Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Czy obywatele UE otrzymają Bezwarunkowy Dochód Podstawowy?

Posted on 0

W walce z biedą i wykluczeniem społecznym państwa zaczynają szukać lepszych rozwiązań. Jednym z instrumentów, po które sięgają jest Bezwarunkowy Dochód Podstawowy (BDP). Zwolennicy tego instrumentu nie przestają postulować o jego wprowadzenie w całej Unii Europejskiej.

Ostatnie dane podane przez Eurostat dotyczące zagrożenia ubóstwem dotyczą roku 2012. Wykazały one, że niemal jedna czwarta ludności UE ( 24,98 proc.) była zagrożona ubóstwem bądź wykluczeniem społecznym. To oznacza, iż w grupie ryzyka znalazło się niemal 125 mln Europejczyków. W rankingu krajów zagrożonych biedą lub wykluczeniem społecznym Polska znalazła się na 19. miejscu z 26,7 proc. osób zagrożonych.

Aby walczyć z ubóstwem i wykluczeniem społecznym państwa stosują coraz to nowe instrumenty walki z tymi zjawiskami. Jeden z nich stanowi Bezwarunkowy Dochód Podstawowy (BDP), który opiera się na tym, aby każdy obywatel, bez względu na swoją sytuację materialną, dostawał od państwa ustaloną ustawowo kwotę pieniędzy, za którą nie jest wymagane żadne świadczenie wzajemne. Jego wartość miałaby być określona w takiej wysokości, aby móc zagwarantować mu możliwość minimum egzystencji. Zwolennicy tego rozwiązania uzasadniają swoje stanowisko przyrodzoną godnością człowieka, a także postulują „wolność od tyranii szefów, mężów i biurokratów”.

BDP nigdzie jeszcze nie został wprowadzony w całkowitej postaci. Warto jednak podkreślić, że aż 15 państw unijnych popiera Europejską Inicjatywę Obywatelską w zakresie Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego. Są to: Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Hiszpania, Włochy, Holandia, Grecja, Irlandia, Austria, Dania, Belgia, Polska, Słowenia, Słowacja i Luksemburg. Ostatnia inicjatywa dotycząca BDP na poziomie europejskim zakończyła się fiaskiem, ale od tamtej pory nie zakończyła się debata w tej sprawie.

W trakcie jednej z nich w Europejskim Komitecie Ekonomiczno-Społecznym Elena Dalibot stwierdziła, że bezwarunkowy dochód podstawowy stanowi realistyczną propozycję na poziomie UE, a jeszcze bardziej realistyczną na poziomie krajowym. Jednak według niej nie będzie łatwo wdrożyć BDP na szczeblu krajowym, ponieważ mogłoby to dyskryminować obywateli innych krajów, co byłoby z kolei sprzeczne z prawem unijnym. Dodała też, że istotne jest, aby dokonać tego na dużą skalę, ponieważ w czasach kryzysu, jest to duża szansa, aby doświadczyć i udowodnić reszcie świata, że istnieją inne rozwiązania, aby wesprzeć społeczeństwo.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Europa, Finanse, Finanse osobiste, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Bruksela stawia na rozwój „zielonej waluty”

Posted on 0

Hugo de Groof, naukowiec Komisji Europejskiej ds. środowiska wyraził swoją opinię na temat zastosowania tzw. „zielonej waluty”. Jego zdaniem, chociaż jej formalne wdrożenie wydaje się być oddalone w czasie, w Europie pojawia się coraz więcej mechanizmów dających wiele korzyści dla działań sprzyjających środowisku.

Jak wytłumaczył de Groof „zielona waluta” to system promocji, ulg i innych profitów przysługujących w zamian za aktywność w zakresie działania na rzecz ochrony środowiska. Za takie działania uważa się m.in. ograniczenie zużycia energii, redukcje emisji gazów cieplarnianych, kupowanie żywności ekologicznej, wybór poruszania się transportem publicznym lub rowerem czy zastosowanie nowoczesnych technologii w budownictwie mieszkaniowym.

Naukowiec wyjaśnia, że ten rodzaj ulg nie jest jeszcze precyzyjnie sformułowany w dokumentach urzędowych przygotowywanych przez przedstawicieli UE, ale w krótkim czasie w Unii Europejskiej wdrażanych będzie coraz więcej inicjatyw według koncepcji „zielonej waluty”. Kompletne wprowadzenie tej koncepcji będzie jednak wymagało czasu.

