Limetka.pl – Portal Finansowy
GENERAL ELECTRIC+11.000123
SONY INC+125.10
SAMSUNG-25.10
APPLE INC-125.10
MICROSOFT-1.0068
GOOGLE-5.00631
YAHOO-22.244
NASDAQ-25.10
ENVATO+25.10
MET CREATIVE+107.600
TOTAL-0.4350
TOYOTA-0.0007
SIEMENS+0.0069
ASELSAN-1.0015
DOW JONES-140
S&P 500-41
GLOBAL DOW REALTIME-13.42

Nie tylko przedsiębiorcy rozpoczynający działalność gospodarczą mogą skorzystać z obniżonych składek ZUS

Posted on 0

W Polsce osoby rozpoczynające działalność gospodarczą mogą opłacać obniżone składki ubezpieczenia społecznego. W określonych przypadkach mogą to być również ci, którzy posiadają już doświadczenie w biznesie.

Osoby otwierające swój pierwszy biznes mogą przez okres 24 miesięcy uiszczać zmniejszone składki na ubezpieczenie społeczne. Ich wysokość zależy od minimalnej płacy, jaka ustalana jest na każdy rok. Różnica w wartościach odprowadzanych przez początkujących a sumą, jaką do ZUS-u musi oddawać przedsiębiorca z dłuższym stażem jest znacząca np. w skali tego roku wynosi ona ponad 6,8 tys. zł.

Jednak w konkretnych przypadkach z obniżonych składek mogą również skorzystać ci, którzy prowadzili już działalność gospodarczą. Może to nastąpić wówczas, gdy osoba prowadzącą działalność gospodarczą zaczynała współpracę z byłym pracodawcą, ale później od niej odstąpiła.

Dylemat rozwiązał zapis widniejący w poradniku znajdującym się na stronie internetowej Zakładu, który mówi o tym, że warunek o niewspółpracowaniu z byłym zatrudniającym nie dotyczy wyłącznie stażu działalności, ale obejmuje pełny 24-miesięczny okres, w którym przedsiębiorca ma prawo do obniżonych składek.

Przepisy określają także, że wykorzystać obniżone składki ZUS mogą także osoby, które miały firmę, ale ją zamknęły. Warunek jest taki, że od zakończenia działalności do kolejnego jej założenia musi upłynąć 60 miesięcy, czyli 5 lat. Ta reguła dotyczy wyłącznie firm, które podlegały prawu polskiemu, zatem osoby, które w trakcie ostatnich pięciu lat miały firmę za granicą, będą mogły skorzystać z obniżonych składek od razu po uruchomieniu firmy w Polsce.

Podejmując decyzję, czy od zamknięcia wcześniejszego biznesu upłynęło 60 miesięcy, ZUS uwzględnia faktyczne zakończenie działalności, a nie wypełnienie obowiązków biurokratycznych. Zatem złożenie informacji o zakończeniu działalności nie decyduje o uprawnieniu przedsiębiorcy do opłacania zmniejszonych stawek ubezpieczenia społecznego, bowiem decyduje o tym sam termin faktycznego zakończenia działalności.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Pomysł na biznes, Prawo, Startup, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Jaka jest procedura, gdy pracodawca nie płaci za ubezpieczenie społeczne i zdrowotne pracownika?

Posted on 0

Jednym z ważniejszych obowiązków pracodawcy jest zgłoszenie zatrudnionego do ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego oraz płacenie za niego składek. Jeżeli nie wypełni tego obowiązku może ponieść karę w postaci grzywny, wpisu do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych, a nawet ponieść odpowiedzialność karną.

Pracownik może systematycznie sprawdzać czy pracodawca odprowadza za niego składki do ZUS. Pracodawca ma bowiem obowiązek raz w roku informować o tym zatrudnionych, a na życzenie pracownika raz w miesiącu w formie pisemnej na formularzu ZUS RMUA lub na tzw. pasku z wynagrodzeniami. Każdy ubezpieczony ma także możliwość sprawdzenia stanu swoich ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych samodzielnie we właściwej jednostce ZUS.

W przypadku odkrycia nieprawidłowości ze strony pracodawcy, pierwszą rzeczą, jaką powinien zrobić pracownik jest złożenie do pracodawcy pisemnego wniosku o ich sprostowanie w ciągu 3 miesięcy od dnia dostarczenia informacji. Termin rozpatrzenia wniosku przez pracodawcę mija po 60 dniach od dnia jego otrzymania.

Identycznie wygląda to, gdy pracownik stwierdził, że dane zamieszczone na formularzu ZUS RMUA są sprzeczne z rzeczywistymi. Wówczas pracodawca ma mniej czasu, musi bowiem w ciągu miesiąca od dnia otrzymania wniosku skontrolować, czy przekazał do ZUS prawdziwe dane i powiadomić zatrudnionego o sposobie rozpatrzenia wniosku.

W wypadku, gdy pracodawca odmówi rozpatrzenia wniosku lub zakład zatrudniający osobę już nie istnieje, zainteresowany może złożyć reklamację w dowolnym oddziale ZUS. Forma takiej reklamacji jest dowolna, czyli oznacza to, że może być ona zgłoszona w na piśmie i przesłana pocztą, wysłana w formie elektronicznej lub zgłoszona telefonicznie wraz z podaniem danych pozwalających na identyfikację ubezpieczonego w systemie ZUS.

Zakład wszczyna wówczas postępowanie wyjaśniające, które musi zostać zakończone w ciągu 3 miesięcy, a w przypadku sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu 6 miesięcy od złożenia reklamacji.

Za nieopłacone terminowo składki pracodawca musi uiścić obowiązkowe odsetki za opóźnienie. Ich wysokość stanowi 10 proc. w skali roku, przy czym nie są one doliczane, gdy ich wysokość jest niższa niż 6,60 zł. ZUS może też skierować wniosek do sądu o nałożenie kary pieniężnej wynoszącej nawet do 5 tys. zł.

Jeżeli nierzetelny pracodawca nadal odmawia odprowadzania składek, ZUS może rozpocząć postępowanie egzekucyjne oraz wystąpić do sądu o zabezpieczenie majątku płatnika, ogłoszenie jego upadłości, odebranie mu uprawnień do prowadzenia działalności czy wyłączenie z brania udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego.

Ponadto, ZUS ma także prawo do skierowania wniosku o zamieszczenie danych pracodawcy w Rejestrze Dłużników Niewypłacalnych, a takie wpisy są wykreślane dopiero po upływie 10 lat.

Co więcej, jeżeli pracodawca nie płaci składek pracownika, istnieje możliwość wniesienia przez ZUS wniosku do prokuratury o podejrzeniu popełnienia wykroczenia naruszenia praw pracownika wynikających z ubezpieczenia społecznego. Taki wniosek może także złożyć sam zatrudniony, jako osoba pokrzywdzona.

Dodatkowo sprawą może zainteresować się Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadzając kontrolę w zakładzie pracy, w efekcie której inspektor pracy wyda decyzję, zastosuje wystąpienie, złoży powództwo lub nałoży karę grzywny.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo pracy, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Skorzystanie z abolicji składkowej nie jest łatwe

Posted on 0

Dotychczas ok. 100 tys. przedsiębiorców chciało skorzystać z abolicji składkowej. Jednak Zakład Ubezpieczeń Społeczny nie jest tak skuteczny w rozpatrywaniu wniosków i do tej pory udało się to zrobić tylko w przypadku jednej czwartej wniosków.

Od stycznia 2013 roku każda osoba prowadząca działalność gospodarczą, która zadłużyła się względem ZUS-u może wnioskować o ich umorzenie. Pozwala na to ustawa dotycząca tej kwestii, która weszła w życie 9 listopada 2012 r.

Jednak procedura, jaką muszą przejść przedsiębiorcy ubiegający się o umorzenie składek nie jest prosta i może zniechęcić nawet najwytrwalszych. Po złożeniu wniosku abolicyjnego ZUS wydaje decyzję określającą warunki umorzenia. Kluczowym jest obowiązek spłaty należności, których umorzenie nie jest możliwe. Zobowiązanie to obejmuje składki opłacone za pracownika oraz te, które przedsiębiorca odprowadza na ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Pracy i Fundusz Emerytur Pomostowych.

ZUS nie podaje jednak wysokości tej części argumentując to stwierdzeniem, że nie ma takiego obowiązku. W konsekwencji przedsiębiorcy muszą drugi raz wystąpić do ZUS z zapytaniem o kwotę, jaką muszą zapłacić.

Rzecznik prasowy ZUS, Jacek Dziekan wyjaśnia, że na wczesnym etapie całej procedury nie ma możliwości wskazania tej kwoty, ponieważ po wydaniu decyzji może ona ulec zmianie np. na skutek nieopłacenia bieżących składek. Przytacza też art. 10 kodeksu postępowania cywilnego, wskazujący, że organ administracji publicznej, który wydał decyzję, jest nią związany od momentu jej dostarczenia. To, zdaniem Jacka Dziekana, mogłoby przyczynić się do sytuacji, w której przedsiębiorca w sposób nieprawidłowy interpretowałby, że podstawę umorzenia stanowi uregulowanie wyłącznie wskazanej kwoty, mimo że mogłaby się ona zwiększyć o odsetki.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , ,

Jak zapewnić sobie 1 000 zł dodatkowej emerytury

Posted on 0

Minął już ponad miesiąc od zakończenia okresu, w którym podejmowaliśmy decyzję dotyczącą naszych składek emerytalnych. Zapominamy więc o problemie jakim jest kwestia niskich emerytur.  Expander przypomina, że jeśli chcemy uniknąć drastycznego pogorszenia poziomu życia na emeryturze, musimy zadbać o nią samodzielnie. Aby mieć 1 000 zł dodatkowej emerytury, wystarczy odkładać co miesiąc 330 zł. Stanie się tak jednak przy założeniu, że zaczniemy gromadzić kapitał w wieku 30 lat. Im dłużej będziemy z tym zwlekać, tym trudniej będzie osiągnąć satysfakcjonujący rezultat.

 

Niezależnie od tego czy wybraliśmy ZUS czy też OFE i ZUS, powinniśmy pamiętać, że w przyszłości czeka nas emerytura, która może nie być radosnym okresem odpoczynku po latach pracy. W wielu przypadkach, zwłaszcza ludzi obecnie młodych i w średnim wieku, na emeryturze czeka nas drastyczne pogorszenie poziomu życia. Według różnych szacunków, w przyszłości kwota świadczenia wyniesie od 30% do 50% ostatniego wynagrodzenia.

 

Wielu Polakom trudno sobie wyobrazić życie w sytuacji, w której będą otrzymywali o połowę mniej pieniędzy. Z drugiej jednak strony te same osoby nierzadko nic nie robią, aby poprawić swoją przyszłą kondycję finansową. Przeważa myślenie, że na zabezpieczenie swojej przyszłości przyjdzie jeszcze czas. Zajmujemy się więc przede wszystkim bieżącymi potrzebami. Takie zachowanie można oczywiście zrozumieć w przypadku osób o bardzo niskich dochodach. Niestety podobnie postępują również ci, którzy otrzymują wynagrodzenie pozwalające na oszczędzanie.

 

Problem polega na tym, że w przypadku oszczędzania, zwlekanie ma bardzo przykre konsekwencje. Im później zaczniemy, tym będzie nam trudniej. Dla przykładu załóżmy, że chcemy przez 20 lat (od 65 do 85 roku życia) wypłacać sobie dodatkową emeryturę w wysokości 1 000 zł. Jeśli zaczniemy oszczędzanie w wieku 30 lat to wystarczy abyśmy co miesiąc odkładali 330 zł. Dziesięć lat później, czyli w wieku 40 lat, kwota ta wzrasta już do 531 zł.

 

Najtrudniej jest jednak zebrać potrzebne na ten cel oszczędności po 50 roku życia. Wymaga to odkładania ponad 1 000 zł miesięcznie. Warto dodać, że nie wygląda to jednak tak źle jeśli uwzględnimy, że wpłacając po tysiąc złotych przez 15 lat będziemy mogli dostawać również tysiąc miesięcznie, jednak przez 20 lat. Jest to możliwe oczywiście dzięki uzyskiwanym odsetkom, które przy długoterminowym oszczędzaniu dają duże korzyści nawet, gdy oprocentowanie nie jest bardzo wysokie. Po pewnym czasie uzyskujemy bowiem już nie tylko odsetki od wpłaconych oszczędności, ale też od uzyskanych już wcześniej odsetek.

 

Ile trzeba odkładać miesięcznie,
aby mieć 1 000 zł dodatkowej emerytury przez 20 lat

Wiek rozpoczęcia oszczędzania

Ile trzeba odkładać co miesiąc

30 lat

330 zł

35 lat

413 zł

40 lat

531 zł

45 lat

709 zł

50 lat

1 005 zł

Opracowanie: Expander Advisors

 

Warto tez zwrócić uwagę na jeszcze jeden element. Bardzo ważne jest nie tylko to, aby odkładać pieniądze, ale także aby je pomnażać. Trudno będzie zgromadzić odpowiednio wysokie oszczędności jeśli będziemy gromadzić kapitał w przysłowiowej skarpecie. Wtedy nawet jeśli zaczniemy w wieku 30 lat musielibyśmy odkładać aż po 972 zł miesięcznie. W porównaniu do kwoty 330 zł jest to więc niemal trzykrotnie więcej.

 

Założenia do wyliczeń:

Dodatkową emeryturę będziemy sobie wypłacać od 65 do 85 roku życia. Uwzględniono inflację na poziomie 2% rocznie. Zarówno kwota dodatkowej emerytury, jak i ta którą będziemy odkładać, będzie powiększona o inflację. W okresie do 65 roku życia założono stopę zwrotu na poziomie 5%, a później 4%. Uwzględniono podatek od zysków.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk

Expander Advisors

 Źródło: Expander

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Jakie firmy mogą liczyć w Polsce na specjalne traktowanie w zakresie składek ubezpieczeniowych?

Posted on 0

Według specjalistów w zakresie ubezpieczeń Zakład Ubezpieczeń Społecznych narusza przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych odstępując od działań w postaci wystawiania nakazów płatniczych i przeprowadzania egzekucji należności szpitalom, przychodniom, kopalniom, hutom czy stoczniom.

ZUS uzasadnia to tym, gdyby doszło do takiej egzekucji mogłoby to przyczynić się do paraliżu finansowego tych placówek. Oprócz wspominanych podmiotów na takie specjalne traktowanie mogą liczyć także przedsiębiorstwa przemysłu metalowego, drzewnego, włókienniczego, meblarskiego, budowlano-górniczego, budowlano-hutniczego oraz kolejnictwa. Najświeższe dane Najwyższej Izby Kontroli wykazują, że zadłużenie 25 podmiotów pozostających pod kontrolą sięgnęło 537,1 mln zł za okres 2009 do 2013 r.

Za specjalnym traktowaniem sektora górniczego jest również Sejm, co potwierdził bez przeszkód uchwalając w lipcu tego roku ustawę o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego w latach 2008-2014 r. Zgodnie ze zmianami wydobywcy węgla kamiennego na spłatę należności mają przedłużony czas do końca 2017 r., a nie jak poprzednio ustalono do końca 2015 r.

Takie traktowanie podmiotów powoduje, że mogą one praktycznie czuć się zwolnione z opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Co więcej, mimo, że zakłady z branży górniczej mogą nie odprowadzać na czas składek bez konsekwencji, górnicy zachowują uprawnienia ubezpieczeniowe. Mają oni bowiem prawo do zasiłku chorobowego za okres, przez który nie były płacone składki za ubezpieczenie chorobowe. Tymczasem, mali przedsiębiorcy nie mają do niego prawa, nawet wówczas, gdy spóźnili się z wpłatą tylko o kilka dni. Według ekspertów ubezpieczeniowych świadczy to o jawnej dyskryminacji mniejszych przedsiębiorstw.

Eksperci zwracają też uwagę na to, że zaległości w płaceniu składek przez kopalnie nie mają przeliczenia na kwoty emerytur górników. Korzystają oni bowiem z przywileju w postaci przyznania górnikom specjalnego przelicznika przy obliczaniu stażu ubezpieczeniowego, w którym okres bezskładkowy również jest wliczany do tego stażu.

Wielu przedsiębiorców i ekspertów ubezpieczeniowych twierdzi, że w efekcie takiego podejścia ZUS wiele kopalni, które nie są dochodowe utrzymuje się dzięki podatnikom, a małe przedsiębiorstwa są nierówno traktowane przez ZUS. Mają oni również obawy dotyczące tego, że jeżeli rząd i ZUS nadal będą prowadzić politykę opierającą się na zwolnieniu z opłacania składek przez przedsiębiorstwa, które tak naprawdę są najbardziej zadłużone, to w systemie już wkrótce zabraknie pieniędzy na wypłatę świadczeń.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Spółki, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , ,

Długowieczność jest super, ale nie dla portfela

Posted on 0

Żyjemy coraz dłużej i powinniśmy się z tego cieszyć. Poza oczywistymi plusami, długowieczność ma też słabsze strony. Podstawową jest to, z czego to dłuższe życie będziemy finansować. Możliwości jest kilka, ale tą, na którą mamy największy wpływ my sami, jest po prostu regularne oszczędzanie. Niestety, nic tego nie zastąpi.

 

Zgodnie z opublikowanym właśnie przez GUS raportem dotyczącym trwania życia, mężczyźni urodzeni w 2013 roku mogą liczyć na to, że średnio dożyją 73,1, a kobiety 81,1 roku życia. Średnia długość trwania życia wydłuża się dynamicznie i nieprzerwanie od 1991 roku. Wówczas mężczyźni dożywali niespełna 66, a kobiety nieco ponad 75 roku życia.

Co więcej, średnia długość życia wydłuża się szybciej, niż w swoich oficjalnych prognozach zakładał GUS. Wg ostatniej takiej prognozy, na lata 2008-2035, GUS oczekiwał, że średnio 81 roku życia dożywały będą dopiero kobiety urodzone po 2020 roku. Podobnie jest w przypadku mężczyzn, dla których średnia długość trwanie życia miała przekroczyć 73 lata dla urodzonych w okolicach 2018-2019 roku.

 

Nasza długowieczność jest zmartwieniem dla ZUS-u

 

To co cieszy chyba nas wszystkich, jest niestety dużym zmartwieniem dla ZUS-u. Wylicza on bowiem nowe emerytury, uwzględniając między innymi właśnie średnie dalsze trwanie życia na podstawie specjalnie w tym celu co roku publikowanych przez GUS tablic. Krótko mówiąc, jeśli długość dalszego życia została na tej podstawie w wyliczeniach ZUS-u niedoszacowana, to osoby starające się o emeryturę będą pobierały ją dłużej niż się zakłada, zatem i potrzeby finansowe ZUS-u będą większe niż obecnie się zakłada. Te braki trzeba będzie czymś sfinansować. Bazując na ostatnich doświadczeniach, na myśl przychodzi najpierw zagarnięcie pieniędzy, które pozostały jeszcze w OFE (aktualnie to ok. 147 mld zł), a potem pozostaje już tylko podnoszenie podatków.

Żyjemy dłużej, bo – jak wskazuje ZUS – korzystamy z rozwoju nowych technologii medycznych i nowoczesnych metod diagnostycznych, ale także z generalnej poprawy kondycji zdrowotnej Polaków, realizowanej przez prozdrowotny styl życia. Jeśli jednak polepszającą się kondycją chcemy cieszyć się na emeryturze, powinniśmy też uwzględniać wydłużające się oczekiwane dalsze trwanie życia we własnych kalkulacjach. Z gusowskich tablic wynika, że mężczyźni, którzy w 1990 roku mieli 30 lat, przeciętnie mieli dożyć 69,1, zaś kobiety 77,2 roku życia. W 2013 roku jest to już odpowiednio 74,3 i 81,8 lat. Warto jednak zwrócić uwagę, że im dłużej żyjemy, tym wiek statystycznie możliwy do osiągnięcia zwiększa się. Z tablic wynika bowiem, że w 2013 roku 60 letni mężczyzna przeciętnie może dożyć 78,7, a kobieta 83,9 roku życia.

 

Uzwględnij, jak długo pożyjesz

 

Podsumowując, wiele wskazuje na to, że obecni 30-40 latkowie mają duże szanse na to, żeby dożyć dziewięćdziesiątki. A to oznacza, że przy aktualnym wieku emerytalnym, który dla kobiet i mężczyzn wynosi 67 lat, trzeba się liczyć tym, że życie na emeryturze potrwa nawet grubo ponad 20 lat. Dlatego, odkładając z myślą o dodatkowej emeryturze, trzeba zdecydowanie uwzględnić to, na jak długo – potencjalnie – te oszczędności będą nam potrzebne. Jeśli ktoś, kto ma obecnie 30 lat, czyli do emerytury pozostaje mu jeszcze 37 lat, zacznie teraz odkładać miesięcznie 200 zł, przy średniej rocznej stopie zwrotu na poziomie 5 proc., w chwili przejścia na emeryturę ma szansę zgromadzić kapitał w wysokości ok. 260 tys. zł. Jeśli potem ulokuje go na bezpiecznej lokacie, z której będzie miał 3 proc. zysku rocznie, to wystarczy, że co miesiąc przez 15 kolejnych lat, będzie wypłacać sobie, z kapitału i z zysku, dodatkową emeryturę wysokości niespełna 1800 zł. Warto w tym miejscu odnotować, że za te 1800 zł za 40 lat będzie można kupić mniej więcej tyle, ile dziś na 700 zł (jeśli średnia roczna inflacja w tym czasie wyniesie 2,5 proc.). Jeśli teraz ten ktoś, wiedząc, że musi się liczyć z tym, że na emeryturze spędzi znacznie więcej czasu, w powyższych obliczeniach zmieni tylko jedną zmienną, a mianowicie wydłuży okres wypłaty na 25 lat, to jego miesięczny dodatek do państwowej emerytury spadnie o jedną trzecią, do zaledwie 1200 zł (na dzisiejsze pieniądze to ok. 450 zł).

 

Trzeba odkładać więcej

 

Co zrobić, żeby uzupełnić deficyt? Odpowiedź jest prosta: trzeba odkładać więcej. Zamiast 200 zł miesięcznie, trzeba by odkładać ok. 300 zł. Innym rozwiązaniem jest np. coroczna indeksacja odkładanej kwoty. Możemy więc zacząć od 200 zł miesięcznie, a następnie zwiększać tę kwotę o 3 proc. każdego roku, żeby osiągnąć mniej więcej ten sam efekt, jakbyśmy odkładali przez cały okres stałą kwotę równą 300 zł.

 

Długowieczność, poza chyba oczywistymi korzyściami jakie z niej płyną, rodzi także oczywiste problemy natury finansowej. Może i nie każdy, ale na pewno większość z nas, chciałaby żyć jak najdłużej, ale pracować jak najdłużej pewnie już nie koniecznie. Żeby tak było, trzeba o tym zacząć myśleć odpowiednio wcześniej, pamiętając o tym, że im wcześniej zaczyna się oszczędzać o myślą o tak odległym w czasie celu jak emerytura, tym mniejszym jest to wyrzeczeniem, bo mniejsze kwoty trzeba odkładać. A na przyszłą emeryturę można przejść nie czekając do 67 urodzin.

 

Źródło: Open Finance

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , ,

Nie wszyscy muszą odprowadzać składek na ubezpieczenie zdrowotne

Posted on 0

Z zasady odprowadzanie składki na ubezpieczenie zdrowotne jest obligatoryjne dla wszystkich pracujących, jednak regulacje przewidują, że pewne grupy obywateli są zwolnione ze składek do ZUS i kwalifikują się do nich emeryci, renciści, a także osoby niepełnosprawne.

W przypadku emerytów i rencistów posiadających pozarolniczą działalność gospodarczą nie są oni zobowiązani opłacać składki zdrowotnej, jeżeli ich świadczenie emerytalne lub rentowe nie przekroczy wysokości minimalnego wynagrodzenia (obecnie 1680 zł). Dodatkowo muszą też spełniać jeden z poniższych warunków:

– uzyskiwać dodatkowe przychody z działalności w wysokości nieprzekraczającej miesięcznie 50 proc. kwoty najniższej emerytury (obecnie – 831,15 zł),

– opłacać podatek dochodowy przy wykorzystaniu metody karty podatkowej.

Obowiązku opłacania składki na ubezpieczenie zdrowotne nie mają także osoby prowadzące działalność gospodarczą i posiadające umiarkowany lub znaczący stopień niepełnosprawności, które spełniają powyższe warunki.

Zwolnieniem tym są też objęci emeryci i renciści, którzy jednocześnie posługują się dokumentem stwierdzającym posiadanie umiarkowanego lub znacznego stopnia niepełnosprawności. W takim wypadku nie ma znaczenia wartość uzyskiwanej emerytury lub renty.

Z ulg mogą skorzystać zarówno osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, jak i osoby będące wspólnikami przy prowadzeniu tej działalności.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo pracy, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Jak zyskać 1000 zł dodatku do emerytury?

Posted on 0

Niedawno wybraliśmy pomiędzy OFE i ZUS-em. Decyzja ta w pewnym stopniu zaważy na naszej finansowej przyszłości, ale jak pokazują najnowsze wyliczenia, niezależnie od wybranego wariantu, przyszła emerytura może nie być satysfakcjonująca. Jak sprawić, by była wyższa?

Kluczem do sukcesu jest systematyczność i odkładanie części swoich dochodów na przyszłość już przy podejmowaniu pierwszej pracy. Niestety, dla dwudziestokilkulatka emerytura jest czymś bardzo odległym. Dopiero wraz z wiekiem, najczęściej około czterdziestki, beztroska przechodzi w refleksję, czy świadczenia wypłacane przez państwo będą wystarczające w późniejszych latach życia. Obawa ta nie jest bezpodstawna. Obecnie przeciętna emerytura w Polsce stanowi około 60% ostatnich zarobków pracownika, ale szacuje się, że w przyszłości może wynieść zaledwie 35-40% ostatniej wypłaty.

Dzisiejszy czterdziestolatek, przy zarobkach rzędu 3000 zł miesięcznie na rękę, w wieku 67 lat może liczyć na ostatnie wynagrodzenie w wysokości 5200 zł, zakładając, że jego pensja będzie rosła rocznie w tempie 2% powyżej inflacji. W tej sytuacji jego emerytura z systemu obowiązkowego wyniesie nie więcej niż 2000 zł miesięcznie – wylicza Maciej Rogala, ekspert od systemów emerytalnych i właściciel serwisu Emerytariusz.pl.

Oszczędności czterdziestolatka

Załóżmy, że przykładowy czterdziestolatek, pan Piotr, będzie odkładał z każdej wypłaty 250 zł miesięcznie przez okres 27 lat. Po osiągnięciu wieku emerytalnego, tj. w wieku 67 lat chciałby otrzymać dodatek w wysokości 1000 zł miesięcznie, wypłacany przez okres 15 lat. Jak to osiągnąć?

Pan Piotr może pokusić się o ulokowanie środków na popularnej lokacie bankowej lub w funduszu pieniężnym, jednak oczekiwany zysk z takiej inwestycji kształtuje się na poziomie inflacji lub 1-2 punkty procentowe powyżej. To za mało. – Korzystając wyłączne z tej formy pomnażania kapitału w przyszłości otrzymamy dodatek w wysokości około 450-550 zł, czyli istotnie niższy od oczekiwanego – mówi Maciej Rogala.

Zysk 5% powyżej inflacji to minimum

Aby nasz bohater otrzymał miesięczny dodatek do emerytury w wysokości 1000 zł, musiałby pomnażać swoje oszczędności w tempie co najmniej 5% powyżej inflacji. Rezultat ten może osiągnąć inwestując np. w akcje spółek notowanych na giełdzie, kupując je samodzielnie lub za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych. Jak jednak podkreśla Maciej Rogala, powierzenie środków towarzystwu funduszy inwestycyjnych (w skrócie TFI), jest rozwiązaniem o wiele wygodniejszym i bezpieczniejszym. – Dzięki ulokowaniu kapitału w funduszu inwestycyjnym już od pierwszej składki minimalizujemy nieuniknione w przypadku akcji ryzyko, jako że fundusz inwestuje w wiele różnych spółek – tłumaczy Maciej Rogala.

Waldemar Wołos, dyrektor ds. rozwoju nowych produktów Union Investment TFI dodaje natomiast, że decydując się na inwestycję w akcje powinniśmy być świadomi mechanizmu zmian cen akcji w czasie, co przygotuje nas na wahania wartości inwestycji i pozwoli konsekwentnie, bez ulegania emocjom realizować założony przez nas cel.

Efektywnie i bez podatku

Zdaniem eksperta Union Investment TFI podstawą efektywnego planu emerytalnego jest regularne odkładanie niewielkich kwot. Wynika z tzw. efekt procentu składanego, który ma miejsce m.in. przy lokowaniu w fundusze inwestycyjne. – Na nasz przyszły zysk pracuje nie tylko powierzony przez nas kapitał, ale również wypracowane w toku inwestycji odsetki. Efekt ten możemy porównać do kuli śnieżnej, która im dalej się toczy, tym większa się staje – wyjaśnia Waldemar Wołos.

W przypadku inwestowania w akcje systematyczne wpłaty mają również zaletę, że prowadzą do uśredniania ceny, po której kupujemy papiery wartościowe bądź jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Dzięki temu unikamy ryzyka wpłacenia większej sumy pieniędzy „na górce”, tuż przed tym, jak giełda wejdzie w fazę cyklicznej bessy, której następstwem jest okresowy spadek wartości naszej inwestycji – dodaje.

Specjaliści radzą również, by odkładając na emeryturę korzystać ze specjalnie stworzonych do tego celu rozwiązań – np. IKE (Indywidualnego Konta Emerytalnego). Konto tego typu daje dostęp do różnych instrumentów finansowych, ale co najważniejsze – oferuje ulgę podatkową, którą pozwala znacząco zwiększyć finalną wartość inwestycji.

W przypadku IKE osoba oszczędzająca, która osiągnie wiek emerytalny jest zwolniona z podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki), który w przypadku każdego innego produktu finansowego – także lokaty bankowej – jest naliczany przy wypłacie środków.

Jak pokazują powyższe wyliczenia i wskazówki, nawet czterdziestolatek ma możliwości, by zabezpieczyć swoją emerytalną przyszłość. A że prognozowane świadczenia z systemu obowiązkowego nie wyglądają zbyt zachęcająco, z pewnością warto z tych możliwości skorzystać.

Źródło: Union Investment Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Posted in Biznes, Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Ostatni dzwonek na podjęcie decyzje w sprawie OFE i ZUS

Posted on 0

Najnowsze wyniki pokazują, że tylko 7 proc. osób chce nadal oszczędzać na emeryturę zostawiając część swoich oszczędności w funduszach emerytalnych. Jednym z powodów jest chaos informacyjny.

31 lipca 2014 r. to ostatni dzień na składanie oświadczeń, które oznaczają deklarację klientów OFE, aby ich dalsze składki nadal trafiały do otwartych funduszy emerytalnych (OFE). W innym wypadku, jeśli tego nie zrobią, całość składek automatycznie zostanie przekazana do ZUS. Jednak, o czym świadczą telefony do rzecznika, zdecydowana większość Polaków nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji takiego wyboru. To może doprowadzić do awantur w 2015 roku.

Do 25 lipca wysłano 971 tys. oświadczeń o wyborze OFE. Prognozuje się, że do końca lipca liczba chętnych do oszczędzania w OFE przewyższy milion. W opinii ekspertów to niewiele.

Małgorzata Rusewicz, szefowa Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych tłumaczy, że realne prawo do wyboru funduszu posiada 14 mln przyszłych emerytów, którym do osiągnięcia wieku emerytalnego pozostało ponad 10 lat. Nie dotyczy ich bowiem suwak bezpieczeństwa.

Eksperci uważają, że jedną z przyczyn małego zainteresowania dalszym oszczędzaniem w OFE jest niewystarczająco rozwinięty system informacyjny, który polega na tym, że osoby ubezpieczone nie są dostatecznie uświadomione w temacie zmian sposobu oszczędzania na emeryturę kapitałową.

Okazuje się, że 9 na 10 osób nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji wyboru między ZUS a OFE. Ubezpieczeni, którzy nie zamierzają w dalszym ciągu odkładać na emeryturę w prywatnych funduszach, są przekonani, że ich decyzja sprawi, iż wcześniej zapłacone składki natychmiast zostaną wycofane z OFE i kolejnego dnia trafią na subkonto prowadzone przez ZUS. Jednak tak nie będzie.

W ocenie ekspertów w przyszłym roku wybuchnie wielka awantura, kiedy otwarte fundusze emerytalne zaczną wysyłać byłym członkom listy z informacją o środkach zgromadzonych na kontach emerytalnych w OFE.

Na brak informacji zwraca również uwagę prawnik Karolina Miara twierdząc, że przyszli emeryci nie wiedzą, że zasada dobrowolności oszczędzania w OFE obejmuje tylko przyszłe składki. Nie wpływa zaś na likwidację konta w OFE.

W przyszłości, osoba, która nie będzie usatysfakcjonowana swoim wyborem, będzie mogła go zmienić podczas następnego okna transferowego. Zgodnie z założeniami ustawodawcy będzie ono otwarte od 1 kwietnia do 31 lipca 2016 r., a dalej co 4 lata.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Komu można przyznać rentę socjalną?

Posted on 0

Renta socjalna to świadczenie przyznawane osobom pełnoletnim, które nie są zdolne do wykonywania jakiejkolwiek pracy i zamieszkują na obszarze Polski. Świadczenie to wypłacane jest od 2003 roku przez organ emerytalny, czyli ZUS lub KRUS.

Aby uzyskać rentę socjalną, osoba ubiegająca się o to świadczenie lub jej przedstawiciel ustawowy musi złożyć stosowny wniosek.

Renta socjalna przysługuje osobie pełnoletniej w pełni niezdolnej do wykonywania pracy z powodu uszczerbku zdrowotnego w organizmie, które nastąpiło:

– przed ukończeniem 18. roku życia,

– w trakcie nauki w szkole lub uczelni wyższej, zanim ukończyła 25.rok życia,

– podczas studiów doktoranckich lub aspirantury naukowej.

Według prawa polskiego za osobę pełnoletnią uznaje się osobę, która skończyła 18 lat, a także kobietę, która zawarła związek małżeński po ukończeniu 16. roku życia, ale nie osiągnęła jeszcze wieku 18 lat.

Podstawą do nadania prawa do renty socjalnej jest również:

– orzeczenie wydane przez komisję lekarską o zaliczeniu do I lub II grupy inwalidzkiej,

– orzeczenie o stopniu niepełnosprawności,

– orzeczenie lekarza orzecznika wydane przed 1 października 2003 r. uprawniające do renty socjalnej na mocy regulacji o pomocy społecznej.

Na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dn. 25 czerwca 2013 r. renta socjalna przysługuje również osobom posiadającym obywatelstwo polskie, które przebywają tymczasowo poza terytorium Rzeczpospolitej Polskiej w celach edukacyjnych lub pobytu u rodziny.

W zależności od stopnia niezdolności do pracy i kondycji zdrowotnej lekarz orzecznik ZUS lub komisja lekarska może zadecydować o przyznaniu renty socjalnej na stałe jeżeli całkowita niezdolność do pracy jest trwała, lub rentę socjalną okresową – jeśli całkowita niezdolność do pracy jest stanem przejściowym. Bez względu na to, na jaki okres renta zostanie przyznana, wymogiem jest, aby osoba była całkowicie niezdolna do pracy.

Wysokość renty socjalnej jest stała i wynosi 84 proc. kwoty minimalnego świadczenia rentowego z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Objęta jest waloryzacją w trybie i zgodnie z regułami określonymi w przepisach ustawy emerytalnej. Od 1 marca tego roku kwota najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy to 844,45 zł.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , ,

Zakup okularów przez pracodawcę nie jest opodatkowany PIT

Posted on 0

Jeśli pracownik z własnej kieszeni zapłaci za okulary korekcyjne lub soczewki kontaktowe, a pracodawca odda mu za nie pieniądze, wówczas nie będzie on musiał odprowadzać składek na ubezpieczenie społeczne oraz zaliczki na PIT. Zwolnienie obejmuje jednak jedynie do szkieł przepisanych przez lekarza medycyny pracy po zdiagnozowaniu wady wzroku.

Przepisy określają, iż pracownikowi (zarówno zatrudnionemu na etacie, jak i praktykantowi), który przynajmniej połowę czasu pracy siedzi przed monitorem komputera, a z zaleceń lekarza wynika, że musi nosić okulary przysługuje sfinansowanie ich przez zakład pracy. Tak samo jest w przypadku soczewek kontaktowych. Najczęściej to pracodawca określa w wewnętrznych regulacjach kwotę, za jaką refinansuje pracownikowi nabycie okularów lub szkieł kontaktowych. Kwota ta powinna uwzględniać koszty szkieł korekcyjnych, oprawek i wykonanie.

Zwrócone zatrudnionemu koszty za zakup okularów lub soczewek korekcyjnych są zwolnione z oskładkowania ZUS oraz opodatkowania PIT. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Finansów w zakresie przepisów składkowych, nie uwzględnia się w nich wysokości świadczeń rzeczowych określonych przez przepisy o bezpieczeństwie i higienie pracy oraz ekwiwalentów tych świadczeń.  Z kolei według ustawy o PIT te świadczenia są zwolnione z objęcia podatkiem dochodowym. Jeżeli w firmie określony jest limit kwotowy, cena okularów wyższa niż limit nie korzysta ze zwolnienia.

W sytuacji, gdy pracownik nie zgłosi konieczności udania się do lekarza z przyczyn pogarszającego się wzroku i sam bez skierowania na profilaktyczne badania okresowe od pracodawcy pójdzie do okulisty, który stwierdzi konieczność posiadania okularów korekcyjnych – pracodawca naliczy od wartości okularów PIT oraz składki do ZUS – wówczas wydatek na sfinansowane okulary będzie przychodem po stronie pracownika.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo podatkowe, Prawo pracy, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Liczysz na emeryturę? Licz na siebie

Posted on 0

Starość to temat, którego unikamy. Nie chcemy przejmować się kwestią, która będzie nas dotyczyć dopiero za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego podkreślają jednak, że jest to problem, którym powinniśmy zająć się jak najszybciej. Zabezpieczenie swojej finansowej przyszłości jest bowiem tematem aktualnym zarówno dla dwudziesto-, jak i pięćdziesięciolatków.

 

Dlaczego powinniśmy planować już teraz?

Według danych dostarczonych przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w 2012 r., stopa zastąpienia w Polsce wynosiła 48,8%. Oznacza to, że przechodzący na emeryturę średnio otrzymywali świadczenia wynoszące niecałą połowę ostatniej pensji. Pesymistyczne prognozy podają jednak, że za 30 lat wartość ta spadnie do ok. 30%. – Problem ten dotyczy wielu krajów, także Polski. Jest to związane z procesem starzenia się społeczeństwa oraz zmianami w sposobie naliczania świadczeń – mówi Piotr Nowak, Expander, Związek Firm Doradztwa Finansowego. – Coraz większa liczba emerytów jest utrzymywana przez zmniejszającą się grupę osób aktywnych zawodowo. Ponadto wypłacane świadczenia są obliczane między innymi na podstawie uśrednionej prognozy długości życia. Im dłużej będziemy żyć, tym mniejsze będą nasze emerytury – dodaje.

 

Dziś na jednego emeryta pracują trzy osoby. Według danych ZUS w 2060 roku, w związku z niekorzystną demografią, będzie to już tylko jedna osoba. Z tej perspektywy samodzielne oszczędzanie wydaje się jedynym wyjściem pozwalającym zagwarantować sobie przyzwoity poziom życia na starość. Niestety niewielu z nas myśli o swojej przyszłości. Potwierdza to raport Expandera, KPF i Domu Kredytowego Notus, z którego wynika, że jedynie co dwudziesty Polak oszczędza z myślą o emeryturze[1].

 

Stoimy przed wyborem

Obecnie możemy zdecydować, czy składki, które przekazujemy na poczet przyszłej emerytury zostaną ulokowane w ZUS czy w ZUS i OFE. Termin składania deklaracji mija 31 lipca. Osoby, które nie złożą formularza, zostaną automatycznie zaliczone do grona płatników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Kolejne takie okno transferowe zostanie uruchomione dopiero w 2016 r., a następnie co kolejne cztery lata. – Warto pamiętać, że nasza decyzja nie wpłynie w sposób diametralny na wysokość wypłacanych w przyszłości świadczeń, w związku z niewielką sumą środków, które potencjalnie będą przekazane do funduszy – stwierdza Bernard Waszczyk, ekspert Open Finance i ZFDF. – Jeśli zdecydujemy się na dalszą przynależność do OFE, trafi tam jedynie 2,92% całej składki. Reszta wpłynie do ZUS, z czego 4,38% zostanie zapisanych na subkoncie. Warto o tym pamiętać, ponieważ środki zgromadzane w OFE, jak i na subkoncie w ZUS są dziedziczone, w przeciwieństwie do reszty składek – wyjaśnia ekspert.  

 

Umiesz liczyć? Licz na siebie

Jedynym pewnym wyjściem, które pozwoli przyszłemu emerytowi zachować dotychczasowy standard życia jest samodzielne oszczędzanie. Umożliwia to III filar, a więc produkty, na które decydujemy się dobrowolnie. Tworzą go IKE (indywidualne konta emerytalne) oraz IKZE (indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego). Każdy może założyć sobie takie rachunki, ale można posiadać jedynie po jednym takim produkcie. – Rozwiązania te są uregulowane ustawowo, istnieją np. limity wpłat – wyjaśnia Bernard Waszczyk, Open Finance, ZFDF. – Aktualnie na IKE możemy wpłacić 11 238 zł rocznie, natomiast na IKZE 1,2-krotność prognozowanego średniego wynagrodzenia, co oznacza 4 495,20 zł w 2014 roku. Aby zachęcić Polaków do tej formy oszczędzania, kapitał zgromadzony na tych kontach został zwolniony z 19-procentowego podatku Belki. Ulga przysługuje jednak dopiero, gdy wypłata nastąpi po osiągnięciu przez jego posiadacza odpowiedniego wieku. Wcześniejsze zabranie pieniędzy z konta będzie wiązało się z naliczeniem podatku. Środki, które wpłacimy na IKZE dodatkowo możemy odliczyć rozliczając się z fiskusem – dodaje.

 

Planując emeryturę warto zastanowić się też nad innymi produktami pozwalającymi gromadzić środki z myślą o spokojnej starości. Są to np. Plany Systematycznego Oszczędzania (PSO) lub polisy inwestycyjno-ochronne. Ponadto niektóre duże firmy proponują swoim pracownikom pracownicze programy emerytalne. – Rozwiązań, z których możemy korzystać jest bardzo wiele – wyjaśnia Piotr Nowak, Expander, ZFDF. – Przy ich wyborze powinniśmy wziąć pod uwagę nasze możliwości finansowe, wiek oraz kapitał, którym chcemy dysponować przechodząc na emeryturę. Decyzję warto skonsultować z renomowanym doradcą finansowym. Ważne, byśmy nie przekładali tej kwestii na później, lecz podjęli działania jak najszybciej. Im prędzej zaczniemy oszczędzać, tym mniejsze sumy będziemy musieli odkładać, by osiągnąć zamierzony cel, którym jest zapewnienie sobie godnego życia po przejściu na emeryturę – radzi ekspert.

 

Bądź przezorny, zacznij oszczędzać jak najszybciej. Dzięki temu obciążenie domowego budżetu będzie mniejsze.

Bądź systematyczny, regularnie odkładaj nawet małe kwoty pieniędzy. Ułatwieniem mogą być rozwiązania proponowane przez banki.

Bądź konsekwentny, nie finansuj bieżących potrzeb ze środków przeznaczonych na przyszłość.

Bądź rozważny, dobrze zastanów się nad wyborem produktu oszczędnościowego i skonsultuj decyzję ze specjalistą.

 

Źródło: ZFDF

 


[1] Trendy w oszczędzaniu  Polaków, raport Expander Advisors, KPF i Domu Kredytowego Notus, maj 2014

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Prawo, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , ,

Emerytura to nie tylko ZUS i OFE

Posted on 1

Zwiększa się liczba osób, które są świadome faktu, że bez względu na to czy wybiorą sam ZUS czy ZUS i OFE, ich świadczenia emerytalne będą niskie. Chociaż Polacy coraz chętniej podejmują działania w celu zapewnienia im satysfakcjonującego poziomu życia na emeryturze, nie zawsze wybierają odpowiedni sposób. Expander radzi, aby oszczędzanie na swoją przyszłość rozpocząć od analizy zalet każdego z rozwiązań.

 

Wśród wielu produktów finansowych, które mogą posłużyć gromadzeniu środków na dodatkową emeryturę, możemy znaleźć m.in. IKE, czyli indywidualne konto emerytalne, oraz IKZE – indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego. Oba rozwiązania przynoszą dodatkowo korzyści podatkowe. Ponadto w celu zabezpieczenia swojej sytuacji na emeryturze można skorzystać także z ubezpieczenia na życie i dożycie, programów systematycznego oszczędzania z UFK, produktów strukturyzowanych, funduszy inwestycyjnych czy wreszcie po prostu z lokat bankowych lub rachunków oszczędnościowych. Należy przy tym podkreślić, że oszczędzanie na emeryturę nie musi opierać się wyłącznie na jednym rozwiązaniu. Można skonstruować zdywersyfikowany portfel składający się z kilku produktów, o różnym horyzoncie czasowym.

 

IKE i IKZE są częścią trzeciego, czyli dobrowolnego filaru emerytalnego. Rozwiązania te oferują korzyści podatkowe, ale jednocześnie mają ograniczenia w postaci maksymalnych limitów wpłat. W przypadku IKE w tym roku limit wynosi 11 238 PLN, natomiast w IKZE jest on równy kwocie 4 495,20 PLN. Zaletą tego pierwszego jest fakt, że w momencie nabycia uprawnień emerytalnych zgromadzony kapitał będzie zwolniony z podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki). Z kolei drugi produkt umożliwia coroczne odliczanie wpłacanych składek od podstawy opodatkowania, co zwykle oznacza, że oszczędzający otrzyma zwrot części podatku. Przykładowo osoba która w 2014 roku dokona wpłaty
w wysokości 4495,20 zł będzie mogła odpisać od podstawy opodatkowania 809,14 zł (przy skali podatkowej 18%), 854,09 zł (przy skali podatkowej 19%) lub 1 438,46 zł (przy skali podatkowej 32%). Natomiast środki wypłacane z IKZE, po osiągnięciu wieku emerytalnego, będą pomniejszone o podatek ryczałtowy w wysokości 10%.

 

Kolejną grupę produktów stanowią ubezpieczenia na życie i dożycie służące gromadzeniu środków na emeryturę. Produkty tego typu systematycznie zyskują na popularności. Zawdzięczają to przede wszystkim temu, że już w momencie przystępowania do produktu ubezpieczony otrzymuje gwarancję tego ile wyniesie jego świadczenie. Może być ono wypłacone w postaci jednorazowej wypłaty na koniec umowy ubezpieczenia lub w postaci renty. Dodatkową zaletą jest to, że zapewniają ochroną ubezpieczeniową przez cały okres trwania produktu. Nie bez znaczenia jest również fakt, że wypłaty jakie otrzymuje klient zwolnione są z podatku od zysków kapitałowych. Osoby, które nie lubią podejmować ryzyka, za ich największą zaletę postrzegają jednak to, że nie są one powiązane z Ubezpieczeniowymi Funduszami Kapitałowymi, a zatem nie są obciążone ryzykiem inwestycyjnym.

 

Innym rozwiązaniem mogą być również programy systematycznego oszczędzania z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (UFK). Stanowią dobre rozwiązanie dla tych, którzy mają problemy z motywacją do oszczędzania. Dzięki temu, że zobowiązujemy się w umowie do opłacania składek w ustalonej wysokości, przez pewien ustalony okres czasu, wyrabiany jest w nas nawyk systematyczności. Tego typu produkty stanowią połączenie funkcji inwestycyjnej i ochronnej. Należy jednak zaznaczyć, że ochrona jest tutaj minimalna i ma za zadanie wypłacenie środków zgromadzonych na polisie w przypadku śmierci właściciela na rzecz osoby uposażonej (zazwyczaj z dodatkową premią) oraz odroczenie podatku od zysków kapitałowych do momentu wypłaty środków z produktu. Natomiast prawie cała kwota wpłacana przez klienta jest lokowana w wybrane przez niego fundusze inwestycyjne. Zaletą tego typu produktów są zazwyczaj niskie kwoty wejścia.

 

Z kolei dla osób, które posiadają już pewien kapitał na emeryturę, dobre rozwiązanie mogą stanowić produkty strukturyzowane lub fundusze inwestycyjne (zarówno te otwarte, jak i zamknięte).

 

Produkty strukturyzowane to alternatywa dla lokat i funduszy inwestycyjnych. Są też bezpieczniejsze od tych drugich, bowiem zapewniają gwarancję (całkowitą lub częściową) zwrotu zainwestowanych środków na koniec okresu trwania produktu, jednocześnie dając szansę na atrakcyjne zyski. Taka kombinacja możliwa jest dzięki połączeniu dwóch elementów: bezpiecznego (obligacje) i agresywnego (opcja). Celem pierwszego z nich, na którego zakup przeznacza się większość ze środków, jest ochrona zainwestowanego kapitału na koniec trwania produktu. Z kolei zadaniem drugiego elementu – opcji – jest wygenerowanie zysku. Można porównać ją do „zakładu” o to jak zachowa się w przyszłości dany instrument bazowy, np. indeks giełdowy, koszyk akcji, surowiec czy waluta. W przypadku powodzenia, opcja może przynieść atrakcyjne stopy zwrotu.

 

Ciekawym rozwiązaniem mogą okazać się także fundusze inwestycyjne zamknięte, które w  porównaniu do ich „otwartego” odpowiednika, mają znacznie większą swobodę inwestycyjną. Mogą inwestować np. w nieruchomości, udziały w spółkach niepublicznych, instrumenty pochodne, surowce, wierzytelności czy waluty. Fundusze tego typu tworzone są na ściśle określony czas oraz mają wyższe kwoty wejścia. Dodatkowo stosują ograniczenia dotyczące nabywania i zbywania certyfikatów inwestycyjnych. Przystąpić można do nich tylko w okresach tzw. subskrypcji (zapisów), natomiast w trakcie trwania inwestycji – odkupywanie certyfikatów możliwe jest tylko w ściśle określonych terminach.

 

Wśród innych rodzajów funduszy inwestycyjnych, istotny element portfela emerytalnego mogą stanowić fundusze obligacji korporacyjnych. Z pewnością będą one dobrym rozwiązaniem dla początkujących inwestorów, ponieważ samodzielna inwestycja w obligacje korporacyjne wymaga zarówno wiedzy, znajomości firmy, w którą inwestujemy, ale również obarczona jest ryzykiem niewypłacalności emitenta czy utratą płynności. Dobre fundusze obligacji korporacyjnych zapewniają dużą dywersyfikację portfela, co dodatkowo minimalizuje ryzyko inwestycyjne.

 

Piotr Nowak

Dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych i Ubezpieczeniowych

Źródło: Expander

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Giełda Papierów Wartościowych, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Poradnik konsumenta, Prawo, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Ustawa abolicyjna nie spełnia wymogów Konstytucji RP

Posted on 0

W opinii niektórych przedstawicieli rządu ustawa abolicyjna jest niekompletna i posiada rażące braki. Chodzi tu o brak objęcia ustawą osób, które w czasie, gdy były na emeryturze bądź rencie miały firmę. Kwalifikuje się to jako naruszenie zasady równości względem prawa.

Ustawa abolicyjna dotyczy osób, które między 1 stycznia 1999 r. a 28 lutego 2009 r. prowadziły działalność gospodarczą i z tego tytułu były zobowiązane do opłacania składek na ubezpieczenie społeczne i które mają możliwość skutecznego domagania się umorzenia niezapłaconych w tym okresie składek. Znajdująca się w Konstytucji RP zasada równości wobec prawa przewiduje, że abolicja składkowa powinna obejmować wszystkie osoby, które miały firmę w wyznaczonym okresie. Jednak okazuje się, że ponad rok od początku obowiązywania ustawy, ten warunek w dalszym ciągu nie został spełniony.

Regulacje ustawy abolicyjnej nie obejmują przedsiębiorców prowadzących w tym okresie działalność gospodarczą i będących w tym samym czasie emerytami lub rencistami. Byli oni zobowiązani do odprowadzania jedynie składki zdrowotnej. Na mocy ustawy abolicyjnej umorzenie składki na ubezpieczenie zdrowotne jest możliwe przy równoczesnym umorzeniu zaległych składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i wypadkowe.

W przypadku prowadzącej działalność gospodarczą osoby, która otrzymuje emeryturę lub rentę nie jest możliwe umorzenie zaległych składek na ubezpieczenie emerytalne, ponieważ nie jest zobowiązany do odprowadzania tych składek, co w konsekwencji oznacza, że nie można umorzyć też składek uiszczanych na ubezpieczenie zdrowotne. Takie pominięcie stanowi, zatem poważny błąd legislacyjny.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Biznes, Finanse, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Niezbędnik przedsiębiorcy, Polska, Prawo, Prawo pracy, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Emerytalna bieda nie tylko w Polsce

Posted on 0

Być może wielu z nas ma już dość straszenia niskimi emeryturami i pouczania, że trzeba więcej oszczędzać, traktując te argumenty jako typowo polskie narzekanie. Ale problem, wbrew pozorom, nie jest obcy starszym ludziom nawet z najbogatszych państw świata. I nie jest to wcale pocieszające. Większość systemów emerytalnych jest nieefektywna, a jednocześnie zbyt kosztowna.

 

Wśród powszechnych narzekań na niskie emerytury, niesprawny ZUS i niedobre OFE, przebijają się czasem tęskne, ale nie całkiem uzasadnione westchnienia, mówiące o podróżujących po całym świecie bogatych emerytach z Niemiec, Japonii, czy Stanów Zjednoczonych oraz wymarzonym przez niektórych polityków kanadyjskim modelu emerytur obywatelskich.

 

Do międzynarodowych porównań wysokości emerytur używa się różnych statystycznych miar, uwzględniających siłę nabywczą i wiele innych czynników. Statystyki jednak mają to do siebie, szczególnie w odniesieniu do zagadnień społecznych, socjalnych, czyli mających związek z poziomem i jakością życia, że nie oddają najczęściej nie tylko niuansów, ale faktycznego, choć subiektywnego odczucia ludzi w tej kwestii. Zamiast więc przytaczać zimne dane z tabelek, warto spojrzeć na emerytalne problemy także z nieco innej strony. Według danych niemieckiego ministerstwa pracy, w 2012 r. około 760 tys. emerytów, znajdujących się w przedziale wiekowym od 65 do 74 lat, zmuszonych było do podejmowania drobnych prac zarobkowych, by dorobić do skromnej emerytury. W porównaniu do sytuacji z 2000 r. liczba takich osób zwiększyła się aż o dwie trzecie. Kolejnych ponad 150 tys. staruszków pracowało na etacie.

 

Ponad 400 tys. niemieckich emerytów otrzymywało pomoc socjalną, a grono wnioskujących o nią także wyraźnie się zwiększało. Z przeprowadzonego kilka lat temu przez Komisję Europejską badania wynikało, że spośród pięciu brytyjskich 65-latków aż trzech musi utrzymać się z dochodów dużo niższych niż przeciętne. Z powodu niskich emerytur muszą oni oszczędzać na jedzeniu i innych codziennych wydatkach. A przecież mowa tu o sytuacji w dwóch najbogatszych krajach Europy.

 

Kryzys finansowy oczywiście sytuacji emerytów nie poprawił, a wręcz przeciwnie. W wielu krajach europejskich podwyższono wiek przechodzenia na emeryturę i obcięto nie tylko wiele przywilejów, ale wręcz wysokość świadczeń, bądź bezpośrednio, bądź poprzez zwiększenie ich opodatkowania. Dotyczyło to nie tylko najbardziej rozrzutnej pod względem emerytur Grecji, gdzie tak zwana stopa zastąpienia sięgała 96 proc. I raczej trudno spodziewać się, powrotu do „starych dobrych czasów”, a jeśli już to na krótko, gdyż problemy z ich finansowaniem w szybkim tempie będą narastać.

 

Jeśli już mowa o bogatych, to wypada zajrzeć także za ocean. W ostatnich dniach amerykański Instytut Badań Świadczeń Pracowniczych opublikował wyniki ankiety, z której wynika, że 43 proc. jej uczestników obawia się, że nie ma wystarczająco dużo pieniędzy, by spokojnie myśleć o starości. Warto przy tym zwrócić uwagę na typowy dla Amerykanów sposób myślenia, jak na zamieszkujących kolebkę wolnego rynku przystało. Respondenci mówią: obawiam się, bo mam za mało pieniędzy. Amerykański system świadczeń emerytalnych należy do najbardziej zindywidualizowanych i choć świadczeń socjalnych także w Stanach Zjednoczonych nie brakuje, to nikt nie liczy na ZUS i rząd, tylko liczy, ile ma na koncie. Zwolennikom modelu kanadyjskiego wypada zwrócić uwagę, że jego zasadniczym elementem nie jest państwowa emerytura obywatelska, ale oparty na systemie składek, niezależny od państwa, choć kontrolowany przez rząd fundusz, inwestujący zebrane pieniądze, a nie zapisujący je na kontach, jak nasz ZUS oraz trzeci, dobrowolny filar oszczędności prywatnych.

 

W wielu krajach nieco mniej wolnorynkowych, gdzie w finansowaniu emerytur spory udział ma państwo, także liczą się konkretne pieniądze, a nie bieżące transferowanie składek osób pracujących, do kieszeni emerytów. Tam problemem jest nie wysokość obciążeń obywateli i budżetu, ale efektywność inwestowania państwowych zresztą funduszy. Choć japoński gigant Government Pension Investment Fund, dysponujący aktywami o wartości prawie 1,3 bln dolarów, w zakończonym w połowie 2013 r. roku rozrachunkowym osiągnął rekordowo wysokie zyski, toczy się dyskusja nad zwiększeniem efektywności jego działalności inwestycyjnej. Podobną troskę wykazuje się wobec największego na świecie funduszu tego typu, czyli norweskiego Globalnego Rządowego Funduszu Emerytalnego, który w 2013 r. osiągnął stopę zwrotu sięgającą niemal 16 proc. Warto zwrócić uwagę, że podobny fundusz, którego środki pochodzą ze swoistego opodatkowania wydobycia surowców, posiada również Rosja. W Polsce dopiero niedawno zrealizowano podobny pomysł, z tą różnicą, że środki pochodzące z wydobycia trafiają do specyficznego funduszu, zwanego budżetem państwa, który natychmiast je przejada, więc o jakiejkolwiek efektywności trudno mówić. Podobnie pewnie będzie z zyskami z łupków, o ile w ogóle się pojawią.

 

Konkludując, trzeba wrócić do nudnych frazesów, że zostaje nam nie tyle i nie tylko wybór między ZUS i OFE, ile wybór metody połączenia niewydolnego systemu obowiązkowych, państwowych emerytur z dającym szansę na lepszą emeryturę, systemem własnych, prywatnych oszczędności.

 

Roman Przasnyski

Źródło: Open Finance

Posted in Finanse, Finanse osobiste, Inwestycje, Komentarze rynkowe, Polska, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , ,

Lekarze będą mieli obowiązek wystawiania elektronicznych zwolnień lekarskich

Posted on 0

W ubiegłym roku Resort Pracy i Polityki Społecznej przedstawił projekt dotyczący zmian w sposobie wystawiania zwolnień lekarskich. Założeniem jest wprowadzenie systemu elektronicznych zwolnień lekarskich, dzięki czemu poprawi się praca lekarzy i ZUSu.

Obecnie sporym problemem dla przedsiębiorców, ale także dla ZUSu jest zbyt częste branie przez pracowników zwolnień lekarskich, co wykorzystywane jest, aby przez określony czas nie wykonywać obowiązków zawodowych. Aktualnie ZUS nadzoruje zwolnienia wystawione na okres powyżej 7 dni. Tyle czasu ma ubezpieczony na złożenie papierowego zaświadczenia o niezdolności do pracy.

Od początku 2015 r. wejdą w życie nowe regulacje, zgodnie z którym zwolnienia lekarskie będą wystawiane w formie elektronicznej. Wdrożenie nowych regulacji pozwoli na kontrolę zwolnień lekarskich na okres krótszy niż 7 dni. Od następnego roku lekarze będą wystawiać zwolnienia w specjalnie do tego stworzonym systemie informatycznym. Jednakże, każde z nich będzie musiało zostać potwierdzone specjalnym certyfikatem sprawdzanym w systemie ePUAP. Dodatkowo lekarze będą mieli udostępniony profil informacyjny ubezpieczonego oraz płatnika składek. W systemie będą wprowadzone wszystkie najważniejsze dane dotyczące pacjenta.

Po wystawieniu e-zwolnienia osoba uprawniona jeszcze tego samego dnia będzie musiała wysłać je na elektroniczną skrzynkę ZUS. W przypadku zwolnień papierowych, doktorzy nadal będą mogli je wypisywać. Jednak, aby tak się stało płatnik sam musi powiadomić o tym lekarza. Taka konieczność nastąpi w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie ma profilu informacyjnego płatnika składek na ubezpieczenie społeczne. Niezależnie od tego, takie ubezpieczenie także będzie musiało zostać przesłane do ZUS w formie elektronicznej. W takim wypadku lekarz na dokonanie tego będzie miał 3 dni.

Joanna Walerowicz

limetka.pl

Posted in Finanse, Polska, Prawo, Ubezpieczenia, Wiadomości | Tagged , , , , , , , , , , , , ,