Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Skorzystanie z abolicji składkowej nie jest łatwe

Posted on 0

Dotychczas ok. 100 tys. przedsiębiorców chciało skorzystać z abolicji składkowej. Jednak Zakład Ubezpieczeń Społeczny nie jest tak skuteczny w rozpatrywaniu wniosków i do tej pory udało się to zrobić tylko w przypadku jednej czwartej wniosków.

Od stycznia 2013 roku każda osoba prowadząca działalność gospodarczą, która zadłużyła się względem ZUS-u może wnioskować o ich umorzenie. Pozwala na to ustawa dotycząca tej kwestii, która weszła w życie 9 listopada 2012 r.

Jednak procedura, jaką muszą przejść przedsiębiorcy ubiegający się o umorzenie składek nie jest prosta i może zniechęcić nawet najwytrwalszych. Po złożeniu wniosku abolicyjnego ZUS wydaje decyzję określającą warunki umorzenia. Kluczowym jest obowiązek spłaty należności, których umorzenie nie jest możliwe. Zobowiązanie to obejmuje składki opłacone za pracownika oraz te, które przedsiębiorca odprowadza na ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Pracy i Fundusz Emerytur Pomostowych.

ZUS nie podaje jednak wysokości tej części argumentując to stwierdzeniem, że nie ma takiego obowiązku. W konsekwencji przedsiębiorcy muszą drugi raz wystąpić do ZUS z zapytaniem o kwotę, jaką muszą zapłacić.

Rzecznik prasowy ZUS, Jacek Dziekan wyjaśnia, że na wczesnym etapie całej procedury nie ma możliwości wskazania tej kwoty, ponieważ po wydaniu decyzji może ona ulec zmianie np. na skutek nieopłacenia bieżących składek. Przytacza też art. 10 kodeksu postępowania cywilnego, wskazujący, że organ administracji publicznej, który wydał decyzję, jest nią związany od momentu jej dostarczenia. To, zdaniem Jacka Dziekana, mogłoby przyczynić się do sytuacji, w której przedsiębiorca w sposób nieprawidłowy interpretowałby, że podstawę umorzenia stanowi uregulowanie wyłącznie wskazanej kwoty, mimo że mogłaby się ona zwiększyć o odsetki.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Będą problemy z nowym dowodem

Posted on 0

Od stycznia następnego roku zostaną wdrożone nowe dowody osobiste. Jednak już teraz urzędnicy obawiają się długich kolejek i krytykują rozwiązanie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. A mają ku temu podstawy, ponieważ mimo, że na dowodzie nie będzie już adresu, to nadal będzie istniał obowiązek meldunkowy.

Wzór blankietu nowego dowodu osobistego, który został pokazany dwa tygodnie temu przez resort spraw wewnętrznych nie będzie mieścił adresu zameldowania, podpisu, a także wzrostu i koloru oczu. Wydanie lub wymiana dowodu będzie możliwa w dowolnym urzędzie, a nie tylko tam, gdzie jesteśmy zameldowani. Z tego powodu samorządy obawiają się gigantycznych kolejek, w których utkną studenci i osoby pracujące w aglomeracjach miejskich. Brak meldunku w dowodzie może w następstwie spowodować obowiązek wystawiania zaświadczeń do banków, co dodatkowo zwiększy kolejki.

Obowiązek meldunkowy w Polsce ma zostać zniesiony w styczniu 2016 r. I w tym przypadku również wiele samorządów zastanawia się jak działać w okresie przejściowym, kiedy obowiązek meldunkowy będzie istniał jeszcze przez kolejnych 12 miesięcy.

Urzędnicy deklarują, że będą opierać się na oświadczeniach składanych przez obywateli. Może jednak zdarzyć się, że treść takiego oświadczenia nie będzie taka jak dane widniejące w bazie PESEL, na której będą polegać gminy. Jest to prawdopodobne ponieważ w bazie jest sporo błędów.

MSW argumentuje, że gminy, identyfikując wnioskodawcę po numerze PESEL, będą mogły ustalić jej adres. Odpiera też zarzuty samorządowców dotyczące długich kolejek przy okienkach, tłumacząc, że już teraz można składać wnioski o wydanie dowodu osobistego za pośrednictwem organu gminy właściwego ze względu na miejsce pobytu tymczasowego wnioskodawcy, w przypadku gdy jego złożenie we właściwym urzędzie gminy nie jest możliwe.

Ponadto samorządowcy liczyli także na to, iż tłum w urzędach zmniejszy się dzięki zamontowanemu w blankiet dowodu elektronicznego chipowi, jak to było proklamowane niegdyś przez MSW. Ale od jakiegoś czasu wiadomo już, że takiego udogodnienia nie będzie. A to, jak sądzą urzędnicy, pozwoliłoby na zdalne załatwienie wielu spraw bez konieczności wizyty w urzędzie.

Resort wyjaśnia, że chipa nie będzie z kilku przyczyn. Dwa lata temu Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji poparł przełożenie terminu wprowadzenia e-dowodów. Stało się tak, ponieważ państwowe rejestry nie były ze sobą zintegrowane oraz nie było ujednoliconego sposobu uwierzytelniania osób w systemach e-administracji. Plany zakwestionowała również Komisja Europejska, która chce stworzyć jednolity rynek cyfrowy pod koniec następnego roku. W związku z tym, iż stworzone zostaną nowe akty prawne w zakresie elektronicznych metod uwierzytelniania i transgranicznych standardów technicznych resort spraw wewnętrznych przekonuje, że wycofanie się z wdrożenia e-dowodu miało uniknąć sytuacji, w której wprowadzony do użytku dokument będzie musiał po raz drugi zostać poddany kosztownym modyfikacjom wynikającym ze zmian regulacji unijnych.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Finanse, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Od 2015 r. nie wszyscy przedsiębiorcy będą potrzebowali potwierdzenia rejestracji VAT

Posted on 0

Od następnego roku przedsiębiorcy, którzy nie potrzebują potwierdzenia rejestracji w zakresie VAT, zaoszczędzą 170 zł. Rząd wyszedł z inicjatywą zniesienia obowiązku posiadania takiego potwierdzenia.

Aktualnie przedsiębiorca będący obciążony obowiązkiem płacenia podatku VAT jest musi najpóźniej w dniu poprzedzającym termin rozpoczęcia sprzedaży towarów lub świadczenia usług opodatkowanych VAT dostarczyć do urzędu skarbowego formularz zgłoszeniowy VAT-R, który następnie zostaje potwierdzony. Oznacza to, że przedsiębiorca jest umieszczony w rejestrze jako płatnik VAT. Zdobycie takiego potwierdzenia wiąże się z kosztem opłaty skarbowej w kwocie 170 zł, którą trzeba zapłacić jeszcze zanim dokona się zgłoszenia rejestracyjnego.

Jednak nie każda osoba zakładająca własną firmę potrzebuje takiego potwierdzenia. Rząd wpadł zatem na pomysł, aby znieść obowiązek obligatoryjnego uzyskania potwierdzenia VAT-R. Zmiany opierałyby na tym, iż uzyskiwanie go miałoby następować wyłącznie na wniosek zainteresowanego. Modyfikacja przepisów w tym zakresie w ustawie VAT została zaakceptowana 10 czerwca przez rząd w ramach przygotowania projektu zmian ułatwiających prowadzenie biznesu. Chodzi przede wszystkim o obniżenie kosztów związanych z otwarciem i prowadzeniem własnej firmy. Jednak na wejście w życie nowych regulacji trzeba jeszcze poczekać jakiś czas, bowiem przepisy te mają zacząć obowiązywać od stycznia 2015 roku.

Obowiązkiem złożenia wypełnionego wniosku VAT-R podlegają są nie tylko podatnicy zaczynający wykonywanie działań podlegających opodatkowaniu VAT. Należy również wiedzieć, że jakakolwiek zmiana danych w złożonym wcześniej formularzu wymaga zaktualizowania. Zgodnie z przepisami znajdującymi się w ustawie o podatku od towarów i usług, podatnik musi powiadomić o tych zmianach urząd skarbowy w ciągu 7 dni. W przeciwnym razie naczelnik urzędu skarbowego ma prawo, aby wykreślić z urzędu podatnika z rejestru.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,