Według Hugo de Goofa najwyraźniejszym i najbardziej rozpowszechnionym w Europie przykładem „ zielonej waluty” jest skupowanie szklanych opakowań. Podkreślił też to, że w ramach takiego działania w zamian za oddzielanie i zwrot opakowań pojawia się korzyść w formie pieniędzy.

Innym mechanizmem „zielonej waluty” określony w sposób formalny na terenie UE jest Europejski System Handlu Emisjami (EU ETS), którego celem jest wspieranie koncepcji z zakresu redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Innym obszarem, gdzie naukowiec z KE chętnie widziałby istnienie „zielonej waluty” jest produkcja żywności ekologicznej. Życzyłby sobie, aby w tą koncepcję zaangażowane było zarówno rolnictwo, jak i handel. Jego zdaniem, obecnie ekologiczne produkty spożywcze są mało widoczne na rynkach z powodu niewystarczającego ich promowania, a także są one drogie. W związku z prowadzeniem ekologicznych upraw i tym samym sprzyjaniu ochronie środowiska specjalista proponowałby oferowanie rolnikom dodatkowych profitów. Oprócz dopłat do upraw ekologicznych de Groof wymienił także obniżkę podatków.

Następnym pomysłem jest rozwój tzw. zielonej infrastruktury. Są to elementy architektury, takie jak: ogrody projektowane pod względem bioróżnorodnym, kanały burzowe czy rośliny wabiące owady. Zdaniem de Groofa sposobem ich wsparcia mogłyby być obniżki danin od gruntów czy nieruchomości.

Naukowiec uważa, iż nieduże projekty realizowane na szczeblu lokalnym mają szansę zostać wdrożone w ciągu jednego roku. Jednak w przypadku kwestii związanych ze zmianami podatkowymi, ewidencją gruntów i budynków, to wymagają one dłuższych terminów i nieustannych działań, które w jednych państwach Europy mogą przebiegać szybciej a w innych w wolniejszym tempie.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Plusy i minusy rządów Donalda Tuska

Posted on 0

Po siedmiu latach panowania rozstajemy się z premierem Donaldem Tuskiem. To rekord na politycznej scenie III Rzeczpospolitej. Od 1989 roku żadnemu z szefów rządu nie udało się zaliczyć reelekcji, a większości z nich nie udało się nawet dotrwać do końca kadencji. Dlaczego udało się Donaldowi Tuskowi? Czy był tak dobrym premierem?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna, gdyż zdecydował o tym splot różnych czynników. Przede wszystkim Donald Tusk na polskiej scenie politycznej nie miał zbyt dużej konkurencji. Jedyną obok Platformy Obywatelskiej partią z realną możliwością wygrania wyborów była i jest partia kontrowersyjnego i nierzadko radykalnego Jarosława Kaczyńskiego. Tusk jawił się jako przeciwieństwo Kaczyńskiego i robił wiele, aby obraz ten mocno utrwalać. Im było więcej agresji ze strony obozu Kaczyńskiego, im więcej niedorzeczności, tym większy spokój i komfort istnienia po stronie PO. Obaj panowie zdominowali scenę polityczną na wiele lat i wzajemnie swoimi działaniami bardzo mocno wspierali swój byt. Sytuacja ta determinowała wszelkie działania rządu w sferze gospodarczej i społecznej. Brak rzetelnej i realnej konkurencji pozwalał rządowi Donalda Tuska na ograniczoną aktywność, składanie obietnic bez pokrycia i bezkarne niedotrzymywanie słowa. Tusk miał też wiele szczęścia, gdyż trafił na okres współpracy Polski z UE, w którym zrealizowano wcześniejsze starania polskich rządów o unijne fundusze (to przecież starania jeszcze rządu Marka Belki, a wszyscy pamiętamy entuzjazm Kazimierza Marcinkiewicza, który wieńczył ten proces swoim podpisem). Gwoli sprawiedliwości należy odnotować, że podobną pracę jak wyżej wymienieni wykonał Donald Tusk walcząc o fundusze na lata 2014-2020.

Paradoksalnie, rządom Donalda Tuska sprzyjał też światowy kryzys finansowy. Makroekonomiczne uwarunkowania, a szczególnie funkcjonowanie polskiej gospodarki poza strefą euro i relatywnie niski stopień powiązania polskich banków z gospodarką światową, pozwolił przejść przez kryzys w miarę „suchą stopą”, co na tle przykrych doświadczeń innych europejskich gospodarek odebrane było jako sukces polskiej gospodarki, a więc i osób nią zarządzających. Jednak niesprawiedliwością byłoby mówić, że wszystko co udało się Tuskowi należy przypisać szczęśliwemu splotowi okoliczności. Przejdźmy zatem do szczegółów – podsumujmy osiągnięcia i porażki.

Wyniki w gospodarce okazały się znaczącym sukcesem Donalda Tuska. Przez kryzys przebrnęliśmy bez większych kosztów, a pomógł nam w tym złoty, którego relacja do euro i dolara napędzała eksport będący „koniem pociągowym” wzrostu gospodarczego. Przez siedem lat polski PKB wzrósł realnie o 36 % – z 16,3 tys. dolarów do ponad 22 tys. dolarów (liczony na jednego mieszkańca według parytetu siły nabywczej). W tym okresie gospodarka polska rosła w tempie 3,1 % średnio rocznie, co jest jednym z najlepszych wyników w krajach unijnych. Jednak minusem, jaki należy tutaj odnotować, było zadłużanie się państwa – podtrzymanie wzrostu gospodarczego osiągnięto nienotowanym dotychczas wzrostem deficytu finansów publicznych.

Do sukcesów należy zaliczyć także poziom inwestycji w infrastrukturę. Kiedy Tusk obejmował władzę, w Polsce było łącznie niewiele ponad tysiąc kilometrów tzw. tras szybkiego ruchu. Teraz mamy ich 2869 km (autostrady i drogi ekspresowe). Sukces ten okupiony został kilkoma czynami, które chwały nam nie przynoszą. Polityka najniższych cen stosowana podczas przetargów doprowadziła do upadłości wielu firm budowlanych, a niekontrolowane wykorzystywanie środków widoczne jest w powstawaniu na skalę niespotykaną w innych krajach unijnych tzw. ekranów dźwiękochłonnych, które instalowane były i są nierzadko szybciej niż budowane drogi i umieszczane w miejscach nieuzasadnionych.

Do plusów należy zaliczyć podniesienie wieku emerytalnego do 67. roku życia. Reforma ta nie była łatwa, gdyż spotkała się z negacją ze strony opozycji i niektórych grup społecznych. Jednak przy okazji tej zmiany nie odważono się znieść przywilejów emerytalnych nadanych wielu grupom zawodowym, a to co w tej kwestii zrobiono traktować należy jako zabieg jedynie kosmetyczny. Nie podjęto też kroków z zakresu likwidacji lub zreformowania Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS). Zapowiadane przez Donalda Tuska zmiany, a także deklaracje wprowadzenia podatku dochodowego dla rolników, zostały skutecznie zastopowane przez koalicjantów z PSL. Zresztą, konia z rzędem temu, kto uwierzy że zrobi to jakikolwiek rząd, który będzie miał za koalicjanta partię Waldemara Pawlaka i Janusza Piechocińskiego. Niestety, bez względu na opcję rządzącą, koalicjant jest zawsze ten sam…

Polski rząd podjął też istotne decyzje w zakresie bodajże największych od wielu lat zmian w wymiarze sprawiedliwości, w tym oddzielenia funkcji prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. Zmiana kluczowa, choć obecnie podważana, nawet w ramach samego rządu. Krokiem rewolucyjnym było zinformatyzowanie polskich sądów, a przynajmniej części tego sektora. Za rządów Donalda Tuska utrzymała się pozytywna tendencja w zakresie wykrywalności przestępstw, a także w spadku przestępczości.

Ekipa Donalda Tuska dokonała także zmian w szkolnictwie – obniżenie wieku dla pierwszoklasistów, wprowadzenie matematyki jako przedmiotu obowiązkowego na maturze, wprowadzenie darmowego podręcznika dla dzieci klas pierwszych. Dzisiaj jednak trudno jest ocenić efekty tych zmian, jest jeszcze za wcześnie, choć powrót do obowiązkowej matematyki oceniany jest bardzo pozytywnie. Oczywiście, nie przez uczniów, z których większość przyjęła tę zmianę z wyraźnym niezadowoleniem.

Sam Donald Tusk, jak i członkowie jego rządu, a nawet ugrupowania, odnosili i odnoszą sukcesy na niwie międzynarodowej, a szczególnie w ramach UE. Pozycje w strukturach unijnych takich przedstawicieli jak Janusz Lewandowski czy Jerzy Buzek świadczą o znaczeniu polskiej reprezentacji, a ostatnie decyzje dotyczące samego Tuska czy Elżbiety Bieńkowskiej nie wymagają komentarza. To bardzo istotne dla Polski, ważne rozdanie na najbliższych kilka lat. To także potwierdzenie, że kraj nasz i jego ostatnie osiągnięcia są dobrze postrzegane przez inne kraje unijne. Oczywiście nie tylko gospodarczy i polityczny sukces Polski, która powszechnie postrzegana jest jako wzór udanej transformacji, miał wpływ na wybór polskiego premiera na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Nie bez znaczenia była też osobista aktywność premiera w unijnych gremiach, sympatia jaką sobie tam zaskarbił, a także, jak mówi były prezydent Aleksander Kwaśniewski – korzystne dla Donalda Tuska unijne parytety, wynikające ze zwycięstwa Partii Ludowej w ostatnich wyborach do Europarlamentu.

I na tym z grubsza należałoby zamknąć listę pozytywów, jakie można przypisać rządom Donalda Tuska. Trudno bowiem do sukcesów zaliczyć reformę w polskiej armii. Zawieszenie poboru i uzawodowienie armii zbiegło się niestety z bolesnym ograniczeniem wydatków na ten sektor. Na wydatkach na zbrojenie najbardziej oszczędzano. Dzisiaj, w świetle zagrożeń jakie pojawiły się w Europie, polskie wojsko prezentuje się wyjątkowo marnie.

Trudno też mówić o sukcesach w sektorze zdrowia. Donald Tusk obiecywał bardzo wiele, zresztą nie mniej niż jego poprzednicy i nie mniej jak dzisiejsza opozycja, która obietnice w tym sektorze postrzega jako najbardziej chwytliwe narzędzie wpływające na decyzje podejmowane przez wyborców. Owszem, rząd Tuska wprowadził różne zmiany, w tym ustawę o cenach leków refundowanych, ale obraz całej służby jest opłakany – kolejki do lekarzy i do specjalistycznych badań, wyższa niż w innych krajach umieralność na niektóre choroby (np. onkologia), zadłużenie szpitali (za rządów Tuska zadłużenie wzrosło o kolejny miliard złotych i na koniec 2013 roku wyniosło 10,7 mld.).

Rządom Donalda Tuska nie udało się także poprawić sytuacji na rynku pracy. Zarejestrowane bezrobocie wynosi obecnie 13,6-14% (to ponad dwa miliony obywateli bez pracy) i jest ono wyższe o 4 punkty procentowe od tego sprzed siedmiu lat. Suche liczby nie pokazują jednak wszystkiego, obraz poziomu bezrobocia jest znacznie gorszy, jeśli analiza tego obszaru jest głębsza. Z publikacji dr Marka Gruchelskiego z SGH wynika, że kolejny milion osób to bezrobocie ukryte, obejmujące osoby tylko pozornie zatrudnione. Kolejne pół miliona to osoby zniechęcone – bezrobotni, którzy po długich i bezskutecznych poszukiwaniach pracy przestali rejestrować się w biurach pośrednictwa pracy. Ponadto, na dwa do trzech milionów osób szacowana jest emigracja młodych Polaków poszukujących zatrudnienia w innych krajach.

Czego jeszcze nie zrealizował Tusk ze swoich obietnic?

Do kluczowych niezrealizowanych spraw zaliczyć należy zaniechanie wprowadzenia korzystnych dla obywateli zmian podatkowych. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku minister finansów Mateusz Szczurek zapowiadał ich rychłe wprowadzenie. Dzisiaj MF już milczy, temat odłożono na lepsze czasy. W czasie kryzysu rząd podjął też decyzję o przejściowym podniesieniu podatku VAT z 22 do 23%. Podwyżka miała obowiązywać najwyżej do początku bieżącego roku. Dzisiaj już wiemy, że powrotu do poprzedniej stawki nie będzie przez najbliższe trzy lata. Podobnie wygląda sprawa odmrożenia kwoty wolnej od podatku dochodowego PIT. W tym przypadku przedsiębiorcy także mają jasność – nic nie zmieni się co najmniej do końca 2017 roku.

