Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Automatyczny monitoring należności – oszczędność czasu i pieniędzy

Posted on 0

O tym jak ważna jest stała kontrola statusu płatności faktur przekonał się każdy przedsiębiorca, mający problem z nieterminowym regulowaniem zobowiązań jego kontrahentów. Odpowiedzią na te problemy i znacznym ułatwieniem dla firm jest nowopowstały serwis do automatycznego monitoringu należności, alcance.pl.

 

Monitoring należności to bardzo istotny element prowadzenia każdej firmy, która realizuje wiele transakcji, a tym samym wystawia liczne faktury z odroczonym terminem płatności. Należy traktować go jako naturalną kontynuację procesu sprzedaży towaru czy usługi, która pozwala niewielkim kosztem ograniczyć ryzyko wystąpienia opóźnień, a tym samym chroni przed zatorami płatniczymi.

Monitoring należności nie jest trudnym procesem, jednak wymaga dużej systematyczności, zaangażowania i z pewnością jest czasochłonny. Tworząc alcance.pl chcieliśmy przede wszystkim go usprawnić, dostarczając narzędzia, które pozwolą zaoszczędzić nie tylko czas, ale również pieniądze – mówi Paweł Pawłow, Prezes Zarządu Alcance Sp. z o.o.

 

alcance.pl całkowicie automatyzuje proces monitorowania należności, zdejmując z pracowników obowiązek stałego śledzenia terminów płatności, wykonywania telefonów i rozsyłania ponaglających wiadomości do kontrahentów. Korzystanie z serwisu wymaga minimalnego wkładu pracy ze strony przedsiębiorcy, gdyż system współpracuje nie tylko z wieloma programami do fakturowania, w tym z działającymi online wfirma.pl i infakt.pl, ale również z plikami Microsoft Excel. Wystarczy tylko założyć konto i ustalić indywidualny plan działań. Następnie, system automatycznie pobiera informacje o należnościach i według założonego schematu przypomina klientowi o zbliżającym się terminie płatności lub jego przekroczeniu, przesyłając kolejne wiadomości.

 

alcance.pl to także nowoczesny program do fakturowania, ewidencjonowania kosztów, prowadzenia kasy firmowej oraz zarządzania zleceniami z możliwością integracji z Allegro.

 

alcance.pl jest narzędziem działającym on-line w postaci e-usługi, dzięki czemu uwalnia firmę od konieczności instalowania i konfigurowania skomplikowanych programów oraz dbania o zapasowe kopie danych. Fakt integracji z programami do fakturowania pozbawia przedsiębiorcę konieczności ponownego wpisywania danych – mówi Paweł Pawłow. Korzystamy z różnych kanałów komunikacji, takich jak wiadomości sms i e-mail, fax, list zwykły, list polecony i list za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Co ważne, klient nie opłaca stałego abonamentu, ale płaci tylko za zrealizowane działania, czyli za faktycznie wysłane do kontrahenta wiadomości i listy – dodaje.

 

Więcej informacji o monitoringu należności na stronie https://www.alcance.pl/.

 

Źródło: Alcance

Posted in Biznes, Finanse, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Ufundowanie pracownikowi kursu prawa jazdy kategorii B może być wliczone w koszty pracodawcy

Posted on 0

Koszty kursu prawa jazdy ufundowanego przez pracodawcę pracownikowi mogą być włączone w koszty podatkowe i dzięki temu mogą zredukować należny fiskusowi podatek przedsiębiorcy. Wymóg stanowi wykazanie, że zapłata za kurs jest związana z prowadzoną działalnością gospodarczą. W określonych przypadkach pracodawcy nie muszą odprowadzać od ufundowanego szkolenia PIT-u.

Na podstawie interpretacji resortu finansów kursy nauki jazdy na samochody osobowe są kursami kształcenia zawodowego. MF popiera argumentem to twierdzenie, iż posiadanie prawa jazdy kategorii B jest jednym z podstawowych warunków, jakie muszą dziś spełnić kandydaci do pracy. Takie stanowisko resort finansów ogłosił w komunikacie z 22 grudnia 2010 r.

Stanowisko MF zmieniło wcześniejszą interpretację fiskusa, który jeszcze niedawno negował wliczenie do kosztów podatkowych przedsiębiorców środków przeznaczonych na opłacenie za pracowników kursu prawa jazdy kategorii B, argumentując, że kurs ten wiązałby się tylko z zaspokojeniem prywatnych potrzeb pracownika. Obecnie kursy prawa jazdy opłacane przez pracodawców mają charakter kursu zawodowego, a to oznacza, że, jeśli posiadanie prawa jazdy rzeczywiście pozwala pracownikowi na wywiązywanie się ze swoich obowiązków zawodowych – wydatek na kurs jest związany z działalnością gospodarczą.

W rezultacie, w ostatnim czasie organy podatkowe zmieniły kierunek swoich interpretacji w takich sprawach i teraz są one sprzyjające dla przedsiębiorców. Zatrzymanie specjalistów w przedsiębiorstwie, jako powód kierowania pracowników na kurs prawa jazdy, w interpretacji fiskusa, spełnia definicję kosztu, a co się z tym wiąże wydatki na kurs są ponoszone w celu osiągnięcia przychodu lub zabezpieczenia bądź zachowania źródła przychodu. Będąc zgodnym z definicją kosztu wydatek na kurs prawa jazdy może być włączony w koszty podatkowe, pod warunkiem, że będzie on właściwie udokumentowany.

Innym skutkiem opinii resortu finansów jest możliwość zastosowania zwolnienia od podatku świadczenia na rzecz pracownika w postaci kursu prawa jazdy. Zwolnienie obejmuje świadczenia podnoszące umiejętności zawodowe pracownika. W efekcie, pracownik nie zapłaci PIT od ufundowanego kursu prawa jazdy, w przypadku, gdy pracodawca udowodni, że szkolenie podniosło jego kompetencje zawodowe, wyszczególnione w Kodeksie Pracy.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Prawo pracy, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Płynność finansowa firmy: jak ją utrzymać?

