej, a szczególnie w ramach UE. Pozycje w strukturach unijnych takich przedstawicieli jak Janusz Lewandowski czy Jerzy Buzek świadczą o znaczeniu polskiej reprezentacji, a ostatnie decyzje dotyczące samego Tuska czy Elżbiety Bieńkowskiej nie wymagają komentarza. To bardzo istotne dla Polski, ważne rozdanie na najbliższych kilka lat. To także potwierdzenie, że kraj nasz i jego ostatnie osiągnięcia są dobrze postrzegane przez inne kraje unijne. Oczywiście nie tylko gospodarczy i polityczny sukces Polski, która powszechnie postrzegana jest jako wzór udanej transformacji, miał wpływ na wybór polskiego premiera na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Nie bez znaczenia była też osobista aktywność premiera w unijnych gremiach, sympatia jaką sobie tam zaskarbił, a także, jak mówi były prezydent Aleksander Kwaśniewski – korzystne dla Donalda Tuska unijne parytety, wynikające ze zwycięstwa Partii Ludowej w ostatnich wyborach do Europarlamentu.

I na tym z grubsza należałoby zamknąć listę pozytywów, jakie można przypisać rządom Donalda Tuska. Trudno bowiem do sukcesów zaliczyć reformę w polskiej armii. Zawieszenie poboru i uzawodowienie armii zbiegło się niestety z bolesnym ograniczeniem wydatków na ten sektor. Na wydatkach na zbrojenie najbardziej oszczędzano. Dzisiaj, w świetle zagrożeń jakie pojawiły się w Europie, polskie wojsko prezentuje się wyjątkowo marnie.

Trudno też mówić o sukcesach w sektorze zdrowia. Donald Tusk obiecywał bardzo wiele, zresztą nie mniej niż jego poprzednicy i nie mniej jak dzisiejsza opozycja, która obietnice w tym sektorze postrzega jako najbardziej chwytliwe narzędzie wpływające na decyzje podejmowane przez wyborców. Owszem, rząd Tuska wprowadził różne zmiany, w tym ustawę o cenach leków refundowanych, ale obraz całej służby jest opłakany – kolejki do lekarzy i do specjalistycznych badań, wyższa niż w innych krajach umieralność na niektóre choroby (np. onkologia), zadłużenie szpitali (za rządów Tuska zadłużenie wzrosło o kolejny miliard złotych i na koniec 2013 roku wyniosło 10,7 mld.).

Rządom Donalda Tuska nie udało się także poprawić sytuacji na rynku pracy. Zarejestrowane bezrobocie wynosi obecnie 13,6-14% (to ponad dwa miliony obywateli bez pracy) i jest ono wyższe o 4 punkty procentowe od tego sprzed siedmiu lat. Suche liczby nie pokazują jednak wszystkiego, obraz poziomu bezrobocia jest znacznie gorszy, jeśli analiza tego obszaru jest głębsza. Z publikacji dr Marka Gruchelskiego z SGH wynika, że kolejny milion osób to bezrobocie ukryte, obejmujące osoby tylko pozornie zatrudnione. Kolejne pół miliona to osoby zniechęcone – bezrobotni, którzy po długich i bezskutecznych poszukiwaniach pracy przestali rejestrować się w biurach pośrednictwa pracy. Ponadto, na dwa do trzech milionów osób szacowana jest emigracja młodych Polaków poszukujących zatrudnienia w innych krajach.

Czego jeszcze nie zrealizował Tusk ze swoich obietnic?

Do kluczowych niezrealizowanych spraw zaliczyć należy zaniechanie wprowadzenia korzystnych dla obywateli zmian podatkowych. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku minister finansów Mateusz Szczurek zapowiadał ich rychłe wprowadzenie. Dzisiaj MF już milczy, temat odłożono na lepsze czasy. W czasie kryzysu rząd podjął też decyzję o przejściowym podniesieniu podatku VAT z 22 do 23%. Podwyżka miała obowiązywać najwyżej do początku bieżącego roku. Dzisiaj już wiemy, że powrotu do poprzedniej stawki nie będzie przez najbliższe trzy lata. Podobnie wygląda sprawa odmrożenia kwoty wolnej od podatku dochodowego PIT. W tym przypadku przedsiębiorcy także mają jasność – nic nie zmieni się co najmniej do końca 2017 roku.

Porażką gabinetu premiera należy nazwać też zaniechanie, pomimo wielokrotnych obietnic, dokonania zmian w prawie budowlanym. Dzięki takiej postawie rządu, kraj nasz plasuje się w samym ogonie, nie tylko krajów europejskich. Formalności budowlanych przybyło, a czas niezbędny do uzyskania pozwolenia budowlanego znacznie się wydłużył.

