Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Przywileje podatkowe dotkną tylko dużych przedsiębiorców

Posted on 0

Resort finansów chce nagradzać uczciwe przedsiębiorstwa dodatkowymi przywilejami. Chodzi jednak o jednostki, które zatrudniają kilkaset osób. W opinii niektórych ekspertów takie działanie sugeruje dyskryminację mniejszych podmiotów.

Ministerstwo Finansów jest w końcowej fazie prac nad projektem ustawy o administracji podatkowej, w której jednym z założeń ma być wdrożenie instytucji autoryzowanego podatnika. Uzyskanie takiego statusu oznaczałoby dla przedsiębiorcy jednoczesne pozyskanie wielu przywilejów. Mógłby on liczyć na wstrzymanie wykonania decyzji do momentu uprawomocnienia się orzeczenia sądu administracyjnego, szybsze odzyskanie podatku lub nadpłaty czy skrócenie czasu przeprowadzania kontroli. Nowe regulacje w pierwszej kolejności miałyby obejmować największe firmy, np. przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 1000 osób i odprowadzających 10 mln zł podatku lub mniejszych podmiotów zatrudniających 100 pracowników i płacących 2 mln zł daniny. Wszystkich podatników mają dotyczyć tylko zmiany w oprocentowaniu odsetek.

Podobne propozycje przedstawiło Ministerstwo Gospodarki, które w upublicznionych w zeszłym tygodniu rekomendacji do projektu ordynacji podatkowej przedstawiło koncepcje karty rzetelnego podatnika. Urząd skarbowy jej posiadaczowi miałby zwracać na czas podatek VAT i nie przeprowadzać u niego kontroli z wyjątkiem doraźnych. Taki podatnik mógłby też załatwiać sprawy w terminie umówionym z urzędem.

Za pakiet takich przywilejów uczciwy przedsiębiorca musiałby w zamian udostępnić fiskusowi stały wgląd do ksiąg podatkowych oraz dowodów księgowych w formie elektronicznej. Kwestia jednak jest taka, że ta propozycja resortu gospodarki jest skierowana głównie do większych podatników.

Takie rozwiązanie budzi wątpliwości ekspertów.

Monika Ławnicka, doradca podatkowy i menedżer w Accreo twierdzi, że najwięcej tych wątpliwości dotyczy ograniczenia grupy podatników mających możliwość starania się o taki status do dużych firm, zatrudniających dużą liczbę pracowników i uiszczających wysokie sumy podatku, czyli generujących spore dochody. Jej zdaniem wprowadzenie takich warunków może być dyskryminujące zwłaszcza w stosunku do małych, lecz rzetelnych podatników.

Według Mariusza Korzeba, doradcy podatkowego i eksperta Pracodawców RP, jeśli ustawodawca chce stwarzać zaufanie obywatela do państwa, to nie powinien dzielić przedsiębiorców na dużych i małych. Dodaje też, że w tej kwestii powinny zostać uwzględnione zasady demokratycznego państwa określone w Konstytucji, a zwłaszcza zasada równości wobec prawa.

Jednocześnie eksperci podatkowi podkreślają, że z ostateczną oceną trzeba zaczekać, aż resort finansów poda szczegóły swoich rozwiązań.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Organ podatkowy nie może obciążyć podatnika sanacyjnym podatkiem, jeśli wcześniej dowiedział się o przysporzeniu

Posted on 0

Prawo podatkowe reguluje, że urząd skarbowy nie może nałożyć 20 procentowego sankcyjnego podatku, jeśli podczas postępowania miał już informacje o pożyczce lub darowiźnie, do których przyznał się podatnik.

To bardzo pozytywne rozwiązanie dla podatników wynika z wydanego niedawno wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 sierpnia 2014 r. Jak się okazało Ministerstwo Finansów przyjęło to stanowisko zapowiadając, że dostosuje się do postanowień NSA i w podobnych sprawach nie będzie nakładać sankcyjnego podatku.

Pierwotnie celem nakładania 20 procentowego podatku było to, aby podatnicy nie powoływali się na argument pożyczki lub darowizny w celu uniknięcia 75 proc. PIT od nieujawnionych dochodów.

Jednak w wyroku ogłoszonym 21 sierpnia tego roku sąd kasacyjny uznał, że jeśli w trakcie postępowania podatnik potwierdzi to, co fiskus wiedział już wcześniej (np. od pożyczkodawcy, darczyńcy czy świadka), to nie może nałożyć 20 procentowego sankcyjnego podatku. Podatnik uiści zatem daninę zgodną ze stawkami ustawowymi. Poprzednio takie orzeczenie NSA wydał 8 kwietnia 2011 r.

Kluczowe jednak jest to, jak należy rozumieć sformułowanie „powołanie się”, które widnieje zarówno w ustawie o podatku o czynności cywilnoprawnych, jak i w ustawie od spadków i darowizn. Urzędy skarbowe rozumieją je raczej jednotorowo i chcą nakładać karny podatek prawie w każdym przypadku, gdy podatnik przyzna się do nieujawnionego przysporzenia. Nawet jeśli już wcześniej były o tym poinformowane.

Oprócz potwierdzenia korzystnego dla podatników stanowiska resort finansów zaznaczył także, że podatek od spadków i darowizn jest określany w decyzji. Z tego wynika, że zobowiązanie podatkowe powstaje na skutek jej otrzymania. Zatem dopóki nie upłynie termin płatności daniny zamieszczony w decyzji (zwykle jest to 14 dni), nie są naliczane odsetki za opóźnienie.

Celem 20 procentowej stawki sankcyjnej daniny nie jest objęcie nią każdego ujawnionego przysporzenia.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Październik miesiącem wyboru niższej stawki podatkowej

Posted on 0

Otrzymując pierwszy w roku przychód z wynajmu mieszkania właściciel ma minimum 20 dni, aby wybrać w jaki sposób rozliczać się będzie z tego tytułu z fiskusem. Do wyboru jest ryczałt (8,5%) oraz tzw. skala (18 i 32%). Pierwsze rozwiązanie jest popularne wśród osób mających co najwyżej 1-2 mieszkania na wynajem. Przeciętny podatnik, który wybrał ryczałt, osiąga przychód na poziomie 17,4 tys. zł – wynika z danych Ministerstwa Finansów za 2013 r.

Większość studentów znalazła już mieszkania, za których wynajem będą w najbliższych miesiącach płacić. Właściciele takich nieruchomości dochody z wynajmu muszą opodatkować. Jeśli osoba fizyczna w październiku otrzymała pierwszy w tym roku przychód, ma jeszcze czas, aby wybrać jak z tego tytułu chciałaby rozliczać się z fiskusem.

 

W październiku czas na wybór dla nowych inwestorów

 

Osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej w zakresie wynajmu mieszkań ma do wyboru dwa sposoby rozliczeń:

 

1) za pomocą ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (stawka 8,5%),

2) na zasadach ogólnych (stawki progresywne 18% od dochodu do kwoty 85 528 zł i 32% od każdej złotówki dochodu powyżej tej kwoty).

 

Domyślnym sposobem rozliczania z fiskusem jest w tym wypadku rozliczenie na zasadach ogólnych. Jeśli podatnik dopiero wynajął pierwsze mieszkanie, to o chęci skorzystania z ryczałtu musi poinformować urząd skarbowy do 20 dnia miesiąca następującego po tym, w który otrzymał pierwszy przychód z wynajmu. Jeśli właściciel nie zdąży w tym terminie, to kolejnym „okienkiem transferowym” jest dopiero styczeń (do 20 dnia). Wtedy można w urzędzie skarbowym zadeklarować chęć odmiennego niż dotychczas rozliczania się z fiskusem.

Nie powinno więc dziwić, że miesiącami, w których internauci są najbardziej zainteresowani kwestią podatków związanych z wynajmowaniem mieszkania są właśnie styczeń i październik.

 

Potwierdzają to dane firmy Google, które przeanalizował Lions Bank. Od lat najczęściej fraza „podatek wynajem” wpisywana jest w wyszukiwarkę w styczniu. Drugim momentem sporego zainteresowania internautów tym tematem jest październik, kiedy to jednak ilość zapytań jest o 31% niższa niż w styczniu. Najmniej dylematów podatkowych nurtuje właścicieli mieszkań na wynajem w maju. Wtedy zainteresowanie tematem jest przeciętnie o połowę niższe niż w styczniu.

 

Dochód to przychód minus koszty

 

Jak wybrać, aby możliwie ograniczyć wielkość płaconych podatków? Przede wszystkim należy zrozumieć różnicę w obu systemach rozliczeń. Na pierwszy rzut oka wydaje się bowiem, że najbardziej atrakcyjną formą rozliczeń dla podatnika byłoby płacenie podatku o stawce 8,5%. Diabeł jak zwykle tkwi jednak w szczegółach. Niższa stawka naliczana jest od przychodu, a więc po prostu od kwoty czynszu otrzymywanego przez właściciela. W przypadku rozliczenia na zasadach ogólnych (stawka 18% i 32%) podstawą do obliczenia podatku jest nie przychód, ale dochód, a więc przychód pomniejszony o koszty jego uzyskania. Jakie to mogą być koszty?

 

Odsetki od kredytu zaciągniętego na zakup nieruchomości, amortyzacja, podatek od nieruchomości, opłata za użytkowanie wieczyste, opłaty eksploatacyjne płacone do wspólnoty lub spółdzielni, a nawet koszty związane z zawarciem umowy najmu (np. notarialne lub prowizja pośrednika) czy nakłady na odświeżenie i wyposażenie lokalu. W efekcie może się okazać, że podatek rozliczany na zasadach ogólnych będzie, pomimo wyższej stawki, faktycznie kwotowo niższy, niż w przypadku rozliczania ryczałtem ze stawką 8,5%. Możliwe jest nawet, że osiągając przychody nie będzie trzeba płacić w ogóle podatku – np. dzięki odpisom amortyzacyjnym.

 

Ryczałt lepszy przy mniejszej skali działania

 

W praktyce wydaje się, że ryczałt jest też rozwiązaniem częściej stosowany przez osoby, które mają jedno – dwa mieszkania, które wynajmują, a więc skala ich działania jest relatywnie niewielka. Potwierdzają to dane Ministerstwa Finansów, z których wynika, że przeciętny przychód z wynajmu, którzy otrzymały osoby rozliczające się ryczałtem w 2013 roku wyniósł 17,4 tys. zł (w przeliczeniu na miesiąc daje to przychód na poziomie 1450 zł).

 

Niekwestionowanym plusem tej formy rozliczeń jest prostota – wystarczy pomnożyć kwotę otrzymanego czynszu przez 8,5% i właściciel już otrzymuje wynik, który stanowi jego zobowiązanie podatkowe. Minusem jest natomiast niemal brak możliwości optymalizowania wysokości płaconych danin, która jest możliwa do przeprowadzenia w przypadku płacenia podatku od dochodu z wynajmu.

 

Warianty amortyzacji lokali mieszkalnych

 

Jednym z kosztów, który może obniżyć zobowiązanie podatkowe w przypadku wynajmu mieszkania jest amortyzacja. Jest to szczególnie lubiany prze właścicieli typ kosztu, bo nie powoduje w danym momencie wydatków, a jedynie ma obrazować zużycie środka trwałego jakim jest mieszkanie. Właściciele mieszkań mogą zastosować stawkę amortyzacji lokalu na poziomie 1,5% wartości prawa własności do lokalu rocznie. Dla porównania, gdy osobie przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, możliwe byłoby skorzystanie ze stawki 2,5%. Dzięki takiemu zabiegowi dochód do opodatkowania obniżyłby się rocznie dodatkowo o 3 tys. zł w przypadku mieszkania o wartości początkowej 300 tys. zł. Skutkowałoby to zmniejszeniem kwoty należnej fiskusowi, a nie miałoby żadnego bezpośredniego wpływu na faktycznie ponoszone w danym okresie koszty. W tym prostym przypadku nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania na wynajem jest więc dla właściciela korzystniejsze podatkowo niż zakup prawa własności. W jeszcze lepszej sytuacji są ci, którzy kupują co najmniej pięcioletnie mieszkania na rynku wtórnym. W tym przypadku stawka amortyzacji może wynieść nawet 10%. Takie rozwiązanie możliwe jest jednak jedynie w przypadku prawa własności do nieruchomości.

 

Przykład? Przyjmijmy, że na wynajem przeznaczono kupione na kredyt mieszkanie o wartości początkowej na poziomie 300 tys. zł. Może ono generować roczny przychód w kwocie 18 tys. zł. Właściciel w takim przypadku do kosztów może zaliczyć amortyzację (4 500 zł rocznie), podatek od nieruchomości (dla lokalu o powierzchni 50 m kw. z niewielkim udziałem w gruncie pod budynkiem można je oszacować na 55 zł w skali roku) oraz odsetki od kredytu. Uwaga! Kosztem uzyskania przychodu nie jest część kapitałowa raty obniżająca saldo kredytu. W przypadku mieszkania wartego 300 tys. zł zadłużenie na 30 lat w złotych z 10-proc. wkładem własnym, przy oprocentowaniu 4,5%, wymagać będzie opłacania odsetek w średniej wysokości 7 417zł rocznie (będą one znacznie wyższe na początku kredytowania i wyraźnie niższe pod koniec).

 

W nakreślonym przykładzie podatnik musiałby zapłacić ryczałt w kwocie 1 530 zł (8,5% przychodu). Podatek na zasadach ogólnych oszacować można natomiast na 1 085 zł w przypadku opłacania podatku 18-proc. na zasadach ogólnych i 1 929 zł, gdy podatnik wchodzi w drugi próg podatkowy. W efekcie, w założonym przypadku, opłacanie podatku według skali, a nie w formie ryczałtu, może się okazać rozwiązaniem optymalnym podatkowo (dla osób z rocznym dochodem mieszczącym się w pierwszej skali).

 Roczne obciążenia podatkowe z przychodów z tytułu wynajmowania lokalu
Wyszczególnienie Ryczałt 8,5% Podatek na zasadach ogólnych wg skali
stawka 18% stawka 32%
Roczne przychody z najmu 18 000 zł
Koszty uzyskania przychodu Amortyzacja 4 500 zł
Podatek od nieruchomości 55 zł
Przeciętna roczna wysokość odsetek od kredytu hipotecznego (zaciągniętego w PLN na 30 lat na całą wartość nieruchomości) 7 417 zł
Przychód / dochód do opodatkowania 18 000 zł 6 028 zł
Należny podatek 1 530 zł 1 085 zł 1 929 zł

Wymienione w przykładzie koszty nie zamykają oczywiście katalogu tych, które mogą obniżyć wysokość kwot wpłacanych na rachunek fiskusa. Do kosztów uzyskania przychodu można także zaliczyć wydatki na wyposażenie (np. meble) i remont mieszkania. Należy oczywiście pamiętać, że na potrzeby rozliczeń podatkowych trzeba posiadać dokumenty potwierdzające poniesienie kosztów np. remontu czy zakupu mebli. Najlepiej gdyby były to faktury, choć nie wykluczone jest dopuszczenie także np. paragonów – wynika z interpretacji indywidualnej z 4 marca 2013 r., sygn. IBPBII/2/415-1566/12/MW.

 

Bartosz Turek

Źródło: Lions Bank

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Nieruchomości, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Wykazanie straty w deklaracji podatkowej może skutkować kontrola urzędu skarbowego

Posted on 0

Istnieje wiele czynników, które mieć wpływ na to, że firma zacznie przynosić straty. Przepisy podatkowe zezwalają na wykazywanie i rozliczanie tej straty przez przedsiębiorcę, jednak takie działanie może też ściągnąć na niego uwagę kontroli skarbowej.

Załamania na rynku, zmiana inwestora, strata klientów, ale także decyzja o wzięciu kredytu czy samochodu w leasing mogą spowodować, że sytuacja finansowa firmy pogorszy się a biznes zacznie przynosić straty. Jest to zrozumiała konsekwencja podjętego w działalności ryzyka i dlatego podatnik ma prawo wykazywać i rozliczać straty w deklaracji podatkowej. Im dłużej jednak jest to bilans minusowy, tym większa szansa na to, że zainteresuje się nim fiskus.

Zgodnie z przepisami ustawy o PIT dochód ze źródła przychodów jest nadwyżką wartości przychodów nad kosztami ich uzyskania w danym roku. Jeżeli koszty są wyższe od przychodów – różnica jest stratą. W zeznaniu podatkowym o wartość straty można zmniejszyć dochód uzyskany w kolejnych następujących po sobie pięciu latach, w każdym roku o maksymalnie 50 proc. wartości straty.

Istnieje prawdopodobieństwo, że działalność gospodarcza, która przez dłuższy czas wykazuje straty znajdzie się w kręgu podejrzeń fiskusa. Zgodnie z Ordynacją podatkową, jeśli przedsiębiorca wykazał stratę urząd skarbowy może rozpocząć postępowanie podatkowe, a także określić na nowo wysokość straty w drodze decyzji. Dotyczy to tych, którzy w ogóle nie złożyli deklaracji, wykazali w niej stratę lub wykazali ją z niewłaściwą wartością. Na mocy Krajowego Planu Dyscypliny Podatkowej na 2014 r. urzędy skarbowe w trakcie kontroli podatkowej skupiać się mają przede wszystkim na podatnikach wykazujących wysokie przychody, a zarazem niski dochód lub straty z tytułu działalności gospodarczej oraz podatników rozliczających straty z ubiegłych lat. Mówiąc prościej sprawdzana ma być rzetelność składanych podstaw opodatkowania.

Fiskus ma obowiązek powiadomić podatnika o decyzji przeprowadzenia kontroli podatkowej na 7 do 30 dni przed jej rozpoczęciem. Wszczęcie jej 7. dni od terminu dostarczenia zawiadomienia wymaga zgody podatnika. Jednak, z wydaniem decyzji określającej stratę urząd skarbowy może zwlekać tak długo, jak długo możliwe jest weryfikowanie kontrolowanej deklaracji wykazującej stratę za dany rok. W tym wypadku bowiem standardowy pięcioletni czas przedawnienia zobowiązania podatkowego nie jest w mocy.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Dlaczego przedsiębiorcy wciąż upierają się przy wystawianiu papierowych faktur?

Posted on 0

Dziewięć lat temu wprowadzono możliwość używania elektronicznych faktur. Niewątpliwie do ich zalet można zaliczyć to, iż są one ekologiczne, tańsze i prostsze do wysłania. Nasuwa się zatem pytanie, dlaczego pomimo tych wszystkich dogodności w Polsce nadal tylko 10 proc. faktur jest elektroniczna?

Pomimo wolnego tempa informatyzacja państwa ciągle posuwa się do przodu. Zmiany w tym zakresie umożliwiają przedsiębiorcom m.in. elektroniczne rozliczenia podatkowe czy e-faktury. Jednak wciąż z takich rozwiązań korzystają nieliczni.

Elektroniczne faktury jako pierwsze wprowadziły duże podmioty tj. sprzedawcy energii czy operatorzy telekomunikacyjni. Dzięki temu uzyskują spore oszczędności, nic więc dziwnego, że zachęcają swoich klientów do wyboru faktury w postaci elektronicznej, dając przy tym rabaty.

W przypadku małych i średnich firm pojawiają się jednak opory co do e-faktur.

Badania Millward Brown zrealizowane na zlecenie firmy Billbird wykazały, że mimo iż, osoby fakturujące są usatysfakcjonowane z używania e-faktur w warunkach prywatnych, to przy stosowaniu ich w życiu zawodowym mają już pewne obawy.

Jednym z powodów tego stanu rzeczy jest nieuwzględnianie kosztów wystawiania papierowych faktur. A przecież nie chodzi tu tylko o pracę polegająca na wpisaniu odpowiednich danych. Uwzględnić należy także koszty papieru, druku czy pracy ludzkiej, bo ktoś przecież musi udać się z tymi dokumentami na pocztę, zapłacić i nadać przesyłkę, a w tym czasie mógłby przecież zrobić coś bardziej pożytecznego.

Według badań, przedsiębiorcy obawiają się też kontroli przedstawiciela z urzędu skarbowego, który zacznie sprawdzać faktury. Jeszcze teraz urzędnik postrzegany jest, jako osoba słabo zaznajomiona z nowymi technologiami, dlatego właściciele firm spodziewają się kłopotów. Warto jednak wiedzieć, że urzędy skarbowe sprawdzają coraz więcej zeznań elektronicznych, a od 2015 roku mają również wstępnie wypełniać PITy za podatników. Kontrolerzy nie mogą znajdywać błędów w poprawnie wystawionej fakturze, bez względu na to czy jest ona elektroniczna czy papierowa.  A czym się one różnią? Otóż tylko tym, że papierowa jest wydrukowana. Podczas kontroli z urzędu skarbowego wszystko, co należy zrobić to tylko udostępnić naszą bazę danych z fakturami elektronicznymi.

W wielu przedsiębiorstwach w dalszym ciągu wymagane jest, aby na fakturze była pieczęć i podpis. W dodatku wysyłane są do kontrahenta dwie kopie faktury z prośbą o podpisanie jednej z nich i odesłanie. Jednak, zgodnie z prawem, ani podpis ani pieczęć nie są obowiązkowe. Takie autoryzowanie nie jest zabronione, ale powoduje wzrost kosztów, a bezpieczeństwo jest często iluzoryczne.

Co prawda przy fakturach elektronicznych także istnieje ryzyko. Zdarza się, że hakerzy wysyłają maile ze słowem „ faktura” w tytule, a tak naprawdę w załączniku znajduje się niebezpieczny wirus. Takie zagrożenia można jednak minimalizować otwierając załączniki tylko od znajomych i wiarygodnych partnerów biznesowych lub użytkując platformy do faktur elektronicznych. Korzystanie z nich nie tylko zwiększa bezpieczeństwo wymiany dokumentów z klientami, ale także umożliwiają przejście na e-faktury w rzeczywistości bezkosztowo. Ich zaletą jest posiadanie wmontowanych mechanizmów potwierdzających odbiór faktury przez odbiorcę, które mogą być wykorzystane przy ewentualnym sporze. Ponadto, innym przydatnym narzędziem są certyfikaty uwierzytelniające, które można zestawić z dokumentem wystawionym w formacie PDF z certyfikatem na stronie kontrahenta.

Ostatnim, ale niezwykle ważnym argumentem są względy ekologiczne. Warto mieć na uwadze, że kilka tysięcy mniej drukowanych faktur w miesiącu, to po prostu więcej zachowanych drzew.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Regulacje w zakresie przeprowadzania oględzin mieszkania przez urzędników wzbudzają wątpliwości podatników

Posted on 0

Podatnicy w Polsce nie chcą, aby urzędnicy wchodzili im do domu lub mieszkania. Według nich to sprzeczne z konstytucją i wymaga zgody prokuratora.

Najczęściej wizyty urzędników wiążą się z wyjaśnieniem spraw związanych z podatkiem od nieruchomości. Dokonują oni obmiaru budynku lub lokalu powołując się na art. 198 ordynacji podatkowej, który uprawnia ich do przeprowadzenia oględzin w sytuacji gdy występuje taka konieczność.

Z kolei podatnicy przytaczają art. 50 konstytucji, który mówi o nienaruszalności mieszkania. Reguluje on, iż przeszukanie lokalu mieszkalnego, pomieszczenia lub pojazdu może nastąpić wyłącznie w przypadkach przewidzianych w ustawie i w sposób w niej opisany. Art. 198 takich szczegółów nie określa.

Jednak artykuł ten zawarty jest w przepisach o postępowaniu podatkowym. Oznaczałoby to, że zapewnia on urzędnikom o wiele więcej uprawnień niż regulacje w zakresie kontroli podatkowej. A z reguły powinno być odwrotnie.

Na podstawie art. 288 ustawy o kontroli podatkowej urzędnik może wejść do mieszkania podatnika jedynie w ściśle określonych sytuacjach i tylko za jego zgodą. Dopiero wówczas, gdy podatnik nie wyraża na to zgody, organ podatkowy może wystąpić do prokuratora o jej wydanie. Tak czy inaczej pierwszy przepis sprzeczny jest z art. 50 konstytucji, który gwarantuje nienaruszalność mieszkania, z wyjątkiem sytuacji dokładnie określonych w ustawie, np. w art. 288 ordynacji podatkowej.

Resort finansów jest zdania, że organ podatkowy może w postępowaniu podatkowym, gdy zajdzie taka konieczność przeprowadzić oględziny na podstawie art.198 par. 1 ordynacji. Biuro prasowe MF zaznaczyło, iż nie występują ograniczenia co do przedmiotu oględzin. To oznacza, że może nim być np. budynek lub mieszkanie. Jednocześnie przeprowadzenie oględzin w postępowaniu podatkowym wymaga też uprzedniego powiadomienia strony o terminie i miejscu oględzin co najmniej na 7 dni przed tym terminem.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Byli członkowie zarządu spółek nadal są odpowiedzialni za złe długi

Posted on 0

Odejście ze stanowiska członka zarządu nie oznacza, że po kilku latach urząd skarbowy nie zgłosi się po majątek takiego członka. Taka sytuacja może mieć miejsce, gdy były kontrahent spółki skoryguje swoje bieżące rozliczenie VAT.

Przez ostatni czas do Naczelnego Sądu Administracyjnego złożono skargi kasacyjne od byłych członków zarządów spółek, którzy po kilku latach od ustąpienia ze stanowiska zostali powiadomieni, że muszą uregulować podatek za spółkę. Co jest tego przyczyną? Otóż były wierzyciel zdecydował się na skorzystanie z ulgi za złe długi, a spółka nie ma środków pieniężnych na dopłacenie podatku z tego powodu.

Umożliwia to art. 89a ustawy o VAT, który reguluje, iż wierzyciel ma prawo obniżyć podatek należny zapłacony już fiskusowi, po upływie ustawowego terminu płatności określonego na rachunku lub w umowie, a dłużnik nadal mu nie płaci (obecnie jest to 150 dni).

W takich okolicznościach obowiązek dokonania korekty ciąży także na dłużniku, który musi zmniejszyć kwotę podatku naliczonego. Różnica jest taka, że o ile wierzyciel skoryguje bieżącą deklarację VAT, o tyle dłużnik musi skorygować ją wstecz. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ma on zrobić to w deklaracji złożonej za okres, w trakcie którego upłynął 150. dzień daty płatności za usługę lub towar.

Z kolei w okresie, którego dotyczą sprawy czekające na rozpoznanie w NSA, dłużnik musiał cofnąć się z korektą jeszcze wcześniej, czyli do deklaracji, w której odliczył podatek naliczony z danej transakcji.

W konsekwencji u dłużnika występuje niedopłata w VAT, za którą odpowiadają wszyscy członkowie zarządu, którzy w tym okresie pełnili ta funkcję. Dzieje się tak nawet, jeżeli występując ze spółki byli oni przekonani, że mimo iż firma nie wywiązuje się z płatności wobec klientów, to płaci przynajmniej podatki terminowo. Takie przypadki nie stanowią rzadkości bowiem spółki w obliczu problemów finansowych często muszą zadecydować czy zapłacić kontrahentowi czy fiskusowi.

Organy podatkowe nie biorą pod uwagę tych argumentów i sądzą, że skoro spółka miała opóźnienia w płatnościach względem kontrahentów, to osoby zarządzające powinny były być świadome czym to grozi. Zatem postąpiliby właściwie składając w odpowiednim momencie wniosek o upadłość spółki, tym samym unikając odpowiedzialności za jej długo.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Przedsiębiorcy boją się fiskusa, dlatego nie dokonują pełnego odliczenia VAT od samochodów służbowych

Posted on 2

W obawie, że fiskus odkryje nieprawidłowości w ewidencji przebiegu pojazdu służbowego, która ma pokazywać, że wykorzystywany jest on wyłącznie w celach biznesowych, przedsiębiorcy postanawiają odliczać tylko 50 proc. VAT.

W sytuacji, gdy pracownik na polecenie szefa odwiózł go do domu pojazdem służbowym i zawarł to zdarzenie w ewidencji przebiegu pojazdów, osoba prowadząca księgowość miała obowiązek cofnąć informację VAT-26, określającą, iż pojazd wykorzystywany jest wyłącznie do celów związanych z działalnością gospodarczą. To nie jedyna taka sytuacja, ponieważ w tym czasie przedsiębiorcy wycofali ponad dwa tysiące takich dokumentów lub dokonali ich aktualizacji zmieniając cel wykorzystywania samochodu na mieszany.

W opinii Beaty Hudziak, doradcy podatkowego i partnera w kancelarii 8Tax Doradztwo Podatkowe sp. z.o., powodów takiej sytuacji trzeba szukać w problemach z prowadzeniem ewidencji przebiegu pojazdów. Po zweryfikowaniu dokumentów księgowi dochodzą do wniosku, że wpisy dokonane przez zatrudnionych nie dają możliwości dokonania pełnego odliczenia. Inna sprawa, że nie mogą oni dokładnie kontrolować czy ewidencja prowadzona jest poprawnie, w szczególności gdy we flocie firmy znajdują się dziesiątki pojazdów.

Przedsiębiorcy nie chcą zatem ryzykować, ponieważ urzędy skarbowe przy weryfikowaniu prawa do pełnego odliczenia będą skrupulatnie sprawdzać całą dokumentację związaną z ewidencją pojazdu. Będą również wyliczać ilość przebytych kilometrów, zgodność trasy, a także zużycie paliwa.

Resort finansów stwierdził, iż odliczenie 100 proc. VAT będzie kwestionowane, w sytuacji gdy ewidencja będzie błędna, np. widnieć będą sprzeczne lub niepełne zapisy, luki w danych pozycjach czy niezgodności w zapisach stanu licznika.

Właściciel firmy, który zgłosi do urzędu skarbowego samochód jako wykorzystywany wyłącznie do celów działalności gospodarczej, a faktycznie będzie wykorzystywał go również prywatnie, może zostać ukarany karą finansową w wysokości nawet do 16,128 mln zł. Jest to maksymalna sankcja za przestępstwo skarbowe. Najmniejsza możliwa kara to 33,6 tys. zł. Takie kary z pewnością zniechęcają przedsiębiorców do dokonywania pełnego odliczenia.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Samodzielne oszacowanie kosztów udziałów w spółce

Posted on 0

Na podatnikach, którzy zbyli udziały w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością ciąży obowiązek samodzielnego rozliczenia się z takiej czynności z fiskusem. Przychód ze sprzedaży udziałów należy wpisać w rubrykę formularza PIT-38, gdzie, jako źródła wpisane są „kapitały pieniężne”.

Od sumy przychodów, podatnik może odliczyć koszty np. wydatki poniesione na zakup udziałów. Jeżeli przychód przekracza koszty, wówczas naliczany jest dochód, który jest opodatkowany 19 proc. stawką. W przeciwnej sytuacji powstaje strata, która nie jest objęta podatkiem, ale pojawia się konieczność wykazania jej w rozliczeniu.

W przypadku zbycia udziałów firmy, kosztami uzyskania przychodu są wydatki na objęcie lub kupno udziałów, czyli kwota zapłacona przez podatnika. Warto jednak pamiętać, że zgodnie z ustawą PIT obowiązują osobne regulacje dotyczące kosztów uzyskania przychodów przy zbyciu udziałów objętych w zamian za wkład niepieniężny.

W dodatku podatnik ma obowiązek samodzielnego określenia podstawy opodatkowania, gdyż w ordynacji podatkowej nie ma uregulowań zezwalających podatnikowi na szacunkowe ustalenie dochodu. W odniesieniu do tego, powinien on dołożyć wszelkich starań, aby właściwie ustalić wielkość wydatków poniesionych na zakup udziałów. W takim przypadku najkorzystniej zwrócić się do spółki o udostępnienie wszelkich potrzebnych informacji. Potwierdzenie kwoty poniesionych kosztów może być bardzo pomocne podczas działań sprawdzających lub postępowania podatkowego przeprowadzanego przez urząd skarbowy.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Od przyszłego roku przedsiębiorcy będą rozliczać się wyłącznie przez Internet

Posted on 0

Resort finansów przygotowuje projekt nowych przepisów, który przewiduje, że od 2015 roku większość deklaracji podatkowych przedsiębiorcy będą musieli wysyłać urzędom skarbowym tylko przez Internet.

Specjaliści w doradztwie podatkowym twierdzą, że przygotowywane zmiany są ważne dla budowy krajowej gospodarki elektronicznej oraz korzystnych relacji między podatnikami a organami administracji publicznej. Konieczne jest także uruchomienie systemu, który umożliwi urzędom skarbowym przygotowanie dla podatników wstępnych deklaracji PIT.

Ich zdaniem przedsiębiorcy już na aktualnym etapie powinni rozważać nad zautomatyzowanymi systemami informatycznymi, które będą skoordynowane z systemem e-deklaracji. Nie mniej ważne jest, aby biura rachunkowe, z których usług korzystają podmioty gospodarcze były przygotowane do zmiany regulacji.

Wysyłanie deklaracji wyłącznie drogą internetową w dłuższej perspektywie czasu z pewnością pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze. Jednak na wstępie trzeba będzie ponieść koszty, chociaż by na nabycie e-podpisu, który niezbędny jest na deklaracji czy przystosowania oprogramowań informatycznych.

Plusy tego rozwiązania będą widoczne po pewnym czasie. Nowe przepisy stworzą możliwość m.in. wdrażania elektronicznej wymiany deklaracji między firmą, a jej pracownikami.

W swoich założeniach projekt resortu finansów przewiduje objęcie nowymi zasadami większą część systemu rozliczeń podatkowych, które mają odnosić się zarówno do podatników składających roczne zeznania podatkowe, jak i płatników, którzy mają obowiązek informować urząd skarbowy o właściwym wywiązywaniu się z obliczania, pobierania i opłacania wartości na podatek PIT lub podatek u źródła.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,