Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

5 lat rękojmi za wady budynku

Posted on 0

25 grudnia wchodzi w życie ustawa o prawach konsumenta, która wprowadza pięcioletni okres rękojmi za wady. Oznacza to, że osoby kupujące mieszkanie na rynku pierwotnym będą miały 2 lata więcej na wykrycie ewentualnych usterek budynku.

W przypadku stwierdzenia, że wady te powstały z winy firmy deweloperskiej przed przekazaniem nabywcy kluczy do mieszkania, deweloper będzie zobowiązany do ich usunięcia. Dodatkowo, do końca października Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi konsultacje dotyczące wprowadzenia do ustawy deweloperskiej dodatkowych zapisów chroniących nabywcę nieruchomości mieszkaniowych.

 

Dziś uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne nowego mieszkania wygasają po upływie 3 lat. W przypadku stwierdzenia i zgłoszenia nieprawidłowości przez nabywcę w terminie 30 dni od ich zauważenia, co do zasady deweloper ma obowiązek usunąć je na własny koszt, chyba że nie powstały one z powodów istniejących w lokalu już przed sprzedażą. Przedłużenie okresu objętego uprawnieniami z tytułu rękojmi o 2 lata ma dodatkowo chronić konsumentów. „Wejście w życie nowelizacji przepisów o rękojmi zwiększy bezpieczeństwo kupujących. Nie zmienia to wiele w przypadku sprawdzonych deweloperów, którzy oferują budynki dobrej jakości. Nowe przepisy podniosą poprzeczkę wszystkim firmom mieszkaniowym, tak by w całym kraju zwiększyć standardy wykonawcze. Nie chodzi tylko o drobne usterki, które mogą się zdarzyć i w takim wypadku naturalną rzeczą jest ich naprawa przez dewelopera, ale o konstrukcję budynku i ukryte wady, które mogą wpłynąć na komfort życia czy nawet bezpieczeństwo”, mówi Jakub Zagórski, dyrektor ds. marketingu i komunikacji w Skanska Residential Development Poland.

 

Mieszkania bez wad

 

Na przepisy dotyczące rękojmi klient może powołać się w kilku sytuacjach. Po pierwsze wtedy, gdy zaobserwuje wady przyczyniające się do zmniejszenia wartości i użyteczności domu (np. nierówne podłogi, uszkodzone instalacje, nieszczelne okna, zardzewiałe obróbki blacharskie). Deweloperowi można również zgłosić problemy związane np. z niekompletnością lokalu (brak drzwi, okien, instalacji uzgodnionych w umowie) czy brakiem określonych właściwości (w tym niezgodny z umową rozkład bądź powierzchnia pomieszczeń, użycie innych materiałów niż określone w umowie itp.). „Przepisy chronią również dewelopera doprecyzowując, że chodzi tylko o wady, które zaistniały w chwili wydania lub zawarcia umowy sprzedaży”, dodaje Jakub Zagórski. Deweloper nie jest więc odpowiedzialny za błędy powstałe później, np. z winy firmy wykończeniowej. Przywileje z tytułu rękojmi dotyczą też części wspólnej nieruchomości. Mieszkańcy będą mieli 5 lat na zgłoszenie ewentualnych usterek, licząc od podpisania pierwszej umowy przenoszącej własność lokalu w danym obiekcie, czyli od dnia zawiązania wspólnoty mieszkaniowej.

 

Z nowych przepisów będą mogły skorzystać tylko te osoby, które podpiszą umowę deweloperską lub przedwstępną już po 25 grudnia 2014 r. a także po tej dacie odbiorą mieszkanie od sprzedającego.

 

Źródło: Skanska

Posted in Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Renta dożywotnia – szansa dla seniorów

Posted on 0

Na kwotę 6,5 miliona złotych opiewa suma dotychczas wypłaconych świadczeń w ramach tzw. renty dożywotniej, czyli umowy, przenoszącej prawo własności nieruchomości w zamian za wypłacane do końca życia, okresowe świadczenie.

Dotychczas tego rodzaju porozumienia podpisywano, kierując się przepisami Kodeksu Cywilnego. Ministerstwo Gospodarki opublikowało długo oczekiwany projekt ustawy o dożywotnim świadczeniu pieniężnym, mogący znacząco wpłynąć na poprawę statusu materialnego osób starszych, którym skromna emerytura nie wystarcza do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.

 

Rozmowa z Marcinem Czuganem, Dyrektorem Departamentu Prawno-Legislacyjnego KPF.

 

Na różnym etapie znajdują się prace nad dwoma ważnymi z punktu widzenia osób starszych projektami aktów prawnych: ustawą o odwróconym kredycie hipotecznym i ustawą o dożywotnim świadczeniu pieniężnym, powszechnie zwanym rentą dożywotnią. Obie – jeśli wejdą w życie – stanowią szansę na zapewnienie sobie lepszego bytu na emeryturze. Prace nad ustawą o odwróconym kredycie hipotecznym dobiegają końca, z kolei procedowanie renty dożywotniej utknęło na etapie uzgodnień międzyresortowych.

 

M.C.: Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych od samego początku prac legislacyjnych nad ustawą o odwróconym kredycie hipotecznym i ustawą o dożywotnim świadczeniu pieniężnym uważała, że oba akty prawne powinny być procedowane równolegle albo jednocześnie wejść w życie, ponieważ stworzą dwa różniące się, choć w pełni komplementarne produkty – każdy dostosowany do innego profilu klienta. W takim przypadku, Seniorzy byliby w stanie ocenić, który produkt finansowy jest dla nich korzystniejszy; który w większym stopniu uwzględnia ich status materialny i potrzeby. Dlatego też w swoim stanowisku, przesłanym do Ministerstwa Gospodarki, KPF wskazywał na konieczność wspólnego procedowania lub przynajmniej wejścia w życie obu regulacji. Tak czy inaczej KPF brał i bierze udział w procesie legislacyjnym obu projektów, podnosząc merytoryczne argumenty w kierunku wypracowania dobrej jakości przepisów prawnych.

 

Odnosząc się do zapisów projektu ustawy o dożywotnim świadczeniu pieniężnym, jedną z podnoszonych kwestii jest postulowane przez KPF skrócenie trzytygodniowego terminu, jaki dzieli przedstawienie seniorowi projektu umowy od złożenia przez niego oświadczenia o zamiarze zawarcia umowy o dożywotnie świadczenie pieniężne. Według KPF – leży to także w interesie klienta.

 

Owszem, gdyż – jak pokazuje praktyka dwóch firm członkowskich KPF, Funduszu Hipotecznego „DOM” S.A. i Funduszu Hipotecznego „FAMILIA” S.A., które skupiają ok. 95% tego rynku – może się zdarzyć sytuacja, że Seniorowi zależy na jak najszybszym podpisaniu umowy i otrzymaniu świadczenia, np. z powodu groźby licytacji nieruchomości. W naszej opinii termin, jaki powinien upłynąć od dnia przekazania Seniorowi projektu umowy do dnia jej zawarcia powinien być uzgadniany indywidualnie przez strony umowy i być wypadkową potrzeb świadczeniobiorcy. Dlatego, powołując się na przykład przepisu projektu ustawy o odwróconym kredycie, który przewiduje, że kredytodawca na analogiczną czynność ma nie mniej niż 7 dni, KPF postuluje analogiczny przepis także w przypadku regulacji renty dożywotniej. Natomiast sam zapis, nakazujący świadczeniodawcy wcześniejsze udostępnienie klientowi projektu umowy wraz z formularzem informacyjnym to, naszym zdaniem, krok w dobrym kierunku.

 

W jaki sposób przepisy będą zabezpieczać przyszłych klientów-emerytów przed zaległościami ze strony podmiotów, oferujących świadczenie dożywotnie?

 

Ustawa nakłada dość ostre wymogi na podmioty, które zamierzają świadczyć taką usługę. Do wykonywania działalności gospodarczej – wyłącznie w formie spółki akcyjnej lub europejskiej spółki akcyjnej – niezbędne będzie zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego, która co pół roku będzie sprawdzała sprawozdania finansowe nadzorowanych podmiotów. Ponadto kwota minimalnego kapitału zakładowego została ustalona na poziomie 2 milionów euro, a środki na ten cel nie mogą pochodzić z kredytu, pożyczki i nieudokumentowanych źródeł. Wszystkie kryteria dowodzą, że ustawodawca bardzo poważnie traktuje sprawę zabezpieczenia interesów Seniorów, co należy pochwalić. Dodatkowy mechanizm ochronny daje Seniorowi prawo wypowiedzenia umowy o rencie dożywotniej, jeśli świadczeniodawca zalega z jej wypłacaniem przez kolejne 3 miesiące.

 

Dążąc do możliwie najpełniejszego zabezpieczenia osób starszych przed ryzykiem zawarcia umowy, ustawodawca poszedł daleko, czasem bardzo daleko, w zaproponowanych rozwiązaniach legislacyjnych, m.in. ustalając wysokie kary za brak w umowie postanowień, przewidzianych w ustawie.