Posted on 0

Każda firma potrzebuje płynności finansowej – świadczy ona o stabilności i wiarygodności działalności. Najczęściej problem z nią mają małe i średnie przedsiębiorstwa, dla których nawet krótkotrwałe osłabienie koniunktury i utrata zysków mogą stanowić poważne zagrożenie. Jak jednak pokazują dane NBP, tzw. „misie” coraz lepiej rodzą sobie z regulowaniem zobowiązań[1]. Co jednak gdy mimo starań pojawią się problemy finansowe?

 

Czym jest płynność finansowa?

Możliwość regulowania zobowiązań z bieżących środków buduje wiarygodność przedsiębiorstwa. Świadczy także o jego szansach na rozwój i odporności na nieprzewidziane sytuacje. Nic więc dziwnego, że zachowanie płynności finansowej należy do jednego z najważniejszych celów polskich przedsiębiorców. Obecnie, w związku z niepewną sytuacją polityczną, kwestia ta odgrywa jeszcze większą rolę w funkcjonowaniu na rynku.

 

Utrzymanie firmowego budżetu w dobrej kondycji daje wiele korzyści. Najważniejszą z nich jest wiarygodność w oczach kontrahentów, klientów oraz instytucji finansowych. Przedsiębiorstwo, które regularnie i terminowo wywiązuje się ze swoich zobowiązań jest atrakcyjniejszym partnerem do rozmów. Banki takim klientom chętniej udzielają kredytów, oferują też korzystniejsze warunki. Płynność finansowa działa także korzystnie na stosunki z podwykonawcami, współpracownikami i klientami – potwierdza bowiem bezpieczeństwo zawieranych transakcji.

 

Co robić, gdy płynność finansowa jest zagrożona?

Jak wynika z danych Bibby MSP Index, przeważająca większość polskich firm z sektora MSP boryka się z problemem opóźnionych płatności. Przeterminowane faktury pojawiły się u ponad 76% przedsiębiorców przebadanych w kwietniu 2014 roku. Co ciekawe, bardzo często opóźnienia dotyczą większych kontrahentów, którzy finansują swoją działalność kosztem mniejszych przedsiębiorstw. Dla nich współpraca z dużym odbiorcą towarów czy usług jest podstawą funkcjonowania. Często więc zgadzają się na wydłużenie terminu płatności nawet do 120 dni, co dla finansów stanowi już poważne zagrożenie.

 

To właśnie takie nieuregulowane zobowiązania najczęściej są powodem utraty płynności finansowej. Gdy firma nie otrzymuje należnych jej pieniędzy, sama nie jest w stanie uregulować rachunków. Wpływa to negatywnie na jej kondycję i opinię wśród kontrahentów. Takie problemy, gdy się nawarstwią, mogą w najgorszym wypadku doprowadzić do bankructwa, w najlepszym – spowolnić rozwój, który w normalnych warunkach nastąpiłby szybciej i sprawniej.

 

Jak odzyskać płynność finansową?

Istnieje kilka rozwiązań, z których mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy utracili płynność. Pierwszym z nich jest zaciągniecie kredytu obrotowego. Wiąże się to z procedurą sprawdzania zdolności kredytowej, która w oczach instytucji finansowych może nie być wystarczająca do obsługi zobowiązania, jeśli np. koszty prowadzonej działalności są niewiele niższe od obrotów.

 

Dla takich firm wyjściem może się okazać faktoring, a więc „sprzedaż faktur”. Jak pokazują statystyki Polskiego Związku Faktorów (PZF), usługa ta cieszy się coraz większą popularnością. Tylko w 2013 r. ponad 4,4 mln faktur zostało sfinansowane przy jej pomocy, a ich łączna wartość wyniosła ponad
130 mld zł.

 

Jest to bardzo dobre rozwiązanie dla firm współpracujących z kilkoma odbiorcami o wysokim ratingu. Dobre stosunki z kontrahentami – stały kontakt i udokumentowane wierzytelności, będą atutem, który ułatwi uzyskanie wsparcia w postaci faktoringu. Największymi korzyściami, jakie daje ono przedsiębiorcom są elastyczny czas kredytowania, dopasowana do potrzeb wysokość finansowania i brak zabezpieczeń (stanowią je same faktury). Nie bez znaczenia jest też czas uzyskania pomocy finansowej. W tym wypadku przydatne może być wsparcie doradcy finansowego, który pomoże przygotować dokumenty niezbędne do zawarcia umowy. Po jej podpisaniu, środki najczęściej trafiają na konto przedsiębiorstwa w przeciągu doby.

 

 

Monika Mojzesowicz

Dyrektor Departamentu Kredytów dla Firm

Źródło: Expander

 

[1] Informacja o kondycji sektora przedsiębiorstw ze szczególnym uwzględnieniem stanu koniunktury w II kw. 2014 r. oraz prognoz na III kw. 2014 r.

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Dlaczego przedsiębiorcy wciąż upierają się przy wystawianiu papierowych faktur?

Posted on 0

Dziewięć lat temu wprowadzono możliwość używania elektronicznych faktur. Niewątpliwie do ich zalet można zaliczyć to, iż są one ekologiczne, tańsze i prostsze do wysłania. Nasuwa się zatem pytanie, dlaczego pomimo tych wszystkich dogodności w Polsce nadal tylko 10 proc. faktur jest elektroniczna?

Pomimo wolnego tempa informatyzacja państwa ciągle posuwa się do przodu. Zmiany w tym zakresie umożliwiają przedsiębiorcom m.in. elektroniczne rozliczenia podatkowe czy e-faktury. Jednak wciąż z takich rozwiązań korzystają nieliczni.

Elektroniczne faktury jako pierwsze wprowadziły duże podmioty tj. sprzedawcy energii czy operatorzy telekomunikacyjni. Dzięki temu uzyskują spore oszczędności, nic więc dziwnego, że zachęcają swoich klientów do wyboru faktury w postaci elektronicznej, dając przy tym rabaty.

W przypadku małych i średnich firm pojawiają się jednak opory co do e-faktur.

Badania Millward Brown zrealizowane na zlecenie firmy Billbird wykazały, że mimo iż, osoby fakturujące są usatysfakcjonowane z używania e-faktur w warunkach prywatnych, to przy stosowaniu ich w życiu zawodowym mają już pewne obawy.

Jednym z powodów tego stanu rzeczy jest nieuwzględnianie kosztów wystawiania papierowych faktur. A przecież nie chodzi tu tylko o pracę polegająca na wpisaniu odpowiednich danych. Uwzględnić należy także koszty papieru, druku czy pracy ludzkiej, bo ktoś przecież musi udać się z tymi dokumentami na pocztę, zapłacić i nadać przesyłkę, a w tym czasie mógłby przecież zrobić coś bardziej pożytecznego.

Według badań, przedsiębiorcy obawiają się też kontroli przedstawiciela z urzędu skarbowego, który zacznie sprawdzać faktury. Jeszcze teraz urzędnik postrzegany jest, jako osoba słabo zaznajomiona z nowymi technologiami, dlatego właściciele firm spodziewają się kłopotów. Warto jednak wiedzieć, że urzędy skarbowe sprawdzają coraz więcej zeznań elektronicznych, a od 2015 roku mają również wstępnie wypełniać PITy za podatników. Kontrolerzy nie mogą znajdywać błędów w poprawnie wystawionej fakturze, bez względu na to czy jest ona elektroniczna czy papierowa.  A czym się one różnią? Otóż tylko tym, że papierowa jest wydrukowana. Podczas kontroli z urzędu skarbowego wszystko, co należy zrobić to tylko udostępnić naszą bazę danych z fakturami elektronicznymi.

W wielu przedsiębiorstwach w dalszym ciągu wymagane jest, aby na fakturze była pieczęć i podpis. W dodatku wysyłane są do kontrahenta dwie kopie faktury z prośbą o podpisanie jednej z nich i odesłanie. Jednak, zgodnie z prawem, ani podpis ani pieczęć nie są obowiązkowe. Takie autoryzowanie nie jest zabronione, ale powoduje wzrost kosztów, a bezpieczeństwo jest często iluzoryczne.

Co prawda przy fakturach elektronicznych także istnieje ryzyko. Zdarza się, że hakerzy wysyłają maile ze słowem „ faktura” w tytule, a tak naprawdę w załączniku znajduje się niebezpieczny wirus. Takie zagrożenia można jednak minimalizować otwierając załączniki tylko od znajomych i wiarygodnych partnerów biznesowych lub użytkując platformy do faktur elektronicznych. Korzystanie z nich nie tylko zwiększa bezpieczeństwo wymiany dokumentów z klientami, ale także umożliwiają przejście na e-faktury w rzeczywistości bezkosztowo. Ich zaletą jest posiadanie wmontowanych mechanizmów potwierdzających odbiór faktury przez odbiorcę, które mogą być wykorzystane przy ewentualnym sporze. Ponadto, innym przydatnym narzędziem są certyfikaty uwierzytelniające, które można zestawić z dokumentem wystawionym w formacie PDF z certyfikatem na stronie kontrahenta.

Ostatnim, ale niezwykle ważnym argumentem są względy ekologiczne. Warto mieć na uwadze, że kilka tysięcy mniej drukowanych faktur w miesiącu, to po prostu więcej zachowanych drzew.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Przedsiębiorca wybierający się na urlop może zawiesić działalność i zaoszczędzić na tym kilkaset złotych

Posted on 0

Właściciel firmy, który planuje wakacje i nie zatrudnia pracowników, może na okres wypoczynku zawiesić działalność gospodarczą. Pozwoli mu to na zaoszczędzenie nawet tysiąca złotych w miesiącu.

Zawieszając działalność w tym okresie przedsiębiorca nie musi uiszczać składek na ubezpieczenia społeczne, a w wyszczególnionych przypadkach także składki na ubezpieczenie zdrowotne. W ten sposób może zatrzymać dla siebie nawet kilkaset złotych miesięcznie, pod warunkiem, że w trakcie prowadzenia firmy, będzie regulował zryczałtowane minimalne składki. W przypadku, gdy płaci wyższe składki, wówczas może zaoszczędzić jeszcze więcej.

Aby móc zawiesić firmę na czas urlopu przedsiębiorca nie może mieć pracowników, za wyjątkiem zatrudnionych na podstawie umów o pracę na czas określony, zawieranych jedynie na okres planowanej aktywności na rynku, czyli inaczej mówiąc umów-zleceń.

Dzisiaj najniższa stawka na ubezpieczenie społeczne wynosi 772,06 zł wraz z nieobowiązkową składką chorobową, z kolei składka zdrowotna – 270,40 zł. W sytuacji, gdy osoba zawiesi działalność gospodarczą na cały miesiąc, rozpoczynając od 1 dnia tego miesiąca nie będzie miała obowiązku płacić za ten miesiąc ani składki na ubezpieczenie społeczne, ani składki zdrowotnej. Oznacza to, że w tym czasie zaoszczędzi ponad tysiąc złotych. Jeżeli jednak działalność zostanie zawieszona dopiero w połowie miesiąca, np. 15 lipca, trzeba uregulować całą sumę składki zdrowotnej, natomiast składkę na ubezpieczenie społeczne tylko za dni od 1 do 14 lipca.

Regulacje zakładają, iż firmę można zawiesić na okres nie krótszy niż 30 dni i nie dłuższy niż 2 lata (wyjątek stanowi zawieszenie działalności w celu osobistej opieki nad dzieckiem, wówczas okres ten może trwać nawet 6 lat).

Wniosek o zawieszenie należy złożyć na formularzu CEIDG-1. Data zawieszenia nie może być wcześniejsza niż dzień jego wypełnienia. Wniosek można złożyć online, osobiście w dowolnym urzędzie gminy lub nadać listem poleconym. Złożenie wniosku jest jedyną formalnością zarówno przy zawieszaniu firmy, jak i przy odwieszaniu. Przedsiębiorca nie musi powiadamiać o tym fakcie organu podatkowego i ZUS.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Spółki, Startup, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Ubezpieczenie OC i AC za samochód firmowy umożliwia obniżenie podatku

Posted on 0

Ubezpieczenie OC wykupione dla samochodu osobowego użytkowanego w celach działalności gospodarczej przedsiębiorca może całkowicie zaliczyć w koszty podatkowe. Inaczej jest z autocasco, które może być rozliczone w kosztach tylko do pewnego limitu. Termin rozliczania polisy majątkowej środka trwałego jest różny i zależy od obranej metody prowadzenia księgi przychodów i rozchodów.

Jak już wyjaśniono, jednorazowe opłacenie OC za firmowy samochód wykorzystywany w działalności gospodarczej powoduje, że przedsiębiorca będzie mógł w całości włączyć je w koszty firmy, ponieważ zawarcie takiej polisy jest związane z osiąganiem, zachowaniem lub zabezpieczaniem źródła przychodu. W takim przypadku dowodem księgowym potwierdzającym poniesie kosztu jest umowa ubezpieczenia OC.

W sytuacji, gdy przedsiębiorca prowadzi księgi przy zastosowaniu metody kasowej, opłacana z góry polisa będzie stanowiła koszt w terminie jej wystawienia, niezależnie od okresu objętego ubezpieczeniem, tak więc w tym roku podatkowym, w którym została opłacona. Jeżeli OC zostało zawarte na dwa lata, przedsiębiorca włączy w koszty raz całą kwotę składek w dacie jej wystawienia.

W przypadku, gdy księga przychodów i rozchodów prowadzona jest przy zastosowaniu metody memoriałowej, wówczas rozliczenie kosztów polisy OC trzeba rozłożyć proporcjonalnie na okres jej trwania. Zatem, jeśli polisa OC obowiązuje na dwa lata, jej kwota będzie rozliczana w kosztach podatkowych proporcjonalnie w różnych latach.

Inna jest kwestia, jeżeli przedsiębiorca postanowi wykupić nieobowiązkowe ubezpieczenie autocasco (AC). Wliczenie kwoty tego ubezpieczenia podlega uzgodnionemu limitowi. W rzeczywistości, do limitu wejdą w całości składki uiszczane od mniej kosztownych pojazdów.

Kosztu podatkowego nie stanowią składki odprowadzane na ubezpieczenie samochodu osobowego w wysokości przewyższającej ich część określoną w takiej proporcji w jakiej jest równowartość 20 000 euro, przeliczona na polską walutę według kursu sprzedaży walut ogłaszanego przez NBP z dnia zawarcia umowy polisy w wartości pojazdu przyjętej dla celów polisy.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Kiedy kara umowna może obniżyć podstawę opodatkowania?

Posted on 0

Według jednej interpretacji podatkowej przedsiębiorca, który nie dotrzyma warunków umowy i z tego tytułu będzie musiał zapłacić karę pieniężną, nie może wliczyć jej w koszty uzyskania przychodu. Istnieją jednak takie interpretacje ordynacji podatkowej, które umożliwiają obniżenie podatku poprzez zaliczanie niektórych kar umownych w koszty i jednocześnie zmniejszenie podstawy opodatkowania.

Na podstawie przepisów ustawy o VAT w koszty podatkowe nie można wliczyć kar umownych oraz odszkodowań z tytułu sprzedaży wadliwych towarów lub niepoprawnego wykonania usług i robót, a także opóźnienia w dostarczeniu towaru czy zwłoki w usunięciu wad lub wykonania robót lub usług.

To jednak nie oznacza, że kara, która nie została wymieniona w ustawie o PIT zawsze będzie stanowiła koszt podatkowy.

Kara może zostać włączona w koszty uzyskania przychodu, pod warunkiem, że spełnia definicję kosztu, a to oznacza, że osoba prowadząca działalność gospodarczą musi wykazać jej przyczynowo-skutkowy związek z osiągniętym przez firmę przychodem. Ponadto, kara, którą został obciążony przedsiębiorca nie może wynikać z nielogicznego i pozbawionego odpowiedniej staranności działania naruszającego warunki umowy z kontrahentem.

Co ważne, jeżeli przedsiębiorca w sposób świadomy nie dotrzyma warunków podpisanej z klientem umowy, kara pieniężna, jaką będzie musiał uiścić, nie będzie kosztem uzyskania przychodu. Zostało to potwierdzone w indywidualnej interpretacji Dyrektora Izby Skarbowej z dnia 6.02.2012 r., która mówi, że koszt podatkowy mogą stanowić wyłącznie kary nałożone na skutek okoliczności, na które racjonalnie wykonujący usługę przedsiębiorca nie miał wpływu.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Od 2015 r. nie wszyscy przedsiębiorcy będą potrzebowali potwierdzenia rejestracji VAT

Posted on 0

Od następnego roku przedsiębiorcy, którzy nie potrzebują potwierdzenia rejestracji w zakresie VAT, zaoszczędzą 170 zł. Rząd wyszedł z inicjatywą zniesienia obowiązku posiadania takiego potwierdzenia.

Aktualnie przedsiębiorca będący obciążony obowiązkiem płacenia podatku VAT jest musi najpóźniej w dniu poprzedzającym termin rozpoczęcia sprzedaży towarów lub świadczenia usług opodatkowanych VAT dostarczyć do urzędu skarbowego formularz zgłoszeniowy VAT-R, który następnie zostaje potwierdzony. Oznacza to, że przedsiębiorca jest umieszczony w rejestrze jako płatnik VAT. Zdobycie takiego potwierdzenia wiąże się z kosztem opłaty skarbowej w kwocie 170 zł, którą trzeba zapłacić jeszcze zanim dokona się zgłoszenia rejestracyjnego.

Jednak nie każda osoba zakładająca własną firmę potrzebuje takiego potwierdzenia. Rząd wpadł zatem na pomysł, aby znieść obowiązek obligatoryjnego uzyskania potwierdzenia VAT-R. Zmiany opierałyby na tym, iż uzyskiwanie go miałoby następować wyłącznie na wniosek zainteresowanego. Modyfikacja przepisów w tym zakresie w ustawie VAT została zaakceptowana 10 czerwca przez rząd w ramach przygotowania projektu zmian ułatwiających prowadzenie biznesu. Chodzi przede wszystkim o obniżenie kosztów związanych z otwarciem i prowadzeniem własnej firmy. Jednak na wejście w życie nowych regulacji trzeba jeszcze poczekać jakiś czas, bowiem przepisy te mają zacząć obowiązywać od stycznia 2015 roku.

Obowiązkiem złożenia wypełnionego wniosku VAT-R podlegają są nie tylko podatnicy zaczynający wykonywanie działań podlegających opodatkowaniu VAT. Należy również wiedzieć, że jakakolwiek zmiana danych w złożonym wcześniej formularzu wymaga zaktualizowania. Zgodnie z przepisami znajdującymi się w ustawie o podatku od towarów i usług, podatnik musi powiadomić o tych zmianach urząd skarbowy w ciągu 7 dni. W przeciwnym razie naczelnik urzędu skarbowego ma prawo, aby wykreślić z urzędu podatnika z rejestru.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Spadła liczba postępowań upadłościowych dotyczących polskich firm

Posted on 0

Według najnowszego raportu opracowanego przez Coface w pierwszym półroczu 2014 roku sądy wydały postanowienia o upadłości 402 polskich przedsiębiorstw. W porównaniu z pierwszą połową ubiegłego roku to o 11,5 proc. mniej.

Pomimo zauważalnego spadku liczby upadłości przedsiębiorstw, to nadal o 100 proc. więcej niż w pierwszym półroczu 2008 roku, kiedy kryzys nie zawitał jeszcze na dobre do Polski.

W pierwszej połowie 2014 r. wyraźnie zmniejszył się odsetek postępowań upadłościowych z przewidywanym układem. Wyniósł on 13,5 proc., podczas gdy w zeszłym roku sięgnął ok. 16,5 proc., a dwa lata temu ok. 18 proc.

Największy spadek upadłości odnotowano w sektorach: handlu, produkcji i budownictwa. Rośnie za to liczba upadłości w branży usługowej. Na taki wynik wpływa zmiana w strukturze branżowej upadających firm. W porównaniu z pierwszym półroczem 2013 r. w ogólnej liczbie bankrutujących podmiotów obniżył się udział producentów oraz budownictwa, a wzrósł udział przedsiębiorstw z branży handlowej, ale przede wszystkim z sektora usług.

Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Polsce skomentował, iż w efekcie polepszającej się sytuacji gospodarczej, od początku bieżącego roku liczba upadłości polskich firm wykazuje tendencję spadkową. Według analiz Coface wpływ sytuacji makroekonomicznej na statystyki upadłościowe wskazuje na jedno-  dwu kwartalne opóźnienie. Publikowane obecnie dane dotyczące tematu bankructw polskich przedsiębiorstw odzwierciedlają wcześniejszy stan gospodarki w Polsce, gdy po niewielkim wzroście gospodarczym w pierwszej połowie ubiegłego roku, okres spowolnienia zaczął sukcesywnie ustępować umiarkowanemu ożywieniu.

Według prognoz Coface w kolejnym półroczu 2014 r. spadek liczby upadłości utrzyma się na obecnym poziomie osiągając na koniec roku wynik o 20 proc. niższy niż w roku ubiegłym.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Byli członkowie zarządu spółek nadal są odpowiedzialni za złe długi

Posted on 0

Odejście ze stanowiska członka zarządu nie oznacza, że po kilku latach urząd skarbowy nie zgłosi się po majątek takiego członka. Taka sytuacja może mieć miejsce, gdy były kontrahent spółki skoryguje swoje bieżące rozliczenie VAT.

Przez ostatni czas do Naczelnego Sądu Administracyjnego złożono skargi kasacyjne od byłych członków zarządów spółek, którzy po kilku latach od ustąpienia ze stanowiska zostali powiadomieni, że muszą uregulować podatek za spółkę. Co jest tego przyczyną? Otóż były wierzyciel zdecydował się na skorzystanie z ulgi za złe długi, a spółka nie ma środków pieniężnych na dopłacenie podatku z tego powodu.

Umożliwia to art. 89a ustawy o VAT, który reguluje, iż wierzyciel ma prawo obniżyć podatek należny zapłacony już fiskusowi, po upływie ustawowego terminu płatności określonego na rachunku lub w umowie, a dłużnik nadal mu nie płaci (obecnie jest to 150 dni).

W takich okolicznościach obowiązek dokonania korekty ciąży także na dłużniku, który musi zmniejszyć kwotę podatku naliczonego. Różnica jest taka, że o ile wierzyciel skoryguje bieżącą deklarację VAT, o tyle dłużnik musi skorygować ją wstecz. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ma on zrobić to w deklaracji złożonej za okres, w trakcie którego upłynął 150. dzień daty płatności za usługę lub towar.

Z kolei w okresie, którego dotyczą sprawy czekające na rozpoznanie w NSA, dłużnik musiał cofnąć się z korektą jeszcze wcześniej, czyli do deklaracji, w której odliczył podatek naliczony z danej transakcji.

W konsekwencji u dłużnika występuje niedopłata w VAT, za którą odpowiadają wszyscy członkowie zarządu, którzy w tym okresie pełnili ta funkcję. Dzieje się tak nawet, jeżeli występując ze spółki byli oni przekonani, że mimo iż firma nie wywiązuje się z płatności wobec klientów, to płaci przynajmniej podatki terminowo. Takie przypadki nie stanowią rzadkości bowiem spółki w obliczu problemów finansowych często muszą zadecydować czy zapłacić kontrahentowi czy fiskusowi.

Organy podatkowe nie biorą pod uwagę tych argumentów i sądzą, że skoro spółka miała opóźnienia w płatnościach względem kontrahentów, to osoby zarządzające powinny były być świadome czym to grozi. Zatem postąpiliby właściwie składając w odpowiednim momencie wniosek o upadłość spółki, tym samym unikając odpowiedzialności za jej długo.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dobre wieści dla polskich firm. Przeszedł projekt ustawy o ułatwieniu prowadzenia działalności gospodarczej

Posted on 1

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej. Został on przedłożony przez ministra gospodarki, a jego podstawowym celem jest polepszenie warunków prowadzenia działalności gospodarczej w naszym kraju.

Znowelizowana ustawa ma wejść w życie od 1 stycznia 2015 r. Ich zasadniczym założeniem jest usprawnienie działalności małych i średnich przedsiębiorstw. Przewidywane korzyści finansowe mają wynieść ok. 0,9 mld zł już w pierwszym roku pozostawania w mocy prawnej nowych regulacji.

Nowe przepisy mają na celu zredukowanie ilości obowiązków informacyjnych, co z kolei ma przyczynić się do usprawnienia kontaktu przedsiębiorców z administracją oraz zmniejszyć koszty prowadzenia działalności gospodarczej. W projekcie znalazły się także przepisy, które mają poprawić płynność finansową przedsiębiorstw i wspierać inwestycje, a także społeczną odpowiedzialność biznesu i bardziej otwartą administrację.

Jest to czwarty pakiet rozwiązań deregulacyjnych, który jest kontynuacją uprzednich działań legislacyjnych rządu mających ułatwić i usprawnić prowadzenie działalności gospodarczej.

 

Poniżej wymieniamy najistotniejsze proponowane zmiany, które zostały przewidziane w nowym projekcie przyjętym przez rząd:

– Możliwość zatrudnienia na podstawie ważnego orzeczenia lekarskiego wydanego przez poprzedniego pracodawcę,

– Odstąpienie od objęcia pracowników podatkiem dochodowym z tytułu dowozu do miejsca pracy transportem zbiorowym organizowanym przez pracodawcę,

– Przejście z obecnego systemu rozliczania podatkiem dochodowym z tytułu wykorzystywania pojazdu służbowego do celów prywatnych na rozliczanie w formie ryczałtu,

– Zminimalizowanie obowiązków statystycznych dla mikrofirm,

– Zwolnienie z podatku dochodowego nieodpłatnej pomocy prawnej względem osób niezamożnym,

– Zlikwidowanie obowiązku sprawdzania, do 30 kwietnia, prawdziwości danych dostarczanych do ZUS w raportach imiennych,

– Zniesienie obowiązku przedkładania w ZUS raportów miesięcznych dotyczących płatników składek, za których uiszczana jest tylko składka na ubezpieczenie zdrowotne,

– Ograniczenie niedogodności procedur importowych w portach morskich,

– Rozszerzenie zakresu w aspekcie przedmiotowego i podmiotowego świadczenia poręczeń dotyczących ochrony środowiska i gospodarki wodnej,

– Zaniechanie obowiązku potwierdzania dokonania zgłoszenia rejestracyjnego VAT-R,

– Przedłużenie terminu rozliczenia VAT w imporcie dla AEO (firm wiarygodnych dla administracji celnej).

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Przedsiębiorcy boją się fiskusa, dlatego nie dokonują pełnego odliczenia VAT od samochodów służbowych

Posted on 2

W obawie, że fiskus odkryje nieprawidłowości w ewidencji przebiegu pojazdu służbowego, która ma pokazywać, że wykorzystywany jest on wyłącznie w celach biznesowych, przedsiębiorcy postanawiają odliczać tylko 50 proc. VAT.

W sytuacji, gdy pracownik na polecenie szefa odwiózł go do domu pojazdem służbowym i zawarł to zdarzenie w ewidencji przebiegu pojazdów, osoba prowadząca księgowość miała obowiązek cofnąć informację VAT-26, określającą, iż pojazd wykorzystywany jest wyłącznie do celów związanych z działalnością gospodarczą. To nie jedyna taka sytuacja, ponieważ w tym czasie przedsiębiorcy wycofali ponad dwa tysiące takich dokumentów lub dokonali ich aktualizacji zmieniając cel wykorzystywania samochodu na mieszany.

W opinii Beaty Hudziak, doradcy podatkowego i partnera w kancelarii 8Tax Doradztwo Podatkowe sp. z.o., powodów takiej sytuacji trzeba szukać w problemach z prowadzeniem ewidencji przebiegu pojazdów. Po zweryfikowaniu dokumentów księgowi dochodzą do wniosku, że wpisy dokonane przez zatrudnionych nie dają możliwości dokonania pełnego odliczenia. Inna sprawa, że nie mogą oni dokładnie kontrolować czy ewidencja prowadzona jest poprawnie, w szczególności gdy we flocie firmy znajdują się dziesiątki pojazdów.

Przedsiębiorcy nie chcą zatem ryzykować, ponieważ urzędy skarbowe przy weryfikowaniu prawa do pełnego odliczenia będą skrupulatnie sprawdzać całą dokumentację związaną z ewidencją pojazdu. Będą również wyliczać ilość przebytych kilometrów, zgodność trasy, a także zużycie paliwa.

Resort finansów stwierdził, iż odliczenie 100 proc. VAT będzie kwestionowane, w sytuacji gdy ewidencja będzie błędna, np. widnieć będą sprzeczne lub niepełne zapisy, luki w danych pozycjach czy niezgodności w zapisach stanu licznika.

Właściciel firmy, który zgłosi do urzędu skarbowego samochód jako wykorzystywany wyłącznie do celów działalności gospodarczej, a faktycznie będzie wykorzystywał go również prywatnie, może zostać ukarany karą finansową w wysokości nawet do 16,128 mln zł. Jest to maksymalna sankcja za przestępstwo skarbowe. Najmniejsza możliwa kara to 33,6 tys. zł. Takie kary z pewnością zniechęcają przedsiębiorców do dokonywania pełnego odliczenia.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Jakie kroki warto podjąć przy pozyskiwaniu kapitału dla firmy?

Posted on 1

Prowadząc działalność gospodarczą jedną z największych trudności jest pozyskiwanie inwestorów. Warto nawiązywać jak najwięcej kontaktów, nie zrażać się porażkami i czerpać z doświadczeń wyniesionych ze sprzedaży.

Jedną z metod pozyskiwania środków finansowych na rozwinięcie swojego biznesu, szczególnie dla młodych i energicznych inwestorów, jest poszerzanie kręgów wpływów, czyli nawiązywanie znajomości ze znanymi inwestorami znanych firm. Korzystna będzie w tym przypadku zasada, że na trzech znajomych przypada dwadzieścia nieznajomych. Jeżeli nie uda się uzyskać kapitału od trzech, istnieje jeszcze dwadzieścia siedem opcji nawiązanych kontaktów, innych punktów widzenia, różnych wpływów na nasz biznes. Nakładając sobie limit w postaci trzech kontaktów, przedsiębiorca sam zawęża swoje szanse powodzenia.

Kolejnym krokiem, aby efektywnie pozyskać inwestora jest zapoznanie się i zastosowanie skutecznych technik sprzedażowych. Dobry sprzedawca będzie uzyskiwał znacznie lepsze wyniki w pozyskiwaniu kapitału na swój biznes. Wbrew przekonaniu, proces sprzedaży i proces pozyskiwania kapitału to dwa zjawiska, nie wiele różnią się od siebie. Zdobywanie inwestora można porównać do budowania lejka o wyraźnie zarysowanych etapach (tak samo jak w procesie sprzedaży), do którego trafiają inwestorzy.

Maskowanie porażek i przedstawianie się inwestorom, jako przedsiębiorca mający same sukcesy tylko pozornie ma sens. Warto, bowiem pokazać, że nie we wszystkim szło nam dobrze, a niektóre z kampanii marketingowych okazały się być chybione. Dla jednych inwestorów takie pokazanie siebie będzie oznaczało koniec rozmów, dla innych zaś będzie to atutem. Porażka może, bowiem stanowić źródło wiedzy, które następnie przekłute w zmianę zapewnia przewagę nad konkurencją. Właściwie sparametryzowana przewaga może przerodzić się w wyższy zysk z inwestycji (ROI) dla inwestorów.

Podsumowując, w procesie pozyskiwania kapitału działanie na zasadzie „występu jednego aktora” nie jest skuteczne. Nie wpływa to korzystnie na ten proces, jego warunki i kolejne kroki. Będąc w nim sam przedsiębiorca z reguły ma tendencję, aby dojść do celu najłatwiejszą drogą. Wkraczając na drogę pozyskiwania kapitału warto rozpisać ten proces na kroki, spisać listę dokumentów inwestycyjnych, jakie będą potrzebne, a także wykorzystać nowoczesne rozwiązania technologiczne, które automatyzują ten proces.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Marketing i reklama, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Startup, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Będą zmiany w przepisach o niedostatecznej kapitalizacji

Posted on 0

W Sejmie trwają prace nad zmianą przepisów, które mają ograniczyć możliwość zaliczenia odsetek w koszty podatkowe. Jeżeli wejdą w życie obejmować będą niemal każdą pożyczkę od firmy zależnej.

Zdaniem ekspertów regulacje dotyczące podatkowego rozliczania tzw. cienkiej kapitalizacji będą jeszcze bardziej zawiłe. Ich celem jest ograniczenie wliczenia do kosztów uzyskania przychodów odsetek od pożyczek udzielonych jednemu podmiotowi przez firmy powiązane. Nie ma konieczności, aby spółka otrzymująca pożyczkę posiadała duży kapitał własny, ale działa ona właśnie dzięki pożyczkom od firm powiązanych, które mają co najmniej 25 proc. udziałów.

Zaliczenie odsetek pożyczki do kosztów podatkowych jest możliwe tylko do poziomu limitów zamieszczonych w ustawie o CIT. Obecnie przepisy te regulują, że jeżeli zadłużenie pożyczkobiorcy względem udziałowców, z których każdy posiada 25 proc. udziałów, przekracza trzykrotną wielkość kapitału zakładowego, wówczas nie jest możliwe, aby odsetki od tej części pożyczek, która przekracza ten limit, wliczyć w koszty podatkowe.

Projekt, nad którym pracuje sejm przewiduje, że podatnik będzie mógł dokonać wyboru czy w jego przypadku zastosowanie będą miały przepisy o niedostatecznej kapitalizacji czy nowe rozwiązanie.

Ta nowa alternatywa ma polegać na możliwości zaliczenia do kosztów podatkowych odsetek od pożyczek, również tych udzielonych przez przedsiębiorstwa niepowiązane, o wartości, która nie przekracza wysokości odpowiadającej iloczynowi stopy referencyjnej NBP zwiększonej o 1,25 pkt proc. i wartości podatkowej aktywów, z wykluczeniem wartości prawnych i niematerialnych.

Odsetki składające się na koszty podatkowe jednocześnie nie będą mogły przekraczać zysku operacyjnego na poziomie 50 proc. w danym roku podatkowym. Ograniczenie to nie będzie obowiązywać dla podmiotów factoringowych, leasingowych oraz banków.

Co istotne, zmiany mają obejmować także powiązania między firmami. W dzisiejszym systemie prawnym pod uwagę brane są jedynie powiązania bezpośrednie. Dlatego obowiązujące przepisy o niedostatecznej kapitalizacji nie znajdują zastosowania np. do pożyczki udzielonej przez spółkę córkę, ponieważ ta forma powiązania jest pośrednia.

W projekcie nowelizacji ma to być zmienione, a przepisy mają być stosowane względem pożyczek udzielanych przez podmioty powiązane z pożyczkobiorcą w sposób pośredni, tzn. spółki będą mogły należeć do jednej grupy kapitałowej.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Kiedy nowy członek zarządu spółki akcyjnej kontynuuje kadencję poprzednika?

Posted on 0

Kodeks spółek handlowych przewiduje wprowadzenie do statutu spółki akcyjnej zapisu o powołaniu członków zarządu na wspólną kadencję. Jakie są skutki takiego zapisu, w przypadku gdy w trakcie kadencji zarządu zostanie do niego powołany nowy członek?

Co do zasady członkowie zarządu spółki akcyjnej powoływani są na osobne kadencje. Regulacje umożliwiają jednak wprowadzenie do statutu wspólnej kadencji wszystkich osób zasiadających w zarządzie spółki, co oznacza, że członkowie powoływani są na oznaczony czas, który jednak nie może przekraczać 5 lat. Zatem kadencja ma dobiec końca jednocześnie dla wszystkich członków zarządu w tym samym terminie a mandaty wszystkich członków tracą ważność po jej zakończeniu.

Podczas trwania wspólnej kadencji może jednak mieć miejsce sytuacja, że członek zarządu składa rezygnację, zostaje odwołany lub umiera. W takiej sytuacji na jego miejsce może zostać powołany nowy członek.  Dla takiego nowego członka jego własna kadencja nie rozpoczyna swojego biegu od początku. Jest on niejako kontynuatorem swojego poprzednika, który utracił mandat w wyniku przytoczonych wcześniej zdarzeń. Oznacza to, że mandat takiej osoby wygasa równolegle z chwilą wygaśnięcia mandatów całej reszty członków zarządu spółki akcyjnej.

Wybór indywidualnej lub wspólnej kadencji należy do członków zarządu, którzy w statucie zamieszczają model działania tego zarządu. Jeżeli w statucie nie zostało zapisane takie postanowienie, oznacza to, że obowiązuje model indywidualnej kadencji. Warto wiedzieć, że identyczne zasady postępowania obowiązują również w przypadku wspólnej kadencji osób zasiadających w zarządzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Spółki, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Na co pracodawcy muszą przeznaczyć dofinansowanie z funduszy na mocy regulacji ustawy antykryzysowej?

Posted on 0

Ustawa antykryzysowa z ubiegłego roku definiuje zasady wsparcia dla firm z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz dotacji z Funduszu Pracy. Na co przedsiębiorcy mogą przeznaczyć otrzymane z tych źródeł pieniądze? Co można zrobić na mocy nowych przepisów?

Ustawa antykryzysowa, czyli ustawa o szczególnych rozwiązaniach o ochronie miejsc pracy zaczęła obowiązywać od 21 listopada 2013 r. Wprowadzone przepisy pozwalają firmom na skorzystanie ze wsparcia finansowego. Pomoc przewidziana jest dla przedsiębiorcy, u którego nastąpił spadek obrotów gospodarczych. Wnioskodawca ubiegający się o wsparcie z funduszy nie może mieć zaległości w opłacaniu zobowiązań podatkowych oraz składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Przewidziane zostały dwa wyjątki. W pierwszym przedsiębiorca posiada zawartą umowę z urzędem skarbowym lub ZUSem odnośnie spłaty zadłużenia, które terminowo uiszcza lub korzysta z odroczonego terminu płatności. Drugi wyjątek może być wtedy, gdy wnioskodawca zalega ze składkami, ale zaległość ta powstała w okresie spadku obrotów gospodarczych, a do wniosku dołączył plan spłaty zadłużenia.

Przepisy nowej ustawy antykryzysowej zakładają, iż pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń pracodawca powinien spożytkować na: częściowe sfinansowanie wynagrodzeń pracowniczych za czas przestoju ekonomicznego; częściowe zrekompensowanie wynagrodzenia z powodu skrócenia wymiaru czasu pracy; odprowadzenie składek na ubezpieczenie społeczne pracowników należnych od pracodawcy od wypłaconych wynagrodzeń.

W przypadku świadczeń pochodzących z Funduszu Pracy powinny one zostać przeznaczone na pokrycie kosztów szkolenia pracowników przechodzących przestój ekonomiczny lub w stosunku do których występuje obniżony wymiar czasu pracy.

Ustawa antykryzysowa zakłada również objęcie ochroną stosunku pracy pracowników przez okres pobierania wynagrodzeń w związku z przestojem ekonomicznym lub obniżonym czasem pracy, lub w okresie biegnącym bezpośrednio po pobieraniu takich świadczeń, jednak nie dłużej niż przez 3 miesiące.

Ponadto, przepisy ustawy przewidują możliwość skrócenia wymiaru czasu pracy pracownika do 1/2 etatu, ale tylko przez okres 6 miesięcy. Pracownikowi, któremu obniżono czas pracy musi być wypłacane co najmniej minimalne wynagrodzenie.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,