Porażką gabinetu premiera należy nazwać też zaniechanie, pomimo wielokrotnych obietnic, dokonania zmian w prawie budowlanym. Dzięki takiej postawie rządu, kraj nasz plasuje się w samym ogonie, nie tylko krajów europejskich. Formalności budowlanych przybyło, a czas niezbędny do uzyskania pozwolenia budowlanego znacznie się wydłużył.

Rząd poddał się też w pracach Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski, której zadaniem miało być zreformowanie dotychczasowych form finansowania Kościoła, a szczególnie wypracowanie projektu usamodzielnienia płatności składek duchownych za ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Z buńczucznych zapowiedzi jak na razie nic nie wyszło.

Oczywiście plusów i minusów jest więcej. Ograniczyłem się do tych najistotniejszych z mojego punktu widzenia. Na koniec zostawiłem kwestię OFE, a konkretnie sięgnięcie przez rząd Donalda Tuska po pieniądze z OFE, w celu podreperowania budżetu. Chociaż jestem już w takim wieku, że „skok na tę kasę” ani mnie ziębi, ani parzy, to jednak uważam, że była to zagrywka nie fair, szczególnie w stosunku do pokolenia, które zawierzając innemu rządowi, postanowiło inwestować w swoje emerytury. Ponadto, pociągnięcie to odbieram jako mało perspektywiczne – w krótkim okresie zwiększa środki w budżecie, w długim zaś, zwiększa zobowiązania emerytalne w ZUS. A przecież pieniędzy z OFE Donald Tusk nie musiał zabierać. Kiedy obejmował władzę wydawało się, że reforma finansów publicznych jest nieunikniona, gdyż tam tkwią największe rezerwy, których uruchomienie pozwoliłoby na niwelowanie dziury budżetowej. Niestety, rządowi brakowało odwagi i przez dwie kadencje zamiast prawdziwych zmian, przeprowadzono jedynie drobne korekty. To zdecydowanie największy grzech ekipy Tuska.

 

Autorem komentarza jest Paweł Kosmala, Prezes Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego.

Źródło: GTF

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Inwestycje, Nieruchomości, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Komisja Europejska zaproponowała cel wzrostu efektywności energetycznej o 30 proc. do 2030r.

Posted on 0

Komisja Europejska przyjęła projekt, w którym zamieszczona została analiza postępu w dążeniu do postawionego sobie przez Unie Europejską celu 20 proc. wzrostu efektywności energetycznej do 2020 r., a także unijne cele odnośnie tej kwestii na następne lata do 2030 roku.

Na konferencji prasowej w Brukseli unijny komisarz ds. energii, Guenther Oettinger zapowiedział, iż po długich dyskusjach KE przyjęła zaproponowany nowy cel, czyli wzrost efektywności energetycznej o 30 proc. do 2030 roku. Zapowiedział też, że propozycja ta będzie niedługo przedstawiona Radzie Europejskiej.

Według niego propozycja KE nie ma stuprocentowych, ale duże szanse zdobycia poparcia przywódców państw i rządów, a następnie pozytywnego przejścia przez etap legislacyjny w PE i Radzie UE w przyszłym roku. Wyjaśnił, że wzrost efektywności o 30 proc. do 2030 r. umożliwi ograniczenie zależności UE od importu surowców energetycznych. Jednak będzie to wymagało także sporych inwestycji m.in. w obiekty.

Oettinger zapytany o to, dlaczego przedstawiony w dokumencie cel nie jest jednoznacznie określony jako wiążący, odpowiedział, że postawiony wcześniej cel 20 proc. wzrostu efektywności do 2020 r. był niewiążący. Aby go uzyskać, Komisja stworzyła projekt dyrektywy, która ostatecznie została zaakceptowana.

Kilka dni temu organizacja ekologiczna Greenpeace oskarżyła KE o to, że przedstawiony przez nią dokument nie jest wiążący dla wszystkich krajów członkowskich. Według organizacji, plan KE nie tłumaczy, czy cel jest wiążący czy nie a państwa członkowskie nadal podzielone w zakresie celów klimatycznych i co do tego, czy mają być one wiążące.

W październiku tego roku przywódcy mają podjąć decyzję w sprawie polityki energetycznej i klimatycznej na lata 2020-2030. W kwestii ograniczenia emisji CO2, KE zaproponowała 40 proc. spadek wobec roku 1990, oraz co najmniej 27 proc. udział źródeł odnawialnych w wytwarzaniu energii, w przeliczeniu jako średnia dla całej Unii, a nie konkretnych celów dla poszczególnych państw.

Z kolei według celów unijnej polityki do 2020 r. obok ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o 20 proc. i wzrostu o 20 proc. udziału odnawialnych źródeł energii, efektywność energetyczna ma wzrosnąć o 20 proc.

W pierwszej połowie lipca KE poinformowała, że pozywa Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE za niewprowadzenie dyrektywy w zakresie charakterystyki energetycznej budynków. Unia może nałożyć na Polskę karę finansową w wysokości 96,72 tys. euro za każdy dzień zwłoki.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Jakie są prawa rezydenta długoterminowego w Unii Europejskiej?

Posted on 0

Zgodnie z dyrektywą UE rezydenci długoterminowi są traktowani tak samo jak obywatele kraju członkowskiego w takich zakresach jak: pomoc społeczna, korzyści socjalne, edukacja i zatrudnienie. Są także objęci wzmożoną ochroną przed wydaleniem ich z kraju, na terenie którego przebywają.

Status oraz uprawnienia rezydentów długoterminowych rezydujących na terenie państwa członkowskiego UE określa Dyrektywa Rady 2003/109/WE. Ta dyrektywa ma zastosowanie względem wszystkich obywateli państw trzecich, którzy legalnie mieszkają na terytorium któregoś z krajów UE.

Status rezydenta długoterminowego mogą uzyskać osoby, które spełniają następujące wymogi:

– zamieszkiwanie na terytorium kraju członkowskiego UE nieprzerwanie przez 5 lat,

– udokumentowanie stałych dochodów zapewniających utrzymanie się bez potrzeby korzystania z pomocy społecznej danego państwa członkowskiego,

– mają ubezpieczenie zdrowotne.

Decyzję o nadaniu statusu organ danego kraju członkowskiego wydaje w ciągu sześciu miesięcy od złożenia wniosku. Rezydent otrzymuje wówczas zezwolenie na pobyt przez okres pięciu lat, które przedłuża się automatycznie. Właściwe organy państwa członkowskiego mogą także odmówić nadania statusu rezydenta długoterminowego kierując się względami bezpieczeństwa publicznego czy porządku publicznego.

Osoby, które uzyskały status rezydenta długoterminowego są traktowane na równi z obywatelami danego państwa w zakresie:

– edukacji i kształcenia zawodowego,

– dostępu do rynku pracy,

– uznawanie kwalifikacji i stypendiów naukowych,

– pomocy społecznej,

– przywilejów socjalnych,

– możliwości zrzeszania się i członkostwa w związkach zawodowych,

– nieograniczonego dostępu do całego obszaru danego państwa członkowskiego.

Status rezydenta może zostać odwołany w przypadkach, gdy:

– rezydent jest nieobecny na terytorium UE przez okres dłuższy niż 12 miesięcy,

– status rezydenta został uzyskany poprzez oszustwo,

– podjęte zostały środki mające na celu wydalenie danej osoby.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Rzeczpospolita sprzeciwia się dyrektywie UE dotyczącej zakazu wprowadzenia papierosów mentolowych

Posted on 0

Na wczorajszym posiedzeniu Rada Ministrów postanowiła o zaskarżeniu przepisów zabraniających od 2020 roku produkcji i sprzedaży papierosów mentolowych do Trybunału Sprawiedliwości UE. Takie działanie zapoczątkowało 5 maja Ministerstwo Gospodarki. Teraz rządowy komitet ds. europejskich przyjął założenia do skargi.

Dwa miesiące temu minister gospodarki wystosował prośbę do ministra spraw zagranicznych o podjęcie działań w kwestii złożenia skargi do Trybunału Sprawiedliwości obejmującej częściową nieważność dyrektywy 2014/40/UE. Szef resortu gospodarki przedstawił argumenty prawne stanowiące podstawę do zaskarżenia wspomnianej dyrektywy dotyczące zakazu wprowadzenia do obrotu papierosów mentolowych.

W uzasadnieniu Polska wyjaśnia, iż papierosy mentolowe istnieją na rynku polskim od 61 lat i należy je traktować jak wyroby tradycyjne. W naszym kraju wytwarza je 6 fabryk. Do eksportu przeznaczone jest ok. 70 proc. produkcji, z czego 50 proc. trafia na rynki państw członkowskich UE. Stanowisko Polski głosi, że pełny zakaz wprowadzenia do obrotu papierosów mentolowych przyczyni się do odczuwalnych i negatywnych konsekwencji gospodarczych.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Sejm przyjął ustawę określającą zasady wydawania unijnych funduszy

Posted on 0

W minionym tygodniu Sejm przyjął ustawę o zasadach wykonywania programów w obszarze polityki spójności, przewidzianych na lata 2014 -2020. Podstawowym założeniem ustawy było utworzenie ram prawnych do odpowiedniego wykorzystania unijnych pieniędzy.

W głosowaniu posłowie przyjęli poprawkę, zgodnie z którą rozszerzony zostanie zakres podmiotów które będą mogły wchodzić w skład Komitetów Monitorujących. Inne poprawki o charakterze legislacyjnym nie zostały przyjęte.

Jeszcze w 2014 roku mają zostać utworzone Komitety Monitorujące, które w szczególności będą zajmowały się zatwierdzaniem wymogów, według których będą wskazywane projekty dotowane środkami unijnymi. W skład komitetów będą wchodzić m.in. reprezentanci organizacji zarządzających programami unijnymi, przedstawiciele związków zawodowych, organizacji pozarządowych, a także środowisk naukowych, partnerów gospodarczych i społecznych. Łączna liczba powstałych komitetów to 22, czyli tyle, ile krajowych i regionalnych programów operacyjnych.

Wiceminister infrastruktury i rozwoju Marceli Niezgoda powiedział, iż powołanie takich komitetów spowoduje większą transparentność, a także jest przykładem partycypacyjnego schematu podejmowania decyzji o charakterze publicznym.

Przygotowana przez resort infrastruktury i rozwoju ustawa definiuje, w jaki sposób i przez kogo mają być realizowane regionalne i krajowe programy operacyjne. Obejmuje to np. zasady wyboru projektów, procedur odmowy czy kwestię rozliczeń pieniędzy z Komisją Europejską i nadzorowania efektów inwestowania unijnych środków.

Kolejnym celem regulacji jest ułatwienie wymiany informacji pomiędzy beneficjentami polityki spójności, a także przystępniejsze rozliczanie się z nimi.

Dodatkowo w ustawie znalazły się rozwiązania dotyczące m.in. wspólnych inwestycji miast z gminami. Chodzi o nawiązanie głębszej współpracy miast wojewódzkich z sąsiadującymi z nimi gminami, poprzez realizację wspólnych projektów dofinansowywanych z funduszy UE. Będą one składały się na tzw. Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (ZIT). W ramach programów regionalnych najniższa kwota przeznaczona na te inwestycje wynosi ok. 2,4 mld euro.

Z budżetu unijnego na lata 2014-2020 na realizacje polityki spójności Polska otrzyma ponad 82 mld euro. Pieniądze mają być wydane m.in. na budowę dróg, rozwój sektora firmowego, badania naukowe i ich wykorzystanie w produkcji, transport publiczny i koleje, rozwój infrastruktury szerokopasmowego dostępu do Internetu czy aktywizację zawodową bezrobotnych.

Do samych kas samorządów wojewódzkich ma wpłynąć ponad 31 mld euro. Mają być one wydane na realizacje projektów w ramach regionalnych programów operacyjnych. Pozostała część unijnych pieniędzy zostanie przekazana na programy zarządzane centralnie, które muszą jeszcze zostać zaakceptowane przez Unię Europejską.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Znowelizowane regulacje dotyczące bezpieczeństwa jądrowego zostały przyjęte przez Radę UE

Posted on 0

Wczoraj ministrowie UE ds. gospodarczych i finansowych przyjęli nowelizację dyrektywy o bezpieczeństwie jądrowym. Zakłada ona konieczność dokonywania wzajemnych przeglądów reaktorów jądrowych przez państwa członkowskie co sześć lat. Kraje te mają trzy lata na wdrożenie nowych regulacji do swoich systemów prawnych.

Założenie, które znalazło się w znowelizowanej dyrektywie dotyczące przeprowadzania wzajemnej kontroli bezpieczeństwa reaktorów przez państwa UE przynajmniej raz na sześć lat określa, iż pierwsze takie badanie miałoby odbyć się już w 2017 roku. Dodatkowo raz na dziesięć lat kraje UE przeprowadzą ocenę swoich ram bezpieczeństwa.

Oceny bezpieczeństwa będą obejmowały wybrane elementy działania elektrowni jądrowych, na przykład, w jakim zakresie system elektrowni pozwala na właściwą i bezpieczną dekompresję reaktora w sytuacji wypadku. O tym, co będzie stanowiło przedmiot kontroli będą decydować kraje członkowskie UE wraz z Grupą Europejskich Regulatorów Bezpieczeństwa Jądrowego (ENSREG).

Nowe przepisy unijne zakładają również wzmocnienie swobody i roli krajowych regulatorów. W znowelizowanej dyrektywie znalazły się też zapisy dotyczące zadania jakie będzie ciążyło na krajowych urzędach dozoru jądrowego i operatorach elektrowni w obszarze przygotowania strategii komunikacyjnej, w której określone zostaną zasady informowania społeczeństwa zarówno w wypadku awarii siłowni, jak i rutynowego jej funkcjonowania. Tym samym nowe regulacje przewidują, że społeczeństwo będzie miało wpływ na decydowaniu o instalacjach jądrowych w danym kraju.

Dwa lata temu na obszarze UE przeprowadzono tzw. stress testy, które pokazały, że do praktyk oraz metod wykorzystywanych w elektrowniach jądrowych można wprowadzić jeszcze mnóstwo usprawnień. W testach badano środki bezpieczeństwa w sytuacji ciężkich wypadków, czyli m.in. klęsk żywiołowych, wypadków i awarii lotniczych. Badaniom poddana była trwałość systemów chłodzenia reaktorów, obserwacja aktywności sejsmicznej czy plany awaryjne.

Obecnie na obszarze UE funkcjonują 132 reaktory w 14 państwach. W Polsce budowa reaktora jest planowana.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Unia Europejska przekazała 250 mln euro na modernizację polskiej kolei

Posted on 0

Polska dostała 250,7 mln euro z Unii Europejskiej na projekty dotyczące modernizacji linii kolejowych. Celem inwestycji jest unowocześnienie taboru na trasach w Europie.

Przydzielająca fundusze Komisja Europejska zaznacza, że dzięki realizacji projektów podróżujący będą mieli dużo lepsze warunki i podwyższy się poziom bezpieczeństwa w podróżowaniu koleją. Równocześnie skróci się czas podróży i podniesie jakość obsługi.

Johannes Hahn, komisarz ds. polityki regionalnej powiedział, że są to istotne inwestycje dla Europy i Polski. Wzmocnią one konkurencyjność transeuropejskich linii kolejowych. Ponadto będą przyciągać więcej inwestorów, firm i gości, co wpłynie na poprawę sytuacji gospodarczej w Polsce. Jego zdaniem te projekty są także dobrym przykładem tego, w jaki sposób inwestycje Unii Europejskiej w ramach polityki regionalnej przyczynią się do poprawy mobilności obywateli UE, zapewniając przy tym bezpieczne i korzystne dla środowiska warunki podróżowania.

W ramach pierwszego projektu spółka Twoje Linie Kolejowe kupi 20 pociągów, które będą kursować na liniach transeuropejskich należących do transeuropejskiej sieci transportowej (TEN-T).

Unia Europejska dołoży do tej inwestycji kwotę 185,5 mln euro, a całość będzie kosztowała 285,2 mln euro. Projekt rozpoczął się w listopadzie ubiegłego roku a jego koniec przewidziany jest na koniec 2015 roku.

Drugi projekt dotyczy zmodernizowania 150 wagonów oraz zakupu sprzętu do ich utrzymania i czyszczenia. Drugi etap tej inwestycji zostanie wsparty finansowo przez UE w kwocie 65,2 mln euro za pośrednictwem Funduszu Spójności. Łączna wartość inwestycji to 100,3 mln euro. Projekt rozpoczął się w czerwcu 2013 r., a jego zakończenie przewidziane jest na wrzesień 2015 roku.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,