 

Kara 500.000 PLN za brak w umowie postanowień zawartych w ustawie, czyli np. o zasadach i terminach waloryzacji świadczenia, jest zdecydowanie zbyt wysoka – niewspółmierna do naruszenia i do tego, mogąca zachwiać stabilnością finansową podmiotu, oferującego rentę dożywotnią. O ile zatem idea karania za niedopełnienie obowiązków ustawowych wydaje się słuszna, o tyle jej wysokość budzi nasze wątpliwości, w związku z czym apelujemy o jej obniżenie do np. 50.000 PLN. Tym bardziej, że ustawa o odwróconym kredycie hipotecznym w analogicznym przypadku w ogóle nie zakłada karania.

 

Poza tym fundusz hipoteczny (na razie tylko one oferują rentę dożywotnią) po przejęciu własności nieruchomości, ma obowiązek utrzymywać ją „w stanie niepogorszonym” i terminowo opłacać czynsz oraz podatki od niej. Mimo, że do końca swojego życia – na zasadzie służebności mieszkania – zamieszkuje ją świadczeniobiorca. Jednocześnie przepisy nie pozwalają właścicielowi na kontrolowanie stanu należącego do niego mieszkania, sprawdzanie, czy nie doznaje ono jakiegokolwiek uszczerbku. Stąd propozycja KPF, by zmienić ten stan rzeczy – postulujemy wprowadzenie mechanizmów umożliwiających kontrolowanie stanu mieszkania, a w razie narażania go na zniszczenia – także prawo wypowiedzenia umowy przez świadczeniodawcę. Podobnie zresztą jak przewiduje to regulacja o odwróconym kredycie hipotecznym.

 

W procedowanej ustawie znajduje się okoliczność, która, zdaniem Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych, może oddziaływać na obniżenie świadczeń emerytów nawet o kilkadziesiąt procent.

 

Ustawa przewiduje bardzo słuszny mechanizm ustanawiania hipoteki na rzecz świadczeniobiorcy, zabezpieczający jego prawa do otrzymywania umówionego świadczenia. Po śmierci świadczeniobiorcy, jeżeli świadczeniodawca wywiązał się należycie z umowy, tzn. wypłacał świadczenie w wysokości i w terminach umownych, hipoteka winna być wykreślona.

 

Praktyka pokazuje jednak, że sądy nie zawsze uznają akt zgonu świadczeniobiorcy, jako wystarczającą przesłankę do stwierdzenia wygaśnięcia wierzytelności zabezpieczonej hipoteką. W orzecznictwie sądów wieczystoksięgowych prezentowany jest pogląd, iż akt zgonu stanowi dokument urzędowy, który co najwyżej poświadcza wygaśnięcie roszczenia o przyszłe świadczenia dożywotnie, jednakże nie daje podstawy do stwierdzenia, czy wszystkie wierzytelności wymagane za życia świadczeniobiorcy zostały zaspokojone – wygasły.

 

W takim bowiem wypadku, wierzytelność o ich zapłatę przypada spadkobiercom zmarłego świadczeniobiorcy, w związku z tym dla stwierdzenia wygaśnięcia tejże wierzytelności i wykreślenia hipoteki z KW konieczne jest uzyskania stosowanego oświadczenia samych spadkobierców. Jednak samo ich zidentyfikowanie nastręcza trudności, o skłonieniu ich do wydania oświadczenia i zgody na wykreślenie hipoteki nie wspominając.

 

Dlatego świadczeniodawcy nierzadko zmuszeni są do wystąpienia na drogę sądową, w rezultacie czego od śmierci świadczeniobiorcy do dnia wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej może upłynąć nawet kilka lat.

 

Co to oznacza dla podmiotu, oferującego rentę dożywotnią? Wpis hipoteki w księdze powoduje, że nie może on sprzedać nieruchomości, a przecież przychody z tego właśnie tytułu stanowią główne źródło dochodu firm, funkcjonujących na rynku. Z wyliczeń ekspertów KPF wynika, że mogą one kalkulować średnio dwuletni okres, w którym, po zgonie świadczeniobiorcy, nieruchomość nie będzie mogła zostać sprzedana. Z pewnością uwzględnią one te niedogodności przy rachubie kosztów, a wówczas wysokość świadczeń może zostać obniżona nawet o 20%.

 

O ile sama żądanie wywiązania się z umowy przez świadczeniodawcę jest ze wszech miar słuszne, o tyle ustawa powinna w sytuacji opisanej przeze mnie, zawierać szczegółowe przepisy traktujące o wykreśleniu hipoteki. Dlatego jako KPF złożyliśmy propozycję aby podstawę dla wykreślenia hipoteki ustanowionej na rzecz świadczeniobiorcy z tytułu umowy o dożywotnie świadczenie pieniężne stanowił akt zgonu, a dla rozwiania problemów związanych z ewentualnymi roszczeniami spadkobierców, także oświadczenie świadczeniodawcy w formie z podpisami notarialnie poświadczonymi o braku zaległości względem świadczeniobiorcy, wydawane pod groźbą penalizacji karnej. Wówczas chronić będziemy ewentualnych spadkobierców, przy ograniczeniu nadmiernego ryzyka prawnego świadczeniodawców.

 

Ustawa wskazuje, że przedmiotem umowy mogą być jedynie nieruchomości mieszkalne. KPF chciałby rozszerzenia tego katalogu.

 

W naszej opinii powinien on zostać uzupełniony o nieruchomości gruntowe i prawo użytkowania wieczystego, a także udziały w tych prawach. Postulat KPF jest tym bardziej zasadny, że ustawa o odwróconym kredycie hipotecznym dopuszcza możliwość, by stanowiły one przedmiot umowy między kredytodawcą a kredytobiorcą. Dlatego zawężanie kręgu potencjalnych beneficjentów ustawy o dożywotnim świadczeniu pieniężnym do właścicieli lokali nie ma uzasadnienia.

 

Ustawodawca nakłada na świadczeniodawców obowiązek uiszczenia podatku od czynności cywilnoprawnych przy zawarciu umowy. KPF nie zgadza się z jego wysokością, bo jego skutki odczują nie tylko oni, ale także ich klienci.

 

Rzeczywiście, ustawodawca ustalił wysokość tej należności publicznoprawnej na poziomie 2% wartości nieruchomości. Przykładowo przy mieszkaniu wartym 300 tysięcy PLN, podatek od czynności cywilnoprawnych wyniesie 6000 PLN. Koszt, który spoczywa na podmiocie, oferującym świadczenie, może zostać przerzucony na jego klienta, czyli Seniora w postaci niższych wypłat. Dlatego, zważywszy na cel umowy, czyli zagwarantowanie wsparcia osobie starszej – jako KPF opowiadamy się za zwolnieniem świadczeniodawców z tego podatku albo co najmniej obniżenie jego wysokości.

 

Źródło: KPF

Posted in Bankowość, Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , ,

Zmiana cennika lub regulaminu usług telekomunikacyjnych daje pewne uprawnienia konsumentom. Ale nie zawsze

Posted on 0

Usługodawcy telekomunikacyjni dostarczają swoim klientom informację o zmianach w regulaminie świadczenia usług. Umożliwiają one wypowiedzenie kontraktu bez konieczności zwrotu ulgi promocyjnej. W takim przypadku prawo na to nie pozwala.

Wraz ze zmianami w regulaminie lub cenniku usług telekomunikacyjnych klient zyskuje określone prawa. Jak to wygląda w przypadku zmian wprowadzonych przez regulatorów tego rynku, czyli UKE, UOKiK i MAiC? W obliczu tego pytania stanęli eksperci z Federacji Konsumentów.

Niektórzy konsumenci, którzy ostatnio otrzymali od swojego operatora informację o wprowadzeniu zmian w obecnym regulaminie ucieszyli się z tego powodu. Pozwala to bowiem na wypowiedzenie umowy bez obowiązku zwrotu ulgi promocyjnej. Konsumenci korzystają z tej możliwości wymuszając korzystniejsze warunki lub wybierając innego usługodawcę.

Federacja Konsumentów wyjaśnia, że informacja, którą w ostatnim czasie otrzymują klienci wynika z wejścia w życie nowych ogólnych regulacji prawa, czyli rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji w sprawie reklamacji usługi telekomunikacyjnej. Zmienił się m.in. sposób odpowiedzi na reklamację oraz konieczność wyjaśnienia tylko negatywnie rozpatrzonej reklamacji.

Dlaczego zatem w tym przypadku nie można zerwać kontraktu z operatorem bez przymusu płacenia kary?

Agnieszka Popławska, prawnik Federacji Konsumentów mówi, że jeżeli klauzula jest niezgodna z prawem i w efekcie działania UKE lub UOKiK została wyeliminowana lub poprawiona, to w tym momencie nie doszło do naruszenia prawa. Jeśli nie, to wówczas konsument nie może odstąpić od umowy. Abonent, który w tym czasie podejmie decyzję o zerwaniu umowy, będzie musiał uiścić karę określoną w zawartym kontrakcie.