Rząd poddał się też w pracach Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski, której zadaniem miało być zreformowanie dotychczasowych form finansowania Kościoła, a szczególnie wypracowanie projektu usamodzielnienia płatności składek duchownych za ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Z buńczucznych zapowiedzi jak na razie nic nie wyszło.

Oczywiście plusów i minusów jest więcej. Ograniczyłem się do tych najistotniejszych z mojego punktu widzenia. Na koniec zostawiłem kwestię OFE, a konkretnie sięgnięcie przez rząd Donalda Tuska po pieniądze z OFE, w celu podreperowania budżetu. Chociaż jestem już w takim wieku, że „skok na tę kasę” ani mnie ziębi, ani parzy, to jednak uważam, że była to zagrywka nie fair, szczególnie w stosunku do pokolenia, które zawierzając innemu rządowi, postanowiło inwestować w swoje emerytury. Ponadto, pociągnięcie to odbieram jako mało perspektywiczne – w krótkim okresie zwiększa środki w budżecie, w długim zaś, zwiększa zobowiązania emerytalne w ZUS. A przecież pieniędzy z OFE Donald Tusk nie musiał zabierać. Kiedy obejmował władzę wydawało się, że reforma finansów publicznych jest nieunikniona, gdyż tam tkwią największe rezerwy, których uruchomienie pozwoliłoby na niwelowanie dziury budżetowej. Niestety, rządowi brakowało odwagi i przez dwie kadencje zamiast prawdziwych zmian, przeprowadzono jedynie drobne korekty. To zdecydowanie największy grzech ekipy Tuska.

 

Autorem komentarza jest Paweł Kosmala, Prezes Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego.

Źródło: GTF

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Inwestycje, Nieruchomości, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dzień Wolności Podatkowej – od 14. czerwca Polacy zarabiają na swoje

Posted on 0

W Polsce już po raz 21. obchodzony był Dzień Wolności Podatkowej. Od 1997 r. dzień ten wypada na okolice 20 czerwca. W bieżącym roku była to sobota  14. czerwca. Jaka jest symbolika tego dnia?

Otóż od tego dnia symbolicznie przeciętny Polak zaczyna zarabiać na siebie i swoją rodzinę. Oznacza to także, że w 2014 roku pracowaliśmy 165 dni na opłacenie państwowych danin.

Kilka dni temu na konferencji prasowej specjaliści z Centrum im. Adama Smitha poinformowali o swoich szacunkach, które dotyczą wyniku udziału sektora wydatków publicznych w PKB. Wynik ten w 2014 r. to 44,99 proc., co przekłada się na 165 dni pracy na wydatki rządu.

Dodatkowo, eksperci podali również, że wciąż daninami publicznymi najbardziej obciążone są takie sektory, jak: przedsiębiorczość, praca oraz świadczenia społeczne. Natomiast najniższe wpływy odnotowano z podatku VAT.

Jeden z ekspertów Centrum, Kamil Zubelewicz skomentował, że na obecny rok rząd określił mniejsze dochody niż na ubiegły. Przy podejmowaniu tej decyzji znaczenie miało uwzględnienie inflacji, co oznacza, że faktyczne dochody będą niższe. Jednocześnie stawki podatkowe nie zmieniły się. W takim wypadku rośnie bezrobocie i szara strefa.

Według Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha, polski system podatkowy jest nieefektywny. Jego zdaniem, jeżeli opodatkowanie pracy nie zostanie radykalnie zredukowane, nie uda się osiągnąć jednocyfrowej stopy bezrobocia.

Inny ekspert, Ireneusz Jabłoński, przypomniał, iż od 20 lat Centrum składa propozycję wdrożenia zmian do systemu podatkowego, tak aby mniej szkodził on temu, co jest źródłem bogactwa, czyli pracy.

Propozycja Centrum dotyczy zastąpienia podatku CIT, wytwarzającego wyższe koszty poboru niż przychody, podatkiem od sprzedaży, czyli kwoty netto na fakturze VAT ze stopą podatkową o wysokości 1 proc. Takie rozwiązanie uprościłoby system ściągania podatków i wyrównałoby szanse firm w konkurowaniu z międzynarodowymi koncernami.

Jabłoński stwierdził także, iż na miejsce PIT od różnych składek, Centrum proponuje wprowadzić jeden podatek od płac w wysokości 25 proc. wynagrodzenia netto. Ponadto stawka VAT byłaby taka sama za wyjątkiem obszarów, na których obowiązują regulacje Unii Europejskiej.

W ocenie Ireneusza Jabłońskiego, takie zmiany można by wdrożyć w trakcie roku, a zapewniłyby one istotną przewagę konkurencyjną naszego systemu podatkowego nad innymi.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dobre wieści dla polskich firm. Przeszedł projekt ustawy o ułatwieniu prowadzenia działalności gospodarczej

Posted on 1

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej. Został on przedłożony przez ministra gospodarki, a jego podstawowym celem jest polepszenie warunków prowadzenia działalności gospodarczej w naszym kraju.

Znowelizowana ustawa ma wejść w życie od 1 stycznia 2015 r. Ich zasadniczym założeniem jest usprawnienie działalności małych i średnich przedsiębiorstw. Przewidywane korzyści finansowe mają wynieść ok. 0,9 mld zł już w pierwszym roku pozostawania w mocy prawnej nowych regulacji.

Nowe przepisy mają na celu zredukowanie ilości obowiązków informacyjnych, co z kolei ma przyczynić się do usprawnienia kontaktu przedsiębiorców z administracją oraz zmniejszyć koszty prowadzenia działalności gospodarczej. W projekcie znalazły się także przepisy, które mają poprawić płynność finansową przedsiębiorstw i wspierać inwestycje, a także społeczną odpowiedzialność biznesu i bardziej otwartą administrację.

Jest to czwarty pakiet rozwiązań deregulacyjnych, który jest kontynuacją uprzednich działań legislacyjnych rządu mających ułatwić i usprawnić prowadzenie działalności gospodarczej.

 

Poniżej wymieniamy najistotniejsze proponowane zmiany, które zostały przewidziane w nowym projekcie przyjętym przez rząd:

– Możliwość zatrudnienia na podstawie ważnego orzeczenia lekarskiego wydanego przez poprzedniego pracodawcę,

– Odstąpienie od objęcia pracowników podatkiem dochodowym z tytułu dowozu do miejsca pracy transportem zbiorowym organizowanym przez pracodawcę,

– Przejście z obecnego systemu rozliczania podatkiem dochodowym z tytułu wykorzystywania pojazdu służbowego do celów prywatnych na rozliczanie w formie ryczałtu,

– Zminimalizowanie obowiązków statystycznych dla mikrofirm,

– Zwolnienie z podatku dochodowego nieodpłatnej pomocy prawnej względem osób niezamożnym,

– Zlikwidowanie obowiązku sprawdzania, do 30 kwietnia, prawdziwości danych dostarczanych do ZUS w raportach imiennych,

– Zniesienie obowiązku przedkładania w ZUS raportów miesięcznych dotyczących płatników składek, za których uiszczana jest tylko składka na ubezpieczenie zdrowotne,

– Ograniczenie niedogodności procedur importowych w portach morskich,

– Rozszerzenie zakresu w aspekcie przedmiotowego i podmiotowego świadczenia poręczeń dotyczących ochrony środowiska i gospodarki wodnej,

– Zaniechanie obowiązku potwierdzania dokonania zgłoszenia rejestracyjnego VAT-R,

– Przedłużenie terminu rozliczenia VAT w imporcie dla AEO (firm wiarygodnych dla administracji celnej).

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Czego nie powinien dopuszczać się windykator?

Posted on 0

Kilka tygodni temu rząd przyjął nowe założenia do ustawy antylichwiarskiej, które mają skuteczniej chronić osoby decydujące się na zaciągnięcie pożyczki tzw. ”chwilówki”. Jednak zanim nowe przepisy wejdą w życie, warto wiedzieć, jak uchronić się przed windykatorami, którym firmy pożyczkowe sprzedają złe długi.

Przede wszystkim dłużnik powinien zostać poinformowany o zmianie wierzyciela, co oznacza, że od teraz będzie się z nim kontaktować windykator, a nie firma pożyczkowa. Co istotne windykator ma ograniczone możliwości działania. Oznacza to, że nie może nachodzić nas w domu, ubliżać, zastraszać ani grozić zajęciem własności. Jedyną osobą, która ma prawo wejść do domu dłużnika bez jego zgodny jest komornik z prawomocnym wyrokiem sądu, który ma ze sobą.

Kolejnym działaniem, jakiego nie może dopuścić się windykator jest rozmowa o dłużniku z jego pracodawcą, przyjaciółmi lub znajomymi. Nie może także domagać się numeru jego rachunku bankowego czy oszczędnościowego, grozić wpisem do rejestru dłużników lub wezwaniem policji.

Co ważne, pisma, w których windykator grozi dłużnikowi egzekucją majątku nie mają mocy prawnej. Postępowanie egzekucyjne może zostać wszczęte wyłącznie na wniosek komornika w oparciu o prawomocny wyrok sądowy.

Jak skutecznie obronić się przed natrętnym windykatorem? Dobrze jest nagrywać wszystkie przeprowadzone z nim rozmowy. Potrzebne jest jednak wcześniejsze poinformowanie o tym zamiarze. Gdy prośby o zaprzestanie nękania telefonami, wiadomościami tekstowymi i wezwaniami nie przyniosą pożądanego skutku, należy zawiadomić policję lub w prokuraturze złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Ponadto można również złożyć doniesienie o nieetycznym postępowaniu windykatora do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , ,