Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Usługi bankowe przydatne seniorom w upalne dni

Posted on 0

Temperatury przekraczające 25 stopni z pewnością cieszą osoby, które odpoczywają na plaży czy w basenie. Niestety, to, co jest radością dla jednych, może być udręką dla innych. Przykładem mogą być osoby starsze, które źle znoszą wysokie temperatury. Expander podpowiada, że możemy im pomóc przekonując do korzystania z bankowości telefonicznej. Rozwiązaniem jest też ustanowienie automatycznych przelewów do opłacania rachunków. W ten sposób starsi nie będą musieli w upalne dni odwiedzać placówek banku czy poczty.

 

Lekarze zalecają, aby w gorące dni, kiedy temperatura przekracza 28º C w cieniu, osoby starsze nie wychodziły na zewnątrz. Tymczasem wielu z nich jest do tego zmuszonych, aby np. opłacić rachunki.
W czasie, gdy młodzi wykonują przelewy za pomocą telefonów komórkowych, osoby starsze często płatności zlecają w oddziałach banków czy na poczcie. W rezultacie nie tylko narażają się na niedogodności czy wręcz ryzyko problemów zdrowotnych, ale jeszcze ponoszą niepotrzebnie wysokie koszty. O ile bowiem przelew internetowy nierzadko jest bezpłatny, to taki zlecany w oddziale banku,
w skrajnych przypadkach kosztuje nawet 10 zł.

 

Jak pomóc starszym?

Młodzi najchętniej przekonaliby seniorów do korzystania z bankowości internetowej. Niestety, nie zawsze im się to udaje. Po pierwsze, potrzebny jest internet, który wiąże się z dodatkowymi comiesięcznymi wydatkami, które osoby starsze nie zawsze chcą ponosić. Niezbędny jest też komputer, a to kolejny koszt. Po drugie, nawet jeśli osoba starsza ma takie urządzenie z dostępem do internetu i potrafi z niego korzystać, to często nie chce tego robić, z obawy o bezpieczeństwo swojego kapitału. Nie oznacza to jednak, że nie możemy takim osobom z żaden sposób pomóc.

 

Przelewy telefoniczne

Pierwszym rozwiązaniem, które umożliwi seniorom wykonywanie płatności bez potrzeby wychodzenia z domu, jest bankowość telefoniczna. Obecnie większość dyspozycji, które można składać w placówkach czy w bankowości internetowej, można też złożyć przez telefon. Warunkiem przyjęcia dyspozycji przez  bank jest jednak potwierdzenie tożsamości osoby dzwoniącej jako właściciela konta. Dlatego należy przekonać seniora, aby będąc w oddziale banku poprosił o ustanowienie haseł do bankowości telefonicznej. Dopiero wtedy będzie mógł z tego rozwiązania skorzystać. Jest to nie tylko wygodne, ale również tanie. Przelewy zlecane za pośrednictwem infolinii banku kosztują co prawda więcej niż te internetowe, ale są znacznie tańsze i wygodniejsze niż obsługa w placówkach.

 

Zlecania stałe i polecenia zapłaty

Innym rozwiązaniem jest włączenie w banku automatycznego opłacania rachunków. Można to zrobić na dwa sposoby. Rachunki, które trzeba opłacać co miesiąc w takiej samej kwocie, warto regulować za pomocą zlecenia stałego. Jest to po prostu automatyczny przelew wykonywany z określoną regularnością np. zawsze tego samego dnia miesiąca. Co ważne, nie musimy się obawiać opóźnienia, jeśli termin wypadnie w dzień wolny od pracy. Systemy bankowe są bowiem na tyle dopracowane, że w takiej sytuacji wysyłają pieniądze tuż przed weekendem czy świętem. Przelew nie zostanie zrealizowany jedynie, jeśli na rachunku nie będzie znajdowała się odpowiednia kwota. Warto tego pilnować, gdyż nawet jeśli pieniądze wpłyną np. dzień po zaplanowanym terminie, to system w danym miesiącu nie będzie ponownie realizował przelewu, lecz zrobi to dopiero w kolejny określonym terminie.

 

Zlecenia stałe oczywiście zupełnie nie nadają się do płacenia rachunków, których kwota jest zmienna, jak w przypadku opłat za prąd czy telefon. Do automatycznego regulowania tego typu rachunków służy polecenie zapłaty. To również rodzaj automatycznego przelewu. Różnica polega jednak na tym, że kwota przelewu w poleceniu zapłaty może być zmienna, gdyż firma, do której mają trafić pieniądze informuje bank, jaką kwotę należy przelać. Dla bezpieczeństwa klient banku ma możliwość cofnięcia takiej płatności w ciągu 56 dni. Koszt usługi jest zwykle bardzo niski – ok. 1 zł miesięcznie. Aby ją aktywować należy na piśmie złożyć odpowiednią dyspozycję zarówno w swoim banku jak i w firmie, której rachunki chcemy
w ten sposób opłacać. Zaletą tego rozwiązanie jest również to, że jeśli na rachunku nie będzie wystarczającej kwoty, to zwykle po kilku dniach podejmowana jest kolejna próba dokonania płatności.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

 

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Banki powinny zróżnicować model obsługi małych i średnich firm

Posted on 0

Jedna trzecia małych i średnich firm korzysta wyłącznie z najbardziej podstawowych usług bankowych, a tylko jedna firma na dziesięć korzysta z szerokiego spektrum produktów transakcyjnych, oszczędnościowych, walutowych i kredytowych.

Jednocześnie szacuje się, że obecnie segment MŚP generuje przychody dla sektora bankowego sięgające 7,9 mld zł rocznie, co stanowi 14 proc. łącznych przychodów banków. Bank, aby zdobyć jak największą część tego rynku, powinien efektywnie różnicować ofertę produktową oraz model obsługi firm zgodnie z potrzebami klientów oraz ich potencjałem dla banku – wynika z raportu firmy doradczej Deloitte przygotowanego na podstawie badania małych i średnich firm.

 

Małe i średnie przedsiębiorstwa to obecnie przeszło 70 tys. firm, które są siłą napędową polskiej gospodarki. Generują 35 proc. przychodów sektora przedsiębiorstw oraz są pracodawcą dla około 40 proc. ogółu zatrudnionych. W 2013 roku należności MŚP wobec banków wynosiły 166 mld zł, a w tym roku, w rezultacie wzrostu popytu ze strony firm oraz stopniowego łagodzenia polityki kredytowej banków, można oczekiwać dalszego kilkuprocentowego wzrostu portfela kredytowego.

 

Segment ten ma więc bardzo duży potencjał, ale jego wykorzystanie stanowi dla banków ogromne wyzwanie. Wynika to z ogromnego zróżnicowania MŚP, którego nie da się wprost uzasadnić różnicami w wielkości firm. W przypadku dwóch skrajnych podsegmentów, wyróżnionych w ramach przeprowadzonej segmentacji rynku, różnica w przychodach generowanych dla banku może być aż 150-krotna. „Obecny poziom przychodów banków generowany przez segment MŚP szacujemy, w oparciu o deklaracje firm odnośnie wykorzystywanych produktów bankowych i przy rynkowym poziomie cen, na 7,9 mld złotych,” – mówi Piotr Sadza, dyrektor w Sektorze Instytucji Finansowych, Deloitte.„Kluczowym źródłem przychodów dla banków są relatywnie wysokie osady, czyli środki leżące na nieoprocentowanym rachunku firmowym oraz wolumen kredytów. Należy również pamiętać o dużo wyższym poziomie marż dla MŚP w porównaniu z dużymi firmami. Przychody z segmentu MŚP stanowią niebagatelne 14 proc. wyników sektora bankowego i to nawet w sytuacji, gdy większość MŚP korzysta wyłącznie z podstawowych produktów bankowych, a do tego w relatywnie niewielkim stopniu.” – dodaje ekspert.

 

Silnie zróżnicowane są również preferencje odnośnie kanałów dostępu do banku, poziom wrażliwości cenowej czy kluczowe czynniki decydujące o wyborze banku. Eksperci Deloitte zwracają uwagę, że nie da się efektywnie obsłużyć wg. tego samego modelu firmy o stabilnych perspektywach i niewielkich wymaganiach produktowych, finansującej się z własnych środków, jak i firmy z dużym potencjałem rozwojowym, nastawionej na wzrost i prowadzącej aktywną działalność na rynkach zagranicznych, która ma duże potrzeby w zakresie finansowania bieżącego, inwestycyjnego i finansowania handlu. „Dostosowanie modeli jest konieczne, aby zapewnić odpowiedni balans pomiędzy potrzebami klienta a oczekiwaniami banku. Pierwszym krokiem do różnicowania modeli obsługi powinna być kompleksowa segmentacja behawioralna, odzwierciedlająca rzeczywiste zróżnicowanie MŚP” – wskazuje Andrzej Lachowski, Partner, Lider Grupy Doradztwa dla Sektora Instytucji Finansowych Deloitte.

Badanie Deloitte zrealizowane przy wsparciu Millward Brown sprawdzało preferencje i oczekiwania firm w zakresie korzystania z produktów bankowych, preferowanych kanałów dostępu, preferencji cenowych oraz ich relacji z bankami. Na podstawie wyników ankiet eksperci Deloitte dokonali bardzo szczegółowej i złożonej segmentacji klientów.

 

Spośród 10 zidentyfikowanych podsegmentów MŚP, przeszło dwie trzecie klientów należy do czterech pierwszych podsegmentów korzystających jedynie z podstawowej oferty produktowej. W konsekwencji, podsegmenty te odpowiadają jedynie za około 25 proc. całego potencjału przychodowego MŚP. Dla przykładu, firma z podsegmentu Nieaktywni, która poza rachunkiem bieżącym i podstawowym zestawem transakcji (np. przelewy krajowe, wpłaty gotówki) nie korzysta praktycznie z żadnych produktów złożonych i nie finansuje się kredytem bankowym, generuje przeciętnie niewiele ponad 300 zł miesięcznego przychodu dla banku. Równocześnie klienci ci relatywnie dużą wagę przywiązują do oddziału bankowego, są wrażliwi cenowo oraz oczekują prostych procedur i uproszczonych formalności. Pod wieloma względami jest to grupa klientów o zbliżonej charakterystyce do mikroprzedsiębiorstw i wymaga od banków podobnego, prostego i efektywnego kosztowo modelu obsługi.

 

Tymczasem na drugim końcu skali znajdują się klienci najbardziej uproduktowieni, realizujący inwestycje finansowane bankowym kredytem. Stanowią oni 3 proc. całego segmentu, jednak każdy z nich generuje średnio prawie 50 tys. złotych przychodu dla banku miesięcznie.

 

Grupa 30 proc. klientów w najbardziej uproduktowionych podsegmentach, odpowiada za 75 proc. oszacowanego potencjału MŚP. Klienci ci na szeroką skalę wykorzystują szerokie spektrum produktów bankowych, od transakcyjnych przez walutowe po finansowanie obrotowe, inwestycyjne oraz handlu. Zakres i charakter potrzeb tych klientów oraz generowany przez nich potencjał dla banku uzasadnia droższy, bardziej zindywidualizowany model obsługi z dedykowanym doradcą, stanowiącym dla zarządzających firmą partnera do rozmów o ofercie banku.

 

Kierując się potrzebami przedsiębiorstw oraz patrząc z perspektywy możliwości ich efektywnego zaspokojenia przez banki, eksperci Deloitte wyodrębnili 4 główne modele obsługi:

  • model podstawowy, charakteryzujący się standaryzacją i maksymalnym uproszczeniem oferty oraz obsługą klienta bez pośrednictwa dedykowanego doradcy. Nacisk jest położony na obniżenie kosztów obsługi tak, aby odpowiadał ograniczonym możliwościom generowania przychodów przez klientów.
  • model zdalny, oparty o zdalny kontakt z doradcą, oferuje przeważnie standardowy zestaw produktów. Z uwagi na charakter obsługi, możliwość wykorzystania nowoczesnych technologii (np. wideokonferencje) oraz ograniczone potrzeby produktowe klientów, doradca może zaoferować dobrą jakość obsługi relatywnie dużej liczbie klientów w swoim portfelu.
  • model hybrydowy, przypominający obecnie najczęściej wykorzystywane podejście w obsłudze MŚP. Przy umiarkowanie licznych portfelach klientów, doradca ma możliwość rozpoznania ich potrzeb i utrzymywania kontaktów z nim na umiarkowanie intensywnym poziomie, w szczególności na etapie pozyskania i na początkowym etapie rozwoju relacji z klientem. Oferta produktowa może być w większym stopniu niż w dwóch podstawowych modelach dopasowana do indywidualnych potrzeb, w miarę potrzeby przy wsparciu specjalistów produktowych.
  • model korporacyjny, dzięki dalszemu ograniczeniu wielkości portfela doradcy rośnie jego zdolność do precyzyjnego diagnozowania potrzeb i poświęcenia większej uwagi kluczowym klientom, co pozwala wyjść z ofertą zindywidualizowaną wobec każdego z nich, przy pełnym wsparciu specjalistów produktowych. Wysoki poziom kosztów modelu jest uzasadniony potencjałem grupy najlepszych klientów.

 

MŚP to bardzo atrakcyjny, ale silnie zróżnicowany i niełatwy dla banków segment. Podstawą sukcesu jest właściwe uchwycenie i odzwierciedlenie zróżnicowania w postaci segmentacji behawioralnej, która powinna być podstawą dla budowania oferty produktowej i dopasowania modelu obsługi – mówi Piotr Sadza– Podejście oparte o potrzeby i potencjał klientów jest przy tym dużo bardziej precyzyjne niż podejście skupione na wielkości przedsiębiorstwa. Te banki, które będą najlepsze w identyfikowaniu klientów o największym potencjale, a z drugiej strony będą w stanie obsłużyć teoretycznie mniej atrakcyjne grupy w sposób efektywny kosztowo – osiągną sukces.– podsumowuje.

 

O badaniu:

Badanie ankietowe zostało przeprowadzone w drugiej połowie 2013 r. metodą CAPI (Computer Aided Personal Interview), czyli metodą wywiadów wspomaganych komputerowo z osobami, które mają decydujący wpływ na podejmowanie decyzji finansowych przez przedsiębiorstwa zaliczane w Polsce do sektora MŚP. Dane ankietowe zostały poddane weryfikacji z informacjami uzyskiwanymi z innych źródeł, jak np. wywiadownie gospodarcze czy organizacje branżowe. W ostatecznej grupie badawczej znalazły się 852 ankiety. Ich dobór jest reprezentatywny dla całej populacji jeśli chodzi o strukturę wielkości, położenie geograficzne na terenie kraju czy dobór branżowy.

Źródło: Deloitte

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Banki wspólnie z telekomami kuszą nagrodami. Warto?

Posted on 0

W ostatnim czasie banki nawiązują ścisłą współpracę z sieciami telefonii komórkowej. Wspólnie przygotowują oferty promocyjne, które kuszą zniżkami i nagrodami. T-Mobile Usługi Bankowe zachęca dając nawet 500 zł w prezencie. Z kolei Plus chwali się, że dzięki takiej ofercie można obniżyć rachunek telefoniczny nawet do 0 zł. Expander jednak ostrzega, że tego typu oferty mają także wady. Współpracujące firmy zdobywają bardzo dużą wiedzę na nasz temat i dodatkowo uzależniają nas od swoich usług.

 Plus GSM razem z Invest Bankiem stworzyli Plus Bank. T-Mobile z Alior Bankiem przekształcili Alior Sync w T-Mobile Usługi Bankowe. Już niedługo mBank ma uruchomić podobny projekt z siecią Orange. Zapewne i Play nawiąże podobną współpracę z którymś z banków. Wiele osób zastanawia się czy warto korzystać z tego typu ofert, dlaczego one powstają oraz jakie są ich wady i zalety.

Warto zacząć od przyczyn powstawania takich wspólnych ofert. Główną motywacją jest tu pozyskanie nowych klientów. Bank oferując bonusy ma szansę przekonać do swojej oferty użytkowników danej sieci telefonii komórkowej. Operator z kolei liczy na zdobycie klientów banku. Partnerzy uzyskują więc dodatkową korzyść w postaci minimalizacji kosztów pozyskania klienta. Dzieje się tak również dlatego, że mogą podzielić się kosztami reklamy czy przyznawanych bonusów. Zyskują też przewagę nad konkurencją, gdyż działając wspólnie mogą zaoferować lepsze warunki.

Dodatkowo istnieje duża szansa, że korzystający z łączonej oferty będą wierni i nie przeniosą się do konkurencji. Jeśli bowiem zrezygnują z usług jednego partnera (np. telefonii), ale będą chcieli nadal korzystać z drugiego (np. banku), stracą promocyjne warunki. Zatem z perspektywy klienta tego typu oferty to nie tylko plusy, ale także minusy. Oprócz przywiązania, wadą jest również fakt, iż obie firmy gromadzą bardzo dużą liczbę informacji na nasz temat. Połączenie danych o finansach z tym co wie o nas operator telefonii, pozwala skuteczniej generować w nas potrzebę zakupu różnych towarów czy usług.

Łączone oferty mają także zalety. Dla przykładu, T-Mobile Usługi Bankowe przygotował aż trzy różne oferty specjalne. Dla dotychczasowych klientów „różowego operatora”, przygotowano promocję pozwalającą otrzymać zwrot aż 5% wartości płatności zbliżeniowych dokonywanych telefonem, przy założeniu, że maksymalna kwota zwrotu to 50 zł miesięcznie i 500 zł rocznie. Dodatkowym warunkiem są jednak regularne wpływy na konto w wysokości przynajmniej 1000 zł miesięcznie. Z kolei dla nowych klientów przygotowana została promocja pozwalająca uzyskać podobne kwoty, ale w łatwiejszy sposób. Pieniądze te są po prostu wpłacane na konto klienta i mogą zostać przeznaczone na dowolny cel. Wystarczy dokonać tylko jednej płatności kartą w miesiącu i nie zalegać z opłacaniem rachunków za telefon. Z kolei posiadacze telefonów na kartę mogą uzyskać o 20% wyższe doładowanie, jeśli zasilą konto z rachunku bankowego prowadzonego w T-Mobile Usługi Bankowe.

Oferta specjalna Plus Banku polega natomiast na tym, że za każde 500 zł w miesiącu wydane kartą można otrzymać zniżkę na doładowanie telefonu lub abonament w Plusie lub Cyfrowym Polsacie. Wysokość rabatu dla nowych klientów i tych przedłużających umowę wynosi 10%. Zniżka obowiązuje przez 6 miesięcy, a później spada do 5%. Jeśli więc w ciągu miesiąca wydamy za pomocą karty np. 2000 zł, otrzymamy 40% lub 20% rabatu. Dodatkowe korzyści przygotowano również dla abonentów
z wieloletnim stażem. Klienci będący w Plusie od 3 do 5 lat, gdy nadejdzie rocznica podpisania umowy, otrzymują rabat podwyższony o połowę na jeden miesiąc. Z kolei w szóstą i kolejną rocznicę upust jest podwajany, ale również tylko na okres jednego miesiąca, będącego jubileuszem podpisania umowy. Warunkiem otrzymania zniżki, oprócz płatności kartą, jest również zapewnienie wpływów na konto
w wysokości minimum 1000 zł miesięcznie.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Marketing i reklama, Polska, Poradnik konsumenta, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,