Popławska dodaje, że podobnie jest przy zmianie przepisów. Uchwalenie poprawek do ustawy przez Sejm nie ma na celu pozwolenia konsumentowi na uniknięcie kary umownej i zachowania np. nowego urządzenia. W takich przypadkach niektóre regulacje zmieniane są na korzyść operatora, a nie konsumenta i odwrotnie.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Posłowie zrobią porządek z natrętnymi telemarketerami?

Posted on 0

W branży telemarketingu mają nastąpić porządki. W Sejmie posłowie pracują nad projektem ustawy, która ma wesprzeć konsumentów w walce przeciwko natrętnym telemarketerom.

W swoich ustaleniach posłowie chcą wzorować się na przepisach obowiązujących w Kanadzie. Chodzi głównie o to, aby istniała konieczność udzielenia zgody przez konsumenta, jeżeli ten będzie chciał, aby kontaktowano się z nim i zamieszczenie jego numeru w ogólnopolskiej bazie danych.

Z kolei, jak wyjaśnił poseł i były prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tadeusz Aziewicz, wykonywanie połączeń i oferowanie czegoś osobom, które sobie tego nie życzą będzie karane wysokimi karami finansowymi. Założenia do projektu znowelizowanej ustawy są już ponoć gotowe, a posłom zależy, aby całą sprawę zamknąć przed końcem kadencji obecnego parlamentu.

Aktualnie także są możliwości walki z nachalnymi telemarketerami. Warto wiedzieć, że każdy dzwoniący do nas z ofertą telemarketer ma obowiązek na naszą prośbę musi odpowiedzieć na pytanie o administratora bazy danych, z której ma nasz numer. W dodatku, jeżeli nie chcemy, aby dzwoniono do nas, możemy wysłać drogą tradycyjną lub mailową informację i powołując się na ustawę z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych domagać się zaprzestania przetwarzania naszych danych osobowych i wykasowania ich z bazy.

W razie zignorowania takiej wiadomości osobie, która za to odpowiada, może grozić kara więzienia do roku.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , ,

Nie będzie wyższych stawek opłat za energię elektryczną

Posted on 0

Nowe propozycja taryf z większymi opłatami za energię elektryczną nie została podpisana przez prezesa URE. Czterech głównych sprzedawców w Polsce domagało się zwiększenia cen energii dla odbiorców indywidualnych.

Dokładnie chodzi tu o niezatwierdzenie zmian taryf na zbycie energii elektrycznej dla odbiorców w grupach taryfowych G.

Czterej ubiegający się o nowe taryfy sprzedawcy energii domagali się podwyższenia cen energii w związku z wejściem w życie ustawy ponownie zobowiązującej do zakupu świadectw pochodzenia energii elektrycznej wyprodukowanej w kogeneracji.

Według interpretacji URE stawki taryf przyjętych w grudniu ubiegłego roku nie dają powodów do ich zmian.

W wydanym przez URE piśmie napisano, że proces legislacyjny tych zmian, który toczył się w Sejmie w grudniu 2013 r., był też uwzględniany w czasie zatwierdzania taryf dla energii elektrycznej na następny rok. Zatem taryfy na 2014 r. zostały obliczone w taki sposób, aby przeciwdziałać wzrostowi cen energii elektrycznej dla konsumentów po tym, jak zaczną obowiązywać przepisy ustawy w zakresie obowiązku nabycia świadectw pochodzenia energii elektrycznej wytworzonej w kogeneracji.

Zatwierdzone w grudniu zeszłego roku taryfy zostały określone w sposób gwarantujący pokrycie kosztów uzasadnionych, czyli niezbędnych do wywiązywania się ze zobowiązań zleconych w wyniku prowadzenia przez firmę działalności gospodarczej w zakresie obrotu energią. Taryfy te umożliwiają płynne prowadzenie działalności gospodarczej nawet przy zmianie przepisów dotyczących żółtych i czerwonych certyfikatów.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Polska, Prawo, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Niskie kary dla nierzetelnych podmiotów gospodarczych

Posted on 0

Sumy kar, jakie UOKiK nakłada na przedsiębiorców za łamanie prawa stanowi dla nich zachętę do zakładania firmy tylko w celu żerowania na naiwności klientów. Taką opinię wyrazili prawnicy.

Maksymalna kara, jaka może być nałożona na przedsiębiorcę za łamanie praw konsumentów to 10 proc. jego przychodu. Kwestią wzbudzającą wątpliwości jest jednak fakt, że w przepisach mowa jest o przychodzie występującym w roku poprzedzającym rok nałożenia kary. Zdaniem ekspertów prawnych tak sformułowane przepisy otwierają drogę do naciągania klientów.

W ostatnim czasie poruszenie wśród prawników wywołała jedna z podjętych przez szefa UOKiK decyzji dotycząca nałożenia na właścicieli dwóch serwisów internetowych kary w kwocie ok. 10 tys. zł. Okazało się bowiem, że przedsiębiorca prawie przez dwa data prowadził nieuczciwą działalność przekonując niemal 65 tys. klientów, że wysyłają wiadomość tekstową, za którą płacą 1 zł, podczas gdy rzeczywiście było to 30 zł. Łatwo jest obliczyć, ile w tym czasie firma zarobiła na wprowadzaniu klientów w błąd. W porównaniu z tym kara w wysokości 10 tys. zł wydaje się być śmiesznie niska.

Andrzej Jakubiec adwokat i wykładowca w Katedrze Prawa Gospodarczego Uniwersytetu Łódzkiego mówi, że taka kara wprost zachęca do popełniania takich czynów w przyszłości. Jest to bowiem całkowicie nieproporcjonalne do uzyskanych zysków.

Jednak w tej sytuacji, prezes UOKiK niewiele może zdziałać bowiem o tym, jaka może być maksymalna kara nakładana przez niego mówią jasno przepisy ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Każdorazowo dokładna suma kary pieniężnej ustalana jest przez szefa UOKiK na podstawie okoliczności konkretnej sprawy. Art. 11 zawiera konkretne przesłanki w kwestii markowania wartości nakładanych kar, którymi ma on obowiązek się kierować. Wspomniane kryteria doprecyzowują wydane przez prezesa UOKiK w ubiegłym roku „Wyjaśnienia w sprawie ustalania wysokości kar pieniężnych za stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów”. Definiują one m.in. okoliczności obciążające, które wpływają na podwyższenie kary, a także okoliczności łagodzące.

Jakubiec jest zdania, iż w przypadku tak oczywistego naruszenia prawa kary powinny przewyższać korzyści osiągnięte przez nierzetelnych przedsiębiorców. Przecież chodzi o to, aby dla każdego było jasne, że łamanie prawa zwyczajnie się nie opłaca – mówi adwokat.

Proponuje również, aby zastosować bezpośrednią zależność między wartością kary a wykazanym przychodem osiągniętym dzięki nieuczciwym działaniom. Jego zdaniem kara mogłaby wynosić na przykład dwukrotność tego przychodu.

Jednak UOKiK takie rozwiązanie uznaje za problematyczne, ponieważ w takich sytuacjach istniałby kłopot z ustaleniem wysokości tak określonego przychodu przedsiębiorcy. Ponadto choć UOKiK przyznaje, że kara pieniężna powinna być dolegliwa i zniechęcająca dla przedsiębiorcy, to zaznacza jednocześnie, że jej założeniem nie jest też doprowadzenie do niewypłacalności przedsiębiorstwa.

Reasumując, nie można zapominać o konsumentach, którzy są tutaj poszkodowani, a w ocenie prawników, obecnie nakładane kary stanowią kpinę z poszkodowanych. Co więcej, najwyższa pora, aby rzecznicy praw konsumenta zaczęli wykorzystywać aktywność UOKiK i przekładali ją na indywidualnego konsumenta.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Ustawa o podatku węglowodorowym wejdzie w życie w 2016 r.

Posted on 0

Prezydent Bronisław Komorowski zatwierdził ustawę o podatku węglowodorowym. Wprowadza on min. obowiązek płacenia od 2020 roku przez firmy wydobywające gaz łupkowy w Polsce specjalnego podatku.

Sejm przyjął ustawę o specjalnym podatku węglowodorowym pod koniec lipca bieżącego roku. Przepisy ustawy wprowadzają system objęcia podatkiem wydobywanych surowców m.in. gazu i ropy. Inwestor ma być w całości obciążony tzw. rentą surowcową, której docelowa wartość to ok. 40 proc. Jej częścią będzie specjalny podatek węglowodorowy, którego stawka ma oscylować od 0 do 25 proc. zależnie od relacji przychodów do wydatków, a także podatek od wydobycia określonych kopalin. Przykładowo, dla gazu konwencjonalnego stawka podatku będzie wynosiła 3 proc., a dla niekonwencjonalnego – 1,5 proc., z kolei dla ropy konwencjonalnej będzie to 6 proc., a niekonwencjonalnej 3 proc.

Zgodnie z przepisami nowej ustawy opłata eksploatacyjna odprowadzana na rzecz województw, powiatów i gmin i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma podnieść się z 6 zł za 1000 metrów sześciennych dla gazu do 24 zł i 50 zł z 36 zł za tonę w przypadku ropy.

W ciągu kilku ostatnich lat resort środowiska wydał ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu konwencjonalnego na terenie naszego kraju. Te firmy to m.in. PGNiG, Chevron oraz Lotos i Orlen Upstream. Jednak z poszukiwań w Polsce odwołało się kilka podmiotów, m.in. Marathon, Talisman i Exxon.

Według informacji podanych przez Kancelarię Prezydenta, ustawa zacznie obowiązywać od stycznia 2016 r., z wyjątkiem regulacji Ordynacji podatkowej w zakresie możliwości składania deklaracji podatkowej przez Internet, która wejdzie w życie 14 dni po jej ogłoszeniu.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Surowce, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Banki coraz chętniej chcą skorzystać z hipotecznej alternatywy

Posted on 0

Coraz więcej banków w Polsce jest zainteresowanych lub stara się o powołanie specjalistycznej instytucji, czyli banku hipotecznego. Co jest powodem skłaniającym instytucje finansowe do otwierania specjalistycznych banków i korzystania z ich możliwości?

Otóż sytuacja, w której coraz więcej banków zastanawia się nad budową oddziałów hipotecznych to w głównej mierze efekt kryzysu finansowego, w wyniku którego zagraniczne spółki matki naszych banków bardzo zmniejszyły finansowanie spółek córek. W efekcie, aby w dalszym ciągu rozwijać akcję kredytową, funkcjonujące w Polsce banki muszą poszukiwać innych źródeł pozyskiwania środków finansowych, Co więcej, regulacje unijne oraz polski nadzór przykładają szczególną uwagę do tego, aby zapadalność tych źródeł była jak najbardziej przystosowana do długości kredytów. Obecnie banki w wielu przypadkach udzielają długoterminowych kredytów hipotecznych z krótkoterminowych depozytów, co w dłuższej perspektywie czasu może być dla nich zagrożeniem. Jednym z rozwiązań może być wypuszczenie na rynek obligacji lub listów zastawnych. Te drugie, z racji tego, że zabezpieczone są nieruchomościami klientów, mogą oferować niższy kupon, co przynosi korzyści zarówno bankom, jak i ich klientom. Umożliwia bowiem poprawę warunków finansowych pożyczki.

Zdaniem specjalistów, aby emisja listów zastawnych była bardziej zyskowna, niezbędna jest zmiana przepisów. Dotyczy to przede wszystkim ustawy o listach zastawnych i bankach hipotecznych. Projekt stosownych zmian został już przygotowany przez rząd i przewiduje m.in. uproszczenia w przepływie do banków hipotecznych kredytów już regulowanych, doprecyzowanie praw wierzycieli na wypadek bankructwa banku hipotecznego itp. Istnieją szanse, że nowe przepisy zostaną przyjęte przez Sejm jeszcze w bieżącym roku. To umożliwi, aby w krótkim czasie 20 proc. koszyka kredytów hipotecznych mogło być finansowane z emisji listów zastawnych.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Bankowość, Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Nieruchomości, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Sejm przyjął ustawę określającą zasady wydawania unijnych funduszy

Posted on 0

W minionym tygodniu Sejm przyjął ustawę o zasadach wykonywania programów w obszarze polityki spójności, przewidzianych na lata 2014 -2020. Podstawowym założeniem ustawy było utworzenie ram prawnych do odpowiedniego wykorzystania unijnych pieniędzy.

W głosowaniu posłowie przyjęli poprawkę, zgodnie z którą rozszerzony zostanie zakres podmiotów które będą mogły wchodzić w skład Komitetów Monitorujących. Inne poprawki o charakterze legislacyjnym nie zostały przyjęte.

Jeszcze w 2014 roku mają zostać utworzone Komitety Monitorujące, które w szczególności będą zajmowały się zatwierdzaniem wymogów, według których będą wskazywane projekty dotowane środkami unijnymi. W skład komitetów będą wchodzić m.in. reprezentanci organizacji zarządzających programami unijnymi, przedstawiciele związków zawodowych, organizacji pozarządowych, a także środowisk naukowych, partnerów gospodarczych i społecznych. Łączna liczba powstałych komitetów to 22, czyli tyle, ile krajowych i regionalnych programów operacyjnych.

Wiceminister infrastruktury i rozwoju Marceli Niezgoda powiedział, iż powołanie takich komitetów spowoduje większą transparentność, a także jest przykładem partycypacyjnego schematu podejmowania decyzji o charakterze publicznym.

Przygotowana przez resort infrastruktury i rozwoju ustawa definiuje, w jaki sposób i przez kogo mają być realizowane regionalne i krajowe programy operacyjne. Obejmuje to np. zasady wyboru projektów, procedur odmowy czy kwestię rozliczeń pieniędzy z Komisją Europejską i nadzorowania efektów inwestowania unijnych środków.

Kolejnym celem regulacji jest ułatwienie wymiany informacji pomiędzy beneficjentami polityki spójności, a także przystępniejsze rozliczanie się z nimi.

Dodatkowo w ustawie znalazły się rozwiązania dotyczące m.in. wspólnych inwestycji miast z gminami. Chodzi o nawiązanie głębszej współpracy miast wojewódzkich z sąsiadującymi z nimi gminami, poprzez realizację wspólnych projektów dofinansowywanych z funduszy UE. Będą one składały się na tzw. Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (ZIT). W ramach programów regionalnych najniższa kwota przeznaczona na te inwestycje wynosi ok. 2,4 mld euro.

Z budżetu unijnego na lata 2014-2020 na realizacje polityki spójności Polska otrzyma ponad 82 mld euro. Pieniądze mają być wydane m.in. na budowę dróg, rozwój sektora firmowego, badania naukowe i ich wykorzystanie w produkcji, transport publiczny i koleje, rozwój infrastruktury szerokopasmowego dostępu do Internetu czy aktywizację zawodową bezrobotnych.

Do samych kas samorządów wojewódzkich ma wpłynąć ponad 31 mld euro. Mają być one wydane na realizacje projektów w ramach regionalnych programów operacyjnych. Pozostała część unijnych pieniędzy zostanie przekazana na programy zarządzane centralnie, które muszą jeszcze zostać zaakceptowane przez Unię Europejską.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Europa, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

W USA podjęto kolejną inicjatywę w celu zniesienia wiz dla Polaków

Posted on 0

Amerykańska senator z ramienia Partii Demokratycznej, Barbara Mikulski, która ma polskie korzenie ogłosiła wczoraj kolejną inicjatywę ustawodawczą w celu zniesienia wiz dla udających się do USA obywateli Polski.

Informacja potwierdzająca podjęcie takich działań została opublikowana przez biuro Mikulski. Senacka komisja zajmująca się badaniem wydatków, której przewodniczy Mikulski, przyjęła w czwartek budżet Ministerstwa spraw wewnętrznych na przyszły rok. W ustawie określono zapisy o zmianie programu o ruchu bezwizowym (Visa Waiver Program), które umożliwiłyby udział w nim Polsce oraz innym krajom- sojusznikom USA, które obecnie na mocy tych przepisów są z tego programu wyłączone.

Zmienione zapisy przewidują, ze szef resortu spraw wewnętrznych USA będzie miał większe pole działania w decydowaniu o przyjęciu danego kraju do VWP. Kraje, które nie stwarzają zagrożenia dla bezpieczeństwa porządku publicznego czy prawa imigracyjnego Stanów Zjednoczonych, a równocześnie blisko kooperują z USA w walce przeciwko terroryzmowi, mogłyby mieć zniesione obowiązujące dotychczas 3 proc. kryterium odsetek osób, które pozostają w USA po upłynięciu terminu ważności wizy.

To już kolejna inicjatywa, jaka została podjęta w Kongresie na rzecz zniesienia wiz dla Polaków. Jak dotąd, mimo oświadczanego poparcia amerykańskiego biznesu, a także samego prezydenta Baracka Obamy, żadna z nich nie zakończyła się pozytywnym skutkiem. Największe szanse istniały wówczas, gdy sprzyjającym Polsce parlamentarzystom udało się wprowadzić zapisy w VWP korzystne dla naszego kraju w ustawie o reformie prawa imigracyjnego. Niestety, ustawa, która została przyjęta rok temu przez Senat, teraz pozostaje w Izbie Reprezentantów, gdzie szanse na jej przejście są bardzo niewielkie ze względu na sprzeciw większości republikanów.

Polska jest jednym spośród czterech państw, które nie są członkami programu VWP. Oprócz nas kryteriów określonych przez amerykańskie prawo nie dopełniają też Chorwacja, Bułgaria i Rumunia. Największym problemem Polski jest wymóg o nieprzekraczaniu 3 proc. odsetka odmów wiz i bezprawnych przedłużeń pobytu w USA. W ubiegłym roku w Polsce był on na poziomie 10,8 proc.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Świat, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,