Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Zawiązywanie spółki przez Internet będzie możliwe już od przyszłego roku

Posted on 0

Na mocy złożonego przez parlamentarzystów PO projektu nowelizacji Kodeksu spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw spółka komandytowa i spółka jawna już niedługo będą mogły być zawiązywane z użyciem wzorca umowy przez Internet.

Podobne uproszczenia zakładała rządowa propozycja, jednak posłowie PO stwierdzili, że proces legislacyjny trwałby zbyt długo i dlatego postanowili przedstawić podobny projekt. To pozwoli na to, aby przepisy zaczęły obowiązywać już od początku następnego roku.

Według projektu do zawarcia umowy będzie niezbędne wypełnienie elektronicznego formularza i zamieszczenie na nim elektronicznego podpisu lub podpisu zatwierdzonego zaufanym profilem e-PUAP. Drogą elektroniczną będzie można również zmienić umowę spółki oraz ją rozwiązać (pod warunkiem, że została ona zawarta z wykorzystaniem wzorca). Jednak te ułatwienia nie będą dotyczyć procesu przekształcenia spółki cywilnej w jawną.

Środowisko sędziowskie w Polsce nie jest przychylnie nastawione do rządowego projektu. W ocenie niektórych jego przedstawicieli sama zmiana nie zmieni dużo, ponieważ to, co jest przede wszystkim konieczne to zwiększenie liczby osób zatrudnionych w pionie KRS. Bez wprowadzenia zmian w tym zakresie czas rejestracji spółki się nie skróci.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Polska, Prawo, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Cyfryzacja branży ubezpieczeniowej – tak, ale nie kosztem bezpośredniego kontaktu z klientem

Posted on 0

Wyniki badania Bain & Company Global Insurance Customer Loyalty, 2014 pokazały, że firmy ubezpieczeniowe, które rozwijają kanały cyfrowe kosztem tradycyjnych form kontaktu z klientem, ryzykują ich utratę. Firmy osiągające najlepsze wyniki zdobywają klientów dzięki komunikacji wielokanałowej – przez kontakt bezpośredni, telefon, internet i aplikacje mobilne.

 

Badanie obejmowało blisko 160 000 posiadaczy polis ubezpieczeniowych w 18 krajach Europy, obu Ameryk i Azji, w tym ponad 5000 osób w Polsce. Zostało przeprowadzone w oparciu o Net Promoter Score (NPS), czyli wskaźnik, który powstał po analizie  odpowiedzi na pytanie na ile chętnie w skali od 1 do 10 posiadacze polis poleciliby usługi ubezpieczyciela swoim znajomym. Wysokie noty ankiety oznaczają, że klienci są skłonni polecać produkt innym.

 

Wyniki badania pokazują, że w Polsce ok. 40% klientów firm ubezpieczeniowych aktywnie korzysta z kanałów cyfrowych. W ciągu najbliższych kilku lat ich liczba będzie zdecydowanie rosnąć. Klienci w Polsce, podobnie jak na całym świecie, najbardziej cenią możliwość zakupu produktów i obsługi roszczeń przez internet lub poprzez aplikację mobilną.

 

Główne wnioski z badania:

  • Największy odsetek klientów aktywnie korzystających z kanałów cyfrowych jest w Wielkiej Brytanii – 75%, na drugim końcu szali są klienci z Belgii – 25%. Polska, tak jak Hiszpania, Włochy i Niemcy, znajduje się pośrodku – między 40 a 50%.  Za trzy do pięciu lat, klienci aktywni w kanałach cyfrowych w Polsce będą stanowić blisko 80%.
  • Niekwestionowanym liderem w zakresie budowania lojalności klientów mierzonych wskaźnikiem NPS (udział netto klientów gotowych polecać usługi swoim znajomym) zarówno w przypadku ubezpieczeń majątkowych i wypadkowych, jak i ubezpieczeń na życie w Polsce, jest Allianz. Link4 i AXA charakteryzują się najwyższą liczbą różnorodnych form kontaktu z klientem w przypadku ubezpieczeń majątkowych i wypadkowych.
  • Wyłącznie cyfrowe formy kontaktu z klientem skutkują niższym wskaźnikiem NPS niż interakcje wielokanałowe. W Polsce NPS klientów, którzy korzystali tylko z kanałów bezpośrednich wyniósł -6% dla ubezpieczeń majątkowych i +3% dla ubezpieczeń na życie. Dla kontaktu wyłącznie za pomocą kanałów elektronicznych również nie był wysoki i wyniósł +1% dla ubezpieczeń majątkowych i -6% dla ubezpieczeń na życie. Dopiero po połączeniu interakcji bezpośrednich i elektronicznych, które po zintegrowaniu działań zapewniają największą wygodę i poczucie bezpieczeństwa, lojalność klienta znacznie rośnie (NPS wyniósł 10% dla ubezpieczeń majątkowych i 20% dla ubezpieczeń na życie)[1].

–Kanały cyfrowe nie zastępują form bezpośredniego kontaktu, ponieważ zarządzanie kompleksowymi produktami lub polisami ubezpieczeniowymi wciąż zyskuje w przypadku osobistej lub telefonicznej rozmowy – mówi Jacek Poświata, partner zarządzający Bain & Company w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

 

 

Bain & Company rekomenduje ubezpieczycielom podjęcie następujących kroków w celu zatrzymania dotychczasowych oraz pozyskania nowych klientów:

  • Podjęcie decyzji, gdzie walczyć z konkurencją – a gdzie nie: aby osiągać największe sukcesy w pozyskiwaniu klientów, warto skupić się na zapewnieniu atrakcyjnej oferty konkretnej grupie klientów, których zachowania i zainteresowania są firmie dobrze znane.
  • Selektywne inwestowanie w najważniejsze formy kontaktu: dobrze, gdy ubezpieczyciele wyprzedzają oczekiwania klientów w konkretnych „momentach prawdy”, takich jak np. zgłoszenie szkody. Wyniki badania Bain pokazały, że forma przyjęcia zgłoszenia może mieć dla klienta większe znaczenie niż faktyczna późniejsza wypłata środków.
  • W ubezpieczeniach majątkowych i wypadkowych – zdobywanie dzięki niskiej cenie, utrzymanie dzięki innowacjom: Firmy oferujące ubezpieczenia majątkowe i wypadkowe mogą pozyskiwać klientów, zapewniając im wygodę i bezpieczeństwo. Aby zatrzymywać klientów zwracających uwagę na cenę, warto zwrócić szczególną uwagę na wysoki poziom obsługi i zapewnienie innowacyjnej oferty, pozwalającej np. obniżyć składkę ubezpieczenia samochodu po analizie stylu jazdy kierowcy.

[1] Wynik NPS na plusie oznacza, że udział osób, które poleciłyby usługi danej firmy ubezpieczeniowej był o wskazaną ilość punktów procentowych wyższy od udziału osób, które odradziłyby korzystanie z usług tej firmy.

 

Źródło: Informacja prasowa

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Bezpieczeństwo Twoich finansów zależy także od Ciebie

Posted on 0

Najnowsze rozwiązania technologiczne sprawiają, że transakcje finansowe możemy dziś przeprowadzać szybko i wygodnie. Korzystając z e-bankowości nie można jednak zapomnieć o jeszcze jednym elemencie – bezpieczeństwie. Jak pokazują ostatnie doniesienia, nadal wiele osób pada ofiarą oszustów i cyberprzestępców. Expander podpowiada, jak uchronić się przed ich zakusami.

 

Polacy już wiedzą, że korzystanie z bankowości elektronicznej ma bardzo wiele zalet. Chodzi przede wszystkim o możliwość realizacji przelewów, dokonywania innych transakcji nie wychodząc z domu czy stały monitoring posiadanych zasobów. Warto jednak pamiętać o potencjalnych zagrożeniach, które daje nam ta wygoda. Ich znajomość nie tylko zwiększy naszą świadomość, lecz także pozwoli odpowiednio zareagować w danej sytuacji.

 

Phishing – elektroniczne wyłudzenie

Istotnym zagrożeniem jest sytuacja, w której cyberprzestępcy próbują wyłudzić wrażliwe informacje za pośrednictwem internetu. Jedną z najbardziej popularnych metod na uzyskanie loginów i haseł od swoich ofiar jest podszywanie się pod bank. – Oszuści wysyłają wiadomości e-mail wyglądające dokładanie tak jakby pochodziły z naszego banku. Z ich treści wynika, że dana instytucja prosi nas o podanie swoich haseł dostępu do konta lub o ich zmianę za pomocą przesłanego formularza – tłumaczy Jarosław Sadowski, Expander Advisors. – Tymczasem należy pamiętać, że banki nigdy nie proszą swoich klientów o przekazywanie poufnych danych, zwłaszcza haseł. Prosząc nas o zalogowanie się nigdy nie prześlą w korespondencji hiperłącza.

 

Przestępcy nie poprzestają jednak wyłącznie na wiadomościach przesyłanych za pomocą poczty elektronicznej. Coraz częściej wykorzystują do tego także popularne portale społecznościowe oraz SMS-y. – Chcąc walczyć z taką działalnością warto zgłaszać wszelkie próby wyłudzenia bezpośrednio do banku. Dzięki takim informacjom, instytucje finansowe są w stanie odpowiednio zareagować i poinformować innych klientów o potencjalnym niebezpieczeństwie – twierdzi Jarosław Sadowski, Expander.

 

Obejrzyj swój bankomat

Zagrożenia mogą nas spotkać również w czasie wypłaty gotówki w bankomacie. – Aby poznać PIN do naszej karty, złodzieje instalują małe kamerki rejestrujące nasze ruchy oraz specjalne nakładki na klawiatury. W otworze, do którego wkładamy kartę, instalują natomiast urządzenie sczytujące pasek magnetyczny. Aby uchronić się przed taką kradzieżą, pamiętajmy o tym, by przed skorzystaniem z urządzenia dokładnie je obejrzeć. Jeśli mamy wątpliwości, lepiej skorzystać z innego bankomatu, a o swoich podejrzeniach poinformować bank. Ponadto warto ustanawiać dość niskie limity bezpieczeństwa na kartach i korzystać z automatycznego powiadamiania o transakcjach. Dzięki temu jeśli przestępcom nawet uda się skopiować naszą kartę, to straty powinny być niewielkie – radzi Sadowski.

 

Eksperci podkreślają, że nawet mimo licznych zabezpieczeń po stronie banku i tak możemy paść ofiarą oszustów, jeśli nie będziemy przestrzegali zasad bezpieczeństwa. Pamiętajmy, że nawet najlepsze szyfry i najnowsze rozwiązania technologiczne nie zastąpią zdrowego rozsądku.

 

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Elektryczne auta nie cieszą się w Polsce popularnością

Posted on 0

Polska jest krajem, który zdecydowanie nie przoduje w sprzedaży samochodów elektrycznych. Fakt ten dziwi zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę to, że przejechanie 100 kilometrów takim pojazdem to koszt siedem razy niższy niż autem z silnikiem spalinowym.

Przez półtora roku w naszym kraju dokonano zakupu 63 samochodów różnych marek. Grzegorz Paszta, przedstawiciel firmy Renault w Polsce tłumaczy, że na rynek pojazdów elektrycznych w znacznym stopniu wpływają zapisy prawne i organizacyjne, a w krajach, gdzie wprowadzono już rozwój tego rynku wszystko odbywa się o wiele prędzej.

Aby w Polsce nastąpił rozwój elektrycznej motoryzacji konieczna jest rozbudowa infrastruktury poboru prądu. Na terenie kraju znajduje się zaledwie kilka punktów, gdzie możliwe jest doładowanie elektrycznego samochodu. Przedstawiciele koncernów energetycznych twierdzą, że jest to wystarczająca ilość, zważywszy na niewielką liczbę pojazdów elektrycznych. Na inwestycje w tym zakresie nie ma więc co liczyć.

Dyrektor komunikacji Renault Polska, Agata Szczech dodaje, że obecnie nie ma u nas krajowych programów, które wspierałyby elektryczną mobilność, a nieliczne inicjatywy widoczne są wyłącznie na szczeblu lokalnym.

Amerykański wytwórca elektrycznych aut – Tesla, jako jedyny podmiot planuje wybudować na terytorium Polski sieć stacji doładowań. Z infrastruktury tej będą jednak mogli skorzystać jedynie odbiorcy Tesli, którzy będą jeździć na trasie z Niemiec do Polski lub do państw skandynawskich.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , ,

Nowy gracz na polskim rynku cyfrowych walut

Posted on 0

Wystartowała nowa polska giełda cyfrowych walut. Platforma bitstar, która umożliwia łatwy i intuicyjny zakup lub sprzedaż bitcoinów i litecoinów po najlepszych dostępnych kursach, wyróżnia się przyjaznym interfejsem oraz wysokimi standardami zabezpieczenia transakcji.

 

Bitcoin jest pierwszą i jednocześnie najpopularniejszą kryptowalutą. Umożliwia dokonywanie łatwych, natychmiastowych, a przede wszystkim bezpośrednich transakcji na całym świecie. System funkcjonuje bez centralnej administracji, jest wyjątkowo prosty w obsłudze i zoptymalizowany tak, aby móc korzystać z niego natychmiast. Może być używany na dowolnych urządzeniach mobilnych i stacjonarnych, co czyni go wyjątkowo atrakcyjnym w technologicznym świecie.

 

Na całym świecie cyfrowa waluta zdobywa coraz większą popularność. To rozwiązanie dla osób szukających nowatorskich rozwiązań w świecie finansowym. Płatność bitcoinem może być tak szybka, jak zeskanowanie kodów QR. Również w Polsce rośnie zainteresowanie cyfrowymi walutami. Powstanie giełdy bitstar to kolejny etap naszych działań, których celem jest promocja i rozwój technologii bitcoin w naszym kraju. Już teraz obserwujemy ciągły i dynamiczny wzrost liczby użytkowników serwisu oraz wartości przeprowadzanych przez nich transakcji – mówi Mateusz Kowalczyk, jeden z założycieli bitstar.

 

Platforma bitstar obsługuje cztery waluty: bitcoin, litecoin, PLN i Euro. Osoba korzystająca z serwisu może składać zlecenia zakupu i sprzedaży kryptowaluty po najlepszych dostępnych kursach, ustalanych wraz z innymi użytkownikami na zasadach giełdowych. Dla potwierdzenia, system każdorazowo wysyła drogą mailową komunikat o aktualnym stanie konta. Wpłata i wypłata środków pieniężnych następuje poprzez tradycyjny przelew bankowy. Dodatkowo, istnieje możliwość zasilania konta poprzez przelewy natychmiastowe dotpay. Wartość prowizji pobieranej przez serwis zależy od wolumenu transakcji wykonanych przez ostatnie 30 dni i maleje wraz z ich wysokością.

 

Giełda bitstar powstała w oparciu o ideę przejrzystości i wysokich standardów zabezpieczenia transakcji oraz przyjaznego interfejsu, który umożliwi proste, komfortowe i intuicyjne poruszanie się po serwisie. Zapewnia wygodny podgląd aktualnych notowań i realizowanych transakcji oraz gwarantuje sprawność działania systemu bez względu na natężenie ruchu i transakcji oraz liczbę aktywnych użytkowników – wyjaśnia Kowalczyk.

 

Platforma zapewnia bezpieczeństwo środków dzięki wysokiej jakości zabezpieczeniom, obejmującym m.in. dwustopniową autoryzację użytkownika podczas logowania za pomocą hasła i loginu oraz jednorazowego kodu generowanego przez aplikację Google Authenticator. Rozwiązanie zwiększa bezpieczeństwo korzystania z serwisu i zapobiega przejęciu dostępu do konta po ewentualnej utracie jednego z kanałów autoryzacji. Regularne, niezależne audyty bezpieczeństwa, transparentna struktura i całodobowy system monitoringu zapewniają wysoką jakość usług i spokój klienta giełdy. Własne serwery w renomowanych polskich serwerowniach ATMAN, z wyszkoloną ochroną i profesjonalną autoryzacją dostępu do dedykowanych szaf, pozwalają zachować również bezpieczeństwo fizyczne. Dodatkowo, środki klientów, tzw. cold wallety, przechowywane są w odseparowanych lokalizacjach.

 

Więcej informacji na stronie: https://bitstar.pl/

 

Źródło: Corepr

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Mobilne płatności zbliżeniowe Visa wykorzystujące chmurę – wdrożenie na Słowacj

Posted on 0

Bank VUB, we współpracy z Intesa Sanpaolo Card i Visa Europe, jako pierwszy bank na Słowacji wdraża mobilne płatności zbliżeniowe wykorzystujące chmurę i technologię HCE.

Bank VUB, firma Intesa Sanpaolo Card oraz Visa Europe ogłosiły rozpoczęcie wspólnego, pierwszego na Słowacji pilotażowego wdrożenia mobilnych płatności zbliżeniowych Visa wykorzystujących technologię Host Card Emulation (HCE). Klienci banku VUB, posiadający telefony komórkowe z systemem operacyjnym Android (wersja 4.4 KitKat) wyposażone w technologię NFC, będą mogli dokonywać płatności zbliżeniowych za pomocą swoich smartfonów. To nowe, innowacyjne rozwiązanie, zgodne z wymogami Visa Europe, opracowała firma Intesa Sanpaolo Card, należąca – podobnie, jak bank VUB – do Intesa Sanpaolo Group. By móc dokonywać płatności, wystarczy uruchomić usługę oraz pobrać i aktywować aplikację mobilną dostępną w Google Play (Android Market). Słowacja, reprezentowana w tym przedsięwzięciu przez bank VUB, jest drugim po Hiszpanii rynkiem europejskim wprowadzającym rozwiązanie dla mobilnych płatności zbliżeniowych Visa wykorzystujące chmurę i technologię HCE.

 

Jiří Huml, członek zarządu i szef bankowości detalicznej VUB, powiedział: „Nasze doświadczenie rynkowe pokazuje, że sukces odnoszą usługi proste w użyciu, zrozumiałe i przyjazne dla użytkownika. Płatności mobilne wykorzystujące technologię HCE spełniają wszystkie te kryteria”.

 

Słowacki rynek wykazuje zapotrzebowanie na wygodne rozwiązania płatności zbliżeniowych Visa. W ciągu ostatnich trzech lat płatności zbliżeniowe rozwijały się na Słowacji w szybkim tempie, zyskując popularność zarówno wśród konsumentów, jak i detalistów. „Jesteśmy bardzo dumni i szczęśliwi, że wraz z Intesa Sanpaolo Card oraz bankiem VUB możemy wdrożyć mobilne płatności zbliżeniowe wykorzystujące chmurę, które przyspieszą dalszy rozwój płatności mobilnych na naszym rynku, wprowadzającym to rozwiązanie jako drugi kraj w Europie” – powiedział Marcel Gajdos, dyrektor generalny Visa Europe na Słowacji i w Czechach.

„Ogromnie cieszymy się, że bank VUB jest pierwszą słowacką instytucją finansową wdrażającą technologię HCE, by oferować bezpieczne mobilne płatności zbliżeniowe. Inwestycje w innowacyjne technologie płatnicze to długookresowy cel naszej firmy. Jesteśmy dumni, że możemy wdrażać ten projekt wraz z bankiem VUB i Visa Europe” – powiedział Zdenek Houser, prezes Intesa Sanpaolo Card.

 

„Wdrożenie wspólnie z Visa Europe programu pilotażowego na Słowacji to ważny krok w rozwoju usług płatności mobilnych świadczonych przez banki grupy Intesa Sanpaolo Group – także w skali całego regionu. Uważamy, że rozwiązanie wykorzystujące technologię HCE sprzyja szybszemu upowszechnieniu płatności NFC i uproszczeniu ekosystemu płatności mobilnych” – powiedziała Adriana Saitta, szefowa bankowości detalicznej w dziale banków członkowskich grupy Intesa Sanpaolo. „Dzięki doświadczeniom zdobytym podczas realizacji obecnego programu, jak również podobnego programu prowadzonego obecnie w Chorwacji, już wkrótce będziemy mogli zaoferować możliwość wdrożenia rozwiązania mobilnych płatności zbliżeniowych wykorzystującego technologię HCE innym bankom członkowskim Intesa Sanpaolo Group. Pozwoli to na szybsze wprowadzenie rozwiązań płatności mobilnych NFC w szerokiej gamie produktów płatniczych” – dodała Adriana Saitta.

 

Według Marcela Gajdosa rozwój mobilnych płatności zbliżeniowych na Słowacji stał się możliwy dzięki szybkiemu i skutecznemu wdrożeniu technologii zbliżeniowej Visa w tym kraju, zainicjowanemu cztery lata temu, w ścisłej współpracy ze słowackimi bankami.

Na obszarze działania Visa Europe Słowacja należy do najbardziej zaawansowanych technologicznie rynków, o wysokim stopniu elastyczności. Udział kart zbliżeniowych (jest ich 2,2 mln) w ogólnej liczbie kart Visa w tym kraju przekracza 90%. W pierwszym kwartale br. poziom płatności zbliżeniowych Visa wzrósł o 51% w skali rocznej.

 

Mobilne płatności zbliżeniowe realizowane przy pomocy smartfonów to coraz częściej wykorzystywana forma transakcji, dająca się łatwo zintegrować z innymi funkcjami bankowości mobilnej.

 

Źródło: Informacja prasowa

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Finanse osobiste, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Panel dyskusyjny w nowym wydaniu

Posted on 0

Przez ostatnich kilka lat byłem zarówno prowadzącym, jak i widzem wielu interesujących paneli dyskusyjnych. Dotyczyły one różnorodnych tematyk, a każdy z nich był prowadzony w inny sposób. Artykuł jest moją subiektywną analizą z wykorzystaniem studia przypadku eksperymentalnego sposobu prowadzenia mocno interaktywnego panelu.

 

Na początku należałoby określić 3 strony takiego procesu. Pierwszą z nich jest widownia, która przyszła posłuchać dyskusji, wyrobić sobie opinię na omawiane tematy czy doprecyzować i pogłębić swoją wiedzę. Moim zdaniem jest to pierwsza i najważniejsza grupa, o której przede wszystkim myślą organizatorzy.

Kolejną grupą są oczywiście eksperci posiadający odpowiednią wiedzę merytoryczną, dotyczącą omawianej dziedziny. Każdy z ekspertów może prezentować odmienny pogląd dotyczący omawianego tematu, ze względu na to, że reprezentuje różnorodne środowiska lub dziedziny naukowe. W takim przypadku panel to przedyskutowanie tematu z różnych perspektyw.

Trzecią stroną procesu jest moderator – osoba, od której zależy powodzenie całego procesu. Jest to najważniejsze ogniwo determinujące jakość takiego panelu. To on ustala reguły gry, udziela głosu poszczególnym uczestnikom i co najważniejsze, kieruje dyskusje na obszary oczekiwane przez słuchaczy. W trakcie trwania dyskusji powinien natomiast stanowić jedynie tło dla pozostałych dwóch grup. Praca moderatora składa się z 3 głównych etapów, a do każdego z nich trzeba się odpowiednio przygotować.

 

Przed konferencją

Przygotowywanie się do panelu może przebiegać według dwóch różnych scenariuszy. Pierwszy z nich to stworzenie koncepcji i wyselekcjonowanie odpowiednich osób, które będą uczestniczyć w wydarzeniu. Drugi jest dobrze znany każdemu praktykowi – dostosowanie koncepcji panelu do zaproszonych gości. Jako, że drugi scenariusz jest znacznie bardziej powszechny postaram się na nim skupić.

Zaproszeni goście mają różnorodne wykształcenie oraz bagaż doświadczeń. Ich wiedza jest zróżnicowana, a dzięki temu możemy uzyskać różne punkty widzenia. Aby nie być zaskoczonym na miejscu warto przeprowadzić porządny wywiad. Niezależnie warto jest poprosić również każdą z osób o krótki opis najważniejszych dokonań i doświadczeń. Wartościowe będą strony tego eksperta jak również jago publiczne wypowiedzi na różnorodne tematy. Pozwoli to nam na przeanalizowanie stylu dyskusji i w niektórych przypadkach może zapobiec przypadkom zaognienia się sytuacji.

 

Na kilka dni przed planowanym wydarzeniem dobrze jest też wysłać informację dotyczącą zasad i reguł, które miałyby obowiązywać podczas nadchodzącego panelu. Warto również przedstawić temat spotkania i poprosić wszystkich ekspertów o określenie tematyki wystąpień. W informacji przedpanelowej nie należy zapomnieć o najbardziej oczywistych rzeczach takich jak miejsce, data i godzina. Nie ma co wymuszać na tych osobach konieczności przeszukiwania skrzynki mailowej w poszukiwaniu archiwalnych wiadomości z waszym zaproszeniem.

Jeżeli macie zamiar wykorzystać jakiekolwiek narzędzia, które byłyby Wam pomocne w prowadzeniu takiego panelu. Warto jest aby pierwsze testy odbyły się jeszcze w zaciszu biura/domu. Gorączkowe tłumaczenia w trakcie trwania dyskusji psują atmosferę spotkania. Jeżeli jest to niemożliwe warto jest zaprosić gości trochę wcześniej i zapewnić osobę, która pomoże odnaleźć się w zaistniałej sytuacji. Wybierając narzędzie musimy mieć na względzie to, że eksperci nie zawsze będą biegli w posługiwaniu się nowoczesnymi technologiami.

 

Przygotowanie publiczności

Tak jak wspomniałem wcześniej panele dyskusyjne prowadzi się głównie z myślą o publiczności, dlatego tak ważne jest odpowiednie ich przygotowanie. Po pierwsze powinniśmy przedstawić zasady, które będą panowały podczas takiego wydarzenia. Możliwe jest również nakreślenie widowni sylwetek ekspertów oraz tematu. Jeżeli naszym zamierzeniem jest zaangażować widownie w dyskusję to jest to bardzo dobry punkt startowy. Damy dzięki temu uczestnikom przeświadczenie, że panel nie jest kółkiem wzajemnej adoracji ekspertów, a platformą wymiany poglądów pomiędzy zainteresowanymi grupami.

Publiczność, w przypadku gdy mamy taką możliwość, powinna zaznajomić się z wykorzystywanymi narzędziami. Jeżeli narzędzia będą wymagały dostępu do urządzenia z dostępem do Internetu warto jest pomyśleć o tym dużo wcześniej i przygotować taką koncepcję, która będzie szybka i łatwa do wdrożenia. Wprowadzenie różnych narzędzi ma nam ułatwić prowadzenie panelu a nie powodować rozproszenia z przyczyn technicznych.

 

Eksperymentalny panel

Podczas konferencji „Nowe trendy w nauce przedsiębiorczości” postanowiłem wykonać pewien bardzo ryzykowny eksperyment. Zaplanowałem poprowadzenie panelu ekspertów w formie wspólnej burzy mózgów.  Do tego celu wykorzystaliśmy aplikację hitdea.com. jest to narzędzie internetowe, które pozwala nam na zarządzanie pomysłami w zespołach. W trakcie konferencji postanowiliśmy stworzyć kilkudziesięcioosobowy zespół, który wspólnie wypracowywał rozwiązanie problemu związanego z rozwojem jakości kształcenia przedsiębiorczości w polskich szkołach i na uczelniach.  Jaka była nasza koncepcja?

  • Dobre przygotowanie sprzętowe – WiFi (z prostym logowaniem), urządzenia mobilne (tablety zarówno dla ekspertów jak i uczestników) i rzutnik z dobrą rozdzielczością.
  • Aplikacja internetowa – hitdea.com. Stworzyliśmy odpowiednią tablicę na pomysły. Uczestnicy mieli możliwość przyłączenia się do niej ze swoich i naszych urządzeń, Dołączenie do wspólnej burzy mózgów było niezwykle łatwe.
  • Obsługa techniczna – 2-3 osób, które udostępniały urządzenia widowni i motywowały do większego zaangażowania.

Przeprowadzony eksperyment w większości bardzo udany. Udało się osiągnąć zamierzone przed jego rozpoczęciem cele. Mój opis przedstawię koncentrując się na każdej ze stron panelu.

Samolubnie zacznę od siebie. Wykorzystanie tej koncepcji było dla mnie olbrzymim ułatwieniem. Nie obyłoby się jednak bez wsparcia zespołu, który zabezpieczył to od strony technicznej. Rozpocząłem od wprowadzenia i przekazania punktu widzenia poszczególnych ekspertów na omawiany problem. W tym czasie obie strony rozpoczęły generowanie pomysłów. Jako moderator śledziłem pojawiające się spostrzeżenia i już na etapie wypowiedzi mogłem „układać” sobie dalszy tok dyskusji. Karteczki z pomysłami otwierały mi różnorodne ścieżki, do których mogłem nawiązywać w zależności od tego dokąd zmierzał poprzednik. Dzięki temu mogłem również zaprosić do interakcji osoby z widowni. Po przeczytaniu pomysłów miałem naprawdę wiele możliwych kontynuacji dyskusji.

Podczas konwencjonalnie prowadzonego panelu ekspertów jesteśmy w stanie z pewnym prawdopodobieństwem przewidzieć (po wcześniejszej analizie) kierunki wypowiedzi ekspertów. Sytuacja jest jednak odmienna, jeżeli weźmiemy pod uwagę publikę. Podniesiona ręka widza jest jedną wielką niewiadomą, ale dzięki wcześniejszej preselekcji jesteśmy w stanie delikatnie filtrować wypowiedzi. W przypadku wykorzystania hitdea.com sytuacja się odwraca. To my inicjujemy dyskusję i zapraszamy osoby do dyskusji.

Skuteczna porada. Ustalmy pewien limit na wypowiedź. Minuta lub dwie pozwolą komuś rozwinąć swoją myśl, ale także dają większą możliwość dołączenia się do dyskusji innym uczestnikom. Czas można wyznaczyć poprzez widoczne narzędzia, jak np. klepsydra. Częstsze zmiany wypowiadających się osób dodają dynamiki całemu panelowi. Często zdarza się, że bardzo trudnym jest przerwać czyjś monolog. Jeżeli jest odgórnie nałożona reguła łatwiej jest się do niej odnieść. Częstsze zmiany wypowiadających się osób dodają dynamiki całemu panelowi

 

Jak powinien się zachowywać moderator?

My jesteśmy tłem. Naszym zadaniem jest przekazywanie głosu kolejnym osobom. Można to zrobić dodając 2-3 zdania wprowadzenia i zakończyć. Oczywiście zmieniając temat rozmowy warto jest przeprowadzić zarówno krótkie podsumowanie, jak również wprowadzenie do następnego tematu. Musimy sobie uświadomić, że panel nie jest tzw. „one man show”. Czasami, a wiem, że nie jest to takie łatwe, trzeba się ugryźć w język i dać się wykazać innym. Odpowiedni panel powinien zakończyć się pewnego rodzaju pointą. Zastosowana koncepcja w znaczący sposób ułatwiła mi tworzenie mowy końcowej. Jako że przez cały proces naszej wspólnej burzy mózgów pojawiały się różne pomysły, byłem w stanie łatwiej zbudować swoją wypowiedź. Co istotne omawiane elementy były widoczne na rzutniku, przez co nie było potrzeby rozpraszania się na robieniu notatek.

 

Co dalej?

Pamięć ludzka jest ulotna. Już Konfucjusz wspominał o tym, że to co usłyszymy jest najszybciej zapominane. Ważnym aspektem eksperymentu było to, że panel dyskusyjny skończył się stworzeniem wspólnej tablicy z pomysłami, do której każdy może mieć dalej dostęp. Po pierwsze może to być miejsce, w którym przypomnimy sobie poszczególne elementy omawiane podczas panelu. Drugi wg mnie bardziej istotny to taki, że nasza dyskusja może zostać przeniesiona dalej poza salę. Co ciekawe już po zakończeniu panelu kilku uczestników wysłało do nas maile z pytaniem, czy mogą jeszcze coś przekazać i wpisać. Była to dla mnie oznaka sukcesu tej koncepcji. Bo czym jest panel ekspercki jak nie zalążkiem nowych projektów rozwiązujących odpowiednie problemy.

Posiadanie zapisu wszystkich pojawiających się pomysłów było istotne również z innego specyficznego powodu. Konferencja „Nowe trendy w nauce przedsiębiorczości” i wspomniany panel dyskusyjny były jednym z elementów projektu „Przedsiębiorcza szkoła jutra”, realizowanego przez ManaGame.pl. W trakcie obrad Parlamentarnego Zespołu ds. Cyfryzacji, Innowacji i Przedsiębiorczości pokazane zostały faktyczne efekty dialogu w sprawie wzmocnienia jakości kształcenia przedsiębiorczości. Prezentacja miała podłoże w faktycznych wypowiedziach zainteresowanych osób (m.in. nauczycieli) i zawierała podsumowanie przeprowadzonej dyskusji.

Prowadząc audyty innowacyjności w jednej z poznańskich firm informatycznych jej prezes powiedział: „niezapisany pomysł jest bezwartościowy”. Nie ma znaczenia czy stwierdzenie dotyczy pomysłu na rozwój przedsiębiorstwa czy pomysłu omawianego na panelu eksperckim. Ważnym jest, aby wygenerowaną wiedzę i doświadczenia zbierać i gromadzić w odpowiednim miejscu.

 

 

Autorem artykułu jest Wojciech Gawlik, moderator i pomysłodawca hitdea.com.

 

Źródło: Mana Game

Posted in Biznes, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Drony przeżywają boom

Posted on 0

Coraz więcej firm wykorzystuje komercyjnie małe bezzałogowe samoloty nazywane dronami. Na ich nabycie decydują się m.in. filmowcy, agencje reklamowe, fotografowie ślubni czy dostawcy Internetu. Coraz więcej jest też podmiotów, które je zajmują się ich projektowaniem i produkcją.

Rejestrowanie różnych sytuacji z powietrza za pomocą kamery zainstalowanej na małym dronie nie jest dzisiaj ani czymś wyjątkowym, ani specjalnie kosztownym. Chociaż przed laty te małe latające urządzenia kojarzyły się przede wszystkim z wojskiem, to w ostatnich latach przeżywają prawdziwy boom także w cywilu.

Rafał Smoliński, szef firmy Yoberi opowiedział o projektowanych przez firmę bezpilotowcach, które niedawno latały nad nadmorskimi miejscowościami i emitowały sygnał bezprzewodowego dostępu do sieci. Obecnie firma ma trzy urządzenia, ale na jesieni ich liczba ma się powiększyć o kolejnych osiem, dodał też że wystartowały już prace nad nowym rozwiązaniem technologicznym.

Smoliński poinformował, że kolejnym miejscem, gdzie Internet będzie dostarczany dzięki dronom krążącym nad obszarem będą okolice Stadionu Narodowego w stolicy w trakcie odbywających się tam siatkarskich mistrzostw świata na początku września.

Yoberi to nie jedyna firma, która pracuje nad swoimi modelami dronów. Obecnie nad własnymi urządzeniami pracuje już kilkanaście firm i uczelni. Jedną z pierwszych była WB Electronics, która przed ośmioma laty zaczęła projektować, a później produkować własne bezzałogowe samoloty szpiegowskie. Do tej pory firma sprzedała ponad sto maszyn. Dronami zainteresowały się też polskie uczelnie techniczne, w których grupy naukowców pracują nad własnymi projektami.

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zapowiedziało, że na zakup bezpilotowców i innych bojowych urządzeń planuje przeznaczyć ok. 750-800 mln zł. Polskie podmioty produkujące drony liczą na to, że te pieniądze trafia do nich.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Bezpieczne hasła – to wcale nie musi być trudne

Posted on 0

Internet jest obecnie wykorzystywany w szerokim spektrum aktywności, łącznie z bankowością, zakupami, wyszukiwaniem informacji, a także do nawiązywania i podtrzymywania znajomości. Większość serwisów online wymaga logowania, a do tego potrzebne są hasła. Eksperci z Kaspersky Lab radzą, jak zadbać o to, by były wystarczająco silne, i jak można je bezpiecznie przechowywać.

W ciągu ostatnich kilku lat nastąpił gwałtowny wzrost popularności portali społecznościowych, takich jak Facebook, Twitter itp., których użytkownicy mogą dzielić się wszelkimi informacjami, nawet tymi najbardziej poufnymi. Niestety, im więcej osobistych informacji znajduje się w Sieci, tym łatwiej o kradzież tożsamości. Dochodzi do niej, gdy cyberprzestępca ukradnie dane osobowe, co pozwala mu realizować szereg szkodliwych działań w imieniu oryginalnego właściciela danego konta. Korzystając ze skradzionych informacji, atakujący może np. otworzyć konto bankowe, uzyskać kartę kredytową lub ubiegać się o paszport. Cyberprzestępca może także po prostu ukraść pieniądze bezpośrednio z konta bankowego ofiary.

 

Ponieważ hasła chronią nasze najcenniejsze dane, musimy sobie zdawać sprawę z tego, jak ważne są te ciągi znaków. Powinniśmy tworzyć je z rozwagą i korzystać przy tym z najlepszych standardów. To samo dotyczy przechowywania haseł.

Stworzenie dobrego hasła pozwala na zminimalizowanie ryzyka stania się ofiarą cyberprzestępców. I mimo że sprawa jest poważna, to wcale nie musi być trudna. Eksperci z Kaspersky Lab przygotowali kilka porad, które pozwolą każdemu użytkownikowi tworzyć silne hasła i bezpiecznie je przechowywać.

 

Jak stworzyć silne hasło

  • Twórz hasła, które możesz łatwo zapamiętać – dzięki temu nie będziesz musiał zapisywać ich na kartce lub w pliku na dysku komputera (pamiętaj – taki plik może zostać ukradziony przez cyberprzestępców).
  • Nie twórz haseł, które są oczywiste i można je z łatwością odgadnąć, takich jak Twoje imię, kod pocztowy lub nazwa Twojej miejscowości, ulubiony zespół itp.
  • Nie używaj słów, które z łatwością można znaleźć w słowniku.
  • Używaj kombinacji małych i wielkich liter, cyfr oraz znaków specjalnych (takich jak @, # czy $).
  • Nie stosuj recyklingu haseł – nie używaj do poszczególnych serwisów takich fraz jak hasło1, hasło2, hasło3 itd.
  • Jeżeli jest to możliwe, używaj całych fraz zamiast pojedynczych słów.
  • Nigdy nie używaj tego samego hasła do kilku kont. Jeżeli cyberprzestępca wejdzie w posiadanie takiego hasła, automatycznie będzie miał możliwość włamania się do wszystkich zabezpieczonych nim zasobów online.

Jak bezpiecznie przechowywać hasła

  • Nikomu nie zdradzaj swojego hasła. Jeżeli jakakolwiek organizacja kontaktuje się z Tobą i prosi o jego podanie, nawet przez telefon, nie rób tego. To samo dotyczy jakichkolwiek danych osobowych. Pamiętaj – nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie ekranu lub linii telefonicznej.
  • Jeżeli sklep lub jakikolwiek inny serwis online wysyła Ci e-maila z informacją o nowym haśle, natychmiast zaloguj się i zmień to hasło. Najprawdopodobniej ktoś wszedł w posiadanie Twoich danych logowania i próbuje przejąć kontrolę nad kontem.
  • Upewnij się, że Twoje oprogramowanie antywirusowe blokuje próby przechwytywania lub kradzieży haseł.
  • Jeżeli nie potrafisz zapamiętać wielu złożonych haseł, skorzystaj z menedżera haseł, który zrobi to za Ciebie i przechowa wszystkie informacje w sposób bezpieczny. Dodatkowo, menedżer haseł pozwoli na automatycznie generowanie silnych haseł i umożliwi automatyczne logowanie w serwisach online.

Źródło: Kaspersky Lab 

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Ataki phishingowe są coraz częstsze

Posted on 0

W ostatnim czasie coraz częściej można usłyszeć o atakach phishingowych na polskich internautów. Fałszywe linki przesyłane na nasze skrzynki mailowe mają na celu pozyskanie naszych danych wrażliwych przez przestępców działających w sieci. W ostatnich tygodniach otrzymują je nie tylko klienci banków, ale również telekomów czy poczty.

Phishing to działanie polegające na wysyłaniu dużej ilości maili na adresy rozpoznane, jako aktywne lub wpisane losowo. Treść wiadomości phishingowej będzie zawierała prośbę o wypełnienie załączonego formularza lub kliknięcie linku, który przekieruje nas na fałszywą stronę. Jest ona zrobiona na wzór strony firmy, na którą w wiadomości mailowej powołują się przestępcy w celu wyłudzenia od nas danych wrażliwych.

O zagrożeniu, jakie związane jest z phishingiem po raz pierwszy mogli się przekonać klienci banków. Jednak od kilku lat na rynku coraz aktywniej funkcjonują operatorzy telekomunikacyjni. Nawiązują współpracę z bankami, na skutek czego klienci zaczęli otrzymywać fałszywe faktury za usługi telekomunikacyjne. Sprawą zajął się Urząd Komunikacji Elektronicznej, który ostrzega konsumentów przed korespondencją wpływającą z adresów mailowych podobnych do adresów dostawców usług telekomunikacyjnych i stosujących ich logotypy.

Rzecznik UKE, Dawid Piekarz stwierdził, że w tej sprawie podejmowane są działania prewencyjne. Wykorzystując możliwości, które są aktualnie dostępne na rynku UKE stara się wyczulić konsumentów na ryzyko i ostrzec przed próbą wyłudzenia danych osobowych lub pieniędzy.

Jeżeli przy podpisywaniu umowy z usługodawcą nie deklarowaliśmy chęci otrzymywania faktur w formie elektronicznej i nie wyraziliśmy na to zgody, a mimo to na naszą skrzynkę mailową została wysłana wiadomość z taką fakturą lub jeśli zgodziliśmy się na otrzymywanie faktur w takiej formie, ale nie mamy pewności co do jej autentyczności należy wstrzymać się z dokonaniem opłaty i jak najszybciej skontaktować się z biurem obsługi klienta danego operatora telekomunikacyjnego, aby sprawdzić autentyczność wysłanej faktury.

Jak uniknąć ataków phishingowych? Jest dużo czynników wskazujących na to, że mail, który otrzymaliśmy jest nieuczciwy:

– podejrzane linki: mimo, że mogą wyglądać na prawdziwe, to może nas zmylić. Przede wszystkim, trzeba sprawdzić, czy adres odnośnika jest taki sam jak adres w przeglądarce po najechaniu nad URL w emailu. W przypadku, gdy coś wzbudzi nasze podejrzenia – nie klikajmy w link,

– przyjrzyj się dokładnie adresowi, z którego została wysłana wiadomość z elektroniczną fakturą,

– jeżeli nie jesteś pewny czy wiadomość mailowa jest prawdziwa, nie klikaj w żaden link. Aby dowiedzieć się czy mamy jakąś istotną wiadomość należy zalogować się na stronie banku, a wówczas dowiemy się tego,

– w wysłanych załącznikach może kryć się złośliwe oprogramowanie, dlatego nigdy nie powinniśmy otwierać załączników bez stuprocentowej pewności, że są one autentyczne,

– sprawdź, czy widniejący na fakturze elektronicznej numer rachunku bankowego pokrywa się z tym, na który należy wysłać opłatę,

– faktura elektroniczna wysłana przez prawdziwego usługodawcę zostanie przesłana tylko na adres, który sami podaliśmy przy zawarciu umowy z tym usługodawcą.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Dlaczego przedsiębiorcy wciąż upierają się przy wystawianiu papierowych faktur?

Posted on 0

Dziewięć lat temu wprowadzono możliwość używania elektronicznych faktur. Niewątpliwie do ich zalet można zaliczyć to, iż są one ekologiczne, tańsze i prostsze do wysłania. Nasuwa się zatem pytanie, dlaczego pomimo tych wszystkich dogodności w Polsce nadal tylko 10 proc. faktur jest elektroniczna?

Pomimo wolnego tempa informatyzacja państwa ciągle posuwa się do przodu. Zmiany w tym zakresie umożliwiają przedsiębiorcom m.in. elektroniczne rozliczenia podatkowe czy e-faktury. Jednak wciąż z takich rozwiązań korzystają nieliczni.

Elektroniczne faktury jako pierwsze wprowadziły duże podmioty tj. sprzedawcy energii czy operatorzy telekomunikacyjni. Dzięki temu uzyskują spore oszczędności, nic więc dziwnego, że zachęcają swoich klientów do wyboru faktury w postaci elektronicznej, dając przy tym rabaty.

W przypadku małych i średnich firm pojawiają się jednak opory co do e-faktur.

Badania Millward Brown zrealizowane na zlecenie firmy Billbird wykazały, że mimo iż, osoby fakturujące są usatysfakcjonowane z używania e-faktur w warunkach prywatnych, to przy stosowaniu ich w życiu zawodowym mają już pewne obawy.

Jednym z powodów tego stanu rzeczy jest nieuwzględnianie kosztów wystawiania papierowych faktur. A przecież nie chodzi tu tylko o pracę polegająca na wpisaniu odpowiednich danych. Uwzględnić należy także koszty papieru, druku czy pracy ludzkiej, bo ktoś przecież musi udać się z tymi dokumentami na pocztę, zapłacić i nadać przesyłkę, a w tym czasie mógłby przecież zrobić coś bardziej pożytecznego.

Według badań, przedsiębiorcy obawiają się też kontroli przedstawiciela z urzędu skarbowego, który zacznie sprawdzać faktury. Jeszcze teraz urzędnik postrzegany jest, jako osoba słabo zaznajomiona z nowymi technologiami, dlatego właściciele firm spodziewają się kłopotów. Warto jednak wiedzieć, że urzędy skarbowe sprawdzają coraz więcej zeznań elektronicznych, a od 2015 roku mają również wstępnie wypełniać PITy za podatników. Kontrolerzy nie mogą znajdywać błędów w poprawnie wystawionej fakturze, bez względu na to czy jest ona elektroniczna czy papierowa.  A czym się one różnią? Otóż tylko tym, że papierowa jest wydrukowana. Podczas kontroli z urzędu skarbowego wszystko, co należy zrobić to tylko udostępnić naszą bazę danych z fakturami elektronicznymi.

W wielu przedsiębiorstwach w dalszym ciągu wymagane jest, aby na fakturze była pieczęć i podpis. W dodatku wysyłane są do kontrahenta dwie kopie faktury z prośbą o podpisanie jednej z nich i odesłanie. Jednak, zgodnie z prawem, ani podpis ani pieczęć nie są obowiązkowe. Takie autoryzowanie nie jest zabronione, ale powoduje wzrost kosztów, a bezpieczeństwo jest często iluzoryczne.

Co prawda przy fakturach elektronicznych także istnieje ryzyko. Zdarza się, że hakerzy wysyłają maile ze słowem „ faktura” w tytule, a tak naprawdę w załączniku znajduje się niebezpieczny wirus. Takie zagrożenia można jednak minimalizować otwierając załączniki tylko od znajomych i wiarygodnych partnerów biznesowych lub użytkując platformy do faktur elektronicznych. Korzystanie z nich nie tylko zwiększa bezpieczeństwo wymiany dokumentów z klientami, ale także umożliwiają przejście na e-faktury w rzeczywistości bezkosztowo. Ich zaletą jest posiadanie wmontowanych mechanizmów potwierdzających odbiór faktury przez odbiorcę, które mogą być wykorzystane przy ewentualnym sporze. Ponadto, innym przydatnym narzędziem są certyfikaty uwierzytelniające, które można zestawić z dokumentem wystawionym w formacie PDF z certyfikatem na stronie kontrahenta.

Ostatnim, ale niezwykle ważnym argumentem są względy ekologiczne. Warto mieć na uwadze, że kilka tysięcy mniej drukowanych faktur w miesiącu, to po prostu więcej zachowanych drzew.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Korupcja i cyberprzestępczość szkodzą polskim firmom

Posted on 0

W Polsce dochodzi do coraz większej liczby przypadków korupcji, wewnętrznych oszustw i kradzieży. Brak zasad etycznych i manipulacje finansowe są coraz poważniejszym problemem, a biznes z ich powodu ponosi spore straty.

Ostatni raport PwC „Global Economic Crime Survey” wskazuje, że przestępstwa gospodarcze dotyczą ponad połowy polskich przedsiębiorstw. Pracownicy w Polsce najczęściej dokonują kradzieży majątku, przyjmują łapówki przy organizacji przetargów, a także nabywają rzeczy na koszt pracodawców.

Dodatkowo, jedna piąta firm miała do czynienia z korupcją i cyberprzestępczością, a także z manipulacjami księgowymi. Najwięcej tego rodzaju problemów występuje w sektorach usług finansowych, publicznym, handlu detalicznym, telekomunikacji i w branży turystycznej. Straty finansowe powstałe na skutek nadużyć wśród polskich podmiotów w zeszłym roku wyniosły między 3 a 15 mln zł. To o jedną trzecią więcej niż starty przedsiębiorstw na całym świecie. Być może taki wynik spowodowany jest tym, że ponad połowa przestępstw popełnianych jest przez osoby funkcjonujące w strukturach wewnętrznych firm, a w naszym kraju praktycznie nie istnieje zjawisko pod nazwą „whistleblowing”, czyli system anonimowego informowania. Wykorzystując tę metodę w ubiegłym roku udało się ujawnić w Polsce tylko 6 proc. nadużyć. Podczas gdy, na świcie było to aż 23 proc. Whistleblowing szczególnie popularne jest w USA, gdzie przy jego wykorzystaniu udało się wykryć wiele finansowych manipulacji i oszustw.

W Polsce ponad jedna piąta nadużyć wykrywana jest dzięki audytowi wewnętrznemu. Jednak zdaniem analityków firmy Deloitte, to i tak nie jest zadowalające.

Rafał Turczyn, szef zarządzania ryzykiem nadużyć i ekspertyz w sprawach spornych Deloitte stwierdził, że do wykrycia nadużyć w większości przypadków potrzebne jest wykorzystanie nowoczesnych technik analizy danych oraz narzędzia, dzięki którym można dokonać identyfikacji nieprawidłowości, których wśród dużej liczby transakcji po prostu nie da się zauważyć. W niektórych przypadkach konieczne są również techniki analizy i zabezpieczenia dowodów elektronicznych, które niegdyś dostępne były wyłącznie dla służb mundurowych. Takimi narzędziami nie dysponują jednostki działające wewnątrz firm. Pominięcie czynności, jaką jest śledcza analiza danych elektronicznych może prowadzić do niewykrycia kluczowych wątków, a w rezultacie uniemożliwić poprawne zinterpretowanie tego co się naprawdę wydarzyło.

Zdaniem Turczyna audytorzy wewnętrzni nie mają wystarczającego doświadczenia w zabezpieczaniu dowodów i nie dysponują potrzebnym do tego specjalistycznym sprzętem. Mogą też wydawać subiektywne oceny, szczególnie gdy uwzględniane są działania zarządu.

Reasumując, nikogo nie powinno dziwić, że coraz częściej przedsiębiorstwa wykorzystują zewnętrzne firmy do wykrywania przestępstw. Często są one opłacane za to, aby żadne informacje o nich nigdy nie wydostały się poza firmę.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Spółki, Startup, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Płatność smartfonem w taksówkach w całej Polsce

Posted on 0

Polska Sieć Taxi 19 123 wdraża kolejne innowacyjne rozwiązanie dla pasażerów w całej Polsce. Po wprowadzeniu jednego, ogólnopolskiego numeru funkcjonującego w 18 największych miastach w kraju objętych systemem a także umożliwieniu rozliczenia się za pomocą Elektronicznej Karty Klienta przyszedł czas na płatności mobilne.

Pasażerowie korzystający z usług korporacji zrzeszonych w PST 19 123 mają już do dyspozycji jeden ogólnopolski numer i możliwość wyboru bezgotówkowej formy rozliczeń za usługi taksówkowe w 18 największych polskich miastach objętych systemem dzięki Elektronicznej Karcie Klienta (EKK). Kolejnym krokiem jest rozszerzenie działalności o funkcjonalności dostępne na rynku mobile.

 

Prekursorem płatności bezgotówkowych za pomocą karty z zakodowanymi danymi klienta i parametrami określającymi możliwości korzystania z usług taksówkowych jest warszawska korporacja SAWA Taxi, zrzeszona w PST 19 123. Pierwsze karty elektroniczne umożliwiające przejazdy w tej formie trafiły na rynek jeszcze w 2000 r. Było to pionierskie rozwiązanie w skali kraju, które następnie zostało wprowadzone w pozostałych korporacjach w całej Polsce.

 

Zasady funkcjonowania kart EKK, ich parametry, możliwości kodowania i technologii odczytu ewoluowały przez lata. Zdobyte w ten sposób doświadczenie pozwoliło na wprowadzenie nowych kart EKK, działających w standardzie Mifare, wykorzystywanym w miejskich systemach biletów elektronicznych, legitymacjach, kartach lojalnościowych czy identyfikatorach pracowniczych. Zaletą nowego systemu jest jego zgodność ze standardem NFC, wbudowanym dziś w niemal wszystkie dostępne na rynku smartfony. Tym samym klient zwolniony jest z obowiązku fizycznego posiadania karty EKK i może ją zakodować w swoim telefonie.

Oczywiście w obieg wejdą także „fizyczne” karty funkcjonujące w nowym standardzie. Co więcej, te starsze, pracujące w dotychczasowej technologii, ze względu na bardzo szerokie rozpowszechnienie i trwałość wciąż będą w użytku, nie ma więc konieczności ich wymiany. Nowe terminale są dwusystemowe i dają możliwość odczytu obu standardów kart– wyjaśnia Sergiusz Drabiński, Kierownik działu IT w SAWA Taxi.

 

 Nowe karty oraz terminale umożliwiające odczyt nośników w obu standardach są obecnie wdrażane w Warszawie, następnie pojawią się w Katowicach i Krakowie. Stopniowo, system będzie zwiększał zasięg o kolejne lokalizacje. W dłuższej perspektywie karta EKK zapewni klientom możliwość samodzielnego wyboru nośnika – usługę będzie można zakodować na fizycznej, dedykowanej karcie EKK, na telefonie lub na innych kartach działających w standardzie Mifare, takich jak karta miejska czy legitymacja. Zwiększy to komfort pasażerów i zoptymalizuje zarządzanie danymi zakodowanymi na wielu różnych kartach poprzez minimalizację nośników i bezpośredni dostęp do wszystkich usług w jednym miejscu.

 

Źródło: Sawa Taxi

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Rośnie liczba wyłudzeń kredytów na fałszywy dowód

Posted on 0

Rośnie liczba przypadków wyłudzeń kredytów za pomocą skradzionego lub podrobionego dowodu – na to wskazywały już dane z I kwartału. Teraz wzrostowi liczby przestępstw sprzyja okres urlopowy oraz łatwość wykorzystania danych w internecie. Średnia kwota, jaką w I kwartale roku usiłowali pozyskać przestępcy, wyniosła blisko 28 tys., a maksymalna – 4 mln zł.

Liczba prób wyłudzenia kredytów rośnie bez przerwy od półtora roku – wynika z raportu infoDOK. W I kwartale 2014 r. zanotowano 2088 takich przestępstw, blisko o połowę więcej niż w IV kwartale 2012 r. Wzrost jest wyraźnie widoczny także w stosunku do ubiegłego roku. W całym 2013 r. odnotowano około 6,3 tys. prób wyłudzeń kredytów za pomocą cudzych dokumentów tożsamości. Przestępcy usiłowali w ten sposób uzyskać ponad 300 mln zł.

– Kwota, na jaką udaremniono próby wyłudzenia w pierwszym kwartale 2014 r., to ponad 130 mln złotych. Jeżeli weźmiemy okres dłuższy – od stycznia 2013 do lutego 2014 – to prawie pół miliarda złotych. Ten wzrost o 49 proc. jest znaczący. To zjawisko, które powinno nas już zacząć niepokoić – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Małgorzata Bielińska, dyrektor marketingu i komunikacji Biura Informacji Kredytowej.

O tym, jak niebezpieczna może być utrata dokumentów tożsamości, świadczą maksymalne kwoty, na jakie próbowano wyłudzić kredyty. W 27 przypadkach przestępcy usiłowali uzyskać z banku kredyt na kwotę co najmniej 1 mln zł. Rekord w I kwartale br. padł w Lubuskiem, gdzie usiłowano wyłudzić kredyt w wysokości 4 mln zł. Średnia kwota kredytu, jaką próbowali uzyskać przestępcy, wyniosła ok. 28 tys. zł.

Wzrostowi liczby takich przestępstw może sprzyjać nowoczesna technologia, która umożliwia mobilny kontakt z bankiem, w tym zaciąganie zobowiązań. Dlatego – zwłaszcza w czasie wakacji – należy zwrócić uwagę na to, czy dana osoba ma prawo wymagać zdeponowania dokumentów tożsamości.

– Jest wiele takich sytuacji, w których posługujemy się na przykład naszym dowodem osobistym, szczególnie w okresie wakacyjnym: wypożyczamy sprzęt, rejestrujemy się w hotelu, przekazujemy nasze dokumenty nieznanym nam osobom, które mają pełny dostęp do wszystkich naszych danych. Te dane można wykorzystać w swobodny sposób, szczególnie w internecie – twierdzi dyrektor w BIK.

Posługując się dokumentami obcych osób lub podrabiając paszporty czy dowody osobiste, przestępcy mogą wyłudzać nie tylko kredyty. Przede wszystkim mogą to być także pożyczki pieniężne, poręczenia, gwarancje czy też akredytywy. Szersze statystyki obejmujące wszystkie przypadki takich przestępstw pokazują, że od 10 lat skala tego zjawiska stopniowo maleje. Z raportu infoDOK wynika, że w 2003 r. było ponad 33,7 tys. przypadków posługiwania się dokumentami innej osoby, a w całym 2013 r. – 12,4 tys. W mniejszym stopniu spadła liczba przestępstw polegających na podrabianiu dokumentów. W 2003 r. zanotowano niecałe 21 tys. takich przypadków, natomiast 10 lat później – 17,5 tys.

Coroczny przyrost liczby odnotowanych przestępstw sprawia, że liczba dokumentów w systemie Dokumenty Zastrzeżone sięga już 1,3 mln. Eksperci zalecają jak najszybszy kontakt z bankiem w celu zastrzeżenia dokumentów, jeśli zostały one skradzione lub zgubione. To dlatego, że wyłudzony (i następnie niespłacany kredyt) będzie odnotowany w historii kredytowej, co może utrudnić późniejsze zaciąganie zobowiązań w bankach.

– Jeżeli zdarzy się, że niestety dojdziemy do wniosku, że coś się z naszym dokumentem stało, został skradziony, zagubiony, powinniśmy działać szybko, żeby dane na temat naszego dokumentu jak najszybciej znalazły się w systemie Dokumenty Zastrzeżone – mówi Bielińska.

Niezwłoczny kontakt z bankiem w celu zastrzeżenia dokumentów w przypadku ich utraty może nawet pomóc w złapaniu przestępcy, który jeszcze nie udał się do banku w celu złożenia wniosku o kredyt. Istotne jest to, że banki dają taką możliwość nie tylko swoim klientom.

– Jest co najmniej kilkanaście banków, które świadczą takie usługi dla wszystkich obywateli, każdy może przekazać im taką informację. Jeżeli dowód został skradziony, musimy udać się na policję i poinformować o tym fakcie. Trzecie miejsce, do którego musimy się udać, to jest urząd gminy, żeby wystąpić z wnioskiem o wydanie nowego dokumentu – wskazuje dyrektor w BIK.

Biuro Informacji Kredytowej przygotowało specjalny produkt Alert Strażnik Kredytu, który każdorazowo informuje klienta za pomocą SMS lub e-mail, jeżeli ktoś będzie próbował zaciągnąć kredyt, posługując się jego imieniem i nazwiskiem. Bielińska wyjaśnia, że po próbnych 60 dniach, które są bezpłatne, usługa kosztuje kilkanaście złotych w skali roku.

Źródło: Newseria.pl

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Najlepsze aplikacje dla podróżników na Androida

Posted on 0

Dzisiejsi turyści nie ufają ślepo biurom podróży. Zamiast tego biorą sprawy w swoje ręce i, planując samodzielnie podróże, oszczędzają konkretne pieniądze. Organizacja transportu, noclegu czy tras zwiedzania może być prawdziwą przyjemnością. Wystarczy włączyć smartfona. Twórcy aplikacji mobilnych prześcigają się w tworzeniu rozwiązań przeznaczonych dla turystów.

 

 

Poniżej przedstawiamy najbardziej przydatne aplikacje dla podróżników, dzięki którym zaoszczędzimy czas, pieniądze oraz przestrzeń w walizkach.

 

Drogą powietrzną

 

Skyscanner – mobilna wersja jednej z najbardziej znanych wyszukiwarek tanich lotów. W aplikacji znajdziemy miliony połączeń setkami linii lotniczych do tysięcy miast na całym świecie.

SeatGuru– na podstawie opinii wielu doświadczonych użytkowników dowiemy się, jakie miejsca w samolocie danych linii lotniczych najlepiej wybrać. Przydatne podczas długich lotów lub dla osób, które boją się latać.

CityHook– aplikacja pozwala wyszukać najdogodniejszy sposób na dotarcie na/z lotniska do miasta.

 

Drogą lądową

 

E-podróżnik– oficjalna aplikacja serwisu internetowego e-podróżnik.pl. Zawarto w niej rozkłady jazdy ponad 600 polskich przewoźników. Stale aktualizowane godziny odjazdów, możliwość zakupu biletów oraz łączenia przejazdów międzymiastowych z miejskimi (przejazdy door-to-door) to funkcje, dzięki którym poruszanie się po Polsce staje się znacznie łatwiejsze.

Yanosik AutoStop– najlepszy przyjaciel oszczędnych podróżników. Aplikacja pozwala podróżować za darmo lub za dopłatą (zależy od indywidualnych ustaleń) z kierowcami korzystającymi z systemu Yanosik, których miesięcznie jeździ po drogach przeszło pół miliona. Wystarczy wprowadzić cel podróży i czekać na zgłoszenie chęci wspólnego przejazdu przez kierowcę. W ten sposób możemy zwiedzić całą Polskę oraz największe miasta europejskie.

 

W mieście

 

TripAdvisor – tego rozwiązania nie trzeba nikomu przedstawiać. Teraz dostępne również jako aplikacja na smartfony, pozwala stale być na bieżąco z opiniami na temat hoteli, restauracji, atrakcji turystycznych, wydarzeń. Stanowi także skuteczną wyszukiwarkę lotów i hoteli oraz innych informacji niezbędnych turystom.

Google Maps– z tą aplikacją na pewno nie zgubimy się w mieście czy poza nim. Mapy Google są stale aktualizowane i udoskonalane, dzięki czemu korzystanie z nich jest bardzo łatwe i intuicyjne.

Jakdojade.pl– sam w obcym mieście? Na wiedzy miejscowych dotyczącej kierunków jazdy autobusów i tramwajów nie zawsze można polegać, a jakdojade.pl z dokładnością do minuty poda nam czas, w którym dostaniemy się z punktu A do B. Aplikacja pokaże wszystkie możliwe trasy, rozkłady jazdy i środki transportu na wybranej trasie.

 

Nocleg

 

Booking.com– niezwykle przydatne narzędzie nie tylko do rezerwowania miejsc noclegowych na całym świecie, ale również do sprawdzenia opinii na ich temat pozostawionych przez innych podróżujących.

Airbnb– baza ofert noclegowych od mieszkańców odwiedzanych miejsc. Miejscowi oferują bardzo konkurencyjne ceny w porównaniu do tych hotelowych. W aplikacji sprawdzimy, kiedy pokój lub mieszkanie się zwalnia i z łatwością znajdziemy miejsce dopasowane do naszych potrzeb.

Couchsurfing Travel App – idea podobna do Airbnb, z tą różnicą, że oferowane noclegi są darmowe. Couchsurfing to ogromna społeczność, która nie tylko użycza sobie nawzajem kanap do spędzenia na nich nocy, ale również spotyka się na cyklicznych eventach i propaguje ideę podróżowania po całym świecie dzięki życzliwości miejscowych.

 

Inne przydatne aplikacje

 

iPolak – w aplikacji znajdziemy wiele potrzebnych podczas pobytu za granicą informacji: adresy i telefony do ambasad we wszystkich krajach świata, komunikaty i ostrzeżenia MSZ oraz porady dla podróżników, np. jak postępować w razie wypadku czy kradzieży.

XE Currency– problem przeliczania w myślach obcej waluty „na nasze” odejdzie na zawsze, jeśli skorzystamy z XE Currency. W aplikacji znajdziemy stale aktualizowane kursy walut z niemal całego świata oraz ich przeliczniki.

Skype– połączenia telefoniczne z zagranicy potrafią zrujnować budżet każdego. Aby tego uniknąć, wystarczy, że dwie osoby zainstalują Skype na swoich smartfonach lub innych urządzeniach z dostępem do Internetu i już mogą dzwonić do siebie zupełnie za darmo.

Glympse– narzędzie, które zwiększy nasze bezpieczeństwo w podróży poprzez przekazywanie wybranej osobie swojego aktualnego położenia.

 

Większość opisanych aplikacji wymaga dostępu do Internetu, a ten może nas za granicą słono kosztować. Dla naszych portfeli będzie bezpieczniej, jeśli wyłączymy go na czas pobytu w obcym kraju, a w zamian za to postaramy się znaleźć sieć Hot Spot. W dobie wszechobecnego Internetu jest to coraz popularniejszy trend, obecny w większości dużych miast na świecie. Korzystając z dobrodziejstw techniki oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale i czas. Jedno i drugie możemy spożytkować na to, by uczynić nasze wakacje wymarzonymi.

Źródło: Yanosik AutoStop

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Banki muszą wprowadzać innowacje zorientowane na potrzeby klientów

Posted on 0

Nieustannie zmieniające się potrzeby oraz preferencje klientów, w połączeniu z niezwykle wysokim tempem wprowadzania innowacji cyfrowych, z jakim mamy do czynienia ostatnimi laty, spowodowały podniesienie poprzeczki w zakresie poziomu obsługi, jakiego klienci oczekują od swych banków.

 

Rosnąca popularność i coraz powszechniejsze wykorzystanie kanałów społecznych, cyfrowych oraz mobilnych doprowadziło do transformacji sektora bankowości, szczególnie detalicznej, i dało możliwość zaoferowania klientom szerszej, bardziej innowacyjnej i zorientowanej na zaspokojenie ich konkretnych potrzeb gamy produktów bankowych.

 

Siłą napędową owych przemian są nakłady na rozwiązania informatyczne – na horyzoncie pojawiają się więc nowe, związane z nimi szanse i możliwości. Według londyńskiej firmy konsultingowej Ovum, charakteryzujące się największym poziomem wydatków na rozwiązania informatyczne rynki w Zachodniej Europie oraz USA zanotują na przestrzeni kolejnych pięciu lat wzrosty wynoszące odpowiednio 2,9 oraz 4,8 %.

 

Jednak pomimo rosnącej liczby klientów, wysokiego tempa innowacji oraz wyższych wydatków na IT, sektor bankowy nadal nie potrafi w pełni wykorzystać możliwości rewolucji cyfrowej. Oczekiwania, jakie klienci mają wobec aplikacji cyfrowych i mobilnych nie ograniczają się już tylko do prostych usług z zakresu bankowości elektronicznej oferowanych powszechnie w ramach większości cyfrowych produktów bankowych.

 

Poza tym, trapione usterkami systemów, błędami aplikacji mobilnych oraz przerwami w pracy sieci, banki nadal nie są w stanie zapewnić swym klientom całkowicie bezproblemowej i bezstresowej obsługi kojarzonej powszechnie z bardziej technologicznie zaawansowanymi, popularnymi markami konsumenckimi.

Podstawową przyczyną tego stanu rzeczy jest balast, jakim obciążone są zaplecza operacyjne banków.

 

W większości z nich infrastruktura zaplecza operacyjnego została zaprojektowana – a w niektórych przypadkach wybudowana – ponad 30 lat temu. Od tamtej pory podlegała ona wielu przeróbkom, udoskonaleniom i modyfikacjom, które pełniły rolę prowizorycznych i tanich rozwiązań doraźnych problemów, a nie służyły osiągnięciu długofalowych celów. Podstawowe systemy bankowe, zaprojektowane z uwzględnieniem potrzeb użytkowników wewnętrznych, nie są w stanie sprostać wymaganiom dzisiejszej epoki. Nowa generacja kompleksowych i niezwykle użytecznych rozwiązań cyfrowych dostępnych dla klientów wymaga, by zaplecze banku reagowało na definiowane w czasie rzeczywistym potrzeby klientów równie szybko i skutecznie, jak pełniące rolę pośrednika rozwiązania komunikacyjne.

 

Dzisiejsi, swobodnie poruszający się w cyfrowym świecie klienci oczekują, że ich transakcje realizowane będą w czasie rzeczywistym, 24 godziny na dobę, oraz że usługi będą dostępne w sposób nieprzerwany. Wiele produktów bankowych oferowanych jest jednak klientom za pośrednictwem wiekowej, cyfrowej fasady opartej na fundamencie przestarzałych rozwiązań technologicznych przeznaczonych pierwotnie na potrzeby użytkowników wewnętrznych, a nie klientów, którzy realizują transakcje w bezpośredniej interakcji z bankiem.

 

Ponadto zaplecze operacyjne postrzegane jest często jako centrum kosztów, co utrudnia zdefiniowanie oszczędności, jakie można wygenerować poprzez gruntowną przebudowę wewnętrznych systemów. Dotyczy to w szczególności sytuacji, w których kadencje zarządów czy też okresy realizacji cykli zakupowych są znacznie krótsze niż czas potrzebny na urzeczywistnienie się korzyści, jakie niesie ze sobą modernizacja struktury informatycznej, co nie zachęca zbytnio do wprowadzania istotnych zmian.

Zamiast koncentrować się na oferowaniu innowacyjnych rozwiązań z zakresu obsługi klienta, banki detaliczne skupiają się raczej na bieżącym przetwarzaniu transakcji, co znacząco spowalnia proces wdrażania nowych, zorientowanych na potrzeby klienta technologii. Jest to poważny błąd.

 

Klienci coraz częściej oczekują od firm, z którymi współpracują – w tym również od banków – że będą one podchodziły do klientów w sposób indywidualny, antycypując ich potrzeby oraz aktywnie angażując ich w tworzenie rozwiązań dostosowanych do ich potrzeb. Wiele marek detalicznych i konsumenckich nie poradziło sobie z cyfrowym wyzwaniem, które okazało się być gwoździem do trumny ich modeli biznesowych, zmuszając je do ustąpienia miejsca na rynku nowym, bardziej elastycznym graczom.

Sektor bankowy nie stanowi tu żadnego wyjątku.

 

Nowe, innowacyjne firmy nieustannie przejmują wiele tradycyjnych, masowych usług oferowanych przez banki. Aby walczyć z tym zjawiskiem, banki powinny w bardziej zdyscyplinowany sposób podejść do problemu wykorzystania w swej działalności bardziej zorientowanych na klienta, systemowych rozwiązań technologicznych. Chcąc zachować swą konkurencyjność, banki muszą rozwiązać problemy trapiące ich zaplecza operacyjne oraz zainwestować czas, pieniądze i cierpliwość niezbędne do zmodernizowania i przeprojektowania swej własnej infrastruktury, tak by lepiej dostosować ją do oczekiwań klientów i otworzyć na potrzeby użytkownika końcowego.

 

Najskuteczniejszym sposobem przeprowadzenia takich zmian jest współpraca z partnerami technologicznymi, którzy są w stanie zapewnić rozwiązania i usługi umożliwiające bankom uwolnienie i usprawnienie ich systemów podstawowych, oraz zbudowanie spójnego, silnego kręgosłupa cyfrowego bez konieczności rozpoczynania wszystkich prac od zera. Tylko takie rozwiązanie pozwoli bankom wykorzystywać możliwości wszystkich kanałów współczesnej komunikacji, jednocześnie spełniając wysokie wymagania klientów indywidualnych i biznesowych, którzy – doświadczywszy wygody związanej z zakupami w Internecie, wyszukiwaniem muzyki online czy też korzystaniem z tysięcy mobilnych aplikacji – nie zgodzą się na to, by oferta ich banku była uboższa.

 

Źródło: Balazs Fejes, EPAM Systems

Posted in Bankowość, Biznes, Europa, Finanse, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,