Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Jak odzyskać dług od znajomego?

Posted on 0

Niemal każdy z nas to zna. Pożyczamy mniejszą lub większą kwotę znajomemu, komuś z rodziny. Termin oddania długu mija, a osoba, której pożyczyliśmy pieniądze, nie kwapi się do ich zwrotu.

 

Mało kto myśli o tym, by pożyczając pieniądze zaufanej osobie, żądać spisania umowy pożyczki lub w inny sposób udokumentować przekazanie pieniędzy. Jednym z takich dokumentów potwierdzających pożyczkę może być przelew. Pamiętajmy, by go odpowiednio zatytułować. Nie piszmy „Na waciki” czy „Od przyjaciółki”. Napiszmy wprost: „Pożyczka”. Takie potwierdzenie sprawi, że będziemy mieli większe szanse na odzyskanie długu. Jeśli zaś pieniądze przekazywaliśmy osobiście i nie mamy żadnego potwierdzenia, uzyskajmy je w inny sposób.

Jak radzi Anna Gąsiorowska, warto spróbować zdobyć jakiekolwiek potwierdzenie długu. Mailowo, smsem – choćby jedno zdanie, gdzie dłużnik przyznaje się do tego, że ma u nas dług. Może to być niewinne pytanie „Kiedy oddasz mi 300 zł, które ci pożyczyłem” lub: ‚Czy te 300 zł., które ci pożyczyłem, przydały się?”. Można spróbować uzyskać pisemne potwierdzenie istnienia długu – jednak w praktyce, może to być kłopotliwe. Po pierwsze, dłużnik może nie chcieć go podpisać. Po drugie – może być nam głupio o takie potwierdzenie prosić.
Anna Gąsiorowska z firmy Negocjator Anna Gąsiorowska uważa, że warto wprowadzić zasadę, że każde pożyczone pieniądze musimy mieć udokumentowane. Gdy będzie to nasz zwyczaj, nikt nie będzie robił problemów, że musi taki dokument podpisać. Zresztą, jeśli ktoś zwraca się do nas o pieniądze, pilnie ich potrzebuje, to taka mała formalność, choć może mu się nie spodobać, na pewno nie stanie na przeszkodzie, by się na nas obrazić.
A co robić, gdy termin płatności już minął, a dłużnik nie chce ich zwrócić? Anna Gąsiorowska radzi, by zacząć procedurę łagodnej windykacji. Może to być sms z przypomnieniem, telefon do znajomego, który „wisi” nam pieniądze czy nawet rozmowa z nim twarzą w twarz. Nie można odpuszczać nawet najmniejszego długu. I nie można czekać z założonymi rękami, aż dłużnik sobie o nas przypomni.
Jeśli nie będziemy pilnować swoich pieniędzy, nigdy ich nie odzyskamy – mówi Anna Gąsiorowska. Ciągłe przypominanie się dłużnikowi sprawi, że będziemy w grupie tych osób, którym w pierwszej kolejności dłużnik odda pieniądze.
Zawsze też, w przypadku udokumentowanego długu, można się zwrócić o pomoc do firmy windykacyjnej lub do sądu. Jednak mało kto godzi się na taki krok wobec znajomego czy członka rodziny.
Chcesz stracić przyjaciela, pożycz mu pieniądze – mówi stare przysłowie. Jest w tym sporo prawdy. Jednak można odzyskać i pieniądze i przyjaciela. Pamiętajmy, że dłużnik będzie miał zawsze inne priorytety, niż oddanie naszych pieniędzy. Należy go przekonać do ich zmiany.

Źródło:  agnegocjator.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Ministerstwo Finansów stworzy listę dłużników, na którą trafią podmioty nieregulujące zobowiązań publicznoprawnych

Posted on 0

Ministerstwo Finansów przygotowuje nowelizację ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz niektórych innych ustaw. Zgodnie z nowymi założeniami ma powstać Rejestr Dłużników Należności Publicznoprawnych, do którego będzie mógł trafić każdy podatnik, któremu grozi egzekucja administracyjna.

W Rejestrze będą znajdować się informacje o dłużnikach zalegających w opłacie podatków, ceł i należności określonych w Kodeksie karnym skarbowym. Założenia MF obejmują utworzenie publicznego rejestru, który będzie funkcjonował niezależnie od rejestrów dłużników obsługiwanych przez biura informacji gospodarczej. W nich znajdują się bowiem zaległości cywilnoprawne wynikające z niezapłaconych należności osób fizycznych względem firm i usługodawców.

W nowym rejestrze mają znaleźć się tylko długi wynikające z należności publicznoprawnych, czyli ściągane przez instytucje publicznoprawne. W pierwszej kolejności znajdą się tam należności względem fiskusa i organów celnych, których spłata jest już wymagana w oparciu o decyzje ostateczne, od których nie ma już odwołania. Złożenie skargi do sądu na decyzję stwierdzającą zaległość podatkową nie będzie wstrzymywało wpisu do rejestru.

Do rejestru zostaną wpisani automatycznie wszyscy podatnicy, którzy wobec jednego organu nie uregulowali należności o łącznej wartości ponad 500 zł i powstaną przesłanki co do przeprowadzenia egzekucji administracyjnej należności.

Resort finansów proponuje, aby urząd zawiadamiał dłużnika o zagrożeniu wpisem do rejestru w formie pisemnej. Stosowne pismo będzie mogło zostać wysłane osobno lub załączone do wezwania doręczanego zanim wystawiony zostanie tytuł wykonawczy w postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Jeśli w trakcie 30 dni od doręczenia zawiadomienia dłużnik nie zapłaci należności, automatycznie znajdzie się na liście dłużników. Po uiszczeniu należności zostanie z niej od razu usunięty.

Resort wyjaśnia, iż celem utworzenia rejestru jest zachęcenie podatników, którzy nie zapłacili należności w terminie, do dobrowolnego ich regulowania, zanim rozpoczęta zostanie wobec nich egzekucja administracyjna. Umożliwi on również sprawdzenie wiarygodności finansowej kontrahentów firm. Ponadto, rejestr zmotywuje organy podatkowe i celne do przypominania swoim dłużnikom o konieczności zapłaty należności i ich egzekwowania.

Resort finansów nie podał dokładnej daty utworzenia rejestru, ale wszystko wskazuje na to, że nie stanie się to wcześniej niż po 1 stycznia przyszłego roku.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Gdzie Polacy szukają powodów popadania w długi?

Posted on 0

Ponad jedna trzecia Polaków uważa, że przyczyną popadania w zadłużenie są czynniki zewnętrzne, czyli sytuacje losowe. Ale równie duża grupa widzi przyczynę w naszej niewystarczającej edukacji finansowej. Czy potrafimy krytycznie spojrzeć na własne umiejętności zarządzania pieniędzmi?

 

Na to pytanie dostarcza odpowiedzi badanie zrealizowane niedawno przez TNS Polska na zlecenie Grupy KRUK.

 

Zadłużenie obsługiwane przez Grupę KRUK osiągnęło w 2013 r. kwotę blisko 18 mld zł, czyli ponad 2 mld zł więcej niż rok wcześniej. Dlatego stale analizujemy przyczyny popadania w zadłużenie –mówi Karolina Barańska z Grupy KRUK. Zależy nam na tym, by jak najlepiej zrozumieć sytuację osób zadłużonych, aby zaproponować najlepsze z możliwych rozwiązań służących wychodzeniu z długów. Służyło temu także badanie dotyczącego emocji towarzyszących Polakom w trudnych sytuacjach finansowych.

 

W długi najczęściej popadają osoby, które

 

Według 33% osób biorących udział w badaniu o popadaniu w długi decydują najczęściej: utrata pracy, choroba, dziedziczenie długu, czy upadłość firmy, czyli czynniki zewnętrze, niezależne od nas sytuacje losowe, które mogą przytrafić się każdemu. Wcześniejsze badania prowadzone dla Grupy KRUK wskazują także na kwestię niewystarczającej edukacji finansowej w naszym kraju. Aż 37% badanych przyznaje, że powodem zadłużenia jest brak umiejętności dbania o pieniądze, której nie nauczyli się
w szkole lub w domu. Jednak nawet duża świadomość finansowa nie zawsze wystarczy, co pokazuje dobitnie historia rodziny pani Dagmary:

 

W 2008 r. nastąpił kryzys. Mój mąż, który pracował wcześniej przez wiele lat w bankach, prowadził działalność gospodarczą w zakresie doradztwa kredytowego. Gdy nastąpił kryzys, okazało się, że wynagrodzenie z różnych banków, na które liczył, nie zostało wypracowane. Potem było tylko gorzej. Mój mąż nie mówił (a przynajmniej ja nie słyszałam), że ma jakieś duże kłopoty finansowe. Zawsze optymistycznie powtarzał, że nie jest źle i jakoś to będzie. Teraz wiem, że mój mąż bardzo bał się przyznać do tego, w jak trudnej sytuacji finansowej się znajdujemy. Było mu też wstyd, ale myślę, że też nie dopuszczał do siebie tego wszystkiego, co się dzieje.

 

Choć sytuacja pani Dagmary wskazuje na czynniki zewnętrzne jako bezpośrednią przyczynę zadłużenia, nie bez znaczenia pozostaje tu wątek emocjonalny – często trudno nam zaakceptować nagłą zmianę sytuacji i nie potrafimy się do niej przyznać. Wstyd i lęk przed reakcją najbliższych i otoczenia, a także przed konsekwencjami zadłużenia sprawiają, że nie zawsze działamy racjonalnie i często sami jeszcze bardziej komplikujemy swoją sytuację.

 

Tylko 17% respondentów przyznało, że każdy z nas może wpaść w problemy z nadmiernym zadłużeniem. Taki wynik może świadczyć o tym, że nie doceniamy znaczenia czynników przypadkowych powiązanych np. z nagłą zmianą koniunktury ekonomicznej, niespodziewanymi wahaniami kursów walutowych, czy nieoczekiwanym pogorszeniem się warunków naszego zatrudnienia. Skutkiem takiego interpretowania rzeczywistości jest nieprzygotowanie na niesprzyjający bieg zdarzeń, które może być szczególnie groźne, gdy zadłużenie szybko się pogłębia – komentuje wyniki badania prof. Tomasz Zaleśkiewicz ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu. Warto jednak podkreślić, że w porównaniu z badaniami prowadzonymi w przeszłości rośnie odsetek osób, które przyczyn wpadania w nadmierne zadłużenie upatrują w złym gospodarowaniu osobistymi finansami. Świadomość tego czynnika jest jednym z warunków chroniących konsumentów przed znalezieniem się w trudnej sytuacji ekonomicznej.

 

Tylko niektórzy respondenci (9%) kojarzą popadanie w zadłużenie z cechami charakteru i osobowości – rozrzutnością, nieumiejętnością odmawiania sobie przyjemności, czy też z byciem osobą bezradną (6%) lub o słabym charakterze (4%).

 

Niezależnie jednak od przyczyny zadłużenia prof. Zaleśkiewicz zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt badania – prawie dziewięciu na dziesięciu badanych (88%) – szukałoby pomocy, aby wyjść z zadłużenia. Oznacza to, że coraz więcej osób chce aktywnie poszukiwać rozwiązania problemów finansowych.

 

Najgorsze to być biernym w sprawie swojego zadłużenia– mówi Karolina Barańska z Grupy KRUK. – Chowanie głowy w piasek do niczego dobrego nie prowadzi. Wręcz przeciwnie – unikanie spłaty może spowodować, że do długu doliczone zostaną odsetki ustawowe, a także koszty postępowania sądowego i komorniczego. Warto więc jak najszybciej zacząć aktywnie działać, by uporządkować domowy budżet. Dzięki temu odzyskamy kontrolę nad swoimi finansami, ale też spokój ducha.

 

Źródło: KRUK S.A.

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Czego nie powinien dopuszczać się windykator?

Posted on 0

Kilka tygodni temu rząd przyjął nowe założenia do ustawy antylichwiarskiej, które mają skuteczniej chronić osoby decydujące się na zaciągnięcie pożyczki tzw. ”chwilówki”. Jednak zanim nowe przepisy wejdą w życie, warto wiedzieć, jak uchronić się przed windykatorami, którym firmy pożyczkowe sprzedają złe długi.

Przede wszystkim dłużnik powinien zostać poinformowany o zmianie wierzyciela, co oznacza, że od teraz będzie się z nim kontaktować windykator, a nie firma pożyczkowa. Co istotne windykator ma ograniczone możliwości działania. Oznacza to, że nie może nachodzić nas w domu, ubliżać, zastraszać ani grozić zajęciem własności. Jedyną osobą, która ma prawo wejść do domu dłużnika bez jego zgodny jest komornik z prawomocnym wyrokiem sądu, który ma ze sobą.

Kolejnym działaniem, jakiego nie może dopuścić się windykator jest rozmowa o dłużniku z jego pracodawcą, przyjaciółmi lub znajomymi. Nie może także domagać się numeru jego rachunku bankowego czy oszczędnościowego, grozić wpisem do rejestru dłużników lub wezwaniem policji.

Co ważne, pisma, w których windykator grozi dłużnikowi egzekucją majątku nie mają mocy prawnej. Postępowanie egzekucyjne może zostać wszczęte wyłącznie na wniosek komornika w oparciu o prawomocny wyrok sądowy.

Jak skutecznie obronić się przed natrętnym windykatorem? Dobrze jest nagrywać wszystkie przeprowadzone z nim rozmowy. Potrzebne jest jednak wcześniejsze poinformowanie o tym zamiarze. Gdy prośby o zaprzestanie nękania telefonami, wiadomościami tekstowymi i wezwaniami nie przyniosą pożądanego skutku, należy zawiadomić policję lub w prokuraturze złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Ponadto można również złożyć doniesienie o nieetycznym postępowaniu windykatora do